Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 20 czerwca 2011 r.

I PK 210/10

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 210/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 czerwca 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Korzeniowski (przewodniczący)

SSN Bogusław Cudowski

SSN Małgorzata Gersdorf (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa K. D. i J. J.

przeciwko PGE Kopalni "B." SA w R.

o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 20 czerwca 2011 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w P.

z dnia 18 maja 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Okręgowemu w P. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Powodowie […] pozwem z 1 lipca 2009 r. domagali się od pozwanego PGE

Kopalni B. S.A. odszkodowania tytułem utraconych dochodów z emerytury.

Sąd Rejonowy – Sąd Pracy w B. ustalił następujący stan faktyczny.

Powód K. D. pracował u pozwanego od 14 maja 1985 r. do 18 grudnia 2003

r. w charakterze operatora sprzętu technologicznego. Pozwany nie zakwalifikował

pracy powoda jako pracy górniczej. Od rozwiązania stosunku pracy powód pobierał

emeryturę. powód złożył w organie rentowym wniosek o ponowne ustalenie

emerytury z uwzględnieniem zatrudnienia w KWB B. w R.

Decyzją z 15 lutego 2007 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił

przyznania powodowi emerytury górniczej z uwzględnieniem przeliczników 1,8.

Emeryturę taką przyznał jednak powodowi Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z 31

października 2007 r. Różnica między wysokością emerytury górniczej obliczonej z

uwzględnieniem ww przeliczników w stosunku do emerytury pobranej przez

powoda w okresie 19 grudnia 2003 r. – 31 marca 2007 r. wyniosła 16.217,87 zł.

Powód J. J. pracował u pozwanego od 26 maja 1978 r. do 31 grudnia 2001 r.

w charakterze ślusarza remontowego na odkrywce. Pozwany nie zakwalifikował

pracy Powoda jako pracy górniczej. Od rozwiązania stosunku pracy Powód pobierał

emeryturę. Powód złożył w organie rentowym wniosek o ponowne ustalenie

emerytury z uwzględnieniem zatrudnienia w KWB B. w R.

Decyzją z 19 lutego 2007 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił

przyznania powodowi emerytury górniczej z uwzględnieniem przeliczników 1,8.

Emeryturę taką przyznał jednak powodowi Sąd Okręgowy w G. wyrokiem z 22

kwietnia 2008 r. Różnica między wysokością emerytury górniczej obliczonej z

uwzględnieniem ww przeliczników w stosunku do emerytury pobranej przez

powoda w okresie 1 stycznia 2002 r. – 31 stycznia 2007 r. wyniosła 26.108,75 zł.

Wyrokiem z 25 stycznia 2010 r., Sąd Rejonowy zasądził na rzecz powodów

wymienione kwoty. Sąd Rejonowy przyjął, że pozwany wadliwie określił rodzaj

pracy, wskutek czego nie uzyskał on emerytury w maksymalnej możliwej

3

wysokości. Wysokość szkody została w postępowaniu wykazana. pozwany uchybił

obowiązkom wynikającym z art. 97 k.p. oraz art. 125 ustawy o emeryturach i

rentach z FUS. Wbrew jego twierdzeniom powodowie nie dysponują w pierwszej

kolejności roszczeniem o odszkodowanie względem organu rentowego. Pozwany

odpowiada w tym przypadku na zasadzie art. 471 k.c., przy czym roszczenie nie

wynika ze stosunku pracy, albowiem jego podstawą nie jest art. 99 k.p.

Apelację od tego orzeczenia wyrokiem z 18 maja 2010 r., oddalił Sąd

Okręgowy w P. Sąd Okręgowy potwierdził, że pracodawca ponosi

odpowiedzialność na podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. za wadliwie

wystawione świadectwo pracy – wadliwe w zakresie informacji o pracy górniczej.

Sąd wskazał, że ustaleń dotyczących charakteru pracy strona pozwana,

reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, nie kwestionowała. Zakład

Ubezpieczeń Społecznych nie może ponosić konsekwencji takiej wadliwości, nie

ma bowiem obowiązku kontrolowania treści świadectwa pracy pod kątem

warunków wykonywania przez pracownika pracy. Sąd Okręgowy potwierdził, że z

uwagi na podstawę odpowiedzialności (art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p.) także

przedawnienie wypada oceniać na podstawie art. 117 k.c. – 125 k.c.

Skargę kasacyjną od tego orzeczenia wywiódł pełnomocnik pozwanego, zarzucając

naruszenia:

1) art. 6 k.c. w zw. z art. 471 k.c. oraz art. 361 § 1 k.c. przez przyjęcie, że

powód wykazał nienależyte wykonywanie obowiązków pozwanego związane

z prowadzeniem dokumentacji a także związek przyczynowy między takim

działaniem a poniesioną szkodą,

2) art. 471 k.c. przez przyjęcie, że pozwany nienależycie wykonał zobowiązanie

wydając świadectwo pracy górniczej oraz, że uczynił to w sposób zawiniony,

3) art. 362 k.c. przez nieuwzględnienie faktu przyczynienia się powoda do

szkody,

4) art. 68 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy z 13 października 1998 r. o systemie

ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r., Nr 205 poz. 1585 ze zm.) oraz

art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z

FUS (Dz. U. z 2009 r., Nr 153 poz. 1227 ze zm.) przez przyjęcie, że ZUS nie

ponosi odpowiedzialności za wydanie błędnej decyzji,

4

5) art. 291 § 1 k.p. w zw. z art. 471 k.c. i art. 300 k.p. przez przyjęcie, że

roszczenie odszkodowawcze Powoda nie przedawnia się w terminie 3

letnim, ewentualnie błędną wykładnię art. 118 k.c. przez przyjęcie, że

roszczenie powoda nie podlega 3 letniemu okresowi przedawnienia jako

pozostające w związku ze świadczeniem okresowym,

6) art. 382 k.p.c. przez zaniechanie oceny dowodu – wyroku sądu w sprawie, w

której pozwany nie uczestniczył,

7) art. 365 § 1 k.p.c. przez przyjęcie, że prawomocnym orzeczeniem wydanym

w innym postępowaniu, którego stroną nie był skarżący, związany był także

sąd II instancji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, co stanowiło podstawę

uchylenia zaskarżonego wyroku.

Rozpatrując na wstępie przedstawione przez skarżącego naruszenia prawa

procesowego wypada wskazać, że mają one dla sprawy znaczenie o tyle, iż sąd

pracy nie jest związany – zgodnie z art. 365 § 1 k.p.c. – orzeczeniem wydanym w

przedmiocie przyznania (zmiany) wysokości emerytury. W odrębnej, prawomocnie

zakończonej sprawie z ubezpieczenia społecznego, pracodawca nie jest stroną

(zainteresowanym w rozumieniu art. 47711

§ 2 k.p.c.) i nie obejmuje go powaga

„emerytalnej” rzeczy osądzonej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 października

2008 r., I UK 79/08). W konsekwencji Sąd Najwyższy nie bada w niniejszym

postępowaniu zarzutu „nieważności” postępowania w przedmiocie prawa do

emerytury w kontekście braku udziału skarżącego jako zainteresowanego w tym

postępowaniu. Nie ma zresztą takiej możliwości, albowiem działania związane z

nieważnością postępowania winien skarżący podjąć w odniesieniu do tego

postępowania, na przykład żądając jego wznowienia z tego powodu.

W konsekwencji należy przychylić się do stanowiska skarżącego o

niemożności ograniczenia postępowania jedynie do przywołania ustaleń i ocen

podjętych w toku postępowania emerytalnego. Jak trafnie zauważa Sąd Najwyższy

w wyroku z 17 marca 2010 r., sygn. I PK 92/10, powołując się na wcześniejsze

5

orzecznictwo, sąd nie jest związany ustaleniami faktycznymi i poglądami prawnymi

wyrażonymi w uzasadnieniu zapadłego orzeczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego

z 23 czerwca 2009 r., II PK 302/08, czy też wydany w niemal identycznym stanie

faktycznym jak w rozpoznawanej sprawie wyrok Sądu Najwyższego z 2010 r., I PK

190/09).

Powyższe oznacza tyle, że w rozpoznawanej sprawie pracowniczej sądy

pracy nie były zwolnione wyrokiem sądu ubezpieczeń społecznych z obowiązku

suwerennego i autonomicznego ustalenia, czy powód rzeczywiście wykonywał

szczególne zatrudnienie górnicze uwzględniane z wyższym przelicznikiem do

wyliczenia wysokości należnej mu emerytury (por. wyrok SN z 17 marca 2010 r.,

sygn. I PK 61/10). Bezzasadnie przy tym Sąd Okręgowy w swym wyroku powołuje

się na brak aktywności pełnomocników w zakresie ustalenia charakteru pracy. Po

pierwsze, za przyznane można uznać określone okoliczności faktyczne, jeśli strona

się co do nich nie wypowiada. Tymczasem w niniejszym postępowaniu pozwany

kwestionował zaliczenie pracy powodów jako pracy górniczej, choćby w apelacji.

Ponadto kwalifikacja taka ma charakter prawny a nie dotyczy faktów, wobec czego

nie można przyjąć, że pozwany okoliczność tę przyznał.

W dalszej kolejności wypada zgodzić się ze skarżącym, że zachowania

powoda wypełniają znamiona przyczynienia się do szkody w rozumieniu art. 362

k.c. Powód zaniechał bowiem zarówno weryfikacji wydanego mu świadectwa pracy

jak i kwestionowania pierwotnej decyzji emerytalnej. Kodeks pracy przewiduje

stosowny tryb sprostowania świadectwa pracy, inicjowany na wniosek pracownika.

