Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 6 lipca 2011 r.

II PK 13/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 13/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 lipca 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Roman Kuczyński (przewodniczący)

SSN Zbigniew Korzeniowski

SSN Romualda Spyt (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Tomasza S.

przeciwko E-D Sp. z o.o.

o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 6 lipca 2011 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego

z dnia 30 września 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi

Okręgowemu - Sądowi Pracy do ponownego rozpoznania i

orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Wyrokiem z dnia 8 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy Sąd Pracy i Ubezpieczeń

Społecznych zasądził od strony pozwanej E - D Spółki z o.o. na rzecz powoda

Tomasza S. kwotę 10.666,36 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 6 stycznia

2010 r. do dnia zapłaty, oddalając dalej idące powództwo.

Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony u strony pozwanej na

podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony od dnia 2 stycznia 2007 r. na

stanowisku dyrektora do spraw technicznych za wynagrodzeniem 10.666,36 zł

miesięcznie. W pozwanej Spółce nie było praktyki zawierania umów o zakazie

konkurencji. Powód używał prywatnego telefonu oraz samochodu do celów

służbowych. Jego praca polegała głównie na kontroli nad prawidłowością

prowadzonych przez pozwaną Spółkę inwestycji budowlanych i wykonywana była

zarówno w biurze, jak i na placu budowy. Będąc zatrudnionym w pozwanej Spółce,

powód prowadził równolegle na własny rachunek działalność gospodarczą pod

firmą E. - usługi ogólnobudowlane Tomasz S. O fakcie prowadzenia działalności

gospodarczej przez powoda strona pozwana dowiedziała się na przełomie 2007 i

2008 r. Powód wykorzystywał służbowego laptopa również do celów prywatnych, w

tym w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. Pracownicy

pozwanej Spółki nie mają generalnie zgody na wykorzystywanie służbowych

komputerów do celów prywatnych, a powód jedynie raz otrzymał wyraźną zgodę na

zabranie służbowego komputera na weekend do domu. W okresie od maja do

listopada 2009 roku powód wysłał w godzinach pracy 12 maili. Powód w swojej

pracy nie ma licencji na wykorzystywanie programu Auto CAD. Na potrzeby

prowadzonej działalności gospodarczej sporządził kilka projektów na tym

programie, należącym do strony pozwanej.

W czasie, gdy powód pozostawał w stosunku pracy ze stroną pozwaną,

podejmował w ramach prowadzonej działalności gospodarczej szereg dodatkowych

prac. Powód był między innymi projektantem lub kierownikiem przebudowy i

remontu szeregu lokali, budynków i budowli, ponadto dokonywał przeglądów

technicznych budynków. Był także, według wystawionych rachunków, projektantem

szeregu inwestycji budowlanych, przy czym prace z tego zakresu faktycznie

wykonywał jego ojciec, zaś powód jedynie wystawiał za te czynności stosowne

3

rachunki. Ponadto powód, startując w przetargu na wybór inspektora nadzoru

inwestorskiego organizowanego przez gminę D., wskazał, że w okresie od maja

2007 do 2009 r. wykonywał w ramach prowadzonej działalności gospodarczej

nadzór nad robotami budowlanymi, przy czym wartość zamówienia wynosiła

łącznie 344.000 zł. Startując w przetargu, powód współpracował z inspektorami

nadzoru, których prace powinien kontrolować.

W dniu 11 grudnia 2009 r. pozwana Spółka rozwiązała z powodem umowę o

pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z uwagi na ciężkie naruszenie przez

niego podstawowych obowiązków pracowniczych. Jako przyczynę w treści

wypowiedzenia wskazano: wykonywanie pracy w ramach prowadzonej przez siebie

działalności gospodarczej w godzinach, gdy praca miała być świadczona na rzecz

strony pozwanej, używanie służbowego laptopa oraz oprogramowania

komputerowego do celów prywatnych oraz składanie nieprawdziwych oświadczeń

odnośnie do form współpracy z pozwaną Spółką. Pracodawca wskazał, że

powyższe okoliczności przesądzają o utracie zaufania do powoda i uzasadniają

rozwiązanie z nim umowy o pracę bez wypowiedzenia. Jednocześnie

przedstawiciele pozwanej Spółki ustnie sprecyzowali powodowi swoje zastrzeżenia

dotyczące jego zachowania, rozwijając wskazane w punktach w treści pisma

zarzuty.

