Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 marca 2011 r.

I UK 174/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 174/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 marca 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Flemming-Kulesza (przewodniczący)

SSN Halina Kiryło (sprawozdawca)

SSN Roman Kuczyński

w sprawie z odwołania Zakładu Usługowego O. S. Spółki jawnej J. B., B. D., T. K. w

K.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w K.

z udziałem zainteresowanej L. K.

o objęcie ubezpieczeniem wypadkowym,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 24 marca 2011 r.,

skargi kasacyjnej odwołującego się od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 21 grudnia 2009 r.,

1. oddala skargę kasacyjną;

2. zasądza od odwołującej się Spółki na rzecz organu

rentowego kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu

kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym.

2

UZASADNIENIE

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. decyzją z dnia 18 marca

2009 r. stwierdził, że L. K. z tytułu zawartej umowy zlecenia z płatnikiem Zakładem

Usługowym „O. – S.” Spółką jawną J. B., B. D., T. K. z siedzibą w K. podlegała

obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu oraz

dobrowolnemu chorobowemu w okresach od 2 maja 2001 r. do 31 grudnia 2008 r.

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. 1 lipca 2009

r. oddalił odwołanie Zakładu Usługowego „O. – S.” Spółki jawnej J. B., B. D., T. K.

od powyższej decyzji.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że na podstawie umów zlecenia L. K. w

spornym okresie świadczyła pracę na rzecz Zakładu Usługowego „O. – S.” Spółki

jawnej J. B., B. D., T. K. Do jej obowiązków należała praca na terenie budynku oraz

utrzymanie czystości w jego okolicy, a w zimie także odśnieżanie chodników.

Wspomniana Spółka, powstała w dniu 24 stycznia 1991 r. jako spółka cywilna i

przekształcona uchwałą wspólników z dnia 21 grudnia 2001 r. w spółkę jawną,

prowadzi działalność w zakresie kompleksowych usług agrotechnicznych, usług

remontowych, usług budowlanych, prac porządkowych, usług transportowo –

sprzętowych, obsługi i naprawy pojazdów mechanicznych, wynajmu środków

transportu, gospodarki ściekami oraz wywozu śmieci i usług sanitarnych. Głównym

przedmiotem działalności są prace związane z utrzymaniem terenów zielonych na

obszarze miasta K., a także świadczenie usług na rzecz spółdzielni

mieszkaniowych, polegające na pracach porządkowych lub na kompleksowym

utrzymaniu czystości w budynku jak i na czynnościach związanych z pielęgnacją

terenów zielonych. Usługi te wykonywane są przez Spółkę na podstawie umów

zawieranych ze spółdzielniami mieszkaniowymi oraz innymi podmiotami. W

umowach określone są obowiązki Spółki oraz obmiar terenu, którym ma się ona

zająć. W momencie zmiany przepisów dotyczących odprowadzania składek na

ubezpieczenia społeczne z tytułu umowy zlecenia wspólnicy Spółki uzyskali od

pracownika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych ustną informację, że osoba

wykonująca umowę zlecenia poza siedzibą firmy nie podlega ubezpieczeniu

wypadkowemu.

3

Przechodząc do rozważań prawnych Sąd Okręgowy podkreślił, iż w świetle

art. 12 i art. 13 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń

społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.) zasadą jest

podleganie zleceniobiorców obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu, chyba że

wykonuje zlecenie poza siedzibą lub miejscem prowadzenia działalności

zleceniodawcy. Przy analizie treści art. 12 ust. 3 tejże ustawy nie można ograniczać

się do literalnej wykładni przepisu i przyjmować, iż ubezpieczeniu temu nie podlega

zleceniobiorca wykonujący prace tylko poza siedzibą zleceniodawcy albo tylko poza

miejscem prowadzenia przez niego działalności. Przeciwko takiej konkluzji

przemawia wykładnia celowościowa komentowanego unormowania. Celem

przepisu było wszak wyłączenie z obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego

tych zleceniobiorców, którzy realizują zlecenie zarówno poza siedzibą jak i

miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy, czyli poza granicami, do jakich

można rozciągnąć ryzyko ubezpieczenia wypadkowego. Przy oznaczaniu miejsca

prowadzenia działalności zleceniodawcy trzeba zaś mieć na względzie nie tylko

aspekt terytorialny, lecz także substrat materialny i organizacyjny, np.

zorganizowanie przez zleceniodawcę infrastruktury, organizowanie pracy i jej

kontrola, wydawanie poleceń lub wskazówek odnośnie do tego, jak zadanie

powinno być wykonane.

W rozpoznawanej sprawie L. K. wykonywała prace stanowiące przedmiot

umów zawartych pomiędzy Spółką (zleceniobiorcą), a spółdzielniami

mieszkaniowymi (zleceniodawcami). Zakres jej zadań był określony nie tylko przez

umowę zawartą ze Spółką, ale wynikał również z umów łączących Spółkę ze

spółdzielniami. W ramach wykonywania tych umów Spółka, ponosząc

odpowiedzialność przed kontrahentami, miała obowiązek zabezpieczyć właściwą

realizację kontraktów przez osoby, którymi posłużyła się w tym zakresie. W ocenie

Sądu pierwszej instancji powierzenie wykonywania określonych czynności w

imieniu i na rzecz zleceniodawcy na zindywidualizowanym terytorium przy

podleganiu przez zleceniobiorcę kontroli i wskazówkom zleceniodawcy w trakcie

realizacji usług, oznacza rozciągnięcie pojęcia „miejsca wykonywania działalności

zleceniodawcy” także na miejsca, w którym usługi wskazane zleceniobiorcy w

umowie faktycznie są wykonywane.

