Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 7 maja 2009 r.

IV CSK 14/09

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 14/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 maja 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Irena Gromska-Szuster (przewodniczący)

SSN Wojciech Katner (sprawozdawca)

SSN Kazimierz Zawada

w sprawie z powództwa E.F.

przeciwko M.C. i A.C.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 7 maja 2009 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 29 kwietnia 2008 r., sygn. akt [...],

oddala skargę kasacyjną.

2

Uzasadnienie

Powód, w związku z wypowiedzeniem umowy spółki cywilnej ze skutkami na

31 marca 2001 r., wystąpił przeciwko pozwanym, jako wspólnikom w tej spółce

o zapłatę określonych kwot z tytułu rozliczenia swojego udziału w spółce, w tym

też przyznania mu na własność samochodu lub jego równowartości, jak też

solidarnego przejęcia zobowiązań wynikających z działalności spółki, wraz

z zobowiązaniami przypadającymi na powoda jako wspólnika. Pozwani wnosili

o oddalenie powództwa, podnosząc zwłaszcza wysoką stratę bilansową spółki na

dzień wystąpienia z niej wspólnika. Powód wniósł kolejny pozew, tym razem

dotyczący rozliczenia się ze wspólnikami z bezumownego korzystania z połowy

nieruchomości powoda przez spółkę jawną, w jaką przekształciła się w grudniu

2001 r. spółka cywilna pozwanych na podstawie art. 26 § 4 k.s.h. Po zarządzeniu

Sądu Okręgowego w G. z dnia 12 czerwca 2003 r. o łącznym rozpoznaniu obu tych

spraw, powód ostatecznie wniósł o zasądzenie solidarnie od pozwanych kwoty

złotych 574.389,85.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo w całości opierając rozstrzygnięcie na art.

871 k.c. Postępowanie przeciwko wspomnianej spółce jawnej zostało umorzone

z racji ogłoszenia upadłości tej spółki (art. 1821

§ 1 k.p.c.).

W wyniku apelacji powoda Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 29 kwietnia 2008

r. zmienił wyrok Sądu I instancji w ten sposób, że zasądził na rzecz powoda kwotę

złotych 97.838,60, uznając za zasadny zarzut powoda co do wadliwego

uwzględnienia potrącenia należności za korzystanie przez niego z wymienionego w

pozwie samochodu.

W skardze kasacyjnej powoda, opartej na art. 3983

§ 1 pkt 1 i 2 k.p.c.

zarzucono powyższemu wyrokowi naruszenie prawa materialnego przez przyjęcie

za podstawę rozstrzygnięcia w sprawie art. 875 k.c., zamiast art. 871 k.c. oraz

przepisów prawa procesowego przez naruszenie art. 378 § 1 k.p.c. i art. 233 k.c.

wskutek nierozpoznania zarzutu apelacji powoda, dotyczącego naruszenia art. 871

k.c., jak również naruszenie przepisów postępowania cywilnego poprzez przyjęcie,

że pozwani w piśmie z dnia 14 maja 2004 r. nie uznali roszczenia powoda.

3

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.

Pierwsza kwestia, która wymaga rozpatrzenia, to konsekwencje prawne

przekształcenia spółki cywilnej w spółkę jawną na podstawie art. 26 § 4 k.s.h.

Zgodnie z dominującym stanowiskiem, wzmocnionym dodatkowo przez nowelizację

powyższego przepisu ustawą z dnia 12 grudnia 2003 r. przekształcenie to jest

w rezultacie przeistoczeniem stosunku prawnego spółki: ze spółki cywilnej w spółkę

handlową osobową – spółkę jawną. Odróżnia to ten szczególny sposób

przekształcenia, jak go określa ustawodawca w art. 26 § 4 k.c. od właściwego

przekształcenia spółek handlowych, unormowanego w art. 551 i nast. k.s.h. W razie

