Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 8 marca 2010 r.

II PK 255/09

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 255/09

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 marca 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Józef Iwulski (przewodniczący)

SSN Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca)

SSN Romualda Spyt

w sprawie z powództwa B. G.

przeciwko A Sp. z o.o. w O. i T. Sp. z o.o. w P.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 8 marca 2010 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego w K.

z dnia 28 kwietnia 2009 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w K. wyrokiem z 24 października 2008 r. nie uwzględnił

żądania zapłaty 10.000 zł tytułem odszkodowania za mobbing, lecz zasądził na

rzecz powódki B. G. solidarnie od pozwanych pracodawców - spółek z o.o. A. i T. -

2

1.126 zł z odsetkami tytułem odszkodowania za naruszenie zakazu dyskryminacji

przewidzianego w art. 183a

§ 5 pkt 2 k.p. Ustalił, że powódka była kolejno

zatrudniana przez pozwanych jako pracownik fizyczny a wskazywany przez nią

jako sprawca mobbingu R. K. był jej przełożonym (brygadzistą). Oboje przez kilka

miesięcy wspólnie zamieszkiwali i utrzymywali bliższe kontakty. Po wyprowadzeniu

się od powódki R. K. w pracy odnosił się do niej wulgarnie i arogancko, podobnie

jak do pozostałych pracowników. Sąd nie ustalił mobbingu i nie uznał kontaktów za

molestowanie seksualne z art. 183a

§ 6 k.p. Jednak zachowanie R. K. polegające

na odnoszeniu się do powódki w sposób wulgarny, poniżający i naruszający jej

godność, było dyskryminacją z art. 183a

§ 5 pkt 2 k.p. i za to Sąd zasądził

odszkodowanie w kwocie 1.126 zł, natomiast żądanie odszkodowania za mobbing

oddalił.

Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z 28 kwietnia 2009 r. odrzucił apelację powódki na

podstawie art. 1302

§ 3 k.p.c. (w związku z art. 373 k.p.c.) wobec nieopłacenia jej

opłatą podstawową przez fachowego pełnomocnika i w uwzględnieniu apelacji

pozwanego pracodawcy spółki z o.o. A. zmienił wyrok pierwszej instancji w całości i

oddalił powództwo orzekając również o kosztach. Powódka nie została zwolniona

od opłaty od apelacji. Wprawdzie złożony w pozwie (wraz z wnioskiem o

ustanowienie pełnomocnika z urzędu) wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych

nie został rozpoznany, to jednak przed Sądem pierwszej instancji wniosek ten był

bezprzedmiotowy, gdyż nie musiała na tym etapie uiszczać żadnych kosztów.

Obowiązek ten powstał dopiero z wniesieniem apelacji, a skoro fachowy

pełnomocnik nie opłacił jej opłatą podstawową 30 zł, to apelację należało odrzucić

(art. 1302

§ 3 k.p.c.). W apelacji nie zawarto też wniosku o zwolnienie od obowiązku

uiszczenia opłaty i dlatego podlegała odrzuceniu. Z kolei apelacja pozwanej została

uwzględniona, gdyż Sąd pierwszej instancji orzekł o odszkodowaniu za

dyskryminację (art. 183a

§ 5 pkt 2 k.p.) z naruszeniem art. 321 § 1 k.p.c. Wyszedł

bowiem ponad żądanie pozwu. Powódka w pozwie zgłosiła żądanie zasądzenia

10.000 zł jako „odszkodowanie za pogorszenie stanu zdrowia" wywołanego

mobbingiem. W piśmie procesowym z 15 listopada 2007 r. wskazywała na kolejne

zachowania R. K., które określała jako mobbing, w tym na zarzut „wykorzystywania

seksualnego", a ponadto, iż jego zachowania doprowadziły do znacznego

3

uszczerbku na zdrowiu powódki. Powódka ani jej pełnomocnik nie dokonali jednak

zmiany przedmiotowej roszczenia, gdyż cały czas dochodzili zadośćuczynienia za

rozstrój zdrowia wywołany mobbingiem (zgłaszając jedynie dodatkowo zarzut

„wykorzystywania seksualnego"). W tej sytuacji Sąd pierwszej instancji nie mógł

orzec o odszkodowaniu w związku z dyskryminacją z art. 183a

§ 5 pkt 2 k.p.

