Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 11 lutego 2011 r.

II UK 273/10

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II UK 273/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 lutego 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Korzeniowski (przewodniczący)

SSN Romualda Spyt

SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca)

w sprawie z wniosku U. O.

przeciwko Zakładowi Emerytalno-Rentowemu Ministerstwa […]

o policyjną rentę rodzinną,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 11 lutego 2011 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyjnego w […]

z dnia 24 marca 2010 r.,

oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy – Sąd Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 28

kwietnia 2009 r. oddalił odwołanie U. O. od decyzji Dyrektora Zakładu Emerytalno-

Rentowego Ministerstwa […] z dnia 25 kwietnia 2008 r., odmawiającej prawa do

policyjnej renty rodzinnej.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że U.O., urodzona 9 września 1957 r., zawarła

związek małżeński z A. O. w dniu 24 lutego 1996 r. i w związku tym pozostawała do

chwili śmierci A. O., tj. do dnia 26 marca 2004 r. Małżonkowie nie mieli dzieci. Po

2

zawarciu związku małżeńskiego odwołująca się zamieszkała i pracowała w P., zaś

jej małżonek zamieszkiwał bądź to w W., bądź przebywał w swoim domu

jednorodzinnym w T. Wspólnie małżonkowie mieszkali w W. w okresie od listopada

1997 r. do stycznia 2000 r., gdy odwołująca się została oddelegowana do pracy w

Ministerstwie […]. Po zakończeniu delegacji, z uwagi na pracę, powróciła ponownie

do P. Na przełomie stycznia i lutego 2000 r. nastąpiła faktyczna separacja

małżonków, gdy wnioskodawczyni wyprowadziła się z mieszkania męża. Latem

1999 r. A. O. wniósł pozew o rozwiązanie małżeństwa przez rozwód bez orzekania

o winie stron z uwagi na niezgodność charakterów. Z żądaniem takim nie chciała

zgodzić się jego żona, wyrażając jednak zgodę na rozwód, ale tylko z orzeczeniem

wyłącznej winy męża. Z powodu śmierci męża postępowanie w sprawie

rozwodowej zostało umorzone.

Małżeństwo O. nie było zgodne. Zmarły był uzależniony od alkoholu. Latem

1996 r. odwołująca się zawiadomiła policję o znęcaniu się nad nią psychicznym i

fizycznym przez męża, ostatecznie jednak wniosek ten wycofała. Ponownie wiosną

1998 r. zawiadomiła Policję, gdy mąż groził jej śmiercią. Małżonkowie spędzili

wspólnie jedynie Boże Narodzenie w 2000 r. i były to ostatnie, faktyczne kontakty

małżonków. W następnych okresach spotykali się już tylko na sprawach

rozwodowych. Z załączonego wykazu biletów, potwierdzających podróże na trasie

L., W., K. – P. wynika, iż małżonkowie odwiedzali się w okresie od lutego 1997 r. do

lipca 2000 r. W czasie pobytu odwołującej się w W. małżonkowie wspólnie

pokrywali koszty utrzymania, zaś po jej powrocie do P. każdy z małżonków

utrzymywał się samodzielnie. Wnioskodawczyni nie miała ustalonego prawa do

alimentów po zmarłym mężu. Odwołująca się nie odwiedzała męża w szpitalu

podczas jego ostatniego leczenia szpitalnego, nie znała także daty jego śmierci.

Obowiązków związanych z pogrzebem A. O. dopełnił brat zmarłego J. O. A. O. w

dniu śmierci, tj. 26 marca 2004 r., miał ustalone prawo do emerytury. W dniu 8

kwietnia 2008 r. U. O. złożyła wniosek o przyznanie prawa do renty rodzinnej po

zmarłym funkcjonariuszu A. O.

