Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 29 marca 2011 r.

I UK 316/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 29 marca 2011 r.

I UK 316/10

Niedopuszczalne jest zawarcie umowy o pracę pod warunkiem zawiesza-

jącym nawiązanie stosunku pracy.

Przewodniczący SSN Teresa Flemming-Kulesza, Sędziowie SN: Bogusław

Cudowski, Jolanta Strusińska-Żukowska (sprawozdawca).

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 29 marca

2011 r. sprawy z odwołania Stefana K. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecz-

nych-Oddziałowi w Ł. z udziałem zainteresowanej M. Spółki z o.o. w Ł. w likwidacji o

ustalenie istnienia obowiązku ubezpieczenia, na skutek skargi kasacyjnej ubezpie-

czonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 5 maja 2010 r. [...]

o d d a l i ł skargę kasacyjną.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi wyrokiem z

dnia 5 maja 2010 r. oddalił apelację odwołującego się od wyroku Sądu Okręgowego-

Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi z dnia 15 lipca 2009 r., którym od-

dalono odwołanie Stefana K. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych-Oddziału

w Ł. z dnia 7 listopada 2007 r., stwierdzającej że od 17 lipca 2003 r. nie podlega on

ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadko-

wemu jako pracownik zainteresowanej M. spółki z o.o. w likwidacji z siedzibą w Ł.

Sąd odwoławczy za własne przyjął ustalenia faktyczne poczynione w tej spra-

wie przez Sąd pierwszej instancji, zgodnie z którymi Stefan K., będąc jednym ze

wspólników M. spółki z o.o. w Ł. i prezesem jej zarządu, zawarł w dniu 1 września

2001 r. z tą spółką, reprezentowaną przez Zygmunta Ż. - pełnomocnika powołanego

uchwałą Zgromadzenia Wspólników z dnia 2 lipca 1997 r. do zawierania umów po-

między spółką a członkami zarządu - umowę o pracę na czas pełnienia funkcji pre-

zesa zarządu, w której zawarto postanowienie, że ulega ona rozwiązaniu z chwilą

2

odwołania Stefana K. z tej funkcji. W dniu 15 lipca 2003 r. Zygmunt Ż., działając jako

pełnomocnik spółki, oraz odwołujący się podpisali dokument nazwany aneksem do

umowy o pracy zawartej w dniu 1 września 2001 r., w którym wskazano, że „w

związku z planowanym postawieniem spółki M. sp. z o.o. w Łodzi w stan likwidacji

strony postanawiają przedłużyć obowiązywanie umowy o pracę z dnia 1 września

2001 r. na czas pełnienia przez Prezesa Zarządu funkcji likwidatora spółki”. Następ-

nego dnia, tj. 16 lipca 2003 r., odbyło się Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników

spółki M., które podjęło uchwały o rozwiązaniu spółki i postawieniu jej w stan likwida-

cji oraz o powołaniu likwidatora spółki w osobie Stefana K. - dotychczasowego pre-

zesa zarządu. Nadzwyczajne Zgromadzenie nie ustaliło ani rodzaju stosunku praw-

nego, jaki będzie łączył likwidatora ze spółką, ani warunków, na jakich Stefan K. bę-

dzie wykonywał swoje obowiązki. Nie ustanowiono również pełnomocnika do zawie-

rania umów z likwidatorem. W momencie postawienia spółki w stan likwidacji nie

miała ona już realnych środków na wypłatę wynagrodzeń dla odwołującego się.

