Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 21 października 2010 r.

IV CSK 236/10

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 236/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 21 października 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Barbara Myszka (przewodniczący)

SSN Wojciech Katner

SSA Anna Kozłowska (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Włodzimierza C.

przeciwko Bankowi H. w W. Spółce Akcyjnej z siedzibą

w W.

o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej

w dniu 21 października 2010 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 10 lutego 2010 r.,

oddala skargę kasacyjną.

2

Uzasadnienie

W pozwie z dnia 3 czerwca 2008 r. skierowanym przeciwko Bankowi H. w W.

S.A. z siedzibą w W. Włodzimierz C. domagał się zasądzenia kwoty 186.288,29 zł

tytułem naprawienia szkody jakiej doznał na skutek bezprawnego obrotu papierami

wartościowymi dokonywanymi przez pracownika pozwanego Banku na jego

rachunku inwestycyjnym. Sąd Okręgowy wyrokiem wstępnym z dnia 30 września

2008 r. orzekł, że powództwo jest usprawiedliwione co do zasady. Apelacja

pozwanego od tego wyroku wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 4 marca 2009 r.

została oddalona, jednakże na skutek skargi kasacyjnej pozwanego, Sąd

Najwyższy wyrokiem z dnia 19 listopada 2009 r. IV CSK 257/09 uchylił zaskarżony

wyrok i sprawę przekazał Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. W

wyniku ponownego rozpoznania apelacji od wyroku wstępnego, Sąd Apelacyjny

wyrokiem z dnia 10 lutego 2010 r. ponownie oddalił apelację pozwanego.

U podstaw powołanych rozstrzygnięć legły następujące ustalenia faktyczne

i oceny prawne: powód zawarł z pozwanym Bankiem umowę o świadczenie usług

maklerskich. Umowa była wykonywana za pośrednictwem Punktu Obsługi Klienta

w L. znajdującego się w Oddziale Banku H. Bank zobowiązał się do prowadzenia

rachunku papierów wartościowych i rachunku pieniężnego powoda. W Punkcie

Obsługi Klienta w L. i w Oddziale Banku doszło do zagarnięcia przez pracowników

Banku znacznych kwot pieniężnych należących do klientów, a to w wyniku

samowolnego obrotu papierami wartościowymi. W związku z tym Komisja Papierów

Wartościowych nałożyła na biuro maklerskie Banku karę pieniężną. W sprawie

wcześniej wszczętej, oznaczonej sygn. akt 73/02, powód wraz z żoną dochodzili od

Banku odszkodowania w wysokości 606.175,29 zł tytułem naprawienia szkody

doznanej na skutek opisanych działań, to jest bezprawnego obrotu, bez zleceń,

papierami wartościowymi na ich rachunku inwestycyjnym, w okresie od dnia 31

stycznia 2001 r. do lipca 2001 r. Po częściowym cofnięciu pozwu (bez zrzeczenia

się roszczenia) powodowie ostatecznie dochodzili od Banku odszkodowania w

wysokości 437.887zł; kwota ta została na ich rzecz zasądzona.