Poddając ocenie prawnej powyższe ustalenia, Sąd Okręgowy uznał, że

odwołująca się nie nabyła prawa do renty rodzinnej po zmarłym mężu z uwagi na

niespełnienie przesłanki wskazanej w art. 70 ust. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998

3

r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst:

Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm., zwanej dalej „ustawą o emeryturach i

rentach”) w związku z art. 24 ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu

emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego,

Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu

Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura

Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin

(jednolity tekst: Dz. U. z 2004 r. Nr 8, poz. 67 ze zm., zwanej dalej „ustawą o

zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy”), bowiem do chwili śmierci męża nie

pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej i nie miała ustalonych wyrokiem

sądu lub ugodą sądową prawa do alimentów z jego strony. W ocenie Sądu, między

małżonkami nie istniała wspólność małżeńska, bowiem brak było faktycznych więzi

fizycznych, emocjonalnych i duchowych. Potwierdza to fakt złożenia latem 1999 r.

pozwu rozwodowego przez męża wnioskodawczyni i postawa odwołującej się,

która wyraziła zgodę na rozwód. Według Sądu Okręgowego, godząc się na

rozwiązanie małżeństwa przez rozwód, wnioskodawczyni uznawała, że w istocie

nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego i nie widziała możliwość

kontynuowania tego związku. Sąd ten podkreślił, że zerwane zostały również więzi

gospodarcze między małżonkami, którzy prowadzili wspólne gospodarstwo

domowe tylko przez okres, gdy odwołująca się zamieszkiwała wspólnie z mężem w

W., tj. od listopada 1997 r. do grudnia 1999 r. Każdy z małżonków przed

zawarciem związku posiadał swój majątek osobisty, brak zaś było wspólnego

majątku dorobkowego. Sąd zwrócił także uwagę, że faktyczne kontakty między

małżonkami trwały tylko do lipca 2000 r., i tylko w tym okresie małżonkowie

odwiedzali się regularnie, a po tej dacie separacja była już trwała. Zdaniem Sądu

Okręgowego w toku postępowania sądowego ustalono, że w chwili śmierci męża,

nie istniała między małżonkami więź duchowa, nie utrzymywali oni ze sobą

kontaktów, nie interesowali się swoim losem i nie wspomagali finansowo.

Rozpoznając apelację odwołującej się, Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych przeprowadził uzupełniające postępowanie dowodowe.

Uzupełnienie to polegało na zapoznaniu się z aktami sprawy rozwodowej

prowadzonej przez Sąd Okręgowy zainicjowanej wniesieniem pozwu przez Adama

4

O., która zakończyła się umorzeniem postępowania z uwagi na śmierć powoda i

zaliczeniu w poczet materiału dowodowego zeznań: A. O. i M. K., a także

sprzeciwu odwołującej się, wniosku powoda, oraz informacji Komendy Powiatowej.

Wymienione dowody Sąd Apelacyjny uznał za wiarygodne i istotne dla

rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy.