Przez okres około 7 lat nie uzyskał on żadnego wynagrodzenia za pracę, nie wystę-

pował o te świadczenia na drogę sądową, tłumacząc że spółka nie miała pieniędzy i

nie wiedział o takiej możliwości. W tym okresie nie odprowadzano też składek na

ubezpieczenia społeczne Stefana K. Od listopada 2003 r. spółka nie miała już żadnej

siedziby, a wszelkie dokumenty związane z jej działalnością odwołujący się przecho-

wywał w lokalu, w którym prowadzi swoją działalność gospodarczą.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, z chwilą powołania Stefana K. na stanowisko li-

kwidatora umowa o pracę z dnia 1 września 2001 r. „wygasła”, bo została zawarta

tylko na czas pełnienia przez niego funkcji prezesa zarządu. Nie można zatem przy-

jąć, że umowa ta została przekształcona w umowę o pracę dotyczącą stanowiska

likwidatora, zwłaszcza że Zygmunt Ż. nie miał umocowania do zawarcia umowy z

odwołującym się jako likwidatorem ani w dacie podpisania aneksu, ani w dacie po-

stawienia spółki w stan likwidacji. Całokształt zebranego w sprawie materiału dowo-

dowego nie pozwala zaś na przyjęcie, że Stefan K. pełnił funkcję likwidatora w ra-

mach stosunku pracy. Zgodnie z art. 22 § 1 k.p., nawiązując stosunek pracy, pra-

cownik zobowiązuje się bowiem do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz

pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez

pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Z do-

wodów zgromadzonych w sprawie wynika tymczasem, że odwołujący się za wyko-

nywaną przez prawie 7 lat funkcję likwidatora nie uzyskał żadnego wynagrodzenia.

3

Nie został też udowodniony element podporządkowania pracodawcy, jak również

czas pracy i miejsce jej wykonywania. Brak jest zatem podstaw do uznania, że sto-

sunek pracy na stanowisku likwidatora został nawiązany w sposób dorozumiany. W

okresie pełnienia funkcji likwidatora odwołujący się nie był zatem pracownikiem, wo-

bec czego nie podlegał ubezpieczeniom społecznym przewidzianym przez art. 6 ust.

1 pkt 1, art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie

ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.).

Odwołujący się wywiódł skargę kasacyjną od wyroku Sądu drugiej instancji,

opierając ją na podstawie naruszenia przepisów prawa procesowego w postaci art.

328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przez niewystarczające wyjaśnienie w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jego podstawy faktycznej i prawnej, a w szcze-

gólności przyczyn, dla których Sąd nie uwzględnił zarzutów skarżącego podniesio-

nych w apelacji, dotyczących nawiązania umowy o pracę per facta concludentia, co

w konsekwencji prowadziło do oddalenia wniesionej przez niego apelacji, a także na

podstawie naruszenia prawa materialnego, tj.: 1) art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 300

k.p. i art. 210 k.s.h., przez błędną ich wykładnię i zastosowanie, polegające na przy-

jęciu, że aneks z dnia 15 lipca 2003 r. zawarty pomiędzy M. spółką z o.o. reprezen-

towaną przez pełnomocnika spółki Zygmunta Ż. a członkiem zarządu Stefanem K.

jest bezwzględnie nieważny jako zawarty z naruszeniem wymagania formalnego, o

którym mowa w art. 210 k.s.h., podczas gdy prawidłowa wykładnia i zastosowanie

tych przepisów prowadzi do wniosku, że umowa o pracę została zawarta zgodnie z

udzielonym pełnomocnictwem i jest prawnie skuteczna; 2) art. 11 oraz art. 22 § 1 i §

1¹ k.p., przez nieuwzględnienie, że w przypadku, gdy nieważna jest pisemna umowa

o pracę z uwagi na uchybienia w reprezentacji pracodawcy, do nawiązania stosunku

pracy może dojść i doszło przez złożenie oświadczeń dorozumianych wynikających z

zachowania stron, w szczególności przez dopuszczenie odwołującego się do wyko-

nywania pracy i zapłatę wynagrodzenia; 3) art. 60 k.c. w związku z art. 300 k.p.,

przez oddalenie roszczeń skarżącego w sytuacji, gdy mimo nieważności umowy o

pracę zawartej w formie pisemnej strony łączyła ważna umowa o pracę zawarta per

facta concludentia.

Skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i jego zmianę przez

uwzględnienie apelacji odwołującego się od wyroku Sądu Okręgowego i uznanie, że

Stefan K. podlega ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia w M. spółce z

o.o. w likwidacji na podstawie aneksu z dnia 15 lipca 2003 r. do umowy o pracę z

4

dnia 1 września 2001 r., na podstawie którego umowa o pracę została przedłużona

na czas pełnienia przez niego funkcji likwidatora oraz o zasądzenie od organu rento-

wego kosztów procesu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie

sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosz-

tach postępowania kasacyjnego.

Powołując się na oczywistą zasadność skargi kasacyjnej, skarżący wniósł o jej

rozpoznanie na rozprawie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 398¹¹ § 1 zdanie pierwsze k.p.c., Sąd Najwyższy rozpoznaje

skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, chyba że w sprawie występuje istotne

zagadnienie prawne, a skarżący złożył w skardze kasacyjnej wniosek o jej rozpozna-

nie na rozprawie. Skarżący w niniejszej sprawie nie wskazał na żadne istotne zagad-

nienie prawne, składając wniosek o rozpoznanie skargi na rozprawie, wobec czego

skarga została przyjęta do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym.

Przechodząc natomiast do oceny trafności zarzutów skarżącego, podnieść

należy przede wszystkim, że z ustaleń poczynionych w niniejszej sprawie wynika, iż

umowa o pracę z dnia 1 września 2001 r. została zawarta na czas pełnienia przez

odwołującego się funkcji prezesa zarządu zainteresowanej spółki. Sąd Najwyższy w

niniejszym składzie podziela zaś stanowisko wyrażone w wyrokach tego Sądu z dnia

25 stycznia 2007 r., I PK 213/06 (OSNP 2008 nr 5-6, poz. 63) oraz z dnia 20 marca

2009 r., I PK 182/08 (Monitor Prawa Pracy 2009 nr 10, s. 533), w myśl którego

umowa o pracę zawarta na czas pełnienia funkcji prezesa zarządu spółki handlowej

jest umową o pracę na czas wykonywania określonej pracy (art. 25 § 1 k.p.). Należy

się bowiem zgodzić z poglądem, że nie ma przeszkód prawnych dla związania czasu

trwania umowy o pracę z pełnieniem funkcji w zarządzie. Umowy o pracę na czas

wykonania określonej pracy - w odróżnieniu od umów na czas określony, w których

wskazuje się dzień rozwiązania stosunku pracy (na tydzień, miesiąc, na czas trwania

sezonu, np. artystycznego) - zawierane są na okresy, które kończą się z chwilą wy-

konania przewidzianych w tych umowach prac (robót). Kodeksowego pojęcia „czas

wykonania określonej pracy" nie należy przy tym pojmować w sensie wynikowym (jak

przy umowie o dzieło), lecz czynnościowym. Swoistość tej umowy wyraża się, mię-

dzy innymi, w bardziej liberalnym (mniej dokładnym i przewidywalnym co do konkret-

5

nej daty jej rozwiązania) określeniem terminu jej trwania, niż jest to w przypadku

umowy o pracę zawieranej na czas określony. Umowy o pracę zawierane na czas

wykonania określonej pracy stanowią odrębny rodzaj umowy o pracę w rozumieniu

art. 25 § 1 k.p., która rozwiązuje się z dniem wykonania pracy, dla której była zawarta

(art. 30 § 1 pkt 5 k.p.), a wcześniej nie może zostać wypowiedziana. Skoro zaś taka

umowa o pracę rozwiązuje się z mocy prawa z dniem wykonania pracy, dla wykona-

nia której została zawarta, to nie ma możliwości przedłużenia aneksem okresu, przez

który wiąże ona strony, na czas wykonania innej pracy. W związku z tym brak jest

podstaw do potraktowania oświadczeń woli stron z dnia 15 lipca 2003 r. jako aneksu

do umowy o pracę z dnia 1 września 2001 r., a zatem należy uznać, że w tym dniu

strony (odwołujący się i spółka reprezentowana przez pełnomocnika Zygmunta Ż.)

zawarły kolejną umowę o pracę dotyczącą wykonywania pracy na stanowisku likwi-

datora spółki. Według ustaleń faktycznych, w dniu 15 lipca 2003 r. spółka nie była

jednak w stanie likwidacji, a odwołujący się nie był jeszcze wówczas powołany do

pełnienia obowiązków jej likwidatora. Powstanie skutku tej czynności prawnej w po-

staci nawiązania stosunku pracy na stanowisku likwidatora uzależnione zatem zo-

stało od zdarzenia przyszłego i niepewnego, tj. otwarcia likwidacji spółki i powołania

skarżącego do pełnienia funkcji likwidatora. Inaczej rzecz ujmując, umowa o pracę

dotycząca obowiązków likwidatora została zawarta pod warunkiem zawieszającym

nawiązanie stosunku pracy.

