Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 8 stycznia 2010 r.

IV CSK 309/09

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 309/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 stycznia 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Mirosława Wysocka (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

SSN Krzysztof Pietrzykowski

w sprawie z powództwa K. B.

przeciwko J. B., A. C., M. K.

i A.(…) Spółce Akcyjnej w W.

o ochronę dóbr osobistych i zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 8 stycznia 2010 r.,

skargi kasacyjnej pozwanych

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 19 listopada 2008 r., sygn. akt I ACa (…),

I. oddala skargę kasacyjną;

II. zasądza od pozwanych na rzecz powoda kwotę 497 (czterysta

dziewięćdziesiąt siedem) zł z tytułu zwrotu kosztów postępowania

kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 19 listopada 2008 r. zmienił częściowo wyrok

Sądu Okręgowego w B. i zobowiązał pozwanych J. B. (redaktora) i A.(…) S.A. w W.

(wydawcę) do opublikowania na pierwszej stronie Gazety B. oraz na jej stronie

internetowej oświadczenia zawierającego przeproszenie powoda K. B. za

zamieszczenie w tekście „Cyrk wokół teatru” nieprawdziwej informacji, jakoby został

wyrzucony z Teatru P. w P., bo był słabym aktorem oraz zobowiązał pozwanych A. C. i

M. K. (autorów artykułu) do opublikowania w taki sam sposób oświadczenia

stwierdzającego, że w ich artykule znalazła się nieprawdziwa informacja o wyrzuceniu K.

B. z Teatru P. w P., bo był złym aktorem oraz zawierającego przeproszenie za

zamieszczenie tej nieprawdziwej informacji. W ten sposób Sąd Apelacyjny ograniczył

treść oświadczeń w stosunku do żądania powoda, uwzględnionego w całości przez Sąd

pierwszej instancji, eliminując fragmenty dotyczące zawartych w artykule informacji, że

powód „w trakcie konferencji prasowej nie pozostawił na panu P. Ł. tzw. suchej nitki”.

Sąd Apelacyjny ocenił, że ogólnie znane i zaprezentowane przez powoda na konferencji

krytyczne zdanie o P. Ł. dziennikarze mogli skwitować potocznym sformułowaniem „nie

zostawił suchej nitki”, które stanowiło wyrażenie plastyczne, ale dopuszczalne w

relacjach prasowych.

Inaczej, niż Sąd pierwszej instancji, który żądanie zasądzenia zadośćuczynienia

na podstawie art. 448 k.c. w całości oddalił, Sąd Apelacyjny stwierdził, że przesłanki

tego roszczenia – w związku z opublikowaniem nieprawdziwej informacji - zostały

wykazane i zasądził z tego tytułu na rzecz powoda od wszystkich pozwanych solidarnie

kwotę 10 tysięcy zł.

W zakresie istotnym na obecnym etapie postępowania Sąd Apelacyjny oparł

rozstrzygnięcie na następujących podstawach.

Powód w latach 2004-2007 był aktorem Teatru P. w B., natomiast nigdy nie był

zatrudniony w Teatrze P. w P. W 2001 r. ubiegał się o przyjęcie do pracy w tym teatrze,

którego wicedyrektorem był wówczas P. Ł., lecz nie został przyjęty.

W 2006 r. powód uczestniczył w pracach zespołu mającego na celu wyłonienie

kandydata na dyrektora Teatru P. w B. Po dokonaniu wyboru P. Ł. powód zgłaszał

zastrzeżenia do prawidłowości zastosowanej procedury. Uczestniczył w konferencji

3

prasowej zorganizowanej w dniu 4 sierpnia 2006 r. przez posła na Sejm, wypowiadając

się na temat procedury i poszczególnych kandydatów.

W artykule opublikowanym w dniu 9 sierpnia 2006 r. w „Gazecie B.”, w

nawiązaniu do tej konferencji, autorzy zamieścili następujący fragment: „Bień nie

zostawił suchej nitki na Łysaku. Ustaliliśmy, że ma powód by go nie lubić. Łysak wyrzucił

go kiedyś z pracy w Teatrze P., bo był słabym aktorem”.

Sąd Apelacyjny ocenił, że informacja, iż aktor został z pracy w teatrze wyrzucony

i to dlatego, że jego kwalifikacje aktorskie okazały się zbyt niskie, może wywołać

negatywną ocenę aktora, a na pewno – rodzić wątpliwości co do jego umiejętności

aktorskich i talentu. Informacja była nieprawdziwa, naruszała dobre imię powoda i

szkodziła w karierze zawodowej. Dziennikarze, podając taką informację, działali

nierzetelnie i niestarannie, informacja nie została zweryfikowana przed publikacją, a

jedyny świadek, którego pozwani wskazywali jako wiarygodne jej źródło, zaprzeczył aby

mówił im o rzekomej pracy powoda w teatrze w P. i rzekomym sposobie jej zakończenia.

