Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 19 października 2010 r.

II PK 97/10

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 97/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 października 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Hajn (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Małgorzata Gersdorf

SSN Halina Kiryło

w sprawie z powództwa J. J.

przeciwko Elektrowni Wodnych i Wiatrowych B. Sp. z o.o. w O.

o wynagrodzenie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 19 października 2010 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego […]

z dnia 28 października 2009 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, pozostawiając temu Sądowi

rozstrzygnięcię o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

W pozwie wniesionym przeciwko Elektrowniom Wodnym i Wiatrowym „B."

Spółce z o.o. (określanej dalej, jako „Spółka”) w O. powód J. J. domagał się

zasądzenia od strony pozwanej 88.658 zł z ustawowymi odsetkami od 1 lutego

2002 r. do dnia zapłaty.

Wyrokiem z 27 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w O. - Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych oddalił powództwo.

Sąd ustalił, że wspólnikami Spółki, o równej liczbie udziałów, byli: A. B., K. J.

i powód. Stanowisko prezesa zarządu Spółki objął A. B., natomiast powód i K. J.

zostali wiceprezesami zarządu. Uchwałą nr 2/00S z 11 lutego 2000 r. wspólnicy

upoważnili A. B. do podpisania umowy o pracę z powodem. Następnie, 1 marca

2000 r., powód i A. B. podpisali umowę o pracę na czas nieokreślony, na podstawie

której powód został zatrudniony w pozwanej Spółce, w pełnym wymiarze czasu

pracy na stanowisku wiceprezesa zarządu z wynagrodzeniem 3.500 zł miesięcznie,

podwyższonym uchwałą wspólników z 2 sierpnia 2000 r. do kwoty 4.300 zł

miesięcznie. Do obowiązków powoda należało wykonywanie czynności

zarządzania w rozumieniu Kodeksu spółek handlowych, reprezentowanie Spółki i

podpisywanie umów. Odpowiadał on za dział handlowy Spółki i był bezpośrednim

przełożonym jego pracowników. Stopień samodzielności powoda był znaczny.

Relacje na temat swoich czynności zdawał zarządowi na początku tygodnia. Do

zadań powoda należało zdobywanie producentów, wyszukiwanie odbiorców i firm

spedycyjnych. Praca powoda polegała głównie na wyjazdach i spotkaniach z

kontrahentami. Dlatego większość obowiązków wykonywał on poza siedzibą Spółki.

Czas pracy w siedzibie Spółki był dłuższy niż 8 godzin dziennie. Każdy wyjazd poza

siedzibę Spółki był traktowany jako delegacja. Dostawał polecenia służbowe

wyjazdów podpisywane przez prezesa lub innego członka zarządu Spółki. J. J.

podpisywał listy obecności do 14 maja 2004 r. W poniedziałki i wtorki podpisywał te

listy na bieżąco, a listy za pozostałe dni tygodnia, gdy nie był w siedzibie Spółki,

podpisywał na początku następnego tygodnia. Listy płac były sporządzane dla

powoda do maja 2004 r. Jan J. początkowo podpisywał te listy, a w późniejszym

okresie wynagrodzenie było przelewane na rachunek bankowy powoda. Od

3

wypłaconego mu wynagrodzenia były odprowadzane składki ZUS. W dniu 30

kwietnia 2004 r. A. B., powołując się na uchwałę zarządu Spółki z tego samego

dnia wypowiedział powodowi umowę o pracę z zastosowaniem skróconego okresu

wypowiedzenia. Wystawiono dwa świadectwa pracy datowane na 17 maja 2004 r.,

w których wskazano różne daty ustania stosunku pracy: 30 kwietnia 2004 r. i 15

maja 2004 r. Korekty w zakresie daty ustania zatrudnienia wynikały ze skrócenia

okresu wypowiedzenia. Od grudnia 2002 r. do września 2004 r. pozwana Spółka

składała kilkakrotnie wnioski o ogłoszenie upadłości. Wszystkie wnioski zostały

zwrócone przez Sąd Gospodarczy. Jedynym majątkiem pozwanej Spółki były

udziały w Kopalni G. „Z." sp. z o.o. w Z..

