Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 3 lutego 2011 r.

III PK 32/10

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III PK 32/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 lutego 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Kazimierz Jaśkowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Jerzy Kwaśniewski

SSN Andrzej Wróbel

w sprawie z powództwa Z. W. i in. , przeciwko Samodzielnemu Publicznemu

Zespołowi Zakładów Opieki Zdrowotnej w N.

o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 3 lutego 2011 r.,

skargi kasacyjnej powodów […] od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w T.

z dnia 30 grudnia 2009 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w odniesieniu do Z. W., M. K., B. G.

– F., A. K., D. P. i A. B. i w tym zakresie sprawę przekazuje

Sądowi Okręgowemu w T. do ponownego rozpoznania i

orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Powodowie […], w sprawie przeciwko Samodzielnemu Publicznemu

Zespołowi Zakładów Opieki Zdrowotnej w N. o zadośćuczynienie, wnieśli skargę

kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego w T. z dnia 30 grudnia 2009 r.

Zaskarżonym wyrokiem oddalono ich apelację oraz – z apelacji pozwanego –

zmieniono wyrok Sądu Rejonowego w T. z dnia 22 maja 2009 r. zasądzający na

rzecz każdego z powodów zadośćuczynienie w kwotach od 4.998 zł do 10.983 zł –

w ten sposób, że oddalono powództwo.

W okresie, którego dotyczy spór (od listopada 2004 r. do grudnia 2007 r.)

powodowie pracowali u strony pozwanej jako lekarze. Poza pracą w normalnym

czasie pracy pełnili oni dyżury medyczne, wskutek czego nastąpiło naruszenie

przepisów gwarantujących im prawo do 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku

dobowego (art. 132 § 1 k.p.) i 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku tygodniowego

(art. 133 § 1 k.p.). Dyżury były wykonywane na podstawie odrębnych umów o

pełnienie dyżurów medycznych. Lekarze otrzymywali za nie odrębne

wynagrodzenie, wyższe niż za pracę wykonywaną w normalnym czasie pracy.

Powołując się na uchwałę Sądu Najwyższego z 3 czerwca 2008 r., I PZP 10/07

(OSNP 2008 nr 23-24, poz. 342) Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powodów

zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych na podstawie art. 23, art. 24 i art.

448 k.c. z tytułu pozbawienia ich prawa do odpoczynku. Zdaniem tego Sądu

zachowanie pozwanego było bezprawne, a zgoda powodów na pełnienie dyżurów

nie uwalnia go od odpowiedzialności. Zgoda powodów nie dotyczyła bowiem

terminów pełnienia dyżurów, które określał pozwany w taki sposób, że naruszał

prawo powodów do odpoczynku.

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy oddalił apelację powodów -

domagających się wyższego zadośćuczynienia - i uwzględnił apelację pozwanego

oddalając powództwo. Sąd ten zaakceptował ustalenia faktyczne Sądu

Rejonowego oraz jego pogląd prawny, że w razie naruszenia przez pracodawcę

przepisów zapewniających pracownikowi okresy odpoczynku, pracownik może

dochodzić zadośćuczynienia za naruszenie jego dóbr osobistych. Sąd Okręgowy

podniósł ponadto, że jedną z przesłanek odpowiedzialności z tego tytułu jest

bezprawność działania sprawcy (art. 24 k.c.). Bezprawność tę uchyla zgoda

3

pokrzywdzonego, oznaczająca rezygnację z ochrony dobra osobistego. Był to

zasadniczy motyw oddalenia powództwa przez Sąd Okręgowy. Ponieważ w

rozpoznawanej sprawie powodowie swobodnie wyrazili swoją zgodę na pełnienie

dyżurów, to tym samym zgodzili się na ograniczenie ich prawa do odpoczynku. Sąd

ten stwierdził także, iż art. 448 k.c. pozostawia zasądzenie zadośćuczynienia

uznaniu sądu, a zachowanie pozwanego podyktowane było koniecznością

zapewnienia pacjentom szpitala nieprzerwanej opieki medycznej. Konieczność

ochrony zdrowia i życia pacjentów jest wartością nadrzędną, co również wyłącza

bezprawność naruszenia przez pozwanego dóbr osobistych powodów. Nadto,

wyrażając zgodę na pełnienie dyżurów powodowie brali pod uwagę własne interesy

ekonomiczne wyrażające się w uzyskaniu wyższego wynagrodzenia, specjalizacji i

praktycznych kwalifikacji. Natomiast pozwany działał w przeświadczeniu, że czas

dyżuru medycznego nie jest zaliczany do czasu pracy lekarzy na podstawie art. 32j

ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (jednolity tekst:

Dz.U. z 2007 r. Nr 14, poz. 89 ze zm.). To stanowisko okazało się jednak błędne,

co wynika z art. 2 pkt 1 oraz art. 6 pkt 2 dyrektywy Rady Europy nr 93/104/WE z

dnia 23 listopada 1993 r. oraz jej wykładni Europejskiego Trybunału

Sprawiedliwości.

