Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 13 lipca 2011 r.

I UK 46/11

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 46/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 lipca 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Małgorzata Gersdorf (przewodniczący)

SSN Roman Kuczyński

SSN Maciej Pacuda (sprawozdawca)

w sprawie z odwołania C. Z.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w K.

o jednorazowe odszkodowanie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych

i Spraw Publicznych w dniu 13 lipca 2011 r.,

skargi kasacyjnej organu rentowego od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych w K.

z dnia 27 września 2010 r.,

oddala skargę kasacyjną.

UZASADNIENIE

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. decyzją dnia 26 czerwca 2008

r. odmówił przyznania ubezpieczonej C. Z. prawa do jednorazowego odszkodowania

z tytułu śmierci jej syna L. Z. na skutek wypadku przy pracy z dnia 1 lutego 2008 r.

Sąd Rejonowy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych dla [...] wyrokiem z

dnia 23 lutego 2010 r. zmienił powyższą decyzję w ten sposób, że przyznał C. Z. i L.

2

Z. prawo do jednorazowego odszkodowania z tytułu śmierci ich syna L. Z. na skutek

wypadku przy pracy z dnia 1 lutego 2008 r.

Sąd Rejonowy za bezsporne przyjął, że L. Z. zmarł w dniu 1 lutego 2008 r., w

wyniku upadku z wysokości. Był wówczas zatrudniony na podstawie umowy o pracę

w przedsiębiorstwie K. Ż. noszącym nazwę Firma Dociepleniowa I.C.. Zmarły

prowadził wspólne gospodarstwo domowe z rodzicami C. i L. Z. Ponadto sąd

pierwszej instancji ustalił, iż poszkodowany L. Z. w dniu 1 lutego 2008 r. pracował we

W. na budowie budynku o nazwie R.V.. Od godziny 7.00 tynkował balkon na

czwartym piętrze. Na balkonie tym pracował wspólnie z pracodawcą K. Ż.. Balkon

miał długość 12 m i szerokość około 1 m, a także murek o wysokości około 60 cm.

Nie było tam natomiast zamontowanej barierki. Poszkodowany pracował do przerwy

śniadaniowej, która nastąpiła około 10.00, a następnie po tej przerwie do około

14.00, kiedy to spadł z balkonu. Rusztowanie zostało wykonane i zabezpieczone

niezgodnie z przepisami, a poszkodowany pracował bez kasku. Podczas pracy nie

spożywał alkoholu. Spożywał go natomiast poprzedniego dnia wieczorem, albowiem

wówczas pracownicy obchodzili w wynajętym mieszkaniu urodziny K. Ż. W wyniku

badania wykonanego po śmierci poszkodowanego w jego krwi stwierdzono 3,4

promila alkoholu. Podczas sekcji zwłok nie stwierdzono natomiast schorzeń, które

mogły być samoistną przyczyną wypadku. Przyczyną śmierci były obrażenia

wielonarządowe powstałe w wyniku uderzenia o przedmioty o tępych krawędziach.

Sąd Rejonowy dla [...] wyrokiem z dnia 29 października 2009 r. uznał K. Ż. winnym

tego, ze będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy polecił L. Z.

wykonywanie robót na zewnątrz budynku, na wysokości czwartego piętra, z

rusztowania, które nie spełniało wymogów bezpieczeństwa pracy, nie egzekwował od

pokrzywdzonego stosowania kasku ochronnego, jak również nie opracował instrukcji

bezpiecznego wykonywania prac i nie zaznajomił z nią pokrzywdzonego, czym

naraził L. Z. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego

uszczerbku na zdrowiu, co doprowadziło do upadku pokrzywdzonego z wysokości

oraz jego zgonu.

