Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 stycznia 2011 r.

I PK 152/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 11 stycznia 2011 r.

I PK 152/10

Nieusprawiedliwione niewykonanie przez lekarza polecenia ordynatora

dotyczącego leczenia pacjenta, stanowi naruszenie obowiązku pracowniczego i

tym samym uzasadnia wypowiedzenie umowy o pracę.

Przewodniczący SSN Bogusław Cudowski (sprawozdawca), Sędziowie SN:

Zbigniew Myszka, Małgorzata Wrębiakowska-Marzec.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 11 stycznia

2011 r. sprawy z powództwa Leszka W. przeciwko Szpitalowi Uniwersyteckiemu w K.

o przywrócenie do pracy, na skutek skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okrę-

gowego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Krakowie z dnia 18 lutego 2010 r.

[...]

o d d a l i ł skargę kasacyjną.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Rejonowy dla Krakowa - Nowej Huty w Krakowie-Sąd Pracy i Ubezpie-

czeń Społecznych wyrokiem z 5 października 2009 r. przywrócił powoda Leszka W.

do pracy w pozwanym Szpitalu [...] w K. na poprzednich warunkach oraz zasądził na

rzecz powoda od pozwanego 3 192 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd ustalił, że powód otrzymał od strony pozwanej 12 maja 2008 r. pisemne

wypowiedzenie umowy o pracę zawartej 11 listopada 1993 r. na czas nieokreślony.

W treści pisma wskazano jako przyczyny wypowiedzenia: naruszenie obowiązków

służbowych, poprzez niewykonywanie poleceń służbowych, podważanie autorytetu

przełożonego, brak współpracy z personelem oddziału klinicznego, nieprzestrzeganie

zasad aseptyki i antyseptyki oraz niewłaściwy stosunek do pacjentów szpitala. Po-

wód 14 maja 2008 r. skierował do Andrzeja K. - dyrektora pozwanego pismo z

prośbą o „anulowanie” wypowiedzenia, w którym odniósł się do przyczyn wskaza-

2

nych w wypowiedzeniu. Od 3 stycznia do 12 maja 2008 r. powód był niezdolny do

pracy.

W dniu 21 listopada 2007 r. podczas popołudniowej odprawy około godziny

1400

omawiany był przypadek 57-letniego pacjenta J.Z. [...]. Kierownik Katedry Uro-

logii Zygmunt D. (przełożony powoda) zlecił mu wykonanie u tego pacjenta w trakcie

nocnego dyżuru zdjęcia przeglądowego jamy brzusznej na stojąco i dokonanie kon-

sultacji chirurgicznej. Powód zasugerował, że wystarczające będzie wykonanie wle-

wów dojelitowych. W celu wykonania zdjęcia RTG wieczorem lub nocą należało

skontaktować się z lekarzem dyżurnym Kliniki Radiologii i przewieźć tam pacjenta

karetką - w czasie transportu odpowiada za niego lekarz dyżurujący. W ciągu dnia

można było wykonać je w Klinice Urologii. Dyżur nocny razem z powodem pełnili

lekarze: rezydent L.M. i anestezjolog R.W. Odpowiedzialnym za stan pacjentów na

oddziale pooperacyjnym podczas dyżuru był powód z racji zajmowanego stanowiska

starszego asystenta. Zamiast zdjęcia RTG powód zastosował u J.Z. dwa wlewy doje-

litowe, po których jego stan uległ poprawie. Konsultował się przedtem z obojgiem

lekarzy będących na dyżurze. Dyżurujący lekarz weryfikuje na bieżąco prawidłowość

zaleceń wydanych podczas odprawy kierując się aktualnym stanem pacjenta, po-

dejmuje ostateczne decyzje medyczne. Kwalifikacja zaleceń wydawanych na odpra-

wie przez ordynatora jako poleceń lub sugestii zależała od konkretnego przypadku.

Ostatnie były udzielane zwłaszcza w razie wątpliwości co do stanu klinicznego pa-

cjenta. Nie był to odosobniony przypadek, że dyżurujący lekarz nie wykonał zalece-

nia. W takich wypadkach powinien wytłumaczyć na porannej odprawie dlaczego tak

postąpił. Wieczorem w czasie pełnienia dyżuru powód, zgodnie z obowiązującym w

klinice zwyczajem, dzwonił do ordynatora, aby poinformować go o przebiegu dyżuru.

