Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 października 2011 r.

II CSK 34/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 34/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 października 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jan Górowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Teresa Bielska-Sobkowicz

SSN Anna Kozłowska

w sprawie z powództwa M. H. i W. K.

przeciwko Skarbowi Państwa - Staroście Powiatu P.

w P.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 12 października 2011 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 14 września 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w zakresie oddalającym apelację

Skarbu Państwa i orzekającym o kosztach i zmienia wyrok Sądu

Okręgowego z dnia 24 marca 2010r., w części uwzględniającej

powództwo w ten sposób, że oddala powództwo w całości oraz

odstępuje od obciążenia powódek kosztami procesu.

2

Uzasadnienie

W pozwie z dnia 19 października 2007 r. W. K. i M. H. wniosły o zasądzenie

od Skarbu Państwa Starosty Powiatu P. w P. kwot po 501 955 zł z ustawowymi

odsetkami od dnia 1 września 2007 r. tytułem bezprawnego przejęcia

gospodarstwa rolnego G. H., na podstawie art. 2 ust 1 lit. b dekretu Polskiego

Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu

reformy rolnej (Dz.U. Nr 4, poz. 17 ze zm.). Pozwany Skarb Państwa - Starosta

Powiatu P. wniósł o oddalenie powództwa, podnosząc między innymi zarzut

prekluzji oraz przedawnienia dochodzonego roszczenia. W toku procesu powódki

sprecyzowały, że kwota 300.000 zł jest dochodzona z tytułu utraconych pożytków i

ograniczyły powództwo, wnosząc o zasądzenie kwot po 437 272 zł na rzecz każdej

z nich.

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 24 marca 2010 r. zasądził od pozwanego

Skarbu Państwa - Starosty Powiatu P. w P. na rzecz powódek M. H. i W. K. po 387

315 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 24 marca 2010 r. do dnia zapłaty, umorzył

postępowanie w zakresie roszczeń powódek o zapłatę na ich rzecz kwot po 64

682,50 zł i oddalił powództwo w pozostałej części.

Sąd ten ustalił, że G. H. był właścicielem gospodarstwa rolnego o pow. 5,60

ha, zabudowanego budynkiem mieszkalnym oraz budynkami gospodarskimi,

położonego w P. w gminie P. Spadek po nim nabyły po ½ części powódki.

Postanowienie nie zawiera rozstrzygnięcia dotyczącego dziedziczenia

gospodarstwa rolnego.

Zaraz po zakończeniu działań wojennych uznano, że G. H., będąc

obywatelem polskim, zgłosił przynależność do narodu niemieckiego, wobec czego

w dniu 19 marca 1945 r. został pozbawiony władania swoim majątkiem

(wyrzucony z gospodarstwa) i z czynności tej sporządzono protokół o przejęciu

gospodarstwa. W dniu 13 października 1947 r. Urząd Wojewódzki Dział Rolnictwa i

Reform Rolnych wystawił zaświadczenie, że nieruchomość G. H. jest przeznaczona

na cele reformy rolnej na podstawie art. 2 ust. 1 lit. b dekretu Polskiego Komitetu

3

Wyzwolenia Narodowego o przeprowadzeniu reformy rolnej z dnia 6 września 1944

r. (Dz.U. Nr 4, poz. 17 ze zm.), tj. jako należące do obywatela polskiego

narodowości niemieckiej. Przejęte gospodarstwo przekazano do administrowania

E. G. Tytuł własności, na to gospodarstwo, tj. akt własności ziemi został wydany na

rzecz jego córki oraz zięcia L. i J., małżonków G.

Po wyrzuceniu rodziny z gospodarstwa G. H. wynajął izbę u leśniczego w P.

i utrzymywał się z pracy jako robotnik rolny. Celem uzyskania stałego źródła

utrzymania rodziny podjął pracę w fabryce papieru w P. Mieszkał jednak na wsi i

dorabiał jako robotnik rolny. W fabryce doszło do wypadku, w wyniku którego stracił

rękę. Po wypadku w fabryce zaoferowano mu posadę portiera. W P. rodzinie H.

przydzielono mieszkanie o pow. 16 m2

na poddaszu, które do dzisiaj zajmuje M. H.

Nie ma tam żadnych wygód poza energią elektryczną i zimną wodą. G. H. do 1976

r. pracował jako portier. Miał niską rentę inwalidzką i zarobki portiera. G. H. nie

ubiegał się o inne gospodarstwo, bo marzył o odzyskaniu własnego. W latach 90-

tych był u adwokata i pytał o możliwość odzyskania gospodarstwa. Dowiedział się,

że nie uchwalono ustawy o zwrocie przejętego mienia. Rodzina G. H. od pokoleń

mieszkała w Polsce; on sam nigdy nie chciał wyjechać do Niemiec, nawet w

odwiedziny do córki, która w 1990 r. zamieszkała w Niemczech.

Wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 24 stycznia 1950 r. G. H. na podstawie

art. 4 pkt b dekretu z dnia 28 czerwca 1946 r. o odpowiedzialności karnej za

odstępstwa od narodowości w czasie wojny 1939 - 1945 r. (Dz.U. Nr 41, poz. 237,

dalej: „dekret”) został uniewinniony od postawionego mu zarzutu, że będąc

obywatelem polskim zgłosił swą przynależność do narodowości niemieckiej.

Po uprawomocnieniu się tego wyroku nie występował o odzyskanie gospodarstwa,

z obawy o swój los, albowiem jego kolega, tydzień po złożeniu takiego wniosku

zaginął i nigdy nie został odnaleziony.

W dniu 14 listopada 2005 r. powódki wystąpiły w powództwem o ustalenie,

że nie było podstaw prawnych do przejęcia nieruchomości G. H. przez Skarb

Państwa. W sprawie tej Sądy prawomocnie ustaliły (wyrok Sądu Okręgowego z

dnia 11 maja 2006 r. i wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 23 marca 2007 r.), że brak

było podstaw prawnych do przejęcia na rzecz Skarbu Państwa przedmiotowej

4

nieruchomości na podstawie art. 2 ust. 1 b dekretu z dnia 6 września 1944 r. o

przeprowadzeniu reformy rolnej.