Powodowie wnoszący skargę kasacyjną zarzucili wyrokowi Sądu

Okręgowego naruszenie przepisów postępowania: art. 233 § 1 w związku z art. 328

§ 2 k.p.c., a także art. 283 k.p.c., co spowodowało skutki z art. 3982

§ 2 pkt 2 k.p.c.

oraz błędne uznanie, że pełnienie przez powodów dyżurów, na które wyrazili

zgodę, wyłącza bezprawność działania pozwanego. Zarzucono także naruszenie

prawa materialnego: art. 448 w związku z art. 23 i art. 24 k.c. przez przyjęcie, że

mimo naruszenia dóbr osobistych powodów bezprawność działania pozwanego nie

wystarcza do zasądzenia odpowiedniego zadośćuczynienia.

Pozwany wniósł o odmowę przyjęcia skargi do rozpoznania, ewentualnie o

jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania. Podniósł, że nie ponosi winy w

naruszeniu prawa powodów do odpoczynku, gdyż umowy o dyżury medyczne były

odrębne i dotyczyły innego rodzaju pracy niż praca wykonywana w normalnym

czasie pracy. Podejmując dyżury powodowie działali we własnym interesie

ekonomicznym oraz wspólnie z pozwanym działali dla ochrony zdrowia i życia

4

pacjentów, czyli w interesie nadrzędnym. Zasądzenie zadośćuczynienia nie spełni

właściwej mu funkcji prewencyjnej, gdyż od około 2 lat pozwany nie zawiera z

powodami umów o pełnienie dyżurów. Powodowie nie korzystają jednak w tym

okresie z odpoczynku, gdyż nadal pełnią dyżury u pozwanego, tyle tylko, że

odbywają je na podstawie umowy z niepublicznym zakładem opieki zdrowotnej.

Brak winy pozwanego uzasadnia oddalenie powództwa opartego na art. 448 k.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga jest uzasadniona, mimo że zarzuty określone jako procesowe są

sformułowane niewłaściwie. Z uzasadnienia skargi wynika, że ustalenia faktyczne

nie są kwestionowane, natomiast podważa się wykładnię prawa materialnego,

prowadzącą do błędnego – zdaniem skarżących – zastosowania art. 23, art. 24 i

art. 448 k.c. Mimo, że nie jest to w skardze umotywowane, to słuszny jest zarzut

wobec poglądu Sądu Okręgowego o uchyleniu bezprawności działania pozwanego

przez zgodę powodów na pełnienie dyżurów i wynikającą z tego rezygnację z

prawa do odpoczynku, określonego w art. 132 § 1 i art. 133 § 1 k.p.

Pogląd Sądu Okręgowego, że zgoda pokrzywdzonego na naruszenie jego

dóbr osobistych uchyla bezprawność działania sprawcy, co do zasady jest trafny i

ma mocne podstawy w orzecznictwie i doktrynie. Nie oznacza to jednak, że jest on

słuszny w każdym przypadku. Jego podstawą jest swoboda dysponowania przez

pokrzywdzonego naruszonym dobrem osobistym. Podstawa ta nie może mieć

zastosowania do dysponowania przez pracownika prawem do odpoczynku w

odniesieniu do jego pracodawcy. Pracownik nie może skutecznie zrzec się prawa

do obligatoryjnego okresu odpoczynku zagwarantowanego w art. 132 § 1 i art. 133

§ 1 k.p. Zachodzi bowiem bliska analogia między prawem do odpoczynku i prawem

do urlopu, którego pracownik nie może się zrzec (art. 152 § 2 k.p.). Obie instytucje

służą ochronie zdrowia pracownika i jego bezpieczeństwa. Dzienne, tygodniowe i

roczne (czyli urlopy) okresy odpoczynku są analogicznie traktowane przez

dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. Nr 2003/88

WE dotyczącą niektórych aspektów organizacji czasu pracy (Dz.Urz.UE L 299 z

dnia 18 listopada 2003 r., s. 9 – Dz.Urz.UE – sp. 05, t. 4, s. 381 – zob. w

szczególności pkt 2 i 5 preambuły). Z uwagi na jednakową funkcję tych trzech

okresów odpoczynku, do okresów określonych w art. 132 § 1 i art. 133 § 1 k.p.

5

należy w drodze analogii stosować art. 152 § 2 k.p. przewidujący zakaz zrzeczenia

się prawa do urlopu.

