Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 maja 2009 r.

IV CNP 122/08

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CNP 122/08

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 maja 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

(przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Grzegorz Misiurek

SSN Henryk Pietrzkowski

w sprawie ze skargi powódki małoletniej D.S.

o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku

Sądu Okręgowego w Z.

z dnia 22 listopada 2006 r., sygn. akt [...],

w sprawie z powództwa T.S. i małoletniej D.S.

przeciwko H. SA

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 13 maja 2009 r.,

1) stwierdza niezgodność z prawem prawomocnego

wyroku Sądu Okręgowego w Z. z dnia 22 listopada 2006

r. sygn. akt [...] w części oddalającej apelację powódki

D.S.

2) zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1230

(jeden tysiąc dwieście trzydzieści) złotych tytułem

zwrotu kosztów postępowania wywołanego wniesieniem

skargi.

2

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 26 września 2006 r. Sąd Rejonowy w Z. oddalił powództwo

T.S. oraz D.S. przeciwko H. S.A. o zasądzenie odszkodowania i renty tytułem

znacznego pogorszenia sytuacji życiowej oraz zwrotu kosztów pogrzebu. Podstawę

rozstrzygnięcia stanowiły następując ustalenie i oceny prawne.

W dniu 9 czerwca 2002 r. K.S. podróżował jako pasażer swoim

samochodem marki Opel. Kierującym był jego pasierb K.R., który prowadził pojazd

z nadmierną prędkością, wskutek czego doszło do wypadku. K.S., mąż T.S., a

ojciec D.S., zmarł 4 lipca 2002 r. na skutek odniesionych obrażeń. Pojazd posiadał

obowiązkowe ubezpieczenie w pozwanym H. Kierujący K.R. skazany został

wyrokiem Sądu Rejonowego w Z. z dnia 2 października 2002 r.

Powołując się na przepis art. 822 § 1 k.c. Sąd Rejonowy wskazał, że zakład

ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone osobom trzecim, za

które odpowiedzialność ponosi ubezpieczający. Dokonując wykładni przepisów

rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 marca 2000 r. w sprawie ogólnych

warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy

pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów

(Dz. U. 2000.26.310 ze zm., dalej: rozp. Min. Fin.) stwierdził, że odszkodowanie

przysługuje, jeżeli posiadacz lub kierujący są zobowiązani do odszkodowania za

szkodę wyrządzoną w związku z ruchem pojazdu, której następstwem jest śmierć,

uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia, utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia

(§ 10 ust. 1 rozp. Min. Fin.). Odpowiedzialność OC obejmuje odpowiedzialność

każdej osoby kierującej pojazdem, która w okresie jego trwania wyrządziła szkodę

ruchem tego pojazdu (§ 10 ust. 3 rozp. Min. Fin.), przy czym zakład ubezpieczeń

nie odpowiada za szkody polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie

mienia, wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu (§ 13 ust. 1 rozp. Min.

Fin.).

W ocenie Sądu Rejonowego, powódki mogłyby żądać świadczeń od

pozwanego, gdyby do takich żądań uprawniony był także K.S. Nie był on jednak

3

objęty ochroną ubezpieczeniową, ponieważ nie był osobą trzecią w stosunku do

posiadacza lecz posiadaczem, zaś ochrona OC nie obejmuje szkód wyrządzonych

samym sobie. W konsekwencji Sąd stwierdził brak legitymacji biernej pozwanego.

Rozpoznający sprawę na skutek apelacji powódek Sąd Okręgowy w Z.

przyjął jako własne ustalenia oraz ocenę prawną Sądu Rejonowego i wyrokiem z

dnia 22 listopada 2006 r. oddalił apelacje powódek.

Sąd drugiej instancji w uzasadnieniu swojego wyroku stwierdził, że powódki

nie udowodniły, jakoby nastąpiła zmiana posiadacza pojazdu i że w chwili wypadku

był nim kierujący K.R. Przyjął, w ślad za Sądem pierwszej instancji, że

współposiadaczami pojazdu w chwili wypadku byli K. i T. małżonkowie S. Nastąpiło

więc połączenie w jednej osobie praw wierzyciela i obowiązków dłużnika, tzw.

konfuzja, co doprowadziło do wygaśnięcia zobowiązania bez zaspokojenia

wierzyciela.

Skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem powyższego wyroku wniosła

powódka D.S. zaskarżając go w części, to jest w zakresie oddalającym jej apelację.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego: 1)

art. 822 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe przyjęcie, że kierujący nie

jest osobą, na rzecz której zawarta została umowa ubezpieczenia, jak również nie

jest osobą trzecią w stosunku do posiadacza pojazdu; 2) § 10 ust. 1 i 3 rozp. Min.