4

Apelację od powyższego wyroku wywiódł Zakład Usługowy „O. – S.” Spółka

jawna J. B., B. D., T. K., zarzucając : 1/ naruszenie art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 13

października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z

2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.) przez błędną jego wykładnię i niezastosowanie w

sprawie w wyniku przyjęcia, że zainteresowana z tytułu zawartej umowy zlecenia

podlegała obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu, mimo iż zleceniodawca nie

miał realnej kontroli nad wykonywaniem przez nią usług oraz 2/ naruszenie art. 233

§ 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę dowodów i nieuzasadnione uznanie, że apelujący

pełnił nadzór nad wykonywaniem zlecenia przez zainteresowaną. Skarżący wniósł

o zmianę wyroku i ustalenie, że zainteresowana nie podlegała obowiązkowo

ubezpieczeniu wypadkowemu w spornym okresie lub uchylenie orzeczenia i

przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, w

każdym zaś przypadku z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania. W

uzasadnieniu apelacji wskazano, że celem obowiązkowego ubezpieczenia

wypadkowego zleceniobiorców jest objęcie tych osób ochroną w tych przypadkach,

gdy zleceniodawca ma realną możliwość zweryfikowania, czy dany wypadek miał

miejsce i czy nastąpił w ramach świadczonych usług. Zakłada bowiem, że

zleceniobiorca świadczy pracę pod bezpośrednim nadzorem zleceniodawcy, który

jest odpowiedzialny za zapewnienie mu odpowiednich warunków pracy. W

niniejszym przypadku, wbrew błędnym ustaleniom Sądu Okręgowego, skarżący nie

miał możliwości kontroli sposobu wykonywania usług przez zainteresowaną.

Zdaniem apelującego nie można utożsamiać pojęcia siedziby i miejsca

prowadzenia działalności przez zleceniodawcę w rozumieniu art. 12 ust. 3

powołanej ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Siedziba Spółki mieściła

się w K. przy ulicy D.[…]. Chybione jest zaś stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż

miejscem prowadzenia działalności przez Spółkę jest każdorazowo miejsce

wykonywania zleceń przez jej zleceniobiorców. To ostatnie pojęcie oznacza

konkretny adres, pod którym działalność taka jest prowadzona. Za taką wykładnią

przepisu przemawia m. in. definicja pojęcia miejsca prowadzenia działalności na

gruncie unormowań ustawy Prawo o działalności gospodarczej oraz regulacji

wspólnotowych.

5

Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 21

grudnia 2009 r. oddalił apelację i nie obciążył odwołującego się kosztami

postępowania apelacyjnego.

Podzielając ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego i przyjmując je za własne,

Sąd drugiej instancji zauważył, że istota niniejszego sporu sprowadza się do

rozstrzygnięcia kwestii znaczenia pojęć „siedziba” i „miejsce prowadzenia

działalności” w rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń

społecznych. Zdaniem Sądu wpis do ewidencji działalności gospodarczej nie

przesądza o miejscu prowadzenia tej działalności, tak jak nie decyduje o tym

formalny wpis do rejestru przedsiębiorców o siedzibie i adresie przedsiębiorcy.

Literalna wykładnia przepisu skłania do stwierdzenia, że na pojęcie to składa się

zwłaszcza wspomniany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku substrat materialny

w postaci zorganizowanej przez zleceniodawcę infrastruktury, organizowanie przez

niego procesu pracy i nadzór nad wykonywaniem zlecenia. Do tak oznaczonych

granic rozciąga się ryzyko ubezpieczenia wypadkowego.

W rozpoznawanej sprawie zainteresowana świadczyła pracę, wykonując

zadania określone nie tylko w zawartej przez strony umowie zlecenia, ale zakres jej

zadań wynikał także z umów zawartych przez Spółkę ze spółdzielniami

mieszkaniowymi. Prace te wchodziły w zakres przedmiotu działalności Spółki i

oceny tej nie zmienia okoliczność, jaki duży był ich udział w prowadzonej

całościowo działalności zleceniodawcy. Spółka realizowała swoje zobowiązania

wobec spółdzielni mieszkaniowych zlecając zadania osobom takim jak

zainteresowana. Z konieczności to Spółka organizowała ich pracę, zapewniała

środki do jej wykonania i kontrolowała sposób realizacji usługi. Fakt

przeprowadzania takich kontroli znajduje zaś potwierdzenie zarówno w umowach

Spółki ze spółdzielniami mieszkaniowymi jak i w zeznaniach świadka T. K.

Konkludując Sąd Apelacyjny uznał za trafne stanowisko zaprezentowane w

motywach wyroku pierwszoinstancyjnego, w świetle którego miejscem prowadzenia

działalności przez apelującą było miejsce wykonywania czynności przez

zleceniobiorców Spółki, tj. w szczególności budynek i jego otoczenie oznaczony w

umowach Spółki ze spółdzielniami mieszkaniowymi.

6

Sąd drugiej instancji nie podzielił natomiast poglądu skarżącego, iż przy

interpretacji pojęcia miejsca prowadzenia działalności należy odwoływać się do

postanowień art. 9 Szóstej Dyrektywy Rady EWG z dnia 17 maja 1977 r.

(77/388/EWG, Dz.U.UE L z dnia 13 czerwca 1977 r.). Postanowienia tego aktu

dotyczą bowiem regulacji prawno – podatkowych, a w szczególności harmonizacji

ustawodawstw Państw Członkowskich w odniesieniu do podatków obrotowych –

statuują wspólny system podatku od wartości dodanej, ujednolicają podstawę

wymiaru podatku. Dlatego definicje zawarte w tej Dyrektywie nie mogą być wprost

odnoszone do kwestii z zakresu ubezpieczenia społecznego. Nadto akt ten, który

wszedł w życie z dniem 23 maja 1977 r., a dla Polski z datą 1 maja 2004 r., utracił

moc wskutek jego uchylenia z dniem 1 stycznia 2007 r.

Powyższy wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną Zakładu Usługowego

„O. S.” Spółką jawną J. B., B. D., T. K. Skargę oparto na podstawie naruszenia

prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 12 ust.

3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych

(jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.) i przyjęcie, że

powierzenie przez skarżącą świadczenia określonych usług na rzecz zleceniobiorcy

(zainteresowanej w sprawie) jest równoznaczne z rozciągnięciem miejsca

wykonywania działalności zleceniobiorcy w rozumieniu cytowanego przepisu na

miejsce, gdzie usługa jest wykonywana mimo, iż skarżąca nie miała realnej kontroli

nad realizacją usług przez zleceniobiorcę, który mógł je wykonywać w dowolnym

czasie. Skarżące wniosła o uchylenie i zmianę wyroku poprzez orzeczenie co do

istoty sprawy, tj. ustalenie niepodlegania zainteresowanej obowiązkowemu

ubezpieczeniu wypadkowemu w spornym okresie albo o uchylenie wyroku lub

uchylenie go wraz z poprzedzającym go orzeczeniem pierwszoinstancyjnym i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania odpowiednio Sądowi

Apelacyjnemu bądź Sądowi Okręgowemu, przy czym w każdym przypadku z

rozstrzygnięciem o kosztach postępowania, w tym kosztach zastępstwa

procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że z literalnego brzmienia

art. 12 ust. 3 ustawy systemowej wynika, że przepis ten ma zastosowanie w

sytuacji, gdy zleceniobiorca świadczy usługi poza siedzibą zleceniodawcy lub poza

