Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 19 listopada 2010 r.

III CZP 79/10

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Uchwała z dnia 19 listopada 2010 r., III CZP 79/10

Sędzia SN Jacek Gudowski (przewodniczący, sprawozdawca)

Sędzia SN Marta Romańska

Sędzia SA Jan Kremer

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Anny S. i Szymona S. przeciwko

"A.S.B." sp.j. w R. o zapłatę, po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu

jawnym w dniu 19 listopada 2010 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez

Sąd Okręgowy w Radomiu postanowieniem z dnia 14 maja 2010 r.:

"Czy biuro podróży ponosi odpowiedzialność za szkodę niemajątkową

wyrażającą się w »zmarnowaniu urlopu« na podstawie art. 11a ust. 1 ustawy z dnia

29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 223,

poz. 2268 ze zm.), bądź na podstawie art. 448 w związku z art. 24 § 1 k.c.?"

podjął uchwałę:

Przepis art. 11a ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach

turystycznych (jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 223, poz. 2268 ze zm.) może być

podstawą odpowiedzialności organizatora turystyki za szkodę niemajątkową

klienta w postaci tzw. zmarnowanego urlopu.

Uzasadnienie

Powodowie Anna S. i Szymon S. kupili w pozwanym biurze podróży "A.S.B. ",

spółka jawna w R., za cenę po 1890 zł od osoby, udział w imprezie turystycznej w

Egipcie w dniach od dnia 2 do dnia 9 października 2007 r. Zgodnie z umową,

uczestnicy imprezy mieli mieszkać w Sharm El Sheikh, w dwuosobowym pokoju z

pełnym wyżywieniem w czterogwiazdkowym (wg kategoryzacji egipskiej) hotelu

„P.R.”. Do obowiązków pozwanego należało także zapewnienie polskojęzycznego

rezydenta.

Po przylocie okazało się, że miejsce w hotelu nie zostało zarezerwowane, a

próby kontaktu z rezydentem – zarówno w Egipcie, jak i w Polsce – nie powiodły

się. Po wielogodzinnym oczekiwaniu, wieczorem, przewieziono powodów do hotelu

„S.G.T.C.” i zakwaterowano w pokoju o niższym niż przewidziany w umowie

standardzie, na co dzień przeznaczonym dla pracowników obsługi hotelu. Pokój –

położony w piwnicy – był zagrzybiony i brudny, z niewymienioną pościelą i

widokiem na skarpę. Nazajutrz powodowie zostali przeniesieni do innego pokoju w

tym hotelu, spełniającego wynikające z umowy standardy, lecz musieli w nim

zamieszkać z dwojgiem innych, nieznanych im wcześniej uczestników imprezy,

odbywających podróż poślubną. W pokoju, w którym mieszkali we czworo przez

trzy doby, było jedno duże podwójne łóżko, kanapa i dostawka. Stworzone przez

organizatora warunki nie gwarantowały intymności i spokoju; powodowie i ich

współmieszkańcy zmuszeni byli uzgadniać pory pobytu w pokoju, czuli się

zdenerwowani i skrępowani. Dopiero w dniu 6 października 2007 r., a więc trzy dni

przed zakończeniem imprezy, powodowie otrzymali dwuosobowy pokój, jednak nie

w hotelu „P.R.”, lecz w hotelu „S.G.T.C.”.

Już w czasie trwania wycieczki powodowie składali reklamację, którą – w

formie pisemnej – potwierdzili w dniu 9 listopada 2007 r., żądając zwrotu 2/3

kosztów wycieczki oraz po 5000 zł tytułem zadośćuczynienia. Wobec braku

odpowiedzi, złożyli pozew o zapłatę na rzecz każdego powoda kwot po 1260 zł

tytułem odszkodowania oraz kwot po 3500 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę

spowodowaną naruszeniem ich dobra osobistego w postaci „prawa do czerpania

satysfakcji z zakupionej imprezy turystycznej” i „udanego urlopu”.

Sąd Rejonowy w Radomiu zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów

kwoty po 945 zł tytułem odszkodowania, oddalając powództwo o odszkodowanie w

pozostałej części oraz o zadośćuczynienie w całości. Wyjaśnił w szczególności, że

zadośćuczynienie może być przyznane jedynie w wypadku odpowiedzialności

deliktowej, tymczasem odpowiedzialność strony pozwanej ma charakter

kontraktowy. Sąd Rejonowy nie podzielił także poglądu powodów, że prawo do

„udanego urlopu” jest dobrem osobistym podlegających ochronie na podstawie art.