Powódka takiego żądania nie sformułowała, ani wyraźnie, ani w sposób

dorozumiany. W sprawie nie miał zastosowania art. 4771

k.p.c., gdyż Sąd nie

orzekał o roszczeniu alternatywnym, lecz o roszczeniu opartym na innej podstawie

prawnej.

Zaskarżając wyrok w całości skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie: 1) art. 1302

§

3 k.p.c. w związku z art. 100 ust. 1 i 2 w związku z art. 96 ust. 1 pkt 4 i w związku z

art. 35 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych;

2) art. 321 § 1 k.p.c. poprzez niewłaściwą wykładnię i zastosowanie w sprawie.

Skarga wskazała na istotne zagadnienie prawne: czy adwokat wnoszący w imieniu

strony apelację jest zobowiązany uiścić przy apelacji opłatę podstawową z art. 35

ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, gdy uprzednio strona

złożyła wniosek o zwolnienie jej od kosztów sądowych w całości i wniosek ten do

chwili wniesienia apelacji nie został rozpoznany przez Sąd? Zatem czy w takiej

sytuacji Sąd odrzuca apelację, czy wpierw winien rozpoznać wniosek powódki o

zwolnienie od kosztów sądowych? Skarga zarzuciła, że wniosek o zwolnienie

powódki od kosztów nie był bezprzedmiotowy, gdyż po zmianie z dniem 10 marca

2007 r. art. 100 ust. 2 oraz uchyleniu art. 14 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w

sprawach cywilnych Sąd może zwolnić stronę od kosztów sądowych w całości. W

takim przypadku strona nie ma obowiązku uiszczania opłaty podstawowej od

apelacji. Wniosek powódki winien być rozpoznany, tym bardziej gdy wniesiono

apelację. Pełnomocnik nie musiał ponawiać tego wniosku i do jego rozpoznania nie

miał obowiązku uiszczenia opłaty, a odrzucenie apelacji było co najmniej

przedwczesne. Niezależnie błędnie przyjęto, że Sąd pierwszej instancji naruszył

art. 321 § 1 k.p.c. Powództwo zostało ostatecznie sprecyzowane w piśmie z 15

listopada 2007 r. i powódka domagała się odszkodowania 10.000 zł za stosowany

wobec niej w różnych postaciach mobbing. Ostatecznie Sąd pierwszej instancji

potwierdził tylko jeden z zarzutów powódki i zasądził odszkodowanie na podstawie

4

art. 183a

§ 5 pkt 2 k.p., orzekł zatem w ramach przedmiotu sporu objętego

żądaniem powódki. Orzekając reformatoryjnie zaskarżony wyrok oparto na

niewłaściwej wykładni art. 321 § 1 k.p.c. Skarżąca wniosła o uchylenie wyroku i

przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty podstawy skargi są uzasadnione.

1. Pierwszy to w istocie zawarte w skardze zażalenie na odrzucenie apelacji. Jest

zasadne, gdyż nie można było odrzucić apelacji z braku opłaty podstawowej na

podstawie art. 1302

§ 3 k.p.c. w związku z art. 35 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2008 r. o

kosztach sądowych w sprawach cywilnych (ustawa o ksc). Przysługujące

pracownikowi ustawowe zwolnienie od uiszczania kosztów sądowych nie obejmuje

opłaty od apelacji (art. 96 ust. 1 pkt 4 w związku z art. 35 ust. 1 ustawy o ksc). Z

kolei reżim obowiązującej wówczas regulacji z art. 1302

§ 3 k.p.c. wymagał

odrzucenia przez Sąd apelacji (środka odwoławczego lub środka zaskarżenia), gdy

została wniesiona przez fachowego pełnomocnika i nie została opłacona opłatą

podstawową (stała).

