Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 listopada 2009 r.

I PK 94/09

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 94/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 listopada 2009 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Herbert Szurgacz (przewodniczący)

SSN Bogusław Cudowski

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa E. S.

przeciwko „PKP Przewozy Regionalne" Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

M. Zakładowi Przewozów Regionalnych w K.

o ustalenie istnienia stosunku pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 4 listopada 2009 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w K.

z dnia 5 marca 2009 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w zakresie odnoszącym się do

żądania ustalenia istnienia stosunku pracy po dniu 30 czerwca

2008 r. i przekazuje sprawę w tej części Sądowi Okręgowemu -

Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. do ponownego

rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 5 marca 2009 r. oddalił apelację powódki

od wyroku Sądu Rejonowego w K. z dnia 6 listopada 2008 r. oddalającego

powództwo E. S. o ustalenie, że łączy ją stosunek pracy z pozwaną PKP Przewozy

Regionalne spółką z o.o. M. Zakładem Przewozów Regionalnych w K..

Sąd odwoławczy zaakceptował ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji,

zgodnie z którymi powódka była zatrudniona u strony pozwanej od 9 grudnia 1975

r. na podstawie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony. Pismem z dnia 31

stycznia 2007 r. powódka, mając świadomość istniejącej u pozwanej praktyki

zwalniania pracowników, którzy osiągnęli wiek emerytalny, zwróciła się do

pracodawcy o umożliwienie jej ze względów rodzinnych dalszego zatrudnienia

również po dniu 17 marca 2007 r., w której to dacie nabędzie prawo do

wcześniejszej emerytury. Pismem z dnia 16 marca 2007 r. dyrektor strony

pozwanej został poinformowany o wyrażeniu przez zarząd spółki zgody na

przedłużenie okresu zatrudnienia powódki o 6 miesięcy, tj. do dnia 30 września

2007 r. W związku z tym pismem z dnia 21 marca 2007 r. (doręczonym 23 marca

2007 r.) pracodawca poinformował powódkę, że uwzględniając jej wniosek,

rozwiązuje z nią umowę o pracę za porozumieniem stron ze skutkiem na dzień 30

września 2007 r. Powódka wielokrotnie, chociaż dopiero, gdy zbliżał się termin

rozwiązania stosunku pracy, zwracała się o umożliwienie jej dalszego zatrudnienia.

Termin rozwiązania stosunku pracy był dwukrotnie przesuwany, najpierw na dzień

31 grudnia 2007 r., a następnie na dzień 30 czerwca 2008 r. Pismo informujące o

przedłużeniu okresu zatrudnienia do 30 czerwca 2008 r. powódka otrzymała 25

stycznia 2008 r. Ponownie wystąpiła o umożliwienie jej pozostania w stosunku

pracy wtedy, gdy zbliżał się określony w piśmie pozwanej termin. Prezes zarządu w

dniu 2 czerwca 2008 r. nie wyraził zgody na przedłużenie okresu zatrudnienia.

Sąd Okręgowy za trafną uznał też ocenę prawną zaprezentowaną przez Sąd

Rejonowy, podnosząc w szczególności, że pismo powódki z dnia 31 stycznia 2007

r. nie stanowiło wniosku o rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron, jak

wskazano w piśmie strony pozwanej z 21 marca 2007 r. uwzględniającym ten

rzekomy wniosek. Powódka jednakże przyjęła ofertę pracodawcy rozwiązania

3

stosunku pracy za porozumieniem stron. W piśmie z dnia 21 marca 2007 r.

