Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 stycznia 2011 r.

II PK 157/10

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 157/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 stycznia 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący)

SSN Romualda Spyt (sprawozdawca)

SSA Krzysztof Staryk

w sprawie z powództwa M. P.

przeciwko F. W. Sp. z o.o.

o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 14 stycznia 2011 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 11 lutego 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Okręgowemu - Sądowi Pracy i Ubezpieczeń Społecznych do

ponownego rozpoznania.

2

U z a s a d n i e n i e

Sąd Rejonowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 8

października 2009 r. oddalił powództwo M. P. przeciwko F. W. Spółce z o.o. o

odszkodowanie w kwocie 10.500 zł za niezgodne z prawem rozwiązanie z nim

umowy o pracę.

Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:

Powód M. P. zawarł w dniu 20 kwietnia 2009 r. z pozwanym F. W. Spółką z o.o.

umowę o pracę na czas określony do dnia 31 grudnia 2015 r. Powód miał pracować

na stanowisku mistrza - kontrolera jakości elementów konstrukcji stalowych za

miesięcznym wynagrodzeniem 3.500 zł. W umowie strony dopuściły możliwość jej

rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem.

W dniu 29 maja 2009 r. powód pracował w pozwanej Spółce i oprócz

wykonywania swoich standardowych obowiązków pracował przy inwentaryzacji

elementów stalowych zakupionej hali wraz z innymi podległymi mu pracownikami.

Około godziny 1330

(na 30 minut przed zakończeniem pracy) M. P. został

poproszony przez kierownika produkcji S. C., by udał się do stołówki, gdzie miało

się odbyć zebranie pracowników z prezesem pozwanej Spółki P. M. S. C.

poinformował także innych pracowników wytypowanych przez prezesa, by stawili

się w firmowej stołówce. P. M. przyszedł do stołówki spóźniony około 15 minut. W

stołówce było obecnych kilku pracowników pozwanej spółki wytypowanych do

zwolnienia, w tym powód M. P., a także S. C. i pracownik Spółki A. G. P. M.

poinformował o ciężkiej sytuacji Spółki związanej ze spadkiem liczby zamówień.

Poinformował również wszystkich obecnych, iż w związku z sytuacją firmy jest

zmuszony wezwanym pracownikom, w tym powodowi M. P., wypowiedzieć umowy

o pracę i rozwiązać z nimi stosunki pracy. W pierwszej kolejności prezes Spółki

zwrócił się do powoda, informując go, że rozwiązuje z nim stosunek pracy za

wypowiedzeniem. Po powyższej informacji zwolnieni pracownicy mieli odebrać z

rąk A. G. przygotowane wypowiedzenia umów o pracę na piśmie oraz pokwitować

ich odebranie.

Po poinformowaniu przez prezesa P. M. pracowników o wypowiedzeniu im

umów o pracę, a jeszcze przed potwierdzeniem faktu otrzymania wypowiedzenia

3

na piśmie, do powoda zadzwonił B. S. - mistrz działu przygotowania produkcji.

Powód odebrał telefon i wyszedł ze stołówki. B. S. dzwoniąc do powoda,

poinformował go, że inny pracownik pozwanej spółki – T. K. przyniósł dla niego

jajka, rozmowa ta miała charakter ściśle prywatny. Powód wyszedł ze stołówki,

odebrał od T. K. jajka, po czym zaraz opuścił zakład pracy.

Po wyjściu powoda ze stołówki P. M. i A.a G. wręczali pracownikom

wypowiedzenia. Powoda już nie było, nie odebrał on oświadczenia pracodawcy o

rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem, dlatego też A.a G. szukała go

bezskutecznie na terenie zakładu pracy. Ponieważ powód nie odebrał pisemnego

oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę, jeszcze tego samego dnia pismo

to zostało wysłane pocztą na jego adres domowy. Na okoliczność, iż powód nie

odebrał pisemnego wypowiedzenia umowy o pracę, ale wiedział o wypowiedzeniu

umowy o pracę, została sporządzona notatka służbowa.