3

W sprawie niniejszej Bank podniósł zarzut przedawnienia roszczenia, wobec

czego Sąd Okręgowy ograniczył rozpoznanie sprawy do zbadania zasadności

dochodzonego roszczenia przyjmując, że wystąpiły podstawy do wydania wyroku

wstępnego (art. 318 k.p.c.). Sąd Okręgowy ocenił, że sama zasada

odpowiedzialności pozwanego Banku została przesądzona prawomocnym

wyrokiem Sądu Okręgowego wydanym w sprawie 73/02. Pozwany dopuścił się

wobec powoda jako posiadacza rachunku inwestycyjnego własnego czynu

niedozwolonego (art. 415 k.c.). Zagarnięcie należących do powoda sum

pieniężnych przez pracowników Banku obsługujących jego rachunek inwestycyjny

było możliwe wobec nieprzestrzegania przez Bank odpowiednich, wewnętrznych

procedur bankowych. Tolerowanie przez Bank działalności nielegalnej

(przestępczej) własnych pracowników stanowiło zatem czyn niedozwolony

instytucji bankowej uzasadniający odpowiedzialność deliktową tej instytucji na

podstawie art. 415 k.c. W sprawie niniejszej powód domagał się zasądzenia kwoty

168.288,29 zł, co do której w sprawie 73/02 cofnął pozew, stanowiącej różnicę

pomiędzy kwotą 606.175,29 zł a kwotą 437.887 zł. Zatem żądanie dotyczy

naprawienia, nie będącej dotychczas przedmiotem rozstrzygnięcia, dalszej szkody,

przy czym szkoda ta wyrządzona została w tych samych okolicznościach.

Według stanowiska Sądu Okręgowego, wyrażonego w uzasadnieniu wyroku

wstępnego, przedawnienie roszczenia odszkodowawczego kierowanego przeciwko

Bankowi winno być ocenione na podstawie przepisów o przedawnieniu

odszkodowawczych roszczeń deliktowych przy uwzględnieniu art. 2 ustawy z dnia

16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - kodeks cywilny (Dz.U. Nr 80, poz. 538 - dalej:

"ustawa z dnia 16 lutego 2007 r."). Zgodnie z tym przepisem, do roszczeń

o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym powstałych przed

dniem wejścia w życie tej ustawy, tj. przed dniem 10 sierpnia 2007 r., a według

przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się

przepisy art. 4421

k.c. (...). Skoro szkoda powoda wynikła z przestępstwa,

zastosować należało dłuższy termin przedawnienia roszczenia (art. 442 § 2 k.c.,

obecnie art. 4421

§ 2 k.c.). Istnieje związek przyczynowy pomiędzy przestępstwami

popełnionymi przez pracownika Banku w wyniku braku nadzoru nad działaniem

tego pracownika, umożliwiającego działalność przestępczą, a szkodą powstałą

4

w majątku powoda. Rozpoczęty zatem w 2001 r. bieg wydłużonego terminu

przedawnienia roszczenia odszkodowawczego nie uległ zakończeniu do czasu

wytoczenia procesu. W konsekwencji Sąd Okręgowy wyrokiem wstępnym uznał

roszczenie powoda za uzasadnione.

Sąd Apelacyjny rozstrzygając po raz pierwszy o apelacji pozwanego,

podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, że w związku ze zgłoszonym przez

Bank zarzutem przedawnienia roszczenia, istniały wystarczające podstawy do

wydania wyroku wstępnego. Wystąpienie szkody zostało przesądzone

w prawomocnie zakończonej sprawie 73/02, przy czym sama wysokość szkody

będzie dopiero przedmiotem ustaleń po uprawomocnieniu się wyroku wstępnego

(art. 318 § 2 k.p.c.). W ocenie Sądu Apelacyjnego, wykładnia językowa art. 442 § 2

k.c. pozwalała na stwierdzenie, że przepis ten uniezależniał przyjęcie

dziesięcioletniego terminu przedawnienia od innych przesłanek niż spowodowanie

szkody przestępstwem. Oznaczało to wzmocnienie ochrony prawnej osób

poszkodowanych kwalifikowanym czynem niedozwolonym w postaci przestępstwa.

Nie było zatem istotne, że odpowiedzialność deliktowa Banku jest

odpowiedzialnością za „czyn własny", skoro ostatecznie zasadniczą przyczyną

powstania szkody w majątku powoda była przestępcza działalność pracownika

Banku. Zastosowanie art. 442 § 2 k.c. było zatem uzasadnione; szkoda powoda

powstała jako skutek przestępstwa i za szkodę tę odpowiada pozwany Bank.

