Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 8 kwietnia 2009 r.

V CSK 385/08

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 385/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 kwietnia 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Gerard Bieniek (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Krzysztof Strzelczyk

SSN Hubert Wrzeszcz

Protokolant Izabella Janke

w sprawie z powództwa Skarbu Państwa - Dyrektora Izby Celnej w G.

przeciwko C. Ż.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 8 kwietnia 2009 r.,

skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego

w […]

z dnia 15 kwietnia 2008 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 15.04.2008 r. oddalił apelację pozwanego

wniesioną od wyroku Sądu Okręgowego, który wyrokiem z dnia 20.09.2007 r.

zasądził od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – dyrektora Izby Celnej w G.

kwotę 638.339,60 zł z ustawowymi odsetkami. W sprawie tej dokonano

następujących ustaleń faktycznych:

Uchwałą z dnia 22.02.1992 r. wspólnicy spółki z o.o. pod nazwą Korporacja

Przemysłowo-Handlowa „R.” powierzyli pozwanemu funkcję prezesa zarządu

spółki. W maju 1994 r. doszło do zmiany nazwy spółki na „L.” Decyzją z dnia

26.07.1993 r. Urząd Celny ustalił cło w stosunku do zgłoszeń celnych importu nr

53/0205 z dnia 11.07.1991 r., nr 55/0205 z 17.07.1991 r., nr 58/0705 z 29.07.1991

r., nr 66/0205 z 5.08.1991 r. oraz 71/0205 z 11.08.1991 r. i jednocześnie wezwał

spółkę „R.” do zapłaty kwoty 2.011.025,00 zł (przed denominacją) jako różnicy

między cłem należnym a faktycznie zapłaconym. Główny Urząd Ceł utrzymał tę

decyzję w mocy, a Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 27.10.1995 r. oddalił

skargę spółki „R”. Ustalono, że spółka L.” po zmianie nazwy spółki „.” od 1994 r.

nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej oraz nie posiadała majątku w

postaci nieruchomości bądź ruchomości, a płynność finansową posiadała do

1991/92. Postanowieniem z dnia 9.10.1995 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek o

ogłoszenie upadłości spółki „L.” wobec braku majątku na pokrycie kosztów

postępowania. W dniu 13.03.1998 r. poborca skarbowy udał się do spółki „L.” w

celu przeprowadzenia egzekucji należności strony powodowej, jednak czynności

egzekucyjnych nie udało się dokonać, gdyż spółka opuściła wynajmowane

pomieszczenie, nie regulując należności za kilka miesięcy.

W dniu 15.11.2002 r. spółka „L.” wystąpiła o restrukturyzację należności

celnej wynikającej z decyzji Urzędu Celnego z dnia 26.07.1993 r. Ostatecznie – po

ponownym rozpoznaniu sprawy – decyzją z 11.05.2006 r. Naczelnik Urzędu

Celnego umorzył postępowanie restrukturyzacyjne. Decyzję tę organ II instancji

utrzymał w mocy, zaś Wojewódzki Sąd Administracyjny postanowieniem z

3

15.12.2006 r. odrzucił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny w dniu 2.04.2007 r.

oddalił skargę kasacyjną spółki „L.”

W sprawie ustalono nadto, że sporządzony na 31.12.1993 r. bilans spółki

„R.” nie przedstawiał rzetelnie sytuacji finansowej spółki. Pominięcie zobowiązania

z tytułu należnego cła w wysokości 201.102,50 zł oraz odsetek w wysokości

15.565,88 zł spowodowało wykazanie zysku w kwocie 54.785,69 zł, zamiast straty

wynoszącej 161.882,69 zł. Uwzględniając wynik za 1992 r. łączna strata wynosiła

571.546,18 zł przy realnym kapitale własnym spółki w wysokości 501.20783 zł.

