Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 12 stycznia 2012 r.

I PK 88/11

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 88/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 stycznia 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Teresa Flemming-Kulesza (przewodniczący)

SSN Zbigniew Korzeniowski

SSA Maciej Piankowski (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Krystyny K.

przeciwko Energa - Operator Spółce Akcyjnej

o zapłatę wynagrodzenia,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 12 stycznia 2012 r.,

skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 31 marca 2011 r.,

1) oddala skargę kasacyjną;

2) zasądza od powódki na rzecz strony pozwanej 900

(dziewięćset) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa

procesowego w postępowaniu kasacyjnym.

UZASADNIENIE

2

Powódka Krystyna K. wystąpiła przeciwko Energa - Operator S.A. w G.

domagając się zasądzenia kwoty 41.934,75 zł z ustawowymi odsetkami od kwot:

/.../

W uzasadnieniu powództwa podniosła, że była zatrudniona u pozwanego w

charakterze radcy prawnego. Wykonywała powierzone czynności reprezentując

pozwanego w postępowaniach przed sądami oraz w postępowaniach

egzekucyjnych. Zdaniem powódki dochodzone należności, obejmujące dodatkowe

wynagrodzenie radcy prawnego, przedawniają się z upływem dziesięciu lat.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa podnosząc zarzut przedawnienia.

Zdaniem pozwanego dodatkowe wynagrodzenie z tytułu kosztów zastępstwa

procesowego określała - respektując dyspozycję art. 224

ust. 2 ustawy o radcach

prawnych, wyłącznie umowa o pracę w oparciu o obowiązujący układ zbiorowy

pracy. Pozwany nie zawierał z powódką w tym zakresie umowy cywilnoprawnej i

dlatego w sprawie ma zastosowanie art. 291 § 1 k.p. Datą wymagalności

przedstawionych roszczeń jest data zapłaty (wyegzekwowania) każdego z nich, co

nastąpiło najpóźniej w lutym 2006 r. Powódka nie występowała wcześniej do

pracodawcy o zapłatę kosztów zastępstwa procesowego pomimo, że do chwili ich

przedawnienia była nieprzerwanie pracownikiem pozwanego. Pozwany

zakwestionował też roszczenie powódki co do wysokości.

Wyrokiem z dnia 23 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego

na rzecz powódki kwotę 20.967,40 zł tytułem wynagrodzenia wraz z ustawowymi

odsetkami co do kwot: 975 zł od dnia 29 września 2001 r., 325 zł od dnia 29

września 2001 r., 1950 zł od dnia 23 listopada 2002 r., 1950 zł od dnia 23 listopada

2002 r., 975 zł od dnia 15 marca 2002 r., 654,90 zł od dnia 12 grudnia 2002 r., 975

zł od dnia 12 grudnia 2002 r., 975 zł od dnia 12 grudnia 2002 r., 1950 zł od dnia 10

stycznia 2003 r., 2340 zł od dnia 22 października 2003 r., 1170 zł od dnia 28

kwietnia 2006 r., 292,50 zł od dnia 28 kwietnia 2006r., 780 zł od dnia 13

października 2005 r.,1170 zł od dnia 13 października 2005 r., 1170 zł od dnia 14

kwietnia 2006 r., 1170 zł od dnia 13 października 2005 r., 780 zł od dnia 30 grudnia

2006 r., 1170 zł od dnia 29 czerwca 2005 r. i 1170 zł od dnia 13 października 2005

r. - do dnia zapłaty. W pozostałym zakresie powództwo oddalił i zniósł wzajemnie

między stronami koszty procesu. Nadto obciążył pozwanego obowiązkiem zapłaty

3

na rzecz Skarbu Państwa kwoty 1049 zł tytułem opłaty.

Powyższy wyrok Sąd Rejonowy wydał w oparciu o następujący stan

faktyczny. Krystyna K. była zatrudniona u pozwanego od dnia 1 stycznia 1983 do

dnia 26 kwietnia 2007 r. na stanowisku radcy prawnego w pełnym wymiarze czasu

pracy. W zakresie powierzonego jej stanowiska była zobowiązana do wykonywania

obsługi prawnej pozwanego zakładu, to jest między innymi prowadzenia spraw i

zastępowania zakładu przez sądami. Powódka zajmowała się obsługą prawną wraz

z drugim pełnomocnikiem - adwokatem Czesławem R., który miał podpisane z

pozwanym umowy zlecenia w zakresie obsługi prawnej. W biurze prawnym

pozwanego zatrudniona była również dodatkowa osoba na stanowisku referenta lub

specjalisty do spraw prawnych. Osoba ta wykonywała czynności biurowe i

techniczne związane z działalnością pełnomocników. Nakazy z tytułów których

powódka dochodziła swych roszczeń, były wydane przez sądy w latach 2001 -

2005. W tym też okresie były wszczynane postępowania egzekucyjne z tytułów,

których powódka również dochodziła roszczeń. Pismem z dnia 6 kwietnia 2010 r.