Jak wskazano, na skutek skargi kasacyjnej pozwanego, oddalający apelację

pozwanego wyrok Sądu Apelacyjnego został przez Sąd Najwyższy uchylony,

a sprawa przekazana temu Sądowi do ponownego rozpoznania. W związku

z treścią skargi kasacyjnej Sąd Najwyższy, wskazując na rozbieżności

w orzecznictwie, rozważył możliwość zastosowania terminu przedawnienia

przewidzianego w art. 442 § 2 k.c. gdy podmiot odpowiedzialny za szkodę, sam nie

będąc sprawcą przestępstwa, konstrukcyjnie ponosi odpowiedzialność deliktową

za czyn cudzy będący przestępstwem. Opowiedział się za poglądem, że gdy

przesłanką odpowiedzialności pozwanego jest czyn niedozwolony innej osoby

będący przestępstwem, wówczas roszczenia odszkodowawcze przeciwko

pozwanemu, ponoszącemu odpowiedzialność za cudzy czyn, przedawniają się

w terminie przewidzianym w art. 442 § 2 k.c. W sytuacji jednak gdy pozwany ponosi

5

deliktową odpowiedzialność odszkodowawczą za czyn własny, zastosowanie ma

§ 1 art. 442 k.c. Ostatecznie, Sąd Najwyższy sformułował tezę, że roszczenie

kontrahenta banku o naprawienie szkody wyrządzonej przez bank deliktem

własnym (art. 415 k.c.) przedawnia się w terminie określonym w art. 442 § 1 k.c.

(obecnie art. 4421

§ 1 k.c.) także wtedy, gdy pracownik tego banku wyrządził

kontrahentowi szkodę w wyniku popełnienia przestępstwa. W uzasadnieniu

rozstrzygnięcia Sąd Najwyższy wskazał, że w określonych sytuacjach Sąd

rozpoznający sprawę mógłby, powołując się na przepis art. 5 k.c., nie uwzględnić

trzyletniego terminu przedawnienia wynikającego z art. 442 § 1 k.c.

Rozpoznając ponownie apelację pozwanego od wyroku wstępnego Sądu

Okręgowego, Sąd Apelacyjny jak wskazano na wstępie, wyrokiem z dnia 10 lutego

2010 r. apelację tę powtórnie oddalił. Sąd Apelacyjny ocenił, że podniesienie przez

pozwanego zarzutu przedawnienia stanowi nadużycie prawa. Wskazał, że

zagadnienie terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej

przestępstwem było w orzecznictwie, również Sądu Najwyższego, rozstrzygane

niejednolicie. W szczególności w sprawie z powództwa żony powoda przeciwko

temu samemu pozwanemu, o odszkodowanie za szkodę powstałą w podobnych

okolicznościach faktycznych, Sąd Najwyższy opowiedział się za dziesięcioletnim

terminem przedawnienia. Powód przeto mógł pozostawać w uzasadnionym

przekonaniu, że roszczenie o zapłatę kwoty 168.288,29 zł przedawni się w roku

2011. Nadto, w ocenie Sądu Apelacyjnego okoliczności, które doprowadziły do

powstania szkody i postawa pozwanego Banku uzasadniały udzielenie ochrony

powodowi. Bank tolerował przestępczą działalność swoich pracowników i mimo

oczywistości żądań powoda i innych klientów nie poczuwał się do

odpowiedzialności i od tej odpowiedzialności starał się uchylić. Takie zachowanie

nie ma nic wspólnego z etyką i uczciwością – stąd oddalenie powództwa z uwagi

na upływ czasu byłoby w ocenie Sądu Apelacyjnego sprzeczne z zasadami

słuszności.

Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżył skargą kasacyjną pozwany. Opierając

skargę na podstawie z art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c. skarżący zarzucił naruszenie art. 5

k.c. przez błędne przyjęcie, że przepis ten ma w sprawie zastosowanie w sytuacji

gdy skarżący nie naruszył swoim działaniem żadnej zasady współżycia

6

społecznego ani też po stronie powoda nie zachodzą wyjątkowe okoliczności

uzasadniające nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia, a jedyną przyczyną

wskazywaną przez powoda dla usprawiedliwienia siedmioletniej zwłoki

w dochodzeniu roszczenia jest niejednoznaczność przepisu i nieoczywistość

orzecznictwa, które to jednak okoliczności nie mogą stanowić zarzutu naruszenia

przez skarżącego zasad współżycia społecznego. W związku z powyższym

pozwany domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa

ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona.

