Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 22 lutego 2011 r.

II PK 198/10

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 198/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 lutego 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Myszka (przewodniczący)

SSN Bogusław Cudowski (sprawozdawca)

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

w sprawie z powództwa M. F.

przeciwko B. C.L Sp. z o.o.

o odprawę pieniężną i wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 22 lutego 2011 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 25 marca 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego

Sądowi Okręgowemu.

2

Uzasadnienie

Powód M. F. wniósł o zasądzenie od pozwanego B. C.L. Polska Sp. z o. o.

odprawy pieniężnej w wysokości 5 000 zł oraz wynagrodzenia za pracę w godzinach

nadliczbowych za okres od lipca 2003 r. do czerwca 2006 r. w wysokości 20 000 zł.

Na rozprawie 13 sierpnia 2007 r. pracownik zmodyfikował powództwo.

Domagał się 4 808 zł brutto tytułem odprawy oraz wynagrodzenia za pracę w

godzinach nadliczbowych w wysokości 14 746 zł netto wraz z odsetkami od dnia

wymagalności. 13 listopada 2007 r. pracownik cofnął pozew i zrzekł się roszczeń w

zakresie wynagrodzenia za pracę za miesiące: lipiec 2003 r., październik 2004 r.,

styczeń-maj 2005 r., sierpień i grudzień 2005 r. 15 listopada 2007 r. pracownik

sprecyzował swoje żądanie odprawy pieniężnej na kwotę 4 807,56 zł brutto wraz z

odsetkami ustawowymi od 1 lipca 2006 r. do dnia zapłaty oraz wynagrodzenia za

pracę w godzinach nadliczbowych z uwzględnieniem ograniczenia powództwa. 8

maja 2009 r. pracownik sprecyzował roszczenie w przedmiocie wynagrodzenia za

pracę w godzinach nadliczbowych, zakładając wyliczenia biegłego sądowego oraz

częściowo niesporne wyliczenia pozwanego. Powód przyjął wariant z tzw.

zaliczeniem wynagrodzenia z tytułu umów zlecenia. Następnie pracownik

zmodyfikował roszczenie poprzez uwzględnienie w tym stanowisku uzupełnionej

opinii biegłego sądowego w zakresie dochodzonego wynagrodzenia. Ostatecznie

sprecyzowane roszczenie w przedmiocie wynagrodzenia za pracę w godzinach

nadliczbowych przedstawił w piśmie z 19 października 2009 r.

Sąd Rejonowy wyrokiem z 2 listopada 2009 r. 1) umorzył postępowanie w

zakresie: wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych za okres lipiec-

październik 2004 r., styczeń-maj 2005 r., grudzień 2005 r. w całości oraz odprawy

pieniężnej co do kwoty 0,44 zł, 2) zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwoty:

a) 731,16 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 września 2003 r. do dnia

zapłaty tytułem wynagrodzenia za sierpień 2003 r., b) 425,19 zł brutto wraz z

odsetkami ustawowymi i od 1 października 2003 r. do dnia zapłaty tytułem

wynagrodzenia za wrzesień 2003 r., c) 1 199,75 zł wraz z odsetkami ustawowymi

od 1 listopada 2003 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za październik 2003

r., d) 1 615,03 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 grudnia 2003 r. do dnia

3

zapłaty tytułem wynagrodzenia za listopad 2003 r., e) 967,48 zł brutto wraz z

odsetkami ustawowymi od 1 stycznia 2004 r. do dnia zapłaty tytułem

wynagrodzenia za grudzień 2003 r., f) 749,67 zł brutto wraz z odsetkami

ustawowymi od 1 lutego 2004 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za styczeń

2004 r., g) 2.081,01 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 marca 2004 r. do

dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za luty 2004 r.; h) 1 291,30 zł brutto wraz z

odsetkami ustawowymi od 1 kwietnia 2004 r. do dnia zapłaty tytułem

wynagrodzenia za marzec 2004 r., i) 994,34 zł brutto wraz z odsetkami

ustawowymi od 1 maja 2004 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za kwiecień

2004 r., j) 1 398,27 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 czerwca 2004 r. do

dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za maj 2004 r., k) 886,93 zł brutto wraz z

odsetkami ustawowymi od 1 lipca 2004 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia

za czerwiec 2004 r., l) 932,83 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1

września 2004 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za sierpień 2004 r., m) 2