Aktualna wartość przejętego mienia G. H. według stanu z 1945 r. jest

następująca: inwentarz żywy - 4.840 zł, płody rolne - 1.000 zł, wartość maszyn,

urządzeń gospodarskich i środków transportu - 2.010 zł, wartość pożytków

utraconych w latach 1998 - 2008 - 93.935 zł, wartość gospodarstwa rolnego wraz

z siedliskiem przy założeniu, że grunty mają w planie zagospodarowania

przestrzennego wyłącznie przeznaczenie rolne wynosi 336.850 zł.

Wartość nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego

z uwzględnieniem aktualnego przeznaczenia, czyli z możliwością wykorzystania

części gruntu pod zabudowę zagrodową, mieszkaniową i usługową wynosi 636.460

zł, a zabudowań siedliskowych 130.320 zł, tj. łącznie 766.780 zł.

W. K. od 1990 r. mieszka w Niemczech i ma zarówno polskie, jak

i niemieckie obywatelstwo. M. H. ma 88 lat, jest bardzo schorowaną osobą, od lat

nie wychodzi z mieszkania.

Sąd Okręgowy ocenił, że powództwo jest nieuzasadnione w części

dotyczącej utraconych pożytków. Stwierdził, że powódki nie wykazały rzeczywistej

możliwości uzyskiwania pożytków z gospodarstwa rolnego, a tym samym szkody.

W związku z tym podniósł, że M. H. jest starszą schorowaną osobą, która od wielu

lat nie opuszcza mieszkania. W. K. z kolei od początku lat 90-tych mieszka w

Niemczech. Powódki nie przedstawiły żadnego dowodu na to, że gdyby władały

gospodarstwem, to byłyby w stanie w latach objętych pozwem uzyskiwać z niego

jakiekolwiek pożytki.

W pozostałej części uznał powództwo jako uzasadnione, skoro dochodzone

roszczenia zostały oparte na fakcie utraty przez G. H. w 1945 r.

gospodarstwa rolnego, na skutek bezpodstawnego zastosowania przepisu art. 2

ust. 1 lit. b dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Wobec tego, że aktualnymi

właścicielami tego gospodarstwa są inne osoby, G. H. i jego następcy prawni

utracili możliwość wystąpienia z roszczeniem windykacyjnym, co uprawniało ich do

wystąpienia z roszczeniami odszkodowawczymi przeciwko Skarbowi Państwa.

5

Sąd pierwszej instancji podniósł, że prawo nie przewidywało żadnej

procedury umożliwiającej kwestionowanie przejęcia gospodarstwa na podstawie

art. 2 pkt 1 lit. b dekretu o reformie rolnej lub wykazania niespełnienia przesłanek

z tego przepisu. Zauważył, że dopiero Kolegium Kompetencyjne przy Sądzie

Najwyższym w postanowieniu z dnia 6 listopada 1997 r., III KKO 7/97 (OSNAPUS

1998, nr 18, poz. 554) wyjaśniło, że spadkobierca osoby która utraciła ex lege

nieruchomości ziemskie na podstawie dekretu o reformie rolnej ma interes prawny

w ustaleniu przez sąd nieistnienia przejścia z mocy prawa na rzecz Skarbu

Państwa nieruchomości stanowiącej własność tej osoby. Obalenie stanu

powstałego z mocy prawa może więc nastąpić w drodze takiego procesu

cywilnego. W wypadku wystąpienia z roszczeniem innym niż ustalającym, jego

uwzględnienie wymaga przesłankowego ustalenia przez sąd orzekający w takiej

sprawie, że gospodarstwo rolne nie podlegało przejęciu na cele reformy rolnej

z mocy art. 2 pkt 1 lit. b dekretu. Taki stan rzeczy oznacza, że dochodzenie

wszelkich roszczeń opiera się na pierwotnym ustaleniu nieistnienia podstaw do

przejęcia gospodarstwa na podstawie art. 2 pkt 1 lit. b dekretu. Dokonanie przez

sąd takiego ustalenia staje się więc prejudykatem pozwalającym na badanie

zasadności innych roszczeń. Wyrok ten miał w istocie kształtujący charakter

dla obrotu prawnego, prowadząc do wyeliminowania stanu funkcjonującego

w obrocie przez 60 lat jako stan prawny. Z tych względów wyrok ustalający

stwierdzający brak podstaw do zastosowania art. 2 pkt 1 lit. b dekretu o reformie

rolnej przyrównał do decyzji nadzorczej stwierdzającej nieważność ostatecznej

decyzji administracyjnej. Jego zdaniem taka decyzja jak i wyrok ustalający

wywierają dla obrotu prawnego ten sam skutek, zwłaszcza, że ich podobieństwo

dotyczy tego, że zarówno możliwość wystąpienia o stwierdzenie nieważności

decyzji wydanej bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, jak

również wystąpienie z powództwem ustalającym nie podlegają przedawnieniu.

Regulacja zawarta w art. 189 k.p.c. nie ma żadnego ograniczenia przedmiotowego,

podmiotowego ani czasowego. W rezultacie wyraził pogląd, że wyrok ustalający

może stać się więc prejudykatem otwierającym drogę do dochodzenia dalszych

roszczeń w tym również naprawczych.

