Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 8 września 2011 r.

III CSK 349/10

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III CSK 349/10

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 8 września 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Dariusz Zawistowski (przewodniczący)

SSN Jan Górowski

SSN Bogumiła Ustjanicz (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Krzysztofa C.

przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń S.A.,

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej

w dniu 8 września 2011 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 25 czerwca 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w punktach: 1.I, 1.III i 2 i w tym

zakresie przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do

ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

2

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego z

dnia 19 marca 2010 r. w ten sposób, że oddalił powództwo Krzysztofa C. w

odniesieniu do kwoty 64200 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 9 października

2008 r., oddalił powództwo w pozostałej części i zasądził od niego na rzecz

pozwanego Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej w Warszawie

zwrot kosztów procesu za obie instancje.

Rozstrzygnięcie to oparte zostało na następujących ustaleniach i wnioskach:

Powód kupił w dniu 7 grudnia 2005 r. od Jana G. samochód marki Mercedes

Daimler Chrysler wyprodukowany w 2000 r., pochodzący z prywatnego importu za

cenę 122000 zł. W dniu 7 grudnia 2005 r. powód zawarł umowę kredytu złotowego

z PTF Bankiem Spółką Akcyjną, obecnie Santander Consumer Bank, na zakup

samochodu Mercedes-Benz E 430 o numerze nadwozia /../ w kwocie 98340 zł.

Kredyt miał być spłacony w okresie 96 miesięcy. Powód poddał się egzekucji w

zakresie kwoty 137700 zł. W tym samym dniu doszło do zawarcia umowy

przewłaszczenia samochodu na zabezpieczenie oraz cesji praw z polisy auto-

casco. Wynika z niej, że powód przeniósł na Bank udział 49/100 części we

własności samochodu. Zastrzeżone zostało także, że w razie wypowiedzenia

umowy o kredyt przez Bank lub stwierdzenia niezgodności w przedstawionych

dokumentach, na Bank przechodzi własność pozostałych 51/100 części

samochodu. Strony zawarły umowę ubezpieczenia samochodu zgodnie z ogólnymi

warunkami umów auto -casco dla klienta indywidualnego oraz małego i średniego

przedsiębiorcy, które ustalone zostały uchwałą Zarządu PZU S.A. Nr UZ/533/2005

z dnia 17 listopada 2005 r. Wartość pojazdu określona została na 107140 zł, a

składka na 4982 zł. Wykonano również dokumentację fotograficzną samochodu i

sporządzono opis jego wyposażenia. Powód podał, że posiada dwa komplety

oryginalnych kluczyków i jeden komplet serwisowy. Stosownie do postanowienia §

21 ust. 5 umowy w razie kradzieży pojazdu odszkodowanie określa się w kwocie

odpowiadającej wartości pojazdu w tym dniu. Wypłata odszkodowania uzależniona

3

była od przekazania ubezpieczycielowi karty pojazdu i dowodu rejestracyjnego oraz

wszystkich kluczyków i sterowników służących do otwarcia i uruchomienia pojazdu,

jak też urządzeń zabezpieczających pojazd przed kradzieżą (§ 27 ust. 1). Z kolei

w § 8 pkt 5 zastrzeżono, że ubezpieczeniem nie są objęte szkody powstałe

w okolicznościach innych niż podane w zgłoszeniu szkody. Umowa ubezpieczenia

została przedłużona w dniu 5 grudnia 2006 r., a wartość pojazdu określono

na 87000 zł. W dniu 2 czerwca 2007 r. powód przyjechał do K. na spotkanie

ze Zdzisławem O., z tym, że najpierw udał się na giełdę samochodową.

Na ulicę Mazowiecką 108 dotarł o godzinie 14.35., zaparkował samochód na

podwórku, zamknął go pilotem i wszedł do budynku, po pokonaniu bramy

wjazdowej. Udał się na drugie piętro i usiłował skontaktować się ze znajomym, ale

bezskutecznie. Powrócił po upływie 15 do 20 minut i stwierdził, że nie ma

samochodu. Powiadomił policję i udał się do komisariatu celem złożenia zeznań.

W toku postępowania karnego ustalono, że brzeszczoty kluczy były oryginalne, ale

układy instalacji elektrycznej pochodziły z różnych dat – dwa z 2000 r., a jeden

z 2001 r. Komplet kluczyków był wykonany fabrycznie, ale pochodził od dwóch

różnych pojazdów marki Mercedes. Nie odnotowano, pochodzącego z Polski,

zamówienia na wykonanie kluczyków do samochodu powoda. Po przeprowadzeniu

wizji ustalono, że opisane przez powoda czynności trwały nie dłużej niż 5 minut.

