Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 października 2009 r.

SNO 66/09

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

WYROK Z DNIA 13 PAŹDZIERNIKA 2009 R.

SNO 66/09

Przewodniczący: sędzia SN Józef Dołhy.

Sędziowie SN: Hubert Wrzeszcz, Antoni Górski (sprawozdawca).

S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem sędziego

Sądu Okręgowego – Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego oraz

protokolanta po rozpoznaniu w dniu 13 października 2009 r. sprawy b. sędziego Sądu

Rejonowego w związku z odwołaniem obwinionego sędziego i Ministra

Sprawiedliwości od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 20

kwietnia 2009 r., sygn. akt (...)

1. Z m i e n i ł zaskarżony wyrok w ten sposób, że u n i e w i n n i ł obwinionego

od popełnienia czynu opisanego w pkt II.2; w pozostałym zakresie wyrok ten

utrzymał w mocy.

2. Kosztami postępowania odwoławczego o b c i ą ż y ł Skarb Państwa.

U z a s a d n i e n i e

Były sędzia Sądu Rejonowego stanął pod zarzutem, że w okresie od dnia 23

marca 2004 r do dnia 9 września 2007 r. wielokrotnie uchybił godności urzędu

sędziowskiego w ten sposób, że:

1) w dniu 23 marca 2004 r. w miejscu pracy, w chwili wykonywania obowiązków

służbowych poniżył kierownika administracyjnego Sądu Rejonowego w A.

Grażynę N. słownie „o widzę Pani N., że częściej obcuje Pani z komputerem niż z

własnym mężem” oraz „to wcale nie był żart”. Po tym zdarzeniu wielokrotnie w

nieustalonych dniach do nieustalonego dnia w 2007 roku zwracał się do Grażyny

N. w czasie pracy „ma pani problemy w domu” lub „jak się ma problemy w

domu”, czynił to mimo próśb Grażyny N., iż nie chce z nim o tym rozmawiać.

Nieustalonego dnia w tym okresie, nie mając żadnych podstaw, zarzucił Grażynie

N., że podrobiła jego podpis. Wielokrotnie w stosunku do Grażyny N.

zachowywał się niestosownie, często wchodząc do jej pokoju w sądzie patrzył na

nią bez słowa i wychodził z pokoju, a gdy Grażyna N. wchodziła do jego gabinetu

w sprawie służbowej wtedy stawał na środku swojego pokoju, patrzył w sufit i nie

odzywał się. Czynił Grażynie N. nieuzasadnione zarzuty w obecności innych osób,

że „szuka czegoś w jego szafach”. Postępowanie obwinionego sędziego w

stosunku do Grażyny N. nosiło cechy długotrwałego nękania w celu poniżenia,

2

2) będąc przewodniczącym Wydziału karnego w Sądzie Rejonowym, wielokrotnie w

wymienionym wyżej okresie, w sposób długotrwały nękał pracownika sekretariatu

Mariolę M., naruszając jej godność i poniżając, bezzasadnie krytykując

wykonywaną przez nią pracę, czyniąc aluzje do życia prywatnego pracownika,

powodując, że Mariola M. wielokrotnie płakała w pracy i podjęła decyzję o

zwolnieniu z pracy, jednakże zmieniła zdanie, gdyż decyzją Prezesa Sądu została

przeniesiona do innego wydziału. Zachowania nękające ze strony sędziego w

stosunku do Marioli M. polegały na:

a) wielokrotnym znieważaniu Marioli M. słowami: „kabel, donosiciel”,

zarzucaniu jej, że jest donosicielem Prezesa Sądu,

b) wielokrotnym ośmieszaniu w obecności ławników Marioli M., pokazywaniu

im jakie robi błędy ortograficzne,

c) wielokrotnym oskarżaniu w obecności innych pracowników, że przeszukiwała

jego pokój, mimo, iż tego nie robiła,

d) nieustalonego dnia w piątek w sekretariacie sędzia zadał pytanie „kto ma

telefon służbowy”, Mariola M. powiedziała, że ona, wtedy powiedział, iż

weźmie telefon w poniedziałek, natomiast w poniedziałek zrobił Marioli M.

awanturę, dlaczego nie dała mu telefonu w piątek, czyniąc aluzję, że „pewno

sobie podzwoniła z telefonu”,

e) wielokrotnie, gdy Mariola M. twierdziła: „sądzę, że nie zrobiłam źle”, czynił

jej niestosowne aluzje: „Pani nie sądzi, bo pani nie jest od sądzenia, prawa

pani nigdy nie skończy”,

f) bezzasadnie zarzucał Marioli M., że wysłała faxem wyroki zanim sędzia je

podpisał,

g) wielokrotnie, gdy przychodził na salę rozpraw bez akt sprawy, które miał w

swoim gabinecie zarzucał Marioli M., że nie przyniosła akt, gdy Mariola M.

odpowiadała „sędzia ma akta u siebie”, odpowiadał „właśnie zaniosłem do

sekretariatu”,

h) mimo decyzji Prezesa Sądu o tym, że dyżury w poniedziałki do godz. 18.00

Mariola M. pełnić będzie na zmianę z kierownikiem sekretariatu, obwiniony

sędzia zarządził, żeby Mariola M. dyżurowała w każdy poniedziałek. Gdy

Mariola M. stwierdziła, że „Pani Prezes mówiła inaczej, wtedy sędzia w dniu

12 kwietnia 2007 r. na sali rozpraw zarzucił Marioli M., że nauczyła się na

szkoleniu donosicielstwa i znieważył ją dwukrotnie, mówiąc „donosiciel,

świnia, kabel”. Zarzucił jej też, że „od 10 lat zbiera na niego informacje”.