W następnym dniu podczas odprawy przełożony zapytał powoda, czy wykonano

zdjęcie RTG u J.Z. Powód zaprzeczył i wyjaśnił, że stan pacjenta uległ poprawie,

więc nie było to konieczne. Między powodem a ordynatorem wywiązała się głośna

dyskusja. W jej trakcie powód powiedział, że przełożony stosuje wobec niego mob-

bing, a ordynator nakazał mu opuścić salę. W czerwcu 2007 r. Zygmunt D. przydzielił

powoda w charakterze II asystenta do zabiegu prostatektomii. W jego trakcie okazało

się, że potrzebny jest lekarz mogący zoperować pacjenta po wypadku - swoją goto-

wość wyraził powód. Do jego propozycji nie przychylił się ordynator. Pozwolił jednak,

aby powód dokonał wyboru i jeśli tego chce, aby opuścił salę operacyjną, co też

powód uczynił. [...] Zazwyczaj funkcje II asystenta pełnią lekarze rezydenci. Lekarze

3

po przyjściu do pracy mają obowiązek zdjąć ubranie cywilne i założyć szpitalne, które

z kolei zmieniają na odzież w kolorze zielonym (niesterylną), gdy przygotowują się do

przeprowadzenia operacji. Powód nie przestrzegał tej zasady ponieważ nie zdejmo-

wał do zabiegu spodni od cywilnego stroju, chociaż zwracano mu na to uwagę. No-

gawki spodni czasami wystawały spod zielonego ubrania w granicach 1 centymetra.

Przystępując do operacji, powód zawsze zakładał sterylny fartuch, czapkę, maskę i

rękawice. W okresie zatrudnienia powoda zdarzało się, że ubrań zielonych brako-

wało lub wprawdzie były przygotowane, lecz nie nadawały się do użycia. Ustalanie

planu dyżurów zawsze stwarzało kłopoty z uwagi na małą liczbę lekarzy pracujących

w klinice. Zazwyczaj nikt nie był z niego całkowicie zadowolony, a powód sygnalizo-

wał własne niezadowolenie, przez co powodował trudności przy układaniu planu dy-

żurów. Zaproponował system, który jego zdaniem miał ułatwić ustalanie dyżurów, ale

jego wprowadzenie okazało się zbyt trudne. Ostatecznie problem dyżurów został

rozwiązany, gdy dyrekcja Szpitala [...] wprowadziła zakaz ich pełnienia w kolejno po

sobie następujące dni i więcej niż dwa razy w tygodniu. Powód nie obrażał ani nie

ośmieszał publicznie ordynatora Zygmunta D., lecz dochodziło między nimi do pole-

miki w sprawach organizacyjnych i leczenia pacjentów. Lekarze bez specjalizacji

mogli liczyć na pomoc powoda przy wykonywaniu pracy. Tylko jeden raz zdarzyło

się, że powód podniósł głos na pielęgniarkę z powodu błędnego ocenienia przez nią

stanu pacjenta. Przeprosił ją jednak i konflikt został zażegnany. Powód był uczynny

wobec pacjentów i odnosił się do nich w sposób właściwy. Wprawdzie pacjent S.M.

złożył pisemną skargę na powoda, w której podał, że został przez powoda okłamany

i potraktowany niegrzecznie, był on jednak poddany zabiegowi stercza i miał proble-

my z trzymaniem moczu. Powód zalecał mu ćwiczenia oraz wspierał go duchowo.

Powód odsyłał pacjentów, w tym S.M. do ordynatora, który posiadał szczegółowe

informacje w zakresie stosowania przy schorzeniach nietrzymania moczu zwieraczy

hydraulicznych, co zostało opacznie odebrane przez pacjenta jako niechęć do jego

osoby. Przed złożeniem wniosku o rozwiązanie łączącej strony umowy o pracę ordy-

nator nie rozmawiał z powodem o żadnej z przyczyn swojej decyzji, ani nie przed-

stawiał mu na bieżąco sporządzonych w związku z tym służbowych notatek.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy podkreśłił przede wszystkim, że powód

nie podważał autorytetu ordynatora, nieprawdziwy był też zarzut pracodawcy braku

współpracy z personelem medycznym. Sąd nie uznał też, aby powód niewłaściwie

zajmował się pacjentami. Sąd Rejonowy nie ocenił decyzji ordynatora o wykonaniu

4

zdjęcia RTG u pacjenta J.Z. jako polecenia służbowego, które powód jako lekarz dy-