Skarżąca zasadnie zarzuca, że nie został rozpoznany jej wniosek o zwolnienie od

kosztów sądowych i dlatego jej apelacja nie mogła być odrzucona. Pozew z 21

września 2007 r. został wniesiony już po zmianie od 10 marca 2007 r. przepisów

ustawy o ksc i powódka mogła uzyskać w całości zwolnienie od kosztów sądowych,

czyli również od opłaty podstawowej od apelacji (art. 100 w związku z art. 35 ust. 1 i

96 ust. 1 pkt 4 tej ustawy). W pozwie powódka zawarła wniosek o ustanowienie jej

adwokata z urzędu i zwolnienie jej od kosztów sądowych. Sąd pierwszej instancji

postanowieniem z 24 września 2007 r. ustanowił jej adwokata z urzędu, natomiast

zaniechał rozstrzygnięcia w zakresie wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych.

Kwestia ta ujawniła się po wniesieniu apelacji przez powódkę, gdyż Sąd pierwszej

instancji postanowieniem z 2 stycznia 2009 r. wpierw ją odrzucił na podstawie art.

1302

§ 3 k.p.c., a po zażaleniu powódki zarzucającym, że została w całości

zwolniona od kosztów, Sąd ten postanowieniem z 21 stycznia 2009 r. uchylił swoje

postanowienie o odrzuceniu apelacji. Po takim stanowisku Sądu pierwszej instancji

apelacja została przedstawiona Sądowi Okręgowemu, który uznał, że Sąd

pierwszej instancji postąpił nieprawidłowo, gdyż apelacja powinna być opłacona.

5

Skarga zasadnie zarzuca naruszenie prawa przy odrzuceniu apelacji. Ujawniła się

bowiem kolizja między prawem strony do zwolnienia od kosztów sądowych i

odrzuceniem apelacji z braku opłaty, gdyż pozytywne rozpoznanie wniosku o

zwolnienie od kosztów sądowych eliminowałoby obowiązek zapłaty opłaty,

natomiast odmowa zwolnienia od kosztów wymagałaby wezwania do uiszczenia

opłaty przed odrzuceniem apelacji. Sąd Okręgowy w argumentacji założył swoistą

prekluzję, ograniczając aktualność wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych

tylko do postępowania przed pierwszą instancją, zakończył wszak uzasadnienie

swego stanowiska stwierdzeniem, że powódka nie została zwolniona od obowiązku

uiszczenia opłaty od apelacji (zwolnienie z art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy o kosztach

sądowych w sprawach cywilnych nie dotyczyło opłaty od apelacji) i w apelacji nie

zawarła wniosku o zwolnienie jej od obowiązku uiszczenia tej opłaty. Stanowisko to

pomija jednak szereg podstawowych zagadnień. Przede wszystkim to, że wniosek

powódki o zwolnienie z kosztów sądowych nie został przez Sądy w ogóle

rozpoznany, a dopóki nie jest rozpoznany to żądanie w nim zawarte jest nadal

aktualne. Sąd powinien odnieść się do wniosku strony o zwolnienie od kosztów

sądowych. Procedura nie przewiduje zażalenia na zaniechanie rozpoznania

wniosku o zwolnienie do kosztów sądowych, a jedynie zażalenie na odmowę

zwolnienia od kosztów sądowych lub cofnięcie takiego zwolnienia (art. 394 § 1 pkt 2

k.p.c.). Jeżeli co innego nie wynika z treści wniosku, to zawarte w nim żądanie

zwolnienia od kosztów sądowych nie ogranicza się tylko do pierwszej instancji.

Przeciwnie można nawet zauważyć, iż złożony w pozwie wniosek o zwolnienie od

kosztów sądowych ma silniejsze znaczenie niż taki sam wniosek składany później

w toku postępowania (art. 112 ustawy o ksc). Uprawnione jest stwierdzenie, że

wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych zgłoszony w pozwie obejmuje całe

postępowanie sądowe przed sądami pierwszej i drugiej instancji, bowiem

postępowanie jest dwuinstancyjne i konstytucyjne prawo do sądu obejmuje również

kontrolę orzeczenia pierwszej instancji.

