Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 maja 2011 r.

V CSK 361/10

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 361/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 maja 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Irena Gromska-Szuster (przewodniczący)

SSN Grzegorz Misiurek (sprawozdawca)

SSN Marta Romańska

w sprawie z powództwa Adama K.

przeciwko "C. F." Spółce Akcyjnej w D. o ustalenie nieistnienia uchwały,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 13 maja 2011 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 17 marca 2010 r.,

oddala skargę kasacyjną i zasądza od powoda na rzecz

pozwanej kwotę 270 (dwieście siedemdziesiąt) zł tytułem zwrotu

kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 19 listopada 2009 r. oddalił powództwo

Adama K., skierowane przeciwko C. F. Spółce Akcyjnej w D., o ustalenie

nieistnienia uchwały rady nadzorczej pozwanej Nr 4/40/2009 z dnia 4 kwietnia 2009

r. w przedmiocie powołania prezesa jej zarządu w osobie Grzegorza G., a Sąd

Apelacyjny wyrokiem zaskarżonym skargą kasacyjną oddalił apelację powoda od

tego orzeczenia, przyjmując za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia

faktyczne i ich ocenę prawną.

Zgodnie ze statutem, rada nadzorcza pozwanej spółki składa się z 5-6

członków wybieranych przez zgromadzenie akcjonariuszy, zaś zarząd wybierany

jest przez radę nadzorczą. W dniu 21 grudnia 2008 r. Bartłomiej P. zrezygnował z

członkowstwa w radzie nadzorczej liczącej pięciu członków, w skład której wchodził

powód jako przewodniczący. Następnego dnia rada nadzorcza podjęła uchwałę

odwołującą Igora K. z funkcji prezesa i członka zarządu. Uchwała ta została

zaskarżona a toczące się w tym przedmiocie postępowanie przed Sądem

Okręgowym nie zostało jeszcze zakończone. Dnia 11 lutego 2009 r. nadzwyczajne

walne zgromadzenie akcjonariuszy podjęło uchwałę w sprawie odwołania

Grzegorza G. z zarządu spółki i funkcji wiceprezesa. Również i ta uchwała jest

przedmiotem sporu prowadzonego przed Sadem Okręgowym.

Na dzień 4 kwietnia 2009 r. wiceprzewodniczący rady nadzorczej Ryszard G.

zwołał posiedzenie rady nadzorczej, na którym podjęto zaskarżoną uchwałę Nr

4/40/2009, powołującą prezesa zarządu w osobie Grzegorza G. W dniu 30 czerwca

2009 r. walne zgromadzenie akcjonariuszy podjęło uchwałę w sprawie wyboru

nowej pięcioosobowej rady nadzorczej, która tego samego dnia powołała na

stanowisko prezesa Grzegorza G.

Oceniając tak ustalony stan faktyczny Sąd Apelacyjny wskazał, że wadliwa

uchwała rady nadzorczej spółki akcyjnej może być zaskarżane w drodze

powództwa opartego na art. 189 k.p.c., jednak nie przez żądanie stwierdzenia jej

nieważności, lecz przez żądanie ustalenia istnienia (nieistnienia) stosunku

prawnego lub prawa wynikających z uchwały. Żądanie powoda, który domagał się

ustalenia (stwierdzenia) nieistnienia uchwały rady nadzorczej Nr 4/40/2009

3

w przedmiocie powołania prezesa zarządu w osobie Grzegorza G., nie może być

zatem uwzględnione. Odmienne rozstrzygniecie nie doprowadziłoby do

ostatecznego przesądzenia zasadniczej kwestii tkwiącej u podłoża sporu,

a mianowicie, kto został w sposób prawidłowy powołany do pełnienia funkcji

prezesa zarządu.