W dniu 1 czerwca 2009 r. M. P. udał się do Poradni Ogólnej ZOZ „Zdrowie",

gdzie otrzymał zwolnienie lekarskie od 1 czerwca 2009 r. do 23 czerwca 2009 r.

W dniu 12 czerwca 2009 r. powód otrzymał listownie oświadczenie pracodawcy

o rozwiązaniu z nim umowy o pracę za wypowiedzeniem, nadane przez

pracodawcę na poczcie w dniu 29 maja 2009 r.

Oceniając stan faktyczny, Sąd pierwszej instancji uznał, że powód wykorzystał

telefon od świadka B. S. do opuszczenia stołówki przed wręczeniem mu pisemnego

wypowiedzenia umowy o pracę w celu uniemożliwienia dokonania tej czynności

przez pracodawcę. Mając na uwadze całokształt okoliczności sprawy, Sąd uznał

także, iż powodowi M. P. została w dniu 29 maja 2009 r. skutecznie wypowiedziana

umowa o pracę, jednak wskutek jego działania strona pozwana nie miała

możliwości wręczenia mu w tym dniu wypowiedzenia umowy o pracę na piśmie. Z

tego powodu Sąd stwierdził, że zachowania pracodawcy, który po opuszczeniu

przez powoda zakładu pracy przesłał mu wypowiedzenie za pośrednictwem poczty,

nie można uznać za bezprawne tylko z tego powodu, iż powód w dniu odebrania

przedmiotowej przesyłki przebywał już na zwolnieniu chorobowym. W ocenie Sądu

skuteczne i zgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę nastąpiło już w dniu

29 maja 2009 r., a pismo zawierające to wypowiedzenie należy potraktować w tym

wypadku jedynie jako potwierdzenie tej czynności, niewywołujące jednakże

4

skutków prawnych w nim określonych. Pismo to nie zawierało w swej treści

oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy, ponieważ zostało ono złożone już

wcześniej, lecz jedynie informowało o wcześniejszym złożeniu takiego

oświadczenia.

Powód zaskarżył ten wyrok apelacją. Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych wyrokiem z dnia 11 lutego 2010 r. uwzględnił apelację i zmienił

zaskarżony wyrok, zasądzając od strony pozwanej F. W. Spółki z o.o. na rzecz

powoda kwotę 10.500 zł tytułem odszkodowania.

W uzasadnieniu Sąd drugiej instancji wskazał, że w sprawie zasadnicze

znaczenie miało ustalenie czy i w jakiej formie powodowi złożono wypowiedzenie w

dniu 29 maja 2009 r., czy też nastąpiło to dopiero w momencie, gdy doręczono mu

za pośrednictwem poczty pisemne oświadczenie pracodawcy.

Sąd Okręgowy stwierdził, iż złożenie wypowiedzenia w formie ustnej jest

wprawdzie skuteczne, jednak narusza przepis art. 30 § 3 k.p., nakazujący

dokonanie tej czynności w formie pisemnej. Niesporne było, iż pismo zawierające

oświadczenie pracodawcy nie zostało powodowi doręczone w tym samym dniu,

lecz wysłane pocztą i doręczone już w czasie, gdy przebywał na zwolnieniu

lekarskim. Sąd Rejonowy przyjął, iż przyczyną tego było zachowanie powoda, który

opuścił zebranie, a następnie zakład pracy, w celu uniemożliwienia wręczenia mu

pisemnego wypowiedzenia, wobec czego uznał czynność pracodawcy za

prawidłową. Zdaniem Sądu Okręgowego, z taką oceną nie można się zgodzić.

