Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 grudnia 2011 r.

II PK 63/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 63/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 grudnia 2011 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Józef Iwulski (przewodniczący)

SSN Katarzyna Gonera (sprawozdawca)

SSN Romualda Spyt

w sprawie z powództwa A. S.

przeciwko P.P. Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu Spółce Akcyjnej w W.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 9 grudnia 2011 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w W.

z dnia 26 października 2010 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w punktach I. i III. i w tym zakresie

sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu w W. do ponownego

rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy dla [...] – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w W.

wyrokiem z 21 kwietnia 2009 r., zasądził od strony pozwanej P.P. Powszechnego

Towarzystwa Emerytalnego S.A. w W. (P.P. PTE S.A.) na rzecz powoda A. S.

kwotę 18.200 zł tytułem ryczałtu za używanie prywatnego samochodu osobowego

do celów służbowych.

Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony od 1 grudnia 1999 r. na

podstawie umowy o pracę w Powszechnym Towarzystwie Emerytalnym H-M-C

S.A. w W. (PTE H-M-C S.A.) na stanowisku dyrektora sieci OFE „R". Pracodawca w

umowie o pracę zobowiązał się do wypłaty na rzecz powoda ryczałtu z tytułu

używania pojazdu mechanicznego do celów służbowych w kwocie po 1.400 zł

miesięcznie. Decyzją z 29 lutego 2000 r. w sprawie wysokości przyznawanych

limitów na korzystanie z samochodów niebędących własnością pracodawcy do

celów służbowych ustalono miesięczny limit przebiegu kilometrów na jazdy lokalne

w wysokości 700 zł, o czym powód został poinformowany. W okresie od stycznia

2000 r. do stycznia 2001 r. strona pozwana wypłaciła powodowi odpowiednio

kwoty: 393,65 zł, 426,88 zł, 406,25 zł, 264,09 zł, 358,10 zł, 400,21 zł, 252,10 zł,

343,74 zł, 343,76 zł, 371,06 zł, 218,27 zł z tytułu wykorzystania samochodu

prywatnego do celów służbowych. W dniu 31 lipca 2001 r. strony rozwiązały umowę

o pracę na mocy porozumienia stron.

W dniu 9 marca 2001 r. powód wytoczył powództwo przeciwko PTE H-M-C

S.A. (w sprawie XII P …/01). Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone

postanowieniem Sądu Okręgowego w W. z 15 stycznia 2004 r. w związku z

zakończeniem likwidacji strony pozwanej i ustaniem jej bytu prawnego. Podstawą

umorzenia postępowania był art. 355 § 1 k.p.c. Powód wniósł na to postanowienie

zażalenie, które oddalił Sąd Apelacyjny w W. postanowieniem z 9 kwietnia 2004 r.

Wyrokiem z 19 lipca 2005 r., II PK 405/04 (OSNP 2006 nr 11-12, poz. 177), Sąd

Najwyższy oddalił kasację powoda od postanowienia Sądu Apelacyjnego w W. z 9

kwietnia 2004 r. oddalającego zażalenie powoda na postanowienie Sądu

Okręgowego w W. z 15 stycznia 2004 r.

3

W dniu 8 czerwca 2001 r. P.P. PTE S.A. w W. przejęło - na podstawie

umowy - zarządzanie Otwartym Funduszem Emerytalnym „R". Z dniem przejęcia

zarządzania OFE „R.” P.P. PTE S.A. wstąpiło w prawa i obowiązki PTE H-M-C

S.A. wynikające z zarządzania OFE „R.", w szczególności wynikające z umów

członkostwa w OFE „R.", ze stosunków administracyjno-prawnych z Urzędem

Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, z umów z Agentem Transferowym, z

relacji ustawowych z ZUS i innych stosunków prawnych. W art. 2 pkt 2.3 umowy o

przejęcie zarządzania OFE „R.” strony zawarły postanowienie, że P.P. PTE S.A.

nie wstępuje w prawa i obowiązki wynikające z umów zawartych z pracownikami

PTE H-M-C S.A., w tym w szczególności w zakresie świadczenia czynności

akwizycyjnych. Decyzją z 26 lipca 2001 r. Urząd Nadzoru nad Funduszami

Emerytalnymi udzielił zezwolenia na przejęcie zarządzania Otwartym Funduszem

Emerytalnym „R." przez P.P. Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A. Data

rozpoczęcia likwidacji OFE „Rodzina" została wyznaczona na dzień 4 sierpnia 2001

r., zaś data jej zakończenia na dzień 10 grudnia 2001 r.

W dniu 16 lipca 2008 r. powód ponownie wystąpił z żądaniem zasądzenia

kwoty 18.200 zł tytułem ryczałtu za używanie prywatnego samochodu osobowego

do celów służbowych – tym razem od P.P. Powszechnego Towarzystwa

Emerytalnego S.A. w W. jako następcy prawnego Powszechnego Towarzystwa

Emerytalnego H-M-C S.A. w W. (sprawa IV P …/08 Sądu Rejonowego [...] – Sądu

Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w W.).

Sąd Rejonowy uznał, że strona pozwana posiada legitymację bierną w

niniejszej sprawie (choć powód nigdy nie był jej pracownikiem) a żądanie powoda

zasługuje na uwzględnienie, albowiem na skutek sukcesji uniwersalnej strona

pozwana, przejmując zarząd OFE „R." od PTE H-M-C S.A., wstąpiła we wszystkie

wynikające z zarządzania tym Funduszem prawa i obowiązki likwidowanego PTE

H-M-C S.A. Zawarcie w dniu 8 czerwca 2001 r. przez towarzystwo rezygnujące z

działalności i towarzystwo przejmujące zarządzanie funduszem umowy przejęcia

zarządzania oraz uzyskanie 26 lipca 2001 r. zezwolenia na przejęcie zarządzania

OFE „R." wydanego przez Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi,

oznaczało ziszczenie się ustawowo przewidzianych przesłanek dla zaistnienia

sukcesji, co wskazuje na następstwo ogólne strony pozwanej wynikające z art. 66

4

ust. 2 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy

emerytalnych.

Sąd pierwszej instancji nie podzielił stanowiska strony pozwanej, że należny

powodowi ryczałt za używanie samochodu prywatnego do celów służbowych

powinien być ustalony w wysokości wynikającej z decyzji zarządu z dnia 29 lutego

2000 r. w wysokości 700 zł miesięcznie, ponieważ strony łączyła umowa o pracę

określająca ryczałt na poziomie 1.400 zł i w tej sytuacji obniżenie tego składnika

wynagrodzenia wymagało wypowiedzenia zmieniającego, skoro pogarszało

warunki umowy o pracę, zaś strona pozwana nie wypowiedziała powodowi

warunków ustalonych w tej umowie.

Sąd Rejonowy uznał za chybiony podniesiony przez stronę pozwaną zarzut

przedawnienia. Zgodnie z art. 295 k.p., bieg przedawnienia przerywa się przez

każdą czynność podjętą przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania

sporów lub egzekwowania roszczeń, przedsięwziętą bezpośrednio w celu

dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, zaś

po każdym przerwaniu biegnie ono na nowo, a jeżeli przerwa biegu przedawnienia

nastąpiła wskutek jednej z przyczyn przewidzianych w art. 295 § 1 pkt 1 k.p.,

przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie wszczęte w celu

dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia nie

zostanie zakończone.

Postępowanie w sprawie wytoczonej przez powoda przeciwko PTE H-M-C

S.A. w dniu 9 marca 2001 r. (w sprawie XII P …/01) zostało umorzone z uwagi na

to, że likwidacja pozwanej spółki doprowadziła do nieusuwalnego braku jednej z

bezwzględnych przesłanek procesowych – braku zdolności sądowej strony

pozwanej (utraty przez nią bytu prawnego). Podstawą umorzenia postępowania był

art. 355 § 1 k.p.c. Podstawa umorzenia postępowania dowodzi, że nie miał

zastosowania art. 182 § 2 k.p.c., gdyż przepis ten dotyczy umorzenia tylko tych

postępowań, które wcześniej były zawieszone z przyczyn wskazanych w art. 182 §

1 k.p.c. Pozew wytoczony przez powoda 9 marca 2001 r., w sprawie XII P …/01,

skutecznie przerwał bieg przedawnienia na cały czas trwania tego postępowania aż

do jego prawomocnego zakończenia. Postanowienie Sądu Okręgowego w W. o

umorzeniu postępowania w sprawie XII P …/01 uprawomocniło się dopiero z datą

5

oddalenia przez Sąd Najwyższy kasacji powoda, co nastąpiło 19 lipca 2005 r.