24 i 448 k.c.

Przy rozpoznawaniu apelacji obu stron – zważywszy na zawarte w apelacji

powodów zarzuty naruszenia art. 23 i 24 k.c. oraz art. 11a ustawy z dnia 29 sierpnia

1997 r. o usługach turystycznych (jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 223, poz. 2268 ze

zm.) – Sąd Okręgowy powziął poważne wątpliwości, którym dał wyraz w

zagadnieniu prawnym przedstawionym Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia na

podstawie art. 390 § 1 k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Upowszechnienie turystyki oraz – związane z tym – zawieranie tzw. umów o

podróż, odbywaną najczęściej w czasie wakacji lub urlopu, doprowadziło do

powstania nowych problemów prawnych, dotychczas nieznanych albo traktowanych

jako marginesowe, wiążących się głównie z dochodzeniem roszczeń o

odszkodowanie z tytułu niewykonania albo nienależytego wykonania tych umów. De

lege lata szczególną trudność orzeczniczą sprawiają roszczenia o naprawienie

szkody w postaci określanej jako „utrata przyjemności z wakacji”, „utracony

wypoczynek” lub „zmarnowany (stracony) urlop”. Jednoznaczny, jurydyczny opis

szkody leżącej u podłoża tych roszczeń, skupiających żądania oparte na rozmaitych

stanach faktycznych, nie jest łatwy, zawsze jednak chodzi o szkody niematerialne

poniesione przez podróżnego (klienta) w wyniku niewykonania lub nienależytego

wykonania przez organizatora turystyki umowy o podróż. Na ich określenie w

piśmiennictwie i judykaturze najczęściej używa się terminu „zmarnowany urlop”

(wasted holiday), będącego w istocie skrótem semantycznym, oddającym zwięźle

istotę szkody polegającej na utracie oczekiwanych w związku z zawarciem umowy

przyjemnych przeżyć, wiązanych najczęściej z podróżą, relaksem i wypoczynkiem.

Niematerialny charakter szkody w postaci „zmarnowanego urlopu” nie może

budzić wątpliwości, gdyż – jak trafnie podnosi się w doktrynie – w majątku

poszkodowanego nie dochodzi z tego tytułu do jakiegokolwiek uszczerbku; jest

poza tym oczywiste, że przyjemność oczekiwana w związku z podróżą (urlopem), a

nieuzyskana w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania zawartej umowy,

pozostaje wyłącznie w sferze wrażeń i uczuć, jest więc zjawiskiem czysto

psychicznym, pozbawionym elementu majątkowego lub komercyjnego. W

piśmiennictwie pojawiają się wprawdzie próby kwalifikowania omawianej szkody

jako szkody majątkowej, oparte na tezie, że pewna forma wypoczynku lub

przyjemności w postaci wycieczki lub pobytu na urlopie przybiera postać

świadczenia, którego wartość wyraża cena imprezy turystycznej, tezę tę trudno

jednak uznać za przekonującą, zwłaszcza że jej przyjęcie i tak nie pozwoliłoby na

pełną rekompensatę szkody polegającej na „zmarnowaniu urlopu”. Nieprzekonująca

jest także próba wprzęgnięcia do argumentacji w tym zakresie przepisu art. 322

k.p.c., który ma charakter czysto procesowy, w związku z czym nie może stanowić

elementu materialnoprawnej konstrukcji podstawy roszczenia (wyroku). Naturalnie,

w wyniku wadliwego wykonania umowy o podróż mogą także powstać szkody

majątkowe, ich jednak naprawienie na podstawie art. 471 k.c. nie budzi wątpliwości.

Przyjęcie, że omawiana szkoda ma charakter niemajątkowy, aktualizuje

wyeksponowany w rozstrzyganym zagadnieniu prawnym problem ewentualnej

podstawy odpowiedzialności organizatora imprezy turystycznej. Problem ten

powstaje dlatego, że w polskim prawie obligacyjnym dominuje pogląd, ugruntowany

jeszcze pod rządem art. 157 § 3 k.z., iż naprawienia szkody niemajątkowej

(zadośćuczynienia za krzywdę) można żądać tylko w wypadkach przewidzianych

przez ustawę. Wprawdzie kodeks zobowiązań przewidywał w tym zakresie pewne

koncesje, polegające na możliwości stosowania do odpowiedzialności kontraktowej

odpowiednio przepisów o naprawieniu szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym

(art. 242; por. np. uzasadnienie orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 6

października 1953 r., II C 1141/53, OSN 1955, nr 1, poz. 5), co niekiedy otwierało

drogę do zasądzenia zadośćuczynienia za krzywdę wynikającą z niewykonania

zobowiązania, jednak w kodeksie cywilnym takiego przepisu nie przewidziano. Tym

samym możliwość przyznania zadośćuczynienia w ramach odpowiedzialności ex

contractu została odjęta; współcześnie jest to możliwe wyłącznie w ramach reżimu

odpowiedzialności deliktowej (art. 445 i 448 k.c. ulokowane w tytule VI „Czyny

niedozwolone”; por. np. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego

1986 r., III CZP 2/86, OSNCP 1987, nr 1, poz. 10; odmiennie wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 6 kwietnia 1977 r., IV CR 90/77, OSPiKA 1978, nr 11, poz. 200

i z dnia 9 sierpnia 2005 r., IV CK 69/05, nie publ.).

Oczywiście, nie jest wykluczone naprawienie szkody niemajątkowej

wynikającej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, jeżeli

strony stosunku obligacyjnego tak postanowią (art. 3531

k.c.), ale przykłady takich

umów – przynajmniej w stosunkach turystycznych, w których organizator podróży

„narzuca” korzystne dla siebie rozwiązania umowne – nie są znane (por. wyroki

Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 19 października 2004 r., XVII

Amc 95/03, "Monitor Sądowy i Gospodarczy: 2005, nr 122, poz. 7513, oraz z dnia

28 grudnia 2008 r., XVII 161/05, "Monitor Sądowy i Gospodarczy" 2007, nr 124,

poz. 8405). Nie są także wyłączone przypadki odpowiedzialności za szkodę

niemajątkową wynikające ze zbiegu podstaw unormowanego w art. 443 k.c.,

zwłaszcza w razie wyrządzenia szkody na osobie, jednak należą one do wyjątków

(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 1966 r., I CR 134/64, OSPiKA 1967,

nr 7-8, poz. 183 i z dnia 17 grudnia 2004 r., II CK 300/04, OSP 2006, nr 2, poz. 20).

Jako podstawę prawną roszczenia o zadośćuczynienie za „zmarnowany urlop”

zaproponowano w piśmiennictwie także art. 56 k.c., co należy uznać za rozwiązanie

niepozbawione zalet, gdyż bazując na pewnej wrażliwości aksjologicznej,

nieodzownej w poszukiwaniach podstaw odpowiedzialności za szkodę, pozwalałoby

ono na objęcie ochroną cywilnoprawną obszarów dotychczas niechronionych.

Dawałoby także większą swobodę sądom, zapewniając elastyczność w ocenie

poszczególnych, poddanych pod osąd przypadków. Koncepcja ta, choć niekiedy

wykorzystywana przez sądy, nie zyskała jednak szerszego poparcia, gdyż trudno

bez zastrzeżeń przyjąć, że roszczenia o zadośćuczynienie za „zmarnowany urlop”

wynika z ustalonych zwyczajów lub zasad współżycia społecznego. Można jej także

zarzucić sprowadzenie groźby rozchwiania stosunków obligacyjnych i

odpowiedzialności z tego tytułu.

Nie ma również wystarczających podstaw do przyjęcia odpowiedzialności z

tytułu naruszenia dóbr osobistych, szeroko analizowanej w doktrynie, a

niejednokrotnie lansowanej także przez powodów w sprawach toczących się przed

sądami, czego dowodzi sprawa niniejsza. W tym zakresie należy podnieść, że w

ramach istniejących instrumentów ochrony cywilnoprawnej ochrona dóbr osobistych

ma charakter wyjątkowy, w związku z czym sięganie do jej mechanizmów powinno

następować z odpowiednią ostrożnością i powściągliwością, bez tendencji do

sztucznego poszerzania katalogu tych dóbr. W judykaturze i piśmiennictwie

przyjmuje się powszechnie, że dobra osobiste wynikają z tych wartości

niemajątkowych, które są ściśle związane z człowiekiem, obejmując jego fizyczną i

psychiczną integralność albo będąc przejawem jego twórczej działalności; skupiają

niepowtarzalną, pozwalającą na samorealizację indywidualność człowieka, jego

godność oraz pozycję wśród innych ludzi. Dobrem osobistym jest wartość

immanentnie złączona z istotą człowieczeństwa oraz naturą człowieka, niezależna

od jego woli, stała, dająca się skonkretyzować i obiektywizować.