Sąd Apelacyjny stwierdził, że powód nie ma interesu prawnego

w zaskarżeniu uchwały nr 4/40/2009 w drodze żądania pozwu sformułowanego

w powyższy sposób. Nadto, nie wykazał w niniejszym procesie, że był

akcjonariuszem pozwanej spółki, a w dniu 30 czerwca 2009 r., tj. przed datą

wyrokowania w drugiej instancji, przestał być członkiem rady nadzorczej, przy czym

podjęta w tym przedmiocie uchwała zgromadzenia akcjonariuszy nie została

prawomocnie wzruszona.

W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach określonych w art. 3983

§ 1 k.p.c., powód zarzucił:

- nieważność postępowania przed Sądami obu instancji określoną w art. 379

pkt 2 k.p.c. spowodowana działaniem pełnomocnika, który nie był należycie

umocowany;

- naruszenie art. 399 § 1 w związku z art. 425 § 4 i art. 385 § 1 k.s.h. przez ich

błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie;

- art. 189 w związku z art. 321 § 1 k.p.c. i art. 29 pkt 5 ustawy z 28 lipca 2005

r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jedn.; Dz. U. z 2010 r.

Nr 90, poz. 594 ze zm.) przez uznanie, że sposób sformułowania żądania

pozwu uniemożliwiał jego uwzględnienie;

- art. 227 k.p.c. przez nierozpoznanie istoty sprawy.

Powołując się na tak ujęte podstawy kasacyjne powód wniósł o uchylenie

zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu Okręgowego,

zniesienie postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazanie sprawy

Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie

i zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa lub uchylenie tego

orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego

4

rozpoznania albo uchylenie wyroków Sadów obu instancji i przekazanie sprawy

Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwana wniosła o jej oddalenie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Odnosząc się w pierwszej kolejności do najdalej idącego zarzutu

wypełniającego podstawę kasacyjna naruszenia przepisów postępowania,

tj. zarzutu nieważności postępowania, należy stwierdzić, że nie zasługuje on na

uwzględnienie.

Sąd Najwyższy w granicach zaskarżenia bierze z urzędu pod rozwagę

nieważność postępowania, jednakże tylko w zakresie postępowania przed sądem

drugiej instancji, gdyż skarga kasacyjna jest środkiem zaskarżenia służącym

kontroli prawidłowości stosowania prawa materialnego i procesowego przez sąd

odwoławczy. Sąd Najwyższy nie jest więc w zasadzie uprawniony do badania –

w ramach kontroli kasacyjnej - nieważności postępowania przed sądem pierwszej

instancji. Takie badanie jest jednak możliwe wtedy, gdy skarżący zarzuci sądowi

drugiej instancji naruszenie art. 378 § 1 i art. 386 § 2 k.p.c. przez nieuwzględnienie

nieważności postępowania przed sądem pierwszej instancji (zob. m.in.

postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2006 r., II CSK 177/06,

niepubl. i z dnia 24 maja 2007 r., V CSK 62/07, niepubl. oraz wyrok Sądu

najwyższego z dnia 8 października 2009 r., II CSK 156/09, niepubl.).

Skarżący naruszenia wymienionych przepisów nie zarzucił, co uniemożliwia Sądowi

Najwyższemu dokonanie pośredniej kontroli wskazanej przez skarżącego

wadliwości postępowania przed Sadem pierwszej instancji.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje zapatrywanie, podzielane

przez skład orzekający, zgodnie z którym strona skarżąca nie może w skardze

kasacyjnej podnieść skutecznie zarzutu nieważności postępowania z powodu

niewłaściwego umocowania pełnomocnika strony przeciwnej. Przewidziany bowiem

w art. 379 pkt 2 k.p.c. wymóg należytego umocowania pełnomocnika procesowego

pod rygorem nieważności postępowania ustanowiony został w interesie tej strony,

która z pełnomocnika tego korzysta. Tylko też ta strona może powołać się na

nieważność postępowania z powodu nieprawidłowego udzielenia pełnomocnictwa,

5

oraz tylko na korzyść tej strony przyczyna nieważności postępowania z powodu

nienależytego umocowania jej pełnomocnika podlega rozważeniu z urzędu przez

sąd drugiej instancji (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 17 marca 1999 r.,

