Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 30 września 2011 r.

III SK 10/11

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III SK 10/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 września 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Maciej Pacuda (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Halina Kiryło

SSN Jerzy Kwaśniewski

w sprawie z powództwa M. B.

przeciwko Prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki

o nałożenie kary pieniężnej,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 30 września 2011 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 8 października 2010 r., ,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, pozostawiając temu Sądowi

rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

2

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (dalej Prezes URE) decyzją z dnia 30

grudnia 2008 r. stwierdził, że powód M. B., prowadząc działalność gospodarczą

pod nazwą Przedsiębiorstwo Handlowe B. Stacja Paliw /.../ , naruszył warunek

2.2.3. koncesji na obrót paliwami ciekłymi udzielonej mu decyzją Prezesa Urzędu

Regulacji Energetyki z dnia 21 grudnia 1999 r. w ten sposób, że w dniu 23 stycznia

2008 r. wprowadził do obrotu, za pośrednictwem stacji paliw mieszczącej się w

miejscowości P., olej napędowy nie spełniający wymagań jakościowych

określonych w obowiązujących przepisach prawa i w związku z tym wymierzył

powodowi karę pieniężną w wysokości 90.000,00 zł, stanowiącą 0,17% przychodu

z działalności koncesjonowanej osiągniętego przez niego w 2007 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

(dalej SOKiK) wyrokiem z dnia 17 listopada 2009 r. oddalił odwołanie wniesione

przez powoda od opisanej wyżej decyzji Prezesa URE. Swoje rozstrzygnięcie

SOKiK oparł na następujących ustaleniach faktycznych. Powód M. B., na

podstawie koncesji z dnia 21 grudnia 1999 r., zmienionej następnie decyzjami

pozwanego z dnia 7 grudnia 2001 r. i z dnia 25 października 2004 r., prowadzi

działalność gospodarczą w zakresie wprowadzania do obrotu paliw ciekłych.

Zgodnie z warunkiem 2.2.3. tej koncesji koncesjonariuszowi nie wolno czynić

przedmiotem obrotu paliw ciekłych określonych w koncesji, których parametry

jakościowe są niezgodne z parametrami wynikającymi z zawartych umów lub norm

określonych obowiązującymi przepisami. W dniu 23 stycznia 2008 r. została

przeprowadzona przez pracowników Inspekcji Handlowej kontrola w jednej z

prowadzonych przez powoda stacji paliw /.../. Protokolarnie pobrano wówczas

próbki paliw, m.in. oleju napędowego. Przeprowadzone następnie przez

Specjalistyczne Laboratorium Paliw i Produktów Gospodarczych w B. badanie tej

próbki wykazało niezgodność badanego oleju napędowego z obowiązującymi

przepisami prawa w zakresie temperatury zapłonu, która wynosiła poniżej 40 st. C,

podczas gdy wymaganie jakościowe dla tego parametru (przy uwzględnieniu

tolerancji wynikającej z przyjętej metody badawczej) wynosiło 52,7 st. C. W związku

z uzupełnieniem olejem napędowym zbiornika, z którego zostały pobrane próbki, w

dniu 6 lutego 2008 r. ponownie dokonano protokolarnego poboru próbki tego

3

paliwa, która w tym samym dniu została przekazana do badań, również do

Specjalistycznego Laboratorium Paliw i Produktów Gospodarczych w B. Wyniki

badań ponownie wykazały obniżoną temperaturę zapłonu wynoszącą 42,5 st. C.

Przychód powoda netto ze sprzedaży paliw ciekłych, tj. z działalności

koncesjonowanej wyniósł w 2007 r. 53.833.430 zł, zaś zysk netto – 653.802,29 zł.

Wskazując na powyższe ustalenia, sąd pierwszej instancji za bezsporną

uznał okoliczność wprowadzenia przez powoda do obrotu za pośrednictwem stacji

paliw „B.” oleju napędowego nie spełniającego wymagań jakościowych określonych

w rozporządzeniu Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 19 października 2005 r. w

sprawie wymagań jakościowych dla paliw ciekłych, co powodowało naruszenie

przez niego warunku 2.2.3. udzielonej mu koncesji. Zdaniem SOKiK powód,

akceptując ten warunek koncesji, był obowiązany stworzyć taką organizację obrotu

paliwami, która wykluczałaby możliwość wprowadzenia do sprzedaży paliwa o

jakości nieodpowiadającej obowiązującym przepisom, czyli stworzyć taki system

dystrybucji, w którym konsument może mieć pełne zaufanie do jakości kupowanego

paliwa. Tymczasem powód nie podjął żadnych działań mających na celu ustalenie

jakości konkretnej partii paliwa, tylko opierał się na otrzymanych od dostawców

świadectwach jakości, czym w ocenie sądu pierwszej instancji nie dochował

należytej staranności w rozumieniu art. 355 § 2 k.c., obowiązującej przedsiębiorcę