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że rozstrzygnięcie

sporu sprowadzało się do ustalenia czy pomiędzy stronami został skutecznie

nawiązany stosunek pracy. Przytaczając w tej kwestii art. 203 k.h. oraz

analogicznie regulujący zawieranie umów przez Spółkę z jej członkami zarządu

obowiązujący obecnie przepis art. 210 §1 k.s.h., Sąd stwierdził, że poza sporem

pozostawało, że umowa o pracę z powodem z 1 marca 2000 r. została zawarta z

uchybieniem art. 203 k.h. Przepis ten, w ocenie Sądu Okręgowego, wykluczał, aby

członek zarządu został umocowany przez zgromadzenie wspólników jako

pełnomocnik do reprezentowania Spółki w umowie z innym członkiem zarządu.

Umowa ta była - na mocy art. 58 k.c. - dotknięta sankcją nieważności, gdyż przy jej

zawieraniu pełnomocnikiem Spółki był pełniący również funkcję prezesa jej zarządu

A. B.. Nie sposób było również zgodzić się z poglądem reprezentującego stronę

pozwaną kuratora, że do nawiązania stosunku pracy pomiędzy stronami doszło w

sposób dorozumiany, przez dopuszczenie powoda do wykonywania pracy, jej

faktyczne wykonywanie oraz zapłatę wynagrodzenia. Sąd, podkreślając

występowanie w orzecznictwie poglądów, które wykluczały konwalidowanie umowy

o pracę zawartej z naruszeniem art. 203 k.h. wskutek świadczenia pracy uznał, że

ewentualne ustalenie zawarcia w sposób dorozumiany nowej umowy o pracę z

powodem zależało, w szczególności, od zachowania elementów konstrukcyjnych

właściwych dla stosunku pracy - w tym cech szeroko rozumianego

podporządkowania pracownika w procesie świadczenia pracy. W przypadku

powoda brak było podstaw do takiego ustalenia, ponieważ faktyczne wykonywane

4

przez niego czynności reprezentacji Spółki i podpisywania umów były ściśle

związane z łączącym go ze Spółką stosunkiem organizacyjnym (korporacyjnym) i

wynikającym z pełnionej funkcji wiceprezesa zarządu Spółki. Inne obowiązki, o

których zeznawał powód, a które nie zostały potwierdzone w pisemnym zakresie

czynności, również nie dawały podstaw do uznania ich za obowiązki pracownicze.

Odpowiedzialność za dział handlowy Spółki, za zdobywanie producentów,

wyszukiwanie odbiorców i spedytorów oraz nadzór nad pracownikami

zatrudnionymi w tym dziale mieściły się w szeroko rozumianej definicji zarządzania,

czyli były wykonywane w ramach stosunku korporacyjnego jaki łączył powoda z

pozwaną Spółką. Przemawiał za taką oceną sposób wykonywania tych

obowiązków przez powoda, a przede wszystkim znaczny stopień jego

samodzielności przy realizacji tych obowiązków oraz określone w sposób bardzo

ogólny cele działań powoda. Także odpłatność łączącego powoda z pozwaną

stosunku prawnego nie przesądzała o jego pracowniczym charakterze. Podstawą

prawną wynagradzania członka zarządu za realizację powierzonych mu zadań

mógł być inny stosunek prawny, jak kontrakt menedżerski czy umowa zlecenia, czy

sam fakt istnienia pomiędzy stronami stosunku organizacyjnego. Sąd podkreślił

przy tym, że stosunek pracy jest odrębnym stosunkiem prawnym od członkostwa w

zarządzie Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i w konsekwencji tego, to od

woli Spółki zależy, czy stosunek organizacyjny będzie wyłączną podstawą

wykonywania obowiązków i czy będzie się wiązał z wynagrodzeniem czy nie.

Uznając zatem, że strony nie łączył stosunek pracy Sąd Okręgowy oddalił

powództwo.

Od wyroku apelację wniósł powód, zaskarżając orzeczenie w całości i

zarzucając mu naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i

nieprawidłowe zastosowanie art. 203 k.h. i art. 58 k.c., przez przyjęcie, że stron nie

łączyła umowa o pracę, a skoro umowy nie było, to brak podstaw do zasądzenia

wynagrodzenia za okres od 1 lutego 2002 r. do 15 maja 2004 r.

Zaskarżonym rozpoznawaną skargą wyrokiem Sąd Apelacyjny oddalił

apelację.

