Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 stycznia 2011 r.

I PK 144/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 144/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 stycznia 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Józef Iwulski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Bogusław Cudowski

SSA Krzysztof Staryk

w sprawie z powództwa K. L.

przeciwko Kompanii Węglowej Spółce Akcyjnej w K.

o przywrócenie do pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 26 stycznia 2011 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w K.

z dnia 10 grudnia 2009 r.,

oddala skargę kasacyjną i odstępuje od obciążania powoda

zwrotem kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz strony

pozwanej.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 3 lutego 2009 r., Sąd Rejonowy: 1) zasądził na rzecz

powoda K. L. od pozwanej Kompanii Węglowej Spółki Akcyjnej kwotę 18.564,84 zł,

2) oddalił powództwo w pozostałej części (w zakresie roszczenia o przywrócenie do

pracy) oraz 3) zniósł koszty procesu pomiędzy stronami.

Sąd Rejonowy ustalił, że powód - zatrudniony w pozwanej Spółce na

podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony - jest przewodniczącym komisji

zakładowej WZZ Sierpień 80 na terenie Kopalni Węgla Kamiennego "[…]". W dniu

24 kwietnia 2007 r. dziewięć z dziesięciu związków zawodowych działających na

terenie KWK "[…]." podpisało porozumienie płacowe. Związek zawodowy WZZ

Sierpień 80 nie podpisał tego porozumienia. Tego samego dnia komisja zakładowa

WZZ Sierpień 80 wystąpiła do dyrekcji kopalni o wyrażenie zgody na wprowadzenie

na cechownię sprzętu nagłaśniającego celem przeprowadzenia masówki

informacyjnej, na co dyrekcja wyraziła zgodę. Masówka rozpoczęła się około

godziny 18.30. Po godzinie 20.00 na teren kopalni przyjechał powód. Przybyli też

dyrektorzy kopalni, którzy zostali poinformowani o wręczanych pracownikom

ulotkach, a które według pracodawcy w sposób nieprawdziwy przedstawiały

informacje dotyczące przygotowywanego wcześniej porozumienia. Na cechowni

jeden z dyrektorów dowiedział się, że w związku z masówką załoga nie podjęła

pracy i nie zjechała na dół, natomiast żąda podpisania porozumienia według

postulatów przedstawionych przez WZZ Sierpień 80. Związek ten żądał 11%

podwyżki premii dla pracowników zatrudnionych w wyrobiskach, co według

pozwanej powodowało znaczne przekroczenie funduszu płac i możliwości kopalni.

W związku z tym na kopalnię przyjechali przedstawiciele poszczególnych działów i

rozpoczęły się negocjacje celem wypracowania porozumienia. W tym czasie

przypadała godzina zjazdu zmiany D, przed którą również odbyła się masówka

prowadzona między innymi przez powoda. Na cechowni przebywało około 200-250

osób. W trakcie masówki poinformowano, że zmiana C nie zjechała na dół oraz że

fundusz płac jest źle podzielony, niezgodnie z propozycją WZZ Sierpień 80.

3

Dyrektorzy informowali załogę, że strajk jest nielegalny i przedstawili zagrożenia

wynikające z nieprzystąpienia do pracy. Powód oznajmił dyrektorom, że jest to

spontaniczny protest załogi oraz że reprezentuje całą grupę pracowników

zgromadzoną na cechowni. Załoga nie podjęła pracy i w dalszym ciągu trwały

negocjacje. Następnego dnia (25 kwietnia 2007 r.) przed rozpoczęciem

poszczególnych zmian odbyły się kolejne masówki. W dniu 27 kwietnia 2007 r.

zostało zawarte porozumienie podpisane przez 8 związków zawodowych, w tym

WZZ Sierpień 80. Pracownicy, którzy nie zjechali w dniu 24 kwietnia 2007 r. na dół

zwracali się z wnioskami o udzielenie urlopu za ten dzień, na co wyrażono zgodę.

Po pewnym czasie pracownicy uzyskali informację, że udzielone im wcześniej

urlopy obejmujące zmiany C i D w dniu 24 kwietnia 2007 r. zostały "wycofane".

Pracownicy zwrócili się w tej sprawie o pomoc do związku WZZ Sierpień 80 i od

jego przedstawiciela uzyskiwali zapewnienie, że tą kwestią "zajmie się związek".

Okazało się, że są gotowe druki, które pracownicy powinni podpisać i złożyć

dyrektorowi. Na żądanie dyrektora pracownicy oświadczyli pisemnie, że szyb był

zablokowany i nie pozwolono im pracować. Następnie pracownicy ci dowiedzieli

się, że ich nieobecność była usprawiedliwiona.

