Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 29 czerwca 2010 r.

I PK 51/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 51/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 czerwca 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Romualda Spyt (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Bogusław Cudowski

SSN Zbigniew Hajn

w sprawie z powództwa Janiny S.

przeciwko A. P. Spółce Akcyjnej Oddziałowi w D.

o uznanie ugody za bezskuteczną,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 29 czerwca 2010 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 18 sierpnia 2009 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Okręgowemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Powódka Janina S. w pozwie skierowanym przeciwko A. P. SA Oddziałowi w

D. domagała się uznania za bezskuteczną ugody, jaką zawarła z pozwaną w dniu 2

września 2008 r. przed Międzyzakładową Komisją Pojednawczą, a dotyczącej

rozwiązania z nią umowy o pracę; nadto kwestionowała zgodność ugody z prawem

i zasadami współżycia społecznego oraz jej słusznym interesem pracowniczym.

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa, wskazując, że niedopuszczalne

jest badanie zasadności wypowiedzenia pod kątem naruszenia art. 39 k.p., skoro

zostało ono za zgodą powódki cofnięte i straciło byt prawny; w toku postępowania

pojednawczego nie wywierano jakiejkolwiek presji na powódkę, a także w

jakikolwiek inny sposób nie wpływano na nią w celu zawarcia ugody.

Sąd Rejonowy – Sąd Pracy wyrokiem z dnia 11 grudnia 2008 r. oddalił

powództwo. Sąd Rejonowy ustalił, iż w dniu 21 sierpnia 2008 r. pozwana

wypowiedziała powódce umowę o pracę ze skutkiem na dzień 30 listopada 2008 r.,

wskazując - jako przyczynę wypowiedzenia - restrukturyzację poprzez redukcję

zatrudnienia w ramach ustawy o zwolnieniach grupowych. Powódka w terminie

wniosła odwołanie do Międzyzakładowej Komisji Pojednawczej, wnosząc o

wycofanie wypowiedzenia, na co nie godził się przedstawiciel pracodawcy.

Powódka w złożonym odwołaniu wskazała jednoznacznie, że okres zatrudnienia

umożliwia jej uzyskanie prawa do emerytury w kwietniu 2009 r. Obrady przebiegały

normalnie i spokojnie, choć przedłużały się. Nikt nie wywierał na powódkę presji,

żeby podpisała ugodę, ani nie zachęcał jej do tego. W toku postępowania

pojednawczego ustalono, że rozwiązanie umowy nastąpi 31 marca 2009 r., a

ostatecznie 30 kwietnia 2009 r. W celu ustalenia tej daty R. S. i R. W. – członkowie

Komisji telefonicznie konsultowali się z kierownikiem działu kadr Krystyną N.

Jeszcze przed posiedzeniem komisji powódka rozmawiała z przewodniczącym

Komisji R. W. i stwierdziła, że w ostateczności chciałaby „dopracować do końca

marca 2009 r., kiedy to otrzymałaby wyższą emeryturę, po waloryzacji.”

Ostatecznie strony pojednały się i zawarły ugodę tej treści, że pracodawca

odwołał swoje oświadczenie woli o rozwiązaniu umowy o pracę z dnia 20 sierpnia

3

2008 r. Strony uzgodniły, że rozwiązanie umowy o pracę nastąpi z dniem 30

kwietnia 2009 r. Przed podpisaniem ugody przewodniczący komisji sugerował

powódce zastanowienie się nad treścią ugody i skutkami jej podpisania.

W trakcie posiedzenia powódka podnosiła także kwestię nagrody

jubileuszowej, do której prawo na podstawie zakładowego układu zbiorowego

nabyłaby w połowie maja 2009 r. (w przypadku rozwiązania umowy na rok przed

upływem okresu uprawniającego do nagrody, którego data przypadałby w dniu 14

maja 2010 r.). Przedstawiciel pracodawcy nie chciał się zgodzić na zawarcie w

treści ugody jakichkolwiek postanowień w tym zakresie. Obecni na posiedzeniu

sugerowali powódce, aby już w 2009 r. złożyła u kierownika kadr wniosek o

przedłużenie umowy o pracę lub przyznanie nagrody bez przepracowania

wymaganego okresu.