Sąd dodatkowo ustalił, że Spółka w grudniu 2001 r. w sposób trwały

zaprzestała spłaty swoich zobowiązań. W styczniu 2002 r. Spółka złożyła wniosek o

5

otwarcie sądowego postępowania układowego, a w grudniu i w kwietniu 2002 r.

wnioski o ogłoszenie upadłości pozwanej Spółki. Do lutego 2002 r. pozwana

zatrudniała kilkunastu pracowników wypłacając im wynagrodzenia regularnie i w

pełnym zakresie. W lutym 2002 r. zarząd pozwanej Spółki podjął decyzję, że powód

i A. B. nie będą otrzymywać wynagrodzenia za pracę, a reszta pracowników Spółki

będzie otrzymywać wynagrodzenie w miarę wpłat dokonywanych przez dłużników

Spółki. Przyczyną niewypłacania wynagrodzeń powodowi i A. B. był fakt, że byli oni

członkami zarządu i wspólnikami Spółki. Po lutym 2002 r. pracownicy pozwanej

Spółki (z wyjątkiem D. B.) otrzymywali wynagrodzenie z opóźnieniem trwającym

około miesiąca. Na przełomie 2003 r. i 2004 r. pozwana rozpoczęła redukcję

zatrudnionych. W kwietniu 2004 r. strona pozwana zatrudniała, łącznie z powodem,

4 osoby.

Sąd Apelacyjny uznał apelacje za bezzasadną, choć zgodził się z powodem,

że Sąd Okręgowy, pomimo prawidłowych ustaleń dotyczących okoliczności

zawarcia umowy o pracę z 1 marca 2000 r., wyprowadził z nich błędny wniosek o

nieważności tej umowy, a w rezultacie tego wykluczył istnienie pomiędzy stronami

stosunku pracy.

Istotne, a bezsporne okoliczności dotyczące zawarcia tej umowy

sprowadzały się do złożenia 1 marca 2000 r. zgodnych oświadczeń woli o

nawiązaniu stosunku pracy przez powoda i ustanowionego przez zgromadzenie

wspólników pozwanej Spółki pełnomocnika w osobie A. B. przy czym zarówno

powód, jak i A. B. pełnili wówczas funkcje w zarządzie Spółki (odpowiednio

wiceprezesa i prezesa). W świetle obowiązującego w dacie zawarcia

przedmiotowej umowy art. 203 k.h., w umowach zawieranych pomiędzy spółką a

członkami zarządu reprezentują spółkę pełnomocnicy powołani uchwałą

wspólników. W żaden sposób ten przepis ani inna norma Kodeksu handlowego nie

pozwalała na uznanie, że pełnomocnikiem takim nie może być inny członek

zarządu Spółki. Przeciwnie, ratio legis tego przepisu było zapewnienie

nieposiadającej rady nadzorczej spółce reprezentacji w umowach czy w sporach z

członkami zarządu. Rzecz jasna reguła ta nie dotyczyła przypadku, gdy

pełnomocnikiem, o którym mowa w art. 203 k.h. miał być ten sam członek zarządu,

6

którego dotyczyła umowa zawarta (czy zawierana) ze spółką, gdyż wówczas

miałaby miejsce niedopuszczalna sytuacja tzw. zawierania umów „z samym sobą".

Jak trafnie podniósł apelujący, to takich stanów faktycznych (dotyczących

zbiegu u tej samej osoby pozornych uprawnień do złożenia oświadczeń woli za

obie strony umowy) dotyczyły przytoczone w pisemnych motywach zaskarżonego

wyroku orzeczenia Sądu Najwyższego, na postawie których Sąd pierwszej instancji

doszedł do błędnego wniosku o nieważności umowy o pracę. Kwestia

prawidłowości powołania A. B. na pełnomocnika nie była przez Sąd Okręgowy

eksponowana, dlatego jedynie dla porządku należało wskazać, że udział powoda w

głosowaniu nad uchwałą 2/00/S z 11 lutego 2000 r., dotyczącą ustanowienia

pełnomocnika dla zawarcia umowy o pracę pomiędzy powodem a pozwaną Spółką,

nastąpił z naruszeniem art. 235 k.h. Jednak uchwała ta była skuteczna wobec

udziału w głosowaniu pozostałych dwóch wspólników.