Sąd pierwszej instancji ustalił ponadto, że kopalnia "[…]." jest kopalnią

metanową a nadto w kwietniu 2007 r. "pracowała" w niekorzystnych warunkach

geologicznych. W dniu 24 kwietnia 2007 r. na dół zjechało dwóch pracowników,

których celem była obserwacja terenu. Na każdej masówce dyrekcja mówiła o

nielegalności strajku i nawoływała do zjazdu na dół, aby nie doszło do pogorszenia

się warunków geologicznych, gdyż każdy "postój ściany" powinien być

zabezpieczony. Z tego względu, że nikt nie spodziewał się akcji, od początku

brakowało odpowiedniego zabezpieczenia. Pierwsze działania zabezpieczające

zostały podjęte 26 kwietnia 2007 r., gdyż dwuosobowe grupy obserwacyjne nie były

w stanie samodzielnie zabezpieczyć terenu. W pierwszej fazie strajku o tym, kto

może zjechać na dół decydował zastępca przewodniczącego komisji zakładowej

WZZ Sierpień 80 M. P. W czasie akcji na terenie kopalni nie zawiązano komitetu

strajkowego. W następstwie złożenia przez pozwaną Spółkę zawiadomienia o

popełnieniu przestępstwa polegającego na zorganizowaniu nielegalnego strajku,

prokurator wniósł do sądu akt oskarżenia przeciwko powodowi oraz Z. K. i M. P.,

4

którym zarzucono, iż "w dniu 24 kwietnia 2007 r. w K., działając wspólnie i w

porozumieniu z innymi osobami zorganizowali nielegalny trzydniowy strajk na

terenie KWK […], poprzez skłonienie części pracowników do powstrzymywania się

od wykonywania pracy oraz utrudniania wykonywania pracy innym pracownikom, w

celu rozwiązania sporu z pracodawcą dotyczącego podziału środków pieniężnych

otrzymanych przez pracodawcę z pominięciem procedury wymaganej przez

przepisy ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a to

nieprzeprowadzenia z pracodawcą rokowań, jak również mediacji, arbitrażu, a

także nieprzeprowadzenia referendum dotyczącego rozpoczęcia strajku, od których

spełnienia zależy legalność wszczętego strajku, tj. o czyn z art. 26 ust. 2 ustawy z

dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych".

W dniu 17 maja 2007 r. wręczono powodowi oświadczenie o rozwiązaniu

umowy o pracę bez wypowiedzenia w związku z ciężkim naruszeniem

podstawowych obowiązków pracowniczych polegającym na zorganizowaniu oraz

zachęcaniu innych pracowników do powstrzymywania się od wykonywania pracy, a

tym samym na wszczęciu i przeprowadzeniu nielegalnego strajku, narażeniu

pracodawcy na szkodę majątkową dużych rozmiarów oraz narażenie innych

pracowników kopalni na niebezpieczeństwo i zagrożenie utraty życia lub zdrowia.

W piśmie rozwiązującym umowę o pracę z powodem pracodawca podał, że powód

swoim zachowaniem naruszył podstawowe obowiązki pracownicze w zakresie

poszanowania dobrego imienia pracodawcy i interesów załogi, bowiem bez

żadnego uzasadnienia doprowadził do zerwania rozmów w zakresie

negocjowanego cały czas porozumienia płacowego, które musi uwzględniać

założenia ekonomiczne i możliwości finansowe pracodawcy, a jednocześnie

przekonywał pracowników i służby kopalni o legalności strajku, stwarzając tym

samym mylne wyobrażenie o zaistniałej sytuacji.

Sąd pierwszej instancji przyjął, że nie ma podstaw prawnych, aby przyjąć, że

pozwana Spółka rozwiązała z powodem umowę o pracę z naruszeniem art. 32 ust.

1 pkt 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (jednolity tekst

Dz.U. z 2001 r. Nr 79, poz. 854 ze zm.). W ocenie Sądu, powód nie należał bowiem

do pracowników objętych szczególną ochroną trwałości stosunku pracy. Sąd

Rejonowy zwrócił uwagę, że z § 3 statutu pozwanej Spółki jednoznacznie wynika, iż

5

Spółka jest pracodawcą w rozumieniu art. 3 k.p. wobec wszystkich osób

zatrudnionych w "jednostkach organizacyjnych" Kompanii Węglowej S.A. Z kolei za

takie "jednostki organizacyjne" uznaje się oddziały (kopalnie) i zakłady Spółki. Aby

więc WZZ Sierpień 80 posiadał status zakładowej organizacji związkowej musiałby

swoim zasięgiem obejmować całą Kompanię Węglową S.A., w skład której wchodzi

17 kopalń i 5 zakładów. Tymczasem WZZ Sierpień 80 działa jedynie w 16

oddziałach i 2 zakładach Spółki. Zatem organizacja związkowa, którą reprezentuje

powód, nie obejmuje swoim zasięgiem całego zakładu pracy, a jedynie jego część.