Na tle takiego pojmowania dóbr osobistych nie można konstruować – co się

niekiedy czyni – dobra osobistego w postaci prawa do niezakłóconego odpoczynku,

przypisywanego konsumentowi zawierającemu umową o świadczenie usług

turystycznych. Należy poza tym pamiętać, że każde dobro osobiste skupia w sobie

dwa elementy – chronioną wartość oraz prawo żądania od innych poszanowania jej.

Spokojny, niezakłócony odpoczynek na zorganizowanych wczasach nie odpowiada

tym przesłankom; jest zwykłym przejawem zachowania człowieka, zaspokojeniem

jego – najczęściej doraźnej – potrzeby, nie przez wszystkich zresztą odczuwanej.

Z tezą tą nie koliduje stwierdzenie, że urlop (okresowy odpoczynek) stanowi

elementarną składową higieny psychicznej oraz jest środkiem odnowy somatycznej,

a w związku z tym czynnikiem wpływającym bezpośrednio na zdrowie człowieka,

będące jednym z podstawowych dóbr osobistych (art. 23 in principio k.c.).

Przeciwnie, nie można wykluczyć, że w niektórych sytuacjach działanie

(zaniechanie) organizatora turystyki, skutkujące „zmarnowaniem urlopu”, będzie

jednocześnie naruszeniem jakiegoś dobra osobistego, w tym np. zdrowia albo

nietykalności lub wolności osobistej, i wówczas – po spełnieniu pozostałych

przesłanek odpowiedzialności – zasądzenie zadośćuczynienia na podstawie art.

445 lub 448 k.c. stanie się możliwe, jednak konstatacja ta nie uzasadnia

generalnego stanowiska, iż prawo do spokojnego wypoczynku (urlopu) jest dobrem

osobistym, dającym się pomieścić w otwartym katalogu tych dóbr zawartym w art.

23 k.c. W tej sytuacji ujęta w osnowie zagadnienia prawnego przedstawionego do

rozstrzygnięcia koncepcja, że podstawą odpowiedzialności za szkodę niemajątkową

w postaci „zmarnowanego urlopu” jest art. 448 w związku z art. 24 § 1 k.c. nie może

być zaakceptowana.

Formułując zagadnienie prawne, Sąd Okręgowy odwołał się jednak także do

przepisów dotyczących świadczenia usług turystycznych, dopatrując się

ewentualnej podstawy odpowiedzialności za szkodę niemajątkową w postaci

„zmarnowanego urlopu” w art. 11a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach

turystycznych (jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 223, poz. 2268 ze zm. – dalej: „u.u.t.”).

Taka sugestia jest uzasadniona, gdyż jakkolwiek – co wykazano – art. 471 k.c. nie

może być podstawą odpowiedzialności z tego tytułu, a próba jego wykładni w tym

kierunku, wątpliwa dogmatycznie, groziłaby zdekomponowaniem, a niekiedy

rozmyciem odpowiedzialności kontraktowej, to jednak nie jest wykluczone

zasądzenie zadośćuczynienia z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania

umowy, jeżeli wynika to z przepisu szczególnego. Za poszukiwaniem skutecznej

podstawy odpowiedzialności z tego tytułu przemawiają również motywy

aksjologiczne, a także argumenty wypływające z prawa unijnego (europejskiego)

oraz orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Problematyka szeroko rozumianej umowy o podróż oraz odpowiedzialności z

tego tytułu stała się przedmiotem dyrektywy nr 90/314/EWG z dnia 13 czerwca

1990 r. w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek (Dz.Urz. L 158,

23/06/1990 P. 0059 – dalej: „dyrektywa nr 90/314”), implementowanej przez

wszystkie państwa Unii Europejskiej, także przez Polskę, co nastąpiło ustawą z

dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych, a ściślej nowelą do tej ustawy,

wprowadzoną ustawą z dnia 8 grudnia 2000 r. o zmianie ustawy o szkolnictwie

wyższym, ustawy o wyższych szkołach zawodowych, ustawy o transporcie

kolejowym i ustawy o usługach turystycznych oraz ustawy – Kodeks postępowania

cywilnego, ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych i ustawy o działach

administracji rządowej – w związku z dostosowaniem do prawa Unii Europejskiej

(Dz.U. Nr 122, poz. 1314). Podstawowe znaczenie w tym zakresie miało

uchwalenie art. 11a, będącego odpowiednikiem art. 5 ust. 1 i 2 dyrektywy nr 90/314,

statuującego odpowiedzialność organizatora imprezy turystycznej (podróży) za

szkody wyrządzone klientowi (konsumentowi) w wyniku niewykonania lub

nienależytego wykonania umowy.