W ocenie Sądu Apelacyjnego twierdzeniu apelującej, że między małżonkami

istniało pożycie małżeńskie przed śmiercią A.O., sprzeciwiają się poczynione w

sprawie bezsporne ustalenia, że małżonkowie mieszkali oddzielnie od stycznia lub

początku lutego 2000 r. i nie prowadzili wspólnego gospodarstwa domowego oraz

wyraźne dążenie męża wnioskodawczyni do rozwiązania małżeństwa. Sąd

odwoławczy ponadto stwierdził, że przebieg sprawy rozwodowej nie wskazywał na

możliwość pogodzenia się małżonków lub na ewentualność ponownego podjęcia

współżycia po spełnieniu pewnych warunków. Ocenę tę wzmocniły ustalenia Sądu

drugiej instancji poczynione na podstawie dowodów w postaci testamentów

sporządzonych przez męża odwołującej się w 1996 r. i ponownie 12 września 2000

r., które regulują kwestię spadkobrania w sposób jednoznacznie niekorzystny dla

żony. Sąd podniósł także, że deklarowane ze strony wnioskodawczyni kontakty

małżonków za pośrednictwem innych osób nie są najlepszą wizytówką małżeńskich

stosunków, a rozmowy przed kolejnymi rozprawami rozwodowymi są wprawdzie

rzeczą normalną, ale też poniekąd wymuszoną. W tych warunkach ustalenie Sądu

Okręgowego, że od lipca 2000 r. separacja małżonków - w sensie faktycznym - była

już trwała, w ocenie Sąd Apelacyjnego nie budziło zastrzeżeń. Podzielając zatem

ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji, Sąd Apelacyjny

zaakceptował też ocenę prawną poczynioną przez ten Sąd prowadzącą do

wniosku, że wnioskodawczyni nie spełniała przesłanki warunkującej prawo do renty

rodzinnej, jaką jest pozostawanie wdowy we wspólności małżeńskiej do dnia

śmierci męża, wobec czego wyrokiem z dnia z dnia 24 marca 2010 r. oddalił

apelację odwołującej się.

W wywiedzionej od powyższego wyroku skardze kasacyjnej

wnioskodawczyni powołała się na naruszenia przepisów postępowania cywilnego:

- art. 233 § 1 k.p.c. w wyniku przekroczenia granic swobodnej oceny zeznań

świadków: M. K., P. K., wyjaśnień U. O., w świetle ujawnionych dowodów na

5

okoliczność, że A. O. wyraźnie dążył do rozwiązania małżeństwa, że przebieg

sprawy rozwodowej nie wskazywał na pogodzenie się małżonków lub na

ewentualność ponownego podjęcia współżycia po spełnieniu pewnych warunków,

że od lipca 2000 r. separacja małżonków - w sensie faktycznym - była już trwała;

- art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. i art. 217 § 2 k.p.c. w związku z

art. 382 pkt 2 k.p.c. poprzez:

 pominięcie w podstawie faktycznej zaskarżonego wyroku ustaleń

dotyczących istotnych okoliczności w sprawie, takich jak: wieloletniego

uzależnienia A. O. od alkoholu, ustalenia czy doszło u niego do zaburzeń

osobowości, czy występował u niego nałogowy alkoholizm, a może już

alkoholizm przewlekły, czy alkoholizm A. O. miał wpływ na wzajemne relacje

między małżonkami, przez co treść uzasadnienia orzeczenia Sądu drugiej

instancji uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do

wydania zaskarżonego orzeczenia, a także

 niewyjaśnienie podstawy prawnej zaskarżonego wyroku, tzn. jaki stan

prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwia dokonanie oceny

toku wywodu, który doprowadził do wydania zaskarżonego orzeczenia,

- art. 378 § 1 k.p.c. poprzez nierozpoznanie wszystkich zarzutów apelacji;

- przepisu § 19 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r.

w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe i zasad wypłaty tych

świadczeń (Dz. U. Nr 10 poz. 49 ze zm.) poprzez przerzucenie ciężaru dowodu

spoczywającego na pozwanym organie emerytalnym, co do faktu, że odwołująca

się do dnia śmierci męża nie pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej, na

odwołującą się;

- art. 381 k.p.c. przez przeprowadzenie z urzędu dowodów niezgłoszonych przez

żadną ze stron, a które mogły być powołane w postępowaniu przed sądem

pierwszej instancji.

Naruszenia prawa materialnego skarżąca upatrywała natomiast w:

- obrazie przepisu art. 70 ust. 3 ustawy o emeryturach i rentach, polegającej na

ustaleniu, że pomiędzy małżonkami do chwili śmierci A. O. nie istniała więź

emocjonalna i duchowa, a A. O. wyraźnie dążył do rozwiązania małżeństwa, że

przebieg sprawy rozwodowej nie wskazywał na możliwość pogodzenia się

6

małżonków lub na ewentualność ponownego podjęcia współżycia po spełnieniu

pewnych warunków, że od lipca 2000 r. separacja małżonków - w sensie

faktycznym - była już trwała;

- niezastosowaniu art. 3 Konstytucji RP, zasady jednolitości Państwa Polskiego, w

tym jednolitej praktyki rozumienia i stosowania prawa, poprzez odmienne

rozumienie pojęcia „wspólność małżeńska" na gruncie art. 70 ust. 3 wyżej

wymienionej ustawy o emeryturach i rentach;

- art. 45 Konstytucji RP poprzez naruszenie prawa odwołującej do bezstronnego

rozpoznania sprawy przez sąd, co nastąpiło przez wyrażenie na marginesie

uzasadnienia wyroku zdziwienia dla determinacji wnioskodawczyni w jej staraniach

o policyjną rentę rodzinną i zaznaczenie, że nie wydaje się, aby policyjna renta

rodzinna była wyższa od własnego świadczenia, jakie zabezpiecza byt U. O.

