Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 3 listopada 2010 r.

V CSK 148/10

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 148/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 listopada 2010 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Mirosław Bączyk (przewodniczący)

SSN Barbara Myszka

SSA Anna Kozłowska (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Henryka W.

przeciwko Jackowi M. i Jackowi M.

o ustalenie i wydanie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 3 listopada 2010 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 29 października 2009 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

2

Henryk W. w pozwie skierowanym przeciwko Jackowi M. i Jackowi M.

domagał się ustalenia nieważności umowy sprzedaży nieruchomości położonej w

S. przy ul. Z. nr [...] zawartej przez pozwanych w formie aktu notarialnego w dniu 1

lutego 2008r. oraz wydania mu tej nieruchomości.

Wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy ustalił, że umowa

sprzedaży zawarta dnia 1 lutego 2008r. pomiędzy pozwanymi Jackiem M. i Jackiem

M. w Kancelarii Notarialnej notariusza Jana B. w S. (nr aktu A Rep.[...]) dotycząca

nieruchomości o powierzchni 0.1304 ha, opisanej w księdze wieczystej KW [...]

Sądu Rejonowego w S., jest nieważna, a w pozostałej części powództwo oddalił.

W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy ustalił, że powód w dniu

22 sierpnia 2000r. zawarł z Marianem B. przedwstępną umowę sprzedaży

nieruchomości położonej w S., dla której w Sądzie Rejonowym w S. była

prowadzona księga wieczysta KW [...]. Marian B. wystąpił z powództwem o

unieważnienie tej umowy, jednakże wyrokiem z dnia 4 maja 2004r. powództwo

zostało oddalone. W kolejnej sprawie, oznaczonej sygn. akt I C 443/05, Sąd

Okręgowy wyrokiem z dnia 31 stycznia 2006 r. zobowiązał Mariana B. do złożenia

oświadczenia woli, że przenosi na Henryka W. własność nieruchomości, objętej

umową przedwstępną. Wyrok ten uprawomocnił się 30 maja 2006 r. W dniach 16

maja 2007 r. i 13 czerwca 2007 r. Marian B. zawarł z Jackiem M., w formie aktu

notarialnego, umowę sprzedaży tej nieruchomości. Następnie w dniu 1 lutego

2008 r. Jacek M. sprzedał nieruchomość aktem notarialnym Jackowi M. Jacek M.

widział o łączącej powoda z Marianem B. umowie przedwstępnej, zeznawał

bowiem jako świadek w sprawie z powództwa Mariana B. przeciwko Henrykowi W.

o ustalenie nieważności umowy przedwstępnej.

W ocenie Sądu Okręgowego, zawarta w dniu 1 lutego 2008 r. pomiędzy

pozwanymi umowa jest sprzeczna zasadami współżycia społecznego, co w myśl

art. 58 §3 k.c. czyni ją nieważną. Jacek M. wiedział, że Marian B. jest zobowiązany

do złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu na powoda własności

nieruchomości, zatem sprzeczne z zasadami współżycia społecznego byłoby

3

tolerowanie sytuacji, w której prawomocny wyrok Sądu jest ignorowany, a pozwany

Jacek M., wiedząc o prawie powoda, kupuje i sprzedaje nieruchomość, która winna

być przeniesiona na powoda. Zakwestionowana umowa naruszyła tym samym

zasady uczciwego obrotu, zaufania i dobrych obyczajów. Oddalając powództwo o

wydanie nieruchomości, Sąd Okręgowy wskazał, że nieruchomość pozostaje w

faktycznym władaniu powoda, a żaden z pozwanych nie jest jej samoistnym

posiadaczem.

Na skutek apelacji pozwanego Jacka M., Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 29

października 2009 r. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił powództwo

o ustalenie. Dokonując oceny prawnej żądania Sąd ten wskazał, że zważywszy na

podstawę prawną dochodzonego roszczenia, to jest art. 189 k.p.c., ocenie w

pierwszej kolejności winien podlegać interes prawny powoda. Powód, domagając

się stwierdzenia nieważności umowy, wskazywał, że zamierza zapobiec zawieraniu

dalszych umów sprzedaży nieruchomości stanowiącej jego własność. Sąd I

instancji nie badał interesu prawnego powoda, interes ten zaś nie istnieje, gdy

uzyskanie ochrony prawnej jest możliwe na drodze innego powództwa niż

powództwo o ustalenie. Powód nie był wpisany do księgi wieczystej jako właściciel,

wpisani byli natomiast kolejno Marian B., Jacek M. i Jacek M., i ta okoliczność

umożliwiła dokonywanie umów sprzedaży. Obaleniu domniemania z art. 3 ustawy o

księgach wieczystych i hipotece służy powództwo o uzgodnienie treści księgi

wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Skoro zaś powód dąży do

zapobieżenia zawierania kolejnych umów, właściwą drogą zabezpieczenia jego

interesu jest powództwo z art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Sąd

