Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 stycznia 2011 r.

I UK 150/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 150/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 stycznia 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Małgorzata Gersdorf (przewodniczący)

SSN Katarzyna Gonera (sprawozdawca)

SSN Roman Kuczyński

w sprawie z odwołania Zakładu Usługowego "O." Spółki jawnej

J. B., B. D., T.K. z siedzibą w K.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w K.

z udziałem zainteresowanej J. S.

o ubezpieczenie społeczne,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 27 stycznia 2011 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 9 lutego 2010 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

2

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. decyzją z 17 marca 2009 r.

stwierdził, że ubezpieczona J. S. (zainteresowana) podlegała obowiązkowym

ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu oraz dobrowolnemu

ubezpieczeniu chorobowemu w okresie od 1 listopada 2004 r. do 10 lutego 2006 r.

z tytułu umowy zlecenia zawartej z Zakładem Usługowym „O." Spółką jawną J.B.,

B.D., T.K. z siedzibą w K..

Sąd Okręgowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z 2

lipca 2009 r., oddalił odwołanie Zakładu Usługowego „O." Spółki jawnej J.B., B.D.,

T.K. od powyższej decyzji.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że J. S. świadczyła pracę na rzecz Zakładu

Usługowego „O." na podstawie umów zlecenia zawartych 1 listopada 2004 r. i 1

stycznia 2006 r. Do zakresu jej obowiązków należało utrzymywanie czystości na

terenie budynku oraz w jego otoczeniu, a w zimie także odśnieżanie chodników.

Wspólnicy Spółki „O.", w chwili zmiany przepisów dotyczących uiszczania składek

na ubezpieczenia społeczne z tytułu zawarcia umowy zlecenia, na własny wniosek

uzyskali od pracownika ZUS ustną informację, że osoba wykonująca umowę

zlecenia poza siedzibą przedsiębiorstwa nie podlega ubezpieczeniu

wypadkowemu. Spółka „O.” powstała 24 stycznia 1991 r. jako spółka cywilna, a

następnie 21 grudnia 2001 r. została przekształcona w spółkę jawną. Do zakresu

działalności Spółki należą: kompleksowe usługi agrotechniczne, usługi remontowe,

usługi budowlane, prace porządkowe - sprzątanie obiektów, usługi transportowo-

sprzętowe, obsługa i naprawa pojazdów mechanicznych, wynajem środków

transportu, gospodarka ściekami oraz wywóz śmieci i usługi sanitarne. Głównym

przedmiotem jej działalności są prace związane z utrzymaniem terenów zielonych

na obszarze miasta K., a także świadczenie usług na rzecz spółdzielni

mieszkaniowych polegających na pracach porządkowych, kompleksowym

utrzymaniu czystości w budynkach i czynnościach związanych z pielęgnacją

terenów zielonych. Usługi te wykonywane są przez Spółkę na mocy umów

zawieranych ze spółdzielniami mieszkaniowymi oraz innymi podmiotami.

Sąd Okręgowy stwierdził, że zgodnie z art. 13 ustawy z dnia 13 października

1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr

3

205, poz. 1585 ze zm.) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym,

chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby będące zleceniobiorcami - od dnia

oznaczonego w umowie zlecenia jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia

rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 12 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu podlegają, z

zastrzeżeniem ust. 2 i 3, osoby podlegające ubezpieczeniom emerytalnemu i

rentowym. Nie podlegają ubezpieczeniu wypadkowemu, między innymi, osoby, o

których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych,

czyli osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia

albo innej umowy o świadczenie usług, jeżeli wykonują pracę poza siedzibą lub

miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy. Sąd pierwszej instancji

stwierdził, że zwrot „miejsce prowadzenia działalności" wskazuje nie tylko na

aspekt terytorialny, lecz także substrat materialny i organizacyjny, np.

zgromadzenie środków do produkcji lub świadczenia usług, wydawanie poleceń lub

wskazówek, w jaki sposób zadanie ma być wykonane.

Sąd Okręgowy ustalił, że osoby, z którymi Spółka zawarła umowy zlecenia,

wykonywały bezpośrednio usługi w stosunku do spółdzielni mieszkaniowych, które

stanowiły wykonanie przedmiotu umów zawartych pomiędzy Spółką i

spółdzielniami. Spółka, ponosząc odpowiedzialność przed swoimi kontrahentami,

miała obowiązek zapewnić właściwe wykonanie umów przez osoby, którymi się

posłużyła, zawierając z nimi umowy zlecenia. Zleceniobiorcy mieli dowolnie

określony czas wykonania swych obowiązków, z ograniczeniem do godzin

przedpołudniowych, byli kontrolowani od czasu do czasu przez przedstawicieli

Spółki oraz administracji spółdzielni pod kątem poprawności wykonania swoich

obowiązków gospodarzy domów.

Sąd pierwszej instancji stwierdził, że miejscem prowadzenia działalności

przez Spółkę, w tym przypadku miejscem świadczenia usług związanych z

utrzymaniem czystości na terenie stanowiącym przedmiot zarządu spółdzielni

mieszkaniowej, a określonym w zawartej umowie i załącznikach do niej, jest

każdorazowo miejsce wykonywania przez zleceniobiorcę umowy ze Spółką. Tam,

gdzie działał zleceniobiorca, tam faktycznie prowadziła swoją działalność Spółka, a

wynikało to z charakteru działalności i treści podpisanych umów. Wykonywanie

4

przez zleceniobiorcę pracy poza siedzibą lub miejscem prowadzenia działalności

zleceniodawcy stanowi konsekwencję tego, że w tych przypadkach zleceniodawca

nie organizuje zatrudnienia i nie ma bezpośredniego wpływu na warunki

wykonywania pracy przez zleceniobiorców, co wynika z charakteru prowadzonej

działalności.

Apelację od powyższego wyroku wniósł Zakład Usługowy „O.” Spółka jawna,

zarzucając: 1) naruszenie art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o

systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz.

1585 ze zm.), przez błędną jego wykładnię i niezastosowanie w sprawie, w wyniku

przyjęcia, że zainteresowana z tytułu zawartej umowy zlecenia podlegała

obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu, mimo że zleceniodawca nie miał

realnej kontroli nad wykonywaniem przez nią usług, oraz 2) art. 233 § 1 k.p.c.,

przez dowolną ocenę dowodów i nieuzasadnione uznanie, że apelująca pełniła

nadzór nad wykonywaniem zlecenia przez zainteresowaną. Skarżąca wniosła o

zmianę wyroku przez ustalenie, że zainteresowana nie podlegała obowiązkowo

ubezpieczeniu wypadkowemu w spornym okresie, lub uchylenie orzeczenia i

przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, w

każdym przypadku z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania.