Sąd może uwzględnić wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych w całości lub

w części, może też cofnąć udzielone zwolnienie od kosztów sądowych (art. 100,

art. 110 ustawy o ksc). Strona może złożyć kolejny wniosek o zwolnienie od

kosztów sądowych, lecz nie musi tego czynić gdy poprzedni wniosek pozostaje

6

nierozpoznany. Sąd Okręgowy stwierdził, że wniosek powódki o zwolnienie od

kosztów sądowych był bezprzedmiotowy przed Sądem pierwszej instancji, jako że

na tym etapie z mocy ustawy była zwolniona od opłat (art. 96 ust. 1 w związku z art.

35 ust. 1 ustawy o ksc). Nie oznacza to jednak, że nierozpoznany wniosek przestał

być aktualny w dalszym postępowaniu. Można by odwrócić argumentację

zaskarżonego orzeczenia i stwierdzić, że o ile wniosek był „bezprzedmiotowy"

przed pierwszą instancją, to jego rozpoznanie stało się aktualne (konieczne) w

związku z opłatą wymaganą od apelacji. Nierozpoznany wniosek o zwolnienie od

kosztów sądowych nie musiał być ponawiany w związku z rozpoczęciem

postępowania apelacyjnego. Niewłaściwe stosowanie prawa w tym momencie

ujawnia dysonans w stanowiskach Sądu Rejonowego i Sądu Okręgowego. Sąd

Rejonowy dostrzegł problem zwolnienia powódki od opłaty od apelacji, gdyż po jej

zarzucie, że była w całości zwolniona od kosztów, postanowieniem z 21 stycznia

2009 r. uchylił swoje postanowienie o odrzuceniu apelacji z braku opłaty

podstawowej. Gdyby odrzucił apelację, czyli nie uchylił swego pierwotnego

postanowienia, to zapewne po zażaleniu powódki Sąd Okręgowy rozważałby taki

sam zarzut o stosowaniu sankcji z art. 1302

§ 3 k.p.c. przy zaniechaniu rozpoznania

wcześniejszego wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych. Nie wymaga

szerszego uzasadnienia teza, że obowiązek rozpoznania przez Sąd wniosku o

zwolnienie od kosztów sądowych wyprzedza wymóg ich zapłaty. W orzecznictwie

utrwalone jest też stanowisko, że negatywne rozpoznanie wniosku czyli odmowa

zwolnienia do kosztów sądowych wymaga wezwania do uiszczenia opłaty od

środka zaskarżenia wniesionego przez fachowego pełnomocnika, czyli że

zastosowanie trybu z art. 1302

§ 3 k.p.c. bez uprzedniego wezwania w tej sytuacji

jest nieprawidłowe (por. choćby postanowienia Sądu Najwyższego z 23 stycznia

2008 r., II UZ 47/07, OSNP 2009 nr 9-10, poz. 129 i z 12 października 2007 r., I PZ

20/07, OSNP 2008 nr 21-22, poz. 320). Taka sama ocena odnosi się do

postępowania apelacyjnego. Skoro Sąd Rejonowy niewątpliwie rozważał problem

opłaty od apelacji, i pomijając czy trafnie, to ostatecznie nie wymagał uiszczenia

opłaty od apelacji. Jeżeli więc w tej samej sytuacji Sąd Okręgowy uznał przeciwnie,

że apelacja wymagała opłaty, to nie mógł jej odrzucić bez uprzedniego rozpoznania

wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych i nawet przy odmowie zwolnienia

