Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 17 marca 2010 r.

II CSK 511/09

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 17 marca 2010 r., II CSK 511/09

Likwidatorzy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie mogą

reprezentować tej spółki w sprawie, w której jest stroną pozwaną, jeżeli jeden

z likwidatorów przystąpił do strony powodowej w charakterze interwenienta

ubocznego (art. 210 § 1 w związku z art. 280 k.s.h.).

Sędzia SN Grzegorz Misiurek (przewodniczący)

Sędzia SN Teresa Bielska-Sobkowicz

Sędzia SN Krzysztof Strzelczyk (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ewalda S. przeciwko "S.R.H.", spółce

z o.o. w likwidacji w C. i Katarzynie P. (obecnie r.) z udziałem interwenientów

ubocznych po stronie powodowej Jadwigi N.-W. i po stronie pozwanej Leszka B. o

ustalenie, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 17 marca 2010 r.

skargi kasacyjnej interwenienta ubocznego Leszka B. od wyroku Sądu

Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 8 kwietnia 2009 r.

uchylił zaskarżony wyrok, zniósł postępowanie przed Sądem Apelacyjnym w

Szczecinie poczynając od dnia 2 października 2008 r. oraz przekazuje sprawę temu

Sądowi do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 23 marca 2007 r., uwzględnił

powództwo Ewalda S. przeciwko "S.R.H.", spółce z o.o. oraz Katarzynie P. przy

interwencji ubocznej Leszka B. po stronie pozwanej i stwierdził, że nieważna jest

umowa z dnia 12 kwietnia 2006r. przenosząca własność nieruchomości rolnej o

pow. 337,6145 ha położonej w G., dla której Sąd Rejonowy w Gryfinie prowadzi

księgę wieczystą nr (...), zawarta w formie aktu notarialnego przed notariuszem

Leszkiem B. pomiędzy "S.R.H.", sp. z o.o. w likwidacji w W. a Katarzyną P.

Jak ustalił Sąd Okręgowy: w dniu 15 lipca 2002 r. zwyczajne zgromadzenie

wspólników "S.R.H.", sp. z o.o. w C. reprezentujące 100% udziałów podjęło

uchwałę zezwalającą na zbycie nieruchomości rolnej o ogólnej powierzchni

337 6145 ha położonej w G. za cenę nie niższą niż 1 600 000 zł lub w częściach za

cenę proporcjonalną w stosunku do powierzchni nieruchomości.

Wyrokiem z dnia 14 maja 2003 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie zasądził od

wymienionej spółki na rzecz Ewalda S. kwotę 1 048 027 zł wraz odsetkami i

kosztami procesu.

Dnia 31 października 2003 r. wspólnicy spółki "S.R.H." podjęli uchwałę o

likwidacji i rozwiązaniu spółki. Obowiązki likwidatorów powierzono Jerzemu W. i

Jadwidze N.-W. Wpisem z dnia 12 kwietnia 2006 r. ustanowiono na nieruchomości

na rzecz powoda hipotekę przymusową kaucyjną do wysokości 194.571,90 zł.

W marcu 2006 r. Katarzyna P. po uzgodnieniach ze spółką spłaciła jej

należności podatkowe, zaś na rachunek komornika wpłaciła kwotę 2 010 761,38 zł.

20 marca 2006 r. pomiędzy "S.R.H.", sp. z o.o. w C. w likwidacji, w imieniu której

działali likwidatorzy Jadwiga N.-W. i Jerzy W. a Katarzyną P. została zawarta

warunkowa umowa sprzedaży nieruchomości rolnej pod warunkiem, iż Agencja

Nieruchomości Rolnych nie skorzysta z prawa pierwokupu. Cena została ustalona

na kwotę 2.350.000 zł.

Zawiadomieniem z dnia 21 marca 2006 r. komornik odwołał licytację uznając,

iż dłużnik zapłacił całość egzekwowanej kwoty. W dniu 12 kwietnia 2006 r., wobec

nieskorzystania przez uprawnionego z prawa pierwokupu te same strony zawarły

umowę przenoszącą własność nieruchomości w formie aktu notarialnego

sporządzonego przez notariusza Leszka B.