Skarżąca powołała się na uzyskanie informacji od pracownika organu

rentowego o braku konieczności opłacania składek na ubezpieczenie wypadkowe

za zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia pracowników, co dowodzi, że

Spółka zachowała maksimum staranności wymaganej w obrocie dla ustalenia

kwestii opłacania składek. W ocenie apelującej, siedzibą przedsiębiorstwa jest

konkretny adres, pod którym prowadzi ono działalność. Nie można traktować w tych

samych kategoriach „siedziby" i „miejsca prowadzenia działalności”. Spółka nie

sprawowała kontroli nad działalnością zatrudnianych zleceniobiorców, w związku z

czym prace wykonywali oni w dowolnym, nienormowanym czasie, a istotny był

jedynie rezultat w postaci wypełnienia obowiązków określonych umową. Brak było

zatem organizacyjnej kontroli ze strony Spółki nad realizacją powierzonych im

zadań. Apelująca zaznaczyła, że w przypadku tych zleceniobiorców, którzy

świadczą usługi pod bezpośrednim nadzorem i kierownictwem przedstawicieli

Spółki, opłacała ubezpieczenia wypadkowe z uwagi na stały nadzór nad

5

wykonywaniem przez nich usług oraz stawianie się tych osób codziennie w

zakładzie głównym Spółki w celu ustalenia zakresu usług i szczegółów ich

wykonywania. Natomiast w odniesieniu do zlecania usług związanych z pełnieniem

funkcji gospodarza domu, Spółka nie wypracowała takiej struktury organizacyjnej i

technicznej jak to było w przypadku podstawowego zakresu świadczonych usług,

co potwierdza bezpodstawność objęcia ubezpieczeniem wypadkowym osób, które

wykonują usługi sprzątania w warunkach „samodzielności" i braku bezpośredniej

lub pośredniej kontroli. Skarżąca podniosła, że nie posiadała rzeczywistej kontroli

nad wykonywaniem usług przez zleceniobiorców. Spółka zatrudniała pracowników

przy ul. [...] w K., gdzie znajdowała siedziba spółki, powierzchnie biurowe oraz

magazyny. Skarżąca uznała za chybione stanowisko, zgodnie z którym

każdorazowo miejscem prowadzenia działalności przez Spółkę jest miejsce, gdzie

swoje usługi wykonują zleceniobiorcy.

Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 9

lutego 2010 r., oddalił apelację.

Sąd Apelacyjny stwierdził, że istota sporu sprowadzała się do

rozstrzygnięcia, czy zainteresowana J. S. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy

zlecenia zawartej z „O." Spółką jawną J.B., B.D., T.K. podlegała obowiązkowemu

ubezpieczeniu wypadkowemu, a konkretnie, czy jako zleceniobiorca wykonywała

pracę poza siedzibą zleceniodawcy lub miejscem prowadzenia przez niego

działalności. Kluczowe w sprawie było rozstrzygnięcie spornego między stronami

rozumienia pojęcia „siedziby” oraz pojęcia „miejsca prowadzenia działalności”.

Sąd drugiej instancji stwierdził, że wpis do ewidencji działalności

gospodarczej o miejscu jej prowadzenia nie jest równoznaczny z określeniem

miejsca prowadzenia działalności zleceniodawcy w rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy

o systemie ubezpieczeń społecznych. Nie można przyjąć, że sam formalny wpis w

rejestrze przedsiębiorców o siedzibie i adresie przesądza o miejscu prowadzenia

takiej działalności. Pojęcie siedziby nie jest zdefiniowane w ustawie o systemie

ubezpieczeń społecznych, jest jednak pojęciem definiowanym prawnie. Zgodnie z

art. 41 k.c., jeżeli ustawa lub oparty na niej statut nie stanowi inaczej, siedzibą

osoby prawnej jest miejscowość, w której ma siedzibę jej organ zarządzający. Na

podstawie art. 331

§ 1 k.c. do jednostek organizacyjnych niebędących osobami

6

prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną (w tym do spółek jawnych),

stosuje się odpowiednio przepisy o osobach prawnych. Zgodnie z art. 26 § 1 pkt 1

Kodeksu spółek handlowych, zgłoszenie spółki do sądu rejestrowego powinno

zawierać firmę, siedzibę i adres spółki. Siedzibę spółki należy odróżnić od jej

adresu, a na podstawie powołanych przepisów siedzibą osoby prawnej jest

miejscowość, w której ma siedzibę jej organ zarządzający (jeżeli ustawa lub oparty

na niej statut nie stanowi inaczej). Siedzibą spółki jawnej jest miejscowość, w której

dokonywane są czynności dotyczące prowadzenia spraw i reprezentacji spółki.

Wspólnicy jednoznacznie określili w umowie spółki, że siedzibą Spółki jest K.. Jeśli

Spółka jako zleceniodawca ma siedzibę w K., a praca wynikająca z umowy zlecenia

jest wykonywana w tym mieście, to brak jest podstaw do wyłączenia zleceniobiorcy

z podlegania ubezpieczeniu wypadkowemu na podstawie art. 12 ust. 3 ustawy o

systemie ubezpieczeń społecznych. Zastosowane w art. 12 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych pojęcie „siedziby” odnosi się do pojęcia prawnego, a nie

potocznego. Pojęcie siedziby występuje w wielu aktach prawnych, które nie

definiują go odrębnie, jednak znaczenia tego terminu należy szukać przede

wszystkim w przepisach, które dotyczą danej osoby prawnej lub jednostki

organizacyjnej. Jeśli w przepisach dotyczących ustroju danej jednostki (w

przypadku spółki jawnej - w Kodeksie spółek handlowych) pojęcie siedziby jest

definiowane w sposób jednoznaczny, to należały przyjąć, że do tego znaczenia

odwołał się ustawodawca - w tym wypadku w ustawie o systemie ubezpieczeń

społecznych. Odwołanie się do potocznego znaczenia określenia „siedziby" budzić

może poważne problemy interpretacyjne, stwarzając stan niepewności między

stronami stosunku prawnego i możliwość różnej wykładni przez organy

administracji publicznej, w tym organ rentowy. W sprawach dotyczących podlegania

ubezpieczeniu społecznemu byłby to stan niepożądany i okoliczność ta świadczy

także o odwołaniu się przez ustawodawcę do jednoznacznego pojęcia prawnego

„siedziby”. Odniesienie pojęcia siedziby do potocznego znaczenia, gdyby miało

dotyczyć tylko lokalu stanowiącego adres spółki, prowadziłoby praktycznie do

wyłączenia wszystkich umów zlecenia zawieranych przez spółkę z ubezpieczenia

wypadkowego. W niniejszej sprawie charakter działalności Spółki jest tego typu, że

żadne prace nie są wykonywane w ściśle rozumianej siedzibie spółki. Niewątpliwie

7

nie taki był zamiar ustawodawcy, który poprzez treść art. 12 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych chciał co do zasady objąć ubezpieczeniem wypadkowym

wszystkie umowy zlecenia, poza wyraźnie wyłączonymi w tym przepisie.