7

miejscem prowadzenia przez niego działalności. Oba te pojęcia powinny być

traktowane odmiennie w procesie subsumcji. Żadne z nich nie jest zaś

zdefiniowane w powołanym akcie prawnym. Cytując pogląd wyrażony w wyroku

Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2008 r., sygn. akt II UK 291/07, skarżący

zauważył, że pojęcie siedziby w znaczeniu potocznym oznacza miejsce, gdzie ktoś

stale przebywa ( mieszka), gdzie znajduje się jakaś instytucja, a w przypadku

przedsiębiorcy - konkretny adres, pod którym prowadzi działalność. Wyjaśniając

znaczenie tegoż pojęcia nie należy kierować się definicją siedziby funkcjonującą w

Kodeksie cywilnym, gdyż cele i potrzeby związane z określeniem siedziby

przedsiębiorcy są odmienne na gruncie obydwu wymienionych gałęzi prawa.

Również miejsce prowadzenia działalności gospodarczej trzeba interpretować

zgodnie z jego literalnym brzmieniem jako przestrzeń, na której ktoś przebywa, coś

się znajduje lub odbywa; także pomieszczenie służące określonym celom. Nie

można wiec utożsamiać miejsca świadczenia usług przez zleceniobiorcę z

miejscem prowadzenia działalności przez zleceniodawcę. Rozciągnięcie pojęcia

miejsca prowadzenia działalności zleceniodawcy na miejsce świadczenia usług

przez zleceniobiorcę sprawia, że norma art. 12 ust. 3 ustawy systemowej staje się

pusta, gdyż logicznie rzecz ujmując przepis ten nie miałby zastosowania w żadnej

sytuacji. Tymczasem celem omawianej regulacji prawnej jest wyłączenie spod

obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego tych zleceniobiorców, którzy: 1/

świadczą usługi poza miejscem, gdzie zleceniodawca posiada swoją strukturę

osobową, organizacyjną i materialną- sprzętową, 2/ mają swobodę w zakresie

organizacji czasu realizacji powierzonych im zadań i 3/ zlecane usługi nie są

głównym przedmiotem działalności zleceniodawcy. Taka zaś sytuacja nie ma

miejsca w rozpoznawanej sprawie. Skarżąca Spółka posiada bowiem swoją

strukturę osobową, organizacyjną i materialną w K. przy ulicy D.[…], a

zleceniobiorcy w najmniejszym zakresie nie byli z nią związani. Zasady

świadczenia usług przez zleceniobiorców były tak określone, że mogli oni

wykonywać swoje zadania w dowolnym, nienormowanym czasie, a zleceniodawca

nie miał realnej możliwości kontrolowania ich pod względem sposobu

wywiązywania się z nałożonych obowiązków. Same czynności objęte zleceniem nie

należały przy tym do głównego zakresu działalności Spółki. Tym są bowiem usługi

8

agrotechniczne, świadczone zwłaszcza w pobliżu dróg i torowisk, gdzie występuje

duże zagrożenie wypadkowe. Tam też skarżąca wypracowała substrat materialny i

organizacyjny pozwalający na stwierdzenie, iż usługi te są związane z takim

zaangażowaniem technicznym i organizacyjnym, że powinny podlegać

ubezpieczeniu wypadkowemu. W przypadku świadczenia usług w charakterze

gospodarzy domów takie zagrożenie wypadkowe nie istnieje, stąd brak jest

podstaw do objęcia tej kategorii zleceniobiorców ochroną ubezpieczeniową.

Odwołując się do wykładni celowościowej komentowanego przepisu skarżący

zauważył, że obowiązkowe ubezpieczenie wypadkowe jest dobrodziejstwem

zarówno dla ubezpieczonych, gdyż zapewnia im stosowne świadczenia w razie

zaistnienia wypadku, jak i dla płatnika, albowiem zwalnia go od odpowiedzialności

za skutki zdarzenia. Istotą tej instytucji jest zapewnienie ochrony ubezpieczeniowej

zleceniobiorcom w tych przypadkach, gdy zleceniodawca ma możliwość

zweryfikowania, czy zdarzenie miało miejsce i czy nastąpiło podczas świadczenia

zleconych usług. Ustawodawca zakłada wszakże, iż zleceniobiorca świadczy usługi

pod bezpośrednim nadzorem zleceniodawcy, który jest odpowiedzialny za

zapewnienie mu bezpiecznych warunków pracy. Ten wymóg nie jest spełniony, gdy

zleceniodawca nie stworzył struktur organizacyjnych pozwalających na

sprawowanie tego rodzaju kontroli, a zleceniobiorca ma pełną swobodę w

decydowaniu o czasie i sposobie realizacji powierzonych mu zadań. Nie mając

środków umożliwiających ustalenie faktu i okoliczności wypadku, zleceniodawca nie

powinien więc uiszczać składek na wspomniane ubezpieczenie. Wreszcie stosując

wykładnię historyczną powołanego przepisu autor skargi kasacyjnej podkreślił, że

ustawa systemowa weszła w życie w tym samym czasie co ustawa – Prawo

działalności gospodarczej, zatem przy interpretacji pojęcia miejsca prowadzenia

działalności należy odwoływać się do unormowań tego ostatniego aktu, którego art.

11 wiązał miejsce działalności gospodarczej ze stałym miejscem jej prowadzeniem i

adresem, pod którym znajdował się substrat materialny przedsiębiorcy.

Reminiscencją tej regulacji są przepisy art. 5 pkt 4 i art. 49 ust. 1 pkt 1 ustawy o

swobodzie działalności gospodarczej, operujące pojęciem „głównego miejsca

prowadzenia działalności” i odnoszące to pojęcie do pewnej struktury

organizacyjnej i substratu materialnego przedsiębiorcy. Warto również mieć na

9

uwadze dorobek orzeczniczy ETS w zakresie wyjaśniania tegoż pojęcia,

ukształtowany na bazie postanowień VI Dyrektywy Rady UE 77/3888 EWG, która

wprawdzie utraciła moc, ale obowiązywała w okresie objętym sporem.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł

o jej oddalenie i zasądzenie od strony przeciwnej kosztów zastępstwa procesowego

w postępowaniu kasacyjnym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Stosownie do art. 398¹³ § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę

kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw, a z urzędu bierze

pod rozwagę tylko nieważność postępowania. W świetle art. 398³ § 1 k.p.c. skarga

kasacyjna może być oparta na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez

błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) oraz na zarzutach

naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienia te mogły mieć wpływ na

wynik sprawy (pkt 2). Zgodnie z utrwalonym w judykaturze poglądem, pod pojęciem

podstawy skargi kasacyjnej rozumie się zaś konkretne przepisy prawa, które

zostały w niej wskazane z jednoczesnym stwierdzeniem, że wydanie wyroku

nastąpiło z ich obrazą.