W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Rejonowy uznał, że rozwiązanie z

powodem umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia było prawidłowe

pod względem formalnym bowiem wskazywało przyczyny uzasadniające decyzję

pracodawcy. Za nieuzasadnione natomiast uznał rozwiązanie umowy o pracę bez

zachowania okresu wypowiedzenia, wskazując, że pomimo naruszenia

podstawowych obowiązków pracowniczych przez powoda w zakresie dwóch

postawionych mu zarzutów, naruszenie to nie miało charakteru ciężkiego w

rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p.

W szczególności odnosząc się do pierwszego zarzutu, iż powód wykonywał

obowiązki związane z wykonywaną przez siebie działalnością gospodarczą w

czasie, który miał być przeznaczony na świadczenie pracy na rzecz strony

pozwanej, Sąd pierwszej instancji uznał, że samo prowadzenie działalności

gospodarczej, nawet jeżeli jest to działalność o profilu pokrewnym, nie narusza

4

podstawowych obowiązków pracowniczych, tym bardziej że strony nie zawarły

umowy o zakazie konkurencji (art. 101 § 1 k.p.), a strona pozwana co najmniej od

połowy 2008 r. zdawała sobie sprawę z faktu, że powód prowadzi działalność

gospodarczą w branży tożsamej z jej działalnością. Zarzut dotyczący wykonywania

przez powoda działalności gospodarczej nie może, w ocenie Sądu Rejonowego,

automatycznie oznaczać, że powód wykonywał te zadania w godzinach pracy u

strony pozwanej. Okoliczność, że w komputerze służbowym znalazły się projekty

obiektów, oświadczeń o podjęciu obowiązków kierownika budowy, itp. nie może

jednoznacznie przemawiać przeciwko powodowi, gdyż jak ustalono w toku

postępowania, wynosił on służbowy komputer do domu i przedsięwzięcia te mógł

również dobrze wykonywać poza godzinami pracy i w weekendy. Ponadto wysłanie

12 maili w okresie od maja do listopada 2009 roku Sąd Rejonowy uznał za

naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych - nie miało ono jednak w

jego ocenie charakteru ciężkiego naruszenia (średnio 2 miesięcznie).

Odnosząc się do drugiego zarzutu, Sąd Rejonowy wskazał, że korzystanie z

komputera i jego oprogramowania dla celów prowadzonej przez powoda

działalnością gospodarczej - z uwagi na nieznaczny stopień wyrządzonej szkody

pracodawcy - nie stanowi ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków

pracowniczych uzasadniających rozwiązanie umowy w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.

Z kolei trzeci ze stawianych zarzutów w ocenie Sądu pierwszej instancji nie

stanowi naruszenia obowiązków pracowniczych.

Apelacje od powyższego wyroku złożyły obie strony.

Wyrokiem z dnia 30 września 2010 r. Sąd Okręgowy - Sąd Pracy oddalił obie

apelacje.

Sąd Okręgowy w pełni zaaprobował i przyjął za własne ustalenia faktyczne

dokonane Sąd Rejonowy. Odnosząc się do zarzutów apelacji strony pozwanej,

podkreślił, że trafna jest także ocena prawna Sądu pierwszej instancji, że

zarzucane powodowi zachowanie nie może być kwalifikowane jako zachowanie

naruszające jego obowiązki pracownicze w stopniu ciężkim.

Wyrok ten został zaskarżony przez stronę pozwaną skargą kasacyjną w

całości. Zarzucono mu naruszenie prawa materialnego, poprzez błędną wykładnię

oraz niewłaściwe zastosowanie art. 52 § 1 pkt k.p., prowadzące do

5

nieuprawnionego uznania, że: wykonywanie przez pracownika pełniącego funkcje

kierownicze, czynności w ramach prowadzonej, własnej działalności gospodarczej

w czasie w którym jest on zobowiązany wykonywać obowiązki na rzecz

pracodawcy oraz korzystanie przez pracownika, bez zgody pracodawcy, z narzędzi

pracy powierzonych pracownikowi, tj. z komputera przenośnego i ze znajdującego

się na nim oprogramowania do celów prowadzonej przez pracownika własnej

działalności gospodarczej w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, które może

ponadto powodować odpowiedzialność, w tym karną, pracodawcy z tytułu

naruszenia autorskich praw majątkowych licencjodawcy oprogramowania, a także

składanie przez pracownika osobom trzecim określonych, nieprawdziwych

oświadczeń dotyczących rodzaju wiążącego pracownika z pracodawcą stosunku

prawnego, w szczególności w sytuacji gdy oświadczenia składane były w

postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego, tj. w celu osiągnięcia korzyści

majątkowej, nie stanowią łącznie, ani każda z osobna ciężkiego, naruszenia przez

pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych uzasadniających

rozwiązanie z pracownikiem stosunku pracy na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną powód wniósł o jej oddalenie „z uwagi na

