Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 lipca 2009 r.

II CSK 134/09

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 134/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 lipca 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Antoni Górski (przewodniczący)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

SSN Józef Frąckowiak (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa "L." - Spółki Akcyjnej w Ż.

przeciwko L. F. i G. N. - następcom prawnym Przedsiębiorstwa Handlowego "S. " L.

F., G. N. - Spółka Jawna w T.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 24 lipca 2009 r.,

skargi kasacyjnej pozwanych

od wyroku Sądu Apelacyjnego […]

z dnia 14 listopada 2007 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

2

W związku z niewykonaniem przez pozwaną Przedsiębiorstwo Handlowe

„S." L. F., G. N. Spółka Jawna w T. wezwania do zapłaty kwoty 258 932,91 zł,

powódka L. S.A. w Ż. wniosła w postępowaniu nakazowym o zasądzenie od

pozwanej wskazanej wyżej kwoty wraz ustawowymi odsetkami. Uzasadniając

swoje żądanie powódka wskazał, że na podstawie łączącej ją z pozwaną umowy

agencji z dnia 13 września 2004 r. pozwana zobowiązała się za wynagrodzeniem

do stałego zawierania w imieniu i na rachunek powódki umów sprzedaży

produkowanej przez nią odzieży. Pozwana nie rozliczyła się z powódką za

dostarczony jej do sprzedaży towar na kwotę 6 011,05 zł. Wobec czego powódka,

po wystawieniu faktury, wezwała ją pismem z dnia 31 stycznia 2006 r. do zapłaty tej

kwoty do dnia 2 marca 2006 r. W marcu 2006 r. pozwana ponownie nie rozliczyła

się z powierzone jej do sprzedaży towaru, tym razem na kwotę 252 921,86 zł. W

związku z tym powódka wystawiła fakturę na te kwotę i wezwała pozwaną do jej

zapłaty do dnia 7 kwietnia 2006 r.

Sąd Okręgowy w dniu 29 maja 2006 r. wydał nakaz zapłaty, w którym

nakazał pozwanej zapłatę żądanej przez powódkę kwoty z ustawowymi odsetkami

od dnia płatności określonego w wezwaniach do zapłaty. Pozwana wniosła zarzuty,

w których domagała się uchylenia nakazu zapłaty i odrzucenia pozwu ewentualnie

oddalenia powództwa. Wyrokiem z dnia 2 października 2006 roku Sąd Okręgowy

utrzymał w całości ten nakaz oraz zasądził od pozwanej zwrot kosztów

postępowania. Powyższy wyrok w całości zaskarżyła pozwana.

W piśmie z dnia 15 lutego 2007 r. podpisanym przez L. F. i G. N. -

wspólników pozwanej, autorzy pisma wnieśli o zawieszenie postępowania z uwagi

na fakt rozwiązania spółki, a tym samym utratę przez nią zdolności procesowej.

Poinformowali też, że dotychczasowy pełnomocnik rozwiązał ze spółką umowę,

zatem udzielone mu pełnomocnictwo wygasło. Do pisma załączone zostały: kopia

wniosku z dnia 10 stycznia 2007 r. o wykreślenie pozwanej z Krajowego Rejestru

Sądowego oraz protokół Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników pozwanej,

podczas którego wspólnicy pozwanej: L. F. i G. N. w dniu 10 stycznia 2007 r.

jednogłośnie podjęli uchwałę nr 1/2007 o rozwiązaniu spółki bez przeprowadzenia

postępowania likwidacyjnego.

3

W piśmie z dnia 2 kwietnia 2007 r. podpisanym przez L. F. i G. N. pozwana

wniosła o odroczenie rozprawy wyznaczonej na dzień 5 kwietnia 2007 r. powołując

się na zwolnienie lekarskie wspólników; nadto wniosła o ustanowienie

pełnomocnika z urzędu, uzasadniając swój wniosek skomplikowanym charakterem

sprawy.

Sąd Apelacyjny wniosek o ustanowienie pełnomocnika z urzędu dla

pozwanej oddalił, uznając, że na tym etapie sprawy jego udział nie jest w sprawie

potrzebny (art. 117 § 1 k.p.c.). Ponadto w ocenie Sądu Apelacyjnego nie byłoby

zasadnym ustanowienie pełnomocnika z urzędu dla podmiotu, który zgłosił do

Krajowego Rejestru Sądowego wniosek o wykreślenie z rejestru przedsiębiorców.

W odpowiedzi na zapytanie Sądu Apelacyjnego, Sąd Rejonowy XX Wydział

Krajowego Rejestru Sądowego przesłał odpis postanowienia z dnia 27 marca 2007

r. z treści którego wynika, że w Krajowym Rejestrze Sądowym wpisano ww.

uchwałę o rozwiązaniu pozwanej bez przeprowadzenia likwidacji w trybie art. 67

k.s.h. Następstwem powyższego było wykreślenie pozwanej z Krajowego Rejestru

Sądowego.