Oznacza to, że straty przewyższały kapitał spółki o 70.338,35 zł. Należności i

roszczenia w kwocie 279.637,73 zł wykazane na dzień 31.12.1993 r. były w

znacznej części nierealne. Nie utworzono rezerw na te należności. Sąd I instancji

ustalił, że biorąc pod uwagę stan finansowy spółki na dzień 31.12.1993 r., gdyby

wówczas zgłoszono wniosek o upadłość Spółki to uregulowanie zobowiązań

byłoby możliwe w granicach 80-90%.

Dokonując oceny prawnej zgłoszonego żądania w świetle tych ustaleń

faktycznych Sąd I instancji uznał, że zachodzą przesłanki odpowiedzialności

pozwanego na podstawie art. 298 k.h. Strona powodowa wykazała, że egzekucja

przeciwko spółce okazałaby się bezskuteczna. Uprzednie prowadzenie egzekucji

przeciwko Spółce nie było potrzebne, skoro zebrany w sprawie materiał dowodowy

wskazuje, że Spółka nie posiadała żadnego majątku.

Ocenę te podzielił Sąd Apelacyjny, oddalając apelację pozwanego. Sąd ten

nie podzielił zarzutu niewykazania bezskuteczności egzekucji wobec spółki, co

warunkowałoby odpowiedzialność pozwanego. Podniósł, że okoliczność, iż

powodowy Skarb Państwa nie wszczął egzekucji w okresie między 4.11.1993 r.

a końcem roku 1993, nie może samo przez się przesądzać, że przesłanka

bezskuteczności egzekucji nie została wykazana, skoro w tym czasie spółka

dysponowała majątkiem umożliwiającym wyegzekwowanie należności.

Sąd Apelacyjny uznał, że nawet przy przyjęciu, iż powodowy Skarb Państwa był

jedynym wierzycielem Spółki, możliwa jest odpowiedzialność pozwanego na

podstawie art. 298 § 2 k.h. Odnośnie przedawnienia roszczenia wskazano,

że w rachubę wchodzi 3 - letni termin z art. 442 k.c., który jednak rozpoczął swój

4

bieg z dniem 13.03.1998 r., kiedy poborca podatkowy stwierdził brak możliwości

egzekucji.

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył pozwany wnosząc skargę kasacyjną.

W ramach podstawy kasacyjnej z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. zarzucił naruszenie art.

298 § 1 i 2 kodeksu handlowego przez niewłaściwe zastosowanie; art. 83 ust. 3-5

ustawy z dnia 28.12.1989 r. – Prawo celne (Dz.U. z 1994 r., Nr 71, poz. 312 ze zm.)

przez niezastosowanie; art. 442 § 1 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie.

Nadto w ramach podstawy kasacyjnej z art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c., zarzucił

naruszenie art. 328 § 2 k.p.c., co miało istotny wpływ na wynik sprawy.

Wskazując na powyższe pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku

i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa względnie

przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Wstępnie należy zauważyć, że w uchwale składu 7 sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 7.11.2008 r. III CZP 72/08 (OSNC 2009, nr 2, poz. 20)

przyjęto, że „do roszczeń wierzycieli spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością przeciwko członkom jej zarządu (art. 299 k.s.h.) mają

zastosowanie przepisy z o przedawnieniu roszczeń o naprawienie szkody

wyrządzonej czynem niedozwolonym”. W uchwale tej przesądzono więc, że

odpowiedzialność przewidziana w art. 299 k.s.h ma charakter

odszkodowawczy, a nie gwarancyjny [za cudzy dług]. Jak to podkreślono

w uzasadnieniu, jeżeli od przewidzianej w art. 299 k.s.h. odpowiedzialności

można uwolnić się przez wykazanie braku szkody, to odpowiedzialność ta

musi być uznana za odpowiedzialność odszkodowawczą. Skoro zaś art. 299

k.s.h. nie zawiera nowej regulacji, lecz powtarza, jedynie ze zmianami

redakcyjnymi, treść art. 298 k.h., to nie sposób odpowiedzialności z art. 298

k.h. (który ma zastosowanie w niniejszej sprawie) zakwalifikować inaczej,

niż odpowiedzialność odszkodowawczą. Takie zakwalifikowanie charakteru

tej odpowiedzialności powoduje określone konsekwencje. Jak to wskazał

Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały III CZP 72/08 (wyżej powołanej)

przyjęcie, że członkowie zarządu ponoszą na podstawie art. 299 k.s.h.

