Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 maja 2011 r.

II PK 299/10

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 24 maja 2011 r.

II PK 299/10

Ochrona spraw prywatnych dotyczy nie tylko pracownika, ale także pra-

codawcy i jego firmy. Nagrywanie bez zgody pracodawcy jego rozmów może

stanowić podstawę rozwiązania umowy o pracę.

Przewodniczący SSN Romualda Spyt, Sędziowie SN: Zbigniew Korzeniowski

(sprawozdawca), Jolanta Strusińska-Żukowska.

Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 maja

2011 r. sprawy z powództwa Iwony M. przeciwko M.-O. Spółce z o.o. w P. o odszko-

dowanie i świadczenie urlopowe, na skutek skargi kasacyjnej strony pozwanej od

wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 25 czerwca 2010 r. […]

u c h y l i ł zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym (1) oraz w czwartym (IV)

w części dotyczącej rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego i w tym

zakresie sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w Poznaniu do ponownego rozpo-

znania oraz orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

U z a s a d n i e n i e

Sąd Okręgowy w Poznaniu wyrokiem z 25 czerwca 2010 r. zmienił oddalający

powództwo wyrok Sądu Rejonowego z 23 marca 2010 r. w ten sposób, że zasądził

od pozwanego pracodawcy Spółki z o.o. M.-O. w P. na rzecz powódki Iwony M. od-

szkodowanie w kwocie 12.900 zł za rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia

z jej winy (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.). Przyczyną rozwiązania umowy było: - naruszenie

zasady uczciwości, lojalności wobec pracodawcy oraz zasad współżycia społeczne-

go poprzez nagrywanie bez zgody pracodawcy jego rozmów odbywających się w

pomieszczeniu zamkniętym bez udziału pracowników i osób trzecich; - naruszenie

zasady uczciwości i lojalności wobec pracodawcy, zachowania w tajemnicy informacji

dotyczących pracodawcy, których ujawnienie mogłoby narazić go na szkodę, zasad

współżycia społecznego poprzez kierowanie gróźb dotyczących podjęcia działań

2

zmierzających do zniszczenia Spółki oraz ujawnienia informacji uzyskanych w trakcie

bezprawnego nagrywania rozmów pracodawcy; - naruszenie zasady lojalności, ucz-

ciwości, obowiązku dbałości o dobro pracodawcy i zasad współżycia społecznego

poprzez sprzedaż w trakcie zwolnienia lekarskiego towarów w sklepie i wykorzysty-

wanie zwolnienia lekarskiego niezgodnie z celem jego udzielania.

Sąd Rejonowy ustalił, że powódka była zatrudniana przez pozwanego jako

kierownik działu sprzedaży. Firma zatrudniała kilku pracowników i stosunki były kole-

żeńskie. W 2008 r. była kontrola z urzędu celnego w sprawie akcyzy na olej opałowy

i powódka składała zeznania jako świadek. Na stacji paliw pozwanego pracował zięć

powódki, który „z uwagi na nieprawidłowości” został zwolniony na mocy porozumie-

nia stron. W październiku 2008 r. powódka otrzymała podwyżkę wynagrodzenia, jed-

nak stosunki między powódką a członkami zarządu zaczęły się stopniowo pogarszać.

Powódka powiedziała księgowej, iż zamierza odwołać zeznania w postępowaniu

prowadzonym przez urząd celny, które w korzystnym świetle stawiały działalność

pozwanego w zakresie przestrzegania przepisów celnych oraz podatkowych. W roz-

mowie z członkami zarządu domagała się gratyfikacji finansowej w zamian za zanie-

chanie zawiadomienia urzędu celnego, mówiąc, że może poczynić kroki ujawniające

działanie firmy na szkodę państwa. W lutym 2009 r. powódka powiedziała księgowej,

że zrobi wszystko, aby zniszczyć firmę oraz odwoła zeznania w urzędzie celnym,

zawiadomi Państwową Inspekcję Pracy i będzie walczyć o siebie. Powiedziała, że

nagrywała rozmowy członków zarządu Spółki prowadzone w oddzielnym pokoju. Od

2 marca 2009 r. powódka wzięła urlop a potem od 31 marca do 26 kwietnia 2009 r.

była na zwolnieniu lekarskim. W dniu 23 kwietnia 2009 r. została zauważona, gdy

przejęła obowiązki sprzedawcy w sklepie swojego zięcia. W kwietniu 2009 r. powód-

ka powtórzyła księgowej, że zniszczy firmę i że nagrywała rozmowy członków zarzą-

du Spółki. Księgowa przekazała to członkom zarządu, którzy spotkali się z powódką.