Dodał: „nie chce pani przychodzić w poniedziałki, to posiedzi pani w inne

dni”, a następnie od tego dnia wyznaczał celowo posiedzenia po godz. 15.00 i

do godz. 16.15 dyktował Marioli M. postanowienia mimo, że wcześniej nie

stosował takich praktyk,

3

i) wielokrotnie poniżał Mariolę M. mówiąc: „jak się nie podoba to może piec u

męża pączki”, czyniąc aluzję do pracy jej męża w cukierni,

j) mimo tego, że Mariola M. dobrze pisze na komputerze, wielokrotnie zakazał

jej pisać protokołów na komputerze, domagał się pisania na maszynie, czyniąc

jej aluzje na sali mówiąc, że „jak będę chciał to może pisać ręcznie, jak się

pani nauczy, to może za pięć lat będzie pisać na komputerze”. Mimo, że

początkowo przez pół roku Mariola M. pisała na komputerze i sędzia nie miał

żadnych uwag,

k) zarzucał Marioli M. mimo, iż dobrze wykonywała obowiązki, że „do niczego

nie jest potrzebna, nic nie potrafi”,

l) podczas rozprawy, gdy w trakcie zeznań świadka sędzia zauważył, że Mariola

M. pisze na komputerze, kazał wyłączyć komputer i pisać na maszynie,

m) na przełomie lat 2006/2007 w obecności Marioli M. na posiedzeniu, po

stwierdzeniu błędu w wyroku krzyczał, że zrobił to „burak” określając tak

kierownika Wydziału Grodzkiego i pod adresem pracowników Wydziału

Grodzkiego użył słów „te k...wy z Grodzkiego”,

n) w sposób bezprawny kilkakrotnie w sytuacji, gdy Mariola M. zrobiła błąd w

nazwisku w protokole bądź orzeczeniu sędzia nie robił sprostowania,

natomiast domagał się, ażeby napisała ona oświadczenie, że popełniła błąd, a

następnie zabierał to oświadczenie i nie dołączał go do akt,

o) podczas posiedzenia uniemożliwiał Marioli M. protokołowanie, powtarzając

w kółko „czy pani już zapisała”,

3) w nieustalonym dniu w latach 2006/2007 używał w stosunku do Kierownika

Sekretariatu Wydziału Grodzkiego przezwiska „burak” w obecności innych osób,

4) w kwietniu 2007 r. podczas rozmowy między Prezesem Sądu Rejonowego D.

C.C. na temat skarg składanych przez pracowników związanych z pracą

obwinionego sędziego, sędzia nie chciał słuchać argumentów Prezesa i

kilkakrotnie znieważył, używając słów: „jesteś kłamcą”. Wielokrotnie wykazywał

lekceważący stosunek do Prezesa Sądu Rejonowego D. C.C., polegający na

rzucaniu słuchawki w czasie rozmowy telefonicznej, nie przychodzeniu na narady,

mimo pisemnego zarządzenia, a następnie dzwonił po dwóch godzinach mówiąc,

że nie wiedział do którego pokoju przyjść,

5) wielokrotnie w sposób niegodny sędziego zachowywał się w stosunku do

Prokuratora P. podczas posiedzeń wykonawczych, prosząc po głosach stron o

opuszczenie sali, a gdy prokurator dochodził do drzwi, wtedy zaczął ogłaszać treść

orzeczenia,

6) w stosunku do pracownika sekretariatu pani P. robił niestosowne aluzje, mówiąc:

„dzwoniła do mnie P., kto to jest”. Dzwonił do KPP w A. mówiąc, „żeby

4

doprowadzili do Sądu P.”, o czym pani P. dowiedziała się od funkcjonariuszy

policji,

7) w okresie po dniu 12 kwietnia 2007 r. w nieustalonych dniach, w sposób

poniżający traktował na rozprawach funkcjonariusza policji Grzegorza N.,

zwracając się do niego podczas rozprawy, gdy występował w charakterze świadka

„Tam N. poczeka za drzwiami” lub wyczytywał, gdy Grzegorz N. był świadkiem

„oskarżony Grzegorz N.”, po czym dziwnie się śmiał. Jesienią 2004 roku w celu

poniżenia obwiniony sędzia poinformował Komendanta Policji w A., iż policjant

Grzegorz N. śledzi sędziego, jeździ za nim do lasu na polowania, skrada się w

krzakach w stronę stojącego na ambonie myśliwskiej i idąc na czworakach

wchodzi między kępy krzaków, gdzie wydawał przeraźliwe odgłosy

przypominające wrzask duszonego zająca lub chrząkanie dzika, przez co naraził

policjanta Grzegorza N. na utratę zaufania,

8) w 2005 roku podczas rozprawy w obecności stron w sprawie II K 4/05 czynił

niestosowne aluzje, w stosunku do oskarżonego, „że skoro ktoś w rodzinie

oskarżonego to złodziej, to oskarżony też”, gdyż ktoś z rodziny oskarżonego był

już karany,

9) w 2007 roku podczas rozprawy w obecności stron i aplikanta adwokackiego M. S.