Pozwani nie wykazali też, aby usiłowali sprawdzić dane w Teatrze P. w P., w internecie,

czy też u samego powoda.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, oświadczenia, do których należało zobowiązać

pozwanych w związku z naruszającą dobra osobiste powoda nieprawdziwą informacją,

trzeba było dostosować do zakresu, okoliczności i formy naruszenia, co uzasadniało

ograniczenie treści oświadczeń w stosunku do żądanych przez powoda, zarówno pod

względem merytorycznym, jak i co do formy.

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, dotyczące relacji

pomiędzy zamieszczeniem przez gazetę sprostowania na podstawie art. 31 ust. 1

ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe, a żądaniem opublikowania

oświadczenia dziennikarzy na podstawie art. 24 k.c. W sprawie ustalono, że w gazecie

(także w jej wydaniu internetowym) zostało zamieszczone, na żądanie powoda, jego

sprostowanie odnoszące się do tej informacji. W ocenie Sądu, powód mógł domagać się

ochrony dóbr osobistych na zasadach ogólnych, niezależnie od skorzystania z prawa do

sprostowania. Przy uwzględnieniu norm kolizyjnych zawartych w art. 23 § 3 k.c. i art. 37

Prawa prasowego, należy przyjąć kumulatywny zbieg przepisów, dopuszczając

kumulatywne lub alternatywne stosowanie środków ochrony przewidzianych w obu

ustawach, według wyboru poszkodowanego.

4

Pozwani zaskarżyli wyrok Sądu Apelacyjnego jedynie w części dotyczącej

„zobowiązania (...) do opublikowania przeprosin”. Skargę oparli na podstawie

naruszenia przepisów prawa materialnego: art. 23 i 34 k.c. w zw. z art. 31 pkt 1 Prawa

prasowego „poprzez błędne przyjęcie”, że publikacja sprostowania powoda nie uczyniła

zadość dobrom osobistym powoda i konieczne jest dalsze publikowanie przeprosin

zasądzonych orzeczeniem, art. 23 i 24 k.c. przez „błędne przyjęcie”, że dobra osobiste

powoda zostały naruszone sporną publikacją oraz art. 23 i 24 k.c. w zw. z art. 12 ust. 1

pkt 1 Prawa prasowego przez „błędne przyjęcie”, że dziennikarze nie zweryfikowali w

sposób dostateczny materiału prasowego, czym naruszyli zasady dziennikarskiej

rzetelności i staranności oraz że działania dziennikarzy miały charakter bezprawny.

Na tej podstawie pozwani wnieśli o uchylenie i zmianę zaskarżonego wyroku tj.

oddalenie powództwa w części objętej zaskarżeniem.

Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:

Przed przystąpieniem do rozpoznania zarzutów skargi kasacyjnej, należy zwrócić

uwagę na pewne jej elementy.

Pozwani zaskarżyli rozstrzygnięcie w zakresie roszczeń o charakterze

niemajątkowym, opartych na art. 24 § 1 k.c. i wymagających jedynie stwierdzenia

bezprawności naruszenia dóbr osobistych, nie zaskarżyli natomiast orzeczenia w części

dotyczącej roszczenia majątkowego, które zostało uwzględnione po ustaleniu jego

koniecznych przesłanek w postaci bezprawności i także winy pozwanych.

Opierając skargę kasacyjną na podstawie naruszenia prawa materialnego (art.

3983

§ 1 pkt 1 k.p.c.), skarżący nie określili formy naruszenia (błędna wykładnia czy

niewłaściwe zastosowanie), a zarzucając naruszenie art. 24 k.c. nie sprecyzowali

jednostki redakcyjnej przepisu, której zarzut dotyczy.

Porównanie treści skargi kasacyjnej z apelacją wyraźnie wskazuje, że skarga

stanowi w znacznym stopniu powtórzenie, także dosłowne, zarzutów apelacji i ich

uzasadnienia (z pominięciem kwestii procesowych). Niezależnie od zasadniczej różnicy

tych środków prawnych i związanych z nimi wymagań, a w konsekwencji – przesłanek

skuteczności, doprowadziło to do powielenia niektórych wywodów w oparciu o

twierdzenia, które zostały przez Sąd Apelacyjny uznane za niewykazane przez

pozwanych.