Po zawieszeniu postępowania, zostało ono podjęte na wniosek powódki

z udziałem po stronie pozwanej L. F. i G. N. Sąd Apelacyjny uznał bowiem

wspólników rozwiązanej z pominięciem procesu likwidacji Spółki, za jej następców

prawnych.

Wyrokiem z dnia 14 listopada 2007 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację

następców prawnych pozwanej – L. F. i G.N.

W skardze kasacyjnej, uznani przez Sąd Apelacyjny za następców prawnych

pozwanej, L. F. i G. N. zarzucili: 1) naruszenie prawa materialnego, tj.: art. 67 k.s.h.

i 31 § 2 k.s.h. przez błędną ich wykładnię; 2) naruszenie przepisów postępowania,

które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj. art. 355 § 1 k.p.c. przez jego nie

zastosowanie i kontynuowanie procesu w sytuacji spełnienia przesłanek jego

umorzenia; art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. przez błędne zastosowanie i zawieszenie

postępowania w sytuacji spełnienia przesłanek do umorzenia postępowania; art.

379 pkt 2 k.p.c. przez kontynuowanie procesu i wydanie wyroku przeciwko

podmiotowi nie istniejącemu, a także nie uwzględnienie nienależytego umocowania

pełnomocnika przed Sądem I i II instancji.

4

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej nie zasługują na uwzględnienie.

Nie ulega wątpliwości, na co słusznie zwracają uwagę skarżący, że na tle regulacji

zawartej w kodeksie spółek handlowych spółka jawna jest odrębnym od wspólników

podmiotem prawa. Nie jest to wprawdzie osoba prawna, gdyż żaden przepis nie

uznaje spółki za osobę prawną co zgodnie z art. 33 k.c., który wprowadza do

polskiego prawa tzw. normatywny sposób kreowania osób prawnych, wyklucza

przyznanie jej takiego statusu. Jak wynika z art. 8 k.s.h. spółka jawna może

nabywać prawa i zaciągać zobowiązania pozywać i być pozywana. Takie

określenie jej sytuacji prawnej uznaje się w doktrynie i orzecznictwie za przyznanie

spółce jawnej zdolności prawnej oraz zdolności sądowej. De lege lata spółka jawna

jest więc jednostką organizacyjną, o której mowa w art. 331

k.c. Jest to jednostka

organizacyjną niebędąca osobą prawna, której ustawa przyznaje zdolność prawną.

Jeżeli ustawowe przyznanie zdolności prawnej traktować jako cechę konstytutywną

osoby, to należy przyjąć, że aktualnie na tle prawa polskiego mamy do czynienia

z trzema kategoriami osób: osoby fizycznej, osoby prawnej i osoby, o której mowa

w art. 331

k.c. Nazwy dwóch pierwszych osób są powszechnie przyjmowana i nie

budzą wątpliwości. Najtrafniejszą nazwą dla trzeciej kategorii osób, nawiązującą do

sposobu w jaki określamy osoby fizyczne i prawne, wydaje się określenie osoba

ustawowa. Używając takiej nazwy unikamy nadmiernie rozbudowanej i opisowej

definicji zawartej w art. 331

k.c. z drugiej zaś strony podkreślamy, że jest to osoba

inna niż osoba prawna, której zdolność prawną nadała właśnie ustawa.

Co do zasady należy zgodzić się wobec tego ze skarżącymi, że proces

spółki jawnej jest procesem w którym występuje odrębny od wspólników podmiot

jakim jest spółka jawna. Pomimo tej odrębności należy jednak zwrócić uwagę, że

pomiędzy spółką jawną a jej wspólnikami występuje, w sensie prawnym, ścisła

więź, której brak w spółkach kapitałowych i innych osobach prawnych. Przejawia

się ona przede wszystkim w dwu aspektach Po pierwsze, każdy wspólnik z mocy

ustawy może reprezentować spółkę. Po drugie, wspólnicy pomimo tego, że są

odrębnymi od spółki podmiotami ponoszą odpowiedzialność za jej zobowiązania

swoim majątkiem. Jest to odpowiedzialność solidarna ze spółką i pozostałymi

wspólnikami, a przy tym subsydiarna i akcesoryjna. Procesowym wyrazem tej więzi

5

spółki jawnej i jej wspólników jest instytucja uregulowana w art. 7781

k.p.c. Zgodnie

z tym przepisem tytułowi egzekucyjnemu przeciwko spółce jawnej sąd nadaje

klauzulę wykonalności przeciwko wspólnikom ponoszącym odpowiedzialność za

zobowiązania spółki, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna,

jak również wtedy gdy jest oczywiste, że egzekucja ta będzie bezskuteczna.