Wskazując na tak ustalony stan faktyczny oraz powołując się na art. 3 ust. 1 i

art. 21 ust. 1 oraz art. 13 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu

społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, sąd pierwszej

instancji uznał, że L. Z. uległ w dniu 1 lutego 2008 r. wypadkowi przy pracy w

rozumieniu przepisów powołanej ustawy. Jego zgon został bowiem spowodowany

upadkiem z wysokości, a zatem zdarzeniem nagłym i to w trakcie pracy. Sąd

Rejonowy podkreślił przy tym, że chociaż niewątpliwie L. Z. był w stanie

3

nietrzeźwości, to nie można było przyjąć, że ten stan był przyczyną sprawczą

wypadku. Potwierdzał to bowiem fakt, iż pracodawca poszkodowanego został

skazany wyrokiem wydanym w postępowaniu karnym za niezapewnienie

prawidłowych warunków pracy, co było przyczyną wypadku z dnia 1 lutego 2008 r.

Skoro zaś L. Z. przystąpił do pracy i ją wykonywał, to należało przyjąć, iż

nietrzeźwość nie wykluczyła jego gotowości do pracy. Ponadto stan nietrzeźwości

pozbawia świadczeń samego ubezpieczonego zmarłego wskutek wypadku przy

pracy, a nie członków jego rodziny. Zarówno odwołująca się jako matka, jak i jego

ojciec jako zainteresowany w sprawie, prowadzili z kolei ze zmarłym synem wspólne

gospodarstwo domowe, a zatem spełnili przesłanki do otrzymania jednorazowego

odszkodowania.

Apelację od powyższego wyroku wniósł organ rentowy Zakład Ubezpieczeń

Społecznych Oddział w K., zaskarżając ten wyrok w całości i zarzucając mu

naruszenie prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r.

o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych.

Sąd Okręgowy – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w K. wyrokiem z dnia

27 września 2010 r. oddalił apelację organu rentowego, uznając ją za bezzasadną.

Sąd Okręgowy w całości podzielił ustalenia poczynione przez Sąd Rejonowy

oraz dokonaną przez ten Sąd ocenę dotyczącą przyjęcia, iż śmierć L. Z. nastąpiła

wskutek wypadku przy pracy. Jego zgon nastąpił bowiem w czasie i w związku z

wykonywaną pracą oraz został spowodowany przyczyną zewnętrzną, tj. upadkiem z

wysokości. Powołując się na poglądy prezentowane w orzecznictwie sądowym,

zgodnie z którymi o tym, czy spożycie alkoholu w czasie i miejscu pracy bądź w

drodze z pracy do domu prowadzi do zerwania normatywnego związku z pracą lub

odbywaniem drogi z pracy do domu, decydują okoliczności konkretnej sprawy, sąd

drugiej instancji nie podzielił zarzutu organu rentowego, iż bezsporna nietrzeźwość L.

Z. dawała podstawę do przyjęcia, że nastąpiło zerwanie związku z pracą. Podkreślił

bowiem, że zmarły w dniu wypadku przystąpił do pracy i kontynuował ją po przerwie

śniadaniowej aż do wystąpienia wypadku.

Wskazując na treść art. 21 ust. 2 i art. 13 ustawy „wypadkowej”, Sąd

Okręgowy stwierdził ponadto, iż nietrzeźwość pracownika może wykluczyć jego

prawo do świadczeń przewidzianych w tej ustawie. Okoliczność ta nie ma jednakże

wpływu na uprawnienia członków rodziny pracownika zmarłego w wyniku wypadku

przy pracy.

W skardze kasacyjnej wniesionej od wyżej opisanego wyroku organ rentowy

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. zaskarżył ten wyrok w całości,

4

opierając skargę na podstawie naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 398

3

§

1 pkt 1 k.p.c.) i zarzucając temu wyrokowi naruszenie art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia

30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i

chorób zawodowych, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż

przystąpienie nietrzeźwego pracownika do pracy i jej kontynuowanie oznacza

istnienie związku zdarzenia z pracą, a także przez niewłaściwe zastosowanie tego

przepisu polegające na przyjęciu, że w okolicznościach konkretnej sprawy

nietrzeźwość L. Z. nie spowodowała zerwania normatywnego związku z pracą.