Roszczenie powoda o zapłatę odszkodowania za szkodę wyrządzoną do

lipca 2001 r., o której istnieniu, jak wynika z akt sprawy, dowiedział się w sierpniu

2001 r., uległo przedawnieniu z upływem lat trzech, zatem w sierpniu 2004 r.

było przedawnione. Pozew w sprawie niniejszej został wniesiony w czerwcu 2008 r.

czyli, w przybliżeniu, cztery lata później - i tyle wynosi opóźnienie w realizacji

roszczenia.

Przedawnienie jest instytucją stabilizującą stosunki społeczne.

Przedawnienie powoduje, że dłużnik jest uprawniony do uchylenia się od

obowiązku świadczenia.

Możliwe jest jednak, na podstawie art. 5 k.c., uznanie, że podniesienie

zarzutu przedawnienia roszczenia jest sprzeczne z zasadami współżycia

społecznego, nie stanowi przeto wykonywania prawa i tym samym nie może

korzystać z ochrony (np. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 1993 r.,

III CZP 8/93, OSNCP 1993, nr 9, poz. 153 i z dnia 11 października 1996 r., III CZP

76/96, OSNC 1997, Nr 2, poz. 16 oraz uchwała składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 29 listopada 1996 r., II PZP 3/96, OSNAPUS 1997, Nr 14, poz.

249). Norma art. 5 k.c. ma jednak charakter wyjątkowy i może być zastosowana

tylko po wykazaniu okoliczności, które nakażą kolizję wartości przejawiającej się

w pewności stosunków prawnych, chronionej instytucją przedawnienia i wartości,

jaką stanowi prawo pokrzywdzonego do uzyskania ochrony prawnej rozwiązać,

7

przy pomocy klauzuli zawartej w tym przepisie, na korzyść powoda. Przy ważeniu

racji, uwzględnieniu podlegać powinny wszystkie okoliczności sprawy występujące

zarówno po stronie wierzyciela jak i dłużnika, a także okoliczności leżące poza

stronami procesu, o ile ich istnienie wpływa na ocenę zasadności żądania

uwzględnienia przedawnienia. Zarzut przedawnienia, wbrew stanowisku

skarżącego, może być bowiem uznany za nadużycie prawa również w tym

przypadku, gdy upływ terminu przedawnienia nie jest wynikiem działania samego

pozwanego (por. uzasadnienie uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu

Najwyższego z dnia 17 lutego 2006 r., III CZP 84/08). Ponadto dla skutecznego

podniesienia zarzutu nadużycia prawa nie jest konieczne zdefiniowanie konkretnej

zasady współżycia społecznego naruszonej podniesieniem tego zarzutu.

Wskazanie konkretnej zasady współżycia społecznego oznaczałoby potrzebę

skatalogowania tych zasad co uderzałoby w ich istotę jako norm społecznych,

te są zaś zmienne. Ocena, czy mamy do czynienia z wykonywaniem prawa

czy też już z nadużyciem prawa, powinna nastąpić z uwzględnieniem całokształtu

okoliczności konkretnej sprawy. Przy uwzględnieniu, że Rzeczpospolita Polska

jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady

sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej) należy

przyjąć, że odwołanie się do zasad współżycia społecznego oznacza odwołanie się

do idei słuszności w prawie i do powszechnie uznawanych wartości w kulturze

naszego społeczeństwa. Sąd Apelacyjny wskazał, że szczególne okoliczności

sprawy usprawiedliwiające opóźnienie to istotna rozbieżność w orzecznictwie

dotycząca terminu przedawnienia. W związku z tym działanie powoda w zaufaniu

do tych orzeczeń, które na tle tych i takich samych faktów wskazywały,

że przedawnienie wynosi lat dziesięć, winno skutkować udzieleniem mu ochrony

prawnej. Sąd Apelacyjny odwołał się nadto do okoliczności, które doprowadziły do

powstania szkody i postawy pozwanego w sporze z poszkodowanymi klientami,

którą ocenił jako nieetyczną, nieuczciwą. Tę argumentacje należy podzielić.