Nie można było zgodzić się również ze stanowiskiem Sądu pierwszej

instancji, że okoliczności i sposób wykonywania przez powoda obowiązków

pracowniczych, a w szczególności brak ścisłego podporządkowania pracownika

pracodawcy wskazywały na brak elementów charakterystycznych dla stosunku

pracy, choć Sąd Apelacyjny uznał za w pełni uzasadnione ustalenie Sądu

Okręgowego, że zakres zadań i prac wykonywanych przez powoda na rzecz Spółki

mieścił się w czynnościach zarządzających Spółką.

Jak wynikało z trafnych w tym zakresie ustaleń Sądu pierwszej instancji oraz

z umowy o pracę, powód został zatrudniony na stanowisku wiceprezesa zarządu

Spółki, co wiązało się z jednej strony z wykonywaniem czynności zarządzających

(reprezentowanie, kierowanie, nadzorowanie, decydowanie), a z drugiej strony z

brakiem bezpośredniego podporządkowania przełożonym. Prawo pracy przewiduje

możliwość zatrudnienia także na podstawie stosunku pracy osoby zarządzającej

zakładem pracy w imieniu pracodawcy, a zatem osoby niepodlegającej

bezpośredniemu nadzorowi innej osoby reprezentującej pracodawcę. Przykładowo

można wskazać na dyrektora przedsiębiorstwa państwowego, dyrektora szkoły,

burmistrza (prezydenta, wójta), czy członka zarządu Spółki praw handlowego, o

czym stanowił pośrednio obowiązujący w dacie zatrudnienia powoda art. 197 § 1

k.h. Na to zresztą wskazał trafnie Sąd Okręgowy podnosząc, że od woli spółki

7

zależy, czy stosunek organizacyjny między spółką a członkiem zarządu będzie

wyłączną podstawą wykonywania obowiązków i czy będzie się wiązał z prawem do

wynagrodzenia dla członka zarządu. W takiej sytuacji nie może wchodzić w grę

dosłowne wykonywanie pracy pod kierownictwem pracodawcy, lecz

podporządkowanie pracodawcy wyraża się ekonomiczną zależnością od niego

(wypłata wynagrodzenia) oraz formalnym nadzorem sprawowanym przez

zgromadzenie wspólników (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 16

grudnia 2008 r., I UK 162/08).

W rozpatrywanej sprawie powód wykonywał określone w umowie o pracę

obowiązki wiceprezesa zarządu za co otrzymywał określone w niej wynagrodzenie.

Jak wynikało z niekwestionowanych ustaleń Sądu Okręgowego, sytuacja ta trwała

do stycznia 2002 r., bowiem w lutym 2002 r. pozwana Spółka zaprzestała

powodowi i pozostałym członkom zarządu wypłacać wynagrodzenie. W ocenie

Sądu Apelacyjnego okoliczność ta miała kluczowe znaczenie dla określenia daty

rozwiązania łączącego strony stosunku pracy, a tym samym dla rozstrzygnięcia

sporu. Znaczenie tej okoliczności należało rozpatrywać w kontekście pełnienia

przez powoda funkcji osoby zarządzającej w imieniu pracodawcy oraz posiadania

przez niego statusu wspólnika pozwanej Spółki. Inaczej bowiem należy oceniać

sytuację osoby mającej w zakładzie pracy wyłącznie status pracownika (typowa

sytuacja), która nie otrzymuje wynagrodzenia za pracę. Wówczas taki pracownik

ma wyłącznie roszczenie o zapłatę wynagrodzenia, a jego ewentualna zgoda na

zrzeczenie się wynagrodzenia czy na zawieszenie jego wypłaty jest prawnie

bezskuteczna i nie wywołuje żadnych skutków w ramach stosunku pracy. Powód

również jako pracownik nie mógł ani zrzec się wynagrodzenia, ani wyrazić zgody na

zawieszenie wypłaty wynagrodzenia. Natomiast korzystając z uprawnień,

wynikających z posiadanych funkcji w organach pozwanej Spółki, podjął decyzję o

niewypłacaniu wynagrodzenia na swoją rzecz od lutego 2002 r. Zważywszy na to,

że - jak wskazano wyżej - czynności zarządzające członek zarządu Spółki prawa

handlowego może wykonywać zarówno za wynagrodzeniem lub bez

wynagrodzenia w ramach stosunku organizacyjnego lub wyłącznie za

wynagrodzeniem - na podstawie stosunku pracy, to decyzję członków zarządu

Spółki (i jednocześnie jej wspólników), o niewypłacaniu im wynagrodzenia, należało