5

(odpowiednio na podstawie art. 298 k.h.) odpowiedzialność

odszkodowawczą deliktową, wyklucza możliwość podnoszenia przez

członków zarządu względem wierzycieli spółki zarzutu przedawnienia

roszczenia, na którego bezskuteczność egzekucji wierzyciele się powołują.

Taka możliwość obrony ze strony członków zarządu nie wchodzi - przy

kwalifikacji ich odpowiedzialności jako mającej charakter odszkodowawczy –

w ogóle w grę. Tym samym nie jest uzasadniony podniesiony w skardze

kasacyjnej zarzut naruszenia art. 83 ust. 3-5 ustawy z dnia 28.12.1998 r. –

Prawo celne (Dz.U. z 1994 r. Nr 71, poz. 312 z zm.), w świetle którego

roszczenie wobec Spółki L. uległo przedawnieniu, co uniemożliwia ustalenie

subsydiarnej odpowiedzialności pozwanego - jako prezesa zarządu na

podstawie art. 298 § 1 k.h. Nie rozstrzygając więc, czy istotnie roszczenie

strony powodowej wobec spółki uległo przedawnieniu stwierdzić należy, że

nawet gdyby roszczenie było przedawnione, to nie jest wykluczona

odpowiedzialność pozwanego za szkodę na podstawie art. 298 § 1 k.h.

2. W uchwale z dnia 27.051993 r. III CZP 61/93 (OSNCP 1994, nr 1, poz. 7)

Sąd Najwyższy stwierdził jednoznacznie, że ogłoszenie upadłości może

nastąpić tylko wówczas, gdy istnieje co najmniej dwóch wierzycieli podmiotu

gospodarczego, którego „dotyczy wniosek”. Uchwała ta zapadła na gruncie

prawa upadłościowego z 1934 r. i zachowała aktualność pod rządem ustawy

z dnia 28.02.2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. Nr 60, poz.

535 ze zm.). Wskazuje na to wyraźnie treść art. 1 ust. 1 tej ustawy, z której

wynika, iż postępowanie upadłościowe musi być wspólnym postępowaniem

wierzycieli, podjętym w celu dochodzenia roszczeń od niewypłacalnego

przedsiębiorcy lub innego podmiotu. Tym samym wykluczono możliwość

prowadzenia postępowania upadłościowego w stosunku do dłużnika, gdy

w sprawie występuje tylko jeden wierzyciel. Pozwany ma więc - co do

zasady - rację, twierdząc, że jeśli istnieje tylko jeden wierzyciel, to – nawet

przy spełnieniu innych przesłanek – brak podstaw do złożenia wniosku

o ogłoszenie upadłości. Rzecz jednak w tym, czy taka sytuacja zachodziła

w niniejszej sprawie.

6

W skardze kasacyjnej twierdzi się, że poza sporem pozostawał fakt, że na

dzień 31.12.1993 r., czyli na dzień, kiedy zasadne było złożenie wniosku

o upadłość, jedynym wierzycielem spółki L. był pozwany Skarb Państwa. Analiza

zebranego w sprawie materiału dowodowego nie potwierdza tego zarzutu. W

szczególności wniosku pozwanego nie potwierdza opinia biegłego opracowana na

zlecenie Sądu Okręgowego (k. 220-227), będąca w tym zakresie podstawą ustaleń

faktycznych. W konkluzji tej opinii wyraźnie przecież stwierdzono, że na dzień

31.12.193 r. struktura zobowiązań spółki „L.” przedstawiała się następująco: -

naliczone cła 201.102,50 zł; odsetki od cła –15.565,88 zł, odsetki i składki ZUS –