prowadzącego działalność gospodarczą. Nawet zakup paliwa u wiodącego w kraju

producenta, jakim jest PKN ORLEN S.A., nie zwalniał przy tym powoda jako

koncesjonariusza z obowiązków nałożonych na niego warunkami określonymi w

koncesji. Ponadto ze znajdującego się w aktach administracyjnych pisma PKN

ORLEN nie wynikało, aby spółka ta jako producent paliwa gwarantowała, że

odebrany przez powoda produkt był zgodny z normą. W wymienionym piśmie PKN

ORLEN przyznał bowiem, iż nie jest w stanie stwierdzić, czy odebrany przez

powoda towar był zgodny z normą, czy też nie, z uwagi na fakt, że paliwo trafia do

współpracujących z nim niezależnych operatorów logistycznych, którzy mieszają w

zbiornikach paliwo ORLEN-u z paliwami innych producentów. Zdaniem SOKiK

przyjęta praktyka dystrybuowania paliwa przez producenta, u którego powód

dokonywał zakupów, wymagała więc zachowania przez niego szczególnej

staranności przy wprowadzaniu paliwa do obrotu w zakresie badania jego jakości.

4

Sąd pierwszej instancji nie podzielił również zastrzeżeń powoda dotyczących zbyt

długiego (w jego ocenie) czasu, jaki upłynął od pobrania próbki paliwa do

wykonania jego badań. Taka okoliczność nie wynikała bowiem z materiału

dowodowego sprawy, skoro protokoły badań wskazywały, iż pobraną w dniu 23

stycznia 2008 r. próbkę zbadano w dniu 28 stycznia 2008 r., a próbkę z dnia 6

lutego 2008 r. – w dniu 13 lutego 2008 r. Oba badania wskazywały też, że olej

napędowy wprowadzony do obrotu przez powoda w dniu 23 stycznia 2008 r.,

uzupełniony „dolewkami”, nie spełniał w znacznym stopniu wymaganych

wymienionym wcześniej rozporządzeniem norm w zakresie temperatury zapłonu. Z

niezasadny uznał SOKiK także zarzut nieuwzględnienia błędu określonego w

normie PN ISO 3170 na pobieranie ręczne próbek. Z treści protokołów pobrania

próbek paliw: z dnia 23 stycznia 2008 r. i z dnia 6 lutego 2008 r. nie wynikało

bowiem, aby powód bądź osoby u niego pracujące zgłaszały jakiekolwiek

zastrzeżenia co do sposobu pobierania próbek, a tym samym należało

domniemywać, iż zostały one pobrane zgodnie z obowiązującymi przepisami i

wskazanymi w tych przepisach normami. Ustosunkowując się do złożonej przez

powoda do akt postępowania administracyjnego prywatnej (przedsądowej) opinii,

sąd pierwszej instancji stwierdził z kolei, że taka opinia, sporządzona nawet przez

biegłego sądowego, nie ma waloru dowodowego, tylko stanowi uzupełnienie

twierdzeń strony oraz podlega ocenie według reguł określonych w art. 229 – 231

k.p.c. i wobec zakwestionowania jej treści przed stronę przeciwną nie może

stanowić podstawy do dokonania ustaleń faktycznych w sprawie. Podsumowując,

SOKiK stanął na stanowisku, iż powód nie przestrzegał obowiązków wynikających z

udzielonej mu koncesji i swym zachowaniem wypełnił dyspozycję art. 56 ust. 1 pkt

12 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne. W tej sytuacji organ

regulacyjny na podstawie art. 56 ust. 2 tej ustawy był zobligowany do wymierzenia

powodowi kary pieniężnej. Ta zaś została wymierzona przy prawidłowym

zastosowaniu art. 56 ust. 3 i 6 prawa energetycznego, albowiem uwzględniała

stopień szkodliwości czynu, stopień zawinienia oraz dotychczasowe zachowanie

powoda i jego możliwości finansowe. W ocenie SOKiK stopień szkodliwości

przypisywanego powodowi czynu był przy tym znaczny i polegał na tym, że powód,

wprowadzając do obrotu paliwo o zbyt niskiej temperaturze zapłonu, stworzył

5

niebezpieczeństwo wybuchu. Zawinienia powoda SOKiK upatrywał z kolei w tym,

że nie podejmował on jakichkolwiek formalnych czynności przy sprawdzaniu paliwa,

a przy jego odbiorze nie pobierał stosownych próbek do kontroli, co oznaczało, iż

nie zrobił wszystkiego, co było możliwe w celu uniknięcia wprowadzenia do obrotu

paliwa o jakości niezgodnej z obowiązującymi przepisami. Wymierzona powodowi

kara pieniężna stanowiła natomiast 0,17% jego przychodów z działalności

koncesjonowanej, wobec czego nie można było uznać, że jej uregulowanie utrudni

czy też uniemożliwi powodowi prowadzenie dalszej działalności gospodarczej, tym

bardziej że powód w żaden sposób nie udowodnił swojej trudniej sytuacji

finansowej, na którą się powoływał.

