Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 grudnia 2010 r.

I PK 95/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 14 grudnia 2010 r.

I PK 95/10

Niepoinformowanie o ryzyku zawodowym, co doprowadziło do zarażenia

pracownika prątkami gruźlicy i naraziło go na cierpienia związane z zagroże-

niem zdrowia oraz na niekorzystne przeżycia psychiczne, rodzi odpowiedzial-

ność pracodawcy na zasadzie art. 445 k.c.

Przewodniczący SSN Małgorzata Gersdorf (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Roman Kuczyński, Romualda Spyt.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 grudnia

2010 r. sprawy z powództwa Teresy D. przeciwko Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy

Społecznej w N. o zapłatę kwoty 49.000 zł tytułem zadośćuczynienia, na skutek

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych w Olsztynie z dnia 19 listopada 2009 r. [...]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w

Olsztynie do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasa-

cyjnego .

U z a s a d n i e n i e

Powódka Teresa D. domagała się od pozwanego Miejskiego Ośrodka Pomocy

Społecznej w N. kwoty 49.000 zł tytułem zadośćuczynienia za rozstrój zdrowia - za-

rażenie prątkami gruźlicy wskutek niezachowania bezpiecznych i higienicznych wa-

runków pracy.

Rozpatrujący sprawę w pierwszej instancji Sąd Rejonowy w Szczytnie ustalił

następujący stan faktyczny. Powódka była zatrudniona u pozwanego od 1990 r. do

lutego 2008 r. na stanowisku pracownika socjalnego. W latach 2002 i 2004 była za-

poznawana z kartą ryzyka zawodowego na zajmowanym stanowisku oraz z meto-

dami zapobiegania ryzyku. Nie otrzymała informacji o zapobieganiu zarażeniu choro-

bami zakaźnymi oraz postępowaniu w przypadku zetknięcia się z czynnikami choro-

2

botwórczymi. W latach 2004-2005 stwierdzono zachorowania na gruźlicę oraz zara-

żenie prątkami gruźlicy u rodzin wielokrotnie odwiedzanych przez powódkę. We

wrześniu 2005 r. zdiagnozowano u powódki zarażenie prątkami gruźlicy, niestano-

wiące choroby, ale grożące ryzykiem jej wystąpienia. Nie stwierdzono u powódki

choroby zawodowej.

Sąd Rejonowy w Szczytnie wyrokiem z dnia 8 lipca 2009 r. [...] oddalił po-

wództwo. Uznał za bezsporne, że powódka jest zarażona prątkiem gruźlicy oraz że w

stopniu graniczącym z pewnością wykazała związek pojawienia się tych bakterii w jej

organizmie z wykonywanymi obowiązkami pracowniczymi. W ocenie Sądu pozwany

nie dopełnił także wszystkich obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i higieny

pracy. Sąd uznał jednak, że nie doszło do szkody na osobie uzasadniającej zasą-

dzenie zadośćuczynienia. Kontakt z chorymi na gruźlicę nie spowodował u powódki

tej choroby, a jedynie stan zarażenia prątkami. Zakażenie takie nie wymaga żadnego

specjalnego trybu postępowania ani leczenia. Nie doszło także u powódki do choroby

w wyniku stresu związanego z zakażeniem.

Apelacja od tego wyroku, wniesiona przez powódkę, zawierała zarzut naru-

szenia art. 445 k.c. w związku z art. 300 k.p., przez ocenę, że nie doszło u niej do

rozstroju zdrowia. Apelacja została oddalona wyrokiem Sądu Okręgowego w Olszty-

nie z dnia 19 listopada 2009 r. [...]. Sąd Okręgowy w motywach wyroku stwierdził, że

nie sposób mówić o uszkodzeniu ciała powódki. Jej organizm miał tylko kontakt z

prątkiem gruźlicy, lecz obronił się przed nim. Sąd Okręgowy ocenił, że nie istnieje

realne ryzyko zachorowania na samą gruźlicę, dotyka ono bowiem najuboższe war-

stwy populacji, a czynniki wpływające na jej wystąpienie określone przez biegłego

(stany obniżenia odporności, alkoholizm, niedożywienie) nie dotykają powódki. Nie

sposób zatem zgodzić się, że powódka musi rygorystycznie dbać o swoje zdrowie,

bo powinien to czynić każdy. Sąd Okręgowy uznał też, że stres związany z obawą o

zachorowanie nie stanowi podstawy zasądzenia zadośćuczynienia.