przekształcenia dokonanego na podstawie art. 26 § 4 k.s.h. nie następuje

rozwiązanie jednego stosunku prawnego spółki i nawiązanie nowego takiego

stosunku innego rodzaju spółki handlowej, tylko spółka cywilna w ramach tego

samego stosunku spółki staje się spółką jawną, nie tworząc nawet nowej umowy,

erygującej tę spółkę, tylko dotychczasową umowę spółki cywilnej dostosowując do

wymagań umowy spółki jawnej (art. 26 § 6 k.s.h.). Taka szczególna konstrukcja

obrazuje ratio legis ustawodawcy, sprawiając, że spółka jawna kontynuuje prawa

i obowiązki spółki cywilnej, jako umowy jej wspólników (art. 860 k.c.). Jest to zatem

ten sam podmiot, tylko występujący w obrocie w nowej postaci organizacyjno-

prawnej. Dlatego po pewnych wahaniach orzecznictwa (zob. wyrok SN z dnia

8 lipca 2003 r., IV CK 13/03, Glosa 2005, nr 1, s. 17; postanowienie SN z dnia

23 czerwca 2004 r., V CZ 53/04, Glosa 2005, nr 2, s. 23; postanowienie SN z dnia

7 lipca 2004 r., I CK 79/04, Glosa 2006, nr 1, s. 9) zwyciężyło słuszne przekonanie,

reprezentowane także przez przedstawicieli doktryny, że spółka jawna, będąca

rezultatem „przeistoczenia” się spółki cywilnej staje się właścicielem ruchomości

i nieruchomości dotychczasowej wspólności łącznej wspólników tej spółki, bez

potrzeby dokonywania jakichkolwiek dodatkowych czynności prawnych, a tylko

zgłaszając do odpowiednich rejestrów, ksiąg wieczystych itp. Wstępując ex lege

w stosunki materialnoprawne spółki cywilnej (wspólników spółki cywilnej) wstępuje

też w stosunki procesowe, np. jako strona toczącego się już postępowania

sądowego ze wszelkimi uprawnieniami strony, zachowaniem terminów,

obowiązków dowodowych itp. Przed wspomnianą wyżej nowelizacją k.s.h. z 2003 r.

4

za podstawę prawną takiego rozumienia skutków przekształcenia trafnie

przyjmowany był, odpowiednio stosowany art. 553 k.s.h., choć nieraz nawet wprost

nie wymieniany w orzeczeniu (zob. uchwałę SN z dnia 12 marca 2003 r., III CZP

96/02, OSNC 2004, nr 1, poz. 2), obecnie wynika to wprost z art. 26 § 5 k.s.h., co

znalazło też wyraz w postanowieniu SN z dnia 14 stycznia 2005 r., III CK 178/04

(Lex nr 453793) oraz w wyroku SN z dnia 9 stycznia 2008 r., III CSK 196/07 (Lex nr

361445).

Przyjęcie powyższego stanowiska powoduje, że w przedmiotowej sprawie

nie nastąpiło rozwiązanie spółki cywilnej, a zatem do rozliczeń między wspólnikami

w razie wystąpienia wspólnika z dalej działającej spółki, niezależnie od jej

przekształcenia w spółkę jawną na podstawie art. 26 § 4 k.c. należy stosować art.

871 k.c. a nie art. 875 k.c. W tym więc zakresie zarzut skargi kasacyjnej jest trafny,

jako że Sąd Apelacyjny uznał spółkę cywilną za nieistniejącą w dacie wniesienia

powództwa i z tej przyczyny art. 875 k.c. jako właściwy do rozpoznania sporu.

Należy teraz rozważyć, czy sposób rozliczenia dokonany w wyroku Sądu

Apelacyjnego, mimo przyjęcia błędnej podstawy prawnej odpowiada przesłankom

z art. 871 k.c. Stosownie do tego przepisu (§ 1) wspólnikowi występującemu

ze spółki zwraca się w naturze rzeczy, które wniósł do spółki do używania, oraz

wypłaca się w pieniądzu wartość jego wkładu oznaczoną w umowie spółki, a w

braku takiego oznaczenia – wartość, którą wkład ten miał w chwili wniesienia.