Jako drugą okoliczność uchylającą bezprawność zachowania pozwanego

Sąd Okręgowy wskazał ochronę dóbr wyższego rzędu, czyli zdrowia i życia

pacjentów. W całokształcie rozpoznawanej sprawy jest to istotny element, nie

przesądza to jednak o braku bezprawności zachowania pozwanego. Trzeba mieć

bowiem na uwadze, że naruszone dobra pracowników są porównywalne z dobrem

pacjentów. Ponadto pozwany uczynił stałą praktyką pozbawianie lekarzy należnego

odpoczynku, przez co nie tylko naruszył ich dobra osobiste, ale także stworzył

niebezpieczeństwo nienależytej ochrony zdrowia i życia pacjentów szpitala.

W wyroku z dnia 18 sierpnia 2010 r., II PK 228/09 (niepubl.) Sąd Najwyższy

stwierdził, że niezapewnienie pracownikowi pełniącemu dyżury medyczne

nieprzerwanego dobowego i tygodniowego odpoczynku gwarantowanego w art.

132 i art. 133 k.p. nie powinno pozostać bez jakichkolwiek sankcji dla pracodawcy i

rekompensaty dla pracownika. Uzasadnił ten pogląd koniecznością zapewnienia

skuteczności prawa unijnego, a te przepisy Kodeksu pracy powstały wskutek

implementacji art. 3 i art. 5 dyrektyw 1993/104/WE oraz 2003/88/WE. Stanowisko to

należy podzielić, także dlatego, że w odniesieniu do pracodawcy powodującego

krzywdę pracownika właściwe jest stosowanie obiektywnych kryteriów jego winy.

Wina sprawcy jest przesłanką jego odpowiedzialności z art.448 k.c., a zarazem jej

stopień może być jednym z kryteriów ustalenia wysokości zadośćuczynienia. W

rozpoznawanej sprawie stopień winy pozwanego był nieznaczny, gdyż działał on w

interesie pacjentów, a nadto obowiązująca w spornym okresie ustawa o zakładach

opieki zdrowotnej stanowiła w art. 32j, że czas dyżurów nie jest wliczany do czasu

pracy lekarzy. Wydane w późniejszym okresie orzecznictwo przyjęło jednak, iż ten

przepis nie uchyla obowiązku zapewnienia lekarzowi obligatoryjnego okresu

odpoczynku (zob. w szczególności uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 13 marca 2008 r., I PZP 11/07, OSNP 2008 nr 17-18, poz. 247

i powołane tam orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości).

Zasadniczymi kryteriami ustalenia wysokości zadośćuczynienia są jednak

okoliczności leżące po stronie pokrzywdzonego, a inaczej mówiąc – obiektywne

okoliczności, przy pomocy których ocenia się rozmiar jego krzywdy. Są to

6

okoliczności bardziej związane z życiem osobistym pracownika niż z jego pracą,

stąd też nie wydaje się właściwe przyjęcie wysokości wynagrodzenia

pokrzywdzonego jako podstawowego kryterium miary jego krzywdy. Orzekając w

tym przedmiocie sąd pracy musi stosować takie same lub zbliżone kryteria

przeliczenia krzywdy na pieniądze, co sąd cywilny. Wśród wszystkich okoliczności

branych pod uwagę należy w szczególności zwrócić uwagę na długość okresu, w

czasie którego powodowie byli pozbawieni obligatoryjnego okresu odpoczynku oraz

na indywidualnie ocenione związane z tym uszczerbki w życiu rodzinnym czy

osobistym. Nie można przy tym abstrahować od korzyści majątkowych i

zawodowych odniesionych przez powodów w tym okresie dzięki pełnieniu dyżurów

kosztem należnego odpoczynku. Obok uznania potrzeby sprawowania opieki nad

pacjentami, te korzyści były motywem dobrowolnego zawierania umów z

pozwanym o pełnienie dyżurów medycznych. Zgoda powodów na dyżurowanie nie

uchyliła bezprawności zachowania pozwanego, ale ma istotne znaczenie dla

określenia wysokości zadośćuczynienia. O rozmiarze doznanej krzywdy można

wnioskować także z zachowania pokrzywdzonego po zakończeniu okresu, w

którym była mu wyrządzona. Gdyby zostało ustalone, że – jak twierdzi pozwany w

odpowiedzi na skargę – powodowie nadal pełnią dyżury u pozwanego, ale na

podstawie umowy z innym zakładem opieki zdrowotnej, to byłaby to okoliczność

wskazująca na znikomy rozmiar ich krzywdy doznanej w czasie pełnienia dyżurów

na podstawie umowy z pozwanym.

Z tych względów na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. orzeczono jak w

sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.