powódka wystąpiła do pozwanego z wezwaniem do zapłaty kwoty 68.584,75 zł z

tytułu kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Rejonowy ustalił, że z tytułu

powyższych nakazów dłużnicy dokonali spłat zarejestrowanych przez służby

pozwanego. Zasadą u pozwanego było zaliczanie dokonywanych spłat w

kolejności: należność główna, odsetki, koszty procesu w tym ewentualne koszty

zastępstwa procesowego. Spłaty ostateczne zostały dokonane w następujących

terminach: /.../

Wymienione nakazy dotyczyły należności od szpitali oraz Polskich Kolei

Państwowych. Nadto Sąd I instancji ustalił, że w biurze obsługi prawnej czynności

wykonywały trzy osoby: powódka - radca prawny zatrudniony na podstawie umowy

o pracę, adwokat Czesław R., który współpracował z pozwanym na podstawie

umowy zlecenia oraz referent lub specjalista do spraw prawnych. W ramach

wewnętrznej umowy między powódką a mecenasem Czesławem R. koszty

zastępstwa procesowego (w tym z postępowania egzekucyjnego) były dzielone na

3 części: dla radców prawnych i referenta. Podziału tego powódka nigdy formalnie

nie kwestionowała. Radcowie prawni mieli także podział ze względów osobistych,

co do prowadzonych spraw. Zgodnie z § 20 Zakładowego Układu Zbiorowego

4

Pracy Pracowników Koncernu Energetycznego Energa SA Oddział Zakład

Energetyczny, obowiązującego do dnia 15 lutego 2005 r. pracownikom mogły być

wypłacone inne dodatkowe wynagrodzenia lub dodatki określone w załączniku nr

14 do układu. Wypłata powyższego wynagrodzenia odbywała się po wpłynięciu na

rachunek ZEO SA zasądzonych kosztów zastępstwa procesowego. Wypłata miała

odbywać się raz w miesiącu w terminie do końca danego miesiąca na wniosek

zainteresowanego, złożony w terminie do 20 dnia każdego miesiąca

obrachunkowego. Wówczas to osoba z biura obsługi prawnej występowała do

wydziału finansowego z wnioskiem o wyszukanie spraw, w których zostały

zapłacone przez dłużników koszty zastępstwa procesowego lub taką informacje

otrzymywała od komornika. Wypłata była dokonywana po zatwierdzeniu wniosku

przez dyrektora Konrada S. Powódka kwoty z wniosku otrzymywała tytułem

dodatku do wynagrodzenia wraz z wynagrodzeniem. Powódka rozmawiała z

dyrektorem K. S. na temat należności radców prawnych z tytułu zastępstwa

procesowego. Dyrektor nie wyrażał zgody co do wypłaty należności

przysługujących w związku ze sprawami przeciwko szpitalom i PKP. Kosztów

zastępstwa procesowego z tytułu spraw prowadzonych przeciwko szpitalom i PKP,

radcowie prawni nigdy nie otrzymali. W ocenie Sądu I instancji powództwo

zasługiwało na częściowe uwzględnienie. Prawo powódki do przysługujących jej

kosztów zastępstwa procesowego wynikało wprost z przepisów ustawy z dnia 6

lipca 1982 r. o radcach prawnych (tj. Dz. U. z 2010 r., Nr 10, poz. 65 ze zm.),

jednakże z uwagi na pracowniczy charakter tych roszczeń miał do nich

zastosowanie 3-letni okres przedawnienia o jakim stanowi przepis art. 291 § 1 k.p.