Sąd Rejonowy wywiódł dalej, że z utworzeniem Kompanii Węglowej S.A. (w lutym

2003 r.) na bazie istniejących poprzednio pięciu spółek węglowych u pozwanej

działało około 190 organizacji związkowych posiadających status zakładowej

organizacji związkowej. Pozwana Spółka zwróciła się do dawnych organizacji

związkowych o dostosowanie ich struktur do aktualnej struktury organizacyjnej

pracodawcy, ale do chwili obecnej trzy organizacje związkowe (w tym WZZ Sierpień

80) nie uczyniły tego. Dlatego Sąd pierwszej instancji przyjął, że powód jako

przewodniczący Komisji Zakładowej WZZ Sierpień 80 na terenie KWK "[…]" (czyli

organizacji związkowej nieobejmującej zakresem działania całego zakładu pracy,

lecz tylko jego część) nie jest objęty szczególną ochroną trwałości stosunku pracy

przewidzianą w art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych. Sąd Rejonowy

uznał, że pozwana Spółka była zobowiązana do wyczerpania trybu określonego w

art. 52 § 3 k.p., co uczyniła, bowiem zawiadomiła reprezentującą powoda

organizację związkową o zamiarze rozwiązania z nim umowy o pracę, zaś

organizacja związkowa wyraziła opinię w tym przedmiocie.

Odnosząc się do zasadności przyczyn rozwiązania umowy o pracę, Sąd

pierwszej instancji wskazał, że powodowi nie można postawić zarzutu świadomego

zorganizowania nielegalnego strajku, bowiem dążenie związku zawodowego,

którego przedstawicielem był powód, do podziału istniejących środków finansowych

w ten sposób, by najwięcej otrzymali pracownicy dołowi, odpowiedzialni

bezpośrednio za wydobycie i produkcję, należy uznać za działanie

usprawiedliwione. W ocenie Sądu Rejonowego, skoro dwaj inni działacze

związkowi rozpoczęli kolportaż ulotek jeszcze przed pojawieniem się powoda na

terenie kopalni (co nastąpiło o godzinie 20.00), to tym samym nie odpowiada on za

6

to, że na dół nie zjechała zmiana C rozpoczynająca pracę o godzinie 19.00. Rola

powoda w trakcie całej akcji w zasadzie sprowadzała się do wygłaszania

przemówień do górników. Przemawiając do załogi powód mówił, że sami

pracownicy powinni podejmować decyzję co do zjechania na dół i nikomu nie

zabraniał zjazdu pod ziemię. Powód nie blokował również szybów, bowiem w ogóle

nie przebywał w okolicach nadszybia. Sąd Rejonowy zaznaczył, że jakkolwiek

zamierzeniem związku było tylko zorganizowanie masówki, to i tak "akcja

przemieniła się w strajk". Pracownicy powstrzymywali się od pracy, aby pracodawca

spełnił postulaty płacowe przedstawiane przez WZZ Sierpień 80. Z ramienia

związku - oprócz powoda - w rozmowach z pracodawcą uczestniczył M. P., który w

zasadzie przedstawiał propozycje, zasady, metody wyliczeń i nie aprobował

wyliczeń przedstawianych przez przedstawicieli pozwanej Spółki. Mając to na

uwadze, Sąd pierwszej instancji uznał, że stawiany w oświadczeniu o rozwiązaniu

umowy o pracę zarzut jakoby powód doprowadził do zerwania rozmów w zakresie

negocjowanego porozumienia płacowego, nie jest uzasadniony. W trakcie

negocjacji powstawało wiele wariantów porozumień, które nie były akceptowane

przez przedstawicieli pozostałych związków zawodowych, a w konsekwencji nie

doszło do ich podpisania. Pozwana nie wskazała, do zerwania których rozmów oraz

kiedy powód rzekomo doprowadził. Tym samym ta przyczyna rozwiązania z

powodem umowy o pracę jest niekonkretna. Skoro przedłużające się negocjacje

płacowe i brak porozumienia zadecydowały o wyjeździe powoda do siedziby

zarządu pozwanej Spółki, to tym samym nie sposób zarzucić mu braku działań

zmierzających do zażegnania konfliktu. Ocena ciężaru naruszenia podstawowych

obowiązków przez pracownika organizującego strajk powinna uwzględniać takie

okoliczności, jak przyczyny strajku i poparcie załogi dla tej akcji. Poczynione przez

Sąd ustalenie, że podłożem strajku były rażące naruszenia przez pracodawcę praw

i interesów pracowniczych, jak np. jednostronne zaprzestanie wykonywania układu

zbiorowego pracy, nie może być obojętne dla oceny odpowiedzialności pracownika

organizującego strajk naruszający przepisy ustawy. Jednakże z drugiej strony -

zdaniem Sądu Rejonowego - należy zważyć, że egzekwowanie przez związek i

jego przewodniczącego praw związkowych i pracowniczych powinno odbywać się z

jak najmniejszą szkodą dla pracodawcy. Strajk, nawet ograniczony, z natury rzeczy