Zadaniem art. 5 k.c. jest uelastycznienie przepisów po to, by zapobiec stosowaniu

prawa w sposób, który ma na celu wywarcie skutków rozmijających się zasadniczo

z celem, dla którego dane prawo było ustanowione – choć formalnie są to działania

zgodne z prawem. Wyrażona w art. 2 Konstytucji zasada wymaga, aby działania

8

takie nie korzystały z ochrony prawnej, a przeciwnie – by chroniony był podmiot,

do którego działania są skierowane. Na względzie mieć też należy wyrażone w art.

45 Konstytucji prawo do sądu, które nie może być rozumiane tylko jako prawo

dostępu do sądu, prawo do odpowiedniego ukształtowania procedury sądowej

zgodnie z wymaganiami sprawiedliwości oraz prawo do uzyskania wyroku

sądowego, tj. prawo do wiążącego rozstrzygnięcia danej sprawy. Gwarancja prawa

do sądu, to gwarancja spełnienia oczekiwania zainteresowanych obywateli,

że rozstrzygnięcie sądu będzie zgodne z treścią prawa materialnego oraz

sprawiedliwe w sensie materialno-prawnym. Prawo do sądu rozumiane jako prawo

dostępu do sądu zawiera więc w sobie i ten aspekt, który łączy się z możnością

samodzielnej oceny szans na korzystne dla siebie rozstrzygnięcie sprawy w świetle

obowiązującego porządku prawnego. Zakłada to zatem pewien stopień

przewidywalności rozstrzygnięcia, bez którego prawo dostępu do sądu byłoby

w istocie fikcją. Tak rozumiana ocena kształtowania się przyszłego rozstrzygnięcia

oparta jest na znajomości prawa materialnego i orzecznictwa, jakie z daną sprawą

jest związane. Różnice stanowisk w orzecznictwie sądów, w tym Sądu

Najwyższego, nie mogą więc prowadzić do naruszenia konstytucyjne chronionych

praw powoda, jego prawa do sądu a także prawa do uzyskania orzeczenia

zgodnego z poczuciem sprawiedliwości. Realizacja roszczenia nie może być

ograniczona przez to, że powód poddał się wykładni prawa ostatecznie nie

zaakceptowanej przez sąd w jego sprawie. Powołane przez Sąd Apelacyjny

rozstrzygnięcie w sprawie żony powoda, domagającej się zasądzenia

odszkodowania za szkodę jakiej doznała jako klient pozwanego Banku

w analogicznych okolicznościach było odmienne, roszczenie zostało uwzględnione

przy przyjęciu dziesięcioletniego terminu przedawnienia. Jest to zatem, w świetle

tego co wyżej powiedziano, okoliczność, która nakazuje udzielić powodowi

ochrony.

Niezależnie od okoliczności leżących poza sferą zachowania stron istnieją

w sprawie okoliczności wynikłe wprost z zachowania pozwanego, które również

nakazują udzielić powodowi ochrony.

W postępowaniu toczącym się w sprawie 73/02 zostało udowodnione,

że pozwany Bank nie przestrzegał procedur bankowych, tolerował naruszanie

9

regulaminów dotyczących obrotu papierami wartościowymi na rachunkach

inwestycyjnych klientów, nie reagował na sygnały o stwierdzonych

nieprawidłowościach co umożliwiło pracownikom Banku zagarnięcie sum

pieniężnych należących do klientów, w tym powoda.