Uzasadniając przedstawione wyżej zarzuty organ rentowy podniósł między

innymi, że jak wynika z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego wydanego w

sprawie II UKN 355/98, warunkiem pozostawania w dyspozycji pracodawcy jest

gotowość pracownika do pracy – subiektywny zamiar wykonywania pracy i

obiektywna możliwość jej świadczenia. Nietrzeźwość pracownika wyłącza zaś z istoty

rzeczy jego gotowość do pracy. Pracodawca nie tylko nie może w takim przypadku

dysponować osobą pracownika, ale zobowiązany jest odmówić dopuszczenia go do

pracy. L. Z. nie upadł z wysokości w warunkach umożliwiających zastosowanie art. 3

ust. 1 pkt 1 ustawy „wypadkowej”. Osoba odurzona alkoholem ma bowiem

zaburzone różnorakie czynności organizmu, w tym zdolność odbierania bodźców i

ich właściwej analizy oraz reagowania na nie, zmysł równowagi, refleks. Oczywiście

im stężenie alkoholu we krwi jest większe, tym objawy są bardziej nasilone. Gdyby

zatem osoba z takimi objawami udała się do lekarza celem uzyskania zaświadczenia

o zdolności do pracy na wysokości, to na pewno zaświadczenia takiego by nie

uzyskała. U L. Z. stwierdzono natomiast aż 3,4 promila alkoholu we krwi, a więc

stężenie to od rana było jeszcze większe. Robotnik budowlany, którego zwykłe

obowiązki pracownicze polegały na pracy na wysokości, nie był zdolny do takiej

konkretnej pracy.

Wskazując na przedstawione wyżej argumenty, skarżący wniósł o uchylenie

zaskarżonego wyroku oraz o zmianę poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego

– Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych dla [....] i oddalenie odwołania,

ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi drugiej

instancji do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie kosztów postępowania

kasacyjnego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna organu rentowego nie zasłużyła na uwzględnienie. Nie był

bowiem usprawiedliwiony sformułowany w niej zarzut naruszenia przez sąd drugiej

instancji art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu

5

społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Zgodnie z treścią

tego przepisu za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane

przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z

pracą, podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych

czynności lub poleceń przełożonych. W rozpoznawanej sprawie, także z uwagi na

granice zaskarżenia określone w skardze kasacyjnej, którymi Sąd Najwyższy jest

związany (art. 398

13

§ 1 k.p.c.), sporne jest jedynie to, czy zdarzenie, któremu w

dniu 1 lutego 2008 r. uległ L. Z., na skutek czego poniósł śmierć, pozostawało w

związku z pracą. Spełnienie pozostałych przesłanek składających się na definicję

wypadku przy pracy nie było bowiem i nie jest nadal kontestowane przez organ

rentowy. Należy więc stwierdzić, iż stosownie do cytowanego wyżej uregulowania

ustawowego zakres pojęcia związku z pracą użytego w definicji wypadku przy pracy

obejmuje nie tylko wypadki, które mają miejsce podczas świadczenia pracy, lecz

także zdarzenia, które nastąpiły zarówno w związku z wykonywaniem zwykłych

czynności pracowniczych lub poleceń przełożonych, jak i w związku z wykonywaniem

czynności na rzecz pracodawcy, choćby bez polecenia. Nagłe zdarzenie powodujące

uraz lub śmierć pracownika może zatem nastąpić w dowolnym czasie i miejscu, pod

warunkiem, że pozostaje w związku z wykonywaniem czynności pracowniczych

przez osobę, która wypadkowi uległa. Zarówno w doktrynie, jak i w judykaturze

utrwalony jest przy tym pogląd, że dla ustalenia związku zdarzenia z pracą wystarcza

stwierdzenie, iż pozostawało ono z pracą w związku czasowym, miejscowym lub

funkcjonalnym. Czasowy i miejscowy związek zdarzenia z pracą oznacza, że

pracownik doznał uszczerbku na zdrowiu, bądź poniósł śmierć w czasie i w miejscu,

w którym pozostawał w sferze interesów pracodawcy. Jeżeli natomiast przyczyna

zewnętrzna zadziałała poza czasem i miejscem wykonywania normalnych czynności

pracowniczych, wówczas niezbędne jest stwierdzenie funkcjonalnego związku z

pracą, tzn. takiego, w ramach którego praca musi być nie tylko jednym z czynników

prowadzących do zdarzenia, ale musi ona także wywrzeć wpływ na zaistniały skutek.