Już po wejściu w życie tej noweli art. 5 ust. 1 i 2 dyrektywy nr 90/314 stał się

przedmiotem orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku z

dnia 12 marca 2002 r., S. Leitner v. TUI Deutschland GmbH, nr C-168/00 (EurLex

nr 62000J0168), odpowiadając na pytanie prejudycjalne Sądu Okręgowego w Linzu

(Austria), czy art. 5 dyrektywy 90/314 powinien być wykładany w ten sposób, że

pojęciem szkody należy obejmować także uszczerbek niemajątkowy w postaci

utraty przyjemności wypoczynku (the loss of enjoyment of the holiday), Trybunał

orzekł, iż wymieniony przepis „co do zasady przyznaje konsumentowi prawo do

odszkodowania za uszczerbek niemajątkowy poniesiony na skutek niewykonania

lub nienależytego wykonania zobowiązania przez organizatora imprezy

turystycznej” (por. także opinię rzecznika generalnego A. Tizzano przedstawioną w

dniu 20 września 2001 r., Zb.Orz. TE 2002, s. I-02631). Trybunał uznał, że brak

specyfikacji w art. 5 dyrektywy 90/314 rodzajów uszczerbków podlegających

kompensacji – jako zabieg celowy – stwarza podstawy do szerokiej interpretacji

pojęcia szkody, czemu sprzyja także pozanormatywne znaczenie umowy o imprezę

turystyczną; turystyka jako sektor przekrojowy i związany z wieloma dziedzinami

działalności gospodarczej jest obiektem szczególnej dbałości o wzrost

konkurencyjności i upraszczanie istniejącego prawodawstwa europejskiego (por.

rezolucję Parlamentu Europejskiego z dnia 29 listopada 2007 r. w sprawie

odnowionej polityki turystycznej UE: Ku silniejszemu partnerstwu na rzecz turystyki

europejskiej – 2006/2129/INI). Poza tym, podstawowym bodźcem pobudzającym

konsumenta do korzystania z imprezy turystycznej jest osiągnięcie korzyści

niematerialnej (przyjemności wypoczynku, spokoju, relaksu, poczucia komfortu itp.);

nieuzyskanie jej na skutek zaniedbań organizatora, a więc utrata przyjemności

(zmarnowanie urlopu) jest często jedynym uszczerbkiem poniesionym przez

konsumenta.

Wydanie dyrektywy zrodziło obowiązek Polski pełnej transpozycji jej treści do

porządku krajowego, który w tym wypadku został spełniony przez wspomnianą,

stosowną nowelizację ustawy dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych.

Należy podkreślić, że obowiązki implementacyjne państw członkowskich są w

orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej traktowane, zgodnie z

zasadą lojalności, jako zapewnienie prawu unijnemu wymaganej efektywności (art.

4 ust. 3 oraz art. 288 i nast. TFUE; por. np. orzeczenia z dnia 10 kwietnia 1984 r., S.

von Colson and E. Kamann v. Land Nordhein-Wstfalen, nr 14/83, EurLex nr

61983J0014, oraz z dnia 26 lutego 1986 r., M. H. Marshall v. Southampton and

South-West Hampshire Area Health Authority, nr 152/84, EurLex nr 61984J0152).

Jeżeli zatem państwo członkowskie dopełniło obowiązku transpozycji dyrektywy, to

jej skutki wiążą za pomocą (za pośrednictwem) prawa krajowego, w tym wypadku –

ustawy. W tej sytuacji nie ulega wątpliwości, że – zgodnie z doktryną efektywności –

implementacja dyrektywy do prawa polskiego w formie ustawy oznacza obowiązek

takiej jej wykładni, która jest zgodna z dyrektywą, a jeżeli dyrektywa była poddana

interpretacji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej – zgodnie z tą

interpretacją (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2008 r., III

CZP 25/08, OSNC 2009, nr 9, poz. 127).