6

Rozważając kwestię, jakie przepisy powinny mieć zastosowanie w wypadku

wystąpienia z roszczeniem odszkodowawczym przeciwko Skarbowi Państwa, Sąd

Okręgowy powołał art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy -

Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2004 r. Nr 162, poz. 1692

dalej: „ustawa nowelizująca”). Wskazał, że przepis ten obejmuje zarówno zjawiska

jednorazowe (zdarzenia), jak i sytuacje trwające jakiś czas, w tym złożone z kilku

zdarzeń prawnych stany prawne. Choć więc przesłanki powstania zobowiązania

Skarbu Państwa zrealizowały się wcześniej na skutek pozbawienia G. H. władania

nieruchomością i wydania zaświadczenia stwierdzającego utratę prawa własności

gospodarstwa z mocy samego prawa, to dopiero uprawomocnienie się wyroku

ustalającego otwarło drogę do dochodzenia roszczenia odszkodowawczego i tym

samym stało się decydującym „zdarzeniem prawnym" z punktu widzenia art. 5

ustawy nowelizacyjnej. W konsekwencji uznał, że w przypadku szkody powstałej

wskutek bezprawnego zastosowania przepisu art. 2 pkt 1 lit. b należy zastosować

aktualnie obowiązujący ogólny przepis o odpowiedzialności deliktowej Skarbu

Państwa, tj. art. 417 k.c.

Odnosząc się do zarzutu przedawnienia dochodzonego roszczenia Sąd

pierwszej instancji wyraził pogląd o zawieszeniu biegu przedawnienia do dnia

4 czerwca 1989 r., z powodu stanu zrównanego z istnieniem siły wyższej (art. 121

pkt 4 k.c.). Wskazał, że obowiązujące po dniu 1 września 2004 r. przepisy art. 417

i 4171

k.c. nie zawierają szczególnej regulacji przedawnienia. W ocenie Sądu

Okręgowego, zmieniony stan prawny i zaniechanie wprowadzenia szczególnej

regulacji prawnej podobnej do dawnego art. 160 § 6 k.p.a. skutkują potrzebą

sięgnięcia do przepisów ogólnych kodeksu cywilnego w szczególności art. 120 k.c.

Według jego oceny, dopiero orzeczenie ustalające bezprawność przejęcia

nieruchomości na podstawie art. 2 pkt 1 lit. b dekretu o reformie rolnej stworzyło

stan o charakterze obiektywnym, w którym wierzyciel ma prawną możliwość

zaspokojenia swojej wierzytelności.

Gdyby nawet nie podzielać tej argumentacji, to zdaniem Sądu Okręgowego,

należało uznać za trafne stanowisko powódek, że podniesienie przez Skarb

Państwa zarzutu przedawnienia stanowiło nadużycie prawa. Wynikało to ze splotu

działań Państwa i jego funkcjonariuszy, które doprowadziło do powstania szkody,

7

a następnie wykorzystania stosownych regulacji prawnych dla uniknięcia

odpowiedzialności.

Apelację od powyższego wyroku wniosły obie strony, zaskarżając wyrok

w całości. Wyrokiem z dnia 14 września 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił obie

apelacje jako bezzasadne, podzielając stan faktyczny i argumentację prawną Sądu

pierwszej instancji.

Odnosząc się do zarzutów pozwanego Skarbu Państwa wskazał, że sąd

pierwszej instancji nie dopuścił się naruszenia art. 3 k.c. w zw. z art. 13 § 4 dekretu,

gdyż wbrew zarzutom apelacji, ten akt prawny nie przewidywał obligatoryjnego

orzeczenia o przepadku majątku osoby skazanej na podstawie jego przepisów

(art. 2 § 2 dekretu). Wyraził pogląd, że przepisy dekretu z dnia 28 czerwca 1946 r.

nie mogły dotyczyć G. H., skoro w okresie poprzedzającym jego wejście w życie

został on pozbawiony posiadania gospodarstwa rolnego i nie był już traktowany

jako jego właściciel, lecz za właściciela uznawano Skarb Państwa.

Sąd Apelacyjny nie podzielił także zarzutu pozwanego Skarbu Państwa,

jakoby poprzednik prawny powódek i same powódki dysponowali od daty przejęcia

gospodarstwa G. H. środkami prawnymi pozwalającymi na weryfikację przejęcia

nieruchomości. Wyraził pogląd, że dopiero przemiany ustrojowe zapoczątkowane

w dniu 4 czerwca 1989 r. określają w sposób obiektywny początek biegu terminu

przedawnienia roszczeń dochodzonych przez powódki.

Odnosząc się do twierdzeń strony pozwanej, że powódki nawet w warunkach

demokratycznego państwa prawa, czyli od 1989 r. zwlekały z wytoczeniem

powództwa o wydanie lub świadczenie, podzielił stanowisko Sądu pierwszej

instancji, że uaktywnienie przysługującej powódkom wierzytelności

odszkodowawczej nastąpiło dopiero od uzyskania wyroku ustalającego brak

podstaw do przejęcia na rzecz Państwa gospodarstwa rolnego G. H., który zapadł

w dniu 11 maja 2006 r. Przyjął, że od tej chwili roszczenie powódek stało się

wymagalne i rozpoczął się bieg jego przedawnienia (art. 120 § 1 zd. 1 k.c.).

Podniósł, że gdyby nawet uznać, że roszczenie powódek stało się

wymagalne już w 1989 r., gdyż był to najwcześniej możliwy termin podjęcia

określonej czynności przez uprawnionego w rozumieniu art. 120 § 1 zd. 2 k.c.

8

w postaci wytoczenia powództwa o ustalenie braku podstaw do przejęcia na rzecz

Państwa nieruchomości G. H., to na aprobatę zasługują wywody Sądu pierwszej

instancji co do tego, że zarzut przedawnienia stanowi nadużycie prawa (art. 5 k.c.).

Przekroczenie ustawowego 10-letniego terminu do dochodzenia odszkodowania za

szkodę będącą następstwem czynu niedozwolonego (art. 442 k.c.) nie jest rażąco

nadmierne jeśli się zważy, że powództwo o ustalenie wytoczono w 2005 r., tj. 6 lat

po upływie terminu przedawnienia, zaś pozew w sprawie wniesiono niezwłocznie

po uprawomocnieniu się wyroku ustalającego. Wyraził zapatrywanie, że w sprawie

upływ przedawnienia nie stwarzał trudności dowodowych dla obrony strony

pozwanej, oraz iż skutki ekonomiczne nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia są

dla pozwanego nieznaczne, ze względu na jego pozycję ekonomiczną, gdy

tymczasem sytuacja majątkowa i osobista powódek jest trudna.