Nie ulega zwrotowi wartość wkładu polegającego na świadczeniu usług albo na

używaniu przez spółkę rzeczy należących do wspólnika. Z kolei § 2 tego artykułu

nakazuje wypłacić ponadto występującemu wspólnikowi w pieniądzu taką część

wartości wspólnego majątku pozostałego po odliczeniu wartości wkładów

wszystkich wspólników, jak odpowiada stosunkowi, w którym występujący wspólnik

uczestniczył w zyskach spółki.

Z ustaleń faktycznych wynika, że przepisy powyższe zostały przez Sąd

I instancji uwzględnione, włącznie z niekwestionowanymi w toku instancji

szczegółowymi obliczeniami aktywów, pasywów i wyliczeniami bilansowymi na

dzień wystąpienia wspólnika ze spółki. Wątpliwości skarżącego odnoszą się do

wyroku Sądu Apelacyjnego w związku z uwzględnieniem ustalonych zobowiązań

5

wspólników i ich wkładów, co odpowiada jego zdaniem rozliczeniom w razie

rozwiązania spółki (art. 875 k.c.). Powstaje więc pytanie, czy art. 871 k.c. pozwala

na takie obliczenie należności wspólnika ustępującego ze spółki, które uwzględnia

pasywa.

Mając na myśli pasywa, należy je odnieść nie do tak nazywanej pozycji

w bilansie, jako że budowany on nie jest na podstawie przepisów prawa cywilnego,

lecz w oparciu o regulacje publicznoprawne dotyczące rachunkowości, a tylko do

długów spółki (wspólników z tytułu udziału w spółce cywilnej). Wprawdzie

odpowiedzialność wspólników za tzw. zobowiązania spółki jest solidarna i obejmuje

czas uczestnictwa w spółce, nawet gdy są dochodzone już po ustąpieniu wspólnika

(zob. wyrok SA w Katowicach z dnia 17 listopada 1994 r., I ACr 502/94, OSA 1995,

nr 5, poz. 25), z czego nie zwalnia wobec wierzycieli umowa między ustępującym

wspólnikiem a pozostałymi wspólnikami, ale nie jest to kwestia obliczenia części

majątku, należnej na podstawie art. 871 k.c. Ma rację skarżący, że problem ten jest

różnie oceniany w dość skromnym publikowanym orzecznictwie. Sam jednak

wskazuje na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia

28 stycznia 2004 r. (III SA 684/02, Lex nr 149557), w którym zobowiązania spółki

zostały uwzględnione przy takim obliczeniu. Jak się podkreśla w doktrynie regułą

jest w praktyce, co ma miejsce i w przedmiotowej sprawie, że wspólnicy

pozostający w spółce zobowiązują się podjąć czynności zmierzające do zwolnienia

z długu ustępującego wspólnika i czynią się odpowiedzialni za to, że wierzyciel nie

będzie od niego żądał świadczenia (art. 392 k.c.). Jest to skuteczne między

zawierającymi taką umowę, nie zmienia zaś sytuacji prawnej wierzyciela (art. 864

k.c.), nie ma na to też wpływu przekształcenie spółki na podstawie art. 26 § 4 k.c.,

nie rozlicza się bowiem wspólników spółki jawnej a nadal spółki cywilnej.

Jeżeli jednak pomiędzy wspólnikiem występującym ze spółki cywilnej

a pozostałymi wspólnikami powyższe uzgodnienia się czyni, to musi być przyjęty

taki sposób rozliczenia między nimi, aby to było ekonomicznie zasadne. Zasadność

ta powstanie, jeżeli rozliczenie dokonane z ustępującym wspólnikiem uwzględni

wartość netto jego udziału w spółce, czyli po odliczeniu długów spółki na dzień

sporządzenia bilansu, rzutujących niekoniecznie na składniki majątku ale zapewne

na jego wartość. Skoro na ten dzień działalność spółki wykazuje straty, które taki

6

wpływ na tę wartość wywierają, co dowodzą wyliczenia bilansowe przedmiotowej

spółki, to należy je uwzględnić, tak jak to uczynił Sąd I instancji w przedmiotowej

sprawie a zaaprobował Sąd Apelacyjny, choć wskazując nieprawidłową podstawę

prawną. Trafnie na to wskazał skarżący, choć sam też nie ustrzegł się błędu,

bo pisząc o niejednorodności pasywów objął nimi wkłady wspólników. Te zaś są

typowymi aktywami, do pasywów zalicza się zaś udziały otrzymywane przez

wspólnika w zamian za wnoszone wkłady.

