Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 listopada 2010 r.

IV CSK 153/10

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 153/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 listopada 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jan Górowski (przewodniczący)

SSN Krzysztof Pietrzykowski (sprawozdawca)

SSN Bogumiła Ustjanicz

w sprawie z powództwa J. N.

przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń SA w W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 4 listopada 2010 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego

z dnia 19 listopada 2009 r.,

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 1.800

(tysiąc osiemset) złotych tytułem kosztów postępowania

kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

J. N. wniosła o zasądzenie od Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń S.A. w

W. kwoty 75.000 złotych tytułem odszkodowania za szkodę z polisy autocasco.

Sąd Rejonowy oddalił powództwo. Ustalił, że powódka prowadzi działalność

gospodarczą, polegająca na wykonywaniu usług transportowych, oraz jest

posiadaczką ciągnika siodłowego marki Scania. Strony zawarły umowę

ubezpieczenia tego pojazdu od szkód (autocasco). Powódka wysłała pojazd wraz

z ładunkiem na Ukrainę. W dniu 16 czerwca 2007 r. kierowca, przekraczając

w drodze powrotnej granicę ukraińsko – polską, został zatrzymany przez służby

celne Ukrainy, bowiem nie zadeklarował przewożonych pieniędzy. Wyrokiem z dnia

4 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy obwodu wołyńskiego w L. uznał kierowcę pojazdu za

winnego nieumyślnego przemieszczenia przez granicę towarów objętych kontrolą

celną i skazał go na karę grzywny. Po uiszczeniu grzywny kierowcy wydano pojazd

i w nocy z 5 na 6 lipca 2007 r. stawił się na granicy, gdzie dokonano odprawy. Po

przekroczeniu granicy w nocy 6 lipca 2007 r. kierowca zasłabł, zjechał z drogi, na

skutek czego doszło do uszkodzenia pojazdu na sumę 71.221,20 złotych. Powódka

poniosła ponadto koszt związany z holowaniem uszkodzonego ciągnika w kwocie

4.221,20 złotych. Ważność badań technicznych ciągnika siodłowego ustała w dniu

5 lipca 2007 r., zatem w dniu uszkodzenia pojazd nie miał ważnych badań

technicznych. Ta okoliczność spowodowała odmowę wypłaty odszkodowania przez

pozwanego.

Sąd Rejonowy uznał, że na podstawie § 8 ust. 1 pkt 4 Ogólnych Warunków

Ubezpieczenia Autocasco odpowiedzialność pozwanego została wyłączona.

Powódka wniosła apelację od wyroku Sądu Rejonowego.

Wyrokiem z dnia 19 listopada 2009 r. Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony

wyrok i zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 75.000 złotych z

ustawowymi odsetkami od dnia 7 sierpnia 2007 r. do dnia zapłaty oraz kwotę

12.917 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu za obie instancje.

Sąd Okręgowy przyjął za własne ustalenia faktyczne dokonane

3

przez Sąd Rejonowy, natomiast dokonał odmiennej ich oceny prawnej.

Wskazał na wyjątkowe okoliczności powstania szkody, przyczyną wypadku było

bowiem zasłabnięcie kierowcy kilka godzin po upływie ważności badań

technicznych pojazdu. Podkreślił, że przewidziane w ogólnych warunkach umów

ubezpieczenia odstępstwa od bezwzględnie obowiązujących przepisów na

niekorzyść ubezpieczonego podlegają ocenie w kontekście art. 827 § 1 k.c.

Uznał, że w niniejszej sprawie szkoda z pewnością nie została przez powódkę

wyrządzona umyślnie. Powódka nie mogła bowiem się spodziewać, że dojdzie do

utraty ważności badań technicznych. Zostały natomiast naruszone istotne

postanowienia umowy, gdyż w chwili wypadku pojazd nie miał ważnych badań

technicznych, a poruszanie się pojazdu bez ważnych badań technicznych po

drogach publicznych stanowi rażące niedbalstwo. Jednakże w szczególnych

okolicznościach sprawy, gdy stan techniczny pojazdu nie miał żadnego wpływu na

powstanie szkody, należało uznać, że zapłata odszkodowania odpowiada zasadom

słuszności.

Pozwany w skardze kasacyjnej zarzucił naruszenie art. 805 i 827 § 1 k.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Według art. 827 § 1 k.c., ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności,

jeżeli ubezpieczony wyrządził szkodę umyślnie, w razie zaś rażącego niedbalstwa

odszkodowanie nie należy się, chyba że umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia

stanowią inaczej lub zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach

względom słuszności. Sąd Okręgowy trafnie uznał, że w okolicznościach niniejszej

sprawy oczywiście nie może być mowy o umyślnym wyrządzeniu szkody przez

ubezpieczonego. Rozważania wymaga natomiast dokonana przez Sąd Okręgowy

kwalifikacja zachowania się ubezpieczonego jako rażącego niedbalstwa.

„Rażące niedbalstwo” to coś więcej niż brak zachowania zwykłej staranności

w działaniu, w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej ocenianej przy

uwzględnieniu podwyższonego miernika. Wykładnia tego pojęcia powinna zatem

uwzględniać kwalifikowaną postać braku zwykłej lub podwyższonej staranności

w przewidywaniu skutków działania. Chodzi tu o takie zachowanie, które graniczy

z umyślnością (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 stycznia 2009 r., V CSK

4

291/08, Monitor Prawniczy 2010, nr 2, s. 103). Ocena, czy zachodzi wypadek

rażącego niedbalstwa w rozumieniu art. 827 § 1 k.c., a także w rozumieniu

postanowień ogólnych warunków umów wiążących strony stosunku ubezpieczenia,

wymaga uwzględnienia obiektywnego stanu zagrożenia oraz kwalifikowanej postaci

braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków, a więc uwzględnienia

staranności wymaganej od działającej osoby, przedmiotu, którego działanie dotyczy

oraz okoliczności, w których doszło do zaniechania pożądanych zachowań z jej

strony. Rażące niedbalstwo, o którym stanowi art. 827 § 1 k.c., można więc

przypisać w wypadku nieprzewidywania szkody jako skutku m.in. zaniechania

ubezpieczającego, o ile doszło do przekroczenia podstawowych, elementarnych

zasad staranności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2008 r., III CSK

270/07, niepubl.). Nietrafnie zatem przyjął Sąd Okręgowy, że w okolicznościach

niniejszej sprawy zachowanie się powódki może być ocenione jako rażące

niedbalstwo. W tej sytuacji bezprzedmiotowe jest rozważanie, czy zapłata

odszkodowania odpowiada w tych okolicznościach względom słuszności.

Podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 827 § 1 k.c. nie jest

zatem trafny. Podobnie należy ocenić zarzut naruszenia art. 805 k.c. przez

pominięcie, że strony umownie wyłączyły odpowiedzialność ubezpieczyciela.

Artykuł 827 § 1 k.c. ma bowiem w części dotyczącej rażącego niedbalstwa

charakter tzw. przepisu semiimperatywnego, tzn. w zasadzie bezwzględnie

obowiązującego, ale jednocześnie dopuszczającego odstępstwa umowne

wyłącznie na korzyść ubezpieczającego. Przede wszystkim jednak, jak wyżej

wykazano, w okolicznościach niniejszej sprawy w ogóle nie może być mowy

o rażącym niedbalstwie.

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c.

orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.