żurujący miałby bezwzględny obowiązek wykonać. Przedstawiane na odprawie wnio-

ski ordynatora Sąd określił jako niemające jednoznacznego charakteru, o nie zawsze

jasnym znaczeniu. Traktowanie konkretnych decyzji jako wiążących Sąd określił jako

zależne od aktualnego stanu pacjenta, który tylko lekarz dyżurujący jest w stanie

ocenić. Tym właśnie aktualnym stanem (tj. poprawą zdrowia pacjenta, któremu po-

wód zaaplikował wlewy dojelitowe i możnością zaobserwowania tego stanu przez

powoda na dyżurze) uzasadniono dopuszczalność odstąpienia od wydanych kilka

godzin wcześniej zaleceń. To powód jako lekarz dyżurujący odpowiadał za stan

zdrowia pacjentów poddanych jego opiece podczas dyżuru. Powód nie odstąpił od

zaleceń ordynatora w sposób nieprzemyślany. Sąd wskazał na konsultowanie się z

innymi dyżurującymi wraz z nim lekarzami i poinformowanie o swej decyzji i stanie

zdrowia pacjenta ordynatora w czasie rozmowy telefonicznej. Podczas porannej od-

prawy powód próbował powołać się na tę rozmowę i wyjaśnić sprawę. Powód odstą-

pił od asysty przy operacji prostatektomii po tym jak usłyszał, że brakuje lekarzy

mogących przeprowadzić drugi zabieg. Nie opuścił jednak samowolnie przydzielonej

mu przez ordynatora funkcji II asystenta i z sali operacyjnej wyszedł za zezwoleniem

przełożonego. W przedmiocie zarzutu naruszenia przez powoda zasad aseptyki i

antyseptyki, Sąd uznał, że doszło do tego ze względu na brak zaopatrzenia powoda

przez pracodawcę w odzież operacyjną.

Apelację od wyroku złożył pozwany, zarzucając naruszenie: art. 30 § 4 k.p.,

poprzez jego błędną wykładnię, art. 45 § 1 k.p., poprzez jego niewłaściwe zastoso-

wanie. Zarzucano również naruszenia przepisów procesowych, tj. art. 233 § 1 k.p.c.,

poprzez: 1) przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów poprzez uznanie za

wiarygodne zeznań powoda oraz świadków A.K., P.T., L.M. i P.F. podczas, gdy za-

sady doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania nakazywały odmówienia

wiarygodności tym zeznaniom, 2) całkowity brak odniesienia się, mimo uznania ich

za wiarygodne, do zeznań świadka W.H., dotyczących znanego świadkowi konfliktu

powoda z ordynatorem, jego zastępcą, a także z samym świadkiem; 3) uznanie za

nieprawdziwe, przynajmniej w części, zeznań świadków Zygmunta D., W.L., A.J. i

A.B., 4) uznanie, że skarga pacjenta S.M. nie jest dowodem obrazującym niewłaści-

wy stosunek powoda do pacjentów, 5) pominięcie zeznań świadka J.K. i uznanie tych

zeznań za sprzeczne z materiałem dowodowym, 6) pominięcie dowodów z treści ra-

portu nocnego z 22/23 listopda 2007 r., notatki z 27 czerwca 2007 r., sporządzonej

5

przez W.L. skierowanej do ordynatora kliniki, notatki służbowej z 26 czerwca 2007 r.

sporządzonej przez Zygmunta D. skierowanej do dyrektora szpitala, które to dowody

były między innymi podstawą wniosku ordynatora kliniki o rozwiązanie z powodem

stosunku pracy, a zostały załączone do odpowiedzi na pozew.

Sąd Okręgowy-Sąd Pracy w Krakowie wyrokiem z 18 lutego 2010 r. zmienił

zaskarżony wyrok w ten sposób, że powództwo oddalił i zasądził od powoda na

rzecz pozwanego 120 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu

stwierdzono, że pozwany wskazał w wypowiedzeniu umowy o pracę kilka przyczyn.