W serwisie Spółki Sobiesław Zasada odnotowano przebieg samochodu w dniu

1 czerwca 2006 r. na 140025 k., zaś w dniu 11 czerwca 2006 r. 142000 km.

Postępowanie karne zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy

przestępstwa. Biegły Józef S. określił przebieg samochodu na dzień kradzieży na

124823 km, a jego wartość na 64200 zł. W dniu 4 czerwca 2007 r. strony zawarły

umowę przeniesienia własności samochodu na rzecz pozwanego z chwilą wypłaty

odszkodowania, w której powód złożył oświadczenie, że samochód nie jest

obciążony prawami na rzecz osób trzecich. Pismem z dnia 6 lipca 2007 r. Bank

zwrócił się do pozwanego o niewypłacanie powodowi odszkodowania, wskazując

na współwłasność samochodu. Bank wypowiedział umowę o kredyt, ponieważ

powód zaprzestał spłacania zadłużenia, zażądał spłaty pozostałej części kredytu,

czego powód nie dokonał. Powód zaprzeczył wypowiedzeniu umowy o kredyt, ale

w umowie przewłaszczenia przewidziano przejście prawa własności samochodu na

4

Bank także w przypadku niedotrzymania przez przewłaszczającego warunków

umowy. W dniu 30 maja 2008 r. Bank przelał wierzytelność względem powoda,

wynikającą z umowy o kredyt na rzecz „K.” Spółki Akcyjnej. Następnie w dniu

4 marca 2010 r. Spółka „K.” przelała na powoda wszystkie wierzytelności

w stosunku do PZU, wynikające z umowy ubezpieczenia auto-casco z dnia

5 grudnia 2005 r., w szczególności objętą sporem, zastrzegając jednocześnie, że

wypłata zasądzonych kwot nastąpi bezpośrednio na rachunek Spółki, na co powód

wyraził zgodę. Sąd Apelacyjny stwierdził, że w dacie zawierania umowy o kredyt

Bank był współwłaścicielem samochodu, a w późniejszym czasie, zwłaszcza

zbywania wierzytelności, jego wyłącznym właścicielem. Spełnione zostały warunki

określone umową przewłaszczenia na zabezpieczenie, skoro powód przyznał,

że spłacił 20 rat, a od września 2007 r. nie przekazał na rzecz Banku żadnej kwoty.

Nie ma znaczenia fakt fizycznego braku samochodu. Wobec tego prawo Banku do

uzyskania wierzytelności określonej polisą auto - casco wynikało zarówno

z przysługującej mu własności samochodu, jak i umowy cesji wierzytelności

z polisy, objętej umową o kredyt. Mógł mieć zastosowanie w sprawie zwrot

dotyczący nieprzedłożenia, gdy doszło do kradzieży, oryginalnych kluczyków do

samochodu, deklarowanych przy zawieraniu umowy ubezpieczenia. W odniesieniu

do wierzytelności wynikającej z umowy ubezpieczenia samochodu powód utracił

uprawnienie do domagania się od pozwanego zapłaty z chwilą przejścia własności

samochodu na rzecz Banku. Sąd Apelacyjny uznał, że zbycie wierzytelności przez

Bank na rzecz Spółki „K.” było skuteczne, a zatem powód nie był legitymowany

czynnie już w dacie wnoszenia pozwu - 9 października 2008 r.- zwłaszcza

że o przelewie wierzytelności został powiadomiony pismem z dnia 20 czerwca

2008 r. Umowa z dnia 4 marca 2010 r. o przelaniu na powoda wierzytelności

wynikającej z umowy ubezpieczenia auto-casco jest nieważna z powodu

pozorności polegającej na tym, że powód przyjął przelew wierzytelności bez

wskazania tytułu prawnego i bez zmiany jego sytuacji w stosunku do

dochodzonego świadczenia. Ponadto ma na celu doprowadzenie do sytuacji,

w której zamiast nabywcy występuje powód. W istocie umowa zmierza do obejścia

przepisów procesowych, regulujących przekształcenia podmiotowe i działanie

pełnomocnika. W płaszczyźnie materialnoprawnej strony tej umowy nie

5

doprowadziły do zmiany ich relacji, skoro powód przejął wierzytelność bez tytułu

prawnego, pozostając dłużnikiem, a nie będąc osobą trzecią.

W skardze kasacyjnej powód powołał podstawę przewidzianą art. 3983

§ 1

pkt 1 k.p.c., zarzucając zaskarżonemu wyrokowi naruszenie art. 83 § 1 k.c. i art. 58

§ 1 k.c. przez błędną wykładnię i zastosowanie, polegające na przyjęciu, że umowa

przelewu z dnia 4 marca 2010 r. jest czynnością prawną pozorną, a zatem

nieważną, zmierzającą do obejścia przepisów prawa procesowego, dotyczących

podmiotowych przekształceń procesowych i działań pełnomocnika. Naruszenie art.