W następstwie apelacji wniesionej od przedstawionego wyżej wyroku przez

powoda, Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 8 października 2010 r. zmienił ten wyrok

w całości w ten sposób, że uchylił decyzję Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki z

dnia 30 grudnia 2008 r. w punkcie drugim, to jest w zakresie dotyczącym nałożenia

na powoda M. B. kary pieniężnej w wysokości 90.000 zł oraz zasądził od Prezesa

Urzędu Regulacji Energetyki na rzecz powoda M. B. łącznie kwotę 470 zł tytułem

zwrotu kosztów sądowych i kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd drugiej instancji stanął na stanowisku, że apelacja powoda zasłużyła na

uwzględnienie, aczkolwiek nie można było podzielić wszystkich podnoszonych w

niej zarzutów. Za niezasadny uznał Sąd Apelacyjny zarzut apelacji dotyczący

błędnej oceny dowodu w postaci wyniku badania próbki paliwa pobranej w dniu 6

lutego 2008 r. Zdaniem Sądu Apelacyjnego uznanie tego dowodu przez sąd

pierwszej instancji za wiarygodny było prawidłowe. Apelujący w żaden sposób nie

wykazał bowiem, jaka jest zależność pomiędzy okresem przechowywania próbki a

prawidłowością wyniku badania w zakresie temperatury, a nadto z protokołu

badania wynikało, że pobrana w dniu 6 lutego 2008 r. próbka paliwa została

przyjęta do badania w tym samym dniu, zaś badanie zakończono w dniu 13 lutego

2008 r. Poza tym podstawą nałożenia na powoda kary pieniężnej nie było

wprowadzenie do obrotu wadliwego paliwa w dniu 6 lutego 2008 r., lecz w dniu 23

stycznia 2008 r., a zatem wyniki badania próbki paliwa pobranej w dniu 6 lutego

2008 r. nie miały wpływu na ustalenia poczynione przez organ regulacyjny. Z

protokołu kontroli przeprowadzonej na stacji paliw w dniu 23 stycznia 2008 r.

6

wynikało z kolei, iż „pobrane próbki i próbki kontrolne przekazano niezwłocznie, w

warunkach uniemożliwiających zmianę jakości paliwa, do Specjalistycznego

Laboratorium …”, a badania zakończono w dniu 28 stycznia 2008 r., co nie dawało

podstaw do kwestionowania prawidłowości badanego materiału, gdyż większe

wątpliwości w tym względzie mogłyby budzić orzeczenia laboratoryjne, na które

powoływał się powód. Z treści tych orzeczeń nie wynikało bowiem, w jakim okresie

od dostarczenia próbek były wykonywane badania. Natomiast od dnia dostarczenia

próbki do dnia wydania certyfikatu jakości paliwa w niektórych przypadkach upłynął

okres nawet 3 miesięcy. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 355 § 2 k.c., sąd

drugiej instancji zgodził się z powodem o tyle, iż jego zdaniem SOKiK w ogóle nie

powinien tego przepisu zastosować w niniejszej sprawie, ponieważ odnosi się on

do należytej staranności w stosunkach umownych, w związku z czym nie znajduje

zastosowania w sprawie przeciwko Prezesowi Urzędu o nałożenie kary pieniężnej z

tytułu naruszeń przepisów odnoszących się do warunków wykonywania działalności

koncesjonowanej. Uzasadnienie tego zarzutu, w ocenie Sądu Apelacyjnego,

podważyło jednak prawidłowość zastosowania przez pozwanego przepisu art. 56

ust. 1 pkt 12 prawa energetycznego. Sąd Apelacyjny przypomniał w tym zakresie

dotychczasowe stanowisko judykatury, z którego wynikało, że odpowiedzialność z

tytułu naruszenia obowiązków wynikających z przepisów prawa energetycznego,

sankcjonowana karą pieniężną nakładaną przez organ regulacyjny na podstawie

art. 56 ust. 1 ustawy, ma charakter odpowiedzialności obiektywnej, a zatem

niezależnej od winy ukaranego przedsiębiorcy. Z uwagi jednak na konieczność

zapewnienia przez Rzeczypospolitą Polską w krajowym porządku prawnym

skuteczności postanowieniom Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i

Obywatela, Sąd Najwyższy już w orzeczeniu z dnia 14 kwietnia 2010 r., III SK 1/10

stwierdził, iż w sprawach z odwołania od decyzji regulatora rynku nakładającego

kary pieniężne z tytułu naruszenia obowiązków wynikających z mocy ustawy lub

decyzji, należy zapewnić przedsiębiorcom wyższy poziom sądowej ochrony praw.