Powód miał świadomość z jakim zdarzeniami łączą się wskazane przyczyny. Wynika

to z treści pozwu oraz pisma skierowanego przez powoda do pracodawcy po otrzy-

maniu wypowiedzenia, w którym powód odnosi się do stawianych mu zarzutów. W

ocenie Sądu wszechstronna analiza materiału dowodowego pozwala uznać, że 22

listopada 2007 r. zostało wydane powodowi przez przełożonego zlecenie wykonania

na dyżurze zdjęcia RTG i konsultacji chirurgicznej u jednego z pacjentów. Było to

związane z oceną stanu zdrowia pacjenta jako poważnego. Sąd Rejonowy nie

uwzględnił szeregu dowodów wskazujących na wiążący charakter wydanego powo-

dowi zlecenia. Sąd nie poddał ocenie faktu jego wpisania do raportu dyżuru dzienne-

go z 22 listopada 2007 r. W świetle zeznań świadków z wykonania polecenia wpisa-

nego do raportu należało się rozliczyć dnia następnego. Od jego wykonania nie było

zatem wyjątku. Nawet jeśli powód wykazał samodzielność w leczeniu, stosując

wlewy dojelitowe, co przyniosło poprawę stanu zdrowia pacjenta, nie zwalniało go to

z obowiązku wypełnienia polecenia. Jego niewykonanie i zakomunikowanie o tym

następnego dnia przełożonemu ordynatorowi kwalifikuje się jako naruszenie obo-

wiązków służbowych powoda, które uzasadnia wypowiedzenie umowy. Sąd podkre-

ślił też, że w ostateczności nie obyło się bez przeprowadzenia badania RTG jamy

brzusznej u pacjenta dnia następnego, ponieważ stan zdrowia pacjenta w dalszej

perspektywie nie uległ poprawie. Powód nie zaprzeczył tej okoliczności. Potwierdza

to, że wydane 22 listopada 2007 r. zlecenie z uwagi na stan pacjenta miało wiążący

charakter. Wykonanie zdjęcia RTG nie wymagało przewiezienia pacjenta karetką do

Kliniki Radiologii ponieważ do godziny 1700

można było je wykonać w klinice. Objęcie

przez powoda dyżuru nastąpiło wcześniej. Istniała zatem możliwość wykonania zle-

cenia bez transportowania pacjenta, którego stan był bardzo poważny. W związku z

tym Sąd Okręgowy uznał jednoznacznie, że 22 listopada 2007 r. powodowi zostało

wydane wiążące polecenie mające charakter polecenia służbowego, którego powód

6

nie wykonał. W dalszej części uzasadnienia stwierdzono, że świadkowie zdarzenia z

26 czerwca 2007 r (asysta powoda przy operacji) zgodnie przedstawiali zachowanie

powoda jako odejście bez zezwolenia przełożonego od stołu operacyjnego po

awanturze i odmowę podjęcia się II asysty, co wymagało wezwania przez ordynatora

do pomocy innego lekarza. Skoro powód twierdził, że jego odejście od zabiegu było

spowodowane koniecznością wykonania innego zabiegu na „czerwonej chirurgii”, to

powinien to udowodnić. Rzeczywistym powodem odejścia powoda z sali był „brak

zainteresowania i niechęć zajęcia przy operacji ubocznego stanowiska”. Za w pełni

wiarygodne należy uznać zeznanie świadka Zygmunta D. i W.L. Z ich zeznań wyni-

ka, że powód opuścił salę operacyjną, ponieważ nie chciał uczestniczyć w operacji

jako II asystent. Również to zachowanie powoda uzasadniało wypowiedzenie umowy

o pracę. Asysta jest częścią zawodu lekarza urologa ze specjalizacją w chirurgii i

skrajnie nieodpowiedzialne jest odejście od operacji w stadium pozostawania pa-

cjenta w stanie pełnego uśpienia. Twierdzenia powoda o brakach w wyposażeniu w

zielony ubiór chirurgiczny są niewiarygodne nie tylko z uwagi na sprzeczność z po-

zostałym materiałem dowodowym, ale też z zasadami logiki. Jeśli powód zakładał

przed wejściem na salę operacyjną wymagany zielony ubiór operacyjny na spodnie

cywilne, to problemu nie stanowił brak ubioru operacyjnego, lecz niechęć powoda do

zdjęcia ubrania cywilnego. To nie brak stroju operacyjnego stawał na przeszkodzie

respektowania zasad antyseptyki i aseptyki. Przestrzeganie tych reguł jest podsta-

wowym obowiązkiem lekarza. Zachowanie naruszające te zasady jest świadomym

narażeniem pacjentów na zakażenia ze strony czynnika zewnętrznego. Takie za-

chowanie powoda należy utożsamiać z naruszeniem obowiązków służbowych, które

wystarczyłoby do wypowiedzenia z tej przyczyny umowę o pracę. W opinii Sądu w

zeznaniach świadków Zygmunta D., W.H., J.K. i W.L. zawarte jest szereg twierdzeń

w przedmiocie stwarzania nieprzyjemnej, napiętej i konfliktowej atmosfery zawodo-