nazwał jej patrona adwokata W. W. – „mecenasiną”,

10) w dniu 3 kwietnia 2007 r. wykonywał czynności służbowe w Sądzie Rejonowym

w A. w stanie po użyciu alkoholu,

11) w dniu 7 września 2007 r., jadąc samochodem z nadmierną prędkością (zamiast 50

km/h jechał 67 km/h), gdy został zatrzymany do kontroli drogowej domagał się

wbrew przepisom u.s.p. wypisania mandatu. Dopiero, gdy funkcjonariusz policji

stwierdził, że sędziowie nie płacą mandatów, stwierdził: „a tak rzeczywiście”,

12) w dniu 9 września 2007 r. podczas rozprawy w sprawie V K 241/07 w obecności

protokolanta, oskarżonego, obrońcy oraz policjanta zarzucił Prokuratorowi

Rejonowemu w B. bezzasadnie, iż w trakcie przesłuchania w protokole nie

ujawniono wcześniejszych wyjaśnień podejrzanego, nie uczyniono o tym

wzmianki w protokole oraz nie zaprotokołowano stanowiska podejrzanego – czy

podtrzymuje wcześniejsze wyjaśnienia, co świadczy o braku wiedzy lub

niechlujstwie i co mogło podważyć autorytet oraz pozycję zawodową Prokuratora.

W dniu 10 września 2007 r. w sprawie V K 242/07 sędzia w obecności stron

podtrzymał swoją opinię. W wymienionym wyżej okresie, w nieustalonych

dniach, wygłaszał opinię, że prokurator K. W. spiskuje przeciwko niemu, zarzucał

złośliwość w składaniu środków odwoławczych,

13) we wrześniu i październiku 2005 roku obwiniony sędzia usiłował w sposób

bezprawny wpłynąć na bieg sprawy o sygnaturze akt Ds 689/05. W sprawie tej

dotyczącej kłusownictwa nie postawiono nikomu zarzutów i została ona

5

prawomocnie umorzona przez prokuratora, i nie podlegała kontroli sądu. Mimo

tego obwiniony sędzia, którego nazwisko przewijało się w zeznaniach świadków,

zażądał oficjalnym pismem, żeby prokuratura przesłała akta do Sądu Rejonowego

w A. Prokuratura przesłała akta do sądu, które po jakimś czasie wróciły do

prokuratury z oficjalnym pismem obwinionego sędziego, sugerującym wszczęcie

postępowania przeciwko osobom, które nie były potencjalnymi sprawcami lecz

składały w sprawie zeznania. Obwiniony sędzia bez umocowania prawnego

skierował pismo do Prokuratury, oceniając materiał i sugerując nowe

postępowanie. Sędzia Sądu Rejonowego jako przewodniczący Wydziału Karnego

wystąpił następnie z pismem do Prokuratury, domagając się informacji co

zrobiono w sprawie, używając w piśmie obraźliwych zwrotów w stosunku do

Prokuratora K. W.

Ponadto sędzia obwiniony został o to, że:

w okresie od dnia 24 września 2003 r. do dnia 18 grudnia 2007 r. wielokrotnie uchybił

godności urzędu w ten sposób, że:

1. w dniu 24 września 2003 r. wezwał do osobistego stawienia się w swoim

gabinecie oskarżonych Piotra K. i Przemysława B., którzy przybyli do gabinetu

wraz z ojcami Andrzejem K. i Andrzejem B. W trakcie rozmowy sędzia używał

wobec nich słów obraźliwych, tj. „świnie i głupki” oraz słów wulgarnych, chcąc

skłonić oskarżonych do cofnięcia wniosków o sporządzenie uzasadnienia wyroku

zapadłego w sprawie II K 174/03. W trakcie rozmowy sędzia groził oskarżonym,

że postara się o to, aby poszli „siedzieć” jak najszybciej,

2. w listopadzie 2007 roku na sali rozpraw czynił niestosowne uwagi pracownikowi

sekretariatu Ewie P., mówiąc „o Pani P. miło, że Panią widzę; pani sama tu

przyszła, czy policja panią doprowadziła”,

3. w nieustalonym dniu 2007 roku wypytywał Mariolę M. – pracownika sekretariatu

o koligacje Ewy P. i śmiał się, że w „Sądzie pracuje pracownik naukowy Ewa P.”,

4. w nieustalonym dniu 2005 lub 2006 roku niestosownie zachowywał się na sali

rozpraw w stosunku do sędziego E. S., która przed rozprawą prowadzoną przez

obwinionego sędziego rozpoznawała wniosek o wyłączenie tego sędziego.

Obwiniony sędzia wszedł na salę i w obecności protokolanta oraz ławników

powiedział do E. S. „wyjdź z sali, bo ja tu pracuję”. Gdy sędzia E. S. tłumaczyła

mu, że ma do rozpoznania wniosek obrońcy, pokazał palcem drzwi mówiąc

„wyjdź” oraz „jakaś tam S. nie będzie mi mówiła, co mam robić”,

5. w nieustalonych dniach 2007 roku zachowywał się niegodnie w stosunku do

Przewodniczącej Wydziału Karnego – sędziego K. W., do której w ogóle się nie

odzywa, a na pisemne zarządzenia odpowiada pismami o treści „że kieruje się

przepisami prawa, a nie zarządzeniami funkcyjnych sędziów” odnośnie

podpisywania rachunków i sprawdzania pod względem merytorycznym,

6

twierdząc, że nie może podpisywać rachunków bo on nic nie może, dodając że

wszystko ma podpisywać Przewodnicząca Wydziału,

6. w nieustalonym dniu sierpnia lub września 2007 roku, gdy adwokat M. K. wszedł

do gabinetu sędziego, żeby ustalić termin rozprawy, obwiniony sędzia wskazał mu

drzwi i powiedział „won”,

7. w nieustalonym dniu 2005 roku na rozprawie w obecności stron i świadków

obwiniony sędzia zarzucił adwokatowi H. R., że nie zabrał ze sobą mózgu, a gdy

świadkowie zeznawali zgodnie z linią obrony, sędzia zapytał obrońcę „czy bierze

od świadków pieniądze”. Na pytanie sędziego „czy oskarżona będzie obecna”

adwokat H. R. odparł sędziemu, że nie wie, a ostatni kontakt miał z nią w piątek,

wtedy sędzia ironizował „czy bliski ten kontakt był”; na pytanie adwokata H. R.