pozwana wskazała bowiem, iż umowa o pracę zostanie rozwiązana za

porozumieniem stron z dniem 30 września 2007 r., a powódka nie dość że nie

sprzeciwiła się temu, to dodatkowo zastosowała się do pisma pozwanego z dnia 24

września 2007 r. proponującego przesunięcie terminu rozwiązania umowy o pracę

na dzień 31 grudnia 2007 r. Zdaniem Sądu drugiej instancji oznacza to, że

powódka przyjęła ofertę pracodawcy co do rozwiązania stosunku pracy za

porozumieniem stron stosownie do przepisu art. 69 k.c. Powtarzalność zachowań

powódki wnioskującej kilkakrotnie o przedłużenie okresu zatrudnienia i akceptującej

składane w związku z tym oferty pracodawcy wykluczała, według Sądu

odwoławczego, możliwość przyjęcia, iż nie wyrażała ona zgody na rozwiązanie

stosunku pracy za porozumieniem stron. Oświadczenie w tym zakresie złożyła

dopiero w piśmie z 11 maja 2008 r., co nie miało jednak żadnych skutków prawnych

z uwagi na wcześniejsze wyrażenie przez nią zgody na rozwiązanie stosunku pracy

za porozumieniem stron poprzez czynności konkludetne. Tym samym umowa o

pracę rozwiązała się za porozumieniem stron z dniem 30 czerwca 2008 r., a zatem

po tym dniu nie łączył już stron stosunek pracy.

Powódka wywiodła skargę kasacyjną od tego wyroku w części oddalającej

powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy pomiędzy stronami po dniu 30

czerwca 2008 r., opierając ją na podstawie naruszenia prawa materialnego

poprzez:

1. niezastosowanie art. 66 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. i art. 30 § 1 k.p., co

nastąpiło na skutek uznania, że powódka przyjęła ofertę pozwanego

rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron w dniach: 30 września

2007 r., 31 grudnia 2007 r. i 30 czerwca 2008 r., gdy tymczasem składane

przez pozwaną oferty rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron

przestawały wiązać, ponieważ nie zostały przez powódkę przyjęte w sposób

wymagany przez prawo (art. 66 i nast. k.c.);

2. błędne zastosowanie art. 69 k.c. w związku z art. 300 k.p. i art. 30 § 1 k.p.

polegające na uznaniu, że dalsze wykonywanie umowy o pracę przez

powódkę, po złożeniu jej przez pozwaną oferty rozwiązania umowy o pracę

za porozumieniem stron, oznacza, że porozumienie dochodzi do skutku, gdy

4

tymczasem taki skutek nie wynikał ani z ustalonego zwyczaju ani z treści

oferty pozwanego, a powódka była w dalszym ciągu zobowiązana

wykonywać swoje obowiązki pracownicze zgodnie z dotychczas

obowiązującą ją umową zawartą na czas nieokreślony i niewykonywanie

tych obowiązków byłoby naruszeniem podstawowych obowiązków

pracowniczych;

3. błędną wykładnię art. 60 k.c. w związku z art. 300 k.p. i uznanie, że dalsza

praca powódki na zajmowanym stanowisku, brak pisemnych protestów w

przedmiocie treści złożonej jej przez pozwaną oferty rozwiązania umowy o

pracę za porozumieniem stron oraz treść jej oświadczeń składanych

pozwanej oznaczały konkludetne przyjęcie przez powódkę oferty

rozwiązania umowy o pracę, gdy tymczasem żadne z działań podjętych

przez powódkę nie powodowało przyjęcia przez nią oferty rozwiązania

umowy o pracę za porozumieniem stron;

4. niezastosowanie art. 8 k.p., czego wynikiem było to, że wola powódki

dalszego świadczenia pracy na rzecz pozwanej oraz jej świadomość

panującego u pracodawcy zwyczaju rozwiązywania umów o pracę w

związku z nabyciem uprawnień emerytalnych została wykorzystana do

podjęcia przez pozwaną działań zmierzających do rozwiązania umowy o

pracę za porozumieniem stron, czego skutkiem był brak konieczności

wypowiedzenia umowy o pracę, a tym samym powódka pozbawiona została

możliwości kontroli prawidłowości takiego oświadczenia woli pracodawcy na

drodze postępowania sądowego.