Sąd drugiej instancji wskazał przede wszystkim, że przeprowadzone w sprawie

dowody nie dają dostatecznych podstaw do przyjęcia, iż powód miał świadomość,

że powinien oczekiwać razem z pozostałymi pracownikami zebranymi na stołówce

na wręczenie mu pisemnego wypowiedzenia. Wniosek taki wynika stąd, że prezes

wprawdzie oświadczył zebranym pracownikom, że otrzymają wypowiedzenia i

przedstawił przyczyny tej decyzji, lecz powód odebrał telefon w trakcie wystąpienia

prezesa i po chwili opuścił zebranie. Świadkowie nie potwierdzili, że zebrani w

stołówce pracownicy otrzymali polecenie oczekiwania na wręczenie wypowiedzeń.

Całe zdarzenie miało miejsce pod koniec zmiany powoda, zatem, biorąc pod uwagę

spóźnienie prezesa i czas trwania jego wystąpienia, Sąd Okręgowy uznał, ze

powód odebrawszy zamówione jajka był uprawniony do opuszczenia zakładu pracy,

5

ponieważ minęła godz. 1400

. Zauważył także, że nie można wykluczyć, że A. G.

szukała powoda już po zakończeniu przez niego pracy i opuszczeniu zakładu, co

siłą rzeczy nie mogło odnieść skutku. W ocenie Sądu Okręgowego, w świetle

zebranego materiału dowodowego, takiej sytuacji nie można utożsamiać z

prawidłowym doręczeniem pracownikowi wypowiedzenia.

Sąd Okręgowy podkreślił, że złożenie oświadczenia w formie pisemnej polega

zazwyczaj na doręczeniu osobie, do której jest kierowane, pisma zawierającego to

oświadczenie tak, by mogła się zapoznać z jego treścią (przeczytać je). Osoba ta

może odmówić przyjęcia pisma czy też potwierdzenia jego otrzymania pod

warunkiem, że miała możliwość zapoznania się z nim. Wtedy takie złożenie

oświadczenia można uznać za dokonane. W przedmiotowej sprawie było jednak

niesporne, iż powodowi nie wręczono pisemnego wypowiedzenia, a nadto, zdaniem

Sądu Okręgowego, nie można przyjmować, że mógł zapoznać się z jego treścią.

Na podstawie przeprowadzonych dowodów nie można jednoznacznie przyjąć, iż

ustne oświadczenia prezesa miały identyczną treść, jak oświadczenia zawarte w

pismach przeznaczonych dla konkretnych pracowników. Prezes, co wynika z jego

zeznań, nie odczytywał tych pism, lecz oświadczając pracownikom o

wypowiedzeniach, przedstawiał również sytuację zakładu i powody podjętej decyzji

o zwolnieniach. Wobec tego, nawet jeżeli kierował swoje oświadczenia do

konkretnych pracowników, w tym do powoda, to można uznać, iż w ten sposób

oświadczył im wprawdzie wolę rozwiązania stosunków pracy za wypowiedzeniem,

lecz nie jest to równoznaczne z zapoznaniem ich z treścią pisemnych

wypowiedzeń. Sąd podkreślił, że treść wypowiedzenia umowy o pracę nie została

powodowi odczytana, a więc na podstawie samej wypowiedzi powód nie mógł

zapoznać się z treścią pisma, jak też nie przeczytał go, bo wcześniej opuścił

pomieszczenie.

Ostatecznie Sąd drugiej instancji uznał, że powodowi w dniu 29 maja 2009 r.

złożono oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę i było ono skuteczne, lecz

wadliwe, bo naruszało przepis art. 30 § 3 k.p. W tym dniu nie doszło do

prawidłowego złożenia powodowi oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę w

wymaganej formie pisemnej, gdyż zachowania powoda nie można traktować

równoznacznie z odmową przyjęcia pisma przez pracownika, który mógł zapoznać

6

się z jego treścią, a tylko wówczas dodatkowe przesłanie pracownikowi pisma

zawierającego oświadczenie o wypowiedzeniu może być uznane jedynie za

niewywołujące skutku prawnego potwierdzenie dokonanej wcześniej czynności.