„czy mogę opuścić salę, gdyż sprawę mojej klientki wyłączono”, sędzia odparł

„im szybciej tym lepiej”,

8. w 2006 roku w sposób nieprawidłowy w sprawach „Kp” wyznaczył obrońców z

urzędu, albowiem na 16 rozpoznanych wniosków wyznaczył jedynie adwokata W.

C., pomijając adwokata W. W. Natomiast w 2007 roku uwzględnił 20 wniosków o

wyznaczenie obrońcy z urzędu wyznaczając 17 razy adwokata W. C., 2 razy

adwokata L. O., 1 raz adwokat J. O., pomijając adwokata W. W., o którym

nieustalonego dnia wyraził się, iż „dostanie wała, a nie urzędówkę”, a ponadto w

sprawach II K w latach 2006 i 2007 jako obrońcę z urzędu 18 razy wyznaczył

adwokata W. C., pomijając adwokata W. W. Natomiast w sprawie II Kp 177/07 w

grudniu 2007 roku, w której adwokat W. W. był wyznaczony jako obrońca z

urzędu, obwiniony sędzia zwolnił go z obowiązków obrońcy z urzędu, traktował

na posiedzeniu w sposób lekceważący, nie odzywał się do obrony, a pytając

jedynie protokolantkę po co stawił się obrońca, nie informował obrony czy

posiedzenie trwa, czy zostało zakończone i czy zapadła merytoryczna decyzja, czy

też posiedzenie odroczono,

9. w okresie od marca do dnia 18 grudnia 2007 r. w sposób poniżający podczas

rozpraw traktował policjanta KPP w A. Grzegorza N., albowiem w sytuacji, gdy

oskarżeni w sprawach w postępowaniu przyspieszonym przyznawali się i

poddawali karze, sędzia przerywał rozprawę i wzywał Grzegorza N., jeżeli

przewijało się jego nazwisko w aktach sprawy, wzywał go za pośrednictwem

Komendanta mimo, iż nigdy nie było trudności ze stawiennictwem świadka, a

metod takich nie stosował w stosunku do innych policjantów w analogicznych

sprawach tj.:

 w sprawie V K 84/07 P rozprawę wyznaczono na dzień 26 marca 2006 r. i

wezwano świadka Grzegorza N. Oskarżony przyznał się i poddał karze, a

świadka nie przesłuchano i zwolniono, po czym zapadł wyrok;

7

 w sprawie V K 96/07 rozprawa odbyła się dnia 28 marca 2007 r., oskarżony

przyznał się, że kierował rowerem w stanie nietrzeźwości. Przesłuchano

policjanta K. R., który zatrzymał oskarżonego. Z notatki K. R. wynikało, że

podczas zatrzymania obecny był Grzegorz N. Sędzia przerwał rozprawę do dnia

4 kwietnia 2007 r., żeby przesłuchać Grzegorza N. na okoliczność zatrzymania i

zachowania. Dnia 4 kwietnia przesłuchano Grzegorza N., a wyrok zapadł dnia

19 kwietnia 2007 r.;

 w sprawie V K 112/07 rozprawa odbyła się dnia 12 kwietnia 2007 r., oskarżony

przyznał się i poddał karze, po czym zapadł wyrok. Świadek Grzegorz N. został

wezwany za pośrednictwem Komendanta Policji;

– w sprawie V K 132/07 P rozprawa odbyła się dnia 6 maja 2007 r., oskarżony

przyznał się, że kierował rowerem po drodze publicznej wbrew orzeczonemu

przez sąd zakazowi. Rozprawy nie zakończono, dopuszczono dowód z zeznań

Grzegorza N., albowiem świadek ten dokonał bezpośredniego zatrzymania, a

nie został przesłuchany w postępowaniu przygotowawczym. Wezwano

Grzegorza N. za pośrednictwem Komendanta KPP w A. Dnia 9 maja 2007 r.

przesłuchano Grzegorza N., który w dwóch zdaniach stwierdził, że zatrzymał

oskarżonego i tego dnia zapadł wyrok;

 w sprawie V K 134/07 P rozprawa odbyła się dnia 9 maja 2007 r., oskarżony

przyznał się, jednakże rozprawę przerwano dopuszczając dowód z

przesłuchania Grzegorza N. na okoliczność „zatrzymania oskarżonego, nie

przesłuchano go w postępowaniu przygotowawczym, a tym samym nie zostało

przeprowadzone w sposób właściwy postępowanie przygotowawcze”.

Grzegorza N. wezwano za pośrednictwem Komendanta KPP. Dnia 16 maja

2007 r. przesłuchano Grzegorza N., który stwierdził jedynie, że zatrzymał

oskarżonego i tego dnia wydano wyrok;

 w sprawie V K 141/07 P rozprawa odbyła się dnia 16 maja 2007 r., oskarżony

przyznał się, jednakże przerwano rozprawę, żeby przesłuchać Grzegorza N.