W przedmiotowej sprawie w ramach jedynej wskazanej przez skarżącego

podstawy kasacyjnej zarzucono naruszenie prawa materialnego przez błędną

wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 13 października

1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr

205, poz. 1585 ze zm.). Pozostaje zatem rozważyć zasadność powyższego

zarzutu.

Analizę prawidłowości zaskarżonego wyroku rozpocząć wypada od wykładni

historycznej i systemowej powołanego przepisu.

Sięgająca XIX wieku geneza ubezpieczenia wypadkowego wiąże się z

występującym głównie na gruncie stosunków pracy ryzykiem wypadkowym i

nieskutecznością cywilnoprawnej odpowiedzialności pracodawców za skutki tego

rodzaju zdarzeń. Istota ubezpieczenia wypadkowego polegała na zwolnieniu

pracodawcy od odpowiedzialności cywilnoprawnej w indywidualnych przypadkach

10

za cenę uczestniczenia w ogólnych kosztach ubezpieczenia. Ciężar ryzyka

wypadkowego został w ten sposób rozłożony między ogół pracodawców przez

zobowiązanie ich do regularnego opłacania składek za każdego zatrudnionego

pracownika, a świadczenia ubezpieczeniowe finansowane ze składek

pracodawców zastąpiły indywidualne odszkodowania cywilnoprawne. Skoro to

pracodawca był organizatorem pracy zatrudnionych przez siebie pracowników i na

nim spoczywał obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków

owej pracy, on też w całości ponosił ciężar finansowania ubezpieczenia od ryzyka

wypadkowego, w przeciwieństwie do pozostałych rodzajów ubezpieczenia

społecznego, w których składki opłacane były przez obie strony stosunku pracy.

Wynikająca z przepisów ustawy z dnia 28 marca 1933 r. o ubezpieczeniu

społecznym (Dz.U. Nr 51, poz. 396 ze zm.) odrębność ubezpieczenia

wypadkowego (relacji do pozostałych ubezpieczeń), wyrażająca się m. in. w

odrębnej składce na to ubezpieczenie, własnej definicji inwalidztwa wypadkowego,

została zniesiona dekretem z dnia 25 czerwca 1954 r. o powszechnym

zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (jednolity tekst: Dz.U. z 1958 r.

Nr 23, poz. 97 ze zm.) na rzecz wyrównywania szkód spowodowanych tego typu

zdarzeniami na zasadach przyjętych w powszechnym systemie emerytalnym.

Odrębności tej nie przywróciły kolejne ustawy z dnia 23 stycznia 1969 r. o

świadczeniach pieniężnych przysługujących w razie wypadków przy pracy i chorób

zawodowych (Dz.U. Nr 3, poz. 8 ze zm.) oraz z dnia 12 czerwca 1975 r. o

świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst:

Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.), kompleksowo regulujące problematykę

naprawienia szkód spowodowanych wypadkami przy pracy przez pracodawców i

instytucję ubezpieczeniową. Przepisy tychże aktów prawnych rozciągnięto na

osoby wykonujące inne rodzaje działalności zarobkowej, tj. twórców (ustawa z dnia

27 września 1973 r. o zaopatrzeniu emerytalnym twórców i ich rodzin – jednolity

tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 31, poz. 145 ze zm.), członków rolniczych spółdzielni

produkcyjnych (dekret z dnia 4 marca 1976 r. o ubezpieczeniu społecznym

członków rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spółdzielni kółek rolniczych oraz ich

rodzin – jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 27, poz. 135 ze zm.), osoby prowadzące

działalność gospodarczą (ustawa z dnia 18 grudnia 1976 r. o ubezpieczeniu

11

społecznym osób prowadzących działalność gospodarcza oraz ich rodzin –

jednolity tekst: Dz.U. z 1989 r. Nr 46, poz. 250 ze zm.), duchownych (ustawa z dnia

17 maja 1989 r. o ubezpieczeniu społecznym duchownych - Dz.U. Nr 29, poz. 156

ze zm.), a także agentów i zleceniobiorców (ustawa z dnia 14 grudnia 1974 r. o

ubezpieczeniu społecznym osób wykonujących pracę na podstawie umowy

agencyjnej lub umowy zlecenia – jednolity tekst: Dz.U. z 1995 r. Nr 65, poz. 333 ze

zm.). Dopiero ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń

społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.)

spowodowała powrót do koncepcji odrębnego ubezpieczenia wypadkowego, z

płaconą tylko przez pracodawców składką oraz odmiennymi zasadami podlegania

temu ubezpieczeniu i własnym katalogiem świadczeń przysługujących w razie

ziszczenia się ryzyka ubezpieczeniowego, których konkretyzacja nastąpiła w

ustawie z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu

wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 167,

poz. 1322 ze zm.). Regulacja art. 12 ust. 1 i art. 13 ustawy o systemie ubezpieczeń

społecznych stanowi zatem kontynuację dotychczasowej tendencji obejmowania

ubezpieczeniem wypadkowym (będącym w świetle art. 1 ustawy odrębnym od

emerytalnego, rentowych i chorobowego rodzajem ubezpieczeń społecznych w

ramach powszechnego systemu) także osób wykonujących inną niż pracownicza

działalność zarobkową stanowiącą tytuł do podlegania ubezpieczeniom

emerytalnemu i rentowym.

Wykładnia systemowa unormowań art. 12 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1 pkt

4 oraz art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych prowadzi do

wniosku, że zleceniobiorcy z racji podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom

emerytalnemu i rentowym z zasady podlegają też obowiązkowo ubezpieczeniu

wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia

wykonywania pracy do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia umowy, a więc przez cały

czas istnienia związanego z realizacją kontraktu ryzyka wypadkowego.