Wówczas powiedziała im, że nagrywała ich rozmowy przeprowadzane w jednym z

pomieszczeń biura, w którym członkowie zarządu rozmawiają na osobności oraz że

szuka dowodów, aby zniszczyć firmę, nadto iż odwoła zeznania złożone w 2008 r. w

postępowaniu prowadzonym przez urząd celny. W związku z takim zachowaniem się

powódki pozwany 11 maja 2009 r. rozwiązał z nią umowę o pracę bez wypowiedze-

nia. W uzasadnieniu oddalenia powództwa Sąd Rejonowy stwierdził, iż pozwany wy-

kazał, że powódka wielokrotnie groziła zniszczeniem firmy, poprzez odwołanie ko-

rzystnej treści zeznań złożonych w urzędzie celnym w związku z kontrolą rozliczania

3

akcyzy przy obrocie wyrobami ropopochodnymi. Zachowanie powódki naruszało

podstawowe obowiązki pracownicze. Powódka wprawdzie podała, że blefowała i nie

nagrywała rozmów członków zarządu, lecz twierdziła tak, aby wzmocnić swoje słowa,

iż odwoła zeznania w urzędzie celnym. Nie zmienia to oceny, że groziła pracodawcy,

powołując się na nieprawdziwy fakt nagrywania rozmów, że spowoduje niekorzystną

sytuację dla firmy w oparciu o te nagrania, co niewątpliwie stanowi naruszenie pod-

stawowych obowiązków pracowniczych i zasad współżycia społecznego, zasady lo-

jalności i uczciwości wobec pracodawcy, a także wynikającego z ustawy o zwalcza-

niu nieuczciwej konkurencji obowiązku nieujawniania informacji stanowiących tajem-

nicę przedsiębiorstwa. Odnośnie do nagrywania rozmów członków zarządu powódka

przyznała, że nie nagrywała tych rozmów, natomiast wskazywała na to pracownikom

i członkom zarządu, aby wzmocnić twierdzenia, że odwoła zeznania przed urzędem

celnym. Powódka groziła zatem pracodawcy powołując się na nieprawdziwy fakt na-

grywania rozmów, że spowoduje niekorzystną sytuację dla firmy w oparciu o te na-

grania, co niewątpliwie stanowi naruszenie podstawowego obowiązku pracownika

dbałości o dobro zakładu pracy. Uzasadniony był także zarzut dotyczący świadczenia

pracy w czasie zwolnienia lekarskiego, czyli wykorzystywania zwolnienia niezgodnie

z jego celem.

Sąd Okręgowy uwzględnił apelację powódki i stwierdził, że rozwiązanie

umowy o pracę bez wypowiedzenia nie było uprawnione. Wskazane przez pozwane-

go przyczyny nie uzasadniały postawienia powódce zarzutu ciężkiego naruszenia

podstawowych obowiązków pracowniczych. Pozwany nie wykazał pierwszej przy-

czyny, to jest, iż powódka bezprawnie nagrywała rozmowy prowadzone w siedzibie

Spółki przez członków zarządu lub innych pracowników. Należało więc przyjąć za

powódką, że był to swoisty blef, forma nacisku na władze Spółki, aby skuteczniej do-

chodzić swoich racji. Niewykazanie, że powódka bezprawnie podsłuchiwała kogo-

kolwiek, a także nagrywała, zwalnia z konieczności oceny, czy zachowanie powódki

stanowiło ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Również

druga przyczyna nie uzasadniała trybu z art. 52 k.p. Z jej opisu należy wyeliminować