wej przez powoda nie tylko poprzez okazywany brak poszanowania własnych prze-

łożonych, tj. ordynatora Zygmunta D. ale także współpracowników. Zeznania te po-

twierdzone zostały pisemnymi dowodami - kierowanymi do dyrekcji szpitala skargami

personelu pielęgniarskiego czy do ordynatora na powoda i skargami W.L. na powoda

kierowanymi do ordynatora. W ocenie Sądu, nawet gdyby przyjąć, że zarzuty zwią-

zane ze zdarzeniem posądzenia przez powoda ordynatora o mobbing, złego stosun-

ku do konkretnego pacjenta S.M., czy niewłaściwego traktowania, braku współpracy

z personelem klinicznym, rozpatrywane każde z osobna nie uzasadniały wypowie-

7

dzenia powodowi umowy o pracę, to w połączeniu z pozostałymi znacznie bardziej

doniosłymi podstawami wskazanymi w wypowiedzeniu (odmowa asysty, niewykona-

nie polecenia służbowego, lekceważenie zasad aseptyki i antyseptyki) pozwalają

uznać dokonane wypowiedzenie za zasadne. W opinii Sądu niektóre zachowania

powoda można by uznać za uzasadniające rozwiązanie umowy w trybie art. 52 k.p.

Powód skargą kasacyjną zaskarżył wyrok w całości. Skargę oparto na zarzu-

tach naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania. Wyrokowi zarzucono

naruszenie: 1) art. 45 § 1 k.p., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, które ma

polegać na przyjęciu, że wskazane przez pozwanego przyczyny wypowiedzenia

umowy o pracę zostały wystarczająco skonkretyzowane, 2) art. 100 § 1 k.p., poprzez

jego błędną wykładnię i uznanie zachowania powoda (nieuwzględnienie zalecenia

„wykonania rentgena” jamy brzusznej u pacjenta) jako niewykonania polecenia służ-

bowego uzasadniającego wypowiedzenie umowy o pracę, 3) art. 45 § 1 k.p., poprzez

jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że odstąpienie przez powoda od uczest-

nictwa w zabiegu operacyjnym, do którego został wyznaczony przez przełożonego w

charakterze II asysty, w szczególnych okolicznościach niniejszej sprawy jest niewy-

konaniem polecenia służbowego, co stanowi uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia

umowy, 4) art. 8 k.p., poprzez jego niezastosowanie, co doprowadziło do przyjęcia,

że incydentalne nieprzestrzeganie przez powoda zasad aseptyki i antyseptyki o

charakterze nieistotnym, pojedyncza skarga pacjenta oraz jednostkowe zarzuty nie-

koleżeńskości lub podważania autorytetu, bez uwzględnienia całokształtu czterna-

stoletniej nienagannej pracy powoda, jego przymiotów, doświadczenia zawodowego i

wysokich kwalifikacji zawodowych, stanowi uzasadnioną i wystarczającą przyczynę

rozwiązania umowy o pracę za wypowiedzeniem.

Naruszenie przepisów postępowania dotyczyć ma: 1) art. 382 k.p.c., poprzez

orzekanie przez Sąd Okręgowy z całkowicie dowolnym pominięciem znaczącej czę-

ści materiału dowodowego zgromadzonego w postępowaniu przed Sądem pierwszej

instancji, które to uchybienia doprowadziły do przyjęcia, że przedstawione powodowi

w wypowiedzeniu umowy o pracę zarzuty pozwalają na ich kwalifikację jako uzasad-

nionej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę, 2) art. 229-230 k.p.c., poprzez ich

niezastosowanie, co doprowadziło do przyjęcia, że powód nie udowodnił, że jego

odejście od stołu operacyjnego związane było z wykonaniem innego zabiegu na

„czerwonej chirurgii”. Fakt ten nie został zaprzeczony przez drugą stronę. Został

przez nią nawet pośrednio przyznany, 3) art. 232 zdanie drugie k.p.c., poprzez nie-

8

dopuszczenie przez Sąd dowodu z urzędu w postaci zeznań dr T. na okoliczność

wykonywania 26 czerwca 2007 r. zabiegu (konsultacji) na „czerwonej chirurgii”, co

doprowadziło do przyjęcia, że powód nie udowodnił, iż jego odejście od stołu opera-

cyjnego związane było z wykonaniem innego zabiegu.