1322,59 zł; zobowiązania z tytułu dostaw i inne – 30.723,40 zł. Z powyższego

wynika więc jednoznacznie, że wprawdzie należności powodowego Skarbu

Państwa stanowiły najpoważniejszą pozycję w zadłużeniu Spółki „L.”, ale obok

tego istniały inne zobowiązania, wobec innych wierzycieli. Zaprzecza to twierdzeniu

pozwanego, że powodowy Skarb Państwa był na dzień 31.12.1993 r. jedynym

wierzycielem Spółki „L.”, a zatem nie było w ogóle możliwe złożenie wniosku o

ogłoszenie upadłości tej Spółki. W tych okolicznościach bezprzedmiotowe staje się

rozważanie zagadnienia, czy brak przesłanek do wszczęcia postępowania

upadłościowego z uwagi na istnienie tylko jednego wierzyciela, wyłącza

odpowiedzialność członka zarządu na podstawie art. 298 § 1 k.h.

3. Kolejny zarzut naruszenia art. 298 § 1 k.h. wnoszący skargę kasacyjną

uzasadnia tym, że Sąd Apelacyjny błędnie przyjął, że wierzyciel wykazał

przesłankę bezskutecznej egzekucji, której spełnienie warunkuje odpowiedzialność

z art. 298 § 1 k.h. Zarzuca się, iż powodowy Skarb Państwa dysponował

w listopadzie 1993 r. ostateczną decyzją prezesa Głównego Urzędu Ceł i miał

w tym czasie możliwość uzyskania zaspokojenia swoich wierzytelności celnych.

Strona powoda nie podjęła jednak wówczas czynności egzekucyjnych. Wskazując

na te okoliczności pozwany odwołał się także do poglądu wyrażanego przez Sąd

Najwyższy w wyroku z dnia 24.06.2004 r. III CK 107/05 (OSNC 2005, nr 6,

poz. 100), w którym przyjęto, że „członek zarządu spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością nie odpowiada za jej zobowiązania na podstawie art. 298 k.h.

w sytuacji, gdy wierzyciel nie uzyskuje zaspokojenia ze względu na zaniechanie

podjęcia egzekucji przeciwko spółce w stosownym czasie”.

7

Podejmując ten wątek należy przede wszystkim zwrócić uwagę na to, że

prowadzenie egzekucji jest uprawnieniem wierzyciela. Może on wszcząć

postępowanie egzekucyjne wtedy, gdy jego świadczenie nadal nadaje się do

egzekucji. Nie znajduje uzasadnienia wymaganie od wierzyciela, aby prowadził on

egzekucję wówczas, gdy ma ona szanse powodzenia. Oczywiście takie

postępowanie leży w interesie wierzyciela, ale jest to jego wybór, czy i kiedy chce

wyegzekwować swoje roszczenie. Z powołanego orzeczenia Sądu Najwyższego

można wyprowadzić wniosek, że na wierzycielu ciąży obowiązek przeprowadzenia

egzekucji wtedy, gdy dłużnik ma jeszcze majątek. W konsekwencji można

twierdzić, że jeśli tego nie uczyni, to tym niejako sam doprowadził do bezskutecznej

egzekucji. Takiego poglądu skład orzekający w niniejszej sprawie nie podziela.

W istocie rzeczy jego przyjęcie oznacza, że obciąża się częściowo wierzyciela

ryzykiem uszczuplenia majątku dłużnika, który miał służyć na zaspokojenie jego

roszczeń, w imię ochrony członków zarządu, którzy do tego uszczuplenia

doprowadzili. Takie wyważenie interesów stron trudno uznać za racjonalne

i zgodne z celem art. 298 k.h. Na tle tego przepisu w ogóle nie ma potrzeby badać,

kto i w jaki sposób doprowadził do niemożliwości zaspokojenia z majątku spółki.

Jeśli bezskuteczność egzekucji stała się faktem, to oznacza, iż wierzyciel nie może

uzyskać zaspokojenia, choć roszczenie nadal mu przysługuje. To zaś oznacza,

iż spełniona została podstawowa przesłanka odpowiedzialności.