Na tej podstawie Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne. Wskazał na

treść art. 282 § 1 zdanie trzecie k.s.h., zgodnie z którym likwidatorzy mogą zbywać

nieruchomości w drodze publicznej licytacji, a z wolnej ręki jedynie na mocy

uchwały wspólników i po cenie nie niższej od uchwalonej, stwierdził, że w stosunku

do objętej pozwem umowy warunki te nie zostały zachowane. Sąd uznał, że nie

zachowała ważności uchwała z dnia 15 lipca 2002 r., mocą której zarząd został

upoważniony do zbycia nieruchomości i nie stanowiła ona upoważnienia dla

likwidatora do sprzedaży nieruchomości. Z literalnego brzmienia ar. 282 § 1 k.s.h.

wynika, że dotyczy on wyłącznie procesu likwidacji i uprawnień likwidatora. Do

spółki w likwidacji stosuje się przepisy dotyczące organów spółki oraz praw i

obowiązków wspólników, jednakże stosowanie tych przepisów modyfikowane jest

celem likwidacji i przepisami kodeksu spółek handlowych w tym zakresie. W ocenie

Sądu Okręgowego art. 282 § 1 k.s.h. stanowi szczególną regulację, o jakiej mowa w

art. 275 § 1 k.s.h.

Dlatego Sąd Okręgowy stosownie do treści art. 17 § 1 k.s.h. stwierdził, że

opisana w wyroku umowa jest nieważna.

Odnośnie skorygowania powództwa przez powoda Sąd uznał, że żądanie

„unieważnienia umowy sprzedaży nieruchomości" jest tożsame z żądaniem

„unieważnienia umowy przenoszącej własność nieruchomości". Zdaniem Sądu,

powód określając w powództwie umowę miał na myśli konkretną, tę samą

czynność, a modyfikacja miała wyłącznie charakter sprostowania.

Interes prawny powoda w stwierdzeniu nieważności umowy wiązał się

zdaniem sądu z przysługiwaniem powodowi wierzytelności wobec spółki oraz z jego

udziałem w pozwanej spółki i zainteresowaniem uzyskania ze sprzedaży majątku

spółki możliwie największych środków.

Apelacje od wyroku Sądu Okręgowego wnieśli pozwana Katarzyna P. oraz

Leszek B. – interwenient uboczny po stronie pozwanej.

W toku postępowania apelacyjnego Jadwiga N.-W. zgłosiła interwencję

uboczną po stronie powoda wnosząc o oddalenie apelacji i zasądzenie od

pozwanych na jej rzecz kosztów postępowania. Wskazała jednocześnie, że Ewald

S. wyrokiem Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 11 maja 2007 r. został

wyłączony ze spółki "S.R.H.", a ona przejęła jego udziały.

Powód Ewald S. w toku postępowania apelacyjnego wskazał, że

rozstrzygnięcie sprawy bezpośrednio wpływa na jego sytuację, gdyż został w innym

postępowaniu pozwany przez Katarzynę P. o zapłatę kwoty 212.000 zł tytułem

odszkodowania za rzekomy zbiór zboża z nieruchomości będącej przedmiotem

kwestionowanej umowy i w tym postępowaniu podniósł zarzut braku legitymacji

procesowej czynnej Katarzyny P. wynikający z faktu, że nie przysługuje jej

własności nieruchomości.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie, do którego wpłynęły apelacje, dopuścił

skutecznie do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego po stronie

powodowej Jadwigę N.-W.