Wyłączenie to miało mieć charakter wyjątkowy.

Sąd Apelacyjny ustalił, że zainteresowana świadczyła pracę w miejscu

prowadzenia działalności zleceniodawcy. Spółka prowadzi specyficzny rodzaj

działalności, co polega na tym, że nie ma jednego określonego miejsca tej

działalności, jakim jest np. hala produkcyjna w przypadku przedsiębiorstwa

produkcyjnego. Działalność Spółki (określona w przedmiocie jej działalności

gospodarczej) wykonywana jest co do zasady w wielu miejscach. Jak podkreśliła

sama skarżąca, głównym rodzajem jej działalności jest utrzymywanie terenów

zielonych. Jednym z rodzajów działalności są prace porządkowe - sprzątanie

obiektów. Wszystkie prace wykonywane w ramach tej działalności charakteryzują

się brakiem ścisłego nadzoru i podporządkowania, polegającego na stałym

przebywaniu pracowników lub zleceniobiorców pod ścisłą kontrolą zatrudniającego.

Dla potrzeb podlegania ubezpieczeniu wypadkowemu z art. 12 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych trudno byłoby przyjąć, że miejsce świadczenia usług

przez gospodarza budynku nie jest miejscem prowadzenia działalności przez

zleceniodawcę. Skoro specyficzny rodzaj działalności Spółki polega na braku hali

produkcyjnej lub lokalu, w którym taka działalność byłaby prowadzona, a charakter

prac wiąże się z jej wykonywaniem przez zleceniobiorców w różnych miejscach, to

konieczne jest przyjęcie, że to właśnie jest miejsce prowadzenia działalności przez

zleceniodawcę. Przyjęcie innej interpretacji musiałoby prowadzić do wniosku, że

umowy zlecenia zawierane przez zleceniodawcę w istocie nigdy nie rodziłyby

obowiązku podlegania ubezpieczeniu wypadkowemu na podstawie art. 12 ustawy o

systemie ubezpieczeń społecznych, co wydaje się nie do pogodzenia z

charakterem tego unormowania i celem jego wprowadzenia.

Sąd Apelacyjny stwierdził, że z charakteru umów zawieranych przez Spółkę

ze spółdzielniami mieszkaniowymi, a następnie umów zlecenia z gospodarzami

domów wynika, że Spółka ponosiła pełną odpowiedzialność wobec spółdzielni.

Gospodarzy domów nie łączył ze spółdzielniami żaden stosunek prawny, gdyż nie

zawierali oni z sobą żadnych umów. To Spółka była zobowiązana do

8

egzekwowania od zleceniobiorców wykonania obowiązków określonych umowami,

a za niewywiązanie się z nich odpowiadała osobiście wobec spółdzielni. Nie można

zatem twierdzić, że gospodarze domów pozostawali poza kontrolą i nadzorem

Spółki. Zakres tego nadzoru nie może mieć wpływu na podleganie ubezpieczeniu

wypadkowemu, bo taka przesłanka nie wynika z treści art. 12 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych. Okoliczność, że główną działalnością Spółki miało być

zajmowanie się terenami zielonymi, a umowy dotyczące sprawowania funkcji

gospodarzy domów miały charakter dodatkowy lub marginalny w stosunku do

głównej działalności, nie miała znaczenia w sprawie. Trudno mówić o marginalnym

znaczeniu tej działalności, skoro okolicznością bezsporną było, że takich umów

zlecenia Spółka zawarła kilkadziesiąt.

Wprowadzenie ubezpieczenia wypadkowego zleceniobiorców nie zostało

uzależnione od możliwości wpływania przez zleceniodawców na warunki pracy,

choć niewątpliwie miało na celu zmobilizowanie do zapewnienia im bezpiecznych

warunków pracy. Ubezpieczenie to dotyczy także przypadków, gdy sami

zleceniobiorcy organizują sobie warunki pracy, bo zleceniodawca nie chce, nie

może, bądź nie jest zainteresowany zapewnieniem odpowiednich warunków pracy.

Ubezpieczeniem wypadkowym są np. objęte osoby prowadzące pozarolniczą

działalność, chociaż same zmuszone są zapewnić sobie właściwe warunki pracy.

Trudno zatem zgodzić się z poglądem, że na pojęcie miejsca prowadzenia

działalności przez zleceniodawcę w rozumieniu art. 12 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych składa się substrat materialny w postaci zorganizowanej

przez niego infrastruktury, organizowanie przez niego procesu pracy i nadzór nad

wykonywaniem zlecenia. Oznaczałoby to, że brak tego rodzaju elementów wyłącza

ubezpieczenie wypadkowe zleceniobiorców. Gdyby zatem zleceniodawca

pozostawił wszystkie wymienione elementy w gestii samego zleceniobiorcy, to nie

byłby zmuszony do opłacania za niego składek na ubezpieczenie wypadkowe.

Tego rodzaju rozumowania nie da się pogodzić z charakterem ubezpieczenia

wypadkowego zleceniobiorców. Wprowadzenie opisywanego ubezpieczenia miało

na celu objęcie niemal całej grupy zleceniobiorców obowiązkiem ubezpieczenia

wypadkowego, praktycznie jako ostatniej grupy osób wykonujących pracę i

podlegających z tego tytułu obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i

9

rentowym, a niepodlegających ubezpieczeniu wypadkowemu. Charakter tej pracy, z

punktu widzenia ryzyka wypadków przy pracy, nie różni się w istocie od pracy tych

grup, które podlegają ubezpieczeniu wypadkowemu. Tym samym wyłączenie

określone w art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ma

charakter wyjątkowy, który musi być wykładany ściśle i zgodnie z celem

ubezpieczenia wypadkowego zleceniobiorców. Przedstawiona przez skarżącą w

apelacji argumentacja prowadziłaby do proporcji odwrotnej od zamierzonej przez

ustawodawcę, w postaci nieobjęcia większości zleceniobiorców ubezpieczeniem

wypadkowym.