Obowiązujący do dnia 31 grudnia 2009 r. (tj. do chwili jego skreślenia przez art. 1

pkt 2 lit. b ustawy zmieniającej z dnia 24 kwietnia 2009 r. – Dz.U. Nr 71, poz. 609),

przepis art. 12 ust. 3 ustawy regulujący problematykę wyłączenia zleceniobiorców z

ubezpieczenia wypadkowego, stanowił wyjątek od tej reguły i jako przepis

12

szczególny powinien być interpretowany ściśle. Trzeba mieć przy tym na uwadze

aktualny stan prawny, ukształtowany w wyniku uchylenia tegoż przepisu, w którym

nie istnieją już żadne ustawowe wyłączenia zleceniobiorców z powszechnego

ubezpieczenia wypadkowego.

Wracając do samego przepisu art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń

społecznych warto przypomnieć jego brzmienie, zgodnie z którym nie podlegały

ubezpieczeniu wypadkowemu osoby, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4 (czyli

osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo

innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje

się przepisy dotyczące zlecenia zwane dalej „zlceniobiorcami”, oraz osoby z nimi

współpracujące, z zastrzeżeniem ust. 4) jeżeli wykonywały pracę poza siedzibą lub

miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy.

Redakcja cytowanego przepisu od samego początku budziła szereg

wątpliwości interpretacyjnych. Przepis ten, kreujący negatywną przesłankę

podlegania zleceniobiorców ubezpieczeniu wypadkowemu, jaką jest wykonywanie

pracy poza siedzibą lub miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy,

posługiwał się bowiem spójnikiem „lub”, który zgodnie z zasadami pisowni języka

polskiego łączy zdania lub ich człony. Wyraża on możliwą wymienność albo

wzajemne wyłączanie się zdań równorzędnych albo części zdania. W przypadku

komentowanego przepisu w grę wchodzi jedynie wspomniana możliwa

wymienność, gdyż wyłączanie się poszczególnych części zdania połączonych

spójnikiem „lub” doprowadziłaby przy wykładni tego przepisu do pozbawionych

logiki wniosków. Zastosowanie w odniesieniu do redakcji art. 12 ust. 3 ustawy

wykładni językowej i celowościowej pozwala zatem na przyjęcie, iż przepis ten

znajdował zastosowanie – prowadząc do uznania, że zleceniobiorcy nie podlegają

obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu – w sytuacji, gdy wykonywali oni pracę

zarówno poza siedzibą zleceniodawcy jak i poza miejscem prowadzenia przez

niego działalności. Wykonywanie przez nich pracy w siedzibie zleceniobiorcy, a

także wykonywanie jej wprawdzie poza siedzibą zleceniodawcy, ale w miejscu

prowadzenia działalności przez zleceniodawcę, skutkowało natomiast objęciem

zleceniobiorców obowiązkowo ubezpieczeniem wypadkowym. Ratio legis art. 12

ust. 3 było następstwem specyfiki umowy zlecenia, a także innych umów o

13

świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, które

zgodnie z art. 734 i nast. Kodeksu cywilnego charakteryzują się tym, że

przyjmujący zlecenia (zleceniobiorca) zobowiązuje się do dokonania określonej

czynności prawnej (usługi) dla dającego zlecenia (zleceniodawcy), a czynność ta,

ze względu na swój charakter, może być wykonywana w różnych miejscach, nie

wyłączając miejsca zamieszkania zleceniobiorcy. W takiej zaś sytuacji - mając na

względzie wspomnianą wcześniej wykładnię historyczną, systemową a także

celowościową - objęcie przyjmującego zlecenie ubezpieczeniem wypadkowym nie

byłoby w ocenie ustawodawcy zasadne, zwłaszcza jeśli zważyć, iż zgodnie z art.

16 ust. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych składki na ubezpieczenie

wypadkowe, między innymi zleceniobiorców, finansują w całości, z własnych

środków, płatnicy składek. Cel regulacji zawartej w art. 12 ust. 3 ustawy polegał

więc na tym, aby wyłączyć z obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego jedynie

tych zleceniobiorców, w stosunku do których zleceniodawca nie miał wpływu na

warunki wykonywania przez nich pracy. Taka sytuacja miała zaś miejsce, gdy praca

świadczona była poza jego siedzibą oraz poza miejscem prowadzenia przez niego

działalności. Jeśli natomiast zleceniobiorcy realizowali swoje zadania w siedzibie

zleceniodawcy, bądź wprawdzie poza tą siedzibą, ale w miejscu prowadzenia przez

niego działalności, to podlegali obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu,

ponieważ zleceniodawca miał wówczas możliwość stworzenia takich warunków

wykonywania tej pracy, w których ryzyko ubezpieczenia wypadkowego mogło być

przez niego przyjęte. O ile wiec unormowanie art. 12 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1

pkt4 ustawy stanowi kontynuację dążenia ustawodawcy do zapewnienia takiej

ochrony ubezpieczeniowej, z jakiej pierwotnie korzystali pracownicy, także osobom

wykonującym inną działalność zarobkową, z którą także wiąże się ryzyko

wypadkowe, o tyle art. 12 ust. 3 był konsekwencją uwzględnienia przez

ustawodawcę z jednej strony omówionej wyżej specyfiki samych stosunków

zlecenia oraz stosunków prawnych, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a z

drugiej strony – wspomnianej specyfiki ubezpieczenia wypadkowego.

Problem w tym, że posługując się w cytowanym przepisie pojęciem

„siedziby” i „miejsca wykonywania działalności” ustawodawca nie zdefiniował tych

terminów na gruncie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Poszukiwanie

14

zaś wyjaśnienia spornych pojęć na płaszczyźnie innych gałęzi prawa jest

utrudnione o tyle, że ustawa systemowa nie zawiera – wzorem art. 300 Kodeksu

pracy – generalnego odesłania do Kodeksu cywilnego w kwestiach w niej

nieunormowanych. Brak też w komentowanym przepisie wyraźnego nawiązania do

aktów prawnych z zakresu innych gałęzi prawa, jakie występuje na przykład w art.

31 ustawy w odniesieniu do przepisów Ordynacji podatkowej.

Rację ma skarżący podkreślając, że terminu „siedziba” nie można

utożsamiać z terminem „miejsce prowadzenia działalności”, gdyż w takiej sytuacji

zbędne byłoby posłużenie się przez ustawodawcę obydwoma tymi pojęciami w

jednym przepisie. Lektura uzasadnienie skargi kasacyjnej prowadzi jednak do

wniosku, że jej autor ulega pokusie stawienia znaku równości pomiędzy tymi

pojęciami.