„bezprawność nagrywania rozmów pracodawcy”. Członkowie zarządu od samego

początku wypowiadane przez powódkę groźby zniszczenia Spółki wiązali z zapowia-

daną przez nią zmianą zeznań w postępowaniu prowadzonym przez urząd celny,

dotyczącym rozliczenia akcyzy. Mimo to od października 2008 r. do kwietnia 2009 r.

nie podjęli żadnych działań, co świadczy, że nie obawiali się zachowania powódki

4

albo byli zorientowani, że powódka blefuje celem wynegocjowania najkorzystniej-

szych warunków zatrudnienia. Nie może więc pozwany zarzucać, że dopiero z koń-

cem kwietnia 2009 r. zachowanie powódki uzasadniało rozwiązanie umowy w trybie

art. 52 k.p. Nie może być tak, że pozwany pracodawca wpierw toleruje naganne za-

chowania pracownika przez okres prawie pół roku, wręcz nagradza go podwyższając

mu wynagrodzenie, a następnie radykalnie zmienia swoje zdanie i rozwiązuje z pra-

cownikiem umowę o pracę z jego winy. Trzecia przyczyna nie była zasadna, bowiem

zarzucane zachowanie nie stanowiło działania na niekorzyść pozwanego. Powódka

nie doprowadziła do wydłużenia pobytu na zwolnieniu lekarskim. Z tych przyczyn,

wobec nieuzasadnionego rozwiązania umowy, Sąd Okręgowy na podstawie art. 56 i

art. 58 k.p. uwzględnił żądanie odszkodowania.

Skarga kasacyjna pozwanego zarzuciła naruszenie: 1) art. 229 k.p.c., art. 232

k.p.c., przez uznanie, iż pozwany miał obowiązek wykazania, że powódka nagrywała

bez zgody pracodawcy jego rozmowy, mimo iż powódka przyznała ten fakt; 2) art. 6

k.c., przez uznanie, że pozwany nie wykazał pierwszej przesłanki „wypowiedzenia

umowy o pracę z powódką”; 3) art. 233 k.p.c. w związku z art. 382 k.p.c., przez prze-

kroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, w szczególności w ocenie czy powód-

ka dopuściła się zachowań wyczerpujących ciężkie naruszenie obowiązków pracow-

niczych, które doprowadziło do rozstrzygnięcia, iż „wypowiedzenie umowy o pracę z

powódką było nieuzasadnione”; 4) art. 328 § 2 k.p.c., przez sprzeczność uzasadnie-

nia wyroku z jego sentencją wyrażającą się w tym, iż z jednej strony Sąd drugiej in-

stancji przyjmuje, iż powódka nie może powoływać się na spóźnione „wypowiedzenie

umowy o pracę” (art. 52 § 2 k.p.) a z drugiej strony rozstrzyga o zasadności drugiej

przesłanki „wypowiedzenia umowy o pracę” wskazanej przez pozwaną przyjmując

rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia za nieuzasadnione ze względu na

uchybienie w terminie rozwiązania tejże umowy; 5) art. 30 § 4 k.p. w związku z art.

45 § 1 k.p., przez błędną wykładnię i przyjęcie, że wskazana przez pozwanego

pierwsza przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę nie wyczerpuje przesłanki rze-

czywistej przyczyny; 6) art. 52 § 1 pkt 1 k.p., przez błędną wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie w przyjęciu, że powódka nie dopuściła się ciężkiego naruszenia obo-

wiązków pracowniczych opisanych jako druga przyczyna „wypowiedzenia umowy o

pracę” oraz nierozpoznanie czy zachowania powódki opisane w pierwszej przyczynie

„wypowiedzenia umowy o pracę” stanowiły ciężkie naruszenie obowiązków pracow-

niczych; 7) art. 45 § 1 k.p., art. 56 k.p. i 58 k.p., przez błędną wykładnię i niewłaściwe