Fin. poprzez przyjęcie, że zakład ubezpieczeń nie ponosi odpowiedzialności za

szkody na osobie, jakie kierujący pojazdem wyrządził jego posiadaczowi, podczas

gdy zgodnie z przywołanymi przepisami odpowiedzialność ubezpieczyciela istnieje

w wypadku, kiedy to kierujący w czasie trwania ochrony ubezpieczeniowej

wyrządził pojazdem szkodę - niezależnie od tego, czy wyrządził szkodę

posiadaczowi pojazdu; 3) § 13 pkt 1 rozp. Min. Fin. poprzez przyjęcie, iż wyłączenie

z odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń szkód na mieniu wyrządzonych przez

kierującego posiadaczowi tego pojazdu przesądza także o wyłączeniu

z odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń szkód na osobie — podczas gdy

przepisy prawa takiego wyłączenia nie przewidują i brak jest podstaw do dokonania

wykładni przepisu „z mniejszego na większe”. W konkluzji skarżąca wniosła o

stwierdzenie, że zaskarżony wyrok jest niezgodny z prawem.

4

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Powódka T.S. zaskarżyła wyrok Sądu drugiej instancji skargą kasacyjną,

która została uwzględniona wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2007

r., IV CSK 107/07 (niepubl.). Sąd Najwyższy, uchylając wyrok w części oddalającej

apelację T.S., uznał za wadliwą ocenę, że posiadacz pojazdu mechanicznego,

który w chwili wypadku był pasażerem tego pojazdu, nie był osobą trzecią w

stosunku do kierującego, prowadzącą do uznania, że wyrządził szkodę samemu

sobie i wykluczającą prawo jego osób bliskich do dochodzenia odszkodowania z

tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej kierującego.

Wyrok w części dotyczącej apelacji powódki D.S. nie mógł być zaskarżony

skargą kasacyjną, bowiem wartość przedmiotu zaskarżenia (31 200 zł) nie osiąga

progu określonego w art. 3982

§ 1 k.p.c. Nie istniały także podstawy do wniesienia

skargi o wznowienie postępowania.

Rozważenia wymagało zatem, czy spełnione zostały przesłanki określone

w art. 4241

§ 1 k.p.c. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że skarga

o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia nie jest

zwyczajnym środkiem zaskarżenia (przysługuje bowiem, zgodnie z wyraźnym

brzmieniem art. 4241

§ 1 k.p.c., w zasadzie tylko od orzeczeń sądowych w sensie

formalnym prawomocnych) i w ogóle nie służy zaskarżaniu orzeczeń.

Wprowadzeniu tej instytucji do przepisów kodeksu postępowania cywilnego

towarzyszył bowiem inny zamiar ustawodawcy: chodziło o stworzenie podstawy

odpowiedzialności Skarbu Państwa za "delikt jurysdykcyjny", o którym mowa w art.

4171

§ 2 k.c. Stąd położenie szczególnego nacisku na przesłankę wyrządzenia

stronie szkody wydaniem prawomocnego orzeczenia. Sam zatem fakt

przesądzenia przez Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej powódki T.S., że

dotycząca obu powódek wykładnia prawa dokonana przez Sąd Okręgowy była

wadliwa, nie byłby wystarczający do uwzględnienia wniesionej przez D.S. skargi o

uznanie wyroku za niezgodny z prawem. Konieczna jest zatem ocena, czy zostały

spełnione przesłanki określone w art. 4241

k.p.c.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśnione zostało, że orzeczeniem

niezgodnym z prawem w rozumieniu art. 4241

§ 2 k.p.c. w związku z art. 4171

§ 2

5

k.c. jest orzeczenie niewątpliwie sprzeczne z zasadniczymi i niepodlegającymi

różnej wykładni przepisami, wydane w wyniku rażąco błędnej wykładni lub

niewłaściwego stosowania prawa, które jest oczywiste i nie wymaga głębszej

analizy prawniczej (por. m. In. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia

2006 r., sygn. akt V CNP 79/05, niepubl.).

Oceniając skargę z tego punktu widzenia należy uznać jej zasadność.