Interwenient uboczny po stronie pozwanej Leszek B. wniósł o przypozwanie

na podstawie art. 84 § 1 k.p.c. stowarzyszenia Europejskie Centrum Młodzieży i

Rozwoju Demokracji Lokalnej w Warszawie podnosząc, iż pozwana Katarzyna P.

dokonała cesji wierzytelności przysługującej jej względem niego w przypadku

stwierdzenia nieważności zaskarżonej umowy. Sąd Apelacyjny w Szczecinie w

trybie art. 84 k.p.c. zawiadomił wskazane stowarzyszenie o toczącym się procesie,

które następnie zgłosiło interwencję uboczną po stronie pozwanej. Sąd Apelacyjny

z urzędu odmówił dopuszczenia wymienionego stowarzyszenia do udziału w

postępowaniu.

Wyrokiem z dnia 8 kwietnia 2009 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił w

całości obie apelacje. Oceniając zgłoszenie interwencji ubocznej przez Jadwigę N.-

W. Sąd Apelacyjny podkreślił, że jedna osoba nie może występować w podwójnej

roli procesowej. Dlatego zgłoszenie przez Jadwigę N.-W. interwencji ubocznej

wyklucza możliwość reprezentowania przez nią pozwanej spółki. W fazie likwidacji

w spółce tej obowiązuje jednoosobowa reprezentacja przez likwidatora. Możliwość

działania drugiego likwidatora w imieniu spółki usuwa, zdaniem sądu, konieczność

ustanowienia dla niej kuratora. W konsekwencji Sąd Apelacyjny uznał, że pozwana

spółka "S.R.H." była prawidłowo reprezentowana w postępowaniu apelacyjnym

Nazwanie w pozwie umowy umową sprzedaży nie zaś umową przenoszącą

własność nie uzasadnia tezy, że pierwotnie zgłoszone żądanie jest odmienne.

Umowa przenosząca własność jest elementem sprzedaży. Zawarcie dwóch umów,

zobowiązującej i rozporządzającej spowodowane było dysponowaniem Agencji

Nieruchomości Rolnych prawem pierwokupu, a wola stron obu umów obejmowała

sprzedaż nieruchomości.

Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż powód ma

interes prawny w stwierdzeniu nieważności zaskarżonej umowy i nie utracił go w

toku postępowania aż do wyrokowania w drugiej instancji. Dopóki nie zapadł wyrok

w przedmiocie wyłączenia powoda ze spółki, miał on interes prawny w tym, aby

podejmować działania mające wpływ na jego prawa udziałowe. W ocenie Sądu

Apelacyjnego, przekazanie przez powoda wierzytelności przysługującej mu wobec

spółki "S.R.H." tytułem aportu do spółki "P.C.R.H.", sp. z o.o. w P. nie pozbawiło go

interesu prawnego w podejmowaniu działań w celu zaspokojenia tej wierzytelności.

W końcu w ramach badania legitymacji czynnej Sąd Apelacyjny podniósł, że powód

aktualnie znajduje się w sporze z pozwaną Katarzyną P., która nabyła

nieruchomość na podstawie zaskarżonej czynności prawnej. W procesie o zapłatę

kwoty 212 000 zł tytułem odszkodowania za zebranie plonów zboża z tej

nieruchomości. Ustalenie, iż pozwanej nie przysługuje prawo własności do

przedmiotowej nieruchomości, przesądzi o istnieniu legitymacji czynnej tej

pozwanej w sporze z powodem.

Według Sądu Apelacyjnego nie doszło do naruszenia art. 282 k.s.h. przez

jego błędną wykładnię, która musi uwzględniać specyfikę likwidacji spółki.