III CKN 209/98, niepubl., z dnia 21 grudnia 2000 r., IV CKN 209/00, niepubl., z dnia

7 lutego 2002 r., I CKN 489/00, niepubl., z dnia 7 kwietnia 2004 r., IV CK 661/03,

niepubl., z dnia 9 marca 2005 r., III CK 263/04, niepubl., z dnia 6 listopada 2008 r.,

III CSK 209/08, nie publ.). Strona skarżąca może w skardze kasacyjnej powołać się

na określone uchybienie sądu drugiej instancji w związku z nienależytym

umocowaniem pełnomocnika drugiej strony w ramach podstawy naruszenia

przepisów postępowania (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.), ale wymaga to nie tylko

oznaczenia w skardze przepisu postępowania obejmującego określony obowiązek

sądu w nawiązaniu do kwestii pełnomocnictwa, z którego korzystał pełnomocnik

strony przeciwnej, lecz także wykazania, że naruszenie tego przepisu mogło mieć

istotny wpływ na wynik sprawy. Skarżący nie wskazał przepisów, które – w jego

ocenie – naruszył Sąd Apelacyjny, a w konsekwencji nawet nie podjął próby

wykazania, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z tej też

przyczyny zarzut nieważności postępowania nie mógł odnieść zamierzonego

skutków także w odniesieniu do postępowania przed Sądem drugiej instancji.

Chybiony okazał się równie zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. Trafności tego

zarzutu skarżący upatrywał w nierozpoznaniu istoty sprawy przez nieuwzględnienie

skutecznej rezygnacji Bartłomieja P. z funkcji członka rady nadzorczej, złożonej w

dniu 21 grudnia 2008 r., a tym samym nieistnienia wszystkich uchwał podjętych po

tym dniu oraz nieważności wszystkich dalszych czynności pozwanej i jej organów.

W związku z tak skonstruowanym zarzutem należy przypomnieć, że art. 227

k.p.c. nie jest źródłem obowiązków ani uprawnień jurysdykcyjnych sądu,

lecz określa jedynie wolę ustawodawcy ograniczenia kręgu faktów które mogą być

przedmiotem dowodu w postępowaniu cywilnym (por. wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 9 lutego 2001 r., III CKN 434/00 niepubl.). Do naruszenia tego przepisu

może dojść, gdy sąd oddala wnioski dowodowe na istotne dla sprawy okoliczności

faktyczne (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2009 r., III CSK

272/08, niepubl. i z dnia 17 lipca 2009 r., IV CSK 117/09, niepubl.). Tymczasem

w sprawie niniejszej Sąd drugiej instancji tego nie czynił, ani nie uzupełniał

6

postępowania dowodowego. Pominięcie przez sąd drugiej instancji okoliczności

faktycznej istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy nie może usprawiedliwiać zarzutu

naruszenia art. 227 k.p.c.

Zasadniczą przesłanką dokonanej przez Sąd Apelacyjny oceny

bezzasadności powództwa było uznanie, iż powód, który nie wykazał, w niniejszym

procesie, że był akcjonariuszem pozwanej, utracił legitymację do żądania ustalenia

nieistnienia uchwały nr 4/40/2009 wskutek dokonania wyboru pełnego składu rady

nadzorczej uchwałą walnego zgromadzenia akcjonariuszy z dnia 30 czerwca

2009 r., eliminującą powoda definitywnie ze składu tej rady. Sąd Apelacyjny

stwierdził przy tym, że – wobec zaskarżenia tej uchwały - do czasu jej uchylenia

albo stwierdzenia nieważności prawomocnym wyrokiem, wynikające z niej skutki

musza być respektowane.