Wypada zatem rozważyć ich znaczenie na płaszczyźnie omawianej regulacji

prawnej.

W kwestii znaczenia terminu „siedziba” można byłoby podjąć próbę

sięgnięcia do przepisu art. 41 Kodeksu cywilnego i zdefiniować to pojęcie jako

miejscowość w której ma siedzibę organu zarządzający osoby prawnej. Koncepcja

zastosowania przepisów Kodeksu cywilnego w rozwiązaniu omawianego problemu

jest uzasadnione o tyle, że sama umowa zlecenia jest wszak regulowana

przepisami tego właśnie aktu prawnego. W takiej sytuacji hipotezą normy art. 12

ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczenia społecznego byłyby objęte przypadki

wykonywania przez zleceniobiorcę pracy poza całą miejscowością, w której

znajduje się siedziba władz zleceniodawcy i zarazem poza pozostałymi miejscami

prowadzenia przez niego działalności, położonymi w innych niż tak rozumiana

siedziba miejscowościach. Jednakże przy takiej wykładni pojęcia „siedziba”,

zleceniobiorca podlegałby obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu także

wówczas, gdyby świadczył pracę w swoim domu lub mieszkaniu zlokalizowanym w

tej samej miejscowości, która jest siedzibą zleceniodawcy. Taka interpretacja

przepisu prowadziłaby do przypisania zleceniodawcy ryzyka wypadkowego również

wtedy, gdy nie miałby ona żadnego wpływu na organizację i bezpieczeństwo pracy

zleceniobiorcy. Kłóciłoby się to ze wskazanym wcześniej celem i istotą

ubezpieczenia wypadkowego. Trudno byłoby bowiem pogodzić zastosowanie w tej

15

materii cytowanego przepisu Kodeksu cywilnego ze specyfiką odrębnej gałęzi

prawa, jakim jest prawo ubezpieczeń społecznych. Dlatego też należy podzielić

pogląd wyrażony w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 października

2008 r., II UK 40/09 (LEX nr 559953) i przyjąć, że w komentowanym przepisie

ustawodawca posłużył się pojęciem „siedziba” w znaczeniu potocznym, jako

budynku czy lokalu przedsiębiorstwa. To zaś oznacza, iż z mocy powołanego

przepisu wyłączeniu z obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego podlegali ci

zleceniobiorcy, którzy wykonywali pracę poza tak wąsko rozumianą siedzibą

zleceniodawcy i zarazem poza innymi miejscami prowadzenia przez niego

działalności, znajdującymi się zarówno w miejscowości, w której położona była owa

siedziba, jak i w innych miejscowościach.

Pozostaje więc zastanowić się nad znaczeniem kluczowego dla tej regulacji

pojęcia „miejsca prowadzenia działalności”, które ma szerszy zakres przedmiotowy

od pojęcia „siedziba”, jako że przy każdej z wymienionych wyżej koncepcji

zdefiniowania tego drugiego pojęcia, siedziba jest generalnie miejscem

prowadzenia przez zleceniodawcę działalności, ale nie każde miejsce prowadzenia

działalności musi być zlokalizowane w jego siedzibie.

O ile w przypadku interpretacji terminu „siedziba” można było rozważać

zastosowanie przepisów Kodeksu cywilnego z uwagi na zamieszczone w tym akcie

uregulowanie umowy zlecenia jako tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym i

fakt, że Kodeks cywilny zawiera definicję tegoż pojęcia, o tyle w odniesieniu do

pojęcia „miejsce prowadzenia działalności” problem jest bardziej złożony.

Przede wszystkim nie jest oczywiste – jak sugeruje skarżący – sięganie w

tym zakresie do przepisów prawa podatkowego i gospodarczego.

W tych przypadkach, w których ustawodawca widział potrzebę

odpowiedniego posiłkowania się przepisami prawa podatkowego (a ściślej:

Ordynacji podatkowej) do rozstrzygania kwestii z zakresu prawa ubezpieczeń

społecznych, uczynił to wyraźnie, jak we wspomnianym art. 31 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych, określając przy tym materię, do której przepisy te winny

znaleźć zastosowanie. W interesującej nas kwestii wyłączenia z ubezpieczenia

wypadkowego brak jest w ustawie systemowej tego rodzaju odniesienia do

przepisów prawa podatkowego. Dotyczy to zarówno przepisów krajowych jak i

16

wspólnotowych, w tym powoływanej przez skarżącego VI Dyrektywy Rady EWG z

dnia 17 maja 1977 r. (77/388/EWD, Dz.U.UE L z dnia 13 czerwca 1977 r.), której

przedmiotem jest (a raczej – była, wobec utraty mocy obowiązującej tego aktu)

harmonizacja ustawodawstw Państw Członkowskich w odniesieniu do podatków

obrotowych ,statuująca wspólny system podatku od wartości dodanej oraz

ujednolicająca podstawę wymiaru tego podatku. Materia regulowana tymże aktem

prawa unijnego była zatem bardzo odległa od tej, jaka jest przedmiotem

unormowania art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Podobnie

rzecz się ma z próbą odwołania się na gruncie prawa krajowego do art. 27 ust. 1

ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2004 r. Nr

54, poz. 535 ze zm.), w myśl którego w przypadku świadczenia usług miejscem

świadczenia jest miejsce, gdzie świadczący usługę posiada siedzibę, a w

przypadku posiadania stałego miejsca prowadzenia działalności, z którego

świadczy usługi – miejsce, gdzie świadczący usługę posiada stałe miejsce

prowadzenia działalności; w przypadku braku takiej siedziby lub stałego miejsca

prowadzenia działalności – miejsce stałego zamieszkania, z zastrzeżeniem ust. 2 –

6 i art. 28. W cytowanym przepisie utożsamia się zatem miejsce świadczenia usług

tylko z siedzibą świadczącego, jeśli posiada takową (gdy tymczasem w art. 12 ust.

3 ustawodawca rozróżnia oba te pojęcia i dopuszcza możliwość innego – poza

siedzibą – miejsca wykonywania działalności) lub stałym miejscem prowadzenia

działalności (podczas gdy w komentowanym przepisie nie zawężono spornego

pojęcia tylko do stałego miejsca, zakładając istnienie również innych – poza stałym

– miejsc prowadzenia działalności). Zamieszczona w powołanych przepisach prawa

podatkowego definicja nie wyjaśnia więc znaczenia pojęć, jakimi ustawodawca

posłużył się w art. 12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Z ostrożnością należy także podchodzić do propozycji zdefiniowania pojęcia

„miejsca prowadzenia działalności” w rozumieniu omawianego przepisu na

płaszczyźnie uregulowań prawa gospodarczego.