7

powoduje szkody dla pracodawcy, a wynikająca z takiej szkody dolegliwość dla

pracodawcy jest istotą tej formy protestu. Stąd zachodzi potrzeba rozważenia tego,

czy postulaty i żądania korelują z ewentualnymi stratami, które akcja może

przynieść. Jak się okazało, wskutek żądania WZZ Sierpień 80 końcowe

porozumienie nie zawierało aż tak wielkich dysproporcji i zamknęło się w granicach

1-2%, co odpowiadało kwocie przypadającej na pracownika niewiele wyższej niż 20

zł, przy czym te pieniądze i tak trafiłyby do niego na koniec roku. WZZ Sierpień 80

w ogóle nie brał pod uwagę, że strajk godzi w interesy samych pracowników. "Jest

zrozumiałe, że gdy nie ma wydobycia, to taki stan odbija się automatycznie na

wynikach finansowych kopalni, a także na zarobkach pracowników". Powód jako

przewodniczący związku i doświadczony działacz powinien sobie zdawać sprawę,

że akcja strajkowa nie może służyć zaspokojeniu partykularnych ambicji działaczy

związkowych. A tak właśnie ta akcja była odbierana przez przedstawicieli

pozostałych związków zawodowych, którzy w negatywnym świetle, zgodnie ocenili

akcję wszczętą przez WZZ Sierpień 80.

W tych okolicznościach Sąd pierwszej instancji uznał, że nie istniały

podstawy do rozwiązania z powodem umowy o pracę z powodu ciężkiego

naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Na mocy art. 56 k.p. Sąd

pierwszej instancji zasądził na rzecz powoda odszkodowanie, mimo że powód

domagał się przywrócenia go do pracy. Sąd Rejonowy podniósł, że powód nie jest

pracownikiem, którego stosunek pracy podlegał szczególnej ochronie, zatem nie

ma do niego zastosowania art. 45 § 3 w związku z art. 56 § 2 k.p. Dlatego nie jest

możliwe uwzględnienie żądania pracownika przywrócenia go do pracy. Przyznanie

powodowi odszkodowania zamiast orzeczenia o restytucji stosunku pracy jest

uzasadnione również tym, że zachowanie powoda jako związkowca podlega

surowszej ocenie. Powód od wielu lat jest oddelegowany do działalności

związkowej i faktycznie nie wykonuje pracy na rzecz pracodawcy. Akcja

zorganizowana przez członków WZZ Sierpień 80 w kwietniu 2007 r. jest przykładem

zakłócenia porządku na terenie zakładu pracy. Zachowanie powoda wiązało się z

pełnieniem przez niego funkcji związkowych. Zatem Sąd Rejonowy uznał, że

"wykorzystywanie przez powoda pełnienia funkcji związkowych jako podstawy

roszczenia o przywrócenie do pracy nie zasługuje na ochronę".

8

Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek pozwanej Spółki o zawieszenie

postępowania do czasu zakończenia postępowania karnego przeciwko powodowi,

bowiem w świetle art. 177 § 1 pkt 4 k.p.c. nie dopatrzył się przesłanek, które by

wskazywały na obligatoryjność takiego zawieszenia. Poza tym przyjął, że wyrok

karny nie miałby znaczenia prejudykatu, bowiem pracodawca w oświadczeniu o

rozwiązaniu umowy o pracę nie zarzucił powodowi popełnienia przestępstwa, lecz

jedynie ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, co

podlegało samodzielnemu badaniu przez sąd pracy w niniejszym postępowaniu.

Od wyroku Sądu pierwszej instancji apelacje wniosły obie strony. Wyrokiem

z dnia 10 grudnia 2009 r., Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

oddalił obie apelacje i odstąpił od obciążenia powoda kosztami zastępstwa

procesowego w postępowaniu odwoławczym. Sąd Okręgowy - w ślad za Sądem

Rejonowym - przyjął w szczególności, że powód nie korzystał ze szczególnej

ochrony przysługującej działaczom związkowym, gdyż pozwana Spółka jest

pracodawcą dla wszystkich osób zatrudnionych w jednostkach organizacyjnych

Kompanii Węglowej S.A. W ocenie Sądu odwoławczego, Sąd pierwszej instancji

wyprowadził prawidłowe wnioski ze szczegółowej analizy okoliczności faktycznych

sprawy, bowiem wskazał na kontekst, w jakim doszło do rozpoczęcia akcji

protestacyjnej, a także oceniał udział powoda w tej akcji. Sąd Okręgowy uznał za

nietrafne twierdzenia powoda na temat korzystania przez niego ze szczególnej

ochrony trwałości stosunku pracy, bowiem uznał, że powód nie przedstawił

argumentacji, która by potwierdzała tezę o niezasadności przyznania mu przez Sąd

pierwszej instancji odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę,

mimo zgłoszonego żądania przywrócenia do pracy.