Według jego oceny Sąd Okręgowy nie naruszył także art. 361 § 1 i art. 363

§ 2 k.c. gdyż szkodą jest uszczerbek w dobrach poszkodowanego, polegający na

różnicy między stanem tych dóbr, powstałym wskutek zdarzenia szkodzącego

a stanem, który by istniał, gdyby nie zaszło to zdarzenie. Dla określenia więc jej

rozmiaru jako operacji poprzedzającej wymiar odszkodowania miarodajne są ceny

obowiązujące w chwili zamknięcia rozprawy (art. 363 § 2 k.c. i art. 316 § 1 k.p.c.).

Wynika to z faktu, że szkoda ma charakter dynamiczny w czasie, a zatem

roszczenie obejmuje szkodę nie zaistniałą niegdyś, tuż po zajściu zdarzenia

szkodzącego, lecz istniejącą w chwili orzekania. W normalnym toku rzeczy zmiana

przeznaczenia części gruntów wykorzystywanych dotychczas jako rolne, poprzez

możliwość ich zabudowy, odpowiada nie tylko dzisiejszym realiom, ale też zasadom

wiedzy i doświadczenia życiowego oraz ma oparcie w faktach historycznych.

Wyrok Sądu Apelacyjnego został zaskarżony skargą kasacyjną

przez pozwany Skarb Państwa w części dotyczącej oddalenia jego apelacji.

Skarga kasacyjna została oparta na podstawie określonej w art. 3983

§ 1 pkt 1

k.p.c. W ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego skarżący podniósł

naruszenie art. 3 k.c. w zw. z art. 13 § 3, 4 i 5 dekretu; art. 417 § 1 k.c. w zw. z art.

13 § 3 i 4 dekretu; art. 442 § 1 k.c. w zw. z art. 5 k.c., art. 120 § 1 zd. 2 k.c. i art.

123 § 1 pkt 1 k.c. oraz art. 121 pkt 4 k.c.

9

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Reformie rolnej między innymi podlegały nieruchomości ziemskie obywateli

polskich narodowości niemieckiej (art. 2 ust. 1b dekretu o reformie rolnej).

Obywatel polski przynależał do narodowości niemieckiej, jeżeli w czasie pomiędzy

dniem 1 września 1939 r. a dniem 9 maja 1945 r. zgłosił swoją przynależność do

narodowości niemieckiej lub uprzywilejowanej przez okupanta lub nawet zgłosił

tylko pochodzenie niemieckie (art. 1 § 1 i 2 dekretu). Dekret o reformie rolnej

regulował skutki prawne odstępstwa od narodowości w czasie wojny tylko

w odniesieniu do nieruchomości ziemskich w zakresie reformy rolnej, natomiast

dekret z dnia 28 czerwca 1946 r. normował jako przestępstwo zgłoszenie w czasie

wojny przynależności do narodowości niemieckiej lub zgłoszenie pochodzenia

niemieckiego (art.1 dekretu).

Na gruncie odpowiedzialności karnej kontratyp stanowiło zgłoszenie

przynależności do narodowości niemieckiej lub uprzywilejowanej przez okupanta

będące działaniem w interesie Państwa Polskiego albo z nakazu lub na rzecz

polskiej organizacji wolnościowej (art. 3 dekretu). Natomiast nie podlegał za taki

czyn karze między innymi ten „odstępca”, który brał w kraju lub za granicą udział

w walkach wyzwoleńczych albo dobrowolnie wstąpił do wojska lub organizacji

wojskowej, walczących z państwem niemieckim lub z nim sprzymierzonych albo też

z narażeniem wolności lub życia okazywał czynnie pomoc społeczeństwu

polskiemu (art. 4b dekretu). Jak wynika z ustaleń, wyrokiem Sądu Okręgowego z

dnia 24 stycznia 1950 r. G. H. nie został skazany za „odstępstwo” nie ze względu

na kontratyp, lecz na podstawie określonej w art. 4b dekretu.

Rozważanie, czy w wypadku „odstępstwa” i braku skazania danej osoby

na podstawie art. 1 dekretu, wobec stwierdzenia okoliczności objętych hipotezą art.

4b dekretu gospodarstwo rolne podlegało hipotezie art. 2 ust 1b dekretu o reformie

rolnej, tj. czy Skarb Państwa stał się jego właścicielem ex lege w sprawie było

zbędne, wobec powagi rzeczy osądzonej wyroku ustalającego brak tej podstawy

prawnej do przejęcia na rzecz Skarbu Państwa przedmiotowej nieruchomości.

Skoro więc należało przyjąć, że Skarb Państwa nie nabył prawa własności

gospodarstwa G. H. w oparciu o dekret o reformie rolnej, to trzeba było

10

odpowiedzieć, czy nie stał się jego właścicielem na podstawie unormowań

zawartych w dekrecie o odpowiedzialności karnej za odstępstwo od narodowości

w czasie wojny 1939-1945 r. Majątek odstępcy od narodowości mógł być przejęty

na rzecz Skarbu Państwa po spełnieniu ustawowych wymagań określonych w tym

akcie normatywnym. Za zarząd w rozumieniu tego dekretu (art. 13 § 3) można było

uznać przekazanie przedmiotowego gospodarstwa w zarząd E. G. (por. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 28 grudnia 1961 r., V K 641/61, OSNKW 1962, nr 4, poz.

58). Skoro wyrok karny nie zawierał orzeczenia o przepadku gospodarstwa, to G.