W związku z rozwiązaniem stosunku pracy powódka otrzyma trzymiesięczną

odprawę na podstawie ustawy „o tzw. zwolnieniach grupowych w kwocie 12.058,80

zł i odprawę emerytalną”. Wysokość potencjalnej nagrody jubileuszowej wynosi

15.445 zł.

Uzasadniając swoje stanowisko, Sąd Rejonowy wskazał, że w jego ocenie

nie jest dopuszczalne badanie zasadności wypowiedzenia powódce umowy o pracę

wobec skutecznego (za zgodą powódki) cofnięcia tegoż oświadczenia. Cofnięcie

wypowiedzenia nie może zostać ocenione jako sprzeczne z interesem pracownika

w rozumieniu art. 256 k.p. W zakresie uznania za bezskuteczne postanowienia

zawartego w punkcie 2 ugody sporne było czy powódka złożyła je wadliwie (art. 82 i

następne Kodeksu cywilnego), czy rozwiązanie umowy z dniem 30 kwietnia 2009 r.

narusza jej słuszny interes pracowniczy, czy było sprzeczne z prawem (sprzeczne z

art. 39 k.p.), wreszcie, czy treść ugody spowodowała zmianę warunków pracy. Sąd

uznał, że nie ma podstaw do uznania wadliwości oświadczenia woli powódki.

Odnosząc się do naruszenia słusznego interesu pracowniczego powódki Sąd

wskazał, iż art. 256 k.p. nie zawiera jego definicji. Powódka widziała go w

pozbawieniu możliwości uzyskania nagrody jubileuszowej, natomiast w ocenie

Sądu należy mieć na względzie wszystkie świadczenia, jakie powódka ma

zagwarantowane na podstawie zawartej ugody wobec tych, które mogłaby uzyskać

pracując do połowy maja 2009 r., czyli nagrody jubileuszowej. Nie może budzić

4

wątpliwości, że takie późniejsze ustanie stosunku pracy nie gwarantowałoby

powódce odprawy z tytułu „tzw. zwolnień grupowych”. Ponadto, różnica (na

niekorzyść powódki) wartości obu świadczeń – odprawy i nagrody jubileuszowej

wynosi około 3.000 zł, a zatem i z tego powodu zawarta ugoda nie narusza

słusznego interesu pracownika.

Powódka zaskarżyła ten wyrok apelacją w całości, zarzucając mu obrazę art.

256 k.p. w związku z art. 253 k.p. „na zasadzie art. 918 § 1 k.c.” w związku z art. 86

§ 1 i 2 k.c. - poprzez błędną subsumcję ustalonego stanu faktycznego, tj. poprzez

nieuznanie wady oświadczenia woli powódki w ramach ugody z dnia 2 września

2008 roku, wynikającej z podstępu, obrazę art. 256 k.p. - poprzez przyjęcie przez

Sąd Rejonowy poglądu, że zakres rozpoznania ogranicza się do treści zawartej

ugody z pracodawcą, a nie obejmuje zgodności z prawem przebiegu postępowania

przed Międzyzakładową Komisją Pojednawczą, co doprowadziło do nierozpoznania

zarzutu powódki o naruszenie słusznego interesu strony, zasad współżycia

społecznego lub sprzeczności z prawem. Skarżąca zarzuciła także naruszenie

przepisów postępowania: art. 207 § 3 k.p.c. w związku z art. 217 § 1 k.p.c. -

poprzez oddalenie wniosków pełnomocnika powódki o przesłuchanie świadków.

Wniosła o zmianę skarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa w całości,

ewentualnie o uchylenie skarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania.