Zgodnie z art. 295 § 2 k.p. i art. 291 § 1 k.p., trzyletni termin przedawnienia

roszczenia powoda rozpoczął na nowo swój bieg z dniem 19 lipca 2005 r. Pozew o

zapłatę został ponownie złożony przez powoda 16 lipca 2008 r., a więc na trzy dni

przed upływem terminu przedawnienia. Z tych względów zarzut przedawnienia

roszczenia nie mógł zostać uwzględniony.

Sąd Rejonowy stwierdził, że strona pozwana odpowiada za zobowiązania ze

stosunku pracy łączącego powoda z poprzednikiem prawnym strony pozwanej – na

zasadzie sukcesji uniwersalnej.

Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zarzucając naruszenie:

1) art. 66 ust. 2 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu

funduszy emerytalnych, poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie, polegające na przyjęciu, że w wyniku przejęcia przez P.P.

Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A., na podstawie umowy zawartej z

Powszechnym Towarzystwem Emerytalnym H-M-C S.A., zarządzania Otwartym

Funduszem Emerytalnym „R.”, pozwany wstąpił, w wyniku sukcesji uniwersalnej, w

prawa i obowiązki PTE H-M-C S.A., w tym związane z zatrudnieniem powoda, a

tym samym na przyjęciu, że pozwany posiada w niniejszym postępowaniu bierną

legitymację procesową; 2) art. 295 § 1 pkt 1 k.p., poprzez jego błędną wykładnię i

niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że wniesienie przez powoda 9

marca 2001 r. pozwu przeciwko PTE H-M-C S.A. spowodowało przerwanie biegu

przedawnienia także w stosunku do pozwanego w niniejszej sprawie; 3) art. 182 § 2

k.p.c. poprzez jego niezastosowanie; 4) art. 42 § 1 k.p. w związku z art. 60 k.c. oraz

art. 300 k.p., poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że

zmiana warunków pracy i płacy może nastąpić tylko w trybie określonym w tym

przepisie; 5) art. 328 § 2 k.p.c., poprzez nieodniesienie się w uzasadnieniu

zaskarżonego wyroku do większości twierdzeń pozwanego, w szczególności co do

braku następstwa prawnego pod tytułem ogólnym.

Strona pozwana domagała się zmiany wyroku poprzez oddalenie powództwa

w całości, ewentualnie uchylenia wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej

instancji do ponownego rozpoznania.

6

Apelację wniósł także powód, kwestionując niezasądzenie przez Sąd

Rejonowy odsetek ustawowych od kwoty 18.200 zł za okres od 9 marca 2001 r. do

dnia zapłaty. Równolegle powód złożył wniosek o uzupełnienie wyroku przez

zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda odsetek ustawowych od kwoty 18.200

zł od 9 marca 2001 r. do dnia zapłaty oraz wniosek o sprostowanie oczywistej

omyłki polegającej na niezamieszczeniu w sentencji wyroku Sądu Rejonowego

rozstrzygnięcia w zakresie odsetek ustawowych od zasądzonego roszczenia. Na

rozprawie apelacyjnej przed Sądem Okręgowym powód cofnął swoją apelację (k.

387 v).

Sąd Okręgowy– Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 26

października 2010 r., VII Pa …/09, oddalił apelację strony pozwanej (punkt I.),

umorzył postępowanie wywołane wniesieniem apelacji przez powoda (punkt II.)

oraz orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego (punkt III.).

Odnosząc się do zarzutu braku legitymacji biernej strony pozwanej w

niniejszej sprawie, Sąd Okręgowy powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego

zawarte w uchwale składu siedmiu sędziów z 25 marca 2010 r., II PZP 12/09

(OSNP 2011 nr 7-8, poz. 96), podjętej w innej sprawie toczącej się między tymi

samymi stronami, zgodnie z którym powszechne towarzystwo emerytalne

przejmujące zarządzanie otwartym funduszem emerytalnym wstępuje w prawa i

obowiązki powszechnego towarzystwa emerytalnego zarządzającego dotychczas

tym funduszem wynikające ze stosunków pracy. Sąd Najwyższy stanął na

stanowisku, że skoro przedmiotem umowy określonej w art. 66 ust. 1 ustawy z dnia

28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych jest

„zarządzanie otwartym funduszem emerytalnym" i w tym zakresie towarzystwo

przejmujące wstępuje w prawa i obowiązki towarzystwa przejmowanego (art. 66

ust. 2 ustawy), to towarzystwo przejmujące wstępuje także w prawa i obowiązki

towarzystwa przekazującego wynikające ze stosunków pracy, gdyż wchodzą one w

skład przedsiębiorstwa tego towarzystwa (art. 551

k.c.), a ich (wyłącznym)

przedmiotem jest zarządzanie funduszem emerytalnym. Wykonywanie działalności

akwizycyjnej na rzecz otwartego funduszu emerytalnego przez pracownika

pozostającego w stosunku pracy z powszechnym towarzystwem emerytalnym jest

czynnością składającą się na „zarządzanie" otwartym funduszem emerytalnym. Z

7

tych przyczyn powszechne towarzystwo emerytalne przejmujące zarządzanie

otwartym funduszem emerytalnym na podstawie umowy określonej w art. 66 ust. 1

ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych, wstępuje w

obowiązki powszechnego towarzystwa zarządzającego dotychczas tym funduszem

(art. 66 ust. 2 tej ustawy) wynikające ze stosunku pracy. W przytoczonej uchwale

Sąd Najwyższy przyjął sukcesję singularną strony pozwanej w stosunku do

roszczeń powoda wynikających ze stosunku pracy z PTE H-M-C S.A.

Sąd Okręgowy stwierdził, że nie zasługuje na uwzględnienie zarzut

naruszenia art. 295 § 1 pkt 1 k.p. w wyniku przyjęcia, że wniesienie przez powoda

w dniu 9 marca 2001 r. pozwu przeciwko PTE H-M-C S.A. spowodowało

przerwanie biegu przedawnienia także w stosunku do pozwanej, choć nie była ona

stroną postępowania w sprawie XII P …/01. Przerwanie biegu przedawnienia

roszczenia nastąpiło na skutek wniesienia przez powoda w dniu 9 marca 2001 r.,

w sprawie XII P …/01, powództwa przeciwko PTE H-M-C S.A. Jak stwierdził Sąd

Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 19 lipca 2005 r., II PK 405/04 (OSNP

2006 nr 11-12, poz. 177), w sprawie z powództwa Adama S. przeciwko PTE H-M-C

S.A. w likwidacji nie było podstaw do zawieszenia postępowania na podstawie art.

174 § 1 pkt 1 k.p.c. Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone na podstawie

art. 355 § 1 k.p.c. z uwagi na to, że likwidacja pozwanej spółki doprowadziła do

nieusuwalnego braku bezwzględnych przesłanek procesowych. Kwestia, czy

umorzenie postępowania w sprawie anuluje skutki, jakie ustawa wiąże z

wniesieniem pozwu, zależy od konkretnego wypadku, w tym od przyczyny

powodującej umorzenie postępowania. Umorzenie postępowania z innych przyczyn

nie znosi skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pozwu. Skoro zaistniał

niepodlegający sanowaniu następczy brak strony pozwanej, uzasadniający

umorzenie postępowania na podstawie art. 355 § 1 k.p.c., to do jego skutków nie

znajduje zastosowania art. 182 § 2 k.p.c. Nie może więc mieć miejsca anulowanie

skutków wywołanych wniesieniem poprzedniego pozwu, co sprawia, że wytoczenie

powództwa w dniu 9 marca 2001 r. spowodowało skuteczne przerwanie biegu

przedawnienia roszczeń także w stosunku do strony pozwanej. Z mocy art. 295 § 2

k.p. przedawnienie biegnie na nowo z momentem zakończenia postępowania, co w

sprawie zaistniało z chwilą wydania przez Sąd Najwyższy wyroku z 19 lipca 2005 r.

8

Zgodnie z art. 291 § 1 k.p. roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z

upływem trzech lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, zatem

roszczenie powoda dochodzone niniejszym powództwem nie uległo przedawnieniu,

mimo wniesienia przez powoda pozwu 16 lipca 2008 r. Sąd Okręgowy uznał

jednocześnie za niezasadny zarzut apelacji naruszenia art. 182 § 2 k.p.c. poprzez

jego niezastosowanie. Przepis ten nie mógł mieć zastosowania w niniejszej

sprawie, ponieważ dotyczy umorzenia zawieszonego postępowania, co nie miało

miejsca.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji nie naruszył również

art. 42 § 1 k.p. Jak wynika z § 7 ust. 4 pkt 1 umowy o pracę z 1 grudnia 1999 r.,

strony stosunku pracy ustaliły, że oprócz wynagrodzenia określonego w umowie

powodowi będzie przysługiwać również ryczałt z tytułu używania prywatnego

pojazdu mechanicznego do celów służbowych w wysokości 1.400 zł miesięcznie.