Od wyroku Sądu Okręgowego powód wniósł skargę kasacyjną, w której

zarzucił naruszenie: 1) art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych "przez

pozbawienie powoda szczególnej ochrony, w sytuacji wynikającej z błędnego

przyjęcia, że w dniu rozwiązania umowy o pracę struktura organizacyjna związku, w

której powód był Przewodniczącym nie obejmowała zakresem działania całego

pracodawcy, lecz tylko jego część, co ma wyłączać szczególną ochronę trwałości

stosunku pracy, podczas gdy wezwanie o dostosowanie struktury Komisji

Zakładowej Związku do struktury pozwanego nastąpiło dopiero po rozwiązaniu

9

umowy o pracę z powodem"; 2) art. 8 k.p. w związku z art. 4771

k.p.c. wskutek

niewłaściwej wykładni, nieuwzględniającej szczególnej ochrony powoda przed

rozwiązaniem stosunku pracy, co jest sprzeczne ze społeczno-gospodarczym

przeznaczeniem prawa, a także wobec braku podstaw do rozwiązania umowy o

pracę z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych;

3) art. 56 § 2 k.p. wskutek błędnej wykładni, zgodnie z którą powodowi nie

przysługuje szczególna ochrona przed rozwiązaniem stosunku pracy i roszczenie o

przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach zgodnie z art. 56 § 1 k.p.; 4) art.

38 § 1 w związku z art. 52 § 3 k.p. wskutek błędnej wykładni, że "odbyta przez

pracodawcę konsultacja z Komisją Zakładową WZZ Sierpień 80 w KWK […] o

zamiarze rozwiązania umowy o pracę z powodem, odbyta przed wezwaniem

pracodawcy o dostosowanie swoich struktur do struktur pozwanej, nie stanowi

uchybienia"; 5) art. 378 § 1 k.p.c. przez jego niezastosowanie "do całości

wskazanych granic apelacji obejmujących treść art. 45 § 3 i art. 56 k.p. - podstaw

przywrócenia do pracy", a to wobec aprobaty Sądu odwoławczego dla ustaleń Sądu

pierwszej instancji; 6) art. 4771

k.p.c. w związku z art. 8 k.p. wskutek błędnego

"przyjęcia alternatywnego roszczenia przywrócenia do pracy na poprzednich

warunkach z zasądzeniem odszkodowania za okres pozostawania bez pracy

wyprowadzonym z oceny powoda jedynie jako działacza związkowego podczas gdy

przesłanki zasadności rozwiązania umowy o pracę z art. 52 § 1 k. p. zostały

odrzucone".

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej powód wywiódł w szczególności, że

zaskarżone orzeczenie Sądu drugiej instancji "zostało wyprowadzone" z błędnego

przyjęcia, iż w niniejszej sprawie "obowiązuje" uchwała składu siedmiu sędziów

Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 1996 r., I PZP 38/95. Zdaniem powoda,

należało natomiast - w okolicznościach przedmiotowej sprawy - "poddać rozwadze"

uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 1992 r., I

PZP 59/92, i ustalić, "czy kryteria struktury pozwanego w tym KWK S., w której

pozwany był Przewodniczącym przed rozwiązaniem stosunku pracy, kiedy ten fakt

nie był przez pozwanego kwestionowany, nie spełnia wymogu komisji zakładowej u

pracodawcy w rozumieniu art. 3 k.p.". Zdaniem skarżącego, Sąd Okręgowy nie

odniósł się do wszystkich naruszeń prawa materialnego, jakich dopuścił się Sąd

10

pierwszej instancji. Z kolei, w kontekście oceny przesłanek zastosowanego przez

Sąd alternatywnego roszczenia odszkodowawczego, w miejsce roszczenia o

przywrócenie do pracy - rozpoznanego w oparciu o art. 4771

k.p.c. - należało

ocenić zachowanie powoda jedynie z perspektywy takich przesłanek, jak

uporczywe, bezzasadne i długotrwałe uchylanie się od wykonywania

podstawowego pracowniczego obowiązku do pracy. Skoro takiej sytuacji nie było,

to "zostały naruszone oceny przesłanki społeczno-gospodarczego przeznaczenia

prawa". Zdaniem skarżącego, sąd pracy oceniający niecelowość przywrócenia do

pracy - czego w niniejszej sprawie w ogóle nie rozważono - nie może brać pod

uwagę wyłącznie interesu pracodawcy, ale powinien rozważyć także skutki, jakie

odmowa przywrócenia wywoła w sferze interesów pracownika, zwłaszcza że nie

stwierdzono naruszenia art. 52 § 1 k.p. W stanie faktycznym sprawy rozwiązanie

umowy o pracę nastąpiło w czasie, kiedy powód był "w pełni uznawanym przez

pozwanego pracownikiem ze szczególną ochroną", zaś skierowane do organizacji

związkowej wezwanie o dostosowanie struktury związku do struktury pozwanego

odbyło się po rozwiązaniu umowy o pracę, czemu Sąd w ogóle nie poświęcił żadnej

uwagi.