W odpowiedzi na apelację strona pozwana wniosła o jej oddalenie i

zasądzenie od powódki na jej rzecz zwrotu kosztów procesu za drugą instancję,

wskazując, iż podziela ona poczynione przez Sąd pierwszej instancji ustalenia i

dokonaną ocenę prawną.

Sąd Okręgowy - Sąd Pracy. wyrokiem z dnia 18 sierpnia 2009 r. oddalił

apelację.

W uzasadnieniu wskazał, że Sąd Rejonowy przeprowadził obszerne i

wyczerpujące istotę sprawy postępowanie dowodowe zgodnie ze zgłoszonymi

wnioskami stron, dokonał na tej podstawie prawidłowych ustaleń faktycznych;

zgromadzony materiał dowodowy ocenił zgodnie z dyspozycją art. 233 k.p.c., a

orzeczenie należycie uzasadnił.

Sąd drugiej instancji stwierdził, że nie sposób podzielić stanowiska powódki,

5

jakoby składane przez nią oświadczenie woli było wadliwe w rozumieniu art. 82 k.c.

- 87 k.c., gdyż ustalony przez Sąd stan faktyczny - wbrew zarzutom apelacji -

absolutnie nie daje podstaw do przyjęcia i uznania wady oświadczenia woli powódki

wynikającej z podstępu (art.86 k.c.) polegającego na wywołaniu u niej, tak przez

Komisję, jak i przedstawiciela pracodawcy, „przeświadczenia o możliwości

warunkowania przez przedstawiciela pracodawcy cofnięcia wypowiedzenia, zmiany

zakresu posiedzenia Komisji w stosunku do pierwotnego wniosku, a w

szczególności deklaracji przedstawiciela pracodawcy oraz przewodniczącego

Komisji o pomocy w uzyskaniu nagrody jubileuszowej”.

Powódka zaskarżyła ten wyrok skargą kasacyjną w całości, wnosząc „o jego

uchylenie w całości oraz poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego oraz

orzeczenie co do istoty sprawy - poprzez uwzględnienie powództwa w całości”;

ewentualnie o jego uchylenie w całości i przekazanie Sądowi Okręgowemu do

ponownego rozpoznania.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła obrazę art. 917 k.c. w związku z art. 3531

k.c. oraz art. 5 k.c. - przez niewłaściwe ich zastosowanie, tj. nierozpoznanie

naruszenia zasad współżycia społecznego poprzez użycie podstępu przez

pracodawcę i członków Międzyzakładowej Komisji Pojednawczej podczas

zawierania ugody; obrazę art. 86 k.c. - poprzez jego niezastosowanie, tj. pominięcie

podstępu pracodawcy oraz członków Międzyzakładowej Komisji Pojednawczej

podczas zawierania ugody, który to podstęp miał wpływ na sferę motywacyjną

powódki przy zawieraniu ugody; obrazę art. 256 k.p. w związku z art. 253 k.p. w

powiązaniu z art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną ich wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie, tj. pominięcie naruszenia słusznego interesu powódki w trakcie

postępowania przed Międzyzakładową Komisją Pojednawczą oraz obrazę art. 217

§ 1 k.p.c. w związku z art. 207 § 3 k.p.c. - przez niewłaściwe ich zastosowanie, tj.

pominięcie wniosku o przesłuchanie świadka Krystyny N., co miało istotny wpływ na

wynik postępowania.

Uzasadniając zarzuty, skarżąca podniosła, że istotą ugody są wzajemne

ustępstwa, jakie czynią sobie strony w celu uniknięcia niepewności co do roszczeń

wynikających z łączącego je stosunku prawnego lub zapewnienia ich wykonania,

albo uchylenia sporu istniejącego lub mogącego powstać. W przedmiotowej

6

sprawie trudno stwierdzić istnienie prawdziwych ustępstw ze strony pozwanego.