Podnosił również, że z utrwalonego orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw

Człowieka (ETPC) wynika, iż dolegliwe kary pieniężne nakładane na

przedsiębiorców przez organ administracyjny mają charakter sankcji karnych w

rozumieniu przepisów wymienionej Konwencji. Kontynuując to stanowisko, Sąd

7

Najwyższy w kolejnym swoim orzeczeniu z dnia 1 czerwca 2010 r. III SK 5/10

stwierdził ponadto, że co prawda kary pieniężne nakładane przez organ regulacyjny

nie mają w jego ocenie charakteru sankcji karnych, to tym niemniej mając na

względzie zapatrywania ETPC należy przyjąć, iż w zakresie w jakim dochodzi do

wymierzenia przedsiębiorcy tego rodzaju kary, zasady sądowej weryfikacji

prawidłowości orzeczenia organu regulacji w tym zakresie powinny odpowiadać

wymogom analogicznym do tych, jakie obowiązują sądy orzekające w sprawach

karnych, a zatem powinny uwzględniać standardy ochrony praw oskarżonego

obowiązujące w postępowaniu karnym. Oznacza to, iż przedsiębiorca energetyczny

może uniknąć kary pieniężnej, jeżeli wykaże, że obiektywne okoliczności danej

sprawy uniemożliwiają mu przypisanie naruszenia przepisów ustawy z uwagi na

podjęte działania o charakterze ostrożnościowo – prewencyjnym. Za takie

okoliczności Sąd Najwyższy uznał wprowadzenie do obrotu paliwa pochodzącego

od renomowanego dostawcy, którego zgodność z obowiązującymi normami

potwierdzona została stosowanym certyfikatem. Zdaniem Sądu Apelacyjnego

identyczna sytuacja występowała zaś w rozpoznawanej sprawie. Jak wynikało

bowiem z twierdzeń powoda znajdujących uzasadnienie w materiale dowodowym

sprawy, jedynym dostawcą paliwa na jego stacje benzynowe była najbardziej

renomowana na polskim rynku paliw płynnych firma PKN ORLEN. Przy zakupie

paliwa powód otrzymywał natomiast orzeczenie laboratoryjne potwierdzające

zgodność dostarczonego paliwa z obowiązującymi normami. Dlatego też, wbrew

stanowisku pozwanego i sądu pierwszej instancji, należało uznać, iż podjęte przez

powoda działania o charakterze ostrożnościowo – prewencyjnym uniemożliwiały

przypisanie mu naruszenia postanowień koncesji, a tym samym nie dawały

podstaw do zastosowania art. 56 ust. 1 pkt 12 prawa energetycznego. Z tych

przyczyn należało zmienić zaskarżony wyrok poprzez uchylenie decyzji Prezesa

URE w części nakładającej na powoda karę pieniężną, zgodnie z wnioskiem

zawartym w odwołaniu i powtórzonym w apelacji.

W skardze kasacyjnej wniesionej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 8

października 2010 r. pozwany Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zaskarżył ten

wyrok w całości i w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej (art. 3983

§ 1 pkt 1

k.p.c.) zarzucił mu naruszenie przepisów prawa materialnego:

8

1. art. 56 ust. 1 pkt 12 i ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo

energetyczne poprzez ich niezastosowanie, pomimo bezspornego ustalenia,

że powód nie przestrzegał obowiązków wynikających z koncesji (naruszył

warunek 2.2.3. koncesji na obrót paliwami ciekłymi udzielonej mu decyzją

Prezesa URE z dnia 21 grudnia 1999 r. ze zmianami) przez wprowadzenie w

dniu 23 stycznia 2008 r. na stację paliw do obrotu oleju napędowego

niespełniającego wymagań określonych w rozporządzeniu Ministra

Gospodarki i Pracy z dnia 19 października 2005 r. w sprawie wymagań

jakościowych dla paliw ciekłych, co oznacza, iż powód swym zachowaniem

wypełnił dyspozycję przepisu art. 56 ust. 1 pkt 12 ustawy – Prawo

energetyczne, a w konsekwencji Prezes URE był zobligowany do

wymierzenia powodowi kary pieniężnej – zgodnie z art. 56 ust. 2 ustawy –

Prawo energetyczne. Zdaniem skarżącego naruszenie art. 56 ust. 1 pkt 12 i

ust. 2 ustawy – Prawo energetyczne ma istotny wpływ na wynik sprawy,

albowiem niezastosowanie przez Sąd Apelacyjny tych przepisów w

konsekwencji doprowadziło do wydania błędnego orzeczenia, tj. do zmiany

zaskarżonego wyroku sądu pierwszej instancji poprzez uchylenie decyzji

Prezesa URE z dnia 30 grudnia 2008 r. w części nakładającej na powoda

karę pieniężną, pomimo utrzymania w mocy punktu 1 tej decyzji,

stwierdzającego że powód naruszył warunki koncesji,

2. art. 355 § 2 k.c. przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że Sąd