Konstrukcja spółki jawnej na tle prawa polskiego harmonijnie podkreśla dwie

istotne cechy tej spółki, występujące także na tle innych systemów prawych. Spółka

taka jest odrębnym od wspólników podmiotem obrotu, ale jednocześnie jej

wyodrębnienie jest znacznie mniej stanowcze niż w przypadku osób prawnych.

Tak postrzegana konstrukcja spółki jawnej jest punktem wyjścia dla wykładni art. 67

§ 1 k.s.h. Przepis ten pozwala na to, aby spółka jawna przestała istnieć jako

odrębny podmiot, z woli wspólników bez przeprowadzenia likwidacji. Wspólnicy

mają jednak w takiej sytuacji określić inny sposób zakończenia jej działalności.

Przepisu tego nie można rozumieć w ten sposób, że wspólnicy stwierdzą

tylko, tak jak w przypadku rozpoznawanej sprawy, iż spółka zostaje rozwiązana bez

przeprowadzenia likwidacji. W szczególności jeżeli spółka jest dłużnikiem nie

można zakończyć jej działalności bez wskazania w jaki sposób jej długi mają być

zaspokojone. Gdyby bowiem zezwolić na zakończenie bytu prawnego spółki jawnej

bez wskazania kto ma pokryć jej zobowiązania, to wierzyciele spółki mogliby zostać

pozbawieni możliwości zaspokojenia ich należności. Wprawdzie za zobowiązania

spółki jawnej odpowiadają jej wspólnicy, ale jest to niewątpliwie odpowiedzialność

akcesoryjna. W razie gdy spółka traci byt prawny gasną także jej długi, a tym

samym bezprzedmiotowa staje się odpowiedzialności wspólników za zobowiązania

spółki. Rozpoznawana sprawa jest dobrą ilustracji takiej właśnie sytuacji. Wspólnicy

pozwanej spółki w trakcie trwania procesu podjęli uchwałę o jej rozwiązaniu

ograniczając się tylko do stwierdzenie, że rozwiązanie spółki następuje bez

przeprowadzenia likwidacji. Tylko przyjęta przez Sąd Apelacyjny, w ślad za Sądem

Najwyższym (vide wyrok z dnia 28 października 2005 r. II CK 275/2005, OSN

2006/11, poz. 126 ) interpretacja art. 67 § 1 k.s.h., zgodnie z którą w razie gdy

wspólnicy nie wskażą innego sposobu zaspokojenia długów spółki, to stają się jej

następcami prawnymi do czasu zaspokojenia jej wierzycieli, prowadzi do

zadawalającego rozwiązania. Ustanie bytu prawnego spółki nie zmienia wtedy

6

sytuacji jej wierzycieli, gdyż w takiej sytuacji wspólnicy, którzy postanowili o jej

rozwiązaniu bez przeprowadzenia likwidacji stają się zobowiązanymi w miejsce

spółki. To, że w razie ustania bytu prawnego spółki jawnej proces może toczyć się

dalej z udziałem jej wspólników - co przy konstrukcji spółki jawnej wynikało na tle

kodeksu handlowego z samej istoty takiej spółki jako jednostki organizacyjnej

mającej wprawdzie zdolności prawną do nabywania praw i obowiązków ale nie na

swoją rzecz tylko do majątku wspólników - przy obecnej wyraźnej odrębności

podmiotowej spółki jawnej i jej wspólników, musi być zapewnione w drodze

odpowiedniej wykładni art. 67 § 1 k.s.h. Interpretacja tego przepisu, jaką proponują

skarżący mogłaby, poprzez jego nadużywanie przez wspólników, pozbawić

wierzycieli spółki jawnej możliwości zaspokojenia się z majątków wspólników.

Biorąc pod uwagę, że z punktu widzenia wierzyciela także obecnie konstrukcja

spółki jawnej zapewnia mu możliwość zaspokojenia się zarówno z majątku spółki

jak i z majątku wspólników, art. 67 § 1 k.s.h. nie może prowadzić do sytuacji gdy

odpowiedzialność wspólników spółki jawnej za jej zobowiązania zostałaby

wyłączona.

Mając na uwadze powyższe względy uznać należy, że zarzuty naruszenia

prawa materialnego podniesione w skardze kasacyjnej nie zasługują na

uwzględnienie. W tej sytuacji nie są również zasadne zarzuty naruszenia prawa

procesowego. Sąd Apelacyjny, skoro zawiesił postępowanie tylko po to aby ustalić,

że proces może być kontynuowany z udziałem pozwanych wspólników rozwiązanej

spółki jawnej nie naruszył art. 355 § 1 k.p.c., ani art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c.,

jak również art. 379 pkt 2 k.p.c.

W tej sytuacji skoro zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej okazały się

niezasadne Sąd Najwyższy, na podstawie art. 38914

k.p.c., orzekł jak w sentencji.

db

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.