Skargę kasacyjną od tego orzeczenia wywiodła pełnomocnik powódki, zarzu-

cając naruszenie art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p., przez jego błędną wy-

kładnię i przyjęcie, że zarażenie prątkami gruźlicy nie stanowi uszkodzenia ciała, a

także naruszenie art. 448 k.c., przez jego niezastosowanie mimo naruszenia dobra

osobistego powódki jakim jest zdrowie. W skardze zarzucono także naruszenie prze-

pisów postępowania - art. 45 i 176 Konstytucji RP oraz art. 378 § 1 k.p.c., a także art.

3

387 § 1 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c. oraz art. 391 § 1 k.p.c., przez nierozpoznanie istoty

sprawy w granicach apelacji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna okazała się usprawiedliwiona z uwagi na naruszenie przez

sąd meriti zarówno prawa procesowego, jak i naruszenie prawa materialnego. Jeśli

chodzi o obrazę norm procedury cywilnej, wypada wskazać, że sąd drugiej instancji

powinien zbadać sprawę w granicach apelacji. Sąd drugiej instancji obowiązany jest

również rozważyć zarzuty zawarte w apelacji. W doktrynie i orzecznictwie przeważa

stanowisko zakładające konieczność wzięcia pod rozwagę w postępowaniu apelacyj-

nym, wszelkich nieprawidłowości mogących uzasadniać apelację nawet, jeżeli nie

były podniesione przez skarżącego, (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z

dnia 4 października 2002 r., III CZP 62/02, OSNC 2004 nr 1, poz. 7; wyrok Sądu

Najwyższego z 2 października 2009 r., II PK 97/09). Wynikający z art. 378 § 1 k.p.c.

obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji rozumiany jest zatem nie tylko

jako zakaz wykraczania przez sąd drugiej instancji poza te granice (uchwała składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC

2008 nr 6, poz. 55; Monitor Prawniczy 2008 nr 22, s. 37, z uwagami M. Kowalczuk;

Palestra 2009 Nr 1, s. 270, z glosą G. Rząsy i A. Urbańskiego), ale także jako nakaz

rozważenia wszystkich podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków (wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 15 listopada 2002 r., V CKN 1348/00, LEX nr 77047; z dnia 21

sierpnia 2003 r., III CKN 392/01, OSNC 2004 nr 10, poz. 161; z dnia 27 stycznia

2004 r., I PK 219/03, OSNP 2004 nr 23, poz. 404; z dnia 23 lutego 2006 r., II CSK

132/05, LEX nr 189904; z dnia 13 stycznia 2006 r., III CSK 5/05, LEX nr 191157 oraz

postanowienie z dnia 17 stycznia 2007 r., II CSK 321/06, LEX nr 428715). W rozpo-

znawanej sprawie nie było wystarczające podzielenie przez sąd drugiej instancji

ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji i ich oceny prawnej. Obowiązkiem Sądu

drugiej instancji było bowiem kompleksowe rozważenie zarzutów apelacji i właściwa

ich ocena prawna. Tymczasem Sąd drugiej instancji ograniczył się do oceny, czy

wystąpiła u powódki szkoda, nie rozważywszy uprzednio podstawy prawnej ewentu-

alnej odpowiedzialności pracodawcy. Z kolei w ramach omawiania przesłanek odpo-

wiedzialności w ogóle nie uwzględnił pojęcia rozstroju zdrowia i pojęcia krzywdy, któ-

rymi operuje art. 445 k.c. (także w związku z art. 444 k.c.). Przepis ten powołała po-