510 § 2 k.c. polega na uznaniu wymienionej umowy za nieważną z powodu braku

podstawy prawnej przelewu, w tym niewskazania causae w jej treści. Nie zostało

uwzględnione w zaskarżonym wyroku, że umowa z dnia 4 marca 2010 r. oparta

została na konstrukcji przelewu powierniczego w celu ściągnięcia wierzytelności.

Skarżący domagał się zmiany wyroku w punkcie 1. I i 1. III oraz 2., zasądzenia na

jego rzecz kwoty 64200 zł, a także kosztów procesu, ewentualnie uchylenia

go i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przewidzianą art. 83 § 1 k.c. wadę pozorności oświadczenia woli

wyznaczają, zachodzące łącznie elementy, obejmujące oświadczenie woli złożone

drugiej stronie jedynie dla pozoru oraz zgodę odbiorcy tego oświadczenia. Istotą

pozorności oświadczenia woli jest brak konstytutywnej cechy, z jaką wiąże się

każde oświadczenie woli, w postaci zamiaru wywołania skutków prawnych,

wynikających z podejmowanej czynności prawnej. Pozorność może zachodzić

zarówno wtedy, gdy pod pozorowaną czynnością nie kryje się inna czynność, jak

i wtedy, gdy pod pozornym oświadczeniem ukrywa się inna czynność prawna.

Utrwalone zostało w doktrynie i orzecznictwie, podzielane w rozpoznawanej

sprawie zapatrywanie, że pozorność czynności prawnej jest okolicznością

faktyczną i jako taka podlega ustaleniu przez sądy merytoryczne. Oznacza to,

że w ramach podstawy kasacyjnej przewidzianej w art. 3893

§ 1 pkt 1 k.p.c.

ustalenie to nie podlega kontroli kasacyjnej (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia

23 stycznia 1997 r., I CKN 51/96, OSNC 1997/6-7/79; z dnia 9 listopada 2007 r.,

V CSK 278/06, niepubl. i z dnia 26 stycznia 2011 r., I UK 281/10, niepubl.).

6

Rzeczą Sądu Najwyższego jest jedynie ocena trafności zarzutu, że sąd drugiej

instancji błędnie zinterpretował art. 83 § 1 k.c.

Podniesiony przez skarżącego zarzut naruszenia art. 83 § 1 k.c. dotyczy

błędnego zastosowania przez Sąd Apelacyjny tego przepisu, jako konsekwencji

niewłaściwej oceny rodzaju i charakteru umowy zawartej przez powoda ze Spółką

„K.” oraz przyjęcia obowiązku powołania w niej podstawy prawnej i przyczyny

nawiązania. Ocena zaś rodzaju i charakteru umowy oraz jej ważności należy do

kwestii prawnych. Ustalenie pozorności czynności prawnej odniósł Sąd Apelacyjny

do umowy przelewu, ze wskazaniem na art. 509 k.c., a zatem rozporządzającego,

którego skutkiem jest definitywne wstąpienie cesjonariusza na miejsce cedenta.

Wskazał również, że powód nie jest osobą trzecią a dłużnikiem, brak tytułu

prawnego przyjęcia przez powoda wierzytelności, umowa nie doprowadziła do

zmiany sytuacji powoda w stosunku do dochodzonego świadczenia, występuje on

w procesie zamiast nabywcy wierzytelności (Spółki ”K.”), co prowadzi do obejścia

przepisów o przekształceniach podmiotowych, jak też rozważał warunkowy

charakter umowy. Rację ma skarżący, że umowa z dnia 4 marca 2010 r. stanowiła

czynność prawną powierniczą - powierniczy przelew wierzytelności w celu jej

ściągnięcia i przekazania zbywcy. Podstawy ukształtowania czynności powierniczej

dostarcza art. 3531

k.c., z uwzględnieniem ograniczeń w niej wskazanych oraz w

art. 58 k.c. Cechami konstytutywnymi tego rodzaju czynności są: przeniesienie

przez powierzającego na powiernika jakiegoś prawa (wierzytelności), w następstwie

czego powiernik może korzystać z niego względem osób trzecich w zakresie

wyznaczonym jego treścią (stosunek zewnętrzny) oraz zobowiązanie powiernika

wobec powierzającego (stosunek wewnętrzny), że będzie z tego prawa korzystał

w ograniczonym zakresie, wskazanym treścią umowy powierniczej,

w szczególności, że prawo to (wierzytelność) powróci do powierzającego.