Rozwiązania niniejszego problemu nie można poszukiwać na gruncie

przepisów ustawy z dnia 19 listopada 1999r. – Prawo działalności gospodarczej

(Dz.U. Nr 101, poz. 1178 ze zm.). Art. 7b ust. 2 tego aktu określał obligatoryjne

elementy wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, posługując się pojęciami

17

nietożsamymi z tymi, jakie występowały na płaszczyźnie unormowania art. 12 ust. 3

ustawy systemowej, gdyż o ile w tym ostatnim przepisie mowa była o siedzibie i

miejscu prowadzenia działalności, o tyle art. 7b stanowił jedynie o oznaczeniu

miejsca zamieszkania i adresu przedsiębiorcy, a jeżeli stale wykonywał on

działalność poza miejscem zamieszkania – również o wskazaniu tego miejsca i

adresu zakładu głównego, oddziału lub innego miejsca. Także przytaczany przez

skarżącego art. 11 tego aktu nakładał na przedsiębiorcę obowiązek oznaczenia na

zewnątrz zakładu głównego, oddziału lub innego stałego miejsca wykonywania

działalności Cytowane przepisy nie definiowały więc terminów użytych w treści art.

12 ust. 1 ustawy systemowej, a co za tym idzie, nie mogły być przydatne dla ich

interpretacji. Sytuacja nie uległa zmianie po wejściu w życie ustawy z dnia 2 lipca

2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (jednolity tekst: Dz.U. z 2007 r. Nr

155, poz. 1095 ze zm.). Także bowiem i w tym przypadku art. 25 ust. 1 pkt 5

ustawy, określający wśród informacji podlegających wpisowi do CEIDG m. in.

oznaczenie miejsca zamieszkania i adresu, adres do doręczeń przedsiębiorcy oraz

adres, pod którym jest wykonywana działalność gospodarcza, a jeżeli

przedsiębiorca wykonuje działalność poza miejscem zamieszkania - adres

głównego miejsca wykonywania działalności i oddziału (zdefiniowanego w

powołanym przez skarżącego art. 5 pkt 4) jeżeli został utworzony, jak i art. 49 ust. 1

pkt1 wskazujący wśród informacji, jakie powinny być zamieszczone we wniosku o

udzielenie koncesji m. i. firmę przedsiębiorcy, oznaczenie jego siedziby i adresu

albo miejsca zamieszkania i adresu oraz adresu głównego miejsca wykonywania

działalności gospodarczej, nie posługują się pojęciami tożsamymi do użytych w art.

12 ust. 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a jeśli już mowa w nich o

miejscu wykonywania działalności, to regulacja cytowanych przepisów zawęża

obowiązek przedsiębiorcy do oznaczenia adresu głównego miejsca jej

wykonywania, podczas gdy w komentowanym przepisie pojęcie miejsca

prowadzenia działalności nie doznaje tego rodzaju ograniczenia.

O ile powołane unormowania nie dają odpowiedzi na pytanie o znaczenie

pojęcia „miejsca prowadzenia działalności” w rozumieniu art. 12 ust. 3 ustawy

systemowej, o tyle regulując kwestię informacji podlegających wpisowi do rejestru i

18

wskazując w tym zakresie na obowiązek oznaczenia przedmioty owej działalności

są one pomocne w wykładni komentowanego przepisu, gdyż to właśnie przedmiot

działalności staje się punktem odniesienia w poszukiwaniu miejsca jej prowadzenia.

Mimo, że w szerokim słowa tego znaczeniu miejscem prowadzenia przez

zleceniodawcę działalności jest każde miejsce, w który zleceniobiorca wykonuje

usługę wchodzącą w zakres przedmiotu tej działalności, to geneza, istota i cel

ubezpieczenia wypadkowego przemawia za taką interpretacją przepisu art.. 12 ust.

3 ustawy systemowej, która wykluczała z obowiązkowego ubezpieczenia

społecznego tych zleceniobiorców, którzy samodzielnie decydowali o miejscu

realizacji zleconej im usługi. Do takich granic nie można było – w świetle tegoż

przepisu – rozciągnąć ryzyka wypadkowego zleceniodawcy. Nadto utożsamienie

miejsca prowadzenia działalności przez zleceniodawcę z każdym miejscem

świadczenia usług przez zleceniobiorcę czyniłoby normę art. 12 ust. 3 ustawy

systemowej pustą, albowiem nie miałaby ona zastosowania w żadnej sytuacji skoro

we wszystkich przypadkach zleceniobiorcy wykonywaliby prace w tak szeroko

rozumianym miejscu działalności zleceniodawcy.

Skoro na gruncie prawa podatkowego i prawa gospodarczego trudno

znaleźć definicję spornego pojęcia, mającą zastosowanie przy oznaczeniu kręgu

zleceniobiorców podlegających wyłączeniu z obowiązkowego ubezpieczenia

wypadkowego, warto zwrócić się w stronę tej gałęzi prawa, która wydaje się

najbliższa regulacji prawnych dotyczących tegoż ubezpieczenia, a jaką jest prawo

pracy. Godzi się zauważyć, że chociaż – jak podkreślił Sąd Najwyższy w

uzasadnieniu powołanego wyroku z dnia 6 października 2008 r., II UK 40/09 –

zatrudnienie cywilnoprawne w ramach umowy zlecenia cechuje mniej lub bardziej

znaczna swoboda wykonawcy w doborze miejsca i czasu świadczenia usług, co

odróżnia tę podstawę zatrudnienia od stosunku pracy, to wynikająca z art. 353¹ k.c.

zasada swobody umów pozwala na ograniczenie przez strony umowy tej wolności,

m. in. co do miejsca realizacji obowiązków przez zleceniobiorcę. Jeśli miejsce to

determinuje podmiot zatrudniający (zleceniodawca), to on też ma obowiązek

zapewnienia bezpiecznych warunków pracy. Ten zaś obowiązek stanowi element

profilaktyki antywypadkowej. Kierując się zatem pojęciem „miejsca wyznaczonego”,

19

jakim posługuje się ustawodawca w art. 304 § 1 Kodeksu pracy oraz art. 10 ust. 2

pkt 1 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (Dz.U. Nr 89,

poz. 589 ze zm.) Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że miejscem wykonywania

działalności przez zleceniodawcę w rozumieniu art. 12 ust.3 ustawy systemowej

jest także wyznaczone zleceniobiorcy przez zleceniodawcę miejsce wykonywania

pracy. Dodatkowym argumentem za przyjęciem takiej interpretacji omawianego

pojęcia jest fakt, że komentowany przepis, chociaż dotyczył zleceniobiorców w

rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy, a więc osób, które w myśl art. 734 § 1 k.c.,

art. 758 § 1 i art. 750 k.c. zobowiązane są do dokonania określonej czynności

prawnej, stałego pośredniczenia przy zawieraniu lub zawierania umów albo

świadczenia usług na rzecz dającego zlecenie, nie stanowił o czynnościach

prawnych, pośrednictwie czy świadczeniu usług, lecz o wykonywaniu pracy.