5

Ostatnie stwierdzenie dotyczy powoływania się na podejmowanie przez autorkę

artykułu wielokrotnych prób skontaktowania się z powodem w celu uzyskania jego

wypowiedzi. Wywody dotyczące wpływu tej okoliczności na ocenę staranności

dziennikarzy i wyłączenie bezprawności, prowadzące skarżących do zaskakującej tezy,

że „sam powód przyczynił się do opublikowania nieścisłej informacji”, są

bezprzedmiotowe, gdyż Sąd Apelacyjny stwierdził, że pozwani nie wykazali wskazanej

okoliczności. To samo dotyczy wywodów pozwanych o innych próbach weryfikacji

opisanego faktu.

Pozwani w skardze kasacyjnej nadal powołują się na to, że dysponowali

wiarygodnym źródłem w osobie św. O. oraz opierają na tym wywody na temat

zachowania staranności i rzetelności, a tym samym – wyłączenia bezprawności.

Wywody te są całkowicie chybione wobec wiążącego ustalenia, że świadek ten nie

udzielił informacji takiej treści, a dywagowanie, że świadek „zaprzeczył wprawdzie” takiej

wypowiedzi, ale udzielił innych informacji, które „mogły sugerować jeżeli nie fakt

wyrzucenia powoda, to przynajmniej potencjalne prawdopodobieństwo takiego

zachowania P. Ł.”, nie tylko są pozbawione merytorycznej wartości, ale wręcz

podważają tezę pozwanych o starannym i rzetelnym działaniu przy zbieraniu i

publikowaniu spornego materiału prasowego.

W rezultacie, skoro nie utrzymała się sprzeczna z ustaloną podstawą faktyczną

orzeczenia teza o zachowaniu przez dziennikarkę szczególnej staranności i rzetelności,

nie mógł utrzymać się oparty na niej zarzut skierowany przeciwko dokonanej przez Sąd

ocenie, że nie zostały wykazane przesłanki wyłączające bezprawność naruszenia dóbr

osobistych powoda.

Sąd Apelacyjny przekonująco wyjaśnił, jakie dobra osobiste powoda zostały

naruszone i w czym to naruszenie się wyrażało. Skarżący nie przeciwstawili tej ocenie

żadnych argumentów, mogących prowadzić do jej podważenia, poprzestając na

wyrażeniu własnego przekonania, że „istota” informacji była zgodna z prawdą.

Twierdzenia skarżących w tym zakresie są nieadekwatne do przedmiotu oceny.

Podobnie, na błędnym założeniu zostały oparte wywody na temat swobody

„ekspresji prasowej” i prawa do posłużenia się przesadą a nawet prowokacją, w ramach

prawa prasy do wolnej i nieskrępowanej wypowiedzi. Opublikowanie nieprawdziwej

informacji dotyczy sfery faktów, a nie poglądów lub ocen, i wykracza poza pojęcie

swobody „ekspresji”. Można jedynie dodać, że stan faktyczny sprawy nie dostarcza

6

właściwej podstawy dla rozbudowanych w skardze rozważań o roli wolnej prasy jako

gwaranta porządku demokratycznego.

Z omówionych względów Sąd Najwyższy za bezpodstawne uznał zarzuty

naruszenia art. 23 i 24 k.c. oraz art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego, które miało

polegać na błędnym uznaniu, że pozwani naruszyli dobra osobiste powoda i że nie

wykazali wyłączenia bezprawności naruszenia.

Przechodząc do zarzutu naruszenia art. 23 i 24 k.c. w zw. z art. 31 pkt 1 Prawa

prasowego należy zauważyć, że pozwani w swej argumentacji posługują się w skardze

mogącym wprowadzać w błąd twierdzeniem, że „pozwani sprostowali” informację.

Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy sprostowaniem nieprawdziwej informacji przez

autora (redaktora, wydawcę) materiału prasowego a opublikowaniem sprostowania

osoby, której materiał dotyczy. Ubocznie należy zauważyć, że tzw. autosprostowanie

informacji, która okazała się nieprawdziwa, jest wymagane nawet przy braku

bezprawności działania dziennikarza (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, OSNC 2005, nr 7-8, poz. 114). W

niniejszej sprawie pozwani nie sprostowali nieprawdziwej informacji, doszło jedynie do

opublikowania sprostowania powoda.

Według pozwanych, publikacja sprostowania „nie zamyka zainteresowanemu –

co do zasady – drogi do dochodzenia roszczeń z tytułu ochrony dóbr osobistych”, lecz

może to dotyczyć tylko wypadków „skrajnych, szczególnych”, w których jest tak duże

nagromadzenie złej wiary lub niestaranności dziennikarskiej, że sama publikacja może

być niewystarczająca dla ochrony dóbr osobistych. Formułują też tezę, że „sprostowanie

prasowe, a nie przeprosiny w trybie art. 23, 24 k.c. są podstawowym środkiem ochrony

osoby, będącej bohaterem artykułu prasowego”.