Apelacyjny wskazał, że zawarcie umowy sprzedaży przez osobę, która nie jest

właścicielem „nie powoduje nieważności, ale rzutuje na skutki rozporządzające

umowy, to jest nie wywołuje tego skutku”. Wyrok wydany w procesie o ustalenie nie

będzie także przesłanką w ewentualnym procesie odszkodowawczym, zatem i ta

okoliczność nie uzasadniała przyjęcia interesu prawnego powoda. Stąd powództwo

podlegało oddaleniu.

W skardze kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego powód zarzucił

naruszenie art. 189 k.p.c. przez błędne przyjęcie, że nie wykazał istnienia interesu

prawnego. Domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do

4

ponownego rozpoznania, ewentualnie – uchylenia wyroku i orzeczenia co do istoty

sprawy przez uwzględnienie powództwa.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna została sporządzona w formie trzech pism procesowych

i nie można nie zauważyć, że ich treść nie jest spójna. W piśmie z dnia 1 lutego

2010 r. skarżący wyraża pogląd, że jest osobą, na rzecz której istniał określony

prawomocnym wyrokiem obowiązek przeniesienia własności nieruchomości,

tymczasem nieruchomość została sprzedana osobie trzeciej przez osobę, która

miała obowiązek przeniesienia własności na jego rzecz. W ocenie skarżącego

zaistniała sytuacja uzasadniała przyjęcie po jego stronie interesu prawnego

w ustaleniu nieważności umowy, jego zamiarem jest bowiem przywrócenie stanu

prawnego jaki istniał przed zawarciem umowy przez pozwanych. Zawarcie zaś

przez pozwanych umowy nastąpiło w sposób sprzeczny z bezwzględnie

obowiązującymi przepisami. Z kolei w piśmie procesowym z dnia 9 lutego 2010 r.

skarżący wyraża pogląd, że stał się właścicielem nieruchomości na skutek wyroku

zobowiązującego Mariana B. do złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu na

niego własności nieruchomości, a zatem Marian B. sprzedając Jackowi M.

nieruchomość nie był jej właścicielem.

Wyrok wydany w dniu 31 stycznia 2006 r., sygn. akt I C 443/05, z powództwa

Henryka W. przeciwko Marianowi B. o złożenie oświadczenia woli o przeniesieniu

własności nieruchomości w wykonaniu zawartej przez strony w dniu 22 sierpnia

2000 r. umowy przedwstępnej sprzedaży nieruchomości, zobowiązywał Mariana B.

„do złożenia oświadczenia woli, że przenosi na powoda własność nieruchomości

położonej w S. przy ul. Z. [...] mającej urządzoną księgę wieczysta nr Kw [...]

prowadzoną przez Sąd Rejonowy w S.”. Treść wyroku wskazuje, że skarżący

nietrafnie wywodził, iż na jego rzecz istniało stwierdzone prawomocnym wyrokiem

roszczenie o przeniesienie własności nieruchomości. Z chwilą bowiem

uprawomocnienia się wyroku w sprawie I C 443/05, powód stał się właścicielem

nieruchomości, bez potrzeby składania odrębnego oświadczenia w formie aktu

notarialnego. Zgodnie z uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia

7 stycznia 1967 r. III CZP 32/66, (OSNC 1968 r. z. 12, poz.199) prawomocne

5

orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek strony do złożenia oznaczonego

oświadczenia woli zastępuje to oświadczenie (art. 64 k.c. oraz art. 1047 k.p.c.).

Jeżeli oświadczenie to ma stanowić składnik umowy, jak ma być zawarta pomiędzy

stronami, do zawarcia tej umowy konieczne jest złożenie odpowiedniego

oświadczenia woli przez drugą stronę zachowaniem wymaganej formy. Nie dotyczy

to jednak zawarcia umowy przyrzeczonej w umowie przedwstępnej (art. 390 §2

k.c.) oraz wypadków, gdy sąd uwzględnia powództwa o stwierdzenie obowiązku

zawarcia umowy całkowicie zgodnie z żądaniem powoda; w takich wypadkach

orzeczenie sądu stwierdza zawarcie umowy i zastępuje tę umowę.

Uzyskując własność powód nie ujawnił swego prawa w księdze wieczystej;

jako właściciel nieruchomości nadal figurował w niej Marian B. Marian B.

sprzedając Jackowi M. w dniach 16 maja i 13 czerwca 2007 r. udziały

w nieruchomości, rozporządził prawem, które do niego już nie należało.