Związek funkcjonalny nie jest bowiem pojęciem wymiernym i obiektywnym – jak czas

i miejsce – i leży często w sferze psychiki poszkodowanego pracownika. Wyłączenie

tego związku następuje zaś w sytuacji, w której pracownik przez istotę, sposób, a

zwłaszcza czas trwania swej czynności i sposób zachowania daje do zrozumienia, że

chce poświęcić się innym czynnościom o celach obcych pracodawcy, niezwiązanych

z zatrudnieniem. Związek zdarzenia z pracą nie ma zatem charakteru absolutnego i

może zostać zerwany. Przyczynę zerwania związku ocenianego zdarzenia, któremu

uległ poszkodowany pracownik, z pracą może w konkretnych okolicznościach

6

stanowić stan nietrzeźwości tego pracownika. W orzecznictwie Sądu Najwyższego

występują różne poglądy co do wpływu stanu nietrzeźwości poszkodowanego

pracownika na istnienie związku z pracą w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30

października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i

chorób zawodowych (a w poprzednim stanie prawnym, w rozumieniu art. 6 ust. 1 i

art. 41 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu

wypadków przy pracy i chorób zawodowych). W niektórych swoich orzeczeniach Sąd

Najwyższy przyjmował, że sam stwierdzony stan nietrzeźwości pracownika stanowi

podstawę odmowy uznania zdarzenia za wypadek przy pracy. Taki pogląd wyrażono

np. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 1998 r., II UKN 355/98

(OSNAPiUS 2000 nr 2, poz. 69), zgodnie z którym wypadek, któremu uległ

pracownik w drodze do domu po wyjściu z pracy, gdzie wprowadził się w stan

nietrzeźwości, nie jest wypadkiem w drodze z pracy do domu w rozumieniu ustawy

wypadkowej, gdyż pracodawca nie tylko nie może dysponować osobą nietrzeźwego

pracownika, ale jest zobowiązany odmówić dopuszczenia go do pracy. Podobnie

przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 marca 2007 r., I UK 127/05 (LEX nr

299138), wywodząc tam, że samo fizyczne stawienie się w miejscu pracy nie

wyczerpuje treści obowiązku świadczenia pracy, jeżeli pracownik nie jest gotowy do

jej wykonywania. Świadczenie pracy w rozumieniu ustawy wypadkowej nie może być

rozumiane jako samo przebywanie w zakładzie pracy, fizyczna tam obecność

pracownika, ale pozostawanie pracownika w dyspozycji pracodawcy. Warunkiem

pozostawania w dyspozycji pracodawcy jest gotowość pracownika do pracy -

subiektywny zamiar wykonywania pracy i obiektywna możliwość jej świadczenia. W

obu tych orzeczeniach podkreślono, że nietrzeźwość pracownika wyłącza z istoty

rzeczy jego gotowość do pracy. Istnieją jednak także orzeczenia wyraźnie

wypowiadające się przeciwko przedstawionej wyżej koncepcji (por. uzasadnienie

wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2003 r., II UK 194/02, OSNP 2004 nr 8,

poz. 143 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2007 r., I UK 127/07,