Pogląd pozwanych na temat relacji zachodzących pomiędzy sprostowaniem

prasowym a środkami ochrony dóbr osobistych zawartymi w Kodeksie cywilnym jest

błędny.

W piśmiennictwie i w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyroki z dnia

8 lutego 1990 r., II CR 1303/89, OSNC 1991, nr 8-9, poz. 108, z dnia 24 sierpnia 1990

r., II CR 405/90, Palestra 1991, nr 8 i z dnia 27 marca 2003 r., V CKN 40/01, niepubl.)

zgodnie przyjmuje się, że wzajemna relacja przepisów Prawa prasowego i przepisów

Kodeksu cywilnego regulujących ochronę dóbr osobistych oparta jest na kumulatywnym

zbiegu norm. Oznacza to, że przepisy obu ustaw wzajemnie się uzupełniają i możliwe

7

jest kumulatywne (równoczesne) stosowanie przewidzianych w nim środków. Takie też

stanowisko zajął w sprawie Sąd Apelacyjny.

Sprostowanie, o którym mowa w art. 31 ust. 1 ust. pkt 1 Prawa prasowego,

dotyczy każdej wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej, niezależnie od tego, czy dotyka

ona sfery dóbr osobistych. Jeżeli wiadomość taka narusza dobra osobiste,

opublikowanie sprostowania pokrzywdzonego stanowi środek ochrony tych dóbr,

niewyłączający jednak środków przewidzianych w Kodeksie cywilnym, w szczególności

stosownych oświadczeń pochodzących od samych autorów (redaktorów, wydawców).

Istota sprostowania polega na przyznaniu poszkodowanemu uprawnienia do

przedstawienia swojego stanowiska, swojej wersji co do faktów zawartych w treści

publikacji; pozostaje ono jednak tylko oświadczeniem danej osoby we własnej sprawie; z

faktu publikacji nie można wyprowadzać wniosku o braku potrzeby dalszej ochrony.

Wbrew odmiennemu przekonaniu skarżących, nie ma podstaw ani do

twierdzenia, że opublikowanie sprostowania jest głównym środkiem ochrony dóbr

osobistych, ani do uznania, że korzystanie z dalszych środków powinno być

ograniczone do sytuacji szczególnych – „ciężkiego” naruszenia lub rażących uchybień

dziennikarzy.

Jak wcześniej wskazano, zasada jest inna – poszkodowanemu publikacją

prasową przysługują równolegle środki ochrony przewidziane w art. 31 ust. 1 pkt 1

Prawa prasowego i w Kodeksie cywilnym. Nie można wykluczyć, że opublikowanie

sprostowania wpłynie na ocenę innych roszczeń. Dobór właściwych środków jest,

stosownie do art. 24 § 1 k.c., dokonywany przy uwzględnieniu zasady, że chodzi

o „czynności potrzebne do usunięcia jego {naruszenia} skutków”. Co najwyżej więc,

możliwe jest pośrednie oddziaływanie szybkiej publikacji sprostowania na rozmiar

(złagodzenie) skutków naruszenia. Może to nie być obojętne przy rozstrzyganiu,

w konkretnych okolicznościach danej sprawy, jakie dalsze czynności są potrzebne do

usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych.

W skardze kasacyjnej brak argumentacji prawnej przekonującej o wystąpieniu w

niniejszej sprawie okoliczności świadczących o tym, że opublikowanie sprostowania

powoda usunęło skutki bezprawnego naruszenia jego dóbr osobistych.

Tyleż chybione, co ryzykowne, są argumenty, że przyjęta w zaskarżonym wyroku

ocena prawna może prowadzić do „zablokowania w prasie publikacji sprostowań”, gdyż

jeżeli opublikowanie sprostowania nie uwalnia dziennikarza (redaktora, wydawcy) od

8

odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych, „to nie istnieją żadne racje

przemawiające za publikacją sprostowań”. Jeżeli wystarczających „racji” nie stanowią

dla odpowiedzialnych osób dobre obyczaje, to łatwo je odnaleźć w tym, że

opublikowanie sprostowania jest obowiązkiem prawnym redaktora naczelnego (art. 31

ust. 1 Prawa prasowego), a uchylenie się od niego jest zagrożone sankcją karną (art. 46

ust. 1 Prawa prasowego, który zachował moc w części dotyczącej uchylenia się od

opublikowania sprostowania).

Z omówionych względów Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną na podstawie

art. 39814

§ 1 k.p.c., z orzeczeniem o kosztach postępowania kasacyjnego stosownie do

(odpowiednio) art. 98 § 1 i 108 § 1 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.