H. i jego następcy mogli wystąpić po dniu 24 stycznia 1950 r. z wnioskiem o

zwolnienie go spod tego zarządu, niemniej byłby on skuteczny dopiero wtedy,

gdyby posiadaczem gospodarstwa był nadal wnioskodawca, a zgłoszenie

przynależności do narodowości niemieckiej nastąpiłoby w okolicznościach

stanowiących kontratyp (art. 3 dekretu). Trafnie więc skarżący Skarb Państwa

zarzucił, że gdyby taki wniosek został złożony, to nie zachodziłyby przesłanki do

wydania postanowienia o zwolnieniu spod zarządu gospodarstwa, lecz zapadłoby

orzeczenie oddalające wniosek o zwolnienie spod zarządu i o przepadku

gospodarstwa na rzecz Skarbu Państwa (art. 13 § 3, 4 i 5 dekretu). Brak orzeczenia

o przepadku skutkował tym, że nadal właścicielem przedmiotowego gospodarstwa

pozostawał G. H. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 1959 r., V K

1014/59, OSNPG 1960, nr 2, poz. 36, z dnia 20 sierpnia 1959 r., V K 279/59,

OSNPG 1959, nr 10, poz. 13, oraz uchwały Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia

1962 r., VI KO 42/61, OSNPG 1962, nr 1-6, poz. 61, z dnia 8 października 1965 r.,

VI KZP 46/65, OSNKW 1965, nr 11, poz. 134 i z dnia 3 września 1965 r., VI KZP

37/65, OSNKW 1965, nr 11, poz. 135). Oczywiście wobec pierwotnego nabycia

własności przedmiotowego gospodarstwa w wyniku uwłaszczenia L. i J.

małżonków G., tj. osób trzecich, odpadła podstawa wydania orzeczenia na

podstawie art. 13 § 5 dekretu.

Artykuł. 5 ustawy nowelizującej wyraźnie stanowi, że do zdarzeń i stanów

prawnych powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się

przepisy art. 417, art. 419, art. 420, art. 4201

, art. 4202

i art. 421 kodeksu cywilnego

oraz art. 153, art. 160 i art. 161 § 5 kodeksu postępowania administracyjnego,

w brzmieniu obowiązującym do dnia wejścia w życie tej noweli. Sąd Najwyższy

11

uchwałą pełnego składu Izby Cywilnej z dnia 31 marca 2011 r., III CZP 112/10

(OSNC 2011, nr 7-8, poz. 75) wyjaśnił, że do roszczeń o naprawienie szkody

wyrządzonej ostateczną decyzją administracyjną wydaną przed dniem 1 września

2004 r., której nieważność lub wydanie z naruszeniem art. 156 § 1 k.p.a.

stwierdzono po tym dniu, ma zastosowanie art. 160 § 1, 2, 3 i 6 k.p.a.

Jeżeli ostateczna wadliwa decyzja administracyjna została wydana przed dniem

wejścia w życie Konstytucji, odszkodowanie przysługujące na podstawie art. 160

§ 1 k.p.a. nie obejmuje korzyści utraconych wskutek jej wydania, choćby ich utrata

nastąpiła po wejściu w życie Konstytucji.

Podkreślić należy, że dla odkodowania normy wynikającej z art. 5

ustawy nowelizującej zasadnicze znaczenie miał, będący przedmiotem

rozbieżnych interpretacji, wstępny fragment przepisu „do zdarzeń i stanów

prawnych powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy”.

Pojęcie zdarzenia prawnego jest na gruncie prawa cywilnego ukształtowane; jest to

stan faktyczny z którym ustawa łączy powstanie, zmianę lub ustanie stosunku

prawnego, np. czyn niedozwolony wyrządzający szkodę, pociągający za sobą

powstanie stosunku zobowiązaniowego.

Dalsza, niebudząca zastrzeżeń w doktrynie i judykaturze część art. 5 ustawy

wskazuje, że pojęcie „zdarzenia prawne” w omawianym przepisie obejmuje tylko

kategorię czynów niedozwolonych. Świadczenie polegające na naprawieniu szkody

z tytułu czynu niedozwolonego ma charakter pierwotny w tym stosunku

zobowiązaniowym, a obowiązek ten powstaje wtedy, gdy poszkodowany doznał jej

w wyniku takiego zdarzenia prawnego. Wprawdzie więc np. zdarzeniem prawnym

jest zarówno decyzja bezprawna, jak i wydana zgodnie z prawem decyzja

nadzorcza, niemniej czynem niedozwolonym jest tylko decyzja bezprawna.

Pojęcie „stan prawny” jest związane z obowiązywaniem aktów

normatywnych w czasie i przestrzeni. Jest to zespół obowiązujących na danym

terenie norm prawnych mający zastosowanie do ocenianego zdarzenia prawnego.

Według prawa międzyczasowego, podstawową zasadą obowiązywania norm

w czasie jest reguła lex retro non agit. Niedziałanie prawa wstecz stanowi

fundament demokratycznego państwa prawnego, gdyż zachowanie się zgodnie

12

z wymaganiami ustawy jest możliwe dopiero po zapoznaniu się przez adresatów

z treścią normy, to zaś jest wykluczone w odniesieniu do aktu normatywnego, który

obowiązywałby przed jego opublikowaniem.

Ustawodawca użył w wykładanym przepisie w liczbie mnogiej pojęć

„zdarzenia” i „stany prawne”. Pierwsze z nich obejmuje zatem np. bezprawną

decyzję administracyjną, do której, ze względu na termin, w którym stała się

ostateczna, stosuje się art. 160 k.p.a., jak i stanowiące czyn niedozwolony wydane

z naruszeniem prawa przed dniem wejścia w życie ustawy orzeczenie sądowe, do

którego w dalszym ciągu stosuje się art. 417 k.c. w poprzednim brzmieniu.

Połączenie spójnikiem „i” (koniunkcja) obydwu omówionych przesłanek

stosowania art. 5 ustawy oznacza, że muszą one zachodzić kumulatywnie i brak

chociażby jednej z nich wyłącza stosowanie tego unormowania. Także conditio iuris

hipotezy tej normy jest aby zarówno zdarzenie prawne, jak i odnoszący się do

niego stan prawny powstał przed dniem 1 września 2004 r. (art. 6 ustawy).