okoliczność, że nie doszło do wskazanego przez stronę skarżącą naruszenia

przepisów prawa materialnego przez jego błędną wykładnię oraz niewłaściwe

zastosowanie, tj. naruszenia art. 52 § 1 pkt 1 kodeksu pracy.” W opinii powoda

Sądy orzekające obu instancji, biorąc za podstawę zebrany w sprawie materiał

dowodowy, słusznie uznały bowiem, że powód dopuścił się co prawda naruszenia

podstawowych obowiązków pracowniczych, ale działaniom tym nie sposób

przypisać charakteru „ciężkiego", a w konsekwencji uzasadniających rozwiązanie

umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p., a także że udowodnione w

postępowaniu dowodowym działanie powoda jest prawnie irrelewantne i nie może

być brane pod uwagę jako przesłanka rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 52 §

1 pkt 1 k.p.

W odpowiedzi na skargę powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od

pozwanej na swoją rzecz kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu

kasacyjnym

6

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W pierwszej kolejności podnieść należy, że skarga kasacyjna oparta została

wyłącznie na zarzucie naruszenia prawa materialnego – art. 52 § 1 pkt 1 k.p.

Zgodnie z art. 39813

§ 2 k.p.c. W postępowaniu kasacyjnym nie jest dopuszczalne

powołanie nowych faktów i dowodów, a Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami

faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia. Tym samym

wiążące jest w niniejszej sprawie ustalenie Sądu drugiej instancji przejęte od Sądu

pierwszej instancji, że zarzucane przez pozwaną naruszenie obowiązków

pracowniczych poprzez wykonywanie pracy w ramach prowadzonej działalności

gospodarczej w godzinach pracy potwierdza wysłanie 12 maili w ciągu 6 miesięcy

zatrudnienia powoda (średnio 2 w miesiącu). W związku z tym argumentacja skargi,

kwestionująca to ustalenie, z powołaniem się na większą aktywność powoda w

ramach prowadzonej działalności gospodarczej w czasie godzin pracy, która

wpływała negatywnie na jakość jego pracy, nie może odnieść zamierzonego

skutku. W istocie w tym zakresie skarżąca, pod pozorem naruszenia prawa

materialnego, kwestionuje ocenę dowodów dokonaną przez Sąd, co jest

niedopuszczalne w postępowaniu kasacyjnym. Wynika to stąd, że naruszenie art.

233 § 1 k.p.c. nie mieści się we wskazanych w przepisie art. 3983

§ 1 k.p.c.

podstawach kasacyjnych. Zgodnie bowiem z § 3 tego przepisu podstawą skargi

kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów

(por. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 23 września 2005 r., III

CSK 13/05, OSNC 2006r. nr 4, poz. 76). Art. 3983

§ 3 k.p.c. wprawdzie nie

wskazuje expressis verbis konkretnych przepisów, których naruszenie, w związku z

ustalaniem faktów i przeprowadzaniem oceny dowodów, nie może być

przedmiotem zarzutów wypełniających drugą podstawę kasacyjną, nie ulega jednak

wątpliwości, że obejmuje on art. 233 k.p.c. Wszakże ten właśnie przepis określa

kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów (por. wyrok Sądu Najwyższego z

dnia 26 kwietnia 2006 r. V CSK 11/06 LEX nr 230204). Ustrojową funkcją Sądu

Najwyższego jest sprawowanie nadzoru judykacyjnego, w tym zapewnianie

jednolitości orzecznictwa sądów powszechnych. Z tego punktu widzenia każdy

zarzut skargi kasacyjnej, który ma na celu polemikę z ustaleniami faktycznymi sądu

7

drugiej instancji, chociażby pod pozorem błędnej wykładni lub niewłaściwego

zastosowania określonych przepisów prawa materialnego, z uwagi na jego

sprzeczność z art. 3983

§ 3 k.p.c. jest a limine niedopuszczalny (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 4 stycznia 2007 r. V CSK 364/06, LEX nr 238975).

Zgodnie z poglądem utrwalonym zarówno w nauce prawa pracy, jak i

orzecznictwie w pojęciu "ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków

pracowniczych" mieszczą się trzy elementy. Są to: bezprawność zachowania

pracownika (naruszenie podstawowego obowiązku pracowniczego), naruszenie

albo zagrożenie interesów pracodawcy, a także zawinienie obejmujące zarówno

winę umyślną, jak i rażące niedbalstwo. Sąd Najwyższy podkreślał wielokrotnie, że

uzasadnioną przyczyną rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę w trybie art. 52

§ 1 pkt 1 k.p. nie musi być jedynie zawinione uchybienie pracownicze wywołujące

istotną szkodę majątkową w mieniu pracodawcy. Taką przyczyną może być także

zawinione działanie pracownika powodujące zagrożenie interesów pracodawcy

(zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2009 r., II PK 46/09, LEX nr 533035 i

powołane tam orzecznictwo).