8

ocenić jako zachowanie stron stosunku pracy w sposób dostateczny ujawniający

wolę rozwiązania tego stosunku z dniem 31 stycznia 2002 r. Okoliczność tę

potwierdził również powód zeznając, że przyczyną niewypłacania wynagrodzeń

jemu i A. B. był fakt, że byli oni członkami zarządu i wspólnikami Spółki. Decyzja

powoda o rozwiązaniu stosunku pracy z dniem 31 stycznia 2002 r. wpisywała się w

ciąg zdarzeń dotyczących sytuacji Spółki od grudnia 2001 r. Wówczas bowiem

pozwana w sposób trwały zaprzestała spłaty zobowiązań i konieczne było podjęcie

działań zmierzających do obniżenia kosztów funkcjonowania zakładu, tym bardziej,

że postępowanie układowe z wierzycielami zakończyło się fiaskiem. Do takich

działań należało zmniejszenie zatrudnienia, którego elementem było rozwiązanie

umów o pracę z członkami zarządu w sytuacji, gdy Spółki nie było stać na

terminowe wypłacanie wynagrodzeń pracownikom.

Wobec ustalenia, że strony łączyła umowa o pracę do 31 stycznia 2002 r.,

roszczenia powoda o wynagrodzenie ze stosunku pracy za okres po 1 lutym 2002 r.

należało uznać za bezpodstawne, a apelację od zaskarżonego wyroku - na

podstawie art. 385 k.p.c. - oddalić.

Pełnomocnik powoda zaskarżył powyższy wyrok w całości, żądając jego

uchylenia, łącznie z wyrokiem Sądu pierwszej instancji, w całości i przekazanie

sprawy Sądowi drugie instancji do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem

kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa według norm przepisanych.

Skarżący zarzucił wyrokowi Sądu Apelacyjnego naruszenie prawa

materialnego, przez błędną wykładnie i niewłaściwe zastosowanie:

 art. 210 k.s.h. w związku z art. 58 § 1 k.c., które nastąpiło przez błędne

zastosowanie:

 art. 22 k.p., przez uznanie, że stosunek pracy trwał do okresu, za który

wypłacano wynagrodzenie,

 art. 30 k.p., przez niesprecyzowanie, kto i w jaki sposób rozwiązał z

powodem umowę o pracę 31 stycznia 2002 r.,

 art. 84 k.p., który nie przewiduje możliwości zrzeczenia się wynagrodzenia i

sam fakt niewypłacania wynagrodzenia nie powoduje wygaśnięcia umowy o pracę.

W uzasadnieniu podstaw skargi wskazano, że Sąd Apelacyjny z

naruszeniem art. 30 § 1 oraz art. 85 § 1 k.p. uznał, że skoro wypłacane było do 31

9

stycznia 2002 r. wynagrodzenie, to trwał stosunek pracy powoda, natomiast od 1

lutego 2002 r. wobec braku środków i niewypłacania wynagrodzenia, stosunek ten

przestał istnieć, a powodowi nie przysługuje wynagrodzenie za pracę. Prezentując

takie stanowisko, Sąd naruszył również art. 210 § 1 k.s.h., który stwierdza, że w

spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, która nie ma rady nadzorczej, nakłada

się na wspólników obowiązek powołania pełnomocnika przez walne zgromadzenie,

które w imieniu spółki rozwiąże umowę o pracę z członkiem zarządu. W istniejącym

stanie faktycznym nie miało to miejsca. W związku z tym umowa o pracę powoda J.

J. trwała dalej. Ponadto, Sąd uznając, że nawiązany został stosunek pracy z

powodem w oparciu o umowę o pracę, jako wiceprezesem Spółki, nie wziął pod

uwagę, że takie same zasady obowiązują przy rozwiązaniu z nim tej umowy.

Skarżący podniósł, że nie można zastępować formalnego rozwiązania umowy o

pracę stwierdzeniem członków zarządu spółki, że skoro spółka nie ma środków na

wynagrodzenie, to nie będą go otrzymywali członkowie zarządu, a uzyskane środki

należy przekazać na wynagrodzenie pracowników. Z takiego stwierdzenia nie

wynika bowiem, że członkowie zarządu zrezygnowali z umów o pracę,

pozostawiając tylko stosunek korporacyjny. Taki wywód i wniosek Sądu

Apelacyjnego jest sprzeczny z art. 210 k.s.h. Czynność taka byłaby nieważna.

