Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 22 maja 2009 r.

III CZP 21/09

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 22 maja 2009 r., III CZP 21/09

Sędzia SN Grzegorz Misiurek (przewodniczący)

Sędzia SN Krzysztof Strzelczyk

Sędzia SN Katarzyna Tyczka-Rote (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Niny S. przeciwko Jerzemu S. i

Mirosławie S. o ustalenie i o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli, po

rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 22 maja 2009 r.

zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku

postanowieniem z dnia 12 lutego 2009 r.:

„Czy pozorna umowa sprzedaży nieruchomości zawarta w formie aktu

notarialnego, może być uznana, na podstawie art. 83 § 1 zdanie drugie kodeksu

cywilnego, za innego rodzaju ważną umowę przenoszącą własność nieruchomości

(umowę o dożywocie)?”

podjął uchwałę:

Umowa o dożywocie ukryta pod pozorną umową sprzedaży

nieruchomości zawartą w formie aktu notarialnego jest nieważna, jeżeli

istotne postanowienia umowy o dożywocie nie zostały objęte tą formą

szczególną.

Uzasadnienie

Powódka Nina S. zawarła z pozwanymi Jerzym S. i Mirosławą S. w formie

aktu notarialnego umowę sprzedaży nieruchomości za cenę 30 000 zł, którą

kupujący mieli zapłacić powódce w dniu podpisania umowy. Jednocześnie kupujący

oświadczyli, że oddają sprzedającej w bezpłatne dożywotnie użyczenie dom

mieszkalny, stanowiący część składową nabywanej nieruchomości. Strony nie miały

jednak zamiaru zawrzeć umowy sprzedaży, nie przewidywały bowiem odpłatności

za nieruchomość. Rzeczywistym ich celem, jak ustalił Sąd Okręgowy, było zawarcie

umowy o dożywocie. W tym czasie powódka była chora i potrzebowała opieki, którą

pozwani zobowiązali się jej zapewnić. Powódka wytoczyła powództwo o

stwierdzenie nieważności umowy sprzedaży i zobowiązanie pozwanych do złożenia

oświadczenia woli o zwrotnym przeniesieniu własności nieruchomości, podnosząc,

że była to czynność pozorna.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo, przyjmując, że pod pozorną umową

sprzedaży ukryta była umowa o dożywocie, ważna ze względu na dochowanie

zastrzeżonej pod rygorem nieważności formy aktu notarialnego dla czynności

pozornej.

Sąd Apelacyjny, rozpatrując sprawę na skutek wniesionej przez powódkę

apelacji, powziął wątpliwość dotyczącą prawidłowości wykładni i zastosowania

przez Sąd Okręgowy art. 83 § 1 zdanie drugie k.c., którą ujął w przedstawionym

zagadnieniu prawnym. (...)

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Pozorność oświadczenia woli polega na świadomym złożeniu przez strony

czynności prawnej, a przynajmniej jedną z nich, oświadczenia woli, co do którego

strony tej czynności uzgodniły, że nie wywoła ono skutków prawnych, lecz będzie

jedynie stwarzało fikcję skutecznego dokonania wynikającej z niego czynności.

Tradycyjnie pozorność określana jest jako założona przez strony niezgodność

między aktem woli a jej przejawem na zewnątrz (por. wyroki Sądu Najwyższego z

dnia 23 czerwca 1986 r., I CR 45/86, nie publ i z dnia 12 lipca 2002 r., V CKN

1547/00, nie publ.). Konstrukcja i konsekwencje prawne symulowanego

oświadczenia woli uregulowane zostały w kodeksie cywilnym wśród przepisów

odnoszących się do wad oświadczeń woli. Według art. 83 § 1 k.c., pozorna

czynność prawna wymaga łącznego wystąpienia trzech elementów: oświadczenie

woli musi być złożone drugiej stronie tylko dla pozoru, a adresat oświadczenia musi

zgadzać się na jedynie pozorne dokonanie czynności prawnej (por. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 5 października 2006 r., I UK 120/06, OSNP 2007, nr 19-20,

poz. 294, z dnia 18 maja 2006 r., II UK 164/05, "Praca i Zabezpieczenie Społeczne"

2006, nr 9, s. 33, i z dnia 18 marca 2004 r., III CK 456/02, nie publ.).