Rzeczą pracodawcy, a nie pracownika, jest zadbanie o prawidłowe doręczenie

pracownikowi pisemnego oświadczenia o wypowiedzeniu. Sąd również podkreślił,

że wypowiedzenie dokonane z naruszeniem przepisu art. 30 § 3 k.p. nie może być

sanowane poprzez późniejsze ponowne złożenie oświadczenia w formie pisemnej.

Strona pozwana zaskarżyła ten wyrok skargą kasacyjną w całości, wnosząc o

jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego

rozpoznania.

Skarżąca zarzuciła wyrokowi naruszenie prawa procesowego tj. art. 328 § 2

k.p.c., przez niejednoznaczne wskazanie czy wypowiedzenie powodowi umowy o

pracę uznał on za złożone skutecznie, czy też nie oraz naruszenie prawa

materialnego, tj. przepisów art. 8, 30 § 1 pkt 2, 100 § 1 k.p. w związku z art. 61 § 1 i

353 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p., przez ich niezastosowanie.

W uzasadnieniu skarżąca podniosła, że Sąd Okręgowy przyjmuje, iż nie doszło

w istocie do złożenia powodowi oświadczenia woli pracodawcy w taki sposób, by

ten mógł zapoznać się z jego treścią, z drugiej jednak strony Sąd stwierdza także,

że „analiza przeprowadzonych w sprawie dowodów skłania Sąd Okręgowy do

przyjęcia, że powodowi złożono w dniu 29 maja 2009 r. oświadczenie o

wypowiedzeniu jedynie w formie ustnej, a zatem, że oświadczenie to było

wprawdzie skuteczne, lecz wadliwe, naruszające art. 30 § 3 k.p., co samo w sobie

uzasadnia uwzględnienie roszczenia powoda o odszkodowanie (z racji

niedotrzymania prze pracodawcę formy oświadczenia)”. W ocenie skarżącej

obydwa stwierdzenia Sądu wzajemnie się wykluczają, albowiem złożenie

oświadczenia woli pracodawcy może być prawnie albo skuteczne, albo

nieskuteczne.

Ponadto skarżąca wskazała, że doszło do naruszenia przez Sąd Okręgowy

przepisów art. 8 i 100 § 1 k.p., a także wiążącej się z wykładnią owych przepisów

rzymską zasadą: Nemo audiatur turpitudinem suam allegans. Bez wątpienia

bowiem powód był z mocy prawa (art. 100 § 1 k.p.) obowiązany wykonać polecenie

pracodawcy związane z pracą, a takim niewątpliwie było stawienie się na spotkanie

7

z prezesem pozwanej Spółki i wysłuchanie go do końca, zwłaszcza, że już

początek jego przemówienia dotyczył złej sytuacji finansowej zakładu i

konieczności przeprowadzenia zwolnień, czyli redukcji zatrudnienia. W ocenie

skarżącej, podstawowym, wręcz elementarnym obowiązkiem powoda było

doczekanie do końca wypowiedzi prezesa i odebranie przygotowanego, między

innymi, dla niego pisma zawierającego oświadczenie o wypowiedzeniu wraz ze

stosownym uzasadnieniem. Obowiązek taki wspiera także regulacja cywilna (art.

354 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p.), zobowiązująca powoda do współdziałania

w wykonywaniu kontraktu pracowniczego. Jeśli więc powód samowolnie opuszcza

zebranie załogi, to tym samym nie tylko zachowuje się sprzecznie z obowiązkiem

sumiennego wykonania poleceń pracodawcy (art. 100 k.p.), ale i nie współdziała z

nim w wykonywaniu zobowiązań pracowniczych. Takie działanie nie może

korzystać z ochrony, a zatem orzeczenie uwzględniające roszczenie powoda

narusza przepis art. 8 k.p., albowiem sankcjonuje zachowanie bezprawne.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, choć nie z uwagi na przepisy

wskazane w drugiej podstawie kasacyjnej.