Jak wskazane zostało na wstępie, Sąd Okręgowy, oddalając apelację, powołał się

na przepis art. 822 § 1 k.c. Z przepisu tego wynika, że przez umowę ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia

określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim,

względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający lub osoba,

na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Koncentrując się na tym,

czy posiadacz pojazdu utracił posiadanie przez to, że zezwolił na kierowanie

pojazdem innej osobie, nie zwrócił uwagi na to, że każdy kierujący pojazdem jest

osobą ubezpieczoną. Jak wynikało zaś z § 1 i 3 przytoczonego na wstępie

rozporządzenia Min. Fin., każdy kierujący jest osobą ubezpieczoną, jeżeli zatem

wyrządził szkodę komukolwiek, włącznie z posiadaczem pojazdu, ponosi

odpowiedzialność deliktową (na podstawie art. 415 k.c.). W doktrynie

i orzecznictwie istniała rozbieżność poglądów jedynie co do tego, czy zakład

ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności

cywilnej w sytuacji, gdy współposiadacz pojazdu wyrządził szkodę innemu

współposiadaczowi (współmałżonkowi, wspólnikowi spółki cywilnej –

por. postanowienie składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia

2006 r., III CZP 81/05, niepubl., uchwałę składy siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 7 lutego 2008 r., III CZP 115/07, OSNC 2008, nr 9, poz. 96

i powołane tam orzeczenia). W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy taka

sytuacja jednak nie miała miejsca, bowiem szkody nie wyrządził posiadacz pojazdu

innemu posiadaczowi, przeciwnie – posiadacz pojazdu K.S. doznał szkody

wyrządzonej przez kierującego, który nie był posiadaczem tego pojazdu.

Niezależnie od tego, jak trafnie zarzucała skarżąca, nawet gdyby uznać za

usprawiedliwioną wątpliwość dotyczącą tego czy zakład ubezpieczeń odpowiadał

za szkody wyrządzone posiadaczowi pojazdu przez kierującego nie będącego

6

posiadaczem, to wyłączenie odpowiedzialności, o jakim mowa w § 13 pkt 1 rozp.

Min. Fin. dotyczyło wyłącznie szkód polegających na uszkodzeniu, zniszczeniu lub

utracie mienia. Uznanie zatem, że wyłączenie to obejmuje nie tylko

odpowiedzialność za szkody w mieniu, ale także za szkody na osobie, stanowi

rażąco błędną wykładnię art. 822 § 1 k.c. w związku z § 13 pkt 1 rozp. Min. Fin.,

prowadzącą do wydania rażąco wadliwego orzeczenia, co uznane być musi za

delikt jurysdykcyjny, statuujący odpowiedzialność Skarbu Państwa w myśl art. 4171

§ 2 w związku z art. 417 § 1 k.c.

Bezprawność, czy też niezgodność z prawem orzeczenia jest jedną, ale nie

jedyną przesłanką zasadności skargi, o jakiej mowa w art. 4241

k.p.c.

Postępowanie to służyć ma dochodzeniu w przyszłym procesie naprawienia szkody

majątkowej wyrządzonej wydaniem takiego orzeczenia, dlatego też, jak wynika

z tego przepisu, już w tym postępowaniu należy uprawdopodobnić, a więc wykazać

w stopniu graniczącym z pewnością, istnienie szkody oraz adekwatnego związku

przyczynowego pomiędzy jej powstaniem (wyrażającym się zmniejszeniem stanu

aktywów lub zwiększeniem pasywów po stronie poszkodowanego) a wydaniem

orzeczenia niezgodnego z prawem. Skarżąca temu wymaganiu sprostała.

Wykazała, że zmarły wskutek wypadku K.S. był jej ojcem, na którym spoczywał

obowiązek dostarczania jej środków utrzymania. Prowadzona przez niego

działalność gospodarcza (zakład kamieniarski i sklep odzieżowy) stanowiła główne

źródło utrzymania rodziny, w tym małoletniej powódki. Śmierć ojca spowodowała

pogorszenie jej sytuacji materialnej, bowiem uzyskiwana obecnie renta rodzinna,

zasiłek rodzinny i dodatek dla matki samotnie wychowującej dziecko nie

odpowiadają dochodom uzyskiwanym przez niego. Dysproporcję tę mogło

zmniejszyć dochodzone w sprawie odszkodowanie od zakładu ubezpieczeń w

kwocie łącznie 31 200 zł, które jednak do majątku powódki nie weszło na skutek

niezgodnego z prawem orzeczenia. Skarżąca poniosła więc szkodę, której

dokładne ustalenie, przy uwzględnieniu również sytuacji sprawcy szkody (zakład

ubezpieczeń ponosi bowiem odpowiedzialność w granicach odpowiedzialności

sprawcy), nastąpić może w przyszłym procesie odszkodowawczym.

Wobec powyższego orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 42411

§ 2

k.p.c.

7

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.