Omawiany przepis normuje dwie sytuacje. Pierwszą jest pozorność określana

jako bezwzględna lub zwykła, która ma miejsce wtedy, gdy strony nie miały zamiaru

wywołać żadnych skutków prawnych. Drugą jest pozorność nazywana względną lub

kwalifikowaną; w tym wypadku strony pod czynnością pozorną ukrywają inne,

rzeczywiste oświadczenie woli (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 stycznia

2008 r., I UK 223/07, nie publ., z dnia 27 września 2000 r., II UKN 744/99,

OSNAPUS 2002, nr 8, poz. 194 i z dnia 7 marca 2007 r., II CSK 478/06, nie publ.).

Pozorności czynności nie wyklucza dokonanie jej w formie aktu notarialnego (wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 11 maja 2007 r., I CSK 70/07, nie publ.).

O kwalifikowanej pozorności czynności prawnej można mówić jedynie wtedy,

gdy zgodną wolą stron jest wyrażenie na zewnątrz innej jej treści niż ta, która

kształtuje umowę ukrytą. Nie jest zatem pozorna umowa, w której strony złożyły

oświadczenia nieoddające należycie ich zgodnego zamiaru. W tym wypadku nie

zachodzi dwuwarstwowość uzgodnień stron, a ustalenie właściwego znaczenia

oświadczeń woli wymaga jedynie przeprowadzenia ich wykładni (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 17 lutego 2006 r., V CSK 129/05, nie publ.).

Odpowiadającym woli stron skutkiem pozornego oświadczenia woli jest jego

nieważność (art. 83 § 1 zdanie pierwsze k.c.), natomiast czynność ukryta pod

pozornym oświadczeniem woli może być ważna, jeżeli spełnione zostaną

wymagania stawiane w art. 83 § 1 zdanie drugie k.c., a zatem jeżeli wynika to z

właściwości tej czynności. Zagadnienie przedstawione przez Sąd Okręgowy

dotyczy wykładni w zakresie wymagań koniecznych do uznania ważności czynności

ukrytej, dla której przepisy zastrzegły konieczność złożenia oświadczeń woli w

formie aktu notarialnego ad solemnitatem, a ściśle wpływu na ważność czynności

ukrytej zachowana wymaganej dla niej formy przy dokonywaniu czynności pozornej.

Jak trafnie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny, w nauce i orzecznictwie art. 83 § 1

zdanie drugie k.c. wykładany jest rozbieżnie. Wątpliwości rozpoczynają się od

oceny, czy przepis ten zakłada istnienie dwóch czynności prawnych (pozornej i

ukrytej), czy też mówi o jednej, połączonej czynności, w której nieważna jest tylko

część oświadczenia woli, zastąpionego przez oświadczenie nieujawnione.

Zwolennicy koncepcji dwóch czynności upatrują argumentów wspierających ich

pogląd w wyróżnieniu w omawianym przepisie czynności pozornej i ukrytej.

Przeciwnicy zwracają uwagę, że przepis nie mówi o dwóch czynnościach, lecz o

oświadczeniu woli (pozornym) i czynności prawnej (ukrytej), a spojrzenie na

praktykę składania oświadczeń pozornych potwierdza wspólność elementów

czynności pozorowanej i utajnianej; czynności te najczęściej dotyczą tego samego

przedmiotu, różnice odnoszą się natomiast do ukształtowania treści stosunku

prawnego.

Odmienne założenia teoretyczne znalazły także swój wyraz w zapatrywaniach

prezentowanych w orzecznictwie. W wyroku z dnia 26 maja 1983 r., II CR 32/83

("Nowe Prawo" 1985, nr 2, s. 116) Sąd Najwyższy przyjął, że art. 83 § 1 zdanie

drugie k.c. dotyczy dwóch czynności, jednak powiązanych ze sobą. W wyroku z

dnia 12 października 2001 r., V CKN 631/00 (OSNC 2002, nr 7-8, poz. 91) wyraźnie

opowiedział się za poglądem, że art. 83 § 1 zd. 2 k.c. mówi o dwóch odrębnych

czynnościach prawnych – pozornej i ukrytej. Podobnie orzekł w wyroku z dnia 27

kwietnia 2004 r., II CK 191/03 (nie publ.), natomiast w orzeczeniu z dnia 25

października 2006 r., III CSK 214/06 (nie publ.) opowiedział się za stanowiskiem o