Zastrzeżenie w czynności prawnej warunku polega na uzależnieniu wystąpie-

nia albo ustania jego skutków od niepewnego zdarzenia mogącego wystąpić w przy-

szłości (art. 89 k.c.). Skutkiem zastrzeżenia warunku jest więc niepewność co do

związania stron treścią czynności prawnej. Sprawa dokonywania czynności praw-

nych z zastrzeżeniem warunku nie została uregulowana w prawie pracy w sposób

generalny. Kwalifikacja legalności warunkowej czynności prawnej, nieopartej na

szczególnych przepisach Kodeksu pracy, musi więc odbywać się w oparciu o normy

Kodeksu cywilnego, z uwzględnieniem przesłanek jego stosowania zawartych w art.

300 k.p., a więc braku regulacji danej sprawy w prawie pracy oraz niesprzeczności

przepisów Kodeksu cywilnego z zasadami prawa pracy. Jeśli w odniesieniu do danej

czynności prawnej można by uznać, że stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego o

warunku, w oparciu o art. 300 k.p., jest dopuszczalne, to trzeba wziąć jeszcze pod

uwagę przesłanki negatywne wskazane w art. 89 k.c. Polegają one na niedopusz-

czalności uzależniania skutków czynności prawnej od zdarzenia przyszłego i nie-

6

pewnego, wynikającej z norm ustawowych albo z właściwości czynności prawnej.

Prawo pracy nie zawiera zakazu dokonywania czynności warunkowych, w niniejszej

sprawie znaczenie będzie jednak miała sprawa zgodności z właściwością czynności

prawnej. Zastrzeżenie warunku powoduje powstanie niepewności co do związania

stron treścią czynności prawnej. Uzależnienie wystąpienia skutków czynności praw-

nej od zdarzeń przyszłych i niepewnych jest więc sprzeczne z właściwością takich

czynności prawnych, które mają kształtować stabilne stosunki prawne i wywoływać

skutki bez żadnej niepewności. Ponadto zastrzeżenie w umowie warunku rozwiązu-

jącego nie może zmierzać do obejścia szczególnego trybu rozwiązania umowy,

związanego np. ze szczególną ochroną trwałości stosunku prawnego (por. Z. Rad-

wański: System prawa prywatnego, t.2. Prawo cywilne - część ogólna, Warszawa

2002, s. 279).

Nie ma zatem wątpliwości, że nie jest dopuszczalne zawarcie umowy o pracę

z zastrzeżeniem warunku rozwiązującego innego, niż wynikający z przepisów prawa

pracy, bowiem byłoby to formą obejścia uregulowanego w prawie pracy trybu ich

rozwiązywania. W zakresie warunku rozwiązującego umowę o pracę zdarzenia, które

mogą tu być wskazane, są wyczerpująco wymienione w Kodeksie pracy. W tym za-

kresie istnieje zatem wzorzec kompetencji szczególnej, a nie generalnej, a więc do-

puszczalne są tylko czynności wskazane w ustawie. Ponadto mamy do czynienia z

zakresem uregulowanym w prawie pracy, a więc niedopuszczalne jest stosowanie

przepisów prawa cywilnego (por. M. Skąpski: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z

dnia 20 czerwca 2001 r., I PKN 474/00, OSP 2003 nr 10, poz. 130).