Wskazując takie zarzuty, powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku

w części i „ustalenie istnienia po dniu 30 czerwca 2008 r. umowy o pracę zawartej

na czas nieoznaczony łączącej powódkę z pozwaną” oraz o zasądzenie na rzecz

powódki kosztów procesu, ewentualnie o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w

zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi drugiej instancji do

ponownego rozpoznania, jak również orzeczenia o kosztach procesu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

5

Do rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron (art. 30 § 1 pkt 1

k.p.) dochodzi na skutek zgodnego oświadczenia woli obu stron stosunku pracy. Z

propozycją rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron może wystąpić tak

pracownik, jak i pracodawca. Taka propozycja stanowi ofertę rozwiązania stosunku

pracy, do której stosuje się odpowiednio art. 66 i następne kodeksu cywilnego (por.

wyrok Sądu Najwyższego z 4 października 2000 r., I PKN 58/00; OSNP 2002 nr 9,

poz. 211). Składający ofertę rozwiązania stosunku pracy za porozumieniem stron

jest nią związany aż do upływu terminu oznaczonego w ofercie na oczekiwanie

odpowiedzi (art. 66 § 1 k.c.). Jeżeli strona stosunku pracy w piśmie zawierającym

ofertę rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron oznaczy datę ustania

stosunku pracy, to jest to równocześnie termin, do którego wiąże go oferta i do

którego druga strona może skutecznie ofertę przyjąć (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 14 września 1998 r., I PKN 315/98; OSNP 1999 nr 19, poz.

617). Jeżeli zatem pismo strony pozwanej z 21 marca 2007 r. potraktować jako

skierowaną do skarżącej ofertę rozwiązania umowy o pracę za porozumiem stron,

to przyjęcie tej oferty przez powódkę mogło nastąpić do oznaczonego w piśmie

dnia rozwiązania stosunku pracy, tj. do 30 września 2007 r., bowiem nie

wskazywało ono żadnego innego terminu, do upływu którego pozwana będzie

oczekiwała odpowiedzi pracownika. Niesporne w tym zakresie jest zaś, że powódka

pismem z dnia 11 lipca 2007 r. zwróciła się do pracodawcy o „anulowanie decyzji z

dnia 21 marca 2007 r. wypowiadającej umowę o pracę i umożliwienie jej dalszej

pracy w M. Zakładzie Przewozów Regionalnych w K.”. Oświadczenie powódki jest

na tyle jednoznaczne, że nie ma żadnej możliwości stwierdzenia, iż przyjęła ofertę

pracodawcy rozwiązania stosunku pracy za porozumieniem stron. Wykluczone jest

także uznanie, iż oferta pracodawcy została przyjęta przez skarżącą konkludentnie,

albowiem wbrew poglądowi Sądu drugiej instancji, z przyczyn wskazanych wyżej w

żadnym razie nie świadczy o tym okoliczność, iż nie zgłosiła w tym zakresie

sprzeciwu bezpośrednio po doręczeniu jej pisma pozwanej z dnia 21 marca 2007 r.,

jak również to, że wykonywała powierzone jej obowiązki. Osoba pozostająca w

stosunku pracy ma obowiązek świadczyć pracę na rzecz pracodawcy i z tego faktu

nie sposób wysnuć wniosku, iż przyjęła ofertę pracodawcy odnoszącą się do

rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron i to w warunkach, gdy istnieje

6

jej wyraźne pisemne oświadczenie, iż chce nadal pozostawać w stosunku pracy. Z

tego punktu widzenia niezrozumiałe jest stanowisko Sądu odwoławczego o

przyjęciu przez powódkę oferty w trybie art. 69 k.c., zgodnie z którym, jeżeli według

ustalonego w danych stosunkach zwyczaju lub według treści oferty dojście do

składającego ofertę oświadczenia drugiej strony o jej przyjęciu nie jest wymagane,

umowa dochodzi do skutku, gdy druga strona niezwłocznie przystąpi do jej

wykonania. Wykonywanie przez pracownika pozostającego w stosunku pracy jego

obowiązków nie może być bowiem uznane za niezwłoczne przystąpienie do

wykonania umowy w przedmiocie rozwiązania stosunku pracy za porozumieniem

stron. W przypadku oferty odnoszącej się do zawarcia umowy w przedmiocie

rozwiązania stosunku pracy przepis ten w ogóle nie może znaleźć zastosowania,

bowiem w takiej sytuacji, jak trafnie podniosła skarżąca, „trudno określić, na czym