Ochrony Konkurencji i Konsumentów w ogóle nie powinien go stosować w

rozpoznawanej sprawie, chociaż powód jest koncesjonowanym

przedsiębiorcą i przy zawieraniu transakcji (tj. sprzedaży paliw odbiorcom)

obowiązuje go podwyższony miernik należytej staranności uwzględniający

zawodowy charakter tej działalności, o którym mowa w tym przepisie, co

przesądza, że powód powinien dochować należytej staranności także przy

prowadzeniu koncesjonowanej działalności, poprzez podjęcie działań, które

nie tylko ograniczałyby się do odbioru orzeczenia laboratoryjnego

potwierdzającego zgodność paliwa z obowiązującymi normami

jakościowymi. Paliwo zakupione przez powoda wprowadzone jest bowiem

do obroty zgodnie z postanowieniami koncesji na obrót paliwami ciekłymi,

9

stąd obowiązuje go także podwyższony miernik staranności w działaniach

poprzedzających wprowadzenie tego paliwa do obrotu.

W ramach drugiej podstawy kasacyjnej (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.) skarżący

zarzucił z kolei naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik

sprawy, tj. art. 382 k.p.c. w związku z art. 245 k.p.c. oraz w związku z art. 391 § 1

k.p.c. poprzez pominięcie przez Sąd Apelacyjny w rozpoznawanej sprawie

istotnego dowodu z dokumentu znajdującego się w aktach sprawy, a

uwzględnionego przez sąd pierwszej instancji, tzn. pisma PKN ORLEN S.A. z dnia

2 kwietnia 2008 r. skierowanego do powoda, zawierającego oświadczenie, że PKN

ORLEN S.A. nie gwarantuje, że odebrany przez powoda towar (paliwo) było

zgodne z normą, a który to dowód ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia

niniejszej sprawy.

Wskazując na tak sformułowane zarzuty, pozwany domagał się uchylenia w

całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania

Sądowi Apelacyjnemu, ewentualnie uchylenia tego wyroku w całości i orzeczenia

co do istoty sprawy przez oddalenie apelacji powoda wniesionej od wyroku Sądu

Okręgowego z dnia 17 listopada 2009 r. – przy uwzględnieniu kosztów

postępowania według norm przepisanych.

Przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżący uzasadniał potrzebą

wykładni art. 56 ust. 1 pkt 12 w związku z art. 56 ust. 2 ustawy – Prawo

energetyczne wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz oczywistą

zasadnością skargi.

Powód M. B., reprezentowany przez swego pełnomocnika, wniósł o odmowę

przyjęcia skargi kasacyjnego pozwanego do rozpoznania, a w przypadku przyjęcia

jej do rozpoznania, o oddalenie tej skargi.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna pozwanego ma usprawiedliwione podstawy. Oceniając

zasadność zarzutu sformułowanego w ramach drugiej podstawy kasacyjnej, tj.

naruszenia przepisów postępowania mającego istotny wpływ na wynik sprawy, Sąd

Najwyższy wstępnie uznał za konieczne przypomnieć, że zarzut naruszenia art.

382 k.p.c. może być uzasadniony wówczas, kiedy skarżący wykaże, że sąd drugiej

10

instancji bezpodstawnie nie uzupełnił postępowania dowodowego lub pominął

część zebranego materiału, jeżeli uchybienia te mogły mieć wpływ na wynik

sprawy, albo kiedy mimo przeprowadzenia postępowania dowodowego sąd ten

orzekł wyłącznie na podstawie materiału zgromadzonego przez sąd pierwszej

instancji lub oparł swoje rozstrzygnięcie na własnym materiale, pomijając wyniki

postępowania dowodowego przeprowadzonego przez sąd pierwszej instancji

(postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 1998 r., II CKN 815/97,

Wokanda 1999 nr 1, poz. 6 oraz wyroki z dnia 16 marca 1999 r., II UKN 520/98,

OSNP 2000 nr 9, poz. 372; z dnia 8 grudnia 1999 r., II CKN 587/98, LEX nr

479343; z dnia 6 lipca 2000 r., V CKN 256/00, LEX nr 52657; z dnia 13 września

2001 r., I CKN 237/99, LEX nr 52348; z dnia 22 lipca 2004 r., II CK 477/03, LEX nr

269787; z dnia 10 stycznia 2008 r., IV CSK 339/07, LEX nr 492178; z dnia 24

kwietnia 2008 r., IV CSK 39/08, LEX nr 424361 i z dnia 24 czerwca 2008 r., II PK

323/07, LEX nr 491386). Jedna z takich sytuacji, jak słusznie podniósł skarżący,

miała miejsce w rozpoznawanej sprawie, ponieważ sąd drugiej instancji, dokonując

ustaleń faktycznych stanowiących następnie podstawę rozstrzygnięcia zawartego w

zaskarżonym wyroku, rzeczywiście pominął uwzględniony uprzednio przez SOKiK

dowód w postaci dokumentu znajdującego się w aktach sprawy, tzn. pisma PKN

ORLEN S.A. z dnia 2 kwietnia 2008 r. skierowanego do powoda, zawierającego

oświadczenie, że PKN ORLEN S.A. nie gwarantuje, iż odebrane przez powoda

paliwo było zgodne z normą, co wynika stąd, że paliwo trafia do współpracujących z