Upłynnienie majątku w toku likwidacji podlega ograniczeniom. Nieruchomości mogą

być zbywane tylko w drodze licytacji i to mającej charakter publiczny, zaś z wolnej

ręki tylko wtedy, gdy wspólnicy podejmą uchwałę o takim zbyciu i ustalą cenę

zbycia. Podwyższony rygoryzm procedury sprzedaży nieruchomości w toku

likwidacji, wprowadzenie dodatkowych wymogów, jakie nie obowiązują w okresie

zwykłej działalności spółki, nakazuje przyjąć, iż zwolnienie od wprowadzonego

ograniczenia określone w art. 282 § 1 zdanie trzecie k.s.h. może nastąpić tylko

przez uchwałę wspólników skierowaną do likwidatorów, a zatem wydaną w czasie

likwidacji. Należy zauważyć, iż odmienny jest cel czynności sprzedaży w czasie

prowadzenia działalności przez spółkę, a inny w czasie likwidacji. W ostatnim

przypadku, celem jest uzyskanie najwyższej kwoty ze sprzedaży majątku, podczas

gdy przed otwarciem likwidacji, nie musi to być kwestia priorytetowa. Jako

nieuzasadnione, ocenił Sąd Apelacyjny, argumenty przywołane przez skarżących

odnośnie zmian osobowych w zarządzie. Uchwała zwykle nie jest kierowana do

konkretnych osób, lecz do zarządu jako organu, czy też do likwidatorów jako

przedstawiciela spółki. Ważne jest natomiast to, by jej podjęcie nastąpiło z

uwzględnieniem celu i warunków, w jakich ma zostać sprzedana nieruchomość.

Dlatego, choć formalnie uchwały wspólników wydane przed otwarciem likwidacji,

nie tracą swego bytu prawnego, nie stanowią uchwał, o jakich mowa w art. 282 § 1

zdanie trzecie k.s.h.

Powyższy wymóg ważności umowy sprzedaży nieruchomości dokonanej

przez likwidatora, nie zostaje wyłączony na mocy art. 283 k.s.h. Zgodnie z tym

przepisem, wobec osób trzecich działających dobrej wierze czynności podjęte przez

likwidatorów uważa się za czynności likwidacyjne. Osoby trzecie korzystają z

ochrony tylko w granicach zakreślonych tym przepisem, a zatem co do tego, czy

dana czynność dokonana z likwidatorem była czynnością likwidacyjną. Ochrona

wynikająca z tej regulacji nie dotyczy dodatkowych wymogów ważności konkretnej

czynności likwidacyjnej.

Brak powyższej uchwały wypełnia, według Sądu Apelacyjnego, dyspozycję

art. 17 § 1 k.s.h. i dlatego czynność prawna dokonana bez wymaganej ustawą

uchwały zgromadzenia wspólników jest nieważna.

Skargę kasacyjną od orzeczenia sądu drugiej instancji wniósł Leszek B.

interwenient uboczny po stronie pozwanej. W ramach naruszenia prawa

materialnego zarzucił w niej błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 282 §

1 i 2 w związku z art. 275 § 1 i art. 17 § 2, art. 269 oraz niewłaściwe zastosowanie

art. 283 § 2 k.s.h. Poza tym, zdaniem skarżącego, doszło do naruszenia przepisów

postępowania, które miało istotny wpływ na wynik postępowania. Według

szczegółowego wskazania naruszenie wiązało się z treścią art. 1302 § 1, 189, 193

§ 2 i 4 oraz art. 316 § 1 w związku z art. 391 § 1 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Ze względu na wynikający z art. 39813

§ 1 k.p.c. obowiązek Sądu

Najwyższego wzięcia pod rozwagę z urzędu nieważności postępowania, wstępnie

należy ocenić zdarzenia procesowe, jakie wystąpiły po zamknięciu rozprawy przed

sądem pierwszej instancji w postępowaniu przed sądem drugiej instancji. Tylko to

postępowanie mieści się w zakresie urzędowej kontroli Sądu Najwyższego, co nie

wyklucza pośredniego rozważenia ważności postępowania przed sądem pierwszej

instancji, jako wytkniętego na podstawie art. 386 § 2 k.p.c. w skardze kasacyjnej

uchybienia sądu drugiej instancji nieuwzględnienia nieważności postępowania

przed sądem pierwszej instancji.