jednej czynności połączonej, w której zachowują ważność te elementy ujawnionego

na zewnątrz, pozornego oświadczenia woli, które da się pogodzić z

postanowieniami ukrytymi. W orzeczeniu tym zwrócono uwagę, że przy innym

założeniu oświadczenie utajnione nie mogłoby konstytuować odrębnej czynności

prawnej z braku minimalnych elementów koniecznych do określenia wynikających z

niego skutków prawnych. Za drogę do rozwiązania tego dylematu Sąd Najwyższy

uznał zastosowanie reguł wykładni oświadczeń woli i ustalenie w ten sposób treści

oświadczeń stron, które kreują czynność prawną ukrytą wśród elementów

wspólnych połączonej czynności.

Zajęcie stanowiska w tym sporze jest potrzebne, gdyż stanowi podbudowę

odpowiedzi na pytanie o kryteria oceny ważności oświadczenia ukrytego, a w

konsekwencji ważności utajnionej czynności prawnej ze względu na wymagania

odnoszące się do jej formy. Przy koncepcji odrębności czynności pozornej i

czynności ukrytej trudno poszukiwać związku pomiędzy formą w jakiej dopełniono

czynności pozornej a formą czynności ukrytej, natomiast konstrukcja jednej

czynności połączonej powstała właśnie w celu uzasadnienia takiego związku,

chociaż – jak podkreśla się w literaturze – i w tym wypadku nie jest to zapatrywanie

jednoznaczne i strukturalnie czyste.

We wcześniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się pogląd, że

forma aktu notarialnego umowy pozornej służy jednocześnie umowie ukrytej, do

zachowania formy aktu notarialnego wymaganej dla umowy ukrytej wystarcza

zatem zawarcie w tej formie umowy pozornej (zob. wyroki Sądu Najwyższego z

dnia 26 maja 1983 r., II CR 32/83, z dnia 18 marca 1966 r., II CR 123/66 oraz z dnia

16 marca 1955 r., III CR 2100/54, OSN 1956, nr 1, poz. 13). Pogląd ten został

szerzej umotywowany jedynie w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 maja 1983 r.,

dotyczącym wypadku, w którym strony pod pozorną umową długoletniej dzierżawy

ukryły umowę sprzedaży nieruchomości. Sąd Najwyższy stwierdził, że umowa

pozorna i umowa ukryta stanowią dwie czynności prawne, są jednak ze sobą

powiązane, ponieważ dotyczą tych samych podmiotów i identycznego przedmiotu.

Łącznie spełniają one przesłanki wymagane dla przeniesienia własności i to właśnie

uzasadnia przyjęcie, że forma notarialna umowy pozornej służy jednocześnie

umowie ukrytej. W orzeczeniu tym zatem o posłużeniu się formą czynności

pozornej zdecydowała jedynie podmiotowo-przedmiotowa łączność między

czynnościami, a nie treść oświadczeń złożonych w wymaganej formie.

Stanowisko to zakwestionował Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12

października 2001 r., V CKN 634/00, podnosząc, że często było ono przyjmowane

bez głębszego uzasadnienia. Stwierdził, że czynność pozorna i czynność ukryta są

odrębnymi czynnościami prawnymi, co powoduje, że „użyczenie" przez czynność

pozorną formy czynności ukrytej musiałoby mieć podstawę w specjalnym przepisie.

Zwrócił także uwagę, że „ratowanie" ważności ukrytej czynności prawnej, któremu

służyła koncepcja o „użyczeniu" jej formy czynności pozornej, nie urzeczywistnia

celów leżących u podstaw zastrzeżenia formy aktu notarialnego dla czynności

ukrytej. Pogląd ten został przyjęty także w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27

kwietnia 2004 r., II CK 191/03 (nie publ.), wydanym w sprawie, w której strony

wskazały w umowie notarialnej sprzedaży nieruchomości inną cenę, niż

rzeczywiście przez nie uzgodniona. W rozważaniach znalazło się stwierdzenie, że

konsekwencją przyjęcia w tym wypadku, iż w formie notarialnej zawarta została

czynność pozorna, ukrywająca inną, dyssymulowaną czynność prawną, byłaby

nieważność tej innej czynności z powodu niezachowania formy aktu notarialnego,

skoro bowiem ustawa uzależnia ważność takiej umowy od zachowania formy

notarialnej (art. 158 k.c.), to w tej formie musi być określona co najmniej istotna

treść umowy.