W przedmiotowej sprawie problem dotyczy warunku zawieszającego nawiąza-

nie stosunku pracy, a nie warunku rozwiązującego umowę o pracę. Z praktycznego

punktu widzenia różnica nie jest jednak istotna. W tym przypadku warunek zawie-

szający nawiązanie stosunku pracy można bowiem uznać za funkcjonalnie tożsamy z

warunkiem rozwiązującym umowę o pracę. Stosownie do treści art. 26 k.p., umowa o

pracę jest czynnością prawną, która powoduje powstanie stosunku pracy między

stronami w dniu, który strony same określiły, albo w dniu, w którym umowa została

zawarta, jeżeli strony nie podały innej daty powstania stosunku pracy bądź to wyraź-

nie w samej umowie, bądź przez takie zachowanie, które w sposób dostateczny

ujawniło ich wolę co do terminu powstania stosunku (art. 60 k.c. w zw. z art. 300

k.p.). Rozróżnienie w art. 26 k.p. terminu zawarcia umowy o pracę od terminu nawią-

zania stosunku pracy oznacza, że polskie prawo pracy reguluje powstanie tego sto-

7

sunku zgodnie z teorią umowy, według której do nawiązania więzi prawnej między

stronami, zwanej stosunkiem pracy, wystarczy sama umowa. Przez nawiązanie sto-

sunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju

na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczo-

nym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodze-

niem (art. 22 § 1 k.p.). Nie może więc dojść do nawiązania stosunku pracy na stano-

wisku likwidatora, jeżeli nie otwarto likwidacji spółki, bądź gdy osoba, która miałaby

wykonywać taką pracę, nie została powołana do pełnienia tej funkcji. Tym samym

umowa o pracę dotycząca wykonywania pracy na takim stanowisku nie mogłaby być

realizowana, co prowadziłoby do jej rozwiązania z tej przyczyny, a zatem w sposób

niezgodny z przepisami prawa pracy. To samo zdarzenie (niepostawienie spółki w

stan likwidacji, albo - w przypadku postawienia spółki w stan likwidacji - powołanie

innej niż odwołujący się osoby na stanowisko likwidatora) stanowiłoby więc podstawę

do nienawiązania stosunku pracy i rozwiązania zawartej między stronami umowy o

pracę.

Niezależnie od tego, jak trafnie stwierdził M. Skąpski w glosie, o której mowa

powyżej, liczna grupa norm prawa pracy wskazuje na to, że stabilizacja stosunku

pracy jest uznawana przez ustawodawcę za wartość. Prawna ochrona tej wartości

przybiera różne formy. Jedną z nich wyraża art. 26 k.p., stanowiąc że skutkiem za-

warcia umowy o pracę jest nawiązanie stosunku pracy w dniu, który strony same

określiły, albo w dniu, w którym umowa została zawarta. Wynika z tego, że czynność

prawna w postaci zawarcia umowy o pracę zalicza się do grupy nieznoszących żad-

nego zakresu niepewności co do wywołania przez nie skutku w zakresie nawiązania

stosunku pracy. Zastrzeżenie warunku zawieszającego skutek tej czynności prawnej

powodowałoby, że strony aż do momentu ziszczenia się zdarzenia wskazanego w

warunku pozostawałyby w niepewności co do tego, czy stosunek pracy zostanie

nawiązany. Warunek zawieszający pozostaje więc w niezgodności z funkcją umowy

o pracę, wyrażoną przez regulację zawartą w art. 26 k.p., a sprowadzającą się do

tego, że od momentu dokonania tej czynności prawnej obie jej strony mają pełne

podstawy do podejmowania działań mających na celu przygotowanie się do sytuacji,

jaka powstanie w wyniku nawiązania między nimi stosunku pracy. Warunek zawarty

w umowie o pracę, który zawiesza nawiązanie stosunku pracy, jest zatem przeciwny

ustawie, co zgodnie z art. 94 k.c. pociąga za sobą nieważność tej czynności prawnej,

8

w której go zastrzeżono, tj. zawartej między stronami w dniu 15 lipca 2003 r. umowy

o pracę.