Przepisy prawa, a przede wszystkim przepisy ustawy Prawo bankowe,

tworzą i podtrzymują wizerunek banku jako podmiotu o wyjątkowym charakterze,

jako instytucji pod specjalnym nadzorem państwa, której system prawny

wyznacza ramy działania w sposób znacznie bardziej szczegółowy, niż innym

podmiotom gospodarczym. Status banku jako instytucji zaufania publicznego wiąże

się przede wszystkim z charakterem prowadzonej działalności depozytowej,

polegającej na przyjmowaniu depozytów publicznych i prywatnych oraz innych

funduszy ludności. Na ten szczególny status składają się też normy dotyczące

tworzenia, organizacji, zrzeszania się i łączenia banków oraz ich likwidacji,

przejęcia i upadłości, ale także normy ograniczające szeroko rozumianą możliwość

powstania niekorzystnej sytuacji finansowej w banku. Poddanie działalności

bankowej szczególnej regulacji publicznoprawnej, uwzględniającej wyjątkową

pozycję banków w systemie gospodarczym państwa powoduje, że naruszenie

przez instytucję zaufania publicznego spoczywających na niej obowiązków należy

ocenić znacznie bardziej restrykcyjnie niż w przypadku podmiotu nie

mającego tego statusu. Instytucja o takim statusie zobowiązana jest do

zachowania najwyższej staranności w wykonywaniu swoich obowiązków, zatem

konsekwencje jej naruszenia nie mogą być takie jak w odniesieniu do zwykłego

uczestnika obrotu. Stąd powołanie się na przedawnienie można byłoby uwzględnić

jedynie wyjątkowo; w okolicznościach sprawy niniejszej wyjątkowych okoliczności

usprawiedliwiających uchylenie się pozwanego od obowiązku spełnienia

świadczenia dopatrzeć się nie można. Pozwany sprzeniewierzył się swoim

elementarnym obowiązkom. Również po powstaniu szkody przez swoje

zachowanie nie dał wyrazu, że okoliczności prowadzące do szkody uważa

za wyjątkowe i odmawiał zadośćuczynieniu roszczeniu. Szczególny zatem status

pozwanego i okoliczności w jakich doszło do powstania szkody powoda powodują,

że uwzględnienie w takiej sytuacji podniesionego przez skarżącego zarzutu

przedawnienia oznaczałoby akceptację zachowania niegodnego.

10

Rozważając zarzut skargi kasacyjnej, istotnego opóźnienia w realizacji

roszczenia nie sposób nie dostrzec, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego zwraca

się uwagę na „nadmierność” opóźnienia, czy też braku takiej cechy,

w dochodzeniu roszczenia. Jednakże nie sposób też nie dostrzec,

że dopuszczalny czas opóźnienia w dochodzeniu roszczenia nie jest ujęty w ramy

żadnego przepisu przy czym wskazówką nie może być przepis art. 117 § 3 k.c.

z przyczyn oczywistych - usunięcia go z porządku prawnego z dniem

1 października 1990 r. (art. 1 pkt 17 lit. b) ustawy z dnia 28 lipca 1990 r., Dz. U. Nr

55 z 1990 r., poz. 321). Ocena zatem istnienia ,,nadmierności” opóźnienia winna

być dokonywana z uwzględnieniem okoliczności sprawy. Porównanie li tylko

terminu przedawnienia i czasu opóźnienia w sprawie niniejszej zawodzi.

Jeżeli bowiem powód pozostawał w usprawiedliwionym przekonaniu co do tego,

że przysługujące mu roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu,

to uwzględnić należy, że z żądaniem zapłaty wystąpił na trzy lata przed upływem

tego terminu. Zatem zważywszy i na powyższe nie było dostatecznych podstaw,

aby opóźnienie w dochodzeniu roszczenia mogło Bank, instytucję zaufania

publicznego, uwolnić od obowiązku zaspokojenia roszczenia.

Mając na uwadze powyższe Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.