Hipotezą więc art. 5 ustawy są objęte tylko stany prawne obowiązujące do dnia

1 września 2004 r.; przepis ten nie obejmuje nie tylko późniejszych „stanów

prawnych”, ale i stanu prawnego wprowadzonego ustawą z dnia 17 czerwca 2004 r.

o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (por. wyroki Sądu

Najwyższego z dnia 6 października 2010 r., II CSK 174/10 i z dnia 21 czerwca

2011 r., I CSK 601/10 niepublikowane). Niewątpliwie więc zastosowanie w sprawie

art. 417 § 1 k.c. w obecnym brzmieniu było bezpodstawne i stanowiło także

naruszenie art. 3 k.c.

Ze względu na powagę rzeczy osądzonej wyroku ustalającego brak podstaw

do przejęcia na rzecz Skarbu Państwa gospodarstwa rolnego G. H. na podstawie

art. 2 ust. 1 lit. b dekretu o reformie rolnej, w sprawie za zdarzenie wyrządzające

szkodę mogło zostać uznane pozbawienie właściciela jego posiadania z

odwołaniem się do tej przesłanki w dniu 19 marca 1945 r., oraz wystawienie przez

Urząd Wojewódzki Dział Rolnictwa i Reform Rolnych zaświadczenia z dnia 13

października 1947 r. stwierdzającego, że ta nieruchomość ziemska jest

przeznaczona na cele reformy rolnej.

13

Odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przy

wykonywaniu władzy publicznej regulują przepisy kodeksu cywilnego, jednakże do

stosunków prawnych powstałych przed jego wejściem w życie stosuje się przepisy

dotychczasowe (art. XXVI przep. wpr. k.c.). W literaturze podkreśla się, że zgodnie

z ogólną zasadą prawa międzyczasowego, miarodajny dla oceny określonego

zdarzenia jest stan prawny obowiązujący w chwili jego zaistnienia (tempus regit

actum), co oznacza, że nowa ustawa nie powinna być stosowana do oceny

skutków (negatywnych albo pozytywnych) zdarzeń prawnych, które nastąpiły przed

jej wejściem w życie. Dotyczy to także czynów niedozwolonych: jeżeli szkoda

została wyrządzona czynem niedozwolonym przed wejściem w życie nowego

prawa, to wtedy na podstawie starego prawa należy oceniać nie tylko to, czy na

skutek tego zdarzenia powstał stosunek zobowiązaniowy, ale także jego treść (por.

art. XXXIX p.w.k.z. i art. XLIX § 1 p.w.k.c.). Regułę tę uzasadnia konieczność

poszanowania praw nabytych, a także - co najważniejsze – stworzenie

w społeczeństwie zaufania do obowiązującego ustawodawstwa, aby każdy mógł

ze spokojem według tego ustawodawstwa swe sprawy urządzać i swym

postępowaniem kierować bez obawy, iż wsteczne działanie nowej ustawy jego

plany pokrzyżuje i zamierzenia udaremni.

Do chwili wejścia w życie ustawy z dnia 15 listopada 1956 r.

o odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy

państwowych (Dz.U. Nr 54, poz. 243, dalej: „ustawy z 1956 r.”), tj. do dnia

28 listopada 1956 r., nie było przepisów regulujących odpowiedzialność Skarbu

Państwa za wyrządzone szkody wynikłe z czynności władczych. Do tej daty

obowiązywał art. 145 k.z., który stanowił, że kto powierza wykonanie czynności

swemu podwładnemu, odpowiada za szkodę wyrządzoną z jego winy przy

wykonywaniu poleconej mu czynności. Na jego gruncie przyjmowano powszechnie,

tak jak w okresie międzywojennym, że przepisy kodeksu zobowiązań nie mają

zastosowania w sytuacji, gdy szkoda wynikła z czynności mających charakter

aktów władzy. Jeżeli więc przyjąć, że ojciec powodów został niezgodnie

z ówcześnie obowiązującym prawem pozbawiony władania gospodarstwa w latach

1945 - 1947 r. przez przedstawicieli Państwa przeprowadzających reformę rolną,

to takie działanie nie rodziło wtedy odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu

14

Państwa (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 11 października 1996 r., III CZP

76/96, OSNC 1997, nr 2, poz. 16). Oczywiście roszczenia, które nie powstały,

nie mogły ulec przedawnieniu.

Stan ten uległ zmianie z chwilą wejścia w życie ustawy z 1956 r., gdyż

stworzyła możliwość dochodzenia roszczeń o naprawienie szkód, jeżeli według

dotychczasowych obowiązujących przepisów Państwo nie ponosiło

odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego.

Według unormowania zawartego w art. 6 ust 1 ustawy z 1956 r., gdy Państwo nie

ponosiło odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przed dniem wejścia w życie tej

ustawy, poszkodowany mógł dochodzić od tego podmiotu jej wynagrodzenia, nie

później niż w ciągu roku od tego dnia (art. 6 ust 1 ustawy). Przepis ten, stanowiący

wyjątek od zasady lex retro non agit, obowiązuje nadal (art. VII pkt 4 przep. wpr.

k.c.). Poprawił on sytuację prawną poszkodowanych, ponieważ poprzednio

jakiekolwiek roszczenia odszkodowawcze tego rodzaju im nie przysługiwały.

Zawarty w tym przepisie termin jednego roku od dnia wejścia ustawy w życie do

dochodzenia tych roszczeń jest terminem prekluzyjnym, a nie terminem

przedawnienia. Termin ten, mógł ulec przekształceniu w termin przedawnienia, ale

mogło to nastąpić dopiero od dnia wejścia w życie kodeksu cywilnego tj. od dnia

1 stycznia 1965 r. (art. XIII przep. wpr. k.c.). Sąd Apelacyjny nie rozważał, czy

i ewentualnie na jakiej podstawie możliwe było przyjęcie, że termin ten nie

rozpoczął biegu lub, że jego bieg mógł ulec zawieszeniu. Jeżeli do dnia 1 stycznia

1965 r. termin ten już upłynął, to nie mógł się przekształcić w termin przedawnienia.

W tej materii skarga nie zawiera jednak zarzutów, a więc kwestia ta usuwa się spod

oceny kasacyjnej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2001 r., I CKN

988/00 niepublikowany).