Jedynym bowiem jego „ustępstwem" było wycofanie wypowiedzenia złożonego z

naruszeniem art. 39 k.p., a więc takiego, które z dużym prawdopodobieństwem

zostałoby uznane za bezskuteczne przez sąd pracy. Ponadto wskazała, że w

rozpatrywanej sprawie można się dopatrzyć poważnych znamion podstępu,

zarówno ze strony przedstawiciela pracodawcy w postępowaniu przed

Międzyzakładową Komisją Pojednawczą, jak i członków samej Komisji. Podstęp ten

polegał na wywołaniu u powódki przekonania, że jeżeli zawrze ugodę w

proponowanym kształcie, niemal na pewno otrzyma nagrodę jubileuszową na

podstawie innych przesłanek niż pozostawanie w stosunku pracy do dnia

uprawniającego ją do otrzymania tego świadczenia.

Skarżąca podniosła także, że Sądy w niniejszej sprawie zawężająco

zinterpretowały pojęcie „słusznego interesu pracownika", opierając się wyłącznie na

majątkowych kategoriach, tymczasem w przypadku nagrody jubileuszowej są one

niewystarczające, bowiem nagroda jubileuszowa to nie tylko pewna suma

pieniężna, to także gwarancja ustawowa świadczenia za wieloletnia pracę, nie bez

przyczyny nazywana „nagrodą". Dlatego zestawianie jej z odprawą z tytułu

zwolnień grupowych jest w ocenie skarżącej nieodpowiednie.

Zdaniem skarżącej, Sąd pierwszej instancji naruszył przepis art. 217 § 1

k.p.c. w związku z art. 207 § 3 k.p.c. niezasadnie oddalając wniosek o

przesłuchanie świadka Krystyny N., powołując się na prekluzję dowodową

wynikającą z tego ostatniego przepisu. Tymczasem konieczność powołania tego

dowodu pojawiła się dopiero po przeprowadzeniu dowodów z zeznań świadków.

Natomiast Sąd drugiej instancji błędu tego nie zauważył i nie skorygował.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W pierwszej kolejności ocenie podlega zarzut naruszenia przepisów

postępowania – art. 217 § 1 k.p.c. w związku z art. 207 § 3 k.p.c., który dotyczy

pominięcia przez Sąd pierwszej instancji zeznań świadka Krystyny N. z uwagi na

prekluzję dowodową wynikającą z tego ostatniego przepisu. W myśl art. 3981

§ 1

k.p.c. skarga kasacyjna przysługuje od prawomocnego wyroku wydanego przez

7

sąd drugiej instancji. Zgodnie zaś z art. 3983

§ 1 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej

może być naruszenie prawa materialnego (pkt 1) lub przepisów postępowania,

jeżeli to ostatnie uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).

Przytoczone przepisy wskazują, że w postępowaniu kasacyjnym zarzuty

naruszenia prawa procesowego mogą dotyczyć bezpośrednio tylko postępowania

przed sądem drugiej instancji. Z treści stawianego zarzutu wynika, że obrazy tych

przepisów dopuścił się Sąd pierwszej instancji, a Sąd drugiej instancji błędu tego

nie zauważył i nie skorygował. Naprawienie powyższego błędu w postępowaniu

apelacyjnym mogło nastąpić jedynie na skutek postawienia stosownego zarzutu w

apelacji, bowiem Sąd drugiej instancji - bez podniesienia w apelacji lub w toku

postępowania apelacyjnego odpowiedniego zarzutu - nie może wziąć z urzędu pod

rozwagę uchybień prawu procesowemu, popełnionych przez sąd pierwszej

instancji, choćby miały wpływ na wynik sprawy. Jedyny wyłom ustanowiony został

w art. 378 § 1 zdanie drugie k.p.c., który nakazuje sądowi drugiej instancji w

granicach zaskarżenia wziąć pod uwagę nieważność postępowania przed sądem

pierwszej instancji (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z

dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 nr 6, poz. 55, mającą moc

zasady prawnej). Skarżąca w apelacji postawiła stosowny zarzut dotyczący

pominięcia dowodu z zeznań powyższego świadka (z argumentacją identyczną jak

w skardze), co do którego Sąd Okręgowy nie zajął żadnego stanowiska, a to

uprawniało ją do zarzucenia w skardze naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. Skarga

zarzutu takiego nie zawiera, a tymczasem, zgodnie z art. 39813

§ 1 k.p.c., Sąd

Najwyższy jest związany granicami skargi kasacyjnej wyznaczonymi jej

podstawami, co oznacza, że nie może uwzględniać naruszenia żadnych innych

przepisów niż wskazane przez skarżącego (poza nieważnością postępowania).