Opierając skargę na takich podstawach, odwołująca się wniosła o zmianę

zaskarżonego wyroku poprzez przyznanie jej prawa do policyjnej renty rodzinnej po

zmarłym mężu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego

w całości, a także o uchylenie w całości poprzedzającego go wyroku Sądu

Okręgowego i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego

rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Konstruując skargę kasacyjną i nadając jej charakter nadzwyczajnego

środka zaskarżenia, ustawodawca dokonał istotnych zmian w stosunku do kasacji,

wprawdzie specjalnego, ale jednak zwyczajnego środka odwoławczego,

przysługującego w toku instancji od orzeczeń nieprawomocnych. Jedną z takich

zmian jest wyraźne ograniczenie podstaw, gdyż jakkolwiek - zgodnie z art. 3983

§ 1

k.p.c. - skarga kasacyjna może być oparta na podstawie naruszenia prawa

materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na

podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie mogło mieć

istotny wpływ na wynik sprawy, to jednak podstawy te zostały w sposób doniosły

zreformowane. W stosunku do wszystkich podmiotów wnoszących skargę,

wyłączono możliwość oparcia jej na zarzutach dotyczących ustalenia faktów lub

oceny dowodów (art. 3983

§ 3 k.p.c.). W ten sposób doszło do ścisłego

zharmonizowania podstaw kasacyjnych z charakterem postępowania kasacyjnego i

7

zakresem rozpoznania skargi, oznaczonym w art. 39813

§ 2 k.p.c. Treść i

kompozycja art. 3983

k.p.c. wskazują więc, że jakkolwiek generalnie dopuszczalne

jest oparcie skargi kasacyjnej na podstawie naruszenia przepisów postępowania, to

jednak z wyłączeniem zarzutów dotyczących ustalenia faktów lub oceny dowodów,

choćby naruszenie odnośnych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik

sprawy. Inaczej mówiąc, niedopuszczalne jest oparcie skargi kasacyjnej na

podstawie, którą wypełniają takie właśnie zarzuty. Przepis art. 3983

§ 3 k.p.c.

wprawdzie nie wskazuje expressis verbis konkretnych przepisów, których

naruszenie, w związku z ustalaniem faktów i przeprowadzaniem oceny dowodów,

nie może być przedmiotem zarzutów wypełniających drugą podstawę kasacyjną,

nie ulega jednak wątpliwości, że obejmuje on art. 233 k.p.c., bowiem właśnie ten

przepis określa kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów. Naruszenie

przepisów postępowania w postaci art. 233 § 1 k.p.c. nie może zatem stanowić

zarzutu wypełniającego drugą podstawę kasacyjną.

Podobne uwagi można poczynić w odniesieniu do tych zarzutów, które

odnoszą się do „przerzucenia na odwołującą się ciężaru dowodu co do faktu, że U.