Rozporządzenie rzeczą cudzą nie jest jednak nieważne. Zasada nemo plus iuris in

alium transferre potest quam ipse habet oznacza, że nikt nie może przenieść więcej

praw niż sam ma. Stąd też kupujący nie nabywa własności jeżeli nie miał jej

sprzedawca. Dlatego umowa sprzedaży nieruchomości zawarta przez osobę

niebędącą właścicielem nie wywołuje skutku rozporządzającego, jednakże brak po

stronie sprzedawcy przymiotu właściciela nie wpływa na ważność czynności

zobowiązującej. Dla zawarcia umowy o skutkach obligacyjnych ustawa nie wymaga

bowiem, aby zbywcy przysługiwało prawo do rzeczy. Umowa zobowiązująca może

być poddana ocenie zgodności z zasadami współżycia społecznego, jednakże dla

stwierdzenia na podstawie art. 58 § 2 k.c. nieważności takiej umowy wymagane

byłoby wykazanie okoliczności szczególnych, innych niż wiedza sprzedawcy

o nieprzysługiwaniu mu prawa własności.

Kolejny nabywca nieruchomości od osoby niebędącej właścicielem również

nie nabywa własności, skoro nie przysługiwała ona jego poprzednikowi i również

w tym wypadku brak przymiotu właściciela nie czyni umowy nieważną a jedynie

bezskuteczną. Konstruowanie zatem procesowego żądania ustalenia nieważności

umowy z powodu braku przymiotu właściciela po stronie zbywcy jest nieadekwatne

do skutków prawnych, jakie ów brak powoduje i już tylko z tej przyczyny powództwo

o ustalenie nieważności umowy podlegało oddaleniu.

6

W tym miejscu dodać należy, że zasada bezskuteczności nabycia od osoby

nieuprawnionej doznaje przełamania w odniesieniu do ruchomości, w razie

powstania okoliczności przewidzianych w art. 169 § 1 k.p.c., a w odniesieniu do

nieruchomości – w razie istnienia podstawy do stosowania art. 5 ustawy o księgach

wieczystych i hipotece (tekst jednol. Dz.U. z 2001 r. Nr 124, poz. 1361 ze zm.).

Dostrzec przy tym należy, że powód nie domagał się ustalenia nieważności

umowy zobowiązującej do przeniesienia własności nieruchomości zawartej

pomiędzy pozwanymi. W dodatku nie został przeprowadzony żaden dowód na

istnienie okoliczności uzasadniających sprzeczność takiej czynności z zasadami

współżycia społecznego ( art. 58 §2 k.c.).

Sposób poszukiwania ochrony prawnej na drodze powództwa o ustalenie

albo też powództwa z art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece zależy

w zasadzie od oczekiwanych przez powoda następstw. Celem postępowania

o uzgodnienie księgi wieczystej jest usunięcie istniejącej niezgodności i jest to

akcja związana z funkcją ustrojową ksiąg wieczystych, mającą zapewnić

bezpieczeństwo obrotu, a wyrok wydany w takiej sprawie ma rozszerzoną

prawomocność. Powództwo mające zaś podstawę prawną w art. 189 k.p.c. zmierza

do udzielenia ochrony osobie, która ma interes prawny w jej uzyskaniu przy czym

chodzi tu o sferę prawną tej osoby (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia

9 września 2004 r. II CK 497/03 Lex nr 182088). Jeżeli żądanie ustalenia dotyczy

prawa własności nieruchomości mającej urządzoną księgę wieczystą, w której jako

właściciel wpisany jest pozwany, art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece

jest przepisem szczególnym, pozwalającym uzyskać wyrok będący podstawą wpisu

stanu prawnego zgodnego ze stanem rzeczywistym. Spór o prawo własności

odmienne od ujawnionego w księdze wieczystej musi być bowiem oparty na normie

ustawowej pozwalającej na odstępstwo od art. 365 k.p.c. w związku z art. 13 § 2

k.p.c. Została ona zawarta w przepisie szczególnym art. 10 ust. 1 u.k.w.h., dlatego

prawidłowo Sąd Apelacyjny orzekł, że wyrok wydany na podstawie art. 189 k.p.c.

nie realizuje interesu prawnego powoda związanego z przedmiotem sporu (por.

wyrok Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 200 8r. II CSK 105/08, Lex 465897).

7

Z powyższego wynika, że skarga kasacyjna nie miała uzasadnionych

podstaw (art. 39814

k.p.c.), podlegała przeto oddaleniu.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.