Wezwano go za pośrednictwem Komendanta KPP w A. na okoliczność

zatrzymania. Dnia 17 maja 2007 r. stawił się Grzegorz N. i potwierdził, że

zatrzymał oskarżonego i tego dnia wydano wyrok;

 w sprawie V K 224/07 P rozprawa miała odbyć się dnia 20 sierpnia 2007 r.,

obwiniony sędzia na rozprawie stwierdził, że we wniosku o rozpoznanie sprawy

omyłkowo wpisano inne imiona rodziców oskarżonego. Prokurator wniósł o

sprostowanie oczywistej omyłki, jednakże postanowiono zwrócić wniosek o

rozpoznanie sprawy w postępowaniu przyspieszonym przeciwko T. O.

Prokuraturze Rejonowej w A., albowiem wniosek dotyczy innej osoby, o

innych danych, a sprostowania danych powinien dokonać organ, który tę

8

omyłkę popełnił i uchylono zatrzymanie wobec T. O. Dnia 22 sierpnia 2007 r.

przesłano ponownie akta i podano właściwe imiona rodziców, we wniosku nie

wnoszono o wezwanie świadków, ale sędzia w zarządzeniu z dnia 23 sierpnia

2007 r. kazał wezwać Grzegorza N. za pośrednictwem Komendanta KPP w A.

mimo, że notatkę służbową sporządził st. insp. M. R., który napisał, iż pełnił

służbę z Grzegorzem N. St. inspektora M. R. sędzia nie polecił wezwać.

Oskarżony w sprawie przyznał się do czynu w całości. Dnia 30 sierpnia stawił

się Grzegorz N., oskarżony przyznał się i poddał karze, a Grzegorza N. mimo,

że się stawił, w ogóle nie przesłuchano i wydano wyrok;

 w dniu 18 grudnia 2007 r. Grzegorz N. stawił się na rozprawie w charakterze

świadka, mimo iż nie składał już zeznań w sprawie. Sędzia oświadczył wtedy

Grzegorzowi N., że nie zostanie dnia 18 grudnia przesłuchany, lecz w innym

terminie, gdyż zostanie wezwany ponownie i przesłuchany w obecności

biegłego psychiatry i psychologa. Sędzia wielokrotnie przesłuchiwał Grzegorza

N. i nigdy nie wzywał biegłych na przesłuchanie, nie podawał też żadnych

powodów pojawienia się wątpliwości co do poczytalności Grzegorza N.

W dniu 20 kwietnia 2009 r. Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wydał

następujący wyrok:

I. uznał obwinionego sędziego Sądu Rejonowego winnym popełnienia czynów

opisanych w punktach: w ramach pkt I.2. tego, że w kwietniu 2007 r. mimo

decyzji Prezesa Sądu o dyżurach, które Mariola M. miała pełnić w poniedziałki do

godz. 18.00 na zmianę z kierownikiem sekretariatu, obwiniony zarządził, żeby

Mariola M. dyżur pełniła w każdy poniedziałek, i gdy Mariola M. w dniu 12

kwietnia 2007 r. zwróciła uwagę na innej treści zarządzenie Prezesa, wtedy

obwiniony na sali rozpraw zarzucił jej, że nauczyła się na szkoleniu

donosicielstwa i znieważył ją dwukrotnie mówiąc „donosiciel, świnia, kabel” oraz

zarzucił jej, że „od 10 lat zbiera na obwinionego informacje”, po czym dodał „nie

chce pani przychodzić w poniedziałki to posiedzi pani w inne dni”, a następnie od

tego dnia wyznaczał celowo posiedzenia po godz. 15.00 i do godz. 16.15 i

dyktował jej postanowienia mimo, że wcześniej nie stosował takich praktyk oraz

w tym czasie wielokrotnie poniżał ją mówiąc „jak się nie podoba to może piec u

męża pączki”, czyniąc aluzje do pracy jej męża w cukierni;

w punktach: I.3, I.4, I.9, II.2, II.4 stanowiących uchybienie godności urzędu w

myśl art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów

powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) i za to na mocy tegoż przepisu w

zw. z art. 109 § 1 pkt 1 powołanej ustawy wymierzył mu za każdy z tych czynów

karę dyscyplinarną upomnienia;

II. stwierdził popełnienie przez obwinionego zarzucanych mu czynów opisanych w

punktach: I.1, I.8, I.13, II.7 i w ramach pkt II.8 czynu polegającego na tym, że w

9

2005 roku w sprawie II K 4/05 wyraził się wobec działającego w charakterze

obrońcy adwokata W. W., iż „dostanie wała, a nie urzędówkę”, stanowiących

uchybienie godności urzędu w myśl art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. –

Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.) i na

podstawie art. 108 § 2 powołanej ustawy umorzył postępowanie w zakresie

wymierzenia kar dyscyplinarnych za te czyny;

III. umorzył postępowanie na podstawie art. 108 § 2 u.s.p. w zw. z art. 414 § 1 k.p.k i

w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zakresie czynu opisanego w pkt. II. 1;

IV. uniewinnił obwinionego od popełnienia czynów z pkt I. 5, I. 6, I. 7, I. 10, I. 11, I.

12, II. 3, II. 5, II. 6 i II. 9.

Od tego wyroku wnieśli odwołania obwiniony sędzia Sądu Rejonowego oraz

Minister Sprawiedliwości.

Obwiniony zarzucił:

I. odnośnie czynu opisanego w pkt I.2:

1) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegający na

niezasadnym przyjęciu, że mówiłem do Marioli M., iż „może piec u męża

placki” oraz, że słów tych miałem użyć po zdarzeniu z dnia 12 kwietnia 2007 r.