Ustawodawca zaakcentował więc taki sposób realizacji umowy przez

zleceniobiorcę, który zbliża tę realizację do świadczenia pracy. Wydaje się to

naturalne, skoro ubezpieczenie wypadkowe pierwotnie przysługiwało pracownikom

i oznacza ono całkowite obciążenie podmiotu zatrudniającego ryzykiem

wypadkowym oraz jego finansowymi ciężarami. Chodzi zatem o to, aby podmiot ten

miał realną możliwość wpływania na warunki wykonywania usługi i zapewnienie

zatrudnionemu bezpieczeństwa pracy. Owo miejsce prowadzenia działalności – jak

zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 20 maja 2008 r., II UK

291/07 (OSNP 2009, nr 17 – 18, poz. 242) - ma zatem swój substrat materialny w

postaci zorganizowanej przez zleceniodawcę infrastruktury, organizowania przez

niego procesu pracy i nadzoru nad wykonywaniem zlecenia. Innymi słowy chodzi o

sytuacje, gdy to zleceniodawca wyznacza przestrzeń, w której ma być świadczona

usługa stanowiąca przedmiot umowy zlecenia oraz organizuje zgodnie z zasadzi

bezpieczeństwa wykonywanie przez zleceniobiorcę - za pomocą powierzonych mu

środków - zleconych zadań. Wspomnianej organizacji i kontroli realizacji usługi nie

można jednak rozumieć jako świadczenia pracy w pracowniczym

podporządkowaniu pracodawcy co do miejsca, czasu i sposobu jej wykonywania w

ujęciu art. 22 § 1 k.p. Taka wykładnia komentowanego przepisu prowadziłaby do

całkowitego zatarcia i tak w wielu przypadkach delikatnej granicy pomiędzy

pracowniczym a cywilnoprawnym zatrudnieniem. Tymczasem ustawodawca w art.

20

6 ust. 1 pkt 1 i pkt 4 ustawy systemowej wyraźnie rozgranicza oba wymienione

tytuły podlegania ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, a w konsekwencji –

także wypadkowemu. Zleceniobiorca świadcząc usługę w wyznaczonym i

zorganizowanym przez zleceniodawcę miejscu, jednocześnie zachowuje swobodę

w wyborze czasu i sposobu wykonywania zadań.

Podsumowując powyższe rozważania należy stwierdzić, że w świetle

obowiązującego do dnia 31 grudnia 2009 r. art. 12 ust. 3 ustawy o systemie

ubezpieczeń społecznych wyłączeniu z obowiązkowego ubezpieczenia

wypadkowego podlegali tylko ci zleceniobiorcy, którzy wykonywali pracę poza

siedzibą zleceniodawcy i jednocześnie poza - mającym swój substrat materialny -

miejscem prowadzenia przez niego działalności, rozumianym jako wyznaczone im

miejsce rzeczywistego realizowania zadań wchodzących w zakres przedmiotu

tejże działalności.

Nie ma racji skarżący ograniczając pojęcie „miejsca prowadzenia

działalności” do miejsca głównej działalności zleceniodawcy, gdyż w rozumieniu art.

12 ust. 3 ustawy systemowej w grę wchodzi jakakolwiek działalność objęta

przedmiotem określonym w ewidencji, niezależnie od tego w jakim pozostaje

stosunku do ogółu zadań realizowanych przez przedsiębiorcę.

Bez znaczenia dla ustalenia podlegania zleceniobiorcy ubezpieczeniu

wypadkowemu pozostaje również kwestia rozmiarów ryzyka wypadkowego

związanego ze świadczoną usługą, gdyż o objęciu ochroną ubezpieczeniową

przesądza posiadanie do tego stosownego tytułu, jakim jest wykonywanie

określonej w ustawie działalności zarobkowej, a niewielkie zagrożenie możliwością

ziszczenia się tegoż ryzyka nie może prowadzić do wyłączenia uprawnionego z

omawianego ubezpieczenia.

O podleganiu wspomnianemu ubezpieczeniu nie decydują też ewentualne

trudności w weryfikacji przez zleceniodawcę faktu i okoliczności wypadku,

albowiem jest to zagadnienie natury dowodowej, a nie prawnej i tego rodzaju

problemy występują niejednokrotnie także w pracowniczym zatrudnieniu, zwłaszcza

gdy do wypadku dochodzi na stanowisku pracy oddalonym od innych.

21

Wracając na grunt niniejszego sporu wypada stwierdzić, że w sytuacji, gdy

wykonując w ramach kontraktów zawartych ze spółdzielniami mieszkaniowymi

wynikające z wpisu do rejestru usługi porządkowe, stanowiące przedmiot

prowadzonej działalności, Zakład Usługowy „O. – S.” Spółka jawna J. B., B. D., T.

K. wyznaczył w umowie zlecenia konkretne miejsce wykonywania przez

zleceniobiorcę pracy (tj. budynku i jego obejścia) i pracę tę zorganizował określając

rodzaj i częstotliwość zleconych czynności związanych z utrzymaniem tegoż

obiektu we właściwym stanie, oraz - będąc do tego zobowiązany umową z

kontrahentem - kontrolował rzetelność świadczonej usługi, to mimo zachowania

przez zleceniobiorcę pewnej swobody w dysponowaniu czasem pracy i wyborze

sposobu realizacji zadań, nie została spełniona negatywna przesłanka podlegania

przez niego ubezpieczeniu wypadkowemu, wynikająca z normy art. 12 ust. 3

ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Wobec niezasadności zarzutu kasacyjnego, Sąd Najwyższy z mocy art.

39814

k.p.c. orzekł o oddaleniu skargi. O kosztach postępowania kasacyjnego

rozstrzygnięto stosownie do art. 98 § 1 i 3 w związku z art. 398²¹ k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.