325,77 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 października 2004 r. do dnia

zapłaty tytułem wynagrodzenia za wrzesień 2004 r., n) 967,48 zł brutto wraz z

odsetkami ustawowymi od 1 stycznia 2004 r. do dnia zapłaty tytułem

wynagrodzenia za grudzień 2003 r.; o) 1 335,91 zł brutto wraz z odsetkami

ustawowymi od 1 grudnia 2004 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za

listopad 2004 r.; p) 1 567,26 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 stycznia

2005 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za grudzień 2004 r.; q) 525,68 zł

brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 lipca 2005 r. do dnia zapłaty tytułem

wynagrodzenia za czerwiec 2005 r.; r) 890,47 zł brutto wraz z odsetkami

ustawowymi od 1 sierpnia 2005 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za lipiec

2005 r.; s) 325,06 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 października 2005 r.

do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za wrzesień 2005 r.; t) 235,43 zł brutto wraz

z odsetkami ustawowymi od 1 listopada 2005 r. do dnia zapłaty tytułem

wynagrodzenia za październik 2005 r.; u) 342,28 zł brutto wraz z odsetkami

ustawowymi od 1 grudnia 2005 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za

listopad 2005 r. v) 1.045,75 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 lutego

2006 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za styczeń 2006 r.; w) 271,56 zł

brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 marca 2006 r. do dnia zapłaty tytułem

4

wynagrodzenia za luty 2006 r.; x) 157,86 zł wraz z odsetkami ustawowymi od 1

kwietnia 2006 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za marzec 2006 r.; y)

752,38 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 maja 2006 r. do dnia zapłaty

tytułem wynagrodzenia za kwiecień 2006 r.; z) 209,57 zł brutto wraz z odsetkami

ustawowymi od 1 czerwca 2006 r. do dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za maj

2006 r.; aa) 472,40 zł brutto wraz z odsetkami ustawowymi od 1 lipca 2006 r. do

dnia zapłaty tytułem wynagrodzenia za czerwiec 2006 r., 3) oddalił powództwo w

pozostałym zakresie.

Sad Rejonowy ustalił między innymi, że M. F. zawarł 1 lutego 2001 r. umowy

o pracę z S. C.I.T. Sp. z o.o. (przekształcona następnie w B.C.L. Sp. z o.o.) na

czas nieokreślony w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku kontrolera

jakości znaków pieniężnych w Centrum Obsługi Gotówki. U pracodawcy

pracownicy sami regulowali czas pracy. Ponieważ prawidłowo wywiązywali się ze

swoich obowiązków w ramach samodzielnie ustalonych grafików, pracodawca nie

kontrolował ich rzeczywistego czasu pracy. Pracownicy sporządzali własne

zestawienia związane z czasem pracy. Raz w miesiącu tworzone było zestawienie

m. in.: przez M. K., w oparciu o grafiki pracowników, przy czym nie sprawdzała ona

ustaleń grafiku z rzeczywiście wypracowanymi godzinami przez pracowników. Nie

uwzględniały one zmian, jakie uzgadniali między sobą pracownicy. Zestawienie

pracownicze i zestawienie M. K. nie były tożsame. Grafiki z podpisami

pracowników kierowane były do Działu Kadr, który nie uzależniał naliczenia

miesięcznej wypłaty od otrzymania grafiku. Powyższe dokumenty nie miały

istotnego znaczenia przy obliczaniu wysokości wynagrodzenia. System czasu

pracy zdaniem Sądu Rejonowego ustalony była na 12 godzin pracy i 24 godziny

odpoczynku. W rzeczywistości jednak pracownicy – wskutek własnych uzgodnień –

pracowali dłużej. Sąd Rejonowy ustalił też, że pracownik w okresie wykonywania

pracy świadczył usługi na rzecz S. C. H. Sp. z o.o. na podstawie umowy zlecenia z