Występują tu zatem dwa podstawowe stosunki prawne - zewnętrzny pomiędzy

dłużnikiem wierzytelności a nabywcą (powiernikiem) – wewnętrzny (z reguły

zlecenia) pomiędzy zbywcą wierzytelności a nabywcą. Tego rodzaju umowa

uznawana jest za przelew wierzytelności (art. 509 k.c.) z osłabionymi skutkami

prawnymi w stosunku do przelewu w pełni rozporządzającego, ponieważ związanie

powiernika (nabywcy) stosunkiem wewnętrznym jest ściśle określone do czynności

7

mających na celu odzyskanie wierzytelności od dłużnika i przekazanie jej

powierzającemu (zbywcy). Na taki charakter powierniczego przelewu wierzytelności

w celu jej ściągnięcia i dopuszczalność stosowania go w obrocie

prawnym wskazuje zarówno doktryna, jak i orzecznictwo (por. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 21 października 1999 r., I CKN 111/99, OSNC 2000/4/82

i z dnia 6 maja 2004 r., II CK 252/03, niepubl.), a wyrażone w nich poglądy podziela

Sąd Najwyższy w rozpoznawanej sprawie. Nie ma podstaw do przyjęcia,

że czynności prawne powiernicze są czynnościami pozornymi, ponieważ składane

oświadczenia woli co do przeniesienia prawa (wierzytelności) i powstania

zobowiązania między stronami umowy odpowiadają rzeczywiście podjętym przez

nie decyzjom. Umowa z dnia 4 marca 2010 r. spełnia omówione przesłanki

powierniczego przelewu wierzytelności - odszkodowania objętego umową

ubezpieczenia auto-casco. Wynika z niej, że przyjęcie tej wierzytelności przez

powoda (nabywcy, powiernika) dokonane zostało w celu uzyskania odszkodowania,

które jest już przedmiotem prowadzonego przez niego procesu, a uzyskane

świadczenie zobowiązał się on przekazać Spółce ”K.” (zbywcy-powierzającemu) -

drogą zapłaty przez dłużnika wprost na rachunek Spółki. Wyartykułowana została

również przyczyna zawarcia tej umowy, którą było dążenie do zmniejszenia

zadłużenia powoda wynikającego z umowy o kredyt. Nietrafnie przyjął Sąd

Apelacyjny, że powód w ramach zawieranej umowy nie był osobą trzecią, a jedynie

dłużnikiem Spółki „K.”, ponieważ w odniesieniu do odszkodowania przewidzianego

umową ubezpieczenia, które również zabezpieczało spłatę kredytu bankowego,

dłużnikiem jest pozwany ubezpieczyciel. Dążenie do uzyskania odszkodowania

było zgodnym zamiarem stron umowy, które jej treść ukształtowały w sposób

umożliwiający, w ich ocenie, jego realizację. Wobec tego złożone przez nie

oświadczenia woli odpowiadają rzeczywiście podjętym przez nie postanowieniom.

Nie ma podstaw do przyjęcia, że powołana umowa jest warunkową czynnością

prawną. Przepisy Kodeksu cywilnego regulujące przelew wierzytelności nie

przewidują wymagania wskazywania w treści umowy podstawy prawnej przejęcia

wierzytelności przez nabywcę. Nieważności umowy z dnia 4 marca 2010 r. nie

można wywodzić z przepisu art. 510 § 2 k.p.c., z uwagi na jej odmienne treść

i charakter oraz brak wcześniej zawiązanych stosunków prawnych.

8

Opisana umowa nie zmierza do obejścia prawa zarówno w sferze prawa

materialnego, regulującego powierniczy przelew wierzytelności, o czym była już

mowa, jak i w sferze prawa procesowego, dotyczącego przekształceń

podmiotowych w procesie. Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. podstawą wydania przez

sąd wyroku jest stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, co dotyczy

również legitymowania się przez powoda uprawnieniem do żądania przyznania mu

określonego świadczenia. Nawet gdyby powód, wnosząc pozew, tego uprawnienia

nie posiadał, a uzyskał je do czasu zamknięcia rozprawy, to wydany wyrok musi

uwzględniać tę zmianę. Nie ma obowiązku ani potrzeby dokonywania przekształceń

podmiotowych. Swoboda zawierania umów i kształtowania ich treści, prowadząca

również do zmiany uprawnienia strony w procesie, nie może być oceniana jako

dążenie do obejścia przepisów procesowych, które z kolei nie może być podstawą

nieważności takiej czynności prawnej. Skutki niewłaściwego stosowania przepisów

procesowych określają przepisy Kodeksu postępowania cywilnego.

Z powyższych względów zaskarżony wyrok podlegał uchyleniu, a sprawa

przekazaniu do ponownego rozpoznania w oparciu o art. 39815

§ 1 k.p.c.

Na podstawie art. 108 § 2 w związku z art. 39820

k.p.c., rozstrzygnięcie o kosztach

postępowania kasacyjnego pozostawione zostało orzeczeniu końcowemu.

jz

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.