Jak wynika z ustaleń Sądu pierwszej instancji, powód faktycznie wykorzystywał

samochód prywatny do celów służbowych. Strona pozwana nie wypłaciła mu

umówionego ryczałtu za okres od stycznia 2000 r. do lutego 2001 r. Skoro strony w

umowie o pracę uregulowały kwestię ryczałtu, stanowił on istotny element treści

stosunku pracy. Wypowiedzenia zmieniającego wymaga istotna zmiana

wynikających z umowy warunków pracy lub płacy. Zmiany dotyczące należnych

pracownikowi świadczeń są uważane zawsze za istotne. W praktyce przyjmuje się,

że art. 42 § 1 k.p. dotyczy tylko pogorszenia warunków umowy dla pracownika.

Zmiana istotnych warunków umowy o pracę wymagała wypowiedzenia

zmieniającego. Decyzja zarządu spółki z 29 lutego 2000 r. w sprawie wysokości

przyznanych limitów na korzystanie z samochodów niebędących własnością

pracodawcy do celów służbowych dotyczyła określenia - na podstawie § 3 ust. 2

rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 1998 r.

w sprawie warunków ustalania i zasad zwrotu kosztów używania do celów

służbowych samochodów osobowych, motocykli i rowerów niebędących własnością

pracodawcy - poczynając od 1 marca 2000 r., limitu przebiegu kilometrów na jazdy

lokalne w wysokości 700 km. Decyzja pracodawcy powodująca zmianę istotnych

warunków umowy o pracę, pogarszająca te warunki w sposób jednostronny, nie

9

zastępuje wypowiedzenia zmieniającego i nie mogła wywołać w stosunku do

powoda żadnych skutków.

Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego wniósł w imieniu strony

pozwanej jej pełnomocnik, zaskarżając wyrok „w całości” (w rzeczywistości -

jedynie w części oddalającej apelację pozwanego i orzekającej o kosztach

postępowania apelacyjnego, czyli co do punktów I. i III., ponieważ w odniesieniu do

umorzenia postępowania apelacyjnego wywołanego wniesieniem apelacji przez

powoda nie zawarto w skardze kasacyjnej jakichkolwiek zarzutów, a ponadto jest

wątpliwe, czy pozwana miała interes prawny w zaskarżeniu korzystnego dla siebie

rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o umorzeniu postępowania apelacyjnego

wywołanego apelacją powoda).

Skarga kasacyjna została oparta na podstawach:

1) naruszenia przepisów postępowania: a) art. 355 § 1 k.p.c. poprzez

przyjęcie, że umorzenie, postanowieniem Sądu Okręgowego w W. z 15 stycznia

2004 r., postępowania w sprawie XII P …/01 z powództwa A. S. przeciwko

Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu H-M-C S.A. w likwidacji, na skutek

utraty zdolności sądowej przez Powszechne Towarzystwo Emerytalne H-M-C S.A.

w likwidacji i braku jego ogólnego następcy prawnego, nie spowodowało upadku

skutku w postaci przerwania biegu przedawnienia, który to skutek wywołany został

przez wniesienie 9 marca 2001 r. przez A. S. powództwa przeciwko

Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu H-M-C S.A., co spowodowało

nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia podniesionego przez P.P. Powszechne

Towarzystwo Emerytalne S.A. jako pozwanego w niniejszej sprawie, a tym samym

mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy; b) art. 382 k.p.c. poprzez pominięcie

części zebranego w sprawie materiału dowodowego, a mianowicie faktu zawarcia 1

grudnia 1999 r. umowy pomiędzy powodem A. S. a Powszechnym Towarzystwem

Emerytalnym H-M-C S.A. w sprawie używania przez A. S. prywatnego pojazdu dla

celów służbowych i ustalającego limit 500 km, co stanowiło dowód na zawarcie

porozumienia stron w tym zakresie odmiennego od warunków umowy o pracę;

pominięcie tego dowodu mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy;

2) naruszenia prawa materialnego: a) art. 295 § 1 pkt 1 k.p. poprzez

przyjęcie, że wniesienie przez powoda A. S. 9 marca 2001 r. powództwa przeciwko

10

Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu H-M-C S.A. spowodowało przerwanie

biegu przedawnienia także w stosunku do pozwanego w niniejszej sprawie P.P.

Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego S.A.; b) art. 291 § 1 k.p. poprzez

nieuwzględnienie, zgłoszonego przez stronę pozwaną, zarzutu przedawnienia

roszczeń powoda; c) art. 42 § 1 k.p. w związku z art. 60 k.c. oraz w związku z art.

300 k.p. poprzez przyjęcie, że zmiana warunków pracy i płacy może nastąpić tylko

w trybie określonym w art. 42 § 1 k.p.

Konieczność przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżąca

uzasadniła tym, że w sprawie występuje potrzeba wykładni art. 355 § 1 k.p.c. jako

budzącego poważne wątpliwości, zwłaszcza w zakresie wpływu umorzenia

postępowania na podstawie tego przepisu na skutki wywołane wniesieniem

powództwa, w tym na przerwanie biegu przedawnienia; potrzeba wykładni tego

przepisu aktualizuje się zwłaszcza w świetle braku orzecznictwa Sądu

Najwyższego odnoszącego się do tego zagadnienia. Skarżąca powołała się

również na potrzebę wykładni przepisów Kodeksu pracy dotyczących

przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy (art. 291 § 1 oraz art. 295 § 1 pkt 1 k.p.)

w sytuacji przejęcia zarządzania otwartym funduszem emerytalnym na podstawie

art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu

funduszy emerytalnych. Wreszcie, w ocenie strony pozwanej, skarga kasacyjna jest

oczywiście uzasadniona w następstwie oczywistego naruszenia art. 42 § 1 k.p. w

związku z art. 60 k.c. oraz art. 300 k.p., ponieważ zmiana warunków umowy o

pracę może się odbyć także w drodze porozumienia stron stosunku pracy, oraz

oczywistego naruszenia art. 382 k.p.c. poprzez pominięcie części zebranego w

sprawie materiału dowodowego, a mianowicie umowy z dnia 1 grudnia 1999 r. w

sprawie używania prywatnego pojazdu powoda dla celów służbowych.

Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku (w zaskarżonej części) i

oddalenie powództwa w całości, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i

przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w W. lub innemu sądowi

równorzędnemu do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach

postępowania kasacyjnego.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podniosła, że decydujące

znaczenie ma przyczyna, której zaistnienie spowodowało umorzenie postępowania.

11

Przy ocenie skutków umorzenia postępowania na podstawie art. 355 § 1 k.p.c.

należy brać pod uwagę przyczynę umorzenia, a nie fakt, czy postępowanie zostało

wcześniej zawieszone, czy też nie. Sąd Okręgowy popadł w wewnętrzną

sprzeczność, ponieważ z jednej strony akcentuje teoretyczne znaczenie przyczyny

umorzenia postępowania dla oceny kwestii wpływu tego umorzenia na skutki

wywołane wniesieniem pozwu, ale z drugiej strony nie bierze pod uwagę przyczyny,

jaka legła u podstaw umorzenia postępowania. Sąd Okręgowy, biorąc pod uwagę

przyczynę tego umorzenia, tj. stwierdzenie braku ogólnego następcy prawnego

strony, która straciła zdolność sądową, doszedł jednocześnie do wniosku, że

przyczyna ta nie powoduje anulowania skutków wywołanych wniesieniem

powództwa. Skarżąca podniosła, że późniejsze uznanie, w innej sprawie, P.P.

Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego S.A. za następcę prawnego pod

tytułem szczególnym zlikwidowanego Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego

H-M-C S.A. nie może mieć znaczenia dla skuteczności i mocy wiążącej

postanowienia o umorzeniu postępowania. W ocenie skarżącej poważne

wątpliwości budzi stanowisko, zgodnie z którym wniesienie powództwa przeciwko

Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu H-M-C S.A. przerwało skutecznie bieg

przedawnienia także wobec pozwanego w niniejszej sprawie, który nigdy nie był

pracodawcą powoda i nie jest też następcą ogólnym zlikwidowanego pracodawcy.