Dalej, pominięcie zgłoszonego przez stronę dowodu wymagało odwołania się do

art. 217 § 2 k.p.c. w myśl którego, sąd pominie środki dowodowe, jeżeli

okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione lub jeżeli strona powołuje

dowody jedynie dla zwłoki. Natomiast sąd odwoławczy – jako sąd rozpoznawczy,

merytoryczny (art. 382 k.p.c.) może zastosować tę regulację odpowiednio (art. 391

§ 1 k.p.c.) jedynie wówczas, gdy rozpatruje wnioski dowodowe zgłoszone w

postępowaniu apelacyjnym, a nie zachodzi podstawa pominięcia dowodów z art.

8

381 k.p.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2008 r., I PK 184/07,

LEX nr 448285). W skardze kasacyjnej nie jest więc wyłączone stawianie zarzutów

obrazy art. 217 § 1 i 2 k.p.c. i art. 207 § 3 k.p.c., które normują postępowanie przed

sądem pierwszej instancji, muszą być one jednak połączone z zarzutami

skierowanymi przeciwko sądowi odwoławczemu. Skarżący powinien w takiej

sytuacji wykazywać, że wprawdzie konkretne uchybienie procesowe zostało

popełnione przez sąd pierwszej instancji, jednakże - mimo wytknięcia tego

uchybienia w apelacji - sąd drugiej instancji, z naruszeniem przepisów

normujących postępowanie apelacyjne, uchybienia tego nie wziął pod rozwagę lub

nieprawidłowo ocenił, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Jest przy tym

oczywiste, że obok wymienienia przepisów naruszonych przez sąd pierwszej

instancji, muszą być wtedy, w ramach podstawy kasacyjnej, wymienione także

przepisy naruszone przez sąd rozpoznający apelację (por. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 4 października 2002 r., III CKN 584/99, LEX nr 57228). Zatem

zarzut procesowy oparty na przepisie art. 217 § 1 k.p.c. w związku z art. 207 § 3

k.p.c. skierowany przeciwko wyrokowi sądu drugiej instancji nie jest skuteczny,

bowiem sąd ten nie może bezpośrednio naruszyć wskazanych przepisów, gdyż

dotyczą one postępowania pierwszoinstancyjnego.

W konkluzji, skoro zarzut naruszenia przepisów postępowania okazał się

nieskuteczny, Sąd Najwyższy jest związany podstawą faktyczną zaskarżonego

wyroku (art. 39813

§ 2 k.p.c.).

Skarżąca upatruje naruszenia art. 917 k.c., art. 3531

k.c., art. 5 k.c. oraz art. 86

k.c. w pominięciu przez Sąd podstępu, jakiego dopuścili się pracodawca i

członkowie Międzyzakładowej Komisji Pojednawczej w toku postępowania

pojednawczego, co przełożyło się na sferę motywacyjną powódki przy zawieraniu

ugody. Zarzuty te nie mogą zostać uwzględnione, gdyż w wiążącej Sąd Najwyższy

podstawie faktycznej zaskarżonego wyroku wykluczone zostało użycie podstępu

wobec powódki. Sąd Okręgowy stwierdził, że ustalony stan faktyczny absolutnie nie

dał podstaw do przyjęcia i uznania wady oświadczenia woli powódki spowodowanej

podstępem (art. 86 k.c.) tak Międzyzakładowej Komisji Pojednawczej, jak i

pracodawcy, bowiem nie potwierdziło się składanie przez przedstawiciela

pracodawcy i przewodniczącego Komisji deklaracji o pomocy w uzyskaniu nagrody

9

jubileuszowej oraz utwierdzanie powódki w przekonaniu, że treść ugody oznacza

konieczność ponownego wypowiedzenia stosunku pracy przez pracodawcę.