– obrazę art. 167 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. przez nieustalenie daty

popełnienia czynu polegającego na mówieniu do Marioli M., iż „może piec u

męża pączki”,

2) błąd w ustaleniach faktycznych oraz obrazę art. 7 k.p.k., polegające na

niezasadnym przyjęciu, iż dyktowanie na sali miało związek z rozmową z dnia

12 kwietnia 2007 r., podczas gdy z oświadczenia obwinionego oraz zeznań

świadków G. i A. wynika, że było zupełnie inaczej,

3) obrazę art. 7 k.p.k. oraz błąd w ustaleniach faktycznych przez niezasadne

przyjęcie, że zarządzenie prezesa Sądu Rejonowego w A. precyzowało

dokładnie zasady pełnienia dyżurów w poniedziałki, podczas gdy to

zarządzenie pisemne, które było mi znane, określało te zasady bardziej ogólnie,

dozwalając na zastosowaną przez mnie interpretację,

4) obrazę art. 7 k.p.k. przez niezasadne, częściowe danie wiary świadkowi Marioli

M. odnośnie przebiegu zdarzenia z dnia 12 kwietnia 2007 r. oraz odnośnie

zaistnienia czynu I.3, podczas gdy jedynym celem tego świadka była zemsta na

mnie za aresztowanie jej szwagra z Urzędu Celnego pod koniec grudnia 2006

roku,

II. odnośnie czynu opisanego w pkt I.4:

1) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku oraz obrazę art.

167 k.p.k. i art. 7 k.p.k., polegający na niezasadnym przyjęciu, że zebrany w

sprawie materiał dowodowy pozwala na przypisanie mi winy co do użycia

określenia „jesteś kłamcą” oraz czynu polegającego na rzucaniu słuchawką,

10

2) obrazę art. 167 k.p.k. i art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. przez nieustalenie kiedy, ile razy i

w jakich okolicznościach został popełniony czyn polegający na „rzucaniu

słuchawką”,

3) obrazę art. 107 § 1 k.p.k. polegającą na przyjęciu, iż kilka różnych rodzajowo

zachowań, których dokładnego przebiegu nie ustalono, popełnionych w

odstępie kilku, kilkunastu lub kilkudziesięciu lat stanowi jedno przewinienie

dyscyplinarne,

4) obraza art. 108 § 2 u.s.p. polegająca na wymierzeniu kary za przewinienie

dyscyplinarne, za które możliwość wymierzenia kary uległa przedawnieniu,

III. odnośnie czynu opisanego w pkt I.9:

1) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na niezasadnym przyjęciu, że

określenie „mecenasina” było skierowane do adwokata W. W. podczas, gdy w

rzeczywistości było ono skierowane do aplikanta adwokat M. S.,

IV. odnośnie czynu opisanego w pkt II.2:

1) obraza art. 107 § 1 u.s.p. przez niezasadne przyjęcie, że czyn ten stanowi

przewinienie dyscyplinarne,

V. odnośnie czynu opisanego w pkt II.4:

1) obraza art. 4 k.p.k. i art. 167 k.p.k. polegająca na nieprzeprowadzeniu dowodu z

akt sprawy karnej, której ten zarzut dotyczy,

2) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na niezasadnym przyjęciu, że

uniemożliwiłem sędziemu E. S. rozpoznanie wniosku o wyłączenie mnie,

podczas gdy w rzeczywistości wniosek ten był już rozpoznany, a sędzia E. S.

nie opuszczała sali rozpraw, żeby uniemożliwić mi rozpoczęcie sprawy,

VI. odnośnie czynu opisanego w pkt I.1:

1) obrazę art. 107 § 1 u.s.p. przez niezasadne przyjęcie, że pytanie o otwieranie

szafy, zaglądanie do sekretariatu, pytanie „czy pani w takim razie podrobiła mój

podpis”, oraz oderwane fragmenty zdań: „...Jak się ma kłopoty w domu ...”,

„...ma pani kłopoty w domu ...”, stanowią przewinienia dyscyplinarne,

2) obrazę art. 167 k.p.k. przez nieustalenie jak w rzeczywistości brzmiały całe

zdania zawierające rzekomo aluzje do sytuacji domowej świadka Grażyny N.,

3) obraza art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 108 § 1 u.s.p., polegająca na nie

umorzeniu postępowania o czyn popełniony w dniu 23 marca 2004 r., z uwagi

na przedawnienie orzekania już w chwili wszczęcia postępowania o ten czyn,

VII. odnośnie czynu opisanego w pkt I.13:

1) obrazę art. 107 § 1 u.s.p. przez niezasadne przyjęcie, że pismo przewodnie do

skargi ławnika, przekazanej do Prokuratury Rejonowej w A., zawierające

zawiadomienie o przestępstwie z uzasadnieniem stanowi przewinienie

dyscyplinarne,

VIII. odnośnie czynu opisanego w pkt II.7:

11

1) obrazę art. 167 k.p.k. przez nieustalenie wszystkich istotnych okoliczności

dotyczących popełnienia tego czynu oraz nieustalenie dokładnej daty jego

popełnienia z uwagi na możliwość jego przedawnienia na podstawie art. 108 §

1 u.s.p. w zw. z art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k.,

IX. odnośnie czynu opisanego w pkt I.8:

1) błąd w ustaleniach faktycznych oraz obrazą art. 7 k.p.k. i art. 107 § 1 u.s.p.

przez niezasadne przyjęcie, że podczas rozprawy w sprawie II K 4/05 Sądu

Rejonowego w A., dopuściłem się zarzucanego mi przewinienia

dyscyplinarnego, podczas gdy moje rzeczywiste zachowanie nie stanowiło

żadnego przewinienia,

X. odnośnie czynu opisanego w pkt II.8:

1) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegający na

niezasadnym przyjęciu, że użyłem słów „dostanie wała, nie urzędówkę”,

chociaż zebrane w sprawie dowody nie dają do tego podstawy,

2) obrazę art. 167 k.p.k. polegającą na nieprzeprowadzeniu dowodu z akt sprawy

II K 4/05 Sądu Rejonowego w A., w celu ustalenia dokładnej daty zdarzenia z

uwagi na możliwość przedawnienia orzekania na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 w

zw. z art. 108 § 1 u.s.p.