Sąd Apelacyjny ocenił jako nietrafne powoływanie się przez apelującą na

postanowienia art. 9 (świadczenie usług) VI Dyrektywy Rady EWG z dnia 17 maja

1977 r. (77/388/EWG, Dz.U. UE L z dnia 13 czerwca 1977 r.). Postanowienia tej

dyrektywy dotyczą regulacji prawno-podatkowych. W szczególności dotyczy ona

harmonizacji ustawodawstw państw członkowskich w odniesieniu do podatków

obrotowych - statuuje wspólny system podatku od wartości dodanej, ujednolica

podstawę wymiaru podatku. Dlatego definicje zawarte w tej dyrektywie nie mogą

być odnoszone do kwestii z zakresu ubezpieczenia społecznego. Ponadto

przedmiotowa dyrektywa dotyczy pojęcia miejsca prowadzenia działalności

gospodarczej pod innym kątem, przede wszystkim podlegania ustawodawstwu

podatkowemu konkretnego państwa.

Okoliczności dotyczące ewentualnego wprowadzenia Spółki w błąd przez

organ rentowy co do niepodlegania ubezpieczeniu wypadkowemu zleceniobiorców

w przypadku umów zawieranych z gospodarzami domów, a także faktycznej

niemożliwości złożenia do ZUS wniosków i deklaracji dotyczących tych umów, nie

wpływały na sam fakt podlegania ubezpieczeniu wypadkowemu. Jeśli faktycznie

okoliczności te miały miejsce, to nie mogły stanowić podstawy ustalenia przez sąd,

że z tego powodu zleceniobiorcy nie podlegali ubezpieczeniu wypadkowemu. Może

to mieć wpływ na zakres odpowiedzialności płatnika składek, w szczególności co

do obowiązku zapłaty odsetek, a nie na samo ubezpieczenie.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniósł w imieniu Zakładu

Usługowego „O.” Spółki jawnej pełnomocnik. Skarga została oparta na podstawie

naruszenia prawa materialnego, a mianowicie art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 13

10

października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, przez błędną wykładnię

i zastosowanie, z uwagi na nieuzasadnione przyjęcie, że powierzenie przez

skarżącą świadczenia określonych usług zleceniobiorczyni (zainteresowanej) jest

równoznaczne z rozciągnięciem miejsca wykonywania działalności zleceniodawcy

w rozumieniu tego przepisu na miejsce, gdzie usługa jest wykonywana, mimo że

skarżąca nie miała realnej kontroli nad wykonywaniem usług przez

zleceniobiorczynię, która mogła je wykonywać w dowolnym czasie. Skarżąca

wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i jego zmianę poprzez orzeczenie co do

istoty sprawy, tj. ustalenie niepodlegania zainteresowanej obowiązkowemu

ubezpieczeniu wypadkowemu w okresie od 1 listopada 2004 r. do 10 lutego 2006

r., ewentualnie o uchylenie wyroku lub uchylenie go wraz z poprzedzającym go

orzeczeniem Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania odpowiednio Sądowi Apelacyjnemu bądź Sądowi Okręgowemu - w

każdym przypadku z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania, w tym kosztach

zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Uzasadniając konieczność przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania,

pełnomocnik skarżącej powołał się na: 1) potrzebę wykładni art. 12 ust. 3 ustawy o

systemie ubezpieczeń społecznych, który mimo utraty mocy budzi poważne

wątpliwości, jak również wywołuje rozbieżności w orzecznictwie sądów, 2) istotne

zagadnienia prawne związane z zakresem zastosowania art. 12 ust. 3 ustawy o

systemie ubezpieczeń społecznych, 3) oczywistą zasadność skargi kasacyjnej.

Skarżąca podniosła, że wykładnia art. 12 ust. 3 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych budziła poważne wątpliwości, czego potwierdzeniem była

decyzja ustawodawcy o uchyleniu tego przepisu z uwagi na rozbieżności, jakie w

praktyce związane były z jego stosowaniem. Powołany przepis, w ocenie skarżącej,

budzi poważne wątpliwości oraz rozbieżności w orzecznictwie sądów w zakresie

określenia, czy stwierdzenie „poza siedzibą lub miejscem wykonywania

działalności" należy określać jako koniunkcję, czy jako alternatywę zwykłą. W

sprawie występuje istotne zagadnienie prawne dotyczące określenia, czy art. 12

ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych wprowadzał przesłanki

wyłączenia spod tego ubezpieczenia oparte na łącznym spełnieniu przesłanek

świadczenia pracy poza siedzibą i poza miejscem wykonywania działalności, czy

11

też do jego zastosowania wystarczało spełnienie jednej z tych przesłanek. Istnieje

konieczność precyzyjnego określenia przez Sąd Najwyższy zakresu zastosowania

powołanego przepisu w kontekście danego stanu faktycznego. Skarga kasacyjna

jest oczywiście uzasadniona, ponieważ wykładnia językowa, celowościowa oraz

historyczna art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych prowadzą do

jednoznacznych wniosków o „wąskim” rozumieniu pojęcia „siedziby” oraz „miejsca

prowadzenia działalności”, co wyklucza zasadność stanowiska Sądu Apelacyjnego

o jego „rozciąganiu” automatycznie na każde miejsce, gdzie zleceniobiorca będzie

świadczył usługi.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W skardze kasacyjnej zarzucono jedynie naruszenie prawa materialnego

przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 13

października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z

2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.; zwanej dalej także ustawą systemową albo

ustawą). Interpretacji tego przepisu dokonał już Sąd Najwyższy w kilku

wcześniejszych wyrokach, dotyczących tego samego odwołującego się

(zleceniodawcy) - Zakładu Usługowego „O." Spółki jawnej J.B., B.D., T.K.,

wydanych na tle analogicznych stanów faktycznych i tożsamego stanu prawnego, w

wyniku rozpoznania skarg kasacyjnych tego samego skarżącego (por. wyroki: z 10

listopada 2010 r., I UK 135/10; z 3 grudnia 2010 r., I UK 187/10; z 13 grudnia 2010

r., I UK 171/10 i I UK 173/10, niepublikowane). Sąd Najwyższy w składzie

rozpoznającym niniejszą skargę kasacyjną podziela argumentację zawartą w

powołanych orzeczeniach, wystarczające jest zatem przytoczenie najważniejszych

wątków tej argumentacji.