Jako okoliczności uzasadniające przyjęcie skargi do rozpoznania wskazano

na wystąpienie w sprawie istotnego zagadnienia prawnego polegającego na prawnej

kwalifikacji charakteru zalecenia medycznego ordynatora kliniki dla lekarza dyżurują-

cego wpisanego do raportu pielęgniarskiego. W opinii skarżącego sprowadza się ono

do ustalenia, czy takie zalecenie należy kwalifikować jako wiążące polecenie służbo-

we, którego niewykonanie stanowi uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia umowy o

pracę, przy uwzględnieniu specyfiki pracy lekarza specjalisty i możliwych zmianach w

stanie zdrowia pacjenta, jakie zachodzą po wydaniu zalecenia przez przełożonego.

Zdaniem wnoszącego skargę istnieje również potrzeba wykładni przepisów prawnych

budzących poważne wątpliwości i wywołujących rozbieżności w orzecznictwie są-

dów, tj. art. 45 § 1 k.p. Chodzić ma o „kwalifikację uzasadnionej przyczyny wypowie-

dzenia umowę o pracę pod kątem jej wystarczającego charakteru oraz możliwości

zastosowania art. 8 k.p. przy ocenie zasadności wypowiedzenia umowy o pracę w

świetle zasad współżycia społecznego, przy uwzględnieniu aktualnej sytuacji finan-

sowej państwowych jednostek służby zdrowia i dopuszczalności przenoszenia na

pracowników ciężaru odpowiedzialności za niedobory w odzieży ochronnej”. W za-

kresie naruszenia art. 8 k.p., art. 45 k.p., art. 100 § 1 k.p. oraz przepisów postępowa-

nia, skarga ma być oczywiście uzasadniona.

W uzasadnieniu skargi podkreślono przede wszystkim, że w wypowiedzeniu

umowy z 12 maja 2008 r. pracodawca wskazał przyczyny wypowiedzenia w sposób

ogólnikowy, nie powołując się na konkretne zdarzenie. Błędne jest twierdzenie Sądu

Okręgowego, że powód miał świadomość, jakie okoliczności były przyczyną wypo-

wiedzenia. Powód nie wiedział bowiem, co należy rozumieć przez brak współpracy z

personelem oddziału klinicznego i niewłaściwy stosunek do pacjentów. Notatki służ-

bowe na temat zachowań powoda nie były mu znane. Skarżący podniósł też, że wy-

powiedzenie nastąpiło w dużym odstępie czasowym od zaistniałych przyczyn wska-

zanych przez pracodawcę. W dalszej części uzasadnienia podniesiono również, że

przedstawionych na odprawie wniosków ordynatora z odprawy nie można traktować

jako poleceń służbowych. Nie zostały one potwierdzone podpisem ordynatora i nie

miały charakteru kategorycznego. Wniosek został wpisany przez pielęgniarkę do

9

karty zleceń, która jest jedynie historią choroby pacjenta. Powód mógł niezastosować

się do wniosków ordynatora, jeśli kontekst sytuacyjny (np. stan zdrowia pacjenta)

tego wymagał. Powód niewykonanie zalecenia skonsultował z innymi lekarzami. Wy-

konanie zdjęcia wiązało się też z koniecznością transportu chorego. Nie zawsze też

zalecania ordynatora były wykonywane. W takim przypadku należało wytłumaczyć

się z tego następnego dnia. Skarżący podniósł również, że sam ordynator wyraził

zgodę na zaprzestanie asysty podczas operacji i uczestnictwo powoda w innym za-

biegu. W tym zakresie, jeśli Sąd miał wątpliwości co do konieczność przeprowadze-

nia tego drugiego zabiegu mógł skorzystać z art. 229 k.p.c., art. 230 k.p.c., art. 232

zdanie drugie k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna okazała się nie mieć uzasadnionych podstaw. W skardze

zarzucono naruszenie zarówno przepisów prawa procesowego, jak i materialnego. W

pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów dotyczących naruszenia przepi-

sów Kodeksu postępowania cywilnego. Nie można było uznać za uzasadniony za-

rzutu naruszenia art. 382 k.p.c., mógł - zdaniem skarżącego - polegać na dowolnym

pominięciu znaczącej części materiału dowodowego. Sąd Okręgowy dokonał wnikli-

wej analizy materiału dowodowego, co zostało też przedstawione w uzasadnieniu

jego wyroku. Należy również pamiętać, że zarzut naruszenia art. 382 k.p.c. nie może

stanowić samodzielnego uzasadnienia podstawy skargi kasacyjnej naruszenia prawa

procesowego, gdyż jest on ogólną dyrektywą kompetencyjną, wyrażającą istotę

postępowania apelacyjnego i dlatego konieczne jest wytknięcie także tych przepisów

normujących postępowanie rozpoznawcze, które sąd drugiej instancji naruszył (zob.

na przykład wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2010 r., II PK 307/09, LEX

nr 602697, czy postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2010 r., III CSK

124/09, LEX nr 578043). Tak więc Sąd drugiej instancji nie naruszył art. 382 k.p.c. w

sposób, który mógłby zaważyć na prawidłowym rozstrzygnięciu sprawy.

Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 229-230 k.p.c. Udowodnienie

konieczności przeprowadzenia innego zabiegu nie miała zasadniczego znaczenia dla

ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Należy także pamiętać, że z art. 230 k.p.c.

wyraźnie wynika, iż sąd ma jedynie możliwość uznania faktów za przyznane. Sąd

dokonuje tej oceny na podstawie całości zebranego materiału dowodowego, a nie

10

opiera się jedynie na tym, że strona nie wypowiedziała się w tej kwestii (tak Sąd Naj-

wyższy w wyroku z dnia 19 października 2005 r., V CK 260/05, LEX 187090). Strona

skarżąca powinna więc wykazać i uzasadnić okoliczności, które wskazywałyby na

konieczność uznania przez Sąd faktów za przyznane. Ograniczenie się do twierdze-

nia, że Sąd Okręgowy powinien zastosować przepisy art. 229 i 230 k.p.c. należy

uznać za daleko niewystarczające. Nie jest także zasadny zarzut naruszenia art. 232

zdania drugiego k.p.c. Należy przy tym podkreślić, że zgodnie z tym przepisem sąd

może dopuścić dowód niewykazany przez stronę. Zgodnie z orzecznictwem Sądu

Najwyższego naruszenie przez sąd art. 232 zdanie drugie k.p.c. może mieć miejsce

tylko wyjątkowo, jeżeli z materiałów sprawy wynika, że dopuszczenie z urzędu do-

wodów było szczególnie uzasadnione lub oczywiste (wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 24 czerwca 1998 r., I PKN 194/98, OSNAPiUS 1999 nr 13, poz. 425). Zdaniem

Sądu Najwyższego okoliczności takie nie miały miejsca w tej sprawie. Tak więc nale-

żało ocenić, że Sąd Okręgowy nie naruszył przepisów procesowych wskazanych w

skardze kasacyjnej.

Przechodząc do rozważenia zarzutów naruszenia prawa materialnego należy

podkreślić, że stosunek pracy powoda został rozwiązany wskutek wypowiedzenia.

Zgodnie z poglądami doktryny i Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 6 grudnia 2001 r., I

PKN 715/00, Prawo Pracy 2002 nr 10, s. 34) wypowiedzenie umowy o pracę stanowi

zwykły sposób jej rozwiązania. Przyczyna wypowiedzenia nie musi w związku z tym

mieć szczególnej wagi czy nadzwyczajnej doniosłości. Nie oznacza to przyzwolenia

na arbitralne, dowolne i nieuzasadnione lub sprzeczne z zasadami współżycia spo-

łecznego wypowiedzenie umowy o pracę. Na pierwszym miejscu został podniesiony

zarzut naruszenia art. 45 § 1 k.p., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na

przyjęciu, iż wskazane przez pozwanego przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę

zostały wystarczająco skonkretyzowane. Zarzut ten okazał się nieuzasadniony. Sąd

Okręgowy wyraźnie określił, że przyczynami wypowiedzenia było niewykonanie pole-

cenia służbowego ordynatora, odejście bez zezwolenia od stołu operacyjnego, naru-

szanie zasad aseptyki i antyseptyki, niewłaściwy stosunek powoda do personelu,

podważanie autorytetu przełożonych, niewłaściwy stosunek do pacjentów. Należy w

tym miejscu podnieść, że zgodnie z ugruntowanymi poglądami Sądu Najwyższego

wymóg wskazania przez pracodawcę konkretnej przyczyny wypowiedzenia umowy o

pracę nie jest równoznaczny z koniecznością sformułowania jej w sposób szczegó-

łowy, drobiazgowy, z podaniem opisów wszystkich faktów i zdarzeń, dokumentów,

11

ich dat oraz wskazaniem poszczególnych działań, czy zaniechań, składających się w

ocenie pracodawcy na przyczynę uzasadniającą wypowiedzenia umowy o pracę.