O. do dnia śmierci męża A. O. nie pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej”,

bowiem faktycznie dotyczą one obrazy art. 6 k.c., zgodnie z którym ciężar

udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne,

zaś w orzecznictwie utrwalona jest wykładnia negująca możliwość skutecznego

podnoszenia w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia przez Sąd drugiej instancji

art. 6 k.c., gdy zmierza on do zakwestionowania ustaleń faktycznych (por. wyroki z

dnia 13 czerwca 2000 r., V CKN 64/00, OSNC 2000 nr 12, poz. 232; z dnia 15

października 2004 r., II CK 62/04, LEX nr 197635, z dnia 8 listopada 2005 r., I CK

178/05, LEX nr 220844 oraz z dnia 15 lutego 2008 r., I CSK 426/07, LEX nr

465919). Do zakresu regulacji art. 6 k.c. nie należy bowiem to, czy strona

wywiązała się ze swoich obowiązków procesowych (powołała dowody na

wykazanie swoich twierdzeń). Przepis art. 6 k.c. jako stwierdzający, że ciężar

udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne,

ma w procesie istotne znaczenie dopiero wówczas, gdy sąd z braku odpowiednich

dowodów albo wskutek odmowy wiary lub mocy przeprowadzonym dowodom, nie

poczynił określonych ustaleń faktycznych (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4

8

stycznia 2008 r., I UK 223/07, LEX nr 442836). Wówczas konsekwencje tego

ponosi strona, na której spoczywał ciężar udowodnienia tego faktu. Jeżeli natomiast

istotne fakty zostaną ustalone, to podlegają one ocenie z punktu widzenia

przepisów prawa materialnego, niezależnie od tego, która ze stron podjęła w tym

zakresie inicjatywę dowodową (powód, pozwany, czy nawet dowód został

przeprowadzony z urzędu).

Odnośnie natomiast do wskazywanego przez skarżącą naruszenia art. 381

k.p.c., podnieść zaś należy, że przepis ten dotyczy wyłącznie tych dowodów, na

które powołuje się strona w postępowaniu odwoławczym, a nie dowodów

dopuszczonych przez Sąd drugiej instancji z urzędu, co umożliwia art. 232 zdanie

drugie w związku z art. 391 § 1 k.p.c. i już z tego względu zarzut ten nie może być

uwzględniony. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się przy tym, że jeżeli

sąd drugiej instancji uzna, że powołany przez stronę dowód jest istotny dla

rozstrzygnięcia sprawy, to pomimo niewykazania przez stronę, która powołała

dowód, że nie mogła powołać go w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji

albo że potrzeba powołania się na ten dowód wynikła później, przeprowadzenie

tego dowodu nie stanowi naruszenia art. 381 k.p.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 12 września 2000 r., I PKN 28/00, OSNP 2002 nr 7, poz. 161 oraz wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 2004, I CK 213/03, Biuletyn SN IC 2004 Nr 10,

s. 41). W uzasadnieniu tego poglądu wskazuje się, że według obowiązującego

modelu środków odwoławczych w postępowaniu cywilnym apelacja jest tzw.

apelacją pełną (cum beneficio novorum). Sąd drugiej instancji jest nie tylko sądem

kontrolującym prawidłowość rozpoznania sprawy przez sąd pierwszej instancji, ale

jest także sądem merytorycznie rozpoznającym sprawę, przy czym akcent położony

jest na tę drugą funkcję (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z

dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999 nr 7-8, poz. 124).

Przepis art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. tylko wyjątkowo może

stanowić uzasadnioną podstawę skargi kasacyjnej. Uzasadnienie wyroku

sporządzane jest bowiem po jego wydaniu a zatem jakość uzasadnienia co do

zasady nie może mieć wpływu na wynik sprawy. Podstawa skargi kasacyjnej

odnosząca się do przepisów postępowania tylko wówczas jest uzasadniona, gdy

zachodzi wpływ naruszenia prawa na wynik sprawy (art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c.). W

9

związku z tym w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się jednolicie, że tylko

takie rażące naruszenie zasad sporządzania uzasadnienia określonych w art. 328 §

2 k.p.c., które powoduje niemożność kontroli kasacyjnej orzeczenia może stanowić

usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 24 listopada 2009 r., II PK 129/09, LEX nr 571918). Tego rodzaju wadliwości w

odniesieniu do uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego skarżąca zaś nie

wykazała. Wbrew jej twierdzeniom, w motywach orzeczenia wyjaśniono, na jakiej

podstawie prawnej zostało ono oparte, skoro Sąd drugiej instancji zaaprobował

zaprezentowaną przez Sąd Okręgowy ocenę prawną opartą na art. 70 ust. 1 – 3

ustawy o emeryturach i rentach, mających zastosowanie na mocy odesłania

zawartego w art. 24 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy. W tym

kontekście nieusprawiedliwiony, bo niezrozumiały jest zarzut naruszenia art. 378 §