Wykładnia art. 12 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 13 pkt 2

ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych prowadzi do wniosku, że

zleceniobiorcy - z racji podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i

rentowym - z zasady podlegają też obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu od

dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia wykonywania pracy na

podstawie umowy zlecenia do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia umowy, a więc

12

przez cały czas istnienia związanego z realizacją kontraktu ryzyka wypadkowego.

Obowiązujący do 31 grudnia 2009 r. (tj. do chwili jego skreślenia przez art. 1 pkt 2

lit. b ustawy z dnia 24 kwietnia 2009 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń

społecznych, Dz.U. Nr 71, poz. 609) art. 12 ust. 3 ustawy systemowej, regulujący

problematykę wyłączenia zleceniobiorców z ubezpieczenia wypadkowego, stanowił

wyjątek od tej reguły i jako przepis szczególny powinien być interpretowany ściśle.

Trzeba mieć przy tym na uwadze aktualny stan prawny ukształtowany w wyniku

uchylenia tego przepisu, w którym nie istnieją już żadne ustawowe wyłączenia

zleceniobiorców z powszechnego obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego.

Zgodnie z (uchylonym) art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń

społecznych, nie podlegały ubezpieczeniu wypadkowemu osoby, o których mowa w

art. 6 ust. 1 pkt 4 (czyli osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej

lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z

Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwane dalej

„zleceniobiorcami”, oraz osoby z nimi współpracujące, z zastrzeżeniem ust. 4),

jeżeli wykonywały pracę „poza siedzibą lub miejscem prowadzenia działalności

zleceniodawcy”. Redakcja tego przepisu od początku budziła szereg wątpliwości

interpretacyjnych. Przewidując negatywną przesłankę podlegania zleceniobiorców

ubezpieczeniu wypadkowemu, jaką jest wykonywanie pracy poza siedzibą lub

miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy, przepis ten posługiwał się

spójnikiem „lub”, który zgodnie z zasadami języka polskiego łączy zdania lub ich

człony. Spójnik ten wyraża możliwą wymienność albo wzajemne wyłączanie się

zdań równorzędnych lub części zdania. W przypadku omawianego przepisu (art. 12

ust. 3 ustawy) w grę wchodzi jedynie możliwa wymienność, gdyż przyjęcie

wyłączania się poszczególnych części zdania połączonych spójnikiem „lub”

prowadziłoby przy wykładni tego przepisu do wniosków pozbawionych logiki.

Zastosowanie w odniesieniu do redakcji art. 12 ust. 3 ustawy wykładni językowej i

celowościowej pozwala zatem na przyjęcie, że przepis ten miał zastosowanie -

prowadząc do uznania, że zleceniobiorcy nie podlegają obowiązkowo

ubezpieczeniu wypadkowemu – tylko w sytuacji, gdy wykonywali oni pracę

jednocześnie poza siedzibą zleceniodawcy i poza miejscem prowadzenia przez

niego działalności. Wykonywanie przez nich pracy w siedzibie zleceniodawcy, a

13

także wykonywanie jej wprawdzie poza siedzibą zleceniodawcy, ale w miejscu

prowadzenia działalności przez zleceniodawcę, powodowało natomiast objęcie

zleceniobiorców obowiązkowo ubezpieczeniem wypadkowym. Tak odczytana ratio

legis art. 12 ust. 3 ustawy była następstwem specyfiki umowy zlecenia, a także

innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o

zleceniu, ponieważ - zgodnie z art. 734 i nast. Kodeksu cywilnego - charakteryzują

się one tym, że przyjmujący zlecenie (zleceniobiorca) zobowiązuje się do

dokonania określonej czynności prawnej (usługi) dla dającego zlecenie

(zleceniodawcy), a czynność ta, ze względu na swój charakter, może być

wykonywana w różnych miejscach, nie wyłączając miejsca zamieszkania (siedziby)

zleceniobiorcy. W takiej zaś sytuacji objęcie przyjmującego zlecenie

ubezpieczeniem wypadkowym nie byłoby w ocenie ustawodawcy uzasadnione,

zwłaszcza jeśli zważyć, że zgodnie z art. 16 ust. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń

społecznych składki na ubezpieczenie wypadkowe, między innymi zleceniobiorców,

finansują w całości, z własnych środków, płatnicy składek (w tym zleceniodawcy).

Cel regulacji zawartej w art. 12 ust. 3 ustawy polegał więc na tym, aby wyłączyć z

obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego jedynie tych zleceniobiorców, w

stosunku do których zleceniodawca nie miał wpływu na warunki wykonywania przez

nich pracy (zlecenia). Taka sytuacja miała zaś miejsce, gdy praca świadczona była

poza jego siedzibą oraz poza miejscem prowadzenia przez niego działalności. Jeśli

natomiast zleceniobiorcy realizowali swoje zadania w siedzibie zleceniodawcy,

bądź wprawdzie poza tą siedzibą, ale w miejscu prowadzenia przez niego

działalności, to podlegali obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu, ponieważ

zleceniodawca miał wówczas możliwość stworzenia takich warunków wykonywania

tej pracy, w których ryzyko ubezpieczenia wypadkowego mogło być przez niego

przyjęte. O ile zatem unormowanie art. 12 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4

ustawy systemowej stanowi kontynuację dążenia ustawodawcy do zapewnienia

takiej ochrony ubezpieczeniowej, z jakiej pierwotnie korzystali pracownicy, także

osobom wykonującym inną działalność zarobkową, z którą wiąże się ryzyko

wypadkowe, o tyle art. 12 ust. 3 ustawy był konsekwencją uwzględnienia przez

ustawodawcę z jednej strony specyfiki samych stosunków zlecenia oraz stosunków

14

prawnych, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a z drugiej strony - specyfiki

ubezpieczenia wypadkowego.

Problem w tym, że posługując się w art. 12 ust. 3 ustawy pojęciem „siedziby”

i „miejsca wykonywania działalności” ustawodawca nie zdefiniował tych terminów

na potrzeby stosowania ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Poszukiwanie wyjaśnienia spornych pojęć na płaszczyźnie innych gałęzi prawa (np.

prawa działalności gospodarczej) jest utrudnione, ponieważ ustawa systemowa nie

zawiera - wzorem art. 300 Kodeksu pracy - generalnego odesłania do Kodeksu

cywilnego lub innej ustawy w kwestiach w niej nieunormowanych. Brak też w

wymienionym przepisie wyraźnego nawiązania do aktów prawnych z zakresu

innych gałęzi prawa, jakie występuje na przykład w art. 31 ustawy w odniesieniu do

przepisów Ordynacji podatkowej. Rację ma skarżąca wywodząc, że terminu

„siedziba” nie można utożsamiać z terminem „miejsce prowadzenia działalności”,

gdyż w takiej sytuacji zbędne byłoby posłużenie się przez ustawodawcę obydwoma

tymi pojęciami w jednym przepisie. Należy zatem rozważyć ich znaczenie

bezpośrednio na płaszczyźnie omawianej regulacji prawnej.