1 sierpnia 2003 r. na czas nieokreślony, a także na rzecz S.Polska Sp. z o.o. - od 1

listopada 1999 r. Sąd Rejonowy wskazał, że sporządzane były karty ewidencji

czasu pracy, zestawienia o nazwie godziny pracy pracowników COG wskazujące

na rzeczywisty czas pracy pracowników a także tzw. karty depozytowe wskazujące

na rzeczywisty czas pracy poprzez określoną w nich datę i godzinę odbioru

5

poszczególnych depozytów. Wynagrodzenie pracownika liczone jak ekwiwalent

pieniężny za niewykorzystany urlop wypoczynkowy za ostatnie trzy miesiące pracy

wynosiło 2 403,78 zł. U pracodawcy obowiązywały Regulamin Wynagradzania

(począwszy od regulaminu S. C.I.T. z 1 sierpnia 1996 r. poprzez regulamin B.).

Powyższe akty określały zasady wynagradzania, w tym również dodatki związane z

praca w godzinach nadliczbowych, nocnych.

W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy stwierdził, że odprawa pieniężna na

podstawie art. 10 ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach

rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących

pracowników (Dz. U .z 2003 r., Nr 90, poz. 844 ze zm.) powodowi się nie należy.

Odmowa przyjęcia nowych warunków pracy potraktowano bowiem jako

współprzyczynę rozwiązania umowy o prace.

W zakresie wynagrodzenia za godziny nadliczbowe stwierdzono, że powoda

obowiązywał równoważny system czasu pracy (art. 135 k.p.). Pomimo

jednoznacznego określenia ilości godzin pracy oraz odpoczynku, pracownicy za

zgodą pracodawcy w sposób swobodny i samodzielny określali swój czas pracy,

często przekraczając w ten sposób normy ich obowiązujące. Pracodawca tworzył

„oficjalne" grafiki, ale nie interesował go rzeczywisty czas pracy pracowników.

Tworzone grafiki z zestawieniami godzin pracy nie miały wpływu na wysokość

osiągniętego wynagrodzenia, skoro niektóre z nich były przekazywane nawet dwa

miesiące po okresie, za jaki zostały stworzone. Wynagrodzenia za ten okres

przelewano terminach ich zapadalności. Zdaniem Sądu Rejonowego analiza

zebranego w sprawie materiału dowodowego, pozwalała na uznanie, że o

rzeczywistym czasie pracy świadczą de facto dokumenty prywatne pracodawcy w

postaci kart depozytowych, godzin pracy pracowników COG, miesięcznych kart

pracowników. Dynamika tworzenia powyższych dokumentów, ich niewątpliwa

autentyczność wynikająca ze sposobu wypełniania oraz potwierdzenia w

zeznaniach świadków wskazuje na miarodajność przyjętych dowodów dla potrzeb

hipotetycznego wyliczenia ewentualnego wynagrodzenia. Tym samym Sąd

Rejonowy stwierdził, że powód poprzez samodzielne ustalanie czasu pracy i

wykonywanie go z przekroczeniem norm równoważnego czasu pracy, przy

6

akceptacji takiego stanu rzeczy przez pracodawcę, świadczył pracę w godzinach

nadliczbowych.

Sąd Rejonowy dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu

rachunkowości w celu ewentualnego obliczenia należności z tytułu wynagrodzenia

za prace w godzinach nadliczbowych w okresie lipiec 2003 r. - wrzesień 2004 r.,

grudzień 2004 r., styczeń-luty 2006 r., maj 2006 r., zakładając również wariant

uwzględniający świadczenie przez pracownika równolegle z czasem pracy usług z

tytułu umowy zlecenia. Sąd Rejonowy podkreślił także, że ostatecznie po

uzupełnieniu opinii przez biegłego, strony nie zakwestionowały sposobu wyliczenia

oraz metodologii przyjętej przez biegłego. Powód nie kwestionując okoliczności

świadczenia pracy w ramach umowy zlecenia, zaakceptował wariant

uwzględniający zaliczenie wynagrodzenia z tytułu umów zlecenia na poczet

wynagrodzenia. Była to swobodna decyzja pracownika, poparta wiedzą

reprezentującego go profesjonalnego pełnomocnika. Dlatego Sąd uwzględnił

powyższe stanowisko jako wiążące w sprawie. Sąd Rejonowy również

zaakceptował sposób i metodę wyliczeń dokonanych przez biegłego, uznając jego

opinię za zgodną z zasadami księgowości oraz zawartością merytoryczną

postanowienia Sądu. Opinia biegłego sądowego J. O. - jej zawartość merytoryczna

- rozumiana jako całość odpowiadała, jak podkreślił Sąd Rejonowy, zakładanym

przez Sąd wariantom.