Powód wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie

sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie

kosztów postępowania.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwana wniosła o odmowę przyjęcia jej

do rozpoznania, ewentualnie o oddalenie skargi kasacyjnej w całości oraz o

zasądzenie od powoda kosztów postępowania.

Sąd Najwyższy wziął pod uwagę, co następuje:

Skarga kasacyjna jest pozbawiona uzasadnionych podstaw. W

szczególności nie ma racji skarżący twierdząc, że Sąd drugiej instancji dopuścił się

obrazy art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych. W myśl tego przepisu

pracodawca - bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej - nie może

wypowiedzieć ani rozwiązać stosunku pracy z imiennie wskazanym uchwałą

zarządu jego członkiem lub z innym pracownikiem będącym członkiem danej

zakładowej organizacji związkowej, upoważnionym do reprezentowania tej

organizacji wobec pracodawcy albo organu lub osoby dokonującej za pracodawcę

11

czynności w sprawach z zakresu prawa pracy; jak również nie może zmienić

jednostronnie warunków pracy lub płacy na niekorzyść pracownika - chyba, że taką

możliwość dopuszczają odrębne przepisy. Zarząd zakładowej organizacji

związkowej, reprezentatywnej w rozumieniu art. 24125a

k.p. wskazuje pracodawcy

pracowników podlegających ochronie przewidzianej w art. 32 ust. 1 ustawy o

związkach zawodowych, w liczbie nie większej niż liczba osób stanowiących kadrę

kierowniczą w zakładzie pracy albo liczba pracowników ustalona zgodnie z art. 32

ust. 4 tej ustawy.

W rozpoznawanej sprawie Sądy obu instancji zgodnie przyjęły, że skoro

związek zawodowy WZZ Sierpień 80 nie działał we wszystkich komórkach

organizacyjnych pozwanej Spółki będącej pracodawcą (art. 3 k.p.), to nie posiadał

statusu zakładowej organizacji związkowej, a co za tym idzie powód jako

przewodniczący takiej organizacji nie podlegała ochronie, o której mowa w art. 32

ust. 1 pkt 1 ustawy o związkach zawodowych. To stanowisko jest trafne. Z ustaleń

faktycznych stanowiących podstawę zaskarżonego wyroku - którymi Sąd

Najwyższy jest związany (art. 39813

§ 2 k.p.c.) - wynika, że Spółka - a nie jej

poszczególne jednostki organizacyjne - była pracodawcą osób zatrudnionych w

KWK "[…]". Działalność WZZ Sierpień 80 obejmowała tylko część zakładu pracy

prowadzonego przez pozwaną, gdyż związek ten działał tylko w 16 oddziałach i 2

zakładach Spółki a struktura organizacyjna pozwanej obejmuje 17 oddziałów-

kopalń i 5 zakładów. Organizacja związkowa kierowana przez powoda nie spełniała

więc kryteriów art. 32 ust. 1 ustawy o związkach zawodowych, gdyż nie była

zakładową organizacją związkową w rozumieniu tego przepisu. Jak wyjaśnił Sąd

Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 24 kwietnia 1996 r., I PZP

38/95 (OSNAPiUS 1996 nr 23, poz. 353; OSP 1997 nr 5, poz. 101, z glosą Z.

Hajna), zakładową organizacją związkową w rozumieniu przepisów ustawy o

związkach zawodowych jest tylko taka podstawowa jednostka organizacyjna

związku zawodowego, która jako jedyna organizacja tego związku zakresem

swojego działania obejmuje cały zakład pracy (art. 3 k.p.). Związek zawodowy

działający w zakładzie pracy nie ma wprawdzie obowiązku zmiany swojej struktury

organizacyjnej w przypadku przekształceń zakładu pracy, ale nie zmienia to tego,

że zakładową organizacją związkową w rozumieniu prawa jest tylko jednostka

12

organizacyjna spełniająca powyższy warunek. Ten pogląd prawny Sąd Najwyższy

orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela i nie widzi podstaw do odstąpienia