Oznacza to, że ma on obowiązek sprawdzić otrzymane świadectwo pracy i

kwestionować zawarte w nim wadliwości. Nie zwalnia to pracodawcy z obowiązku

odpowiedniego – zgodnego z prawem – ukształtowania treści świadectwa. Jeśli

jednak ujawni się wadliwość świadectwa pracownik, który świadectwa nie

kwestionował, musi – wspólnie z pracodawcą – ponieść konsekwencje owej

wadliwości. Pracownik powinien być świadom swych uprawnień (w tym także

uprawnień emerytalnych) i wykazać się co najmniej przeciętną przezornością w

staraniu o własne sprawy. Nie da się zaakceptować pogląd, że za konsekwencje

niewiedzy pracownika musi w całości odpowiadać pracodawca. W ocenie Sądu

Najwyższego rozpatrującego niniejszą sprawę ciężar konsekwencji wadliwości

6

świadectwa winny po połowie wziąć na siebie obie strony stosunku pracy – w

okolicznościach faktycznych analogicznych jak występujące w niniejszej sprawie.

Zasadny okazał się także zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art.

291 k.p. w zw. z art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p.

Skarga kasacyjna jest zatem uzasadniona również z uwagi na przyjęty

niewłaściwie przez sądy meriti okres przedawnienia dochodzonego roszczenia z

tytułu wydania niewłaściwego świadectwa pracy, w tym świadectwa pracy

górniczej. Trzeba bowiem przyjąć, że roszczenie odszkodowawcze powoda

przedawnia się w terminie 3 lat, na zasadzie art. 291 § 1 k.p., a nie w terminie lat 10

na zasadzie przepisów prawa cywilnego (art. 117 i nast. k.c.). Roszczenie to

bowiem wynika z wadliwego wykonania zobowiązania ze stosunku pracy.

Tak też na sprawę zapatruje się Sąd Najwyższy w uchwale z 19 stycznia

2011 r., I PZP 5/10 (niepubl.), która została podjęta w podobnym stanie faktycznym.

Mianowicie Sąd Najwyższy przyjął w motywach uchwały I PZP 5/10, iż z uwagi na

istnienie unormowań art. 291 i nast. k.p. kwestie przedawnienia roszczeń ze

stosunku pracy są uregulowane w prawie pracy i nie ma podstaw do sięgania w tym

zakresie do art. 117 i nast. k.c.

Tezę tę aprobuje Sąd Najwyższy w składzie rozstrzygającym niniejszą

sprawę. Sąd Najwyższy zauważa, że poszukiwanie podstawy prawnej dla

rozstrzygania o przedawnieniu przedmiotowego roszczenia odbywa się na zasadzie

alternatywy między normami wynikającymi z Kodeksu pracy (art. 291 § 1 k.p.) a

normami prawa cywilnego. Wątpliwości tych nie można rozstrzygnąć bez analizy

art. 300 k.p. Zgodnie z art. 300 k.p. w sprawach nieunormowanych przepisami

prawa pracy do stosunku pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu

cywilnego jeśli nie jest to sprzeczne z zasadami prawa pracy. Mając na uwadze

istnienie norm art. 291 i nast. k.p. dotyczących przedawnienia wypada zatem

rozpatrzyć ujętą w art. 300 k.p. tzw. przesłankę otwierającą, tj. ocenę stanu

unormowania sprawy przepisami prawa pracy.

W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że stan sprawy nieuregulowanej w

prawie pracy występuje wówczas, gdy określona sytuacja faktyczna doniosła

prawnie lub pewien wycinek takiej sytuacji nie znajduje rozstrzygnięcia w normach

prawa pracy. Przyjmuje się również, że w zakresie przedawnienia mamy do

7

czynienia ze sprawą unormowaną w rozumieniu art. 300 k.p. W prawie pracy

znajdują się bowiem prawie zupełna regulacja (art. 291 i nast. k.p.) dotycząca

przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy. Za takie roszczenie wypada uznać

roszczenie o odszkodowanie z tytułu wydania niewłaściwego świadectwa pracy za

szkodę inną niż opisana w art. 99 k.p. Stosowanie przepisów o odpowiedzialności

kontraktowej (art. 471 k.c.), w takiej sytuacji nie jest kwestionowane i sporne. Nie

zmienia tego stanowiska fakt, że obowiązki pracodawcy w zakresie pomocy

pracownikowi w uzyskaniu świadczeń emerytalnych wynikają także z art. 125 ust. 1

pkt 1 czy art. 125a ust. 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z

Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r., Nr 153, poz.1227 ze zm.).

Reasumując, w rozstrzyganym sporze chodziło o niewykonanie

zobowiązania wynikającego ze stosunku pracy (niewydanie właściwego

świadectwa pracy, do czego zobowiązują pracodawcę przepisy prawa pracy), stąd

nie jest prawnie ani możliwe, ani dopuszczalne poszukiwania terminu

przedawnienia dla roszczenia z tego tytułu w przepisach prawa cywilnego.

Wyklucza to art. 300 k.p. Sprawa bowiem owego przedawnienia jest sprawą

unormowaną prawem pracy w rozumieniu art. 300 k.p. To z kolei nakazuje

zastosowanie art. 291 k.p., a zatem odrzucenie możliwości uwzględnienia roszczeń

za okres dłuższy, aniżeli 3 lata od momentu wniesienia pozwu. Z tego też względu

nie ma konieczności rozpatrywania – ewentualnie postawionego – zarzutu

wadliwego zastosowania art. 118 k.c., wskutek czego nie oceniono roszczeń

powoda jako okresowych.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.