Od wyroku Sądu Rejonowego apelację wniósł pozwany. Zarzucono

naruszenie: 1) art. 328 § 2 k.p.c. poprzez brak uzasadnienia wyroku w części

odnoszącej się do pkt. II od a) do aa), w szczególności brak informacji o

przyczynach rozstrzygnięcia i zasądzenia oraz brak szczegółowego podania

motywów oceny materiału dowodowego, 2) art. 151 k.p. poprzez jego błędne

zastosowanie polegające na przyjęciu, że powód wykonywał pracę na rzecz

pozwanej spółki w godzinach nadliczbowych, gdy ze zgromadzonego materiału

dowodowego wynika wniosek przeciwny. W uzasadnieniu wskazano, że Sąd nie

ocenił dowodów, zwłaszcza odnoszących się do wykonywania czynności przez

powoda w ramach umowy zlecenia na rzecz S. C. H. oraz wypłacanej przez spółkę

B. premii, nie udzielił wyczerpującej informacji o powodach rozstrzygnięcia, nie

powołał się na przepisy uzasadniające rozstrzygnięcie oraz nie dokonał ich

7

wykładni. W dalszej części wskazano, że Sąd nie ustosunkował się w ogóle do

zagadnień związanych z zawarciem umowy zlecenia. Podniesiono także, że powód

zawarł umowę cywilnoprawną z innym, odrębnym niż pracodawca podmiotem tj. ze

spółką S. C. H., a zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do

stwierdzenia „pozorności" oświadczeń woli powoda i pozwanego złożonych w treści

umowy zlecenia. Powód przyznał jednocześnie, że miał świadomość tego, iż

zawiera umowę zlecenia i że stroną tej umowy jest inna spółka niż spółka będąca

jego pracodawcą.

Sąd Okręgowy Wydział Pracy wyrokiem z 25 marca 2010 r. apelację oddalił i

zasądził do pozwanej 900 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego powoda

w instancji odwoławczej.

W uzasadnieniu stwierdzono przede wszystkim, że praca powoda była tak

zorganizowana, że pomimo braku wyraźnego polecenia ze strony pracodawcy,

powód wykonywał pracę w wymiarze wyższym niż przewidziany. Pracodawca miał

świadomość wykonywani pracy w godzinach nadliczbowych i ten stan akceptował.

Konieczność wykonywania pracy nadliczbowej wynikała z obiektywnych warunków

pracy. Wykonanie zaplanowanych zadań nie było możliwe w obowiązujących

normach czasu pracy.

Stwierdzono również, że strony procesu ostatecznie nie kwestionowały

sposobu wyliczenia oraz metodologii przyjętej przez biegłego, z opinii którego

dowód dopuścił Sąd Rejonowy. Wyliczeń matematycznych nie kwestionował

również strona skarżąca w apelacji. Przyjęto zatem za Sądem Rejonowym wariant

wyliczenia uwzględniający zaliczenie wynagrodzenia z tytułu umów zlecenia na

poczet wynagrodzenia.

Sąd Okręgowy uznał, że nietrafny jest podnoszony przez pozwanego zarzut,

że wypłacana powodowi premia faktycznie była wynagrodzeniem za ewentualną

pracę w godzinach nadliczbowych.

W opinii Sądu nieuzasadniony jest również zarzut naruszenia przez Sąd

pierwszej instancji art. 328 § 2 kpc. Uzasadnienie Sądu Rejonowego obejmuje

wszystkie elementy zawarte w treści wskazanego przepisu. Sąd wskazał bowiem

podstawę prawną rozstrzygnięcia, dowody na których się oparł oraz podstawę

prawną rozstrzygnięcia. Rozważania pełnomocnika pozwanego w zakresie

8

dotyczącym zawartej przez powoda z odrębnym podmiotem prawa umowy zlecenia

są bezprzedmiotowe w świetle ustalonego przez Sąd Rejonowy stanu faktycznego i

dokonanej oceny prawnej. Sąd Rejonowy bowiem nie odnosił się do kwestii

pozorności czy nieważności zawartej przez powoda umowy zlecenia, ponieważ

powód ostatecznie nie wnosił o ustalenie że umowa ta była pozorna. Powód

ostatecznie za podstawę swego roszczenia przyjął ten wariant wyliczenia biegłego,