Kwestionując powyższe zapatrywanie, skarżący podniósł zarzut naruszenia

art. 399 w związku z art. 425 § 4 i art. 385 § 1 k.s.h. wskazując, że nie uwzględnia

ono podniesionego przez niego zarzutu nieważności wymienionej uchwały,

przysługującego niezależnie od możliwości jej zaskarżenia w drodze powództwa

o stwierdzenie nieważności. Zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie.

Upływ terminów przewidzianych w art. 425 § 2 i 3 k.s.h. do wniesienia

powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały istotnie nie wyłącza możliwości

podniesienia zarzutu nieważności uchwały. W orzecznictwie Sądu Najwyższego

zwrócono jednak uwagę, że jakkolwiek użycie w wymienionej regulacji zwrotów

mówiących o nieważności i stwierdzeniu nieważności sprzecznej z ustawą uchwały

walnego zgromadzenia mogłoby sugerować, iż przewiduje ona w odniesieniu do

uchwały sprzecznej z ustawą sankcję nieważności, to jednak wniosek taki –

w świetle powszechnie przyjętej konstrukcji sankcji nieważności - jest

nieuprawniony. Sankcja nieważności charakteryzuje się tym, że dotknięta nią

czynność prawna od chwili jej dokonania nie wywołuje - z mocy prawa -

zamierzonych skutków prawnych; stan ten podlega uwzględnieniu przez sąd

z urzędu w każdym postępowaniu i ma charakter definitywny, co oznacza,

że czynność prawna nieważna nie może być konwalidowana. Każdy też, kto ma

w tym interes prawny, może się w zasadzie zawsze na ten stan powołać, jak

również wytoczyć na podstawie art. 189 k.p.c. powództwo o jego ustalenie.

7

Tymczasem z art. 425 k.s.h. wynika, że powołanie się przez osobę mającą w tym

interes prawny na sprzeczność uchwały z ustawą i udowodnienie tej sprzeczności

w zasadzie nie wystarcza do zanegowania skutków prawnych uchwały.

Niedopuszczalne jest też oparte na art. 189 k.p.c. powództwo o ustalenie

nieważności uchwały sprzecznej z prawem. Zasadą jest, iż do zanegowania

skutków prawnych uchwały sprzecznej z ustawą niezbędne jest wydanie na

żądanie uprawnionego podmiotu, zgłoszone w odpowiednim terminie, stosownego

wyroku sądowego. W takim zaś stanie sankcję wynikającą z art. 425 k.s.h. należy

uznać za w istocie zbieżną z sankcją przewidzianą w art. 422 § 1 k.s.h. Dopóki nie

ma prawomocnego wyroku, o którym mowa w art. 425 k.s.h., skutki prawne

uchwały muszą być respektowane. Możliwość ich nierespektowania z mocą

wsteczną, nie tylko przez strony procesu, powstaje dopiero po uprawomocnieniu

się wspomnianego wyroku (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 lutego 2004 r.,

II CK 438/02, OSP 2006, nr 5, poz. 53). Sąd Apelacyjny, odwołując się do tego

poglądu - podzielanego przez skład orzekający – i uznając, że powód, w dacie

wyrokowania przez ten Sąd nie był członkiem rady nadzorczej pozwanej, nie

naruszył wskazanych przez skarżącego przepisów.

Zarzut obrazy tych przepisów – wbrew odmiennemu zapatrywaniu

skarżącego - nie stanowi dostatecznej podstawy do podważenia przyjętej za

podstawę zaskarżonego wyroku oceny, iż powód nie ma interesu prawnego

usprawiedliwiającego żądanie ustalenia nieistnienia uchwały rady nadzorczej

nr 4/40/2009. Właściwą płaszczyznę do przeprowadzenia kontroli trafności

powyższej oceny mógłby ewentualnie stanowić zarzut naruszenia art. 189 k.p.c.

Skarżący na takie naruszenie powyższego przepisu jednak nie wskazał.

Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c. orzekł, jak

w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.