7

winien wpierw wezwać do uiszczenia opłaty. W prawidłowym postępowaniu

wniosek o zwolnienie od kosztów sadowych powinien być rozpoznany, a skoro nie

uczynił tego Sąd pierwszej instancji, a wręcz zaniechał, gdyż brak jest

postanowienia odnoszącego się do żądania zwolnienia od kosztów sądowych, to

wniosek pozostawał nadal aktualny. Innym słowy nie można czynić stronie zarzutu,

że nie została zwolniona od opłaty od apelacji, skoro w ogóle nie została

rozpoznany jej wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. Nawet przy

nieuwzględnieniu wniosku nie można by odrzucić apelacji bez wezwania do

uiszczenia opłaty od apelacji (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 25 stycznia

2007 r., I PZ 30/06, OSNP 2008 nr 5-6, poz. 73 i powołane w jego uzasadnieniu

orzecznictwo).

2. Drugi zarzut skargi kasacyjnej uzasadnia uchylenie zaskarżonego orzeczenia w

części zmieniającej wyrok pierwszej instancji i oddalającej powództwo. W tej części

Sąd Okręgowy orzekł reformatoryjnie jednak tylko na podstawie art. 321 § 1 k.p.c.,

co oznacza, że uwzględnienie zarzutu skargi kasacyjnej naruszenia tego przepisu

nie obejmuje kontroli materialnej orzeczenia o odszkodowaniu, lecz tylko

procesową w zakresie przyjęcia przez Sąd Okręgowy, że Sąd Rejonowy wyrokował

co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem.

Sąd Okręgowy przyjął, że skoro powódka reprezentowana przez fachowego

pełnomocnik żądała zadośćuczynienia za mobbing, to Sąd nie mógł zasądzić

odszkodowania za nierówne traktowanie w zatrudnieniu (dyskryminację).

Wnioskowanie to nie jest zasadne i nie dlatego, że powództwo przedmiot żądania

określało jako odszkodowanie a nie zadośćuczynienie (pozew, pismo pełnomocnika

powódki z 15 listopada 2007 r.). W procesie sąd rozstrzyga sprawę, a tę wyznacza

powództwo w którym ma być określone żądanie i podana podstawa faktyczna (art.

187 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c.). Sąd rozstrzyga pozytywnie lub negatywnie o żądaniu

powództwa, czyli czy dochodzony przedmiot żądania (świadczenie, ukształtowanie,

ustalenie) ma oparcie w prawie materialnym oraz w podanym i ustalonym stanie

faktycznym. Po zmianie art. 4771

k.p.c. sąd pracy nie orzeka już o roszczeniach,

które nie były objęte żądaniem pracownika, czyli bez poprzedniej odrębności

procesowej nie orzeka o tym czego powód-pracownik nie żądał. Ma więc

zastosowanie zwykła reguła z art. 321 § 1 k.p.c., która wcale jednak nie wyklucza,

8

że to czego powód dochodzi na podstawie faktycznej powództwa może uzyskać na

innej podstawie prawnej niż przezeń wskazywana. Podstawa prawna powództwa

wskazywana przez fachowego pełnomocnika powoda nie wiąże sądu. Taka

podstawa prawna ma w pierwszej kolejności to znaczenie, że determinuje wiodącą

normę prawną a ta z kolei wyznacza, jakie fakty w sprawie są istotne (art. 227

k.p.c.), a dalej jakie postępowanie dowodowe jest konieczne dla dostatecznego

wyjaśnienia spornych okoliczności (art. 217 § 2 k.p.c.). Po wtóre strona a nawet jej

fachowy pełnomocnik mogą mylić się co do prawidłowości wskazywanej podstawy

prawnej żądania. Gdyby na niej poprzestać, to w kolejnej sprawie opartej na takiej

samej podstawie faktycznej mogą zachodzić wątpliwości co do uprzedniego

osądzenia określonego przedmiotu sprawy między tymi sami stronami (art. 187 i

366 k.p.c.). Hipoteza art. 366 k.p.c. nie pozwala wszak łatwo uchylić się od zarzutu

uprzedniego osądzenia sprawy poprzez wskazanie na inną podstawę prawną tego

o czym uprzednio już rozstrzygnięto między tymi samymi stronami. Innymi słowy to

podstawa faktyczna powództwa (przedstawiona i ustalona) decyduje czy

dochodzone żądanie ma oparcie w prawie materialnym i dlatego zasługuje na

uwzględnienie. Sąd stosuje prawo właściwe dla podstawy faktycznej i w

rozstrzyganiu sprawy nie jest związany podstawą prawną podaną przez stronę.