1 k.p.c., co miałoby polegać na nieodniesieniu się do apelacji osobiście wniesionej

przez odwołującą a dotyczącej, między innymi, naruszenia art. 70 ust. 3 ustawy o

emeryturach i rentach, niezależnie od tego, jakie argumenty wnioskodawczyni

przywołała dla uzasadnienia swego stanowiska. Dla podważania zaprezentowanej

przez Sąd Apelacyjny wykładni tego przepisu właściwa jest bowiem pierwsza

podstawa kasacyjna. Nie ma też podstaw do stwierdzenia, że Sąd odwoławczy nie

odniósł się do apelacyjnego zarzutu odwołującej się sprzeczności ustaleń Sądu

Okręgowego z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, skoro z uzasadnienia

zaskarżonego wyroku wynika wprost, że ustalenia Sądu pierwszej instancji

poczynione na podstawie zgromadzonych dowodów zostały w pełni zaakceptowane

z przyczyn wykazanych w tych motywach. Natomiast w odniesieniu do fragmentu

uzasadnienia zawierającego uwagi poczynione „na marginesie”, choć słusznie

skarżąca wytknęła Sądowi Apelacyjnemu prowadzenie nadmiernie swobodnych

dywagacji, bowiem stwierdzenia o wyrażeniu „zdziwienia dla determinacji

wnioskodawczyni w jej staraniach o policyjną rentę rodzinną skoro jej byt

zabezpiecza jej własne świadczenie i powszechna zasada pobierania tylko jednego

świadczenia, przy czym nie wydaje się, aby policyjna renta rodzinna była wyższa”,

wychodzą poza ramy uzasadnienia wyroku sądowego, to negatywna ocena tych

uwag nie prowadzi do wniosku, że w ten sposób doszło do naruszenia wyrażonej w

art. 45 Konstytucji RP zasady bezstronności Sądu. Zamieszczenie powyżej

10

przytoczonego zdania w uzasadnieniu sporządzonym już po wydaniu wyroku nie

oznacza bowiem, że w trakcie postępowania, jak i w momencie orzekania, Sąd nie

traktował stron postępowania równorzędnie, czyli że nie zachował bezstronności w

rozumieniu art. 45 Konstytucji RP (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 27

stycznia 1999 r., sygn. K. 1/98, OTK ZU 1999 nr 1, poz. 3, wyjaśniający pojęcie

bezstronności).

W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1

k.p.c. i art. 217 § 2 w związku z art. 382 k.p.c., co miałoby polegać na pominięciu w

podstawie faktycznej wyroku ustaleń dotyczących „wieloletniego uzależnienia od

alkoholu A. O., czy doszło u niego do zaburzeń osobowości, czy występował u

niego alkoholizm nałogowy, a może już alkoholizm przewlekły, czy alkoholizm A. O.

miał wpływ na wzajemne relacje między małżonkami A. i U. O.”, wskazać należy,

że o istnieniu uzasadnionej drugiej podstawy kasacyjnej przesądza nie każde

naruszenie przepisów postępowania, ale jedynie takie uchybienie tym przepisom,

które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 398³ § 1 pkt 2 k.p.c.). Brak

możliwości istnienia takiego wpływu naruszenia na wynik sprawy wyklucza

wystąpienie uzasadnionej drugiej podstawy kasacyjnej. Skarżąca nie wyjaśniła,

jakie znaczenie mogłoby mieć pominięcie ustaleń co do powyższych okoliczności,

albowiem wykazanie tego rodzaju wpływu nie było możliwe. Prawo do renty

rodzinnej uzależnione jest, po myśli art. 70 ust. 3 ustawy o emeryturach i rentach,

od pozostawania przez małżonków we wspólności małżeńskiej do dnia śmierci

jednego z nich. Powody, choćby najbardziej usprawiedliwione, dla których ten

warunek nie został spełniony, nie mają więc znaczenia dla rozpatrywanego

uprawnienia.