Artykuł 6 ustawy z 1956 r. co do roszczeń istniejących w dniu 1 stycznia

1965 r., a powstałych przed dniem 28 listopada 1956 r., jako przepis szczególny

określający przedawnienie roszczeń których dotyczy, wyłącza ocenę ich

przedawnienia na podstawie innych przepisów. Jego treść nie pozwala na

przyjęcie, że przewidziany nim termin jest dłuższy aniżeli jeden rok. Stanowisko to

wykluczało możliwość przyjęcia, że przedawnienie roszczeń powodów normuje już

uchylony art. 442 § 1 k.c. W takim wypadku nie mają zastosowania art. XXXV

15

i XXXVI przep. wpr. k.c., gdyż dotyczą one sytuacji, gdy terminy przedawnienia

(terminy ustawowe niebędące terminami przedawnienia) określały przepisy, które

z chwilą wejścia w życie kodeksu cywilnego utraciły moc.

Do roszczeń o naprawienie szkód powstałych na skutek działań władczych

Państwa po dniu 28 listopada 1956 r. ma zastosowanie trzyletni termin ich

przedawnienia rozpoczynający bieg od dnia, w którym poszkodowany dowiedział

się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia, z tym jednakże

ograniczeniem, że nie mógł to być termin dłuższy niż dwudziestu lub dziesięciu lat

od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę (art. 283 k.z., art. 442

§ 1 k.c., obecnie art. 4421

§ 1 k.c.). Trafnie skarżący zarzucił, że konstrukcja

przedawnienia roszczeń z tytułu czynów niedozwolonych jest zasadniczo różna od

normy ogólnej zawartej w art. 120 § 1 k.c., ponieważ odrywa się od wymagalności

roszczenia (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2008 r., V CSK

367/07, LEX nr 371387). Zastosowanie więc w sprawie art. 120 k.c. było błędne

i w rezultacie nie można było zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Apelacyjnego

jakoby dopiero zapadnięcie wyroku ustającego z dnia 11 maja 2006 r.

spowodowało rozpoczęcie biegu przedawnienia dochodzonych roszczeń.

Jeżeli termin przedawnienia roszczenia upłynął przed zgłoszeniem

go w procesie, to poddanie go pod osąd nie przerywa już biegu tego terminu.

Gdy termin przedawnienia roszczenia do wytoczenia powództwa nie upłynął

to następuje przerwa biegu jego przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.) i rozpoczyna

ono biec na nowo dopiero po zakończeniu postępowania (art. 124 § 2 k.c.).

Wytoczone więc przez powódki w dniu 14 listopada 2005 r. powództwo o ustalenie

po pierwsze nie mogło przerwać biegu terminu dochodzonego roszczenia dlatego,

że termin przedawnienia upłynął na długo wcześniej, a po wtóre trafny był

zarzut skarżącego Skarbu Państwa, iż nie wystąpiła tożsamość roszczenia

ustalonego i odszkodowawczego dochodzonego w sprawie. Ustalenie wyrokiem

innego roszczenia, czy braku istnienia stosunku prawnego, nie wywołuje skutku

przerwania biegu przedawnienia roszczenia odszkodowawczego (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 21 maja 2010, II CSK 614/09, LEX nr 602235).

16

W związku z powyższym i zarazem zarzutem obrazy art. 121 pkt 4 k.c.

trzeba też zauważyć, że znane prawu cywilnemu unormowanie, które zakłada,

że w nadzwyczajnych wypadkach bieg przedawnienia nie rozpoczyna się,

a rozpoczęty ulega zawieszeniu (poprzednio art. 277 pkt 4 k.z. i art. 109 pkt 4

Przepisów ogólnych prawa cywilnego, Dz.U. z 1950 r. Nr 34, poz. 311, dalej:

„p.o.p.c.”) miało zastosowanie – zgodnie z art. 116 p.o.p.c. – także do terminów

zawitych, jeżeli niemożność dochodzenia roszczenia przed sądami polskimi była

wywołana zawieszeniem wymiaru sprawiedliwości lub siłą wyższą. Wprawdzie

aktualnie obowiązujące unormowanie nie wymienia zawieszenia wymiaru

sprawiedliwości jako odrębnej przesłanki zawieszenia biegu przedawnienia, ale

w istocie treść tego przepisu jest taka sama jak poprzednich regulacji, ponieważ

w pojęciu siły wyższej mieści się także zawieszenie wymiaru sprawiedliwości.

W judykaturze w zasadzie jednolicie przyjmuje się, że w przypadku zbrodni

stalinowskich, popełnionych przez funkcjonariuszy Państwa, których sprawcy

pozostali bezkarni, bieg przedawnienia roszczeń odszkodowawczych w stosunku

do Skarbu Państwa nie rozpoczął się do czasu zmiany ustroju w 1989 r.

(por. uchwałę Sądu Najwyższego, III CZP 76/96, OSNC 1997, nr 2, poz. 16 i wyroki

Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 1997 r., II CKN 78/96 i z dnia 23 września

1998 r., niepublikowane oraz z dnia 29 listopada 2001 r., V CKN 1725/00, OSNC

2002, nr 9, poz. 114).

Problem w stosunku do innych roszczeń, w tym dochodzonych przez

powodów, jest natomiast skomplikowany i to z dwóch względów. Po pierwsze ideą,

która uzasadnia instytucję przedawnienia jest brak możliwości ustalenia

rzeczywistego stanu rzeczy po upływie dłuższego okresu czasu od zaistnienia

zdarzeń, które go spowodowały. Po wtóre omawiana przeszkoda uniemożliwiająca

rozpoczęcie lub powodująca zawieszenie biegu przedawnienia to przeszkoda

o charakterze powszechnym. Chwilę jej rozpoczęcia i ustania określają

okoliczności, które istnieją obiektywnie, niezależnie od zachowania się strony,

którą przeszkoda ta objęła. W szczególności dla określenia chwili jej ustania nie

ma znaczenia, kiedy strona podjęła stosowne działanie. Istotne znaczenie ma to,

kiedy powszechne oddziaływanie przeszkody ustało i strona mogła to działanie

17

podjąć (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2002 r., IV CKN

1697/00, niepublikowane).