W tym stanie rzeczy, skoro Trybunał Sprawiedliwości w przytoczonym

orzeczeniu z dnia 12 marca 2002 r. orzekł, że art. 5 dyrektywy 90/314 powinien być

wykładany w sposób obejmujący pojęciem szkody także uszczerbek niemajątkowy

w postaci „zmarnowanego urlopu”, to art. 11a u.u.t., przenoszący art. 5 dyrektywy

do polskiego porządku prawnego, musi być wykładany w ten sam sposób. Taka

wykładnia, mająca zarazem charakter scalający, pozwala również na wniosek, że

rozwiązanie zastosowane w prawie krajowym jest zgodne z dyrektywą.

Należy przy tym podkreślić, że żadne istotne względy wypływające z polskiego

systemu prawa cywilnego nie przeciwstawiają się takiej wykładni art. 11a u.u.t., a

jego znaczenie – w takim rozumieniu – polega na tym, że w zakresie, w którym

dopuszcza przyznanie zadośćuczynienia za szkodę wyrządzoną niewykonaniem

lub nienależytym wykonaniem umowy o imprezę turystyczną, stanowi przepis

szczególny w stosunku do art. 471 k.c.

Za takim traktowaniem art. 11a u.u.t. przemawia także fakt, że ustawodawca

nie zdecydował się na wprowadzenie umowy o podróż (o imprezę turystyczną) do

kodeksu cywilnego, co byłoby naturalne i ściśle związałoby skutki niewykonania tej

umowy z kodeksowym reżimem odpowiedzialności ex contractu, lecz stworzył

samodzielną, autonomiczną podstawę odpowiedzialności umownej, zakorzenioną w

regulacji prawa unijnego. W związku z tym, zgodnie z art. 11, przepisy kodeksu

cywilnego mają zastosowanie do odpowiedzialności z tytułu niewykonania lub

nienależytego umowy o podróż tylko w zakresie nieuregulowanym ustawą o

usługach turystycznych (por. uzasadnienie projektu zmiany ustawy z dnia 29

sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych, Sejm III kadencji, druk nr 2089).

Wykładnia art. 11a u.u.t. – dopuszczająca zasądzenie zadośćuczynienia z

tytułu odpowiedzialności kontraktowej – odpowiada także współczesnym

tendencjom rozwoju prawa cywilnego. Przykładowo, prawo wierzyciela do

wynagrodzenia szkody niemajątkowej wynikłej z niewykonania lub nienależytego

wykonania umowy przewiduje art. 9:501 ust. 2 zasad europejskiego prawa umów –

PECL (Kwartalnik Prawa Prywatnego 2004, nr 3, s. 801). Zgodnie z tym przepisem,

odszkodowanie należy się za szkody niemajątkowe oraz szkody przyszłe, których

wystąpienie można, rozsądnie rzecz biorąc, uznać za prawdopodobne. Podkreśla

się, że odszkodowaniu mogą podlegać – wywołane niewykonaniem umowy –

ujemne doznania psychiczne związane z cierpieniem, bólem lub zakłóceniem

spokoju psychicznego; w tych ujemnych doznaniach mieszczą się przykrości

spowodowane „zmarnowaniem urlopu”. Podobne unormowania można znaleźć w

zasadach międzynarodowych umów handlowych UNIDROIT. Zgodnie z art. 7.4.2,

wierzyciel ma prawo do pełnego naprawienia szkody z tytułu niewykonania

zobowiązania; szkoda obejmuje zarówno poniesione straty, jak i utracony zysk,

biorąc pod uwagę jakąkolwiek korzyść finansową wierzyciela spowodowaną

uniknięciem kosztów albo strat; może mieć również charakter niemajątkowy i

obejmować na przykład cierpienia fizyczne oraz psychiczne. W tym samym

kierunku postępują prace Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego; w ramach

naprawienia szkody niemajątkowej ex contractu przewiduje się możliwość

domagania się przez wierzyciela naprawienia szkody niemajątkowej wynikłej z

naruszenia zobowiązania, gdy jest to usprawiedliwione właściwością zobowiązania

zmierzającego do zaspokojenia niemajątkowego interesu wierzyciela. W „Zielonej

księdze” przedstawiającej „optymalną wizję” kodeksu cywilnego znajduje się

postulat wprowadzenia zadośćuczynienia za krzywdę z tytułu odpowiedzialności

kontraktowej przy przyjęciu kwalifikowanej postaci winy jako przesłanki tej

odpowiedzialności.

W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy podjął uchwałę, jak na wstępie.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.