Sąd Najwyższy w uchwale z 25 marca 2010 r., II PZP 12/09, potwierdził

słuszność stanowiska prezentowanego przez pozwanego, że w przypadku

przejęcia zarządzania otwartym funduszem emerytalnym, na podstawie umowy

zawartej pomiędzy powszechnymi towarzystwami emerytalnymi, nie występuje

skutek w postaci sukcesji uniwersalnej pomiędzy tymi towarzystwami, a można

mówić jedynie o sukcesji singularnej. Pozwane P.P. Powszechne Towarzystwo

Emerytalne S.A. nie było stroną postępowania wszczętego na skutek wniesienia

przez powoda powództwa przeciwko PTE H-M-C S.A. przed Sądem Okręgowym w

W., w sprawie XII P …/01. Przerwanie biegu przedawnienia nastąpiło tylko na linii

powód A. S. – pozwane PTE H-M-C S.A. i nie może być skuteczne wobec aktualnie

pozwanego P.P. Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego S.A., który nie jest

ogólnym następcą prawnym PTE H-M-C S.A. i tym samym nie „wchodzi" w całość

sytuacji prawnej swojego poprzednika. Gdyby nawet P.P. Powszechne

12

Towarzystwo Emerytalne S.A. zostało wezwane do udziału w tym poprzednim

postępowaniu (a wezwania takiego przecież nie było), to przerwanie biegu

przedawnienia wobec niego mogłoby nastąpić najwcześniej z dniem złożenia

odpowiedniego wniosku przez powoda. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu

zaskarżonego wyroku stwierdził, że występujące w toku postępowania wszelkie

zmiany osób występujących po stronach procesu nie wpływają na podmiotowe

granice zawisłości sporu, jeżeli są one rezultatem następstwa procesowego. W

sprawie wszczętej na skutek wniesienia pozwu przez A. S. przeciwko

Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu H-M-C S.A. nie nastąpiła żadna

zmiana stron tego postępowania, które od początku do końca toczyło się tylko

między tymi podmiotami. P.P. Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A. w

żadnym momencie tego postępowania nie uzyskało przymiotu jego strony. Za

czynność podjętą przez powoda bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia od

pozwanego P.P. Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego S.A. należy uznać

wniesienie przez niego pozwu w dniu 16 lipca 2008 r. W tym okresie roszczenie

powoda było już przedawnione, jako podlegające trzyletniemu okresowi

przedawnienia (art. 291 § 1 k.p.), ponieważ powód domagał się zapłaty ryczałtu za

okres sprzed marca 2001 r.

Strona skarżąca podniosła, że nie zgadza się również ze stanowiskiem Sądu

Okręgowego, że zmiana warunków pracy i płacy powoda jako pracownika mogła

się odbyć tylko na warunkach określonych w art. 42 § 1 k.p. Porozumienie stron

(czynność prawna dwustronna) powoduje zamierzoną zmianę elementów

składowych umowy i może być dokonane w ramach każdej umowy o pracę.

Porozumienie zmieniające może być zawarte w dowolnej formie. Zastosowanie w

takim przypadku znajduje art. 60 k.c. Przez cały czas trwania stosunku pracy

kwestia zwrotu powodowi kosztów używania prywatnego samochodu do celów

służbowych uregulowana była w oparciu o zasady wynikające z rozporządzenia

Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 1998 r. w sprawie

warunków ustalania i zasad zwrotu kosztów używania do celów służbowych

samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością

pracodawcy (Dz. U. Nr 41, poz. 239). Jest to powszechna praktyka, korzystna dla

pracodawców z podatkowego punktu widzenia, ponieważ pozwala zaliczyć tego

13

typu wydatki do kosztów podatkowych. Powód nigdy nie kwestionował powyższych

zasad, składał stosowne oświadczenia i otrzymywał odpowiednie kwoty w ramach

wyznaczonych limitów. Powód nigdy, przed wniesieniem powództwa, nie domagał

się też od pracodawcy wypłaty kwoty 1.400 zł, a zajmował przecież stanowisko

kierownicze. Byłoby zupełnie nieprawdopodobne, z punktu widzenia zwykłej

logiki i zasad doświadczenia życiowego, aby Powszechne Towarzystwo Emerytalne

H-M-C S.A., poważna instytucja finansowa, będąc rzeczywiście zobowiązane do

wypłaty pracownikowi kwoty 1.400 zł miesięcznie, od samego początku z

premedytacją nie płaciło tej kwoty, niewielkiej w porównaniu z zakresem

prowadzonej działalności, a pracownik na kierowniczym stanowisku nie upominał

się o jej zapłatę. Zasady oparte na wyżej przywołanym rozporządzeniu były

stosowane za zgodą obu stron. Nie ma jednak potrzeby uciekania się do konstrukcji

składania oświadczeń woli poprzez czynności konkludentne, skoro istnieje

stosowne pisemne porozumienie powoda A. S. i PTE H-M-C S.A. w tym zakresie, a

mianowicie umowa z 1 grudnia 1999 r., jednoznacznie odwołująca się do

rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 1998 r.

w sprawie warunków ustalania i zasad zwrotu kosztów używania do celów

służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących

własnością pracodawcy, ustalająca dla powoda limit 500 km, w ramach którego

miały być pokrywane koszty używania przez niego prywatnego samochodu dla

celów służbowych. Umowa ta znajduje się w aktach sprawy. Sąd Okręgowy nie

odniósł się do tego dowodu z dokumentu. Powyższy limit został następnie, decyzją

zarządu PTE H-M-C S.A. z 29 lutego 2000 r., do której odnosi się Sąd Okręgowy w

uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, podwyższony do 700 km. Zmiana limitu, także

mniej korzystna dla pracownika, mogła się dokonać również w drodze

porozumienia zmieniającego. Nie jest jasna przyczyna zignorowania przez

Sąd Okręgowy faktu zawarcia pomiędzy powodem A. S. a PTE H-M-C S.A. umowy

z 1 grudnia 1999 r. w sprawie używania prywatnego samochodu powoda dla celów

służbowych. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brak jest odniesienia się do tej

kwestii, mimo jej istotnego wpływu na ocenę zasadności roszczenia powoda i mimo

faktu, że umowa ta stanowiła część materiału dowodowego zebranego w sprawie.

W ocenie pozwanego, doszło w ten sposób do naruszenia art. 382 k.p.c., ponieważ

14

nie jest możliwe prawidłowe zastosowanie prawa materialnego bez zgodnego z

prawem procesowym ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.

Odpowiedź na skargę kasacyjną złożył, w imieniu powoda jego pełnomocnik,

wnosząc o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów

zastępstwa procesowego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna jest w całości uzasadniona, co dotyczy obu podniesionych

w niej kwestii – nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia roszczenia w stosunku do

strony pozwanej (naruszenie art. 355 § 1 k.p.c., art. 295 § 1 pkt 1 k.p. i art. 291 § 1

k.p.) oraz pominięcia przez Sąd Okręgowy istotnej części materiału dowodowego

(art. 382 k.p.c.) ze skutkiem w postaci przyjęcia, że brak wypowiedzenia

zmieniającego (art. 42 § 1 k.p.) uniemożliwia ustalenie przez strony stosunku pracy

warunków rozliczania ryczałtu za korzystanie z samochodu prywatnego do celów

służbowych według innych zasad niż określone bezpośrednio w umowie o pracę.

1. Podstawowe znaczenie dla uwzględnienia skargi kasacyjnej miała kwestia

przedawnienia roszczenia. Powód dochodził pozwem wniesionym 16 lipca 2008 r.

należności z umowy o pracę, która została rozwiązana na mocy porozumienia stron

stosunku pracy z dniem 31 lipca 2001 r. Roszczenie obejmowało kwotę 18.200 zł

tytułem ryczałtu za używanie przez powoda prywatnego pojazdu mechanicznego

do celów służbowych w okresie od stycznia 2000 r. do lutego 2001 r. włącznie.

Trzyletni termin przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy (art. 291 § 1 k.p.)

upływał w stosunku do każdej z kwot składających się na dochodzone roszczenie z

upływem trzech lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Roszczenie

o wypłatę miesięcznego ryczałtu było roszczeniem o świadczenia okresowe – za

każdy miesiąc należność przedawniała się odrębnie. Zakładając korzystny dla

powoda (z punktu widzenia przedawnienia roszczenia) miesięczny okres

rozliczenia poszczególnych kwot ryczałtu z tytułu używania prywatnego samochodu

do celów służbowych, należałoby przyjąć, że roszczenie przedawniło się: za

styczeń 2000 r. – z końcem lutego 2003 r., za luty 2000 r. – z końcem marca

2003 r., a za luty 2001 r. – z końcem marca 2004 r.