OSNP 2008 nr 23-24, poz. 365). Taki też pogląd wyrażany był w dawniejszym

orzecznictwie (por. wyrok z dnia 27 marca 1979 r., III PR 16/79, LexPolonica nr

321579). Z argumentacji uzasadniającej takie stanowisko wynika, że o tym, czy

spożywanie alkoholu w czasie i miejscu świadczenia pracy bądź w drodze z pracy do

domu, prowadzi do zerwania normatywnego związku z pracą lub z odbywaniem drogi

z pracy do domu, decydują okoliczności konkretnej sprawy. W ustawie wypadkowej

nie ma bowiem regulacji pozwalających wykreować regułę, według której stan

nietrzeźwości pracownika w pracy, bądź w drodze do pracy lub drodze powrotnej do

7

domu, niejako automatycznie unicestwia normatywny związek zdarzenia z

wykonywaniem obowiązków pracowniczych lub z pokonywaniem drogi do pracy lub z

pracy. Przeciwnie, w takich przypadkach istnieje możliwość pozbawienia świadczeń z

ustawy wypadkowej poszkodowanego pracownika, który będąc w stanie

nietrzeźwości przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku (art. 8

ust. 2 ustawy wypadkowej z 1975 r. oraz art. 21 ust. 2 ustawy wypadkowej z 2002 r.).

Oznacza to, że stan nietrzeźwości poszkodowanego pracownika, który wykonuje

obowiązki pracownicze, bądź odbywa najkrótszą i nieprzerwaną drogę do pracy lub z

pracy, nie przekreśla automatycznie związku zdarzenia (wypadku) ze świadczeniem

pracy, bądź z pokonywaniem drogi do pracy lub z pracy. Związek z pracą w

rozumieniu obu tych ustaw nie ma charakteru związku przyczynowego, lecz stanowi

związek normatywny. Zerwanie tego związku następuje wówczas, gdy pracownik

spożywa alkohol zamiast wykonywania obowiązków pracowniczych, np. pracownik

ulega wypadkowi w czasie i miejscu pracy, której w ogóle nie świadczy, uchylając się

od jej wykonywania lub bezczynnie przebywając w miejscu pracy tylko w celu

spożywania alkoholu, bądź po odsunięciu go od świadczenia pracy ze względu na

stan nietrzeźwości. Analogiczne stanowisko zaprezentował Sąd Najwyższy również

w wyrokach: z dnia 6 listopada 2009 r., III UK 43/09, LEX nr 560873 oraz z dnia 25

czerwca 2010 r., II UK 75/10, M.P.Pr. 2010 nr 11, poz. 604.

Z przedstawionego stanowiska można zatem z całą pewnością wyprowadzić

wniosek, że jeżeli pracownik, co do zasady, wykonuje obowiązki pracownicze w

stanie nietrzeźwości, to nie przysługują mu świadczenia z ubezpieczenia

wypadkowego tylko wówczas, gdy - będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem

środków odurzających lub substancji psychotropowych - przyczynił się w znacznym

stopniu do spowodowania wypadku (art. 21 ust. 2 ustawy wypadkowej z 2002 r.,

podobnie art. 8 ust. 2 ustawy wypadkowej z 1975 r.). Równocześnie świadczenia

wypadkowe przysługują zawsze członkom rodziny zmarłego pracownika, który uległ

wypadkowi przy pracy bądź w drodze do pracy lub z pracy, bez względu na jego

stopień przyczynienia się do spowodowania wypadku. Sąd Najwyższy w składzie

rozpoznającym niniejszą sprawę opowiada się za tym właśnie kierunkiem

orzecznictwa, uznając za w pełni przekonujący argument, że w ustawie wypadkowej

(zarówno poprzednio obowiązującej, jak i w obowiązującej obecnie) nie ma regulacji

pozwalających wykreować „sztywną” regułę, według której stan nietrzeźwości

pracownika w pracy, bądź w drodze do pracy lub drodze powrotnej do domu, niejako

automatycznie prowadzi do zerwania normatywnego związku zdarzenia z

wykonywaniem obowiązków pracowniczych lub z pokonywaniem drogi do pracy lub z

8

pracy. Istnieje natomiast regulacja, zgodnie z którą stan nietrzeźwości uzasadnia

możliwość pozbawienia świadczeń z ustawy wypadkowej poszkodowanego

pracownika, który będąc w stanie nietrzeźwości przyczynił się w znacznym stopniu

do spowodowania wypadku (art. 8 ust. 2 ustawy wypadkowej z 1975 r., w aktualnym

stanie prawnym wynika ona z art. 21 ust. 2 ustawy wypadkowej z 2002 r.). Dlatego

też Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że o tym, czy stan nietrzeźwości pracownika

w czasie i miejscu świadczenia pracy prowadzi do zerwania normatywnego związku z

pracą, decydują okoliczności konkretnej sprawy.