zgodnie z którym biegła wyliczyła wynagrodzenie za pracę w godzinach

nadliczbowych za rzeczywiście świadczoną przez powoda pracę w

ponadnormatywnym wymiarze z zaliczeniem tego wynagrodzenia, które powód

otrzymał za prace wykonywaną w ramach umowy zlecenia. Taka była swobodna

decyzja pracownika, poparta wiedzą profesjonalnego pełnomocnika.

Wyrok skargą kasacyjną w całości zaskarżył pozwany. Jako okoliczność

uzasadniającą przyjęcia skargi do rozpoznania wskazano na jej oczywistość.

Wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego, tj. art. 151 k.p. poprzez jego

błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, że powód wykonywał pracę na

rzecz pozwanej w godzinach nadliczbowych. Ze zgromadzonego w sprawie

materiału dowodowego wynikać ma, że powód w okresach od sierpnia 2003 r. do

czerwca 2004 r., od sierpnia 2004 r. do września 2004 r. oraz w listopadzie 2004 r.,

objętych umową zlecenia z inną niż pozwana spółką, we wskazanym przez niego

wymiarze, świadczył pracę na rzecz tej spółki. Natomiast w grudniu 2004 r.,

styczniu 2006 r., lutym 2006 r., oraz maju 2006 r. praca ponad normy czasu pracy

nie była zlecana pracownikom spółki B., w tym również powodowi. Podniesiono

również naruszenie przepisów postępowania: 1) art. 391 § 1 k.p.c. w związku z art.

328 § 2 k.p.c. poprzez niewystarczające wyjaśnienie w uzasadnieniu wyroku jego

podstawy faktycznej i prawnej, a w szczególności przyczyn, dla których Sąd nie

uwzględnił zarzutów pozwanej podniesionych w apelacji, 2) art. 233 § 1 k.p.c.

poprzez brak oceny dowodów w postaci umów zlecenia oraz zeznań świadków

odnoszących się do wykonywania przez powoda w okresie zatrudnienia u

pozwanej, również pracy w ramach umowy zlecenia na rzecz innej niż pozwana

spółki, 3 ) art. 378 § 1 k.p.c. poprzez nie rozpatrzenie wszystkich zarzutów apelacji

tj. nie ustosunkowanie się do zarzutu nr 1 podniesionego w apelacji i nie

wyjaśnienie dlaczego Sąd drugiej instancji uznał za zasadne zaliczenie

9

wynagrodzenia otrzymanego przez powoda za pracę wykonywaną w ramach

umowy zlecenia na poczet wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.

Wniesiono również o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i

przekazanie sprawy sądowi drugiej instancji do ponownego rozpatrzenia przy

uwzględnieniu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa

procesowego według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego

wyroku w całości i zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uwzględnienie

apelacji i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda kosztów

postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm

przepisanych.