15

W dniu 9 marca 2001 r. powód wytoczył powództwo przeciwko PTE H-M-C

S.A. (w sprawie XII P …/01 Sądu Okręgowego w W.), między innymi o zapłatę

ryczałtu w kwocie 18.200 zł. W tej dacie roszczenie niewątpliwie nie było

przedawnione. Jednak postępowanie przeciwko PTE H-M-C S.A. zostało umorzone

postanowieniem Sądu Okręgowego z 15 stycznia 2004 r. w związku z

zakończeniem likwidacji strony pozwanej i ustaniem jej bytu prawnego. Podstawą

umorzenia postępowania był art. 355 § 1 k.p.c. Powód wniósł na to postanowienie

zażalenie, które Sąd Apelacyjny w W. oddalił postanowieniem z 9 kwietnia 2004 r.,

a następnie wyrokiem z 19 lipca 2005 r., II PK 405/04 (OSNP 2006 nr 11-12, poz.

177), Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda od postanowienia Sądu Apelacyjnego

w W. z 9 kwietnia 2004 r. W ten sposób w dniu 19 lipca 2005 r. doszło do

prawomocnego umorzenia postępowania przeciwko pozwanemu PTE H-M-C S.A.

Pozew przeciwko P.P. PTE S.A. został wniesiony przed upływem trzech lat od daty

prawomocnego umorzenia postępowania przeciwko PTE H-M-C S.A.

Rozstrzygnięcia wymagało zatem, czy umorzenie postępowania na podstawie art.

355 § 1 k.p.c. w stosunku do pozwanego PTE H-M-C S.A. z powodu utraty przez tę

spółkę zdolności sądowej spowodowało bezpośrednio taki skutek, o jakim stanowi

art. 295 § 2 k.p. (przedawnienie w stosunku do P.P. PTE S.A. rozpoczęło bieg na

nowo), czy też umorzenie postępowania z tej konkretnej przyczyny (utraty zdolności

sądowej przez stronę pozwaną i stwierdzenia braku następcy prawnego) wywołało

skutek, jaki przewiduje art. 182 § 2 k.p.c., co oznaczałoby, że poprzedni pozew

(przeciwko PTE H-M-C S.A.) nie wywołał skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z

wytoczeniem powództwa, w tym skutków związanych z przerwaniem biegu

przedawnienia, przewidzianych w art. 295 k.p.

Ta zasadnicza dla rozstrzygnięcia sprawy kwestia nie była dotąd

przedmiotem publikowanych wypowiedzi Sądu Najwyższego.

Zgodnie z art. 295 k.p. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą

czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub

egzekwowania roszczeń przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub

ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, a po każdym

przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo. Jeżeli przerwa biegu

przedawnienia nastąpiła wskutek jednej z przyczyn przewidzianych w art. 295 § 1

16

pkt 1 k.p., przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie wszczęte w

celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia,

nie zostanie zakończone.

Jednakże przepisy Kodeksu postępowania cywilnego przewidują odstępstwa

od przytoczonej ogólnej reguły, zgodnie z którą po przerwaniu przedawnienia

(np. w następstwie wniesienia pozwu do sądu) przedawnienie biegnie na nowo,

przy czym ponowny bieg przedawnienia nie rozpoczyna się aż do prawomocnego

zakończenia postępowania sądowego. W Kodeksie postępowania cywilnego

przewidziano odstępstwa od tej reguły. W pewnych sytuacjach skutek w postaci

przerwania biegu przedawnienia przez dokonanie czynności procesowej odpada z

mocą ex tunc. Chodzi o przypadki, w których traci skuteczność czynność

procesowa przerywająca bieg terminu przedawnienia (np. wniesienie pozwu do

sądu), ponieważ ustawodawca każe traktować tę czynność jako niebyłą, a ściślej –

przepisy stanowią wprost, że określony środek procesowy nie wywołuje żadnych

skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem go do sądu. Nie ulega przy tym

wątpliwości, że w przepisach tych chodzi zarówno o skutki procesowe, jak i

materialnoprawne, związane z przerwaniem biegu terminu przedawnienia. Wyjątki

te przedstawiają się następująco.

Pozew zwrócony na podstawie art. 130 § 2 k.p.c. nie wywołuje żadnych

skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z wniesieniem tego pisma procesowego do

sądu, w tym nie powoduje przerwania biegu przedawnienia.

Pozew cofnięty nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z

wytoczeniem powództwa (art. 203 § 2 k.p.c.), co obejmuje także zniwelowanie

skutku w postaci przerwania biegu przedawnienia.

Wreszcie, umorzenie postępowania nie wywołuje żadnych skutków

prawnych, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa (art. 182 § 2 k.p.c.), gdy

do umorzenia dochodzi z przyczyn opisanych w art. 182 § 1 k.p.c., co obejmuje,

między innymi, umorzenie postępowania po jego wcześniejszym zawieszeniu w

razie stwierdzenia braku następcy prawnego strony, która utraciła zdolność

sądową.

Regulację podobną do tej z art. 182 § 1 i 2 k.p.c. zawiera także art. 428 § 2

k.p.c. przewidując, że w razie niezgłoszenia wniosku o podjęcie postępowania w

17

ciągu roku po jego zawieszeniu, sąd umorzy postępowanie, a umorzenie wywołuje

takie same skutki, jak umorzenie postępowania zawieszonego na zgodny wniosek

stron lub z powodu ich niestawiennictwa.

W rozpoznawanej sprawie nie doszło do umorzenia postępowania na

podstawie art. 182 § 2 k.p.c., ponieważ postępowanie nie zostało wcześniej

zawieszone na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c., jednak przyczyny, z powodu

których doszło do umorzenia postępowania na podstawie art. 355 § 1 k.p.c., były

analogiczne do tych, które dają podstawę do umorzenia postępowania po jego

wcześniejszym zawieszeniu z powodu utraty zdolności sądowej przez stronę i

stwierdzenia braku następcy prawnego.

Co prawda art. 355 k.p.c. nie zawiera regulacji analogicznej do tej z art. 130

§ 2 k.p.c., art. 182 § 2 k.p.c., art. 203 § 2 k.p.c. i art. 428 § 2 k.p.c., jednak nie ulega

wątpliwości, że także w przypadku umorzenia postępowania na tej podstawie

możliwe jest w pewnych sytuacjach przyjęcie, że wniesiony pozew nie wywołał

żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Najlepiej widać to

na przykładzie umorzenia postępowania w związku z cofnięciem pozwu. Według

art. 355 § 1 k.p.c., sąd wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania, jeżeli

powód cofnął ze skutkiem prawnym pozew. Bezpośrednio z tego przepisu nie

wynika znaczenie cofnięcia pozwu dla zniesienia skutków, jakie ustawa wiąże z

jego wniesieniem, jeżeli został następnie cofnięty. Ten doniosły skutek cofnięcia

pozwu został uregulowany w innym miejscu - w art. 203 § 2 k.p.c.

W taki sam sposób może zostać potraktowane umorzenie postępowania na

podstawie art. 355 § 1 k.p.c. - ponieważ wydanie wyroku stało się niedopuszczalne

- w związku z utratą przez stronę zdolności sądowej i stwierdzeniem braku

następcy prawnego. Potraktowanie na analogicznych zasadach sytuacji, w której

dochodzi do umorzenia postępowania z tej przyczyny albo na podstawie art. 355 §

1 k.p.c. (bez wcześniejszego zawieszenia postępowania), albo na podstawie art.

182 § 1 zdanie drugie k.p.c. (po wcześniejszym zawieszeniu postępowania), jest

możliwe do przyjęcia i dość oczywiste. Nie ma bowiem żadnych racjonalnych

argumentów, które miałyby przemawiać za poglądem, że gdy sąd umarza

postępowanie w związku z utratą przez stronę zdolności sądowej i stwierdzeniem

braku następcy prawnego bez wcześniejszego zawieszenia postępowania, nie jest

18

możliwe przyjęcie skutków umorzenia postępowania opisanych w art. 182 § 2 k.p.c.