Zarzut naruszenia przepisów postępowania - art. 328 § 2 k.p.c. (powinno być w

związku z art. 391 § 1 k.p.c.) - przez niejednoznaczne wskazanie czy Sąd

wypowiedzenie powodowi umowy o pracę uznał za złożone skutecznie, czy też nie,

nie jest uzasadniony. W motywach rozstrzygnięcia nie można dopatrzeć się

wewnętrznych sprzeczności. Sąd Okręgowy uznał, że powodowi w dniu 29 maja

2009 r. złożono ustne oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę i było ono

skuteczne, lecz wadliwe, bo naruszało przepis art. 30 § 3 k.p. Stwierdził też, że „w

dniu 29 maja 2009 r. nie doszło do prawidłowego złożenia powodowi oświadczenia

o wypowiedzeniu umowy o pracę w wymaganej formie pisemnej, gdyż zachowania

powoda nie można traktować równoznacznie z odmową przyjęcia pisma przez

pracownika, który mógł zapoznać się z jego treścią, a tylko wówczas dodatkowe

przesłanie pracownikowi pisma zawierającego oświadczenie o wypowiedzeniu

może być uznane jedynie za niewywołujące skutku prawnego potwierdzenie

8

dokonanej wcześniej czynności”. Z argumentacji tej wynika pogląd Sądu, że w dniu

29 maja 2009 r. skutek prawny wywołało ustne wypowiedzenie umowy o pracę w

przeciwieństwie do oświadczenia w formie pisemnej, gdyż nie zaszła sytuacja, w

której pracownik odmówił przyjęcia pisma. Ostatecznie zaś Sąd uzasadnił

uwzględnienie powództwa wadliwością wypowiedzenia polegającą na

niedochowaniu jego pisemnej formy – a zatem nie budzi wątpliwości, że w

ustalonych okolicznościach faktycznych Sąd drugiej instancji ustne wypowiedzenie

umowy o pracę złożone na zebraniu pracowników w dniu 29 maja 2009 r. uznał za

skuteczne, ale i wadliwe, co uzasadniało roszczenie powoda wynikające z przepisu

art. 45 § 1 k.p.

Uzasadnione są natomiast zarzuty naruszenia prawa materialnego - art. 30

§ 1 pkt 2 k.p., art. 100 § 1 k.p. w związku z art. 61 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p.

Sąd Najwyższy dopuszcza skuteczność złożenia pracownikowi oświadczenia

o rozwiązaniu z nim umowy o pracę w inny sposób niż przez doręczenie pisma

podpisanego przez pracodawcę. Przykładowo w uchwale z dnia 2 października

2002 r., III PZP 17/02 (OSNP 2003 nr 20, poz. 481; OSP 2004 nr 9, poz. 109) Sąd

Najwyższy uznał, że doręczenie pracownikowi za pomocą faksu pisma pracodawcy

wypowiadającego umowę o pracę jest skuteczne i powoduje rozpoczęcie biegu

terminu przewidzianego w art. 264 § 1 k.p., choć stanowi naruszenie art. 30 § 3 k.p.

W wyroku z dnia 26 listopada 2003 r., I PK 490/02 (OSNP 2004 nr 20, poz. 353),

przyjęto z kolei, że złożenie pracownikowi oświadczenia o rozwiązaniu umowy o

pracę w sposób dorozumiany (art. 60 k.c. w związku z art. 300 k.p.) jest

równocześnie zawiadomieniem go o rozwiązaniu umowy o pracę w rozumieniu art.