Również, co należy podkreślić, mimo wypowiedzenia poglądu, że „sąd nie jest

władny dokonywać oceny zgodności z prawem przebiegu postępowania przed

komisją pojednawczą, a jedynie jego ocenie podlega treść ugody”, w istocie

kontrola taka została dokonana. Zbadano bowiem i oceniono okoliczności

towarzyszące zawarciu ugody pod kątem zarzutów poczynionych przez powódkę

(podstępnego wprowadzenia w błąd), a zatem weryfikacji podlegał przebieg

postępowania pojednawczego. Przepisy Działu dwunastego, rozdziału II Kodeksu

pracy dotyczące postępowania przed komisją pojednawczą nie określają żadnych

ram proceduralnych. W istocie zatem kontrola trybu zwarcia ugody na podstawie

art. 252 k.p. może być dokonana pod kątem wad oświadczeń woli jej stron, jeśli

zarzuca się, że wywołane one zostały zachowaniem osób uczestniczących w

postępowaniu pojednawczym. Wynika to stąd, że zawarte w treści ugody

porozumienie co do istniejącego między stronami stosunku prawnego ma charakter

zgodnego oświadczenia woli, a więc czynności prawnej zmierzającej do wywołania

skutków w dziedzinie prawa materialnego. Zawarte przed komisja pojednawczą

porozumienie jest ugodą w rozumieniu art. 917 k.c., podobnie jak ugoda sądowa

(por. uchwałę pełnego składu Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu

najwyższego z dnia 20 grudnia 1969 r., III PZP 43/69, OSNCP 1970 z. 3, poz. 40).

Sama zaś treść ugody zawartej w postępowaniu pojednawczym może być

oceniona według następujących kryteriów: 1) czy jest ona zgodna z prawem, 2)

czy jest zgodna z zasadami współżycia społecznego – art. 253 k.p., 3) czy nie

narusza słusznego interesu pracownika – art. 256 k.p. Skarżąca w treści skargi

powołuje się na sprzeczność zawartej ugody z zasadami współżycia społecznego,

lecz odnosi to do podstępu, którego nie potwierdzono w podstawie faktycznej

wyroku. Kwestionowana jest także ocena słusznego interesu pracownika i w tym

zakresie skarga kasacyjna jest uzasadniona. Ocena sądu, czy treść ugody nie

narusza słusznego interesu pracownika powinna być dokonywana w płaszczyźnie

obiektywnej - w konfrontacji z oceną zasadności roszczeń pracownika

wynikających z przytoczonych przez niego okoliczności faktycznych (por.

orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące ugody sądowej ocenianej przez

10

pryzmat art. 469 k.p.: wyrok z dnia 22 listopada 2001 r., I PKN 680/00, OSNAPiUS

2003 nr 20, po. 488, postanowienie z dnia 21 lipca 2000, I PKN 451/00,

OSNAPiUS 2002 nr 5116). Takie zaś okoliczności nie zostały poddane analizie.

Sąd drugiej instancji ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że ugoda nie narusza

słusznego interesu pracownika, z czego płynie wniosek o akceptacji stanowiska

przedstawionego w tym zakresie przez Sąd pierwszej instancji. Stwierdził on, że

utrzymanie zatrudnienia do połowy maja 2009 r., uprawniające do nagrody

jubileuszowej, nie gwarantowałoby powódce odprawy z tytułu „tzw. zwolnień

grupowych”. Zatem dokonał porównania wysokości nagrody jubileuszowej z

odprawą dochodząc, do wniosku, że różnica w wysokości około 3.000 zł na

niekorzyść powódki nie daje dostatecznej podstawy do zakwestionowania zawartej

ugody. Po pierwsze, w tym stanowisku nie zostało wyjaśnione, dlaczego

rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron z dniem 15 maja 2009 r.