(według tego przepisu pozew nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z

wytoczeniem powództwa), gdy natomiast w zupełnie analogicznej sytuacji sąd

najpierw zawiesza postępowanie (na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c.), aby po

kilku dniach (a nawet tego samego dnia) umorzyć je w związku ze stwierdzeniem

braku następcy prawnego, należy przyjąć skutki umorzenia postępowania opisane

w art. 182 § 2 k.p.c. Decyzja sądu, czy należy najpierw zastosować zawieszenie

postępowania (na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c.) a następnie jego umorzenie

(na podstawie art. 182 § 1 zdanie drugie k.p.c.), czy też od razu postępowanie

umorzyć (na podstawie art. 355 § 1 k.p.c.) bez wcześniejszego zawieszania, zależy

od okoliczności konkretnej sprawy. Jeżeli w chwili podejmowania decyzji o

umorzeniu postępowania jest dla sądu oczywiste i pewne (co wynika z ustaleń

faktycznych), że utrata zdolności sądowej przez stronę jest trwała, nieodwracalna

(definitywna) i z pewnością nie będzie następcy prawnego strony, wtedy

wcześniejsze zawieszanie postępowania po to tylko, aby niezwłocznie je umorzyć,

jest zupełnie zbędne. Nawet jednak w takiej sytuacji, gdy brak następcy prawnego

strony jest oczywisty, sąd może zdecydować o zawieszeniu postępowania na

podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. (zawieszenie postępowania w razie utraty przez

stronę zdolności sądowej jest obligatoryjne i następuje z urzędu) i niezwłocznym

jego umorzeniu na podstawie art. 182 § 1 zdanie drugie k.p.c. Przepis ten stanowi,

że sąd umorzy (po wcześniejszym zawieszeniu) postępowanie w razie stwierdzenia

braku następcy prawnego strony, która utraciła zdolność sądową, a w każdym razie

po upływie roku od daty postanowienia o zawieszeniu z tej przyczyny. Umorzenie

postępowania na tej podstawie może nastąpić także niezwłocznie po jego

zawieszeniu z powodu utraty zdolności sądowej przez stronę.

W istocie nie ma żadnej doniosłej różnicy między umorzeniem postępowania

w związku z utratą przez stronę zdolności sądowej na podstawie art. 355 § 1 k.p.c.

(bez wcześniejszego zawieszenia postępowania) oraz na podstawie art. 182 § 1

zdanie drugie k.p.c. (po wcześniejszym zawieszeniu postępowania). Dlatego

możliwe jest przyjęcie, że umorzenie przez sąd postępowania w związku z utratą

przez stronę zdolności sądowej (utratą jej bytu prawnego) i stwierdzeniem braku

następcy prawnego sprawia, że pozew, który zainicjował umorzone postępowanie,

19

nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa

(art. 182 § 2 k.p.c.), w tym także skutku w postaci przerwania biegu terminu

przedawnienia (art. 295 § 1 pkt 1 k.p.).

Kwestia, czy umorzenie postępowania w całej sprawie anuluje skutki, jakie

ustawa wiąże z wniesieniem pozwu, zależy od konkretnego wypadku - od

przyczyny powodującej umorzenie postępowania. Anulowanie tych skutków

następuje w razie cofnięcia pozwu (art. 203 § 2 k.p.c.) oraz w sytuacjach

przewidzianych w art. 182 § 1 i 2 k.p.c. oraz w art. 428 § 2 k.p.c. Umorzenie

postępowania z innych przyczyn nie znosi skutków, jakie ustawa wiąże z

wniesieniem pozwu. Umorzenie postępowania na podstawie art. 182 § 1 k.p.c.

może nastąpić w tych przypadkach, w których postępowanie zostało zawieszone na

wniosek stron (art. 176 i 178 k.p.c.) albo na skutek ich niestawiennictwa (art. 177 §

1 pkt 5 k.p.c.) lub braku aktywności uniemożliwiających nadanie sprawie biegu

(art. 177 § 1 pkt 6 k.p.c.), jak również wtedy, gdy przyczyną zawieszenia

postępowania byłą utrata zdolności sądowej albo śmierć strony (art. 174 § 1 pkt 1

k.p.c.). Art. 182 § 1 k.p.c. przewiduje jako przyczyny umorzenia zawieszonego

postępowania brak wniosku o jego podjęcie i upływ czasu. Samodzielną przesłanką

umorzenia może być także trwały brak strony procesu – utrata przez nią zdolności

sądowej i stwierdzenie braku następcy prawnego. W każdym z tych przypadków

zawieszenia umorzenie postępowania zawieszonego w pierwszej instancji

powoduje, że wniesiony pozew nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże

z wytoczeniem powództwa, np. nie powoduje przerwania biegu terminu

przedawnienia, a więc przerwa przedawnienia wywołana jego wniesieniem zostaje

uchylona (zniwelowana) wskutek umorzenia zawieszonego postępowania.

Mimo że w sprawie XII P …/01 nie doszło do zawieszenia postępowania,

możliwe jest przyjęcie skutków umorzenia opisanych w art. 182 § 1 k.p.c. w

związku z umorzeniem tego postępowania z przyczyn przewidzianych w tym

przepisie.

Podkreślenia wymaga, że sam powód w sprawie zakończonej wyrokiem

Sądu Najwyższego z 19 lipca 2005 r., II PK 405/04, kwestionował umorzenie przez

Sąd Okręgowy w W. (w sprawie XII P …/01) postępowania na podstawie art. 355 §

1 k.p.c., domagając się jego zawieszenia na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. i

20

ustanowienia na podstawie art. 69 k.p.c. kuratora dla osoby prawnej wykreślonej z

rejestru w toku postępowania sądowego. Oddalając zażalenie na postanowienie

Sądu Okręgowego z 15 stycznia 2004 r. o umorzeniu postępowania, Sąd

Apelacyjny stwierdził, że pozwana spółka (PTE H-M-C S.A.) na dzień wydania

zaskarżonego postanowienia nie istniała już jako osoba prawna i nie miała

następcy prawnego. W tej sytuacji wydanie wyroku było niedopuszczalne, a

postępowanie należało umorzyć na podstawie art. 355 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny

przyjął, że obowiązek zawieszenia postępowania na podstawie art. 174 § 1 pkt 1

k.p.c. nie powstaje, gdy jest oczywiste, że w miejsce strony, która utraciła zdolność

sądową, nie może wstąpić inny podmiot, będący jej ogólnym następcą prawnym –

wniosek taki wypływa z art. 180 § 1 pkt 2 w związku z art. 182 § 1 zdanie drugie

k.p.c. W kasacji od postanowienia Sądu Apelacyjnego powód zarzucił naruszenie

przepisów postępowania - art. 355 § 1 k.p.c. w wyniku przyjęcia, że postępowanie

należało umorzyć, oraz art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. przez niezawieszenie toczącego się

postępowania. Sąd Najwyższy stwierdził, że w okolicznościach tej sprawy nie było

podstaw do zawieszenia postępowania na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c.

Postępowanie podlegało umorzeniu na podstawie art. 355 § 1 k.p.c., gdyż

likwidacja spółki doprowadziła do nieusuwalnego braku bezwzględnych przesłanek

procesowych. Niedopuszczalne jest prowadzenie dalszego postępowania z

udziałem strony nieistniejącej, tym bardziej, gdy „z góry" wiadomo było, że nie ma i

nie będzie jej ogólnego następcy prawnego. Z przyjętych w sprawie II PK 405/04

ustaleń wynika, że odmowa zawieszenia postępowania była podyktowana

wyłącznie tym, że już w chwili podejmowania przez Sąd Okręgowy decyzji o

umorzeniu postępowania wiadomo było, że zlikwidowane PTE H-M-C S.A. nie ma

ogólnego następcy prawnego, a zatem zawieszanie postępowania po to, aby je

niezwłocznie umorzyć, nie miałoby racjonalnego usprawiedliwienia. Gdyby jednak

kwestia braku następcy prawnego nie była oczywista w chwili umarzania

postępowania, doszłoby najpewniej najpierw do zawieszenia postępowania na

podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c., następnie zaś do jego umorzenia na podstawie

art. 182 § 1 zdanie drugie k.p.c., a w takiej sytuacji nie ulegałoby żadnej

wątpliwości, że umorzenie postępowania zawieszonego w pierwszej instancji

pozbawiłoby wniesiony pozew skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem

21

powództwa (art. 182 § 2 k.p.c.). Wyrok Sądu Najwyższego z 19 lipca 2005 r., II PK

405/04, respektował pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z 15

lutego 2002 r., V CKN 1100/00 (OSNC 2003 nr 1, poz. 11 oraz OSP 2003 nr 7-8,

poz. 95 z glosą W. Broniewicza), zgodnie z którym nieusuwalna następcza utrata

zdolności sądowej strony uzasadnia umorzenie postępowania na podstawie art.

355 § 1 k.p.c.

Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że kwestia przedawnienia

roszczenia powoda powinna być rozstrzygnięta inaczej niż to nastąpiło w

zaskarżonym wyroku. Pozew wniesiony przeciwko PTE H-M-C S.A. nie

doprowadził do wydania wyroku. Postępowanie przeciwko tej spółce zostało

umorzone postanowieniem Sądu Okręgowego w W. z 15 stycznia 2004 r. w

związku z zakończeniem likwidacji strony pozwanej, ustaniem jej bytu prawnego,

utratą zdolności sądowej i stwierdzeniem braku następcy prawnego. Umorzenie

postępowania z tej przyczyny – chociaż nastąpiło formalnie na podstawie art. 355 §

1 k.p.c. – powinno być traktowane, jeśli chodzi o zniwelowanie skutków wniesienia

pozwu, tak samo jak umorzenie postępowania po jego wcześniejszym zawieszeniu

w związku z utratą przez stronę zdolności sądowej i stwierdzeniem braku następcy

prawnego, czyli tak jak umorzenie na podstawie art. 182 § 1 zdanie drugie k.p.c.

Brak jest bowiem istotnych argumentów, które miałyby przemawiać za przyjęciem

skutków przewidzianych w art. 182 § 2 k.p.c. w odniesieniu do sytuacji, gdy

umorzenie postępowania (z tej samej przyczyny – utraty przez stronę zdolności

sądowej i stwierdzenia braku jej następcy prawnego) nastąpiło po jego

wcześniejszym zawieszeniu, i odmową przyjęcia tych skutków w przypadku

umorzenia postępowania bez wcześniejszego zawieszenia. Decydujące znaczenie

powinna mieć w tym przypadku przyczyna umorzenia postępowania – utrata przez

stronę zdolności sądowej i stwierdzenie braku następcy prawnego strony. Nie ma

istotnych argumentów, które przemawiałyby za odmiennym traktowaniem sytuacji,

gdy przed umorzeniem doszło do zawieszenia postępowania i gdy do takiego

zawieszenia nie doszło, ponieważ sąd uznał je za całkowicie zbędne w

okolicznościach konkretnej sprawy (brak następcy prawnego zlikwidowanej strony

był dla sądu najzupełniej oczywisty i pewny). Prowadzi to do wniosku, że do

umorzenia postępowania z powodu utraty przez stronę zdolności sądowej i

22

stwierdzenia braku jej następcy prawnego powinno stosować się art. 182 § 2 k.p.c.

także wtedy, gdy do umorzenia postępowania doszło bez wcześniejszego jego

zawieszenia. Oznacza to, że umorzenie postępowania przeciwko pracodawcy

powoda PTE H-M-C S.A. nie pozbawiło go prawa ponownego wytoczenia

powództwa o to samo roszczenie (ponowny pozew nie podlegał odrzuceniu),

jednakże poprzedni pozew nie wywołał żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z

wytoczeniem powództwa (art. 182 § 2 k.p.c.), w tym skutków w postaci przerwania

biegu przedawnienia i rozpoczęcia biegu przedawnienia na nowo, opisanych

szczegółowo w art. 295 § 1 pkt 1 i § 2 k.p. W takiej sytuacji należało przyjąć, że

wniesienie 16 lipca 2008 r. pozwu przeciwko pozwanemu P.P. PTE S.A. nastąpiło

po upływie terminu przedawnienia z art. 291 § 1 k.p.

Powoływanie się przez powoda na orzeczenia Sądu Najwyższego

oceniające skutki umorzenia postępowania w związku z zawarciem ugody przed

sądem w kontekście przerwania biegu przedawnienia (por. wyroki Sądu

Najwyższego z 13 listopada 1971 r., III PZP 99/71, LEX nr 7016 oraz z 2 lutego

1973 r., II PR 422/72, LEX nr 7215) jako na argument mający przemawiać za jego

stanowiskiem, jest całkowicie pozbawione racji. Przede wszystkim sama

okoliczność, że do umorzenia postępowania w związku z zawarciem ugody przed

sądem dochodzi na tej samej podstawie formalnej, na której doszło do umorzenia

postępowania w sprawie z powództwa powoda przeciwko PTE H-M-C S.A. (czyli w

oparciu o art. 355 § 1 k.p.c.), nie ma decydującego znaczenia, ponieważ również

umorzenie postępowania w związku z cofnięcia pozwu następuje na tej samej

podstawie procesowej (art. 355 § 1 k.p.c.), a mimo to pozew cofnięty nie wywołuje

żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa (art. 203 § 2

zdanie pierwsze k.p.c.), w tym skutków związanych z przerwaniem biegu terminu

przedawnienia (art. 295 § 1 pkt 1 k.p.c.). Ponadto, z treści art. 355 § 1 k.p.c. nie

wynikają bezpośrednio żadne wnioski co do ewentualnego zniwelowania skutków

wniesienia pozwu (uchylenia skuteczności czynności procesowej przerywającej

bieg terminu przedawnienia). Wnioski te można sformułować dopiero po dokonaniu

analizy przyczyn umorzenia postępowania oraz przepisów regulujących uchylenie

skutków wniesienia pozwu, w tym wykładni art. 182 § 2 k.p.c.

23

Rację ma również skarżący, gdy przedawnienie roszczeń skierowanych

przeciwko niemu przez powoda w rozpoznawanej sprawie wywodzi z rodzaju

(charakteru) następstwa prawnego w stosunku do zlikwidowanego PTE H-M-C S.A.

(byłego pracodawcy powoda). Rodzaj tego następstwa prawnego był przedmiotem

oceny w uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 25 marca 2010 r., II PZP

12/09 (OSNP 2011 nr 7-8, poz. 96, LEX nr 564500), podjętej w sprawie między tymi

samymi stronami. Z uchwały tej wynika, że pozwany nie jest następcą ogólnym

(sukcesja uniwersalna) zlikwidowanego PTE H-M-C S.A., a jedynie jego następcą

pod tytułem szczególnym (sukcesja singularna). Podobne stanowisko zajął Sąd

Najwyższy w innych orzeczeniach dotyczących charakteru następstwa prawnego

pozwanego w stosunku do byłego zlikwidowanego pracodawcy powoda (por.

postanowienie z 25 listopada 2009 r., II PK 130/09, LEX nr 571921 oraz wyrok z

1 września 2010 r., II PK 130/09, LEX nr 685566).

Skuteczne wniesienie pozwu jest czynnością przedsięwziętą bezpośrednio w

celu dochodzenia roszczenia i dlatego - zgodnie z art. 295 § 1 pkt 1 k.p. - przerywa

bieg przedawnienia. Przerwanie biegu przedawnienia następuje jednak co do

zasady tylko między stronami tego postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z

24 września 2009 r., IV CSK 43/09, LEX nr 578046). Jest wątpliwe, czy w związku z

wniesieniem pozwu przeciwko poprzednikowi prawnemu może nastąpić przerwanie

biegu terminu przedawnienia w stosunku do jego następcy prawnego pod tytułem

szczególnym, gdy następstwo szczególne wynika z umowy dotyczącej przejęcia

części przedsiębiorstwa. Nabywca i zbywca przedsiębiorstwa mogą w takiej

sytuacji ponosić odpowiedzialność solidarną za zobowiązania zbywcy związane z

prowadzeniem przedsiębiorstwa, powstałe przed jego zbyciem (por. art. 554

k.c.

oraz art. 231

§ 2 k.p.). Skierowanie pozwu przeciwko jednemu z ewentualnych

podmiotów ponoszących odpowiedzialność solidarną (in solidum) nie przerywa

biegu przedawnienia w stosunku do pozostałych dłużników solidarnych (wyrok

Sądu Najwyższego z 20 kwietnia 2006 r., IV CK 3/06, LEX nr 198505). Jeżeli okaże

się, że powództwo nie zostało wniesione przeciwko osobie, która powinna być

stroną pozwaną w sprawie, w wyniku czego dochodzi do następczego wezwania

takiej osoby do udziału w sprawie na podstawie art. 194 § 1 k.p.c., przerwanie

biegu przedawnienia w stosunku do osoby dopozwanej następuje z chwilą złożenia

24

przez powoda wniosku o jej dopozwanie – dopiero z tą chwilą następuje bowiem

wymagane w art. 295 § 1 pkt 1 k.p. podjęcie czynności bezpośrednio przeciwko tej

osobie. Gdyby powód już w sprawie XII P …/01 Sądu Okręgowego w W. (przed

umorzeniem postępowania w tej sprawie) złożył wniosek o dopozwanie (wezwanie

do udziału w sprawie na podstawie art. 194 § 1 k.p.c.) pozwanego P.P. PTE S.A.,

przerwanie biegu terminu przedawnienia w stosunku do tego pozwanego

nastąpiłoby dopiero z chwilą złożenia wniosku o jego dopozwanie. Nie można

inaczej traktować przedawnienia roszczeń w stosunku do innej osoby niż pierwotnie

pozwana (w sprawie, w której doszło do umorzenia postępowania), jeżeli ta inna

osoba nie jest następcą ogólnym pierwotnie pozwanego.