Odmienne stanowisko prowadziłoby w istocie do wykreowania dodatkowej

przesłanki odpowiedzialności członków zarządu spółki z o.o., którą można ująć

opisowo jako brak winy wierzyciela w zaistnieniu bezskuteczności egzekucji.

Treść art. 298 § 1 k.h. nie daje ku temu jakichkolwiek podstaw. W konsekwencji nie

można uznać za uzasadniony zarzut zawarty w skardze kasacyjnej, że powodowy

Skarb Państwa nie wykazał spełnienia przesłanki bezskuteczności egzekucji, skoro

nie podjął czynności egzekucyjnych we właściwym czasie tj. pod koniec 1993 r.,

kiedy majątek spółki pozwalał na zaspokojenie jego należności w znacznym

stopniu. Na marginesie należy jedynie zauważyć, że spółka „L.” (wówczas

Korporacja Przemysłowo-Handlowa „R.”) zaskarżyła decyzję prezesa Głównego

Urzędu Ceł do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który dopiero wyrokiem z dnia

27.10.1995 r. oddalił skargę Korporacji. Wniesienie skargi do Naczelnego Sądu

8

Administracyjnego wstrzymało wykonanie decyzji prezesa Głównego Urzędu Ceł

w dniu 4.11.1993 r.

4. Przyjmując w powołanej uchwale III CZP 72/08, że do roszczenia w art.

299 k.s.h. (art. 298 k.h.) mają zastosowanie przepisy o przedawnieniu roszczeń

o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, Sąd Najwyższy

wskazał, iż przewidziany w art. 442 § 1 k.c. trzyletni termin przedawnienia biegnie

w przypadku roszczenia wywodzonego z art. 299 § 1 k.s.h. na ogół od dnia

bezskuteczności egzekucji wierzytelności objętej tytułem egzekucyjnym

wystawionym przeciwko spółce. Z reguły bowiem już w chwili, gdy egzekucja tej

wierzytelności okazuje się bezskuteczna, wierzyciele spółki dowiadują się

o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Sąd Apelacyjny przyjął -

w ślad za twierdzeniem powodowego Skarbu Państwa – że za moment uzyskania

przez Skarb Państwa jako wierzyciela informacji, iż wyegzekwowanie należności od

Spółki nie jest możliwe „można uznać” dzień, w którym poborca podatkowy

stwierdził brak możliwości egzekucji tj. 13.03.1998 r. Jest to o tyle istotne, że

powództwo wyznaczono w dniu 14.04.2000 r., a więc przed upływem terminu

przedawnienia.

W skardze kasacyjnej kwestionuje się tę ocenę podnosząc, powodowy Skarb

Państwa jako wierzyciel w istocie powziął wiadomość o bezskuteczności egzekucji

wobec spółki „L.” znacznie wcześniej. Nie sposób bowiem pominąć faktu, że

postanowieniem z dnia 9.10.1995 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek o ogłoszenie

upadłości spółki wobec braku majątku wystarczającego na zaspokojenie kosztów

postępowania. Bieg 3-letniego terminu przedawnienia rozpoczął się w pierwszym

momencie, gdy powodowy Skarb Państwa – jako wierzyciel miał wszelką

sposobność przekonać się o niewypłacalności Spółki, a bez wątpienia podstawą

do uzyskania takiego przekonania było powzięcie wiadomości – na podstawie akt

postępowania upadłościowego – iż nastąpiło oddalenie wniosku o ogłoszenie

upadłości Spółki z braku środków na pokrycie kosztów postępowania

upadłościowego.