Istotnym z punktu widzenia ważności postępowania zdarzeniem było

zgłoszenie dnia 2 października 2008 r. interwencji ubocznej po stronie powodowej

przez Jadwigę N.-W., która w tym samym czasie pełniła wraz z Jerzym W. funkcję

likwidatora pozwanej spółki. Oddalając opozycję wniesioną przez interwenienta

ubocznego po stronie pozwanej Sąd Apelacyjny podkreślił, że pełnienie przez

Jadwigę N.-W. funkcji likwidatora spółki nie ma wpływu jej sytuację prawną jako

udziałowca. Za oczywiste jednocześnie uznał Sąd Apelacyjny, że jedna osoba nie

może występować w podwójnej roli procesowej. Stąd zgłoszenie interwencji

ubocznej po stronie przeciwnika procesowego spółki przez jednego z likwidatorów

wyklucza możliwość reprezentowania przez niego tej spółki. Błędnie jednak ten sam

Sąd uznał, że dla wyeliminowania ewentualnych negatywnych konsekwencji, jakie

mogłyby wynikać z tej sytuacji procesowej, wystarczy kierowanie pism sądowych

wyłącznie do drugiego z likwidatorów spółki, uprawnionego, podobnie jak Jadwiga

N.-W., do jednoosobowej reprezentacji spółki.

Przy rozważaniu tej kwestii trzeba bowiem uwzględnić treść art. 210 § 1 k.s.h.,

który stanowi ustawowe odstępstwo od zasad reprezentacji obowiązujących w

spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Podobną rolę pełni art. 379 k.s.h. w

odniesieniu do spółki akcyjnej. Ustawowym reprezentantem spółek kapitałowych są

ich zarządy. Odstępstwa od tej zasady zostały wprowadzone do kodeksu spółek

handlowych ze względu na potrzebę ochrony interesów tych spółek wobec

możliwości wystąpienia kolizji pomiędzy interesem indywidualnym poszczególnego

członka zarządu, a interesem spółki, którą ma prawo reprezentować. Temu celowi

podporządkowane są też inne rozwiązania polegające m.in. na nakazie wyłączenia

się przez członków zarządu od rozstrzygania spraw w przypadku sprzeczności

interesu spółki z ich interesem lub interesem ich bliskich (art. 209 i 377 k.s.h.) jak

również, szczególne wobec treści art. 210 i 379 k.s.h., rozwiązanie w art. 253 i 426

k.s.h. kwestii reprezentacji spółki w procesie uchylenia lub stwierdzenia

nieważności uchwały zgromadzenia wspólników (walnego zgromadzenia). W

judykaturze Sądu Najwyższego trafnie podkreśla się, że chodzi o potencjalną kolizję

interesów piastunów zarządu z interesem samej spółki (por. uchwała Sądu

Najwyższego z dnia 22 października 2009 r., III CZP 63/09, OSNC 2010, nr 4, poz.

55, wyrok z dnia 11 stycznia 2002 r., IV CKN 1903/00, OSNC 2002, nr 11, poz.

137). Wyłączenie członka zarządu od reprezentowania spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością ze względu na jego „spór” ze spółką (art. 210 k.s.h.) może więc

wchodzić w grę nie tylko dlatego, że istnieje między nimi rzeczywisty spór, ale także

dlatego, że w związku z określonym zdarzeniem zachodzi potrzeba podjęcia przez

spółkę decyzji lub wyrażenia stanowiska mającego znaczenie prawne w sytuacji,

gdy interesy spółki i członka zarządu są sprzeczne (uchwała Sądu Najwyższego z

dnia 12 stycznia 2010 r., III CZP 120/09, OSNC 2010 nr 7-8, poz. 105).