5

zastosowanie i uznanie, iż wskazane przyczyny „wypowiedzenia przez pozwanego

umowy o pracę” z powódką, w szczególności pierwsza i druga są nieuzasadnione i

powódce nie można przypisać winy umyślnej a przynajmniej rażącego niedbalstwa w

naruszeniu obowiązków pracowniczych; 8) art. 100 § 1 i § 2 pkt 4 i 6 k.p., przez nie-

właściwe zastosowanie i uznanie, że zachowanie powódki, takie jak grożenie znisz-

czeniem firmy, wypowiadanie twierdzeń o nagrywaniu rozmów pracodawcy nie sta-

nowi przekroczenia zasad współżycia społecznego i lojalności w stosunku do praco-

dawcy i nie jest ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych usprawiedliwiają-

cym „wypowiedzenie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika”; 9) art.

8 w związku z art. 45 § 1 k.p., przez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że powód-

ka swoim zachowaniem nie przekroczyła zasad współżycia społecznego i nie nadu-

żyła swojego prawa podmiotowego do domagania się uznania „wypowiedzenia

umowy o pracę za nieuzasadnionego i żądaniem zasądzenia odszkodowania”; 10)

art. 52 § 2 k.p., przez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że bierność pozwanej i

tolerowanie zachowań powódki określonych w drugiej przyczynie „wypowiedzenia

umowy o pracę” (z wyłączeniem bezprawnego nagrywania) przez okres sześciu mie-

sięcy i podjęcie decyzji o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia z końcem

kwietnia 2009 r. było spóźnione i nie uzasadniało rozwiązania umowy o pracę z po-

wódką w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzuty skargi uzasadniają uchylenie zaskarżonego wyroku. Pozwany zasad-

nie zarzuca, że nie musiał wykazać, iż powódka rzeczywiście nagrywała rozmowy,

gdyż wobec podanych przyczyn rozwiązania umowy znaczenie mają same jej twier-

dzenia o nagrywaniu rozmów członków zarządu. Nie ustalono, iżby powódka przed

rozwiązaniem umowy mówiła, że blefuje. Sąd w zaskarżonym wyroku przyjął, że

skoro powódka blefowała, a na pewno pozwana nie udowodniła, że powódka nagry-

wała rozmowy, to upada pierwsza i pośrednio słabsza jest druga przyczyna rozwią-

zania umowy o pracę. Tymczasem nawet blef to podstęp (manipulacja) i również w

zakresie drugiej przyczyny rozwiązania umowy wcale nie umniejsza naganności za-

chowania powódki. Nie można było przyjąć, że nie ma znaczenia samo twierdzenie

powódki, iż nagrywała rozmowy, gdyż w sprawie stwierdziła, że nie nagrywała i po-

zwany pracodawca tego nie udowodnił. Nie wiadomo czy powódka nagrywała roz-

6

mowy i czy to co powiedziała w sprawie jest prawdą. Nie można bezwzględnie wy-

magać od pracodawcy, żeby udowodnił nagrywanie rozmów, skoro to powódka miała

je nagrywać. Podobnie trudno też powódce byłoby udowodnić, że nie nagrywała

rozmów (jeżeli nie nagrywała). Nie jest sporne, że powódka przed rozwiązaniem

umowy mówiła, że nagrywała rozmowy, a także, że w postępowaniu sądowym twier-

dziła, że tylko blefowała, iż nagrywała rozmowy. Jednak nie bez przyczyny. Wszak

Sąd pierwszej instancji ustalił, że jeszcze w kwietniu 2009 r. powódka spotkała się z

członkami zarządu w siedzibie spółki i wówczas powiedziała im, że nagrywała ich

rozmowy przeprowadzone w jednym z pomieszczeń biura, w którym członkowie roz-

mawiają na osobności oraz szuka dowodów aby zniszczyć firmę. Nadto powiedziała,

że odwoła zeznanie złożone w 2008 r. w urzędzie celnym. Nie było sporne, że po-

wódka mówiła, iż nagrywała rozmowy członków zarządu oraz jej oświadczenie, że

ujawni nieprawidłowości w zakładzie pracy w razie „zrobienia czegoś” przeciwko niej.