W doktrynie i w orzecznictwie panuje zgoda co do tego, że ocena czynności

ukrytej pod kątem zgodności z „właściwością” czynności obejmuje również badanie,

czy czynność ta została dokonana w przewidzianej przez prawo formie, co – w

wypadku czynności obejmujących zobowiązanie do przeniesienia własności

nieruchomości i przeniesienie jej własności – oznacza formę aktu notarialnego.

Sąd Najwyższy w obecnym składzie przychyla się do wykładni art. 83 § 1 k.c.

przyjmującej, że przepis ten w zdaniu drugim normuje dwie warstwy stosunków

prawnych, z których każdy zachowuje odrębność. Pozorne oświadczenie woli

określa treść czynności, która z woli stron ma charakter fikcyjny i z tego powodu jest

bezwzględnie nieważne w całości. Taki wniosek płynie z zestawienia zdania

pierwszego ze zdaniem drugim tego przepisu; pozorne oświadczenie woli ma

"udawać", że kreuje rzeczywisty stosunek prawny, oceniane z zewnątrz buduje więc

kompletną czynność prawną. Jeżeli jednak oświadczenie takie zostało złożone dla

ukrycia innej czynności, to ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej

czynności. Ocena ta nie dotyczy jednak oświadczenia pozornego, którego los

wyznacza wola stron i art. 83 § 1 zdanie pierwsze k.c., lecz oświadczenia tajnego,

stanowiącego składnik utajnionej czynności prawnej. Niewątpliwie pomiędzy tymi

czynnościami zawsze występuje więź podmiotowa (tożsamość stron) i w praktyce

też w zasadzie zawsze dotyczą one tego samego przedmiotu. Nie jest przy tym

przekonywujący argument, że bez elementów podmiotowych i przedmiotowych

zaczerpniętych z czynności pozornej czynność ukryta byłaby niekompletna,

elementy te bowiem są objęte porozumieniem tajnym i oczywiste dla jego stron.

Konsekwencją przyjętego stanowiska jest wniosek, że czynność ukryta jako

odrębna nie może korzystać z formy prawnej w jakiej dokonano czynności pozornej.

Dopuszczenie takiej możliwości wymagałoby ustanowienia stosownej podstawy

prawnej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2001 r., V CKN 631/00,

nie publ.).

Także przyjęcie za podstawę rozważań koncepcji jednej połączonej czynności

prawnej nie prowadzi do odmiennych wniosków. Ocena zachowania wymaganej w

art. 158 k.c. formy aktu notarialnego dla czynności ukrytej w sytuacji, w której w tej

formie dopełniona została czynność pozorna nadal wypada negatywnie. Pomijając

trudność związaną z uzasadnieniem jednoczesnej nieważności oświadczeń

złożonych jako pozorne i ich ważności jako składników czynności ukrytej, pozostaje

do rozwiązania problem nieobjęcia formą aktu notarialnego oświadczeń

decydujących o odmiennym kształcie czynności ukrytej w stosunku do czynności

pozornej. W akcie notarialnym znajduje odbicie treść czynności, która z woli stron

nie ma uzyskać skuteczności prawnej, brak natomiast tych elementów, które mają

pozostać ukrytym porozumieniem stron. Tymczasem do zachowania formy

czynności prawnej konieczne jest, aby w tej formie złożone zostały oświadczenia

obejmujące przynajmniej elementy przedmiotowo istotne danego typu czynności.