Gdyby podzielić zdanie powoda, to skorzystałby on z majątku wspólnego

wspólników, nieprawidłowo niekiedy zwanego majątkiem spółki (którego ona

prawnie mieć nie może i nie ma), o wartości, których nie było na dzień rozliczenia.

Byłby zatem w lepszej sytuacji od wspólników spółki cywilnej, w razie jej

rozwiązania, ponieważ wówczas, na gruncie art. 875 k.c. uwzględnienie pasywów

jawi się jako oczywiste. Z tego wynika, że korzystne byłoby uprzedzenie przez

zapobiegliwego wspólnika chwili, w której staje się konieczne rozwiązanie spółki

cywilnej, dokonanie przez niego wypowiedzenia udziału i wystąpienie ze spółki

z uzyskaniem część majątku oraz ewentualnie odpowiadając za zobowiązania

spółki według ogólnej reguły. Akceptowanie więc niejednolitego rozwiązania

w przypadku obliczania wartości przypadającego na wspólnika tzw. majątku spółki,

inaczej według art. 871 k.c. i inaczej według art. 875 k.c. byłoby nieracjonalne

i niesprawiedliwe. Dlatego nieprawidłowość podstawy prawnej przyjętej przez Sąd

Apelacyjny nie miała znaczenia co do zasadności samego obliczenia należności

przypadającej powodowi, jako ustępującemu wspólnikowi. Z tego też powodu

rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego w analizowanej kwestii nie należało zmieniać

i skarga kasacyjna we wskazanym zakresie nie może być uwzględniona.

Podsumowując powyższą analizę prawną należy uznać, że jeżeli na dzień

wystąpienia wspólnika ze spółki cywilnej działalność spółki wykazuje straty, które

wywierają wpływ na wartość majątku wspólnego wspólników spółki i wynika to z jej

wyliczeń bilansowych, to należy te straty uwzględnić dokonując rozliczenia ze

wspólnikiem.

Przystępując do ostatniej kwestii, zarzuconej w skardze kasacyjnej,

dotyczącej naruszenia art. 233 k.p.c. (omyłkowo w petitum skargi oznaczonej k.c.)

ze względu na nieprzyjęcie oświadczenia pozwanego o uznaniu roszczenia

7

powoda, przypomnieć należy wyłączenie podstawy skargi kasacyjnej w odniesieniu

do zarzutów dotyczących ustalenia faktów lub oceny dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.).

Dlatego odnieść się można do zarzutu skarżącego tylko w zakresie, w jakim mógłby

on wpłynąć na prawidłowość potrącenia, rozważanego przez Sąd Apelacyjny

w oparciu o pismo pozwanego z dnia 15 maja 2004 r.

Rozstrzygnięcie co do zarzutu potrącenia pozostaje w gestii swobodnej

oceny dowodów sądu, pismo to nie stanowi oświadczenia tożsamego z tym, o jakim

mowa w skardze kasacyjnej o uznaniu roszczenia powoda, w dodatku co do

znacznej kwoty prawie 515 tys. złotych. Dlatego i w tym zakresie zaskarżony wyrok

należy utrzymać w mocy. Na marginesie roztrząsania powyższej kwestii zwraca

uwagę, że skarżący kwestionuje wyrok Sądu Apelacyjnego wnosząc o jego

uchylenie w całości, czyli jakby włącznie z zasądzoną na swoją rzecz kwotą złotych

97.848,60, co było przecież wynikiem apelacji wniesionej przez powoda

i uwzględnionej przez Sąd Apelacyjny, ale bez odliczenia tej sumy od dochodzonej

pozwem ogólnej kwoty ponad 574 tys. złotych. Kwestia ta nie podlega wszakże

analizie w postępowaniu ze skargi kasacyjnej, zgodnie z art. 39813

§ 1 k.p.c.

W związku z powyższym na podstawie art. 39814

k.p.c. Sąd Najwyższy

orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.