Sąd drugiej instancji nie ustalił innego stanu faktycznego. Nie oznacza to jednak za-

sadności zarzutu skargi o naruszeniu art. 229 k.p.c., gdyż nie można stwierdzić, iżby

powódka w sprawie przyznała, że nagrywała rozmowy. Z uzasadnienia wyroku Sądu

pierwszej instancji wynika tylko, że powódka przyznała, iż mówiła członkom zarządu,

że nagrywała ich rozmowy. W sprawie należy więc odróżnić twierdzenia o nagrywa-

niu rozmów od tego, czy rzeczywiście powódka dokonała nagrań. Znaczenie mają

jednak same jej twierdzenia o nagrywaniu, wypowiadane nieprzypadkowo i w jedno-

znacznym kontekście. Stosunek pracy jest niezależny od innych relacji z pracodawcą

i dlatego pracownik jest odpowiedzialny za swoje zachowanie. Z ustaleń wynika, że

powódka „nie na żarty” stawiała swoje twierdzenia. W takiej sytuacji nietrafne jest

stanowisko zaskarżonego wyroku, że nie trzeba było oceniać pierwszej przyczyny

rozwiązania stosunku pracy. Relacje stron zmieniły się i były wzajemnie nieufne

przez kilka miesięcy. Niezasadnie zatem ocena drugiej przyczyny rozwiązania

umowy została zredukowana do przyznania powódce podwyżki wynagrodzenia w

2008 r., gdyż ustalono, że powódka nadal - jeszcze w kwietniu 2009 r. - powtarzała

zachowanie oparte na groźbie i manipulacji. Przy niezmienionej postawie powódki,

nawet gdyby pierwotnie pracodawca zakładał, że powódka działała tylko instrumen-

talnie, to przy dalszym trwaniu takich samych zachowań, mógł zmienić ocenę i uznać

jej zachowanie za bezprawne. Wcale nie musiała więc „znacząco wzrosnąć intensyfi-

kacja gróźb zniszczenia firmy wypowiadanych przez powódkę”, gdyż dla rozwiązania

umowy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. znaczenie ma nie wina pracodawcy lecz pra-

7

cownika i naruszenie przezeń podstawowych obowiązków. Z tych przyczyn zasadne

są zarzuty skargi naruszenia tego przepisu oraz dalszych dotyczących obowiązków

pracowniczych - art. 100 § 1 i § 2 pkt 4 i 6 k.p. - gdyż Sąd drugiej instancji nietrafnie

przyjął, że nieudowodnienie faktycznego nagrywania rozmów eliminuje pierwszą

przyczynę i umniejsza drugą przyczynę rozwiązania umowy oraz to, że pozwany tole-

rując zachowanie powódki „wytrącił sobie z ręki” możliwość rozwiązania umowy o

pracę bez wypowiedzenia. Sąd drugiej instancji nie dokonał oceny, czy zachowanie

powódki naruszało te przepisy i Sąd Najwyższy również tego nie uczynił, gdyż w

pierwszej kolejności należy to do sądu powszechnego. Zwłaszcza, że ponowne roz-

poznanie sprawy powinno obejmować całość zarzutów, a więc bez ich zredukowania.

Ogólnie tylko można stwierdzić, że ochrona spraw prywatnych działa w obie strony,

dotyczy więc nie tylko pracownika ale także pracodawcy i jego firmy. To czego pra-

codawca nie ujawnia, a wręcz uważa za sprawy niejawne, nie może być dowolnie

nagrywane i gromadzone przez pracownika. Przeciwne zachowanie może być oce-

niane na płaszczyźnie różnych regulacji zajmujących się ochroną dóbr prawnie chro-

nionych. Przyczyny rozwiązania umowy wskazują, że ocena tej ochrony powinna być

znacznie szersza, gdyż w zarzutach pracodawca nie poprzestaje na samym tylko

nagrywaniu rozmów.