Ponadto Sąd dopuścił się obrazy art. 84 k.p., bowiem osoba zatrudniona w

oparciu o umowę o pracę, nie może się zrzec wynagrodzenia. Niewypłacanie

wynagrodzenia nie skutkuje też rozwiązaniem umowy o pracę. Sąd nie wziął

również pod uwagę faktu, że wynagrodzenie w dalszym ciągu było naliczane, jak

również od tego wynagrodzenia były naliczane składki ZUS oraz podatki. Skoro

Sąd Apelacyjny przychylił się do stanowiska prezentowanego przez powoda, że był

on zatrudniony w oparciu o umowę o pracę a umowa na dzień 31 stycznia 2002 r.

nie została wypowiedziana, to powodowi przysługuje wynagrodzenie niewypłacone,

którego wysokość nigdy nie była kwestionowana.

Skarżący zaznaczył, że powód zawierał umowę w okresie, kiedy jeszcze

obowiązywał Kodeks handlowy, a ustalenie daty nieistnienia jego stosunku pracy

przez Sąd, nastąpiło już w trakcie obowiązywania Kodeksu spółek handlowych.

Dlatego w skardze odniesiono się do art. 210 § 1 k.s.h., a nie do art. 203 k.h.

10

Z przedstawionych względów oddalenie apelacji nastąpiło, zdaniem

skarżącego, z obrazą art. 385 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga jest uzasadniona. W szczególności trafny okazał się zarzut

naruszenia art. 210 § 1 k.s.h.

Pomimo, że do oceny ważności zawarcia z powodem umowy o pracę

należało stosować art. 203 § 1 k.h., a nie art. 210 § 1 k.s.h., który wszedł w życie 1

stycznia 2001 r., to do oceny prawidłowości rozwiązania tej umowy należało już,

stosownie do art. 610 i 612 k.s.h., stosować art. 210 § 1 k.s.h. Zgodnie z tym

przepisem, w umowie między spółką a członkiem zarządu oraz w sporze z nim

spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą

zgromadzenia wspólników. Zasada ta ma zastosowanie do wszelkich czynności

prawnych związanych z umową między spółką a członkiem zarządu (wyrok z dnia

17 kwietnia 2009 r., II PK 273/08). Dopiero po odwołaniu członka zarządu w drodze

stosownej uchwały, do podejmowania wszelkich czynności w imieniu spółki wobec

osób, które utraciły członkostwo, właściwy jest zarząd (wyrok z dnia 24 stycznia

2002 r., I PKN 838/00, LEX nr 76857, PiZS 2003 nr 4, poz. 38). Tymczasem Sąd

Apelacyjny uznał kompetencję zarządu do rozwiązania z powodem umowy o pracę,

pomimo, że z przyjętych w podstawie wyroku ustaleń faktycznych nie wynika, aby

wcześniej została podjęta w wymaganym trybie uchwała o odwołaniu powoda z

funkcji członka zarządu. Przeciwnie, skoro Sąd Apelacyjny mówi o „decyzji

członków zarządu Spółki (i jednocześnie jej wspólników)” (w tym powoda), o

niewypłacaniu im wynagrodzenia, co do której ustalił, że stanowiła „zachowanie

stron stosunku pracy w sposób dostateczny ujawniający wolę rozwiązania tego

stosunku z dniem 31.01.2002 r.”, to należy przyjąć, że w świetle ustaleń

faktycznych powód nie został wcześniej odwołany z funkcji członka zarządu. Z tego

względu zarzut naruszenia art. 210 § 1 k.s.h. okazał się uzasadniony.

Trafny okazał się również zarzut naruszenia art. 30 k.p. (odnoszący się, jak

sprecyzowano w uzasadnieniu, do art. 30 § 1 k.p.). Istotnie, Sąd Apelacyjny,

11

uznając, że nastąpiło rozwiązanie stosunku pracy z powodem nie wskazał, na jakiej

podstawie stosunek ten został rozwiązany.

W tej sytuacji ocena pozostałych, sformułowanych w rozpoznawanej

skardze, zarzutów jest, w aktualnym stanie sprawy, bezprzedmiotowa.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie

art. 39815

§ 1 k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego - na podstawie art.

108 § 2 k.p.c. w związku z 39821

k.p.c.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.