W świetle ustaleń faktycznych przyjętych przez sąd drugiej instancji za podstawę

rozstrzygnięcia, którymi Sąd Najwyższy jest związany w postępowaniu kasacyjnym

(art. 398

13

§ 2 k.p.c.), zwłaszcza że skarga kasacyjna organu rentowego nie została

oparta na podstawie naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny

wpływ na wynik sprawy, należy stwierdzić, że zdarzenie, któremu w dniu 1 lutego

2008 r. uległ Ludwik Z., z całą pewnością pozostawało zarówno w miejscowym, jak i

czasowym związku z pracą. Doszło bowiem do niego w miejscu wykonywania przez

zmarłego normalnych obowiązków pracowniczych oraz w czasie, gdy obowiązki te

wykonywał. Zgodzić się należy również ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, iż w

ustalonych przez ten Sąd okolicznościach faktycznych nie nastąpiło zerwanie owego

związku. Po pierwsze dlatego, iż obiektywnie występujący u poszkodowanego stan

nietrzeźwości, o czym świadczyło duże stężenie alkoholu w jego krwi (aż 3,4

promila), nie był następstwem spożywania przez niego alkoholu w miejscu i czasie

pracy, gdyż spożywał go poprzedniej nocy, a więc na pewno przed przystąpieniem

do wykonywania obowiązków pracowniczych. W czasie pracy alkohol nie był

natomiast przez niego spożywany. Po drugie, poszkodowany faktycznie przystąpił do

wykonywania tych obowiązków i realizował je (z przerwą na śniadanie) aż do

momentu, w którym nastąpiło zdarzenie skutkujące jego śmiercią, tj. do godziny

około 14.00, nie uchylając się od nich. Po trzecie, został on dopuszczony do pracy

przez pracodawcę, z którym zresztą razem pracował przez cały czas w tym samym

miejscu (na tym samym balkonie). Wreszcie po czwarte, istotną przyczyną upadku

poszkodowanego z wysokości było niezapewnienie mu bezpiecznych warunków

pracy, ponieważ balkon, na którym pracował, nie miał odpowiednio wysokiej barierki.

Odpowiedniego zabezpieczenia nie miało również rusztowanie. Wbrew odmiennemu

stanowisku zawartemu w skardze kasacyjnej stan nietrzeźwości, w którym znajdował

się poszkodowany, nie powodował zatem zerwania związku spornego zdarzenia z

pracą, a co za tym idzie nie podważał oceny prawnej dokonanej przez sąd drugiej

instancji, iż zdarzenie z dnia 1 lutego 2008 r., wskutek którego L. Z. poniósł śmierć,

9

było wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy „wypadkowej”.

Podnoszone w skardze argumenty wskazujące na wpływ stanu nietrzeźwości

poszkodowanego na jego zdolność do pracy mogły być natomiast oceniane

wyłącznie w kontekście przyczynienia się przez niego do zaistnienia wypadku (art. 21

ust. 2 ustawy). Kwestia ta, ze względu na regulację zawartą w art. 13 ust. 1 ustawy

„wypadkowej”, która nie pozbawia członków rodziny pracownika zmarłego wskutek

wypadku przy pracy świadczeń przewidzianych w tej ustawie nawet wówczas, gdy

ten, będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub

substancji psychotropowych, przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania

wypadku, nie może mieć jednak wpływu na ocenę zasadności zarzutów kasacyjnych.

Kierując się przedstawionymi motywami oraz opierając się na treści art. 398

14

k.p.c., , Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.