od niego, zwłaszcza że skarżący nie przedstawił uzasadnionych argumentów, które

by za tym przemawiały. W szczególności odwołanie się przez powoda do tezy

uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 1992 r., I

PZP 59/92 (OSNCP 1993 nr 4, poz. 49), zgodnie z którą Główny Inspektorat Pracy i

okręgowe inspektoraty pracy są zakładami pracy w rozumieniu art. 3 k.p., jest

chybione, gdyż uchwała ta dotyczy pracodawców należących do sektora rządowej

administracji specjalnej. Wykładnia, że u danego pracodawcy może istnieć tylko

jedna zakładowa organizacja związkowa określonego związku zawodowego,

obejmująca zakresem swojego działania cały zakład pracy, jest konsekwentnie

podtrzymywana w późniejszych orzeczeniach Sądu Najwyższego (por. wyroki z

dnia 11 stycznia 2001 r., I PKN 186/00, OSNAPiUS 2002 nr 18, poz. 428; z dnia 2

lutego 2001 r., I PKN 219/00, OSNAPiUS 2002 nr 20, poz. 486; z dnia 10 stycznia

2002 r., I PKN 790/00, OSNP 2004 nr 2, poz. 29; z dnia 23 lutego 2005 r., II PK

201/04, OSNP 2005 nr 21, poz. 333; z dnia 24 stycznia 2006 r., I PK 118/05, LEX nr

272547). W uchwale z dnia 20 września 2005 r., III SZP 1/05 (OSNP 2005 nr 24,

poz. 401) Sąd Najwyższy zwrócił nadto uwagę, że swobodne wykonywanie praw

związkowych może niekiedy stwarzać potrzebę, a nawet wymuszać dostosowanie

się struktur związkowych do działalności (struktury) pracodawcy. Dotyczy to, w

szczególności, przypadku konsolidacji (koncentracji) pracodawcy polegającej na

powstaniu z kilku spółek akcyjnych jednego organizmu prawnego i gospodarczego -

skonsolidowanej spółki akcyjnej, która stała się nowym pracodawcą, w miejsce

dotychczasowych wyodrębnionych oddziałów, które utraciły odrębną podmiotowość

(przymiot pracodawcy) w stosunkach pracy.

Zarzut naruszenia art. 8 k.p. w związku z art. 4771

k.p.c. jest bezzasadny

przede wszystkim z tej przyczyny, że - jak wynika z uzasadnienia wyroku Sądu

pierwszej instancji - oddalenie zgłoszonego w pozwie roszczenia o przywrócenie do

pracy (i zasądzenie zamiast niego odszkodowania) nie nastąpiło wskutek przyjęcia

konstrukcji nadużycia prawa (art. 8 k.p.), lecz na podstawie art. 45 § 2 w związku z

art. 56 § 2 k.p. Wprawdzie uzasadnienia wyroków Sądów obu instancji są w tym

zakresie niezbyt precyzyjne, ale w końcowej części uzasadnienia wyroku Sądu

13

Rejonowego stwierdza się, że "art. 45 § 3 k.p. w zw. z art. 56 § 2 k.p. nie znajduje

do niego [powoda] zastosowania". Oznacza to, że Sąd pierwszej instancji - po

ocenie, że stosunek pracy powoda nie podlegał szczególnej ochronie - nie stosował

art. 45 § 3 k.p., a więc przyjął możliwość zastosowania art. 45 § 2 k.p. (w związku z

art. 56 § 2 k.p.). Pogląd ten został w ogólności zaakceptowany przez Sąd

Okręgowy, a to pozwala na wniosek, że zasądzenie na rzecz powoda

odszkodowania z tytułu nieuzasadnionego rozwiązania stosunku pracy bez

wypowiedzenia z winy pracownika, zamiast przywrócenia powoda do pracy,

nastąpiło na podstawie art. 45 § 2 w związku z art. 56 § 2 k.p., gdyż argumentacja

uzasadniająca to rozstrzygnięcie odnosi się do przesłanki niecelowości

przywrócenia do pracy.

Skoro powód nie był pracownikiem szczególnie chronionym przed

rozwiązaniem stosunku pracy, zaś podane przez pracodawcę przyczyny

rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia okazały się być niedostatecznie

uzasadnione (co wobec braku skargi kasacyjnej strony pozwanej nie podlega już

kontroli), to na mocy odesłania z art. 56 § 2 k.p. miał zastosowanie art. 45 § 2 k.p.