W kwestii znaczenia terminu „siedziba” można byłoby podjąć próbę

sięgnięcia do art. 41 k.c. i zdefiniować to pojęcie jako miejscowość, w której ma

siedzibę organ zarządzający osoby prawnej (innej jednostki organizacyjnej

nieposiadającej osobowości prawnej). Pogląd o możliwości zastosowania

przepisów Kodeksu cywilnego do rozwiązania omawianego problemu jest

uzasadniony o tyle, że sama umowa zlecenia jest regulowana przepisami tego

właśnie aktu prawnego. W takiej sytuacji hipotezą normy art. 12 ust. 3 ustawy o

systemie ubezpieczeń społecznych byłyby objęte przypadki wykonywania przez

zleceniobiorcę pracy poza miejscowością, w której znajduje się siedziba władz

zleceniodawcy, i zarazem poza pozostałymi miejscami prowadzenia przez niego

działalności, położonymi w innych miejscowościach niż miejscowość, w której

mieści się tak rozumiana siedziba. Jednakże przy takiej wykładni pojęcia „siedziba”

zleceniobiorca podlegałby obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu także

wówczas, gdyby świadczył pracę w swoim domu lub mieszkaniu zlokalizowanym w

tej samej miejscowości, która jest siedzibą zleceniodawcy. Taka interpretacja

przepisu prowadziłaby do przypisania zleceniodawcy ryzyka wypadkowego również

15

wtedy, gdy nie miałby żadnego wpływu na organizację i bezpieczeństwo pracy

zleceniobiorcy. Kłóciłoby się to z celem i istotą ubezpieczenia wypadkowego.

Trudno byłoby zatem pogodzić zastosowanie w tej kwestii art. 41 k.c. ze specyfiką

odrębnej gałęzi prawa, jaką jest prawo ubezpieczeń społecznych. Dlatego należy

podzielić pogląd wyrażony w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6

października 2009 r., II UK 40/09 (LEX nr 559953) i przyjąć, że w art. 12 ust. 3

ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych ustawodawca posłużył się pojęciem

„siedziba” w znaczeniu potocznym, jako synonimem budynku lub lokalu

przedsiębiorstwa. To zaś oznacza, że z mocy tego przepisu wyłączeniu z

obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego podlegali ci zleceniobiorcy, którzy

wykonywali pracę poza „wąsko” rozumianą siedzibą zleceniodawcy (odnoszoną do

budynku lub lokalu przedsiębiorstwa) i zarazem poza innymi miejscami

prowadzenia przez niego działalności, znajdującymi się zarówno w miejscowości, w

której położona była owa siedziba, jak i w innych miejscowościach.

Pozostaje zatem zastanowić się nad znaczeniem kluczowego dla omawianej

regulacji pojęcia „miejsce prowadzenia działalności”, które ma niewątpliwie szerszy

zakres przedmiotowy od pojęcia „siedziba”, albowiem przy każdej z wymienionych

wyżej koncepcji zdefiniowania tego drugiego pojęcia siedziba jest co do zasady

miejscem prowadzenia przez zleceniodawcę działalności, ale nie każde miejsce

prowadzenia tej działalności musi być zlokalizowane w jego siedzibie. O ile w

przypadku interpretacji pojęcia „siedziba” można było rozważać posiłkowe

zastosowanie przepisów Kodeksu cywilnego z uwagi na zamieszczone w tym akcie

uregulowanie umowy zlecenia jako tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym

oraz ustawową definicję tego pojęcia (art. 41 k.c.), o tyle w odniesieniu do pojęcia

„miejsce prowadzenia działalności” problem jest bardziej złożony. Przede

wszystkim wcale nie jest oczywiste - jak sugeruje skarżąca - sięganie w tym

zakresie do przepisów prawa podatkowego i gospodarczego (publicznego). W tych

przypadkach, w których ustawodawca widział potrzebę odpowiedniego

posiłkowania się przepisami prawa podatkowego (a ściślej Ordynacji podatkowej)

do rozstrzygania kwestii z zakresu prawa ubezpieczeń społecznych, uczynił to

wyraźnie, jak w art. 31 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, określając

przy tym materię, do której przepisy te mogą mieć zastosowanie. W kwestii

16

wyłączenia z ubezpieczenia wypadkowego brak jest w ustawie o systemie

ubezpieczeń społecznych tego rodzaju odniesienia do przepisów innej gałęzi

prawa, zwłaszcza prawa podatkowego. Dotyczy to zarówno przepisów krajowych

jak i wspólnotowych, w tym powoływanej przez skarżącą VI dyrektywy Rady EWG z

dnia 17 maja 1977 r. (77/388/EWG, Dz.U. UE L z dnia 13 czerwca 1977 r.), której

przedmiotem jest (a raczej - wobec utraty mocy obowiązującej tego aktu - była)

harmonizacja ustawodawstw państw członkowskich w odniesieniu do podatków

obrotowych, statuująca wspólny system podatku od wartości dodanej oraz

ujednolicająca podstawę wymiaru tego podatku. Materia regulowana tym aktem

prawa wspólnotowego była zatem bardzo odległa od tej, jaka jest przedmiotem

unormowania art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Podobnie

należy ocenić próbę odwołania się, już na gruncie prawa krajowego, do art. 27 ust.

1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. Nr 54, poz.