PKN ORLEN S.A. niezależnych operatorów logistycznych, którzy mieszają w

zbiornikach paliwo pochodzące od ORLENU-u z paliwem innych producentów. Co

więcej, Sąd Apelacyjny w ogóle nie odniósł się do treści tego pisma, a w

szczególności nie wyjaśnił, z jakich przyczyn nie wziął pod uwagę zawartych w nim

informacji. Musiało to prowadzić do uznania, iż wbrew zaleceniom wynikającym z

art. 382 k.p.c. nie orzekł na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w

pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Przyjęta przez ten sąd

podstawa faktyczna była więc niewystarczająca do prawidłowej subsumcji normy

prawa materialnego.

Usprawiedliwione były również sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty

naruszenia prawa materialnego. W tym zakresie Sąd Najwyższy, w składzie

11

rozpoznającym niniejszą sprawę, uznaje za konieczne podkreślić przede

wszystkim, że podziela wyrażony w dotychczasowym orzecznictwie pogląd, że

odpowiedzialność z tytułu naruszenia obowiązków wynikających z przepisów Prawa

energetycznego, sankcjonowana karą pieniężną nakładaną przez Prezesa URE na

podstawie art. 56 ust. 1 Prawa energetycznego, ma charakter odpowiedzialności

obiektywnej. Nie jest zatem konieczne wykazanie winy umyślnej lub nieumyślnej

karanego podmiotu (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 2008 r.,

III SK 6/08 i powołane tam przykłady orzecznictwa). Równocześnie jednak Sąd

Najwyższy podziela także pogląd, zgodnie z którym nie oznacza to, iż nie istnieje

możliwość ograniczenia lub wyłączenia opisywanej odpowiedzialności, gdyż

sprzeciwiałaby się temu reguła, że w sprawach z odwołania od decyzji regulatora

rynku (w rozpoznawanej sprawie Prezesa URE) nakładających kary pieniężne z

tytułu naruszenia obowiązków wynikających z mocy ustawy lub decyzji, należy

zapewnić przedsiębiorcom wyższy poziom sądowej ochrony praw (por. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 14 kwietnia 2010 r., III SK 1/10 i z dnia 1 czerwca 2010 r., III

SK 5/10, LEX nr 622205). Zobowiązuje do tego Rzeczypospolitą Polską

konieczność zapewnienia w krajowym porządku prawnym skuteczności

postanowieniom Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Obywatela

(Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w

Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., Dz.U. z 1993 r., Nr 61, poz. 284 ze zm.). Z

utrwalonego orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC)

wynika zaś, że dolegliwe kary pieniężne nakładane na przedsiębiorców przez

organy administracji mają charakter sankcji karnych w rozumieniu przepisów

wymienionej Konwencji (por. m.in. wyrok ETPC z dnia 24 września 1997 r. w

sprawie 18996/91 Garyfallou ABBE p. Grecji, LEX nr 79585). Podkreślenia wymaga

zatem to, że choć Sąd Najwyższy podtrzymuje wyrażone w dotychczasowym

orzecznictwie stanowisko, zgodnie z którym kary pieniężne nakładane przez organy

regulacji rynku nie mają charakteru sankcji karnych, to jednak mając na uwadze

przedstawione wyżej zapatrywania ETPC przyjmuje, iż w zakresie, w jakim

dochodzi do wymierzenia przedsiębiorcy kary pieniężnej, zasady sądowej

weryfikacji prawidłowości orzeczenia organu regulacji w tym zakresie powinny

odpowiadać wymogom analogicznym do tych, jakie obowiązują sąd orzekający w

12

sprawie karnej. Powoduje to, że sprawa z odwołania od decyzji Prezesa URE

nakładającej karę pieniężną na przedsiębiorcę energetycznego powinna zostać

rozpoznana z uwzględnieniem standardów ochrony praw oskarżonego

obowiązujących w postępowaniu karnym. Taka sytuacja oznacza z kolei, iż

przedsiębiorstwo energetyczne może uniknąć kary, gdy wykaże, że obiektywne

okoliczności danej sprawy uniemożliwiają mu przypisanie naruszenia przepisów

ustawy, z uwagi na podjęte przez to przedsiębiorstwo działania o charakterze

ostrożnościowo - prewencyjnym. Do takich okoliczności (jak trafnie przyjął Sąd

Najwyższy w uzasadnieniu powołanego wcześniej wyroku z dnia 1 czerwca 2010 r.,

III SK 5/10) można natomiast zaliczyć, np. wprowadzenie do obrotu paliwa

pochodzącego od renomowanego dostawcy, którego zgodność z obowiązującymi w

tym zakresie normami potwierdza dodatkowo stosowny certyfikat. Chodzi bowiem o

to, że z konstrukcji odpowiedzialności za naruszenie przepisów prawa

energetycznego jako odpowiedzialności o charakterze obiektywnym wynika, iż na

przedsiębiorstwo energetyczne nie można nałożyć kary pieniężnej, jeżeli

naruszenie obowiązków wynikających z Prawa energetycznego nie stanowi

rezultatu jego zachowania (polegającego na działaniu bądź zaniechaniu), lecz jest