miałoby polegać przystąpienie do wykonania umowy”. Nie należy zaś zapominać,

że w sprawach nieunormowanych przepisami prawa pracy do stosunku pracy

stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego, ale odpowiednio i tylko wówczas, jeżeli nie

są sprzeczne z zasadami prawa pracy (art. 300 k.p.), wobec czego okoliczność, iż

umowa między pracownikiem a pracodawcą jaką jest porozumienie stron nie jest

uregulowana przepisami prawa pracy, co powoduje konieczność sięgnięcia do

przepisów zawartych w Kodeksie cywilnym, w tym dotyczących zawarcia umowy w

drodze oferty, nie oznacza, że muszą być zastosowane wszystkie przepisy

odnoszące się do tego przedmiotu, nawet wówczas, gdy z uwagi na charakter

umowy prawa pracy ich hipoteza nie może być spełniona.

W ocenie Sądu Najwyższego, nie ma też żadnych przesłanek do uznania, że

powódka przyjęła ofertę rozwiązania stosunku pracy za porozumieniem stron w

wyniku kolejnych pism strony pozwanej „przedłużających termin rozwiązania

stosunku pracy”, najpierw do dnia 31 grudnia 2007 r., a następnie do 30 czerwca

2008 r. Powódka za każdym razem przed nadejściem wskazywanego w piśmie

pozwanej terminu składała pisemne oświadczenie, z którego treści wynikało, że

chce pozostawać w stosunku pracy. Co więcej, na podstawie kolejnych pism

powódki można stwierdzić, iż nie miała nie tylko woli rozwiązania stosunku pracy,

ale i kwestionowała narzucony przez pracodawcę tryb, w jakim miałoby dojść do

rozwiązania stosunku pracy. Z treści pisma z dnia 11 lipca 2007 r. wynika bowiem,

7

że pismo pozwanej z dnia 21 marca 2007 r. potraktowała jako wypowiedzenie jej

umowy o pracę, natomiast w piśmie z dnia 29 sierpnia 2007 r. podniosła wprost, że

wskazany w decyzji z dnia 21 marca 2007 r. „sposób rozwiązania umowy tj. z

porozumieniem stron pozostaje w sprzeczności z jej prośbą skierowaną w dniu 30

stycznia 2007 r.”. Wskazała również, iż „praktycznie nie dostała odpowiedzi na

swoją prośbę i pozostaje nieusatysfakcjonowana, gdyż oczekiwała zgody na dalszą

pracę lub chociażby powodu, dlaczego nie może dalej pracować”. Nie ma zatem

podstaw do przyjęcia, że wyraziła zgodę na rozwiązanie stosunku pracy w terminie

i trybie zaproponowanym przez pracodawcę.

Jak wyżej podniesiono, porozumienie stron co do rozwiązania stosunku

pracy jest umową pracownika i pracodawcy. Zawarcie umowy polega zaś, ujmując

rzecz najogólniej, na zgodnych oświadczeniach woli stron zmierzających do

wywołania określonych w jej treści skutków prawnych. Umowa stron stosunku pracy

odnosząca się do jego rozwiązania wymaga zatem objęcia zgodną wolą stron

zarówno tego, iż więź łącząca pracownika i pracodawcę ma ustać, jak również

trybu i terminu dokonania tej czynności. W okolicznościach faktycznych niniejszej

sprawy warunki te nie zostały spełnione. Powódka nie wyrażała bowiem woli już

samego rozwiązania umowy o pracę, nie było również między stronami

porozumienia co do trybu i terminu ustania stosunku pracy. Nietrafnie zatem Sąd

Okręgowy przyjął, że umowa o pracę została między stronami rozwiązana z dniem

30 czerwca 2008 r. za porozumieniem stron, a tym samym za uzasadnione należy

uznać zarzuty skargi kwestionujące taką ocenę prawną. W takiej sytuacji jedynie

zarzut naruszenia art. 8 k.p. przez jego niezastosowanie jawi się jako

bezprzedmiotowy.

Mając to na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39815

§ 1

k.p.c. i art. 39821

w związku z art. 108 § 2 k.p.c.).

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.