pozbawiałoby powódkę prawa do odprawy. Nie zostało bowiem dostatecznie

rozważone, że źródłem porozumienia o takim kształcie byłoby nadal

wypowiedzenie umowy o pracę spowodowane określonymi przyczynami leżącymi

po stronie pracodawcy, co w świetle przepisów ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o

szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z

przyczyn niedotyczących pracowników (Dz.U. Nr 90, poz. 844 ze zm.), a w

szczególności jej art. 10 w związku z art. 8, nie dawałoby podstawy do

kategorycznego stwierdzenia o braku prawa do odprawy. Po drugie i

najważniejsze, w ocenie słusznego interesu powódki nie jest aż tak istotne, na ile

ugoda wyczerpuje zgłoszone przez nią w postępowaniu pojednawczym warunki jej

zawarcia, ale jakie są jej ustępstwa wynikające z niedochodzenia przysługujących

roszczeń z tytułu wypowiedzenia umowy o pracę w wieku przedemerytalnym, a

więc w okresie ochronnym wskazanym w art. 39 k.p. Innymi słowy, rozważana

konfrontacja nie sprowadza się wyłącznie do warunków ukształtowanych ugodą

przeciwstawionych ustaniu stosunku pracy w połowie maja 2009 r., lecz do oceny

rozmiaru ustępstw poczynionych przez powódkę w stosunku do roszczeń jej

przysługujących. Nie chodzi więc wyłącznie o to, jakie świadczenia powódka ma

zagwarantowane na podstawie zawartej ugody wobec tych, które mogłaby

uzyskać, pracując do połowy maja 2009 r.

11

Zwrócić także należy uwagę na błędne stanowisko strony pozwanej wiążące

ochronę przedemertytalną z nabyciem prawa do tzw. wcześniejszej emerytury, a w

konsekwencji poglądem, że w momencie wypowiedzenia skarżącą przedmiotowa

ochrona już nie obejmowała. Stanowisko, że ochrona wynikająca z art. 39 k.p. nie

dotyczy nabycia prawa do wcześniejszej emerytury na podstawie art. 29 ustawy z

dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń

Społecznych jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalone. W

obowiązującym stanie prawnym ustawowym wiekiem emerytalnym

uwzględnianym w art. 39 k.p. jest - uwzględniając poglądy judykatury - wiek

uprawniający do przejścia na emeryturę na podstawie przepisów ustawy z dnia 17

grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych,

która określa jednolity wiek emerytalny zależny tylko od płci pracownika (kobieta -

60 lat, mężczyzna - 65 lat) oraz wiek uprawniający do wcześniejszego przejścia na

emeryturę w obniżonym wieku emerytalnym, który dla określonych kategorii

pracowników jest normalnym ustawowym wiekiem emerytalnym (górnicy,

pracownicy kolejowi, pracownicy zatrudnieni w szczególnych warunkach lub w

szczególnym charakterze, o których mowa w ustępach 2 i 3 art. 32 tej ustawy).

Przyjmowano tak, poczynając od uchwały pełnego składu Izby Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 1985 r., III PZP

10/85, wytyczne w przedmiocie stosowania art. 45 k.p. (OSNCP 1985 nr 11, z.

164), poprzez wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 29 lipca 1997 r., I PKN 227/97

(OSNAPiUS 1998 nr 11, poz. 326), z dnia 28 marca 2002 r., I PKN 141/01 (OSNP

2004 nr 5, poz.86), z dnia 25 lipca 2003 r., I PK 305/02 (OSP 2004 nr 12, poz.

150) i z dnia 5 lutego 2004 r., I PK 348/03, OSNP 2004 nr 24, poz. 417, aż do

wyroku z dnia 9 lutego 2006 r., II PK 159/05 (OSNP 2007 nr 1-2, poz. 3).