Nie przesądzając tej kwestii, jako w ostatecznym rozrachunku nie

decydującej o rozstrzygnięciu sprawy, należy podkreślić, że można dostrzec

argument, przemawiający za tym, że w omawianym wypadku dochodzenie przez

powódki odszkodowania do zmiany ustroju w 1989 r. było niemożliwe, co by

upoważniało do potraktowania tego stanu rzeczy jako powszechnej, nadzwyczajnej

przeszkody o charakterze obiektywnym na równi z siłą wyższą w rozumieniu art.

277 pkt 4 k.z., art. 109 pkt. 4 p.o.p.c. i art. 121 pkt 4 k.c. Otóż przed 1989 r. błędnie

przyjmowano, że spory o to czy określona nieruchomość podlegała reformie rolnej

na podstawie art. 2 ust 1 pkt a, b, c i d dekretu PKWN z dnia 6 września1944 r.

o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. Nr 3, poz. 13 ze zm.) nie należą

do kompetencji sądów i były rozstrzygane – choć nie było ku temu podstaw – na

drodze administracyjnej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 maja

2003 r., V CK 13/03, OSP 2004, nr 4, poz. 53). Można więc przyjąć, że występujące

wtedy okoliczności w tym istniejące w tamtych latach szczególne uwarunkowania

społeczno–historyczne, które powodowały że obywatele powstrzymywali się od

konfrontacji z ówczesną władzą skutkowały wytworzeniem się stanu rzeczy

uniemożliwiającego powodom do przemiany ustrojowej w 1989 r. skorzystania

z wymiaru sprawiedliwości (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia

2001 r., IV CKN 307/01, OSNC 2002, nr 2, poz. 124 i z dnia 14 marca 2002 r.,

IV CKN 878/00, niepublikowany).

Zastosowanie w sprawie art. 121 pkt 4 w zw. z art. 117 § 1 k.c. nie mogło

oczywiście wbrew stanowisku Sądów meriti, stanowić przeszkody do rozpoczęcia

biegu terminów przedawnienia dochodzonych roszczeń od dokonanego w 1989 r.

przełomu, a zatem rozstrzygnięcie sprawy zależało w istocie od zasadności zarzutu

naruszenia art. 5 k.c. w zw. z art. 117 k.c. Zauważyć się godzi, że zastosowanie

konstrukcji zawieszenia wymiaru sprawiedliwości do dnia 4 czerwca 1989 r. dawało

podstawę do przyjęcia, że zawarty w art. 6 ust. 1 ustawy z 1956 r. roczny termin

prekluzyjny z dniem wejścia w życie kodeksu cywilnego uległ przekształceniu

w termin przedawnienia. Uchylenie przez ustawę z dnia 28 lipca 1990 r. (Dz.U. Nr

55, poz. 321) art. 117 § 3 k.c. spowodowało, że aczkolwiek sąd może nie

18

uwzględnić upływu przedawnienia, to dotyczy to jedynie sytuacji całkowicie

wyjątkowej, gdy zarzut przedawnienia, jako sprzeczny z zasadami współżycia

społecznego, stanowi nadużycie prawa (por. uzasadnienie uchwały Sądu

Najwyższego z dnia 10 marca 1993 r., III CZP 8/93, OSNCP 1993, nr 9, poz. 153).

Rozważając stosowanie art. 5 k.c. do podniesionego przez pozwanego

zarzutu przedawnienia trzeba mieć na względzie jego szczególny charakter

wynikający z użycia w nim klauzul generalnych. Z tej przyczyny dla oceny,

czy podniesiony zarzut nie nosi znamion nadużycia prawa, konieczne jest

rozważenie charakteru dochodzonego roszczenia, przyczyn opóźnienia i jego

nadmierności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 kwietnia 2003 r., I CKN

204/01, niepublikowany). Sam charakter roszczenia nie może mieć tu

znaczenia przesądzającego. Powódki nie wykazały żadnych istotnych okoliczności,

że bezczynność w dochodzeniu objętych skargą kasacyjną roszczeń

odszkodowawczych po dniu 4 czerwca 1989 r. była usprawiedliwiona

nadzwyczajnymi okolicznościami. Nie stanowią jej ogólne informacje i publiczna

debata na temat reprywatyzacji, jaka miała miejsce w latach dziewięćdziesiątych.

Brak bowiem podstawy do przyjęcia, aby ówczesne dyskusje na ten temat

uzasadniały powstrzymanie się powódek od dochodzenia roszczeń wynikających

dla nich z obowiązującego systemu prawnego

Wyklucza zastosowanie art. 5 k.c. do zgłoszonego przez pozwanego zarzutu

przedawnienia przede wszystkim nadmierność opóźnienia (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 7 czerwca 2000 r., III CKN 522/99, niepublikowany) liczony od

dnia 5 czerwca 1989 r. roczny termin przedawnienia przedmiotowych roszczeń

został przekroczony wielokrotnie. Tak długi czas opóźnienia przesądza o tym,

że należało dać pierwszeństwo takiej wartości jak zapewnienie stabilizacji

stosunków prawnych i zagwarantować ich pewność po upływie tak długiego

okresu czasu. Poszkodowany po zapadnięciu wyroku karnego w dniu 24 stycznia

1950 r. wiedział już o szkodzie i osobie sprawcy. Także nawet gdyby więc był

to termin trzyletni przedawnienia, ocena byłaby identyczna. Należy podkreślić,

że G. H. nie został uniewinniony ze względu na kontratyp określony w art. 3

dekretu, lecz z powodu okoliczności wyłączających karalność czynu odstępstwa od

narodowości polskiej (art. 4b dekretu).

19

Z tych względów orzeczono jak w sentencji (art. 39816

k.p.c.). Mając na

uwadze szczególną okoliczność w postaci uznania, że do 4 czerwca 1989 r. istniały

podstawy do stosowania art. 121 pkt 4 k.c. odstąpiono od obciążenia powódek

kosztami procesu (art. 102 k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.