Nad zasadnością tych zarzutów trudno przejść do porządku dziennego, jeśli

uwzględni się następujące okoliczności:

9

Po pierwsze prawidłowo sporządzony bilans spółki „R.” (po zmianie nazwy

„L.”) na koniec 1993 r. uzasadniał złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości. Już

wówczas – jak ustalono – zaistniał stan niewypłacalności Spółki, a wierzytelności

powodowego Skarbu Państwa – jako jednego z wierzycieli mogłoby być w

postępowaniu upadłościowym zrealizowane w granicach 80-90%. Z samych

twierdzeń powodowego Skarbu Państwa (k. 468) wynika, że pierwsze wezwanie

o uiszczenie należności zostało doręczone Spółce „L.” w dniu 8.12.1993 r. To

wezwanie nie spowodowało żadnego efektu, jednak brak dowodów na to, aby

strona powodowa w tym czasie podejmowała dalsze czynności związane z

realizacją jej wierzytelności.

Po drugie, decyzja prezesa Głównego Urzędu Ceł uzyskała atrybut

prawomocności z dniem 27.10.1995 r. w wyniku oddalenia skargi Spółki „L.” przez

Naczelny Sąd Administracyjny. Nastąpiło to po oddaleniu w dniu 9.10.1995 r. przez

Sąd Rejonowy wniosku o ogłoszenie upadłości Spółki „L.” z powodu braku środków

na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego. Trudno o bardziej dobitny

dowód na niewypłacalność spółki. Mimo to brak ustaleń, aby powodowy Skarb

Państwa po prawomocności decyzji z dniem 27.10.1995 r. podejmował jakiekolwiek

czynności zmierzające do zrealizowania swojej wierzytelności. Takie czynności

podjęto dopiero w marcu 1998 r., kiedy poborca skarbowy stwierdził brak

możliwości egzekucji. Oczywiście wszczęcie postępowania egzekucyjnego jest

uprawnieniem wierzyciela, wszakże chodzi o ustalenie, kiedy powodowy Skarb

Państwa powziął wiadomość o stanie bezskuteczności egzekucji. Nie ulega przy

tym wątpliwości, że bezskuteczność egzekucji nie wymaga stwierdzenia w sposób

formalny np. postanowieniem o umorzeniu postępowania egzekucyjnego

względnie oddaleniem wniosku o upadłość ze względu na brak środków na

pokrycie kosztów postępowania upadłościowego. Także inne sposoby wykazania

bezskuteczności egzekucji są dopuszczalne. W wyroku z dnia 6.06.2003 r. V CKN

416/01 (MoP 2004, nr 2, s. 80) Sąd Najwyższy stwierdził, że bezskuteczność

egzekucji może być wykazana na podstawie każdego dowodu, z którego wynika, że

spółka nie ma majątku pozwalającego na zaspokojenie wierzyciela pozywającego

członków zarządu. Jeśli więc uwzględnić fakt, iż w 1995 r. oddalono wniosek o

ogłoszenie upadłości spółki z braku środków gwarantujących pokrycie kosztów

10

postępowania upadłościowego, a nadto – jak wynika z niekwestionowanych ustaleń

– Spółka „L.” od 1994 r. nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej i nie

posiadała majątku, to zastrzeżenia wzbudza stanowisko Sądu Apelacyjnego, który

przyjął – w ślad za twierdzeniami powodowego Skarbu Państwa – że

o bezskuteczności egzekucji strona powodowa powzięła wiadomość dopiero

w marcu 1998 r.

Po trzecie, samo stwierdzenie Sądu Apelacyjnego, że „za moment uzyskania

przez powoda takiej świadomości można uznać dzień (...) wskazuje, że jest to

ustalenie dokonane bez zweryfikowania prawdziwości twierdzenia powodowego

Skarbu Państwa. Taka zaś weryfikacja była w okolicznościach sprawy niezbędna,

jeśli uwzględnić, że stan niewypłacalności spółki „L.” zaistniał już w 1993 r.,

od 1994 r. spółka ta nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej i nie miała

żadnego majątku, zaś w październiku 1995 r. oddalono wniosek o ogłoszenie

upadłości spółki z braku środków na pokrycie kosztów postępowania

upadłościowego.

Z tych przyczyn, na podstawie art. 39815

k.p.c., orzeczono jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.