264 § 2 k.p. W orzecznictwie Sądu Najwyższego rozróżnia się też złożenie

oświadczenia woli pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę (choćby w

niewłaściwej formie i bez stosownych pouczeń) od udzielenia pracownikowi

informacji, że oświadczenie pracodawcy zostało podjęte i nastąpi jego złożenie

pracownikowi (przesłanie, doręczenie). Oświadczenie woli to zasadnicza treść

czynności prawnej, czyli zachowanie się osoby, które w dostateczny sposób

ujawnia jej wolę wywołania skutku prawnego (art. 56 i 60 k.c.). Nie mamy więc do

czynienia ze złożeniem oświadczenia woli, jeżeli określone zachowanie nie zmierza

do wywołania skutku prawnego, a jedynie zawiera informację, że skutek ten

9

zostanie wywołany w inny sposób. W takim przypadku jest to jedynie udzielenie

informacji, że oświadczenie woli zostanie złożone. Takiego rozróżnienia dokonał

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 grudnia 2008 r., I PK 88/08, (OSNP 2010 nr 11-

12, poz. 137), uznając, że jeżeli w zachowaniu pracodawcy (w dowolnej formie) nie

można dopatrzyć się oświadczenia woli (zachowania zmierzającego do wywołania

skutku prawnego), a jedynie informacji o tym, że oświadczenie woli zostanie

złożone, to od udzielenia takiej informacji nie rozpoczyna się bieg terminu z art. 264

§ 2 k.p. W uzasadnieniu wyroku z dnia 18 grudnia 2003 r., I PK 100/03 (LEX nr

320015) Sąd Najwyższy stwierdził z kolei, że jeśli oświadczenie woli o rozwiązaniu

umowy o pracę bez wypowiedzenia zostało złożone ustnie (bez pouczenia o prawie

pracownika do wniesienia powództwa do sądu), to późniejsze pisemne

zawiadomienie o rozwiązaniu umowy i terminie wystąpienia z odpowiednimi

roszczeniami do sądu nie zawiera w swej treści oświadczenia woli o rozwiązaniu

umowy, lecz jedynie informuje pracownika o wcześniejszym złożeniu takiego

oświadczenia. Podkreślić jednakże należy, że ocena w tym zakresie wymaga

bardzo precyzyjnego odniesienia się do konkretnych ustaleń faktycznych.

Z podstawy faktycznej wyroku Sądu drugiej instancji wynika, że zamiarem

prezesa pozwanej było doręczenie pism pracownikom (w tym powodowi)

bezpośrednio po zakończeniu jego wypowiedzi, w której „oznajmił pracownikom, w

tym powodowi, że zostaną zwolnieni za wypowiedzeniem” i wyjaśniającej przyczyny

rozwiązania stosunków pracy. Przy takich ustaleniach faktycznych nasuwa się

wniosek, że ustna wypowiedź stanowiła jedynie informację o zamiarze rozwiązania

stosunków pracy (ich zapowiedź), jej autor nie miał bowiem zamiaru wywołania

skutku prawnego, bo miał on nastąpić z momentem doręczenia pisemnych

oświadczeń woli o wypowiedzeniu. Nie jest zatem uprawniona teza Sądu drugiej

instancji, że wypowiedzenie umowy o pracę nastąpiło na skutek ustnego

oświadczenia woli pracodawcy.

W związku z powyższym oceny wymaga skuteczność pisemnego

wypowiedzenia umowy o pracę. Podkreślić należy, że do złożenia oświadczenia

woli pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę ma zastosowanie art. 61 § 1 zdanie

pierwsze k.c. w związku z art. 300 k.p. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19

października 1976 r., I PR 125/76, LEX nr 14332). Oświadczenie woli, które ma być

10

złożone innej osobie, jest więc złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób,

że mogła zapoznać się z jego treścią. W tej kwestii utrwalone jest orzecznictwo

Sądu Najwyższego, że zgodnie z art. 61 § 1 zdanie pierwsze k.c. w związku z art.

300 k.p. oświadczenie woli pracodawcy o rozwiązaniu z pracownikiem umowy o

pracę wywiera skutek prawny w momencie, w którym adresat tego oświadczenia

woli (pracownik) mógł realnie zapoznać się z jego treścią (por. uchwałę z dnia 6

października 1998 r., III ZP 31/98, OSNAPiUS 1999 nr 3, poz. 80; uchwałę składu

siedmiu sędziów z dnia 9 września 1999 r., III ZP 5/99, OSNAPiUS 2000 nr 4, poz.