Zgodnie z treścią art. 210 § 1 k.s.h. zarząd spółki nie może reprezentować

spółki nie tylko w umowach, ale co ważniejsze z punktu widzenia rozpoznawanej

skargi kasacyjnej, także w sporach z członkami zarządu. Nie ulega żadnej

wątpliwości, pojęcie „sporu” obejmuje swym zakresem postępowanie przed sądem

powszechnym, w którym po obu stronach procesu występują członek zarządu i

spółka. Podobnie jak inne wymienione przepisy, art. 210 § 1 k.s.h. ma chronić

spółkę, jej wspólników i wierzycieli przed niekorzystnymi dla spółki decyzjami jej

zarządu a niebezpieczeństwo podejmowania takich decyzji jest jak najbardziej

uzasadnione, kiedy oba podmioty występują po przeciwnych stronach sporu

sądowego. Ma on zastosowanie nie tylko wtedy, gdy członek zarządu uzyskuje

status strony procesu ale także wtedy, gdy przystępuje w charakterze interwenienta

ubocznego do strony pozostającej w sporze ze spółką. Pozycja interwenienta

ubocznego jest bardzo zbliżona do pozycji strony, do której przystąpił. Zgodnie z

art. 79 k.p.c. interwenient uboczny jest, tak jak strona, uprawniony do wszelkich

czynności procesowych dopuszczalnych według stanu sprawy; co więcej czynności

te nie pozostawać w sprzeczności z czynnościami i oświadczeniami strony, do

której przystąpił.

Zawarte w art. 210 § 1 k.s.h. ograniczenie reprezentacji spółki przez zarząd

ma zastosowanie niezależnie od tego, czy pozostali członkowie zarządu mogą

składać oświadczenia woli w imieniu spółki, czy mogą dokonywać w jej imieniu

czynności procesowych. Podkreślić należy, że także na gruncie szczególnej

regulacji art. 253 § 2 k.s.h. Sąd Najwyższy w wymienionej uchwale z dnia 22

października 2009 r. przyjął, że zarząd spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie

może w każdym przypadku działać w sporze o uchylenie uchwały zgromadzenia

wspólników wytoczonym przez wspólnika, będącego jednocześnie członkiem

zarządu pozwanej spółki.

Zgodnie z treścią art. 280 k.s.h. do likwidatorów spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością stosuje się przepisy dotyczące członków zarządu jeśli przepisy

rozdziału 6 (rozwiązanie i likwidacja) nie stanowią inaczej. Wobec tego, do

likwidatorów należy stosować wszystkie normy mające zastosowanie do członków

zarządu z wyjątkiem tych, które expressis verbis zostały wyłączone albo

zmodyfikowane normami znajdującymi się tylko (verba legum) w wymienionym

rozdziale (tak też Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 28 lutego 2008 r., III CZP

143/07, OSNC 2009/3/38). W konsekwencji oznacza to, że te same ograniczenia w

zakresie reprezentacji spółki przez zarząd mają zastosowanie wobec likwidatorów

spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Z tych wszystkich względów uzasadniona jest teza, że na podstawie art. 210 §

1 w związku z art. 280 k.s.h. w procesie, w którym likwidator przystąpił do strony

powodowej z interwencją uboczną, pozwaną spółkę reprezentuje rada nadzorcza

lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników.

Procesowym skutkiem naruszenia zasad szczególnej reprezentacji spółki i

występowanie w imieniu spółki nieważność postępowania ze względu na

naruszenie art. 379 pkt 2 k.p.c., który wśród przyczyn nieważności wymienia brak

organu powołanego do reprezentowania strony. W związku z treścią art. 210 § 1

k.s.h., oznacza to brak rady nadzorczej lub niepowołanie specjalnego

pełnomocnika.

Już tylko z tej przyczyny należało na podstawie art. 39815

§ 1 w związku z art.

39821

oraz art. 386 § 2 k.p.c. uchylić zaskarżony wyrok, znieść postępowanie w

zakresie dotkniętym nieważnością oraz przekazać sprawę sądowi drugiej instancji

do ponownego rozpoznania.

Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej nie doszło do naruszenia art. 193 § 2 i 4

oraz art. 1302

§ 1 k.p.c. Od początku postępowania przedmiot żądania, bliżej

określony datą dokonania czynności prawnej, był ten sam i nie miało znaczenia jak

powód nazywał tę czynność. Podkreślić jednocześnie należy, że powód precyzując

jedynie swoje żądanie nie cofnął powództwa w określonym zakresie.

Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. jest przesłanką materialnoprawną,

która określa legitymację powoda. Powód żądając ustalenia nieważności umowy

powinien wykazać, że została zagrożona jego sfera prawna a wyrok wydany na

podstawie art. 189 k.p.c. usunie niepewność w jego sytuacji prawnej, zagrożonej a

niekiedy nawet naruszonej już przez pozwanego. W orzecznictwie Sądu

Najwyższego podkreśla się, że pojęcie interesu – w obecnie obowiązującym

porządku prawnym powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko

pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia ochrony prawnej. Wynika to z

obowiązujących standardów międzynarodowych i art. 45 Konstytucji (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2008 r., III CSK 233/08, nie publ.; z dnia

1 kwietnia 2004 r., II CK 125/03, nie publ.). Powód wykazał obiektywną – w świetle

obowiązujących przepisów – i wywołaną rzeczywistym naruszeniem jego sfery

prawnej potrzebę uzyskania wyroku określonej treści. Wiąże się to z toczącym się

przeciwko niemu postępowaniem cywilnym z powództwa odszkodowawczego

Katarzyny P., która swe prawa wywodzi z własności nieruchomości nabytej na

podstawie umowy kwestionowanej w niniejszym postępowaniu. Interes prawny

podlega ocenie według stanu sprawy z chwili zamknięcia rozprawy przed sądem

drugiej instancji. Istotne jest jego istnienie w tym czasie w jakiejkolwiek postaci i nie

ma znaczenia, iż w toku postępowania uległ zmianie. Jest to wystarczająca

przyczyna nieuwzględnienia zarzutu braku interesu prawnego do wytoczenia

powództwa o stwierdzenie nieważności umowy, nawet gdyby uwzględnić

wynikające z art. 269 k.s.h. wsteczne, bo liczone od dnia doręczenia pozwu, skutki

wyłączenia powoda ze spółki "S.R.H.".

W związku z podniesionymi w skardze kasacyjnej zarzutami dotyczącymi

wykładni i zastosowania art. 282 § 1 i 2 w związku z art. 275 § 1 i art. 17 § 2 k.s.h.

można zgodzić się ze skarżącym jedynie, co do tego, że nie ma przepisów, które

regulowałyby kwestie czasowej skuteczności uchwał podjętych przez zgromadzenie

wspólników zezwalających na dokonywanie czynności prawnych przez spółkę.

Niewątpliwie uchwały te powinny być podjęte przed dokonaniem czynności a ze

względu na treść art. 17 § 2 k.s.h. i przyjmowaną w aktualnym orzecznictwie Sądu

Najwyższego sankcją bezskuteczności zawieszonej umowy, zawartej przez spółkę

bez wymaganej ustawą uchwały zgromadzenia wspólników (por. uchwała Sądu

Najwyższego z dnia 14 września 2007 r., III CZP 31/07, OSNC 2008, nr 2, poz. 14;

wyrok z dnia 17 kwietnia 2009 r., III CSK 304/08, nie publ.), zgoda zgromadzenia

wspólników może być wyrażona także po dokonaniu czynności prawnej, lecz nie

później niż w terminie dwóch miesięcy od dnia złożenia oświadczenia woli przez

spółkę. Potwierdzenie wyrażone po złożeniu oświadczenia ma moc wsteczną od

chwili dokonania czynności.