skutkiem niezależnych od niego, a więc pozostających poza jego kontrolą

okoliczności o charakterze zewnętrznym, uniemożliwiających nie tyle przypisanie

takiemu przedsiębiorstwu winy (umyślnej lub nieumyślnej), co nie pozwalających na

zbudowanie rozsądnego łańcucha przyczynowo-skutkowego pomiędzy

zachowaniem przedsiębiorstwa energetycznego a stwierdzeniem stanu

odpowiadającego hipotezie normy sankcjonowanej karą pieniężną, określonej w

art. 56 ust. 1 Prawa energetycznego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4

listopada 2010 r., III SK 21/10, LEX nr 737390).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, Sąd

Najwyższy zauważył, iż treść pisemnych motywów zaskarżonego wyroku

wskazywała, że sąd drugiej instancji uwzględnił co prawda przedstawione poglądy

judykatury, a nawet uznał, że w rozpoznawanej sprawie występuje identyczna

sytuacja, jak w opisanej sprawie III SK 5/10, jednakże zdaniem Sądu Najwyższego

stanowisko to nie było uprawnione. Trafnie bowiem zarzucił skarżący, że Sąd

Apelacyjny nie wyjaśnił ani nie uzasadnił, dlaczego uznał PKN ORLEN S.A. za

13

najbardziej renomowanego dostawcę paliwa. Słusznie autor skargi kasacyjnej

zauważył ponadto, iż obowiązujące przepisy prawa nie zawierają definicji

„renomowanego dostawcy paliw”, natomiast posłużenie się definicją słownikową

tego pojęcia pozwala na przyjęcie, że „renomowany” oznacza tyle, co: „solidny, w

dobrym gatunku, cieszący się dobrą opinią”. Odwołując się do wykładni sądowej

tego pojęcia dotyczącej „renomowanego znaku towarowego”, słusznie również

skarżący stwierdził, iż „renomowany znak towarowy jest nośnikiem zespołu

informacji i wyobrażeń o wysokiej jakości i dużym prestiżu. Znak ten wyraża

renomę oraz skupia i utrwala w świadomości kupujących przekonanie o walorach

towaru, jego oczekiwanych i niezawodnych cechach”, a także iż „W doktrynie

podkreśla się, że wyróżnienie znaków renomowanych następuje przy zastosowaniu

innego kryterium niż to, które pozwala wyróżnić grupę znaków powszechnie

znanych. Renoma znaku oznacza bowiem jego siłę atrakcyjną, wartość reklamową

oraz zdolność do stymulowania zbytu oznaczonego nim towaru. Jest to zatem

kryterium odwołujące się raczej do szczególnej jakości znaku niż do stopnia jego

znajomości. Wyraża się zapatrywanie, że znakiem renomowanym jest taki znak,

który – w odróżnieniu od znaków pełniących funkcję wskazania pochodzenia

towaru – realizuje „czystą” funkcję przyciągania klienteli. W braku definicji legalnej,

o zaliczeniu znaku do kategorii znaków renomowanych przesądzać powinny zatem

powyższe kryteria, wskazane w nauce prawa, nie zaś (…) powszechna znajomość

na rynku, która stanowi podstawę uznania znaku za notoryjny” (por. wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 12 października 2005 r., III CK 160/05 i z dnia 7 marca 2007

r., II CSK 428/06). Podzielając przedstawioną wyżej wykładnię oraz uznając, że

może ona znajdować zastosowanie również w ramach oceny, jakimi kryteriami

należy kierować się przy kwalifikacji konkretnego dostawcy paliw jako

„renomowanego dostawcy”, Sąd Najwyższy stwierdził, że sąd drugiej instancji,

określając PKN ORLEN S.A. jako dostawcę paliwa najbardziej renomowanego na

polskim rynku paliw płynnych, nie wyjaśnił w żaden sposób, na czym opierał tą

ocenę. Nie wiadomo zatem, czy o takich cechach wymienionej spółki decydowała

skala jej działalności, która mogłaby zresztą świadczyć co najwyżej o tym, że jest to