W oparciu zaś o ten przepis, sąd pracy może nie uwzględnić żądania pracownika

uznania wypowiedzenia za bezskuteczne lub przywrócenia do pracy, jeżeli ustali,

że uwzględnienie takiego żądania jest niemożliwe lub niecelowe i w takim

przypadku sąd pracy orzeka o odszkodowaniu. Okoliczność, czy Sąd Rejonowy - a

w konsekwencji Sąd Okręgowy - prawidłowo ocenił wystąpienie przesłanki

"niecelowości przywrócenia do pracy" w zasadzie nie podlega kontroli kasacyjnej

Sądu Najwyższego, bowiem powód nie podniósł w tym względzie stosownego

zarzutu (naruszenia art. 45 § 2 k.p.). Należy jednak zauważyć, że Sąd Rejonowy

przedstawił w tym zakresie wystarczającą argumentację (uznał, że zachowanie

powoda jako związkowca podlega surowszej ocenie, że akcja zorganizowana przez

członków WZZ Sierpień 80 była przykładem zakłócenia porządku na terenie

zakładu pracy, że "wykorzystywanie przez powoda pełnienia funkcji związkowych

jako podstawy roszczenia o przywrócenie do pracy nie zasługuje na ochronę", że

końcowe porozumienie nie zawierało aż tak wielkich dysproporcji i zamknęło się w

granicach 1-2%, co odpowiadało kwocie przypadającej na pracownika niewiele

wyższej niż 20 zł, że powód nie brał pod uwagę, iż strajk godzi w interesy samych

14

pracowników, gdyż odbija się automatycznie na wynikach finansowych kopalni, a

także na zarobkach pracowników oraz że powód jako przewodniczący związku i

doświadczony działacz powinien sobie zdawać sprawę, iż akcja strajkowa nie może

służyć zaspokojeniu partykularnych ambicji działaczy związkowych).

Niezasadny jest zarzut naruszenia art. 38 § 1 w związku z art. 52 § 3 k.p., w

ramach którego powód podnosi, że konsultacja zamiaru rozwiązania umowy o

pracę z była niezgodna z prawem, gdyż odbyła się przed wezwaniem o

dostosowanie struktur organizacji związkowych działających w zakładzie pracy do

struktury pozwanej Spółki. Przede wszystkim zarzut ten został postawiony w

oderwaniu od (wiążących) ustaleń faktycznych będących podstawą zaskarżonego

wyroku. Sąd Rejonowy ustalił, że Spółka zwróciła się do organizacji związkowych o

dostosowanie ich struktur do struktury organizacyjnej pracodawcy, ale trzy

organizacje związkowe nie uczyniły tego. Nadto, ani Sąd Rejonowy, ani tym

bardziej Sąd Okręgowy, nie poczyniły szczegółowych ustaleń faktycznych, w jaki

sposób pozwany pracodawca konsultował zamiar rozwiązania z powodem umowy

o pracę. Natomiast Sąd Rejonowy uznał, że pozwana Spółka była zobowiązana do

wyczerpania trybu określonego w art. 52 § 3 k.p., co uczyniła, bowiem zawiadomiła

reprezentującą powoda organizację związkową o zamiarze rozwiązania z nim

umowy o pracę, zaś organizacja związkowa wyraziła opinię w tym przedmiocie.

Wreszcie należy zauważyć, że przewidziane w art. 52 § 3 k.p. wymaganie

współdziałania (konsultacji) pracodawcy ze związkiem zawodowym

reprezentującym interesy pracownika zostało odniesione do reprezentującej

pracownika zakładowej organizacji związkowej. Jeżeli więc takiej zakładowej

organizacji w ogóle nie ma, to pracodawca jest zwolniony z przeprowadzania

konsultacji i tym samym nie może naruszyć art. 52 § 3 k.p.

Co się tyczy zarzutu naruszenia art. 378 § 1 k.p.c., to powód niesłusznie

twierdzi, że Sąd Okręgowy nie rozpoznał sprawy w granicach jego apelacji. W

szczególności Sąd drugiej instancji - w granicach apelacji - odniósł się (choć uczynił

to bardzo lakonicznie) do podniesionego przez powoda zarzutu naruszenia art. 45 §

3 i 56 § 2 k.p., z tym że nie podzielił wywodów apelującego jakoby powód

legitymował się statusem pracownika szczególnie chronionego przed rozwiązaniem

stosunku pracy. Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdzał, że sąd pracy jest

15

obowiązany uzasadnić zastosowanie art. 45 § 2 k.p. (por. przykładowo wyrok z dnia

17 lutego 1998 r., I PKN 572/97, OSNAPiUS 1999 nr 3, poz. 83). Jednakże w

apelacji powód wyraźnie nie zarzucał naruszenia art. 45 § 2 k.p., a ten przepis był

w istocie podstawą rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji. Sąd odwoławczy

podzielił jednak w ogólności ocenę prawną Sądu Rejonowego w kwestii

nieuwzględnienia roszczenia o przywrócenie do pracy, gdyż do powoda "nie ma

zastosowania art. 45 § 3 w związku z art. 56 § 2 k.p.". Jest to wystarczające, aby

wyrok Sądu drugiej instancji mógł być oceniony w postępowaniu kasacyjnym.

Skoro wszystkie podniesione w skardze zarzuty okazały się bezzasadne,

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 39814

k.p.c. i odstąpił od

obciążenia powoda obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego na

rzecz strony pozwanej na podstawie art. 102 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.