Brak stosownych unormowań nie oznacza, że raz podjęta uchwała może

stanowić podstawę legitymacji działań reprezentantów spółki w każdym czasie i w

każdych okolicznościach. Ze względu na stan faktyczny sprawy, przedmiotem

oceny może być wyłącznie uchwała podjęta przez zgromadzenie wspólników spółki

"S.R.H." zezwalająca na sprzedaż nieruchomości za cenę nie niższą niż 1 600 000

zł podjęta dnia 15 lipca 2002 r. Pomijając znaczny, bo prawie czteroletni upływ

czasu od jej podjęcia tej uchwały uznać należy, że wyrażona w ten sposób przez

zgromadzenie wspólników zgoda na zbycie nieruchomości nie może zastąpić

zezwolenia wymaganego w art. 282 § 1 zdanie trzecie k.s.h. w toku postępowania

likwidacyjnego. Zgodnie z jego treścią, nieruchomości mogą być zbywane w drodze

licytacji publicznej, a z wolnej ręki – jedynie na mocy uchwały wspólników i po cenie

nie niższej od uchwalonej przez wspólników.

Uchwała z dnia 15 lipca 2002 r. była skierowana do członków zarządu w toku

normalnej działalności, kiedy spółka realizowała swoje cele. W tej sytuacji zbycie

nieruchomości należącej do spółki jest na tyle ważnym wydarzeniem, że ustawa

(art. 228 pkt 4 k.s.h.) wymaga zgody wspólników wyrażonej w formie uchwały.

Przejście w stan likwidacji oznacza zaniechanie realizacji celu, dla którego spółka

została utworzona.

Celem postępowania likwidacyjnego a zarazem powinnością likwidatorów –

poza zakończeniem bieżących interesów spółki, ściągnięciem wierzytelności, i

wypełnieniem zobowiązań – jest upłynnienie majątku spółki. Dlatego decyzje co do

upłynnienia majątku spółki jak i co do sposobu likwidacji majątku spółki należą do

likwidatorów spółki. Ograniczenie dotyczy jedynie nieruchomości, które w związku z

treścią art. 282 § 1 zdanie trzecie k.s.h, mogą być zbywane w drodze licytacji

publicznej. Trafnie przyjmuje się w literaturze, że celem tego unormowania jest

stworzenie obiektywnych okoliczności umożliwiających uzyskanie

najkorzystniejszych warunków zbycia nieruchomości. Takie warunki stwarza

publiczny przetarg.

Różny jest zatem zakres zgody udzielanej przez wspólników spółki z

ograniczona odpowiedzialnością na podstawie art. 228 pkt 4 oraz na podstawie art.

282 § 1 zdanie trzecie k.s.h. Zgoda wymagana w art. 282 § 1 zdanie trzecie k.s.h.

nie odnosi się do samego zbycia nieruchomości, jak w przypadku uchwały

podejmowanej na podstawie art. 228 pkt k.s.h., lecz do odstąpienia od

wymaganego ustawą sposobu zbycia w drodze licytacji publicznej i zastąpienia go

zbyciem z wolnej ręki. Jest to szczególna regulacja zawarta w rozdziale 6

„Rozwiązanie i likwidacja spółki”, która pomimo odesłania zawartego w art. 275 § 1

k.s.h., wyłącza zastosowanie art. 228 pkt 4 k.s.h. do postępowania likwidacyjnego.

Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 283 § 2 k.s.h.

Kompetencje likwidatorów zostały określone w art. 282 § 1 k.s.h. Tylko w tych

granicach likwidatorzy mają prawo prowadzenia spraw spółki i reprezentowania

spółki (art. 283 § 1 k.s.h.). Ograniczenie dotyczące wymagania zgody na zbycie

nieruchomości z wolnej ręki wynika z ustawy, z treści art. 282 § 1 zdanie trzecie

k.s.h. Natomiast przewidzianą w art. 283 § 2 k.s.h. bezskuteczność ograniczenia

kompetencji likwidatorów w stosunkach zewnętrznych należy odnosić do

ograniczeń wewnętrznych, dokonywanych wolą organów spółki. Dlatego skutki

zbycia nieruchomości z wolnej ręki, mimo braku uchwały wspólników podjętej na

podstawie art. 282 § 1 zdanie trzecie k.s.h., określa art. 17 § 1 i 2 k.s.h.

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł, jak wyżej.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.