Mając to na uwadze, Sąd Najwyższy zaaprobował pogląd Sądu

Okręgowego, że tego rodzaju naruszenie obowiązków pracowniczych (wysyłanie

maili) nie miało charakteru kwalifikowanego i zarazem uzasadniającego

zastosowany tryb rozwiązania umowy o pracę, co zdaje się przyznawać również i

sama skarżąca. Naruszenia te można uznać za sporadyczne, incydentalne, a krótki

czas trwania tych czynności powodował, że nie mogły one wpływać w sposób

istotny na jakość i wydajność pracy powoda. Stopień więc jego winy w zachowaniu

szkodzącym interesom pracodawcy nie można uznać za znaczny.

Podobne stanowisko Sąd Najwyższy zajął w kwestii zarzutu „składania

nieprawdziwych oświadczeń odnośnie do form współpracy z pozwaną spółką”.

Chodzi tu o oświadczenia powoda składane w ramach procedury przetargowej na

wybór inspektora nadzoru inwestorskiego, w których podał osobom trzecim

nieprawdziwą informację o „rodzaju wiążącego go ze stroną pozwaną stosunku

prawnego”. Sąd drugiej instancji uznał, że zachowanie to, aczkolwiek naganne, nie

stanowi w ogóle naruszenia jakichkolwiek obowiązków pracowniczych.

Okoliczności podnoszone przez skarżącą, związane z tym zarzutem – możliwość

8

wytworzenia negatywnego wizerunku pozwanej (Spółka „nie realizuje za pomocą

własnych pracowników żadnych prac związanych z prowadzoną przez siebie

działalnością […] i nie dysponuje wykwalifikowanym personelem w tym zakresie i

jest zmuszona do zlecania wykonywania takich prac podwykonawcom) nie zostały

w skardze dostatecznie uzasadnione Wniosek, że taka właśnie ocena pozwanej na

rynku deweloperskim byłaby możliwa, wymagałaby głębszego wywodu, czego

skarżąca nie uczyniła. Sąd Najwyższy nie ma też podstaw do rozważania

możliwości zastosowania w tym aspekcie art. 8 k.p., gdyż nie został on powołany w

podstawach kasacyjnych, a stosownie do art. 39813

§ 1 k.p.c., Sąd Najwyższy

rozpoznaje skargę kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw;

w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność

postępowania.

Kolejną przyczynę rozwiązania stosunku pracy stanowiło używanie

służbowego laptopa oraz oprogramowania komputerowego do celów prowadzonej

działalności gospodarczej. Nie chodzi więc o to, że powód „wynosił służbowy

komputer do domu”, ale że wykorzystywał mienie pracodawcy dla celów

niezwiązanych z obowiązkami pracowniczymi. Sąd Najwyższy uznał, że

poczynione ustalenia faktyczne nie dają dostatecznej podstawy do prawidłowego

zastosowania prawa materialnego w tym zakresie, co uzasadnia zarzut naruszenia

art. 52 § 1 pkt 1 k.p. Nie sposób na ich podstawie ocenić, czy zarzucane

naruszenia obowiązków pracowniczych miały charakter ciężki. Jak wynika z ustaleń

faktycznych, pracodawca, poza jednym wyjątkiem, nie wyrażał zgody na używanie

tego sprzętu dla celów prywatnych. Opisane zachowanie narusza więc pracowniczy

obowiązek nie tylko ochrony mienia pracodawcy, będący równocześnie przejawem

ogólniejszej powinności dbania o dobro pracodawcy (art. 100 § 2 pkt 4 k.p.), ale

także obowiązek stosowania się do poleceń pracodawcy (art. 100 § 1 k.p.). Są to w

rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p. obowiązki "podstawowe", zaś to, czy można im