4

wódka jako podstawę prawną roszczenia, a jego zastosowanie nie zostało w toku

instancji zakwestionowane - co do zasady. Sąd drugiej instancji nie rozważył też in-

nych podstaw roszczenia powódki o zadośćuczynienie. Nie przeanalizował w tym

zakresie art. 448 k.c., co dawałoby większe możliwości interpretacyjne. Formuła

przepisu jest bardziej ogólna i przez to nie tworzy tak silnej dystynkcji między odpo-

wiedzialnością kontraktową i deliktową (por. M.Safjan: Naprawienie krzywdy niema-

jątkowej w ramach odpowiedzialności ex contractu (w:) Księga Pamiątkowa ku czci

Profesora Adama Szpunara, Kraków 2004, s.255 i nast.).To wszystko spowodowało

lakoniczność i niepełność uzasadnienia; brakuje w nim odniesienia się do kwestii

zasadniczej, a mianowicie do kwestii reżimu ewentualnej odpowiedzialności praco-

dawcy, w którym mógłby on ponosić odpowiedzialność. Co prawda w uzasadnieniu

pojawia się przywołanie art. 415 k.c., ale bez żadnego wyjaśnienia. Przypomnijmy,

że powódka była pracownikiem. Łączył ją z pozwanym pracodawcą stosunek pracy,

a przepisy, na których naruszenie powołuje się powódka w pozwie; stanowią ją obo-

wiązki pracodawcy w zakresie bhp; obowiązki uszczegóławiające zasadę prawa

pracy (art. 15 k.p.) i zasadę konstytucyjną (art. 66 ust. 1 Konstytucji RP). Wypada

podnieść, że w motywach orzeczenia Sąd drugiej instancji zaaprobował subsumcję

dokonaną przez Sąd pierwszej instancji. Potwierdził mianowicie, że pracodawca nie

mógł odpowiadać za krzywdę w sytuacji braku szkody po stronie powodowej, nie

kwestionując reżimu odpowiedzialności, na którym oparty był pozew, a wręcz odwo-

łując się do niego. Za szkodę przy tym Sądy meriti nie uznały nosicielstwa prątków

gruźlicy.

W tym kontekście trzeba przypomnieć, że - po pierwsze - obowiązki z zakresu

bhp są obowiązkami ze stosunku pracy, a przepis art. 445 k.c. zawiera szczególne

reguły określające możliwość żądania zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę

doznaną wskutek uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia etc. - co do zasady - na pod-

stawie przepisów dotyczących delikta. Charakter prawny tego uregulowania jest

przedmiotem licznych kontrowersji w doktrynie i orzecznictwie, uzasadnionych po-

ważnymi wątpliwościami interpretacyjnymi wobec bardzo niejednoznacznego uregu-

lowania ochrony dóbr osobistych w Kodeksie cywilnym (o problemach z wykładnią

przepisów określających reguły majątkowej ochrony dóbr osobistych por. B. Lewasz-

kiewicz-Petrykowska: W sprawie wykładni art. 448 k.c., Przegląd Sądowy 1997 nr 1,

s. 3 i n.; M. Safjan (w:) Komentarz, t. I, 2005, art. 445 i 448; A.Cisek, Komentarz do

KC, Warszawa 2008 r., komentarz do art. 445 i 448 k.c.). Powszechnie przyjmuje się

5

- powtórzmy to raz jeszcze - że przepis znajduje zastosowanie do szkody na osobie,

której poszkodowany żąda naprawienia na podstawie reguł odpowiedzialności delik-

towej. Tymczasem w prawie pracy w przeważającej liczbie przypadków mamy do

czynienia z odpowiedzialnością o charakterze kontraktowym. Przeciwdziałanie mob-

bingowi stanowi obowiązek pracodawcy wynikający z treści stosunku pracy, a uchy-

bienie mu uzasadnia odpowiedzialność za mobbing, przy czym art. 943

§ 4 k.p.