W uzasadnieniu skargi podniesiono przede wszystkim, że Sąd Okręgowy

oceniając naruszenia art. 151 k.p., przyjął za Sądem Rejonowym ustalenia i ocenę

prawną w tym zakresie. Tymczasem w uzasadnieniu Sądu pierwszej instancji brak

jest jakiegokolwiek wyjaśnienia, dlaczego uznano, że cały czas pracy powoda

wynikający z wykazów stanowiących podstawę ustalenia ilość godzin

nadliczbowych jest czasem pracy w ramach stosunku pracy. W apelacji

podniesiono, że brak jest podstaw do uznania, iż czynności wykonywane na

podstawie umowy zlecenia były de facto czynnościami wykonywanymi na rzecz

pozwanej w ramach stosunku pracy i w konsekwencji do uznania, iż powód w

okresach od sierpnia 2003 r. do czerwca 2004 r., od sierpnia 2004 r. do września

2004 r. oraz w listopadzie 2004 r., objętych umową zlecenia świadczył pracę w

godzinach nadliczbowych na rzecz pozwanej spółki. Z tytułu umowy zlecenia

powód otrzymał należne mu wynagrodzenie, czego sam nie kwestionował. Sąd

Okręgowy nie wyjaśnił, z jakich powodów uznał za zasadne stanowisko Sądu

pierwszej instancji, że czynności wynagradzane w ramach umów zlecenia były

czynnościami wykonywanymi przez powoda na rzecz pozwanej w ramach stosunku

pracy, do zapłaty wynagrodzenia za które to czynności zobowiązana być powinna

pozwana spółka. Jedyna podstawą dla Sądu takiej oceny była decyzja samego

powoda o zaliczeniu wypłaconych kwot na podstawie umowy zlecenia na poczet

dochodzonego wynagrodzenia za prace w godzinach nadliczbowych.

Sąd Najwyższy, zważył, co następuje:

10

Skarga kasacyjna ma uzasadnione podstawy.

Zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miało wykonywanie przez

powoda pracy na podstawie odrębnej od umowy o pracę umowy cywilnoprawnej.

Tak więc zaliczenie godzin pracy z tej umowy do godzin pracy wynikających z

zawartej umowy o pracę zadecydowało o wyliczeniu godzin nadliczbowych oraz

wynagrodzeniu z tego tytułu. Nie było kwestionowane, że powód świadczył pracę

na podstawie umowy zlecenia zawartej z innym podmiotem w dniu 1 sierpnia 2003

roku. Co do zasady godziny tej pracy nie mogły zostać wliczone do czasu pracy

świadczonej na podstawie umowy o pracę zawartej z pozwanym. Możliwość taka

nie jest też wykluczona. Jednak konieczne byłoby bardzo wyraźne odniesienie się

przez Sąd Okręgowy do ważności spornej umowy zlecenia. Okolicznością taką

może być na przykład pozorność umowy zlecenia. Nie można uznać za

wystarczające rozstrzygnięcie oraz wyjaśnienie jego motywów (przez Sąd drugiej

instancji). Sąd ten stwierdza bowiem, że strony procesu nie kwestionowały sposobu

wyliczenia (wyliczeń matematycznych) oraz metodologii przyjętej przez biegłą

sądową. Jednocześnie Sąd Okręgowy stwierdza wprost, że Sąd Rejonowy nie

odnosił się do kwestii pozorności umowy zlecenia. Nie uczynił tego także Sąd

Okręgowy. Nie jest więc jasne z jakich powodów godziny pracy z umowy zlecenia

zostały wliczone do czasu pracy (godzin nadliczbowych). Zdaniem Sądu

Najwyższego daleko niewystarczającym argumentem jest to, że strony nie

kwestionowały takiego wyliczenia. W tym stanie rzeczy uzasadniony był zarzut

naruszenia art. 151 k.p. oraz wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa

procesowego. Należy również wyraźnie podkreślić, że zarzuty te zostały

podniesione już w apelacji.

Konieczne jest więc wyraźne wskazanie podstawy faktycznej i prawnej

rozstrzygnięcia. Jak wyżej wskazano dotyczy to w szczególności rozstrzygnięcia

problemu sposobu obliczenia godzin nadliczbowych. Odrębną kwestia pozostanie

zaliczenie wynagrodzenia z umowy zlecenia. Z uzasadnienia skarżonego wyroku

wynika, że godziny te zostały zaliczone do czasu pracy w ramach stosunku pracy.

Jednak Sąd Okręgowy nie wyjaśniła jak jest podstawa faktyczna i prawna takiego

11

rozstrzygnięcia. Nie jest również jasne, co miał na myśli Sąd Okręgowy powtarzając

za Sądem Rejonowym, iż zaliczenie wynagrodzenia z umowy zlecenia było

swobodną decyzją pracownika, popartą wiedzą profesjonalnego pełnomocnika.

Jest to bowiem stanowisko tylko jednej ze stron. Natomiast druga strona

konsekwentnie twierdziła, że praca była świadczona na podstawie odrębnej umowy

cywilnoprawnej z innym podmiotem. Konieczne jest więc wyraźne przytoczenie

motywów i podstawy prawnej takiego stanowiska Sądu drugiej instancji.

Z tych względów, na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c., orzeczono jak w

sentencji wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.