535 ze zm.), w myśl którego w przypadku świadczenia usług miejscem ich

świadczenia jest miejsce, gdzie świadczący usługę posiada siedzibę, a w

przypadku posiadania stałego miejsca prowadzenia działalności, z którego

świadczy usługi - miejsce, gdzie świadczący usługę posiada stałe miejsce

prowadzenia działalności; w przypadku braku takiej siedziby lub stałego miejsca

prowadzenia działalności - miejsce stałego zamieszkania, z zastrzeżeniem ust. 2-6

i art. 28. W przytoczonym przepisie prawa podatkowego utożsamia się miejsce

świadczenia usług tylko z siedzibą świadczącego, jeśli takową posiada (gdy

tymczasem w art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych

ustawodawca rozróżnia oba te pojęcia i dopuszcza możliwość innego - poza

siedzibą - miejsca wykonywania działalności), lub ze stałym miejscem prowadzenia

działalności (podczas gdy w art. 12 ust. 3 ustawy systemowej nie zawężono

spornego pojęcia tylko do stałego miejsca, zakładając istnienie również innych -

poza stałym - miejsc prowadzenia działalności). Zamieszczona w wymienionych

przepisach prawa podatkowego definicja miejsca świadczenia usług nie wyjaśnia

więc znaczenia pojęcia „miejsce prowadzenia działalności”, jakim ustawodawca

posłużył się w art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Z ostrożnością należy także podchodzić do możliwości zdefiniowania pojęcia

„miejsce prowadzenia działalności” w rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy na

17

płaszczyźnie uregulowań prawa gospodarczego. Rozwiązania tego problemu nie

można poszukiwać w przepisach ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. - Prawo

działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 101, poz. 1178 ze zm.). Przepis art. 7b ust. 2

tego aktu normatywnego określał obligatoryjne elementy wpisu do ewidencji

działalności gospodarczej, posługując się pojęciami nietożsamymi z tymi, jakie

występowały w art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych; o ile w

tym ostatnim przepisie mowa była o siedzibie i miejscu prowadzenia działalności, o

tyle art. 7b Prawa działalności gospodarczej stanowił jedynie o oznaczeniu miejsca

zamieszkania i adresu przedsiębiorcy, a jeżeli stale wykonywał on działalność poza

miejscem zamieszkania - również o wskazaniu tego miejsca i adresu zakładu

głównego, oddziału lub innego miejsca. Także art. 11 Prawa działalności

gospodarczej nakładał na przedsiębiorcę obowiązek oznaczenia na zewnątrz:

zakładu głównego, oddziału lub innego stałego miejsca wykonywania działalności.

Przytoczone przepisy nie definiowały więc terminów użytych w art. 12 ust. 3 ustawy

systemowej, a w związku z tym nie mogły być przydatne dla ich interpretacji.

Sytuacja nie uległa zmianie po wejściu w życie ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o

swobodzie działalności gospodarczej (jednolity tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr 155, poz.

1095 ze zm.). Także bowiem art. 25 ust. 1 pkt 5 tej ustawy, przewidujący wśród

informacji podlegających wpisowi do CEIDG między innymi oznaczenie miejsca

zamieszkania i adresu, adresu do doręczeń przedsiębiorcy oraz adresu, pod którym

jest wykonywana działalność gospodarcza, a jeżeli przedsiębiorca wykonuje

działalność poza miejscem zamieszkania - adresu głównego miejsca wykonywania

działalności i oddziału (zdefiniowanego w art. 5 pkt 4), jeżeli został utworzony,

podobnie jak art. 49 ust. 1 pkt 1 tej ustawy, przewidujący wśród informacji, jakie

powinny być zamieszczone we wniosku o udzielenie koncesji, między innymi firmę

przedsiębiorcy, oznaczenie jego siedziby i adresu albo miejsca zamieszkania i

adresu oraz adresu głównego miejsca wykonywania działalności gospodarczej, nie

posługują się pojęciami tożsamymi z użytymi w art. 12 ust. 3 ustawy systemowej, a

jeśli już mowa w nich o miejscu wykonywania działalności, to zawężają obowiązek

przedsiębiorcy do oznaczenia adresu głównego miejsca jej wykonywania, podczas

gdy w art. 12 ust. 3 ustawy pojęcie miejsca prowadzenia działalności nie doznaje

tego rodzaju ograniczenia.

18

Powołane unormowania nie dają zatem prostej odpowiedzi na pytanie o

znaczenie pojęcia „miejsce prowadzenia działalności” w rozumieniu art. 12 ust. 3

ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, jednakże - regulując kwestię

informacji podlegających wpisowi do rejestru i przewidując w tym zakresie

obowiązek oznaczenia przedmiotu owej działalności – mogą być pomocne w

wykładni tego przepisu, gdyż to właśnie przedmiot działalności staje się punktem

odniesienia w poszukiwaniu miejsca jej prowadzenia. Chociaż - w szerokim ujęciu -

miejscem prowadzenia przez zleceniodawcę działalności jest każde miejsce, w

którym zleceniobiorca wykonuje usługę wchodzącą w zakres przedmiotu tej

działalności, to geneza, istota i cel ubezpieczenia wypadkowego przemawiają za

taką interpretacją art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, która

wykluczałaby z obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego zleceniobiorców

samodzielnie decydujących o miejscu realizacji zleconej im usługi. Do takich granic

nie można było - w świetle tego przepisu - rozciągnąć ryzyka wypadkowego

zleceniodawcy. Utożsamienie miejsca prowadzenia działalności przez

zleceniodawcę z każdym miejscem świadczenia usług przez zleceniobiorcę

czyniłoby normę art. 12 ust. 3 ustawy pustą, albowiem nie miałaby ona

zastosowania w żadnej sytuacji, skoro we wszystkich przypadkach zleceniobiorcy

wykonywaliby pracę w tak szeroko rozumianym miejscu działalności

zleceniodawcy.

Skoro na gruncie prawa podatkowego i prawa gospodarczego trudno

znaleźć definicję przedmiotowego pojęcia, mającą zastosowanie przy oznaczeniu

kręgu zleceniobiorców podlegających wyłączeniu z obowiązkowego ubezpieczenia

wypadkowego, warto zwrócić się w stronę gałęzi prawa, która jest najbliższa

regulacji prawnych dotyczących ubezpieczenia społecznego, czyli prawa pracy.

Należy zauważyć, że chociaż - jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu

wyroku z 6 października 2009 r., II UK 40/09 - zatrudnienie cywilnoprawne w

ramach umowy zlecenia cechuje mniej lub bardziej znaczna swoboda wykonawcy

w doborze miejsca i czasu świadczenia usług, co odróżnia tę podstawę

zatrudnienia od stosunku pracy, to wynikająca z art. 353¹ k.c. zasada swobody

umów pozwala na ograniczenie przez strony umowy tej wolności, między innymi co

do miejsca realizacji obowiązków przez zleceniobiorcę. Jeśli miejsce to określa

19

podmiot zatrudniający (zleceniodawca), to on ma też obowiązek zapewnienia

bezpiecznych warunków pracy. Ten zaś obowiązek stanowi element profilaktyki

przeciwwypadkowej. Kierując się zatem pojęciem „miejsca wyznaczonego”, jakim

posługuje się ustawodawca w art. 304 § 1 k.p. oraz art. 10 ust. 2 pkt 1 ustawy z

dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (Dz.U. Nr 89, poz. 589 ze

zm.), Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że miejscem wykonywania działalności

przez zleceniodawcę w rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń

społecznych jest także wyznaczone zleceniobiorcy przez zleceniodawcę miejsce

wykonywania pracy. Dodatkowym argumentem za przyjęciem takiej interpretacji

omawianego pojęcia jest okoliczność, że przepis ten, chociaż dotyczył (przed jego

uchyleniem) zleceniobiorców w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych, a więc osób, które w myśl art. 734 § 1, art. 758 § 1 i art.