Pojęcie „pozostawania we wspólności małżeńskiej”, wobec braku jego

legalnej definicji, było przedmiotem rozbieżności w judykaturze, które usnęła

mająca moc zasady prawnej uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z

dnia 26 października 2006 r., III UZP 3/06 (OSNP 2007 nr 9 – 10, poz. 138),

zgodnie z którą warunkiem nabycia prawa do renty rodzinnej przez wdowę

(wdowca) jest, poza spełnieniem przesłanek określonych w art. 70 ust. 1 i 2 ustawy

o emeryturach i rentach, pozostawanie przez małżonków do dnia śmierci jednego z

nich w stanie faktycznej wspólności małżeńskiej (art. 70 ust. 3 tej ustawy). W

11

uzasadnieniu tej uchwały Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że alimentacyjna funkcja

renty rodzinnej może i powinna być odnoszona do objęcia tego rodzaju

ubezpieczeniową ochroną prawną małżonków, którzy do dnia śmierci

współmałżonka byli zobowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i

wierności oraz współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli

(art. 23 k.r.o.), a zatem faktycznie realizowali wspólne cele małżeństwa. Takie

założenia i podstawowa alimentarna funkcja świadczeń rodzinnych sprawia, że nie

występuje problem niekonstytucyjności art. 70 ust. 3 ustawy emerytalnej, który

zawiera poddawany analizie dodatkowy warunek pozostawania wdowy do dnia

śmierci męża we wspólności małżeńskiej, postrzegany jako konieczna przesłanka

nabycia prawa do wdowiej renty rodzinnej, zważywszy (dodatkowo) że zakres i

formy obywatelskiego prawa do zabezpieczenia społecznego określa ustawa (art.

67 Konstytucji). Według Sądu Najwyższego w powiększonym składzie, znaczenia

pojęcia pozostawania małżonków we wspólności małżeńskiej w rozumieniu art. 70

ust. 3 ustawy o emeryturach i rentach nie da się wyjaśnić bez ustalenia realnych

więzi małżeńskich na gruncie instytucji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Podstawowe normy tego prawa przewidują, że małżonkowie mają równe prawa i

obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej

pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój

związek założyli (art. 23 k.r.o.). Ponadto, oboje małżonkowie obowiązani są, każdy

według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać

się do zaspokajania potrzeb rodziny (art. 27 k.r.o.). W ramach tych zasadniczych

regulacji prawa rodzinnego uprawnione jest założenie, że o małżeństwie (art. 23

k.r.o.) oraz o potrzebach rodziny - w rozumieniu art. 27 k.r.o. - można mówić w

zasadzie wówczas, gdy rodzina jest związana nie tylko formalnym aktem

małżeństwa, ale także realnym (rzeczywistym) węzłem pożycia małżeńskiego,

któremu doktryna przypisuje opisowe znaczenie w postaci akceptowanego przez

prawo i moralność wzorca, jaki małżonkowie powinni realizować w stosunkach

małżeńskich w zmieniających się kolejach życia. Nieistotne lub przemijające

zakłócenia dotyczące wspólnego pożycia nie podważają stanu pozostawania w

faktycznej wspólności małżeńskiej. Wskutek zawarcia związku małżeńskiego i

podjęcia wspólnego pożycia realizuje się wspólność małżeńska, w której ramach

12

powstają i realizują się wspólne potrzeby małżonków oraz dzieci tworzących

rodzinę, którzy na wypadek wystąpienia ustawowo określonych ryzyk

ubezpieczeniowych mogą uzyskać ochronę prawa ubezpieczeń społecznych. Już

na gruncie takich ogólnych uwarunkowań, pozostawanie we wspólności

małżeńskiej, która stanowi przesłankę nabycia prawa do renty rodzinnej w myśl art.