Z powyżej przedstawionych przyczyn stanowisko Sądu Apelacyjnego o nie-

ważności zawartego przez strony „aneksu do umowy o pracę” odpowiada w konse-

kwencji obowiązującym przepisom, wobec czego zarzuty skargi kasacyjnej w tym

zakresie uwzględnione być nie mogą.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, że mimo nie-

ważności zawartej umowy o pracę (nieważności niepodlegającej konwalidacji) strony

mogą nawiązać umowny stosunek pracy przez czynności dorozumiane, w szczegól-

ności wskutek dopuszczenia pracownika do pracy, przyjmowania pracy przez praco-

dawcę i realizowania takiego stosunku prawnego, który odpowiada cechom stosunku

pracy określonym w art. 22 k.p. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 27 marca

2000 r., I PKN 558/99, OSNAPiUS 2001 nr 16, poz. 512; 5 listopada 2003 r., I PK

633/02, OSNP 2004 nr 20, poz. 346; 12 stycznia 2005 r., I PK 123/04, OSNP 2005 nr

15, poz. 231; 7 kwietnia 2009 r., I PK 215/08, Monitor Prawa Pracy 2009 nr 9, poz.

487, czy 8 czerwca 2010 r., I PK 16/10, LEX nr 607243). Z ustaleń faktycznych po-

czynionych w tej sprawie wynika jednak, że odwołujący się w okresie pracy na sta-

nowisku likwidatora nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia, nie był nikomu podpo-

rządkowany, nie miał też wyznaczonego czasu i miejsca pracy. Tymi ustaleniami Sąd

Najwyższy jest związany (art. 398¹³ § 2 k.p.c.), albowiem nie mogą być podważane

zarzutami naruszenia prawa materialnego, a jedyny zarzut procesowy podniesiony

przez skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie, bo dotyczy naruszenia art. 328 § 2

k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c., zaś zgodnie z utrwalonymi poglądami judykatu-

ry, taki zarzut może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną wtedy, gdy uza-

sadnienie wyroku sądu drugiej instancji nie posiada wszystkich koniecznych ele-

mentów lub gdy zawiera kardynalne braki, które uniemożliwiają kontrolę kasacyjną.

Chodzi o sytuację, gdy treść uzasadnienia orzeczenia uniemożliwia całkowicie doko-

nanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania wyroku (por. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 8 października 1997 r., I CKN 312/97; z dnia 19 lutego 2002 r.,

IV CKN 718/00; z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 656/01 i z dnia 22 maja 2003 r., II

CKN 121/02, niepublikowane oraz z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC

1999 nr 4, poz. 83; z dnia 9 marca 2006 r., I CSK 147/05, LEX nr 190753 i z dnia 9

lipca 2008 r., I PK 2/08, LEX nr 497691). Tego rodzaju wadliwości w uzasadnieniu

wyroku Sądu Apelacyjnego odnośnie do przyczyn, dla których nie zostały uwzględ-

9

nione zarzuty skarżącego co do nawiązania umowy o pracę na stanowisku likwidato-

ra per facta concludentia, Sąd Najwyższy zaś się nie dopatrzył. W motywach orze-

czenia precyzyjnie bowiem wyjaśniono, jakich elementów charakteryzujących stosu-

nek pracy zabrakło w stosunku prawnym łączącym odwołującego się z zaintereso-

waną spółką w likwidacji i na jakiej podstawie wyprowadzono takie wnioski. Biorąc

więc pod uwagę wiążące Sąd Najwyższy ustalenia, nie można przypisać żadnego

błędu rozumowaniu Sądu Apelacyjnego, że wykonując obowiązki likwidatora, odwo-

łujący się nie był faktycznie pracownikiem zainteresowanej spółki w likwidacji, albo-

wiem realizowany między stronami stosunek prawny nie odpowiadał cechom stosun-

ku pracy określonym w art. 22 § 1 k.p. (brak podporządkowania pracowniczego, brak

wyznaczonego czasu i miejsca świadczenia pracy, wreszcie brak wynagrodzenia).

Również zatem i w tym zakresie skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych pod-

staw.

Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c. orzekł jak w

sentencji.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.