„znana firma”, czy też jakość jej produktów, której Sąd Apelacyjny wszak w ogóle

nie oceniał. Za przyjęciem, że PKN ORLEN S.A. jest „renomowanym dostawcą” nie

14

mogło świadczyć także to, iż powód otrzymywał przy zakupie paliwa orzeczenie

laboratoryjne potwierdzające zgodność dostarczanego paliwa z obowiązującymi

normami, skoro orzeczenia tego nie wystawiał producent, a zatem nie on

gwarantował jakość dostarczanego powodowi paliwa. Ponadto Sąd Apelacyjny

wykazał w tym zakresie brak konsekwencji. Z jednej strony uznał bowiem, że fakt

otrzymywania przez powoda wspomnianych orzeczeń laboratoryjnych świadczył o

podejmowaniu przez niego działań o charakterze ostrożnościowo - prewencyjnym,

z drugiej zaś strony poddał w wątpliwość rzetelność owych orzeczeń, stwierdzając

iż z ich treści „nie wynikało, w jakim okresie od dnia dostarczenia próbki były

wykonywane badania” oraz że „od dnia dostarczenia próbki do dnia wydania

certyfikatu jakości paliwa w niektórych przypadkach upłynął okres nawet 3

miesięcy”. Niewyjaśnienie tych kwestii – przy równoczesnym pominięciu w ramach

ustaleń faktycznych wymienionego wcześniej pisma PKN ORLEN S.A. z dnia 2

kwietnia 2008 r. skierowanego do powoda – sprawiało, iż stanowisko sądu drugiej

instancji wskazujące na niemożność przypisania powodowi naruszenia

postanowień koncesji, a tym samym na brak podstaw do zastosowania wobec

niego art. 56 ust. 1 pkt 12 Prawa energetycznego, było co najmniej przedwczesne.

Rację miał także skarżący, podnosząc że sąd drugiej instancji błędnie

zinterpretował ten przepis. Nieuchylenie przez ten sąd punktu 1 zaskarżonej decyzji

Prezesa URE (stwierdzającej, że powód naruszył warunek 2.2.3. udzielonej mu

koncesji na obrót paliwami ciekłymi) musiało bowiem świadczyć o przyjęciu, iż

powód faktycznie warunki koncesji naruszył. Wskazana okoliczność winna zaś

przemawiać za spełnieniem przez powoda hipotezy art. 56 ust. 1 pkt 12 Prawa

energetycznego, a tym samym skutkować uznaniem, że podlega on karze

pieniężnej. Tymczasem Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżoną przez powoda decyzję

jedynie „w jej punkcie drugim – to jest w zakresie dotyczącym nałożenia na powoda

kary pieniężnej w wysokości 90.000 zł”, pozostawiając tym samym ową decyzję w

mocy w tej części, w której stwierdzała ona, że powód naruszył jeden z warunków

koncesji.

Zasadny był również sformułowany przez skarżącego zarzut naruszenia art.

355 § 2 k.c. Stwierdzając bowiem, że SOKiK w ogóle tego przepisu nie powinien w

niniejszej sprawie stosować, jako że „odnosi się on do należytej staranności w

15

stosunkach umownych” i „nie znajduje tym samym zastosowania w sprawie

przeciwko Prezesowi Urzędu o nałożenie kary pieniężnej z tytułu naruszeń

przepisów odnoszących się do warunków wykonywania działalności

koncesjonowanej”, Sąd Apelacyjny przytoczył jedynie dosłownie odpowiedni

fragment uzasadnienia powoływanego już wyroku Sądu Najwyższego z dnia 1

czerwca 2010 r., III SK 5/10, nie wyjaśniając jednak, na czym to sam stanowisko

opiera. Wypada jednakże stwierdzić, iż wskazany fragment może być rozumiany

wyłącznie w ten sposób, że art. 355 § 2 k.c. nie ma zastosowania w sprawie

przeciwko Prezesowi Urzędu o nałożenie kary pieniężnej z tytułu naruszeń

przepisów odnoszących się do warunków wykonywania działalności

koncesjonowanej w zakresie oceny odpowiedzialności z tytułu naruszenia

obowiązków wynikających z przepisów Prawa energetycznego, sankcjonowanej

karą pieniężną nakładaną Prezesa URE na podstawie art. 56 ust. 1 Prawa

energetycznego, gdyż ma ona charakter odpowiedzialności obiektywnej. Powoda,

który jest koncesjonowanym przedsiębiorcą, bez wątpienia obowiązuje natomiast

przy zawieraniu transakcji zakupu i sprzedaży paliw podwyższony miernik należytej

staranności uwzględniający zawodowy charakter tej działalności określony właśnie

w art. 355 § 2 k.c. Wbrew odmiennemu stanowisku Sądu Apelacyjnego,

wymieniony przepis powinien być zatem stosowany dla oceny zachowań powoda w

odniesieniu do jego kontrahentów (dostawców i odbiorców paliwa), ponieważ

pozostaje on z nimi w stosunkach umownych.

Kierując się przedstawionymi argumentami oraz opierając się na treści art.

39815

§ 1 k.p.c., a w odniesieniu do kosztów postępowania na treści art. 108 § 2

k.p.c. w związku z art. 39821

k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.