Natomiast obniżony wiek emerytalny określony w art. 29 ustawy o emeryturach i

rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych nie jest wiekiem ustalonym

ustawowo jako wiek emerytalny dla ściśle określonej kategorii zatrudnienia. Tym

samym nie można zrównywać w uprawnieniach do ochrony płynącej z

omawianego przepisu pracowników, którzy przechodząc na tzw. wcześniejszą

emeryturę korzystają ze szczególnego przywileju socjalnego. W tym przypadku nie

jest to "normalny" ustawowy wiek emerytalny.

12

W związku powyższym ocena przesłanek uznania ugody za bezskuteczną

powinna odnosić się – w zależności od wyboru powódki (czego Sąd nie ustalił) -

czy to do roszczenia wynikającego z treści art. 45 § 1 i 3 k.p. - o przywrócenie do

pracy i art. 47 k.p. - o wynagrodzenie za okres (cały) pozostawania bez pracy oraz

konsekwencji wynikających z art. 51 § 1 k.p., które mogłyby mieć znaczenie dla

prawa do nagrody jubileuszowej (w porównaniu do uzyskanych przez powódkę na

mocy ugody korzyści związanych z rozwiązaniem stosunku pracy, których zwrotu

mógłby się domagać pracodawca w oparciu o przepisy o bezpodstawnym

wzbogaceniu, gdyby doszło do restytucji stosunku pracy), czy to do roszczenia o

odszkodowanie (art. 471

k.p.). W tym ostatnim wypadku zachowane zostałyby

uprawnienia do świadczeń związanych z ustaniem stosunku pracy (który jednakże

nie uległby przedłużeniu – tak jak w ugodzie - do 30 kwietnia 2009 r.), natomiast

nie ziściłaby się przesłanka prawa do nagrody jubileuszowej – z uwagi na datę

zakończenia zatrudnienia. Istotne zatem znaczenie dla ustalenia, jakie powódka w

ugodzie poczyniła ustępstwa na rzecz strony pozwanej oraz czy uzyskała w

zamian za to słuszną rekompensatę, miało to, z którego z tych alternatywnych

roszczeń zamierzała skorzystać.

Odstąpienie pracownika w ugodzie od swoich roszczeń w zasadzie

niekoniecznie musi być zrównoważone w pełni ekwiwalentnym świadczeniem ze

strony pracodawcy, bowiem szybkie zakończenie sporu stanowi również określoną

wartość uwzględnianą w bilansie wzajemnych ustępstw i w wymiarze korzyści

uzyskanej przez pracownika. Jednakże wartość ta ma inny ciężar w sytuacji, kiedy

wynik sporu - korzystny dla pracownika - nie budzi wątpliwości. Pamiętać także

należy o tym, że szybkie zakończenie sporu ma również znaczenie dla

pracodawcy podlegającemu restrukturyzacji. Jeśli zatem w interesie pracodawcy,

wypowiadającego umowę o pracę z naruszeniem art. 39 k.p., jest zakończenie

stosunku pracy z określonym pracownikiem i likwidacja jego stanowiska pracy

(zgodnie z planem przeprowadzanej restrukturyzacji), to zgoda tego pracownika

na rozwiązanie umowy i rezygnacja z przysługujących mu niewątpliwych roszczeń

prowadzących do restytucji stosunku pracy i rekompensaty pieniężnej w postaci

wynagrodzenia za cały okres pozostawania bez pracy - stanowi znaczące

ustępstwo. Można zatem przyjąć, że uzyskanie w zamian za to zgody pracodawcy

13

na kilkumiesięczne przedłużenie zatrudnienia do czasu nabycia prawa do

emerytury oraz prawa do nagrody jubileuszowej zaspokaja słuszny interes tego

pracownika.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy na mocy art. 39815

§ 1 k.p.c.

orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na

podstawie art. 108 § 2 k.p.c. w związku z art. 39821

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.