przypisać cechę naruszenia "ciężkiego", zależy od stopnia winy powoda oraz wagi

interesów pracodawcy naruszonych lub zagrożonych jego postępowaniem. Sąd

drugiej instancji kwestii stopnia zawinienia w ogóle nie rozważał, ale też, co

ważniejsze, błędnie uznał, że pracodawca nie poniósł żadnej szkody na skutek

opisywanego zachowania powoda. Jak wyżej wskazano, waga naruszenia

9

obowiązków pracowniczych oceniana być powinna nie tylko pod kątem szkody

pracodawcy już wyrządzonej oraz z uwzględnieniem stopnia zagrożenia interesów

pracodawcy. Szkoda pracodawcy niekoniecznie musi dotyczyć jego interesów

ściśle majątkowych. W interesie pracodawcy leży, aby nikt nie rozporządzał jego

mieniem wbrew jego woli, bo w ten sposób uszczuplone zostają przysługujące mu

prawa w zakresie władztwa nad tym mieniem. Rozporządzenie więc dobrem

materialnym i niematerialnym należącym do pracodawcy - wbrew jego woli -

stanowi szkodę niemajątkową pracodawcy wyrażającą się w ingerencji w jego

prawo do dysponowania tymi dobrami wynikające z posiadanych tytułów prawnych.

Nie stanowi ono natomiast – wbrew wywodom skargi przestępstwa

kwalifikowanego z art. 278 § 2 k.k. Do istoty przywłaszczenia i kradzieży należy

osiągnięcie celu w postaci uczynienia z cudzej rzeczy swojej własności. W zakresie

traktowania cudzej rzeczy jak własnej - przez jej zatrzymanie lub rozporządzenie

nią - mieści się zatem zarówno wola włączenia w ten sposób owej rzeczy do

majątku sprawcy, jak i jednoczesny zamiar definitywnego pozbawienia osoby

uprawnionej jej własności; w zamiarze tym nie mieści się więc jedynie tymczasowe

uniemożliwienie dysponowania rzeczą przez jej właściciela. Skutek

przywłaszczenia i kradzieży, objęty bezpośrednim, a nie ewentualnym zamiarem

sprawcy, stanowi utrata rzeczy przez osobę uprawnioną, wobec czego szkoda

powstała w majątku tej osoby ma, w zamierzeniu przywłaszczającego,

nieodwracalny charakter. Taki zamiar odróżnia się od zamiaru sprawcy, który

jedynie samowolnie używa cudzej rzeczy (por. m.in. treść przepisów art. 127 § 1

k.w., czy art. 289 k.k.), albo który - przy pomocy oszukańczych zabiegów -

podejmuje działanie prowadzące do niekorzystnego rozporządzenia przez

pokrzywdzonego mieniem z jednoczesną korzyścią dla siebie, której osiągnięcie

stanowi jego cel (por. wywody wyroków Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 2000

r., III KKN 86/98, OSNKW 2000, z. 7-8, poz. 65 i z dnia 30 sierpnia 2000 r., V KKN

267/00, OSNKW 2000, z. 9-10, poz. 85 i przytaczaną tam literaturę). Cel

przywłaszczenia i kradzieży jest bowiem pojęciem zakresowo węższym od celu

osiągnięcia korzyści majątkowej, która to korzyść może wynikać także z

niekorzystnego dla interesów pokrzywdzonego, wykorzystania cudzego mienia i

materializować się w każdej innej formie, niż przywłaszczenie. Powyższe prowadzi

10

do wniosku, że wskazany przepisem art. 278 § 2 k.k. zamiar kradzieży (uzyskania)

cudzego programu komputerowego, przejawiający się w rozporządzeniu nim jak

„własnym” i określany jako animus rem sibi habendi, nie obejmuje nieuprawnionego

(niezgodnego z wolą właściciela, albo innej uprawnionej osoby) wykorzystania go -

nawet w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, o ile nie towarzyszy mu cel

definitywnego pozbawienia osoby uprawnionej jej własności.

Istotna jest też w tej kwestii odpowiedź na pytanie czy laptop pracodawcy

wraz z oprogramowaniem używany był do celów pozapracowniczych incydentalnie,

czy też służył powodowi do prowadzenia własnej działalności, przynajmniej w

zakresie pracy koncepcyjnej, na co zdają się wskazywać ustalone okoliczności -

sporządzenie przez powoda na potrzeby prowadzonej działalności kilku projektów

za pomocą programu należącego do pracodawcy zainstalowanego w służbowym

laptopie. Gdyby się okazało, że powód wykonywał aktywność zawodową

przynoszącą określone dochody, między innymi, na bazie mienia pracodawcy,

oszczędzając sobie kosztów jej prowadzenia, to - w zakresie naruszenia

podstawowych obowiązków pracowniczych - z jednej strony można by przypisać

mu winę umyślną, z drugiej zaś strony waga tych naruszeń byłaby zdecydowanie

cięższa niż w sytuacji, kiedy skorzystanie z dobra pracodawcy miałoby charakter

incydentalny.

Z tych względów Sąd Najwyższy na mocy art. 39815

§ 1 k.p.c. orzekł jak w

sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto po myśli art. 108 §

2 k.p.c. w związku z art. 39821

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.