Forma aktu notarialnego jest formą zastrzeżoną pod rygorem nieważności (art. 73 §

2 k.c.), przewidzianą przez ustawodawcę dla czynności prawnych mających istotne

znaczenie dla obrotu, ponieważ – ze względu na sporządzenie dokumentu przez

notariusza – zapewnia wysoki stopień pewności wywołania zamierzonych skutków

prawnych (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 2001 r., III CZP 36/01,

OSNC 2002, nr 1, poz. 7). Akt notarialny, zgodnie z art. 2 § 2 Pr.not., ma charakter

dokumentu urzędowego i korzysta z domniemania autentyczności oraz zgodności z

prawdą zawartych w nim oświadczeń (art. 244 § 1 k.p.c.).

Zgodnie z art. 92 § 1 pkt 5 i § 3 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. – Prawo o

notariacie (jedn. tekst: Dz.U. z 2008 r. Nr 189, poz. 1158 ze zm. – dalej: „Pr.not."),

akt notarialny powinien zawierać złożone przed notariuszem oświadczenia stron, z

powołaniem się w razie potrzeby na okazane przy akcie dokumenty, przy czym jeśli

akt dotyczy czynności prawnej, powinien zawierać treści istotne dla tej czynności. Z

kolei art. 94 § 1 Pr.not. zobowiązuje notariusza nie tylko do dopilnowania, aby przed

podpisaniem akt został odczytany stronom, ale także ustalenia, że osoby biorące

udział w czynności rozumieją treść oraz znaczenie aktu, a akt jest zgodny z ich

wolą. Jeżeli strony czynności nie złożyły oświadczeń woli notariuszowi, nie została

zachowana forma aktu notarialnego.

Koncepcje zakładające, że oświadczenia ujawnione są zewnętrznym

przejawem rzeczywistej, ukrytej woli stron, a art. 83 § 1 zdanie drugie k.c. stanowi

nieznaczny wyłom w oddziaływaniu art. 158 k.c., czy też że zastosowanie znaleźć

może przewidziana w art. 58 § 1 k.c. możliwość zastąpienia nieważnych

postanowień czynności przepisami ustawy, który – w powiązaniu z art. 83 § 1

zdanie drugie k.c. – umożliwia włączenie do umowy elementu utajnionego, budzą

poważne zastrzeżenia. Treść art. 83 § 1 zdanie drugie k.c., nakazującego oceniać

ważność czynności ukrytej według jej właściwości nie zawiera żadnej wzmianki

pozwalającej wnioskować, że zezwala on na rozluźnienie wymagań formalnych w

odniesieniu do takiej czynności. Trudno przy tym wskazać wartości przemawiające

za szczególną ochroną czynności ukrywanej przez strony. Powoływana w

dawniejszym orzecznictwie jako argument dążność do ratowania pewności obrotu

nie jest przekonująca, jeżeli miałaby prowadzić do sankcjonowania czynności o

niejasnej treści, często podejmowanych tajnie dlatego, by uniknąć obciążeń

fiskalnych. Jak trafnie zauważył Sąd Okręgowy, celem postawienia najwyżej

sformalizowanych wymagań czynnościom obejmującym obrót nieruchomościami

jest zapewnienie pewności tego obrotu. Do tych założeń nie przystaje wykładnia

popierająca ważność czynności podejmowanych w ukryciu i bez dochowania

odpowiedniej formy.

Odnosząc te rozważania do zagadnienia przedstawionego przez Sąd

Okręgowy należy stwierdzić, że nie może budzić wątpliwości, iż sprzedaż

nieruchomości i umowa dożywocia to dwie różne umowy. Elementami

przedmiotowo istotnymi sprzedaży jest zobowiązanie się sprzedawcy do

przeniesienia na kupującego własności rzeczy i jej wydania oraz zobowiązanie

kupującego do zapłaty ceny. Z kolei umowa dożywocia wymaga zobowiązania się

właściciela nieruchomości do przeniesienia jej własności na nabywcę, który

zobowiązuje się zapewnić zbywcy lub osobie bliskiej dożywotnie utrzymanie. W

sytuacji, w której istotne postanowienia umowy dożywocia nie są objęte formą

zastrzeżoną ad solemnitatem, gdyż w formie aktu notarialnego strony złożyły

pozorne, a więc nieważne, oświadczenia odpowiadające treści umowy sprzedaży,

to umowa taka nie może być uznana za ważną umowę dożywocia.

Z tych względów podjęto uchwałę, jak na wstępie.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.