750 k.c. zobowiązane są do dokonania określonej czynności prawnej, stałego

pośredniczenia przy zawieraniu lub zawierania umów albo świadczenia usług na

rzecz dającego zlecenie, nie stanowił o czynnościach prawnych, pośrednictwie czy

świadczeniu usług, lecz o wykonywaniu pracy. Ustawodawca zaakcentował więc

sposób realizacji umowy zlecenia przez zleceniobiorcę, który zbliża tę realizację do

świadczenia pracy. Wydaje się to naturalne, skoro ubezpieczenie wypadkowe

pierwotnie przysługiwało pracownikom i oznacza ono całkowite obciążenie

podmiotu zatrudniającego ryzykiem wypadkowym oraz jego finansowymi ciężarami.

Chodzi zatem o to, aby podmiot ten miał realną możliwość wpływania na warunki

wykonywania usługi i zapewnienie zatrudnionemu bezpieczeństwa pracy. Owo

miejsce prowadzenia działalności - jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu

wyroku z 20 maja 2008 r., II UK 291/07 (OSNP 2009, nr 17-18, poz. 242) - ma

zatem swój substrat materialny w postaci zorganizowanej przez zleceniodawcę

infrastruktury, organizowania przez niego procesu pracy i nadzoru nad

wykonywaniem zlecenia. Innymi słowy chodzi o sytuacje, gdy to zleceniodawca

wyznacza przestrzeń, w której ma być świadczona usługa stanowiąca przedmiot

umowy zlecenia oraz organizuje zgodnie z zasadami bezpieczeństwa wykonywanie

przez zleceniobiorcę - za pomocą powierzonych mu środków - zleconych zadań.

Wspomnianej organizacji i kontroli realizacji usługi nie można jednak rozumieć jako

świadczenia pracy w pracowniczym podporządkowaniu pracodawcy co do miejsca,

20

czasu i sposobu jej wykonywania w ujęciu art. 22 § 1 k.p. Taka wykładnia

omawianego przepisu prowadziłaby do całkowitego zatarcia i tak w wielu

przypadkach cienkiej granicy pomiędzy zatrudnieniem pracowniczym i

cywilnoprawnym. Tymczasem ustawodawca w art. 6 ust. 1 pkt 1 i 4 ustawy o

systemie ubezpieczeń społecznych wyraźnie rozgranicza oba wymienione tytuły

podlegania ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, a w konsekwencji - także

wypadkowemu. Zleceniobiorca, świadcząc usługę w wyznaczonym i

zorganizowanym przez zleceniodawcę miejscu, jednocześnie zachowuje swobodę

w wyborze czasu i sposobu wykonywania zadań.

W konsekwencji należy stwierdzić, że w świetle art. 12 ust. 3 ustawy o

systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązującego do 31 grudnia 2009 r.,

wyłączeniu z obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego podlegali tylko ci

zleceniobiorcy, którzy wykonywali pracę poza siedzibą zleceniodawcy i

jednocześnie poza - mającym swój substrat materialny - miejscem prowadzenia

przez niego działalności, rozumianym jako wyznaczone im miejsce rzeczywistego

realizowania zadań wchodzących w zakres przedmiotu tej działalności. Nie ma przy

tym racji skarżąca ograniczając pojęcie „miejsce prowadzenia działalności” do

miejsca głównej działalności zleceniodawcy, gdyż w rozumieniu art. 12 ust. 3

ustawy w grę wchodziła jakakolwiek działalność objęta przedmiotem określonym w

ewidencji, niezależnie od tego, w jakim pozostawała stosunku do ogółu zadań

realizowanych przez przedsiębiorcę. Bez znaczenia dla ustalenia podlegania

zleceniobiorcy ubezpieczeniu wypadkowemu jest również kwestia rozmiarów

ryzyka wypadkowego związanego ze świadczoną usługą, gdyż o objęciu ochroną

ubezpieczeniową przesądza posiadanie do tego stosownego tytułu, jakim jest

wykonywanie określonej w ustawie działalności zarobkowej, a niewielkie

zagrożenie możliwością ziszczenia się tego ryzyka nie może prowadzić do

wyłączenia uprawnionego z tego ubezpieczenia. O podleganiu ubezpieczeniu

wypadkowemu nie decydują też ewentualne trudności w weryfikacji przez

zleceniodawcę faktu i okoliczności wypadku, gdyż jest to zagadnienie natury

dowodowej a nie prawnej . Tego rodzaju problemy występują niejednokrotnie także

w pracowniczym zatrudnieniu, zwłaszcza gdy do wypadku dochodzi na stanowisku

pracy oddalonym od innych.

21

Podsumowując powyższe rozważania, należy przyjąć, że w sytuacji gdy

skarżąca – wykonując, w ramach kontraktów zawartych ze spółdzielniami

mieszkaniowymi, wynikające z wpisu do rejestru usługi porządkowe, stanowiące

przedmiot prowadzonej przez nią działalności - wyznaczyła w umowie zlecenia

konkretne miejsce wykonywania przez zleceniobiorcę pracy (tj. teren budynku i jego

obejście) i pracę tę zorganizowała, określając rodzaj i częstotliwość zleconych

czynności związanych z utrzymaniem tego obiektu we właściwym stanie, oraz -

będąc do tego zobowiązana umową z kontrahentem - kontrolowała rzetelność

świadczonej usługi, to mimo zachowania przez zleceniobiorcę pewnej swobody w

dysponowaniu czasem pracy i wyborze sposobu realizacji zadań, nie została

spełniona negatywna przesłanka podlegania przez niego ubezpieczeniu

wypadkowemu, wynikająca z art. 12 ust. 3 ustawy systemowej.

Z powyższych względów skarga kasacyjna podlegała oddaleniu na

podstawie art. 39814

k.p.c.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.