przewiduje wprost zadośćuczynienie za wywołaną krzywdę. Pracodawca ma obo-

wiązek przeciwdziałać dyskryminacji, w konsekwencji doprowadzenie do takiego

stanu także uzasadnia odpowiedzialność z tytułu niewykonania obowiązków kon-

traktowych. Za nie mniej istotny przykład należałoby uznać obowiązki zapewnienia

bezpiecznych i higienicznych warunków pracy (w tym między innymi obowiązek

przekazania informacji o ryzyku zawodowym i sposobach jego zapobiegania, art. 226

pkt 2 k.p., w szczególności w celu przeciwdziałania chorobom zawodowym i paraza-

wodowym, art. 227 k.p.). Wszystkie te przypadki i wiele innych pozwalają na pocią-

ganie pracodawcy do odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych pracownika

(zdrowie - w tym psychiczne, życie). Wypadałoby zatem dopuścić stosowanie w re-

żimie kontraktowej odpowiedzialności pracodawcy przynajmniej norm regulujących

sposób naprawienia szkód na dobrach osobistych.

Obecnie w piśmiennictwie prawa cywilnego coraz częściej podnosi się ko-

nieczność zapewnienia ochrony dobrom osobistym także w reżimie ex contractu, a

podejmowane próby odwołania się w różnych sytuacjach do wykładni w drodze ana-

logii wskazują istotną lukę w obowiązującej regulacji prawnej (por. w szczególności

M. Nesterowicz: Odpowiedzialność kontraktowa i deliktowa (uwagi de lege ferenda i

o stosowaniu prawa), PiP 1999 z. 1, s. 22 i n.; tenże, Zadośćuczynienie pieniężne za

zmarnowany urlop podczas wycieczki turystycznej, PiP 2002 z. 10, s. 72 i nast. oraz

cytowany już M. Safjan (w:) Odpowiedzialność cywilna. Księga pamiątkowa ku czci

Profesora Adama Szpunara, s. 255-280; K. Osajda: Glosa aprobująca do orzeczenia

II CK 300/04, Przegląd Sądowy 2006 nr 9, poz. 161). Ostatnio także Sąd Najwyższy

ferował orzeczenie, w myśl którego niewykonanie zobowiązań z kontraktu (w szcze-

gólnej sytuacji) może wypełniać znamiona czynu niedozwolonego (wyrok z 17 grud-

nia 2004 r., II CK 300/04, OSP 2006 nr 2, poz. 20). Są jednak i głosy odmienne, w

szczególności glosy krytyczne do powołanego orzeczenia M. Nesterowicza: OSP

2006 nr 2, poz. 20; J. Jastrzębski, Przegląd Sądowy 2006 nr 9, poz. 161), a także

6

stanowisko wyrażone w najnowszej literaturze przez M. Kalińskiego: Szkoda na mie-

niu i jej naprawienie, Warszawa 2008, s. 230 i nast.

Można zatem (z wieloma zastrzeżeniami) przyjąć, że odpowiedzialność za

stworzenie (akceptowanie) warunków pracy, które doprowadziły powódkę do zaraże-

nia prątkami gruźlicy i naraziły ją na cierpienia związane z zagrożeniem zdrowia oraz

na niekorzystne przeżycia psychiczne, kształtowałaby się na zasadzie odpowiedzial-

ności nie z tytułu czynu niedozwolonego, lecz miałaby charakter kontraktowy. Byłaby

to wykładnia, która respektowałaby nowe idee wyrażane przez naukę prawa cywilne-

go, zmierzające do kompensowania szkody niemajątkowej powstałej w wyniku nie-

wykonania kontraktu (obrazy powołanych przepisów Kodeksu pracy z zakresu bhp)

w sposób prawidłowy, idee, które w prawie pracy znalazły wyraz normatywny przy

odpowiedzialności za mobbing. Sąd rozpatrując sprawę ponownie powinien zatem

ocenić, czy sytuacja, w której znalazła się powódka, rodzaj naruszonego dobra

(zdrowie), poważny rodzaj naruszenia (bhp) pozwala - z uwagi na celowość napra-

wienia szkody niemajątkowej, która to szkoda pogorszyła jakość życia powódki - na

zasądzenie zadośćuczynienia za krzywdę na zasadzie odpowiedniego stosowania

art. 445 lub 448 k.c., w sytuacji gdy strony wiązała umowa o pracę.