Z tych przyczyn wniósł o uchylenie skarżonego wyroku w pkt. I i II i

przekazanie w tej części sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o jego

zmianę przez uniewinnienie go od zarzutów popełnienia wszystkich zarzutów.

Minister Sprawiedliwości zarzucił obrazę art. 107 § 1 u.s.p. przez jego

niewłaściwą wykładnię, polegającą na przyjęciu, że każde z szeregu podobnych

zachowań obwinionego, mających miejsce w krótkich odstępach czasu, należy uznać

za odrębne przewinienie dyscyplinarne, zamiast za ciąg przewinień, za który należało

orzec jedną karę. Powinna być nią kara dyscyplinarna złożenia z urzędu sędziego,

dlatego też podniósł zarzut naruszenia art. 109 pkt 1 u.s.p. przez wymierzenie rażąco

łagodnej kary upomnienia za każdy z popełnionych czynów. Z tych przyczyn wniósł o

zmianę skarżonego wyroku i orzeczenie na podstawie art. 109 § 1 pkt 5 u.s.p. kary

złożenia z urzędu sędziego.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

1. Co do odwołania obwinionego sędziego Sądu Rejonowego.

Odwołanie to jest zasadne jedynie w części kwestionującej zakwalifikowanie

jako przewinienia dyscyplinarnego, jego zachowania w stosunku do protokolantki

Ewy P. (pkt. II. 2). Polegało ono na zwróceniu się do niej na sali rozpraw słowami: „o

Pani P., miło, że Panią widzę. Pani tu sama przyszła, czy policja Panią doprowadziła”.

Sama treść tej wypowiedzi, ani jej kontekst nie uzasadniają odbioru, iż było w niej coś

obraźliwego. Zresztą sama jej adresatka, przesłuchana jako świadek, zeznała, że „był

12

to może taki żart sędziego”. Jeśliby nawet uznać, że to żart niezbyt wysokiej próby, to

nie ma jeszcze powodu, aby zakwalifikować go w kategoriach przewinienia

dyscyplinarnego. Dlatego też Sąd Najwyższy zmienił w tym zakresie zaskarżony

wyrok i uniewinnił obwinionego od zarzutu popełnienia przewinienia opisanego w

punkcie II.

Pozostałe zarzuty, zawarte w tym odwołaniu okazały się nieuzasadnione. I tak:

 Nietrafne jest kwestionowanie przypisania obwinionemu popełnienia przewinienia

opisanego w pkt. I. 1. Dopuszczenie się niewłaściwych zachowań w stosunku do

pracownicy sądu Grażyny N. zostało wykazane zeznaniami tego świadka.

Odnosząc się zaś do zarzutu skarżącego, że nie umorzono postępowania w tym

zakresie z powodu przedawnienia, skoro chodzi o czyn popełniony w dniu 23

marca 2004 r., należy podkreślić, że w opisie zarzutu chodzi o czyny w postaci

wielokrotnego, nagannego w formie i treści, zwracania się przez obwinionego do

tego świadka, mające miejsce od tej daty „do nieustalonego dnia 2007 roku”, a

zatem nie może być mowy o ich przedawnieniu na podstawie art. 108 § 1 u.s.p.,

skoro postępowanie dyscyplinarne wszczęte zostało w dniu 18 października 2007

r.

 Nie ma też podstaw do podważenia przypisania obwinionemu popełnienia,

zmodyfikowanego przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny, zarzutu obrażania i

niewłaściwego traktowania pracownicy sekretariatu sądu Marioli M.

Zmodyfikowanie tego zarzutu potwierdza tylko wniosek, że Sąd dokonał w tym

zakresie wnikliwej oceny dowodów, którą obwiniony bezpodstawnie kwestionuje.

 Podobnie jest z przypisaniem obwinionemu obrazy w stosunku do kierownika

sekretariatu wydziału grodzkiego. Wbrew zastrzeżeniom skarżącego należy

stwierdzić, że fakt użycia niewłaściwego słownictwa przez niego potwierdziła nie

tylko świadek P., ale i także inne pracownice sekretariatu.

 Nie budzi też wątpliwości uznanie obwinionego winnym niewłaściwego

odnoszenia się do Prezes Sądu, mającego postać przewinienia dyscyplinarnego,

skoro zarzucał jej w rozmowie , że „jest kłamcą” oraz rzucał słuchawkę podczas

rozmowy telefonicznej. Z kontekstu sytuacyjnego wynika przy tym wyraźnie, że

miało to miejsce w kwietniu 2007 roku, a zatem pretensje o brak dokładnego

ustalenia daty tego ostatniego jego zachowania się są nieuzasadnione.