Wszystkie przedstawione okoliczności przemawiały za uwzględnieniem

skargi kasacyjnej z powodu naruszenia zaskarżonym wyrokiem art. 355 § 1 k.p.c.,

art. 295 § 1 pkt 1 k.p. i art. 291 § 1 k.p.

2. Uzasadnione są także pozostałe zarzuty skargi, zwłaszcza zarzut

naruszenia art. 382 k.p.c. Sąd Okręgowy w ogóle nie uwzględnił w swoich

rozważaniach (ustaleniach faktycznych i ocenach prawnych) umowy

cywilnoprawnej z 1 grudnia 1999 r. dotyczącej korzystania z prywatnego

samochodu powoda do celów służbowych (k. 112 akt sprawy) – ani faktu jej

zawarcia, ani jej znaczenia dla wykładni postanowień umowy o pracę z 1 grudnia

1999 r. (k. 8-10 akt sprawy), ani wzajemnej relacji obydwu tych umów, zwłaszcza w

kontekście zmiany limitu 500 km (k. 112 akt sprawy) na limit 700 km (k. 75 akt

sprawy).

Z materiału dowodowego zgromadzonego w aktach wynika, że powód

zawarł 1 grudnia 1999 r. ze swoim pracodawcą PTE H-M-C S.A. dwie umowy. W

umowie o pracę (k. 8-10) przewidziano (w § 7 ust. 4 pkt 2), że oprócz

wynagrodzenia pracownikowi przysługiwać będzie ryczałt z tytułu używania pojazdu

mechanicznego pracownika do celów służbowych w wysokości 1.400 zł

miesięcznie. Tego samego dnia strony umowy o pracę zawarły drugą umowę

(cywilnoprawną), dla której podstawę stanowił § 1 rozporządzenia Ministra

Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 1998 r. w sprawie warunków

ustalania i zasad zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów

osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy (Dz. U.

25

Nr 41, poz. 239). W umowie tej przewidziano, między innymi, że pracownik

zobowiązuje się używać do celów służbowych stanowiący jego własność samochód

osobowy a pracodawca zobowiązuje się wypłacać pracownikowi miesięczny ryczałt

pieniężny pokrywający koszt używania samochodu prywatnego do celów

służbowych „do wysokości 500 km w jazdach lokalnych”. Miesięczny ryczałt

pieniężny miał być określany na podstawie stawki za 1 km i ulegać kwartalnym

zmianom stosownie do wskaźnika wzrostu cen towarów i usług. W sprawach

nieuregulowanych tą umową miały znaleźć zastosowanie przepisy Kodeksu

cywilnego. Limit kilometrów przewidziany w umowie cywilnej z 1 grudnia 1999 r.

został podwyższony, poczynając od 1 marca 2000 r., decyzją zarządu w sprawie

wysokości przyznanych limitów na korzystanie z samochodów niebędących

własnością pracodawcy dla celów służbowych - z 500 km do 700 km (pismo z 29

lutego 2000 r. - k. 75). Z ustaleń Sądu Rejonowego wynika, że w okresie od

stycznia 2000 r. do stycznia 2001 r. strona pozwana wypłaciła powodowi

odpowiednio kwoty: 393,65 zł, 426,88 zł, 406,25 zł, 264,09 zł, 358,10 zł, 400,21 zł,

252,10 zł, 343,74 zł, 343,76 zł, 371,06 zł, 218,27 zł z tytułu wykorzystania

samochodu prywatnego do celów służbowych.

W związku z tymi okolicznościami, nierozważonymi w uzasadnieniu

zaskarżonego wyroku, pozostają nierozstrzygnięte przez Sąd Okręgowy

zasadnicze kwestie – w jakiej relacji do umowy o pracę pozostawała umowa

cywilna zawarta tego samego dnia, czy podpisując umowę cywilną strony zmieniły

(jak twierdzi pozwany) warunki umowy o pracę, czy ryczałt wynikający z umowy o

pracę (1.400 zł) obejmował także ryczałt wypłacany na podstawie umowy

cywilnoprawnej i czy w takim razie kwoty niewątpliwie wypłacone powodowi z tytułu

ryczałtu nie powinny zostać uwzględnione w rozliczeniach stron (Sąd Rejonowy

uwzględnił powództwo w pełnym żądanym zakresie, pomijając kwoty wypłacone

powodowi z tytułu ryczałtu).

Sąd Rejonowy – uwzględniając w całości powództwo o zapłatę ryczałtu z

tytułu używania samochodu prywatnego do celów służbowych – przedstawił

następującą argumentację (która nie została w żadnym stopniu skorygowana przez

Sąd Okręgowy). Powód wykazał przedłożoną do pozwu umową o pracę, że oprócz

wynagrodzenia przysługiwał mu jako pracownikowi ryczałt z tytułu używania

26

pojazdu mechanicznego do celów służbowych w wysokości 1.400 zł miesięcznie.

Powód używał swojego samochodu do celów służbowych przez 14 miesięcy – od

stycznia 200 r. do lutego 2001 r. (w tym w sierpniu 2000 r. i w lutym 2001 r.

świadczył pracę tylko przez pół miesiąca). Nie można przyjąć, że wysokość

należnego powodowi ryczałtu powinna wynosić od 1 marca 2000 r. kwotę 700 zł

miesięcznie. Wysokość ryczałtu należnego powodowi w kwocie 1.400 zł

miesięcznie została ustalona w umowie o pracę z 1 grudnia 1999 r. Z tego względu

obniżenie tego składnika wynagrodzenia powoda mogło nastąpić wyłącznie w trybie

przewidzianym w art. 42 k.p. Treść decyzji zarządu pracodawcy powoda z 29

lutego 2000 r. nie odpowiada regulacjom przewidzianym dla wypowiedzenia

zmieniającego warunki płacy powoda (k. 217 akt sprawy).

Przytoczony fragment uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego (który nie

został skrytykowany czy skomentowany przez Sąd Okręgowy) opiera się na

oczywiście błędnym odczytaniu treści pisma pracodawcy z 29 lutego 2000 r. (k. 75).

Sąd Rejonowy przyjął (i jest to w uzasadnieniu wyroku tego Sądu powtórzone

kilkakrotnie), że decyzją zarządu jednostronnie zmieniono (obniżono) wysokość

ryczałtu określonego w umowie o pracę. Jest to stwierdzenie oczywiście błędne.

Decyzją zarządu nie obniżono kwoty ryczałtu przewidzianego w umowie o pracę z

1.400 zł do 700 zł. Decyzją zarządu podwyższono od 1 marca 2000 r. limit

kilometrów wynikający z umowy cywilnej z 500 km do 700 km. Zmiana ta z

oczywistych przyczyn nie wymagała wypowiedzenia zmieniającego (art. 42 § 1 k.p.)

nie tylko dlatego, że przepisy o wypowiedzeniu zmieniającym nie mogą dotyczyć

umowy cywilnej zawartej przez strony stosunku pracy, ale także dlatego, że decyzja

zarządu podwyższająca limit kilometrów (a nie zmniejszająca wysokość ryczałtu)

była korzystna dla powoda. Teza, że zwiększenie limitu kilometrów wymagało

wypowiedzenia zmieniającego, jest chybiona i narusza art. 42 § 1 k.p. Zmiana

wynikająca z pisma zarządu do powoda z 29 lutego 2000 r. nie wymagała

wypowiedzenia zmieniającego i pracodawca powoda nie zastosował takiego trybu

zmiany treści umowy o pracę. Pozwany twierdził natomiast (eksponując tę tezę

także w apelacji), że doszło do zmiany warunków umowy o pracę na zasadzie

porozumienia stron stosunku pracy - albo w wyniku zawarcia umowy cywilnej z 1

grudnia 1999 r., albo w wyniku wyrażenia przez powoda dorozumianej (art. 60 k.c.)

27

zgody na rozliczanie kosztów używania samochodu prywatnego do celów

służbowych według umowy cywilnej, a nie według umowy o pracę. Do tych

twierdzeń strony pozwanej zawartych w apelacji powinien był się odnieść Sąd

Okręgowy, a nie do całkowicie chybionej tezy Sądu Rejonowego, że zmiana

warunków rozliczania kosztów używania samochodu prywatnego do celów

służbowych wprowadzona pismem z 29 lutego 2000 r. wymagała wypowiedzenia

zmieniającego.

Powyższe okoliczności przesądziły o uwzględnieniu skargi kasacyjnej i

uchyleniu zaskarżonego wyroku w części oddalającej apelację strony pozwanej

(punkt I.) i orzekającej o kosztach postępowania apelacyjnego (punkt III.) na

podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.