Wymóg konkretności może być spełniony poprzez wskazanie kategorii zdarzeń, je-

żeli z okoliczności sprawy wynika, że szczegółowe motywy wypowiedzenia są pra-

cownikowi znane (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2008 r., II PK

82/08, niepublikowany). Z tego względu należało uznać, że w okolicznościach fak-

tycznych sprawy zarzut powyższy nie jest uzasadniony. W skardze podniesiono rów-

nież, że wypowiedzenie zostało dokonane po upływie zbyt długiego okresu od zda-

rzeń będących jego przyczyną. Co do zasady jest to istotny problem, który nie jest

uregulowany wprost w przepisach prawa pracy. Nie można jednak zapominać, że

powód od 3 stycznia do 12 maja 2008 r. był niezdolny do pracy. Wypowiedzenie zo-

stało zaś dokonane w dniu 12 maja 2008 r., a więc natychmiast kiedy było to moż-

liwe.

Kolejny zarzut dotyczy naruszenia art. 100 § 1 k.p. W świetle zebranego mate-

riału dowodowego nie ulega wątpliwości, że powód nie wykonał polecenia ordynatora

dotyczącego wykonania pacjentowi zdjęcia RTG i konsultacji chirurgicznej. W skar-

dze stwierdzono, że polecenie wykonania określonych badań (zabiegów) nie może

mieć charakteru wiążącego lekarza specjalistę. W związku z powyższym sformuło-

wano też w skardze kasacyjnej istotne zagadnienie prawne dotyczące kwalifikacji

polecenia medycznego ordynatora. Jest oczywiste, że pracownik nie powinien wyko-

nywać bezkrytycznie pleceń przełożonych. W szczególnych przypadkach może to

nawet uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę (zob. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 10 września 1997 r., I PKN 244/97, OSNAPiUS 1998 nr 12, poz. 358). Nie ulega

wątpliwości, że specyfika pracy lekarza może uzasadniać zmianę (niewykonanie)

zaleceń ordynatora dotyczących sposobu leczenia pacjenta. Zasadnicze znaczenie

zawsze stanowi bowiem dobro (zdrowie) pacjenta. Pamiętać jednak należy, że to

ordynator jest odpowiedzialny za wyniki i sposób leczenia oraz stan zdrowia pacjen-

tów. Jego polecenia dotyczące leczenia mają więc - co do zasady - charakter wiążą-

cy. Niewykonanie takich poleceń stanowi więc naruszenie obowiązków pracowni-

czych, a tym samym uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę. Niewy-

konanie polecenia ordynatora może być uzasadnione przede wszystkim zmianą

stanu zdrowia pacjenta oraz innymi okolicznościami natury organizacyjnej czy tech-

nicznej. W okolicznościach niniejszej sprawy nie wystąpiły okoliczności usprawiedli-

12

wiające niewykonanie wydanego polecenia ordynatora. Tak więc zdarzenie to nale-

żało uznać za przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę.

Kolejny zarzut dotyczył niewłaściwego zastosowania art. 45 § 1 k.p. Zarzut ten

należało uznać za chybiony. Z ustaleń faktycznych, w które Sąd Najwyższy nie może

ingerować, wynika bowiem, że rzeczywistym powodem opuszczenia sali operacyjnej

był brak zainteresowania powoda i niechęć zajęcia przy operacji „ubocznego stano-

wiska”.

Nie był także uzasadniony zarzut naruszenia art. 8 k.p. Nieprzestrzeganie za-

sad aseptyki i antyseptyki można bowiem kwalifikować jako naruszenie obowiązków

lekarskich (pracowniczych).

Reasumując, należało zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że

wśród przyczyn wypowiedzenia można wyróżnić mniej i bardziej istotne naruszenia

obowiązków pracowniczych przez powoda. Jednak łączne uwzględnienie wszystkich

naruszeń pozwala na uznanie wypowiedzenia za zasadne (por. wyrok Sądu Najwyż-

szego z dnia 8 stycznia 2007 r., I PK 187/06, OSNP 2008 nr 3-4, poz. 35). Ma rów-

nież rację Sąd Okręgowy, że niektóre z przyczyn wypowiedzenia można by rozpa-

trywać w kontekście możliwości zastosowania art. 52 k.p. Tak więc zaskarżony wyrok

odpowiada prawu a skarga kasacyjna nie była oczywiście uzasadniona.

Z powyższych względów, na podstawie art. 39814

k.p.c. orzeczono jak w sen-

tencji wyroku.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.