131; OSP 2000 nr 7-8, poz. 103 z glosą T. Liszcz oraz wyroki z dnia 16 marca 1995

r., I PRN 2/95, OSNAPiUS 1995 nr 18, poz. 229; z dnia 9 grudnia 1999 r., I PKN

430/99, OSNAPiUS 2001 nr 9, poz. 309; z dnia 26 listopada 2003 r., I PK 490/02,

OSNP 2004 nr 20, poz. 353 oraz z dnia 16 grudnia 2008 r., I PK 88/08, Monitor

Prawa Pracy 2009 nr 4, s. 196). W szczególności w wyroku z dnia 16 marca 1995

r., I PRN 2/95 podkreśla się, że oświadczenie woli zakładu pracy o rozwiązaniu

umowy o pracę bez wypowiedzenia jest złożone pracownikowi z chwilą, gdy doszło

do niego w taki sposób, że mógł się zapoznać z jego treścią, chociaż tego nie

uczynił. W odniesieniu do oświadczenia woli na piśmie, która to forma jest

obowiązkowa dla rozwiązania umowy o pracę za wypowiedzeniem, chwila złożenia

oświadczenia pokrywa się z momentem prawidłowego doręczenia pisma

zawierającego oświadczenie woli adresatowi. W orzeczeniach tych zwraca się

uwagę na to, czy oświadczenie pracodawcy złożone zostało w taki sposób, że

pracownik miał możliwość zapoznania się z jego treścią, a nie czy faktycznie się z

nią zapoznał. W związku z tym nie ma znaczenia prawnego odmowa przyjęcia

przez pracownika pisemnego oświadczenia woli pracodawcy o wypowiedzeniu

umowy o pracę lub rozwiązaniu jej bez wypowiedzenia.

Sąd drugiej instancji ustalił, że powód wyszedł z sali w czasie wystąpienia

prezesa po to, aby załatwić swoją prywatną, niezwiązaną z obowiązkami

służbowymi sprawę, przy czym oczywiste jest, że gdyby w niej pozostał (bądź do

niej wrócił), wręczono by mu pisemne wypowiedzenie umowy o pracę i powód

miałby możliwość zapoznania się z jego treścią. Sąd Okręgowy w swoich

rozważaniach całkowicie pominął ten aspekt sprawy, przechodząc do porządku nad

zachowaniem pracownika, wezwanego na podstawie polecenia służbowego na

11

spotkanie z prezesem, na którym otrzymuje on (wraz z innymi pracownikami) ustną

informację, że zostanie zwolniony za wypowiedzeniem a następnie samowolnie

(wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 100 § 1 k.p.) opuszcza je przed końcem –

w trakcie wystąpienia prezesa wyjaśniającego pracownikom przyczyny zwolnień i

zapowiadającego wręczenie wypowiedzeń. O ile zatem „zgromadzone w sprawie

dowody nie dają dostatecznej podstawy do przyjęcia, że powód miał świadomość,

iż powinien oczekiwać z pozostałymi pracownikami zebranymi na stołówce na

wręczenie mu pisemnego wypowiedzenia”, bo „rozmawiając przez telefon mógł nie

usłyszeć całej wypowiedzi prezesa”, o tyle miał on obowiązek wysłuchać

wystąpienia prezesa w całości oraz pozostać do końca zebrania w stołówce. Wtedy

zaś w pierwszej kolejności uzyskałby informację, że otrzyma za chwilę

wypowiedzenie umowy o pracę a także byłby obecny przy wręczaniu pism

rozwiązujących stosunek pracy. Te kwestie, nieuwzględnione przy ocenie prawnej

przez Sąd drugiej instancji, mają zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia, czy

doszło do odmowy przyjęcia pisma wypowiadającego umowę o pracę.

Mając na uwadze powyższe Sąd Najwyższy na mocy art. 39815

§ 1 k.p.c.

orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.