 Wbrew zastrzeżeniom obwinionego sędziego, popełnienie przez niego

przewinienia w postaci niestosownego zwracania się do oskarżonego podczas

rozprawy w sprawie II K 4/05 Sądu Rejonowego w A. zostało potwierdzone przez

przesłuchanych świadków.

 Nietrafny jest zarzut, że niestosowne określenie „mecenasina”, zostało użyte przez

obwinionego na rozprawie pod adresem aplikantki adwokackiej M. S., gdyż ta

13

przesłuchana w charakterze świadka wyraźnie zeznała, że odnosiło się ono do jej

patrona adw. W. W. Stąd też kwestionowanie przez obwinionego dopuszczenia się

czynu opisanego w pkt. I. 9 jest niesłuszne.

 Bezskutecznie też odwołujący się usiłuje uzasadnić swoje zainteresowanie sprawą

DS. 689/05 względami stricte urzędowymi, gdyż Sąd Apelacyjny prawidłowo

ocenił, że z treści wysyłanych w tej sprawie pism przez obwinionego wynika, że

jego intencją było wywarcie wpływu na bieg postępowania w tej sprawie. Gdyby

jednak nawet przyjąć, że nie miał on takich intencji, pisma te niewątpliwie mogły

takie wrażenie sprawiać, co jest również naganne, nie mówiąc już o

niestosowności ich formy w stosunku do prokuratora K. W. Domaganie się zatem

uniewinnienia od zarzutu popełnienia czynu opisanego w pkt. I. 13 jest

nieuzasadnione.

 Prawidłowo też Sąd ustalił i ocenił, jako zdecydowanie niewłaściwe, zachowanie

odwołującego się wobec świadka sędziego E. S. (zarzut z pkt. II. 4), słusznie

odmawiając dania wiary odmiennej wersji tego zajścia, podawanej przez

obwinionego.

 Nietrafny jest zarzut, iż nie ustalono wszystkich okoliczności dokonania czynu

opisanego w pkt II. 7, a brak ustalenia precyzyjnej daty jego popełnienia

uniemożliwia przesądzenie kwestii, czy nie doszło do przedawnienia z art. 108 § 1

u.s.p. w zw. z art. 17 pkt 6 k.p.k. Ustalenie dokonane przez Sąd o zbędnych i

niestosownych komentarzach wygłaszanych na rozprawie przez obwinionego

sędziego pod adresem adwokata H. R. ma bowiem pokrycie w treści zeznań tego

świadka, a przyjęcie, że miało to miejsce w 2005 roku wyklucza upływ

trzyletniego terminu przedawnienia z art. 108 § 1 u.s.p.

 Z opisu czynu w pkt. II. 8 wynika, że wypowiedzenie obraźliwych słów pod

adresem świadka W. W. miało miejsce w 2006 roku, a zatem, wbrew sugestii

zawartej w odwołaniu, możliwość przedawnienia postępowania dyscyplinarnego

na podstawie art. 108 § 1 u.s.p. nie wchodzi w grę.

Przedstawione wyżej szczegółowe ustosunkowanie się do zarzutów odwołania

obwinionego sędziego upoważnia do sformułowania ogólnego wniosku, że, poza

zarzutem dotyczącym czynu z pkt. II. 2, są one nieuzasadnione, gdyż w głównej

mierze sprowadzają się do nieprzekonującej polemiki z prawidłowo poczynionymi

ustaleniami Sądu Apelacyjnego, a jako takie nie mogą odnieść skutku.

2. Co do odwołania Ministra Sprawiedliwości.

Odwołanie to zawiera interesujący wywód prawny o możliwości zastosowania w

postępowaniu dyscyplinarnym  na zasadzie analogii  art. 91 k.k. W okolicznościach

sprawy wywód ten może jednak mieć tylko walor rozważań teoretycznych, gdyż –

wbrew sugestii odwołującego się – nie ma możliwości przypisania w niej

14

obwinionemu popełnienia jednego ciągu przewinień dyscyplinarnych i wymierzenia za

to, na podstawie art. 91 k.k., zaostrzonej kary dyscyplinarnej. Należy podkreślić, że

obwiniony został ostatecznie uznany winnym popełnienia pięciu przewinień

dyscyplinarnych (zmodyfikowany czyn z pkt. I. 2, oraz czyny z punktów I. 3, I. 4, I. 9

i II. 4). Generalnie rzecz ujmując, polegają one na niewłaściwym zachowaniu się w

stosunku do innych osób, zwłaszcza zaś na niestosownym odnoszeniu się do nich.

Każdy z tych czynów dotyczy innej osoby (pracownice sekretariatu, adwokaci,

koleżanka sędzia, przełożona prezes), a do tego popełnione zostały na przestrzeni

długiego czasu, mieszczącego się w okresie trzyletniego przedawnienia z art. 108 § 1

u.s.p. Ta różność podmiotów dotkniętych zachowaniami obwinionego oraz rozciągłość

tych zachowań w czasie wykluczają, zdaniem Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego, możliwość przyjęcia konstrukcji jednego ciągu przewinień i

wymierzenia za to obwinionemu jednej, surowszej kary.

Z tych względów odwołanie Ministra Sprawiedliwości nie mogło być

uwzględnione.

3. Reasumując, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zmienił zaskarżony wyrok

tylko w taki sposób, że uniewinnił obwinionego od popełnienia czynu zarzuconego w

pkt. II. 2, a w pozostałym zakresie utrzymał ten wyrok w mocy (art. 128 u.s.p. w zw. z

art. 437 § 1 k.p.k.).

Postanowienie o kosztach uzasadnia art. 133 u.s.p.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.