Orzekanie w granicach art. 321 § 1 k.p.c. opiera się na zasadach da mihi factum

dabo tibi ius oraz iura novit curia (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 21 maja 2009

r., V CSK 439/08, Lex 518121; 12 grudnia 2008 r., II CSK 367/08, Lex 508805; 27

marca 2008 r., II CSK 524/07, Lex 465998; 20 lutego 2008 r., II CSK 449.07, Lex

442515; 7 listopada 2007, II CSK 344/07, Lex 388844; 20 lipca 2007 r., I CSK

144/07, Lex 469991; 24 maja 2007 r., V CSK 25/07, OSNC-ZD 2008 nr 2, poz. 32;

6 grudnia 2006 r., IV CSK 269/06, Lex 233045). Zasądzenie więc żądanego przez

powoda przedmiotu sporu (świadczenia), które wynika z przedstawionego i

ustalonego stanu faktycznego nie narusza art. 321 § 1 k.p.c. Przyjęcie przez sąd

innej kwalifikacji prawnej dochodzonego żądania niż wskazana w

pozwie nie stanowi naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. Ten przepis

naruszałby wyrok uwzględniający powództwo na innej podstawie

faktycznej, na której powód ani w pozwie ani w toku postępowania przed sądem

pierwszej instancji nie opierał swojego żądania.

9

Sąd Najwyższy w tej sprawie nie ocenia zasadności żądania odszkodowania za

nierówne traktowanie w zatrudnienia, w szczególności podstawy odszkodowania z

art. 183d

w związku z art. 183a

§ 5 pkt 2 k.p. (art. 39813

§ 1 k.p.c.). Stwierdza, jednak

że Sąd pierwszej instancji w podstawie faktycznej tego odszkodowania nie powołał

innych faktów niż te do których powódka odwoływała się w pozwie i w piśmie

procesowym z 15 listopada 2007 r. oraz ustalonych w podstawie faktycznej wyroku.

Sąd Rejonowy uznał, że podstawą odszkodowania za dyskryminację z art. 183a

§ 5

pkt 2 k.p. było zachowanie pracownika (brygadzisty) polegające na odnoszeniu się

do powódki „w sposób wulgarny, poniżający i naruszający jej godność". W

doktrynie wskazuje się na wspólne elementy mobbingu i dyskryminowania z art.

183a

§ 5 pkt 2 k.p. Nie wykraczając jednak poza granicę zarzutu skargi należy

stwierdzić, że Sąd pierwszej instancji naruszyłby art. 321 § 1 k.p.c. gdyby

wyrokował na podstawie faktycznej niepowołanej przez powoda. Uprawnione jest

zatem stwierdzenie, iż Sąd Okręgowy w zaskarżonym wyroku nie w pełni dostrzegł

tę zależność, bowiem przyjął, że Sąd Rejonowy zasadzając odszkodowanie

wyszedł ponad żądanie. To zaś było jedno, czyli powódka dochodziła

odszkodowania w kwocie 10.000 zł za zdarzenia niezgodne z prawem (podstawa

prawna nie była dla Sądu wiążąca). Jeżeli więc Sąd Rejonowy nie rozstrzygnął

ponad żądanie, ani na innej podstawie faktycznej niż podana i ustalona, to nie

naruszył zakazu z art. 321 § 1 k.p.c.

Z powyższych motywów uchyleniu podlegało zaskarżone postanowienie o

odrzuceniu apelacji na podstawie art. 3941

§ 3 k.p.c. w związku z art. 39815

§ 1

k.p.c. oraz orzeczenie reformatoryjnie oddalające powództwo wraz z pochodnymi

orzeczeniami o kosztach postępowania na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.