Z powyższych względów zasadny był zarzut naruszenia art. 232 k.p.c., gdyż

ocena podanych przyczyn rozwiązania umowy nie była uwarunkowana wykazaniem

przez pozwanego, że powódka nagrywała rozmowy. Zasadny był zatem zarzut naru-

szenia art. 6 k.c., gdyż pozwany wykazał, że powódka twierdziła, iż nagrywała roz-

mowy. W tym zakresie zasadny jest też zarzut naruszenia art. 382 k.p.c., gdyż mimo

niesporności takich twierdzeń, a już na pewno ujawnionych w zgodnych zeznaniach,

Sąd drugiej instancji poprzestał na stwierdzeniu, że znaczenie w sprawie ma tylko

ustalenie, czy powódka nagrywała rozmowy.

Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 52 § 2 k.p., gdyż Sąd nie przyjął, że

przepis ten został naruszony i nie zastosował go jako podstawy zasądzenia odszko-

dowania (w związku z art. 56 i art. 58 k.p.). Czym innym jest przyjęta ocena, że po-

dane przyczyny nie stanowiły podstawy rozwiązania umowy, a czym innym termin z

art. 52 § 2 k.p. do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia. Do tego sprowadza się

też tylko zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. i dlatego nie jest zasadny. Podobnie nie

stwierdzono w sprawie naruszenia art. 30 § 4 k.p. i przepis ten również nie stanowił

podstawy zasądzenia odszkodowania (w związku z art. 56 i art. 58 k.p.). Przepisy art.

8

56 i art. 58 k.p. same w sobie nie mają znaczenia, gdyż ich funkcja jest pochodna od

rozstrzygnięcia sprawy (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.). Nie mogły treści być naruszone w

kontekście zarzutów skargi, gdyż przedmiot ich regulacji nie obejmuje winy i naru-

szenia obowiązków pracowniczych. Nie został naruszony przepis art. 45 k.p., skoro

przedmiot sprawy dotyczy rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy

pracownika. Nie został naruszony art. 8 k.p., gdyż nie był stosowany. Wpierw Sąd

musiałby stwierdzić, że samo rozwiązanie umowy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. było

zasadne. Czym innym jest też ta wyjątkowa regulacja, która nie pozwala czynić

użytku ze swego prawa, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przezna-

czeniem prawa lub zasadami współżycia społecznego i czym innym jest znaczenie

takich klauzul, jeżeli ich naruszenie wespół z innymi obowiązkami pracodawca

uznaje za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.

Sprawa nie została rozpoznana na rozprawie zgodnie z wnioskiem skarżą-

cego, gdyż nie stanowi istotnego zagadnienia kwestia sformułowana we wniosku o

przyjęcie skargi do rozpoznania (art. 39811

§ 1 k.p.c.). Sprowadza się tylko do wy-

kładni prawa, co prowadzi do wniosku, że nie obowiązuje reguła generalna, iż pra-

codawca powinien zweryfikować (sprawdzić) prawdziwość każdego twierdzenia pra-

cownika. Zwłaszcza wtedy, gdy nie ma na to dowodów lub nie dostarcza ich pracow-

nik. Nie jest to główna funkcja pracodawcy, stąd nie można każdorazowo wymagać

od niego sprawdzania czy pracownik mówi prawdę, chyba że zachodzą ku temu wąt-

pliwości ze względu na stan świadomości czy intencji pracownika. Lojalność wymaga

od pracownika prostolinijności, zatem pracodawca za prawdziwe może uznawać jego

twierdzenia. Jeżeli okazałoby się, że pracownik podawał nieprawdę lub blefował, to

wówczas nie jest to nienagnane, gdyż powstaje kwestia oceny takich nieuprawnio-

nych zachowań (wprowadzania w błąd, manipulacji czy groźby). Wszelkie informacje

prywatne pracodawcy stanowiące jego własność lub dobro osobiste, które nie są

upubliczniane lub kierowane do pracownika, nie powinny być przez niego nagrywane

i gromadzone.

Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji stosownie do art. 39815

§ 1 k.p.c.

========================================

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.