Jeśli przyjmiemy, że dopuszczalne byłoby przypisanie odpowiedzialności pra-

codawcy za krzywdę niemajątkową na podstawie art. 445 k.c. - co generalnie Sąd

Okręgowy w Olsztynie dopuścił, pisząc lakonicznie o odpowiedzialności na zasadzie

art. 445 k.c. i art. 415 k.c. - to należy zdefiniować prawidłowo pojęcie krzywdy, roz-

stroju zdrowia i uszkodzenia ciała, do których odwołuje się art. 445 k.c. i których wy-

stąpienie stanowi przesłankę odpowiedzialności. I tak mianem uszkodzenia ciała

określa się takie przypadki naruszenia integralności fizycznej człowieka, które pole-

gają na zniszczeniu (zerwaniu ciągłości) jego tkanek lub organów (np. rany, pozba-

wienie części ciała). Natomiast za rozstrój zdrowia uznaje się dysfunkcję organizmu

człowieka przez doprowadzenie do zakłócenia funkcjonowania jego poszczególnych

układów i systemów (np. układu pokarmowego, systemu nerwowego, emocjonalne-

go, immunologicznego). Krzywda, której naprawienia może domagać się osoba na

podstawie art. 445 k.c., stanowi niemajątkowy skutek naruszenia dóbr osobistych,

wywołany uszkodzeniem ciała, rozstrojem zdrowia, etc. Uszczerbki te mogą polegać

na fizycznych dolegliwościach i psychicznych cierpieniach bezpośrednio związanych

ze stanem zdrowia, ale też z jego dalszymi następstwami w postaci odczuwanego

dyskomfortu w wyglądzie, mobilności, poczuciu osamotnienia, nieprzydatności spo-

7

łecznej bądź nawet wykluczenia społecznego. Może polegać także na obawie o stan

zdrowia, a zatem działanie podważające poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego sta-

nowi także działanie zagrażające dobru osobistemu, jakim jest zdrowie i może powo-

dować krzywdę polegającą na znoszeniu cierpień psychicznych związanych z zagro-

żeniem. Przy czym naruszenie bezpieczeństwa zdrowia, powodujące lęk o stan

zdrowia w istocie stanowi zagrożenie dla dobra osobistego, jakim jest zdrowie. Nie

tylko trwałe, ale także chwilowe zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu, polegające

na znoszeniu cierpień psychicznych, usprawiedliwiają przyznanie zadośćuczynienia

(wyrok Sądu Najwyższego z 9 maja 2007 r., II CSK 42/07). Krzywda poszkodowa-

nego pracownika musi być rzeczywista i istotna.

Przenosząc te generalne tezy do stanu faktycznego sprawy należy uznać, iż z

pewnością zachorowanie powódki w 2005 r. stanowiło realny uszczerbek na zdrowiu.

Późniejsze diagnozowania i w efekcie ich kilkakrotnego powtórzenia diagnoza osta-

teczna - zarażenie prątkami gruźlicy, czyli nosicielstwo choroby zakaźnej - stanowiło i

stanowi psychiczne obciążenia pracownika, co jest oznaką dysfunkcji organizmu.

Dysfunkcja ta łączy się nie tylko z koniecznością okresowej kontroli płuc, ale także

jest na tyle istotna, że ogranicza zakres prac, które może podejmować powódka i

wreszcie wymusza wyższy poziom dbałości o zdrowie tak, by zminimalizować ryzyko

zachorowania.

Reasumując Sąd Okręgowy w Olsztynie przy ponownym rozpoznaniu sprawy

winien ocenić, iż szkoda w postaci krzywdy ad casum wystąpiła. Inną natomiast

sprawą jest - o czym była mowa - konieczność dokonania analizy stanu faktycznego

pod kątem widzenia konieczności udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy owa

krzywda może być kompensowana z powołaniem się na art. 445 k.c. lub nawet art.

448 k.c. i jaki jest jej rozmiar.

Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.