70 ust. 3 ustawy o emeryturach i rentach, nie może być postrzegane jako

następstwo jedynie formalnie zawartego związku małżeńskiego, ale również jako

wspólność małżeńska wynikająca lub powiązana z rzeczywistym korzystaniem z

praw i realizowaniem powinności małżeńskich, które do dnia śmierci

ubezpieczonego współmałżonka kreują faktyczną wspólnotę małżeńską w jej

rozmaitych wymiarach: duchowym, materialnym lub rodzinnym, a następnie -

wskutek wystąpienia ryzyka ubezpieczeniowego (śmierci ubezpieczonego) -

uruchamiają prawo ustawowo wskazanych osób bliskich do renty rodzinnej. Inaczej

rzecz ujmując, wymaganie pozostawania w faktycznej wspólnocie małżeńskiej

sprawia, że dla spełnienia tego dodatkowego warunku nabycia prawa do wdowiej

renty rodzinnej nie wystarcza samo występowanie zewnętrznych oznak w postaci

istnienia małżeństwa potwierdzonego formalnym aktem małżeńskim, ale konieczne

jest zachowanie do dnia śmierci ubezpieczonego realnych więzi małżeńskich w ich

rozmaitych wspólnotowych przejawach.

Akceptując ten kierunek wykładni i biorąc pod uwagę ustalenia faktyczne

poczynione w tej sprawie, którymi Sąd Najwyższy w związku z tym, że zarzuty

sformułowane w ramach drugiej podstawy kasacyjnej okazały się nieuzasadnione,

jest związany (art. 398¹³ § 2 k.p.c.), nie można przypisać błędu rozumowaniu Sądu

odwoławczego, że między małżonkami O. nie istniała wspólność małżeńska,

bowiem brak było faktycznych więzi fizycznych, emocjonalnych i duchowych.

Potwierdza to zarówno fakt złożenia latem 1999 r. pozwu rozwodowego przez

męża wnioskodawczyni i postawa odwołującej się, która wyraziła zgodę na rozwód,

przyznając tym samym, że w istocie nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia

małżeńskiego. Niewątpliwe zerwane zostały również więzi gospodarcze między

małżonkami, którzy prowadzili wspólne gospodarstwo domowe tylko przez okres,

gdy odwołująca się zamieszkiwała wspólnie z mężem w W., tj. od listopada 1997 r.

do grudnia 1999 r. Każdy z małżonków przed zawarciem związku posiadał swój

13

majątek osobisty, brak zaś było wspólnego majątku dorobkowego. Faktyczne

kontakty między małżonkami trwały tylko do lipca 2000 r., i tylko w tym okresie

małżonkowie odwiedzali się regularnie, a po tej dacie separacja była już trwała. W

chwili śmierci A. O. (26 marca 2004 r.) nie istniała między małżonkami więź

duchowa, nie utrzymywali oni ze sobą kontaktów, nie interesowali się swoim losem

i nie wspomagali finansowo. Odwołująca się nie odwiedzała męża w szpitalu

podczas jego ostatniego leczenia szpitalnego, nie znała także daty jego śmierci.

Obowiązków związanych z pogrzebem A. O. dopełnił brat zmarłego, a testamenty

sporządzone przez męża wnioskodawczyni w 1996 r. i ponownie 12 września 2000

r. regulują kwestię spadkobrania w sposób jednoznacznie niekorzystny dla żony.

Przy takich ustaleniach faktycznych konkluzja, że małżonkowie do dnia

śmierci A. O. nie pozostawali w stanie faktycznej wspólności małżeńskiej w

rozumieniu art. 70 ust. 3 ustawy o emeryturach i rentach w związku z art. 24 ustawy

o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy, nie nasuwa zastrzeżeń, wobec czego

nie ma podstaw do uznania za usprawiedliwione również tych zarzutów skargi,

które zostały sformułowane w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy z mocy art. 39814

k.p.c. orzekł

jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.