Zdaniem Sądu Rejonowego postawa pozwanego jako pracodawcy, który

bezpodstawnie odmawiał powódce wypłaty należnego wynagrodzenia, naruszyła

zasady współżycia społecznego i dlatego strona pozwana nie mogła skutecznie

podnieść zarzutu przedawnienia. W ocenie Sądu Rejonowego powódka domagając

się zapłaty kosztów z tytułu postępowań toczących się przeciwko szpitalom i PKP

nie wykazała, że tylko ona prowadziła sprawy wskazane w pozwie. Z tych też

względów Sąd uznał, że zasadne będzie podzielenie kwoty dochodzonego

roszczenia na dwie części, przysługujące równo obu pełnomocnikom

profesjonalnym. Dlatego w oparciu o przepis art. 224

ust. 2 ustawy o radcach

5

prawnych w związku z art. 8 k.p. zasądził od pozwanego na rzecz powódki łączną

kwotę 20.967,40 zł z ustawowymi odsetkami od poszczególnych kwot, oddalając

powództwo w pozostałym zakresie (pkt I i II wyroku). Co do kosztów procesu Sąd

orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., a w zakresie opłaty zastosował przepis art. 13

ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Apelację od wyroku wniosły obie strony.

Pozwany zaskarżył wyrok Sądu Rejonowego w części zasądzającej od niego

kwotę 20.967,40 zł wraz z ustawowymi odsetkami oraz w części rozstrzygającej o

zniesieniu między stronami kosztów sądowych oraz w części obciążającej

pozwanego opłatą sądową zarzucając rozstrzygnięciu naruszenie prawa

materialnego - art. 8 k.p. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie

wyrażające się w bezpodstawnym uznaniu istnienia w okolicznościach sprawy

przesłanki nadużycia prawa przez pozwanego, podczas gdy to powódka wnosząc

pozew o zasądzenie znacznie przedawnionego roszczenia - działała wbrew

zasadom współżycia społecznego i społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu

prawa, art. 291 § 1 k.p. oraz 292 k.p. poprzez uwzględnienie co do zasady

powództwa pomimo skutecznie podniesionego zarzutu przedawnienia. Pozwany

zarzucił też naruszenie prawa procesowego - art. 227 k.p.c. poprzez pominięcie

faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, to jest ochronę

powódki przed rozwiązaniem umowy o pracę wynikającą z art. 39 k.p. oraz z

Umowy Społecznej Nr 4/-G8/2004 z dnia 30 grudnia 2004 r., art. 233 § 1 i 2 k.p.c.,

to jest przekroczenie granicy uznania sędziowskiego poprzez pominięcie

stanowiska i zeznań pozwanego co do rzekomych gróźb zwolnieniem powódki z

pracy i odmowy zapłaty kosztów zastępstwa procesowego. Pozwany wniósł

o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i

zasądzenie od powódki kosztów procesu i kosztów zastępstwa procesowego za

obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części

i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Powódka zaskarżyła wyrok Sądu Rejonowego w części oddalającej

powództwo ponad zasądzoną kwotę 20.967,40 zł, zarzucając naruszenie prawa

materialnego - art. 224

ust. 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych

poprzez przyjęcie, że pełnomocnikowi uprawnionemu w sprawie przysługuje

6

połowa dodatkowego wynagrodzenia z tytułu kosztów zastępstwa procesowego, a

druga połowa należy się również radcy prawnemu, który formalnie nie występował

jako pełnomocnik procesowy w danej sprawie, prowadzonej przez innego radcę

prawnego, a ponadto świadczył u pozwanego usługi prawne w ramach umowy

zlecenia a nie umowy o pracę, art. 291 § 1 k.p. poprzez przyjęcie, że w przypadku

dochodzenia na podstawie ustawy o radcach prawnych dodatkowego

wynagrodzenia z tytułu zasądzonych kosztów zastępstwa procesowego

zastosowanie ma 3-letni termin przedawnienia z uwagi na pracowniczy charakter

tych roszczeń, art. 118 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie, mimo, że w

ocenie powódki do jej roszczeń winien mieć zastosowanie 10-letni okres

przedawnienia, nie zaś termin 3-letni przewidziany przez k.p. Powódka zarzuciła

ponadto naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na

treść zaskarżonego orzeczenia - art. 233 k.p.c. poprzez nierozważenie w sposób

wszechstronny zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz jego dowolną

ocenę polegającą na: uznaniu przez Sąd, że powódka nie wykazała, że tylko ona

prowadziła sprawy wymienione w pozwie, podczas, gdy wszystkie załączone

dokumenty dowodzą, że w wymienionych sprawach brała udział jedynie powódka,

uznaniu przez Sąd, że wewnętrznie ustalony między powódką a adwokatem

Czesławem R. podział co do dodatkowego wynagrodzenia z tytułu zasądzonych

kosztów zastępstwa procesowego jest wiążący dla pracodawcy oraz dla Sądu,

nieuwzględnieniu przez Sąd okoliczności, że mecenas Czesław R. podczas

rozprawy przyznał, że nie występował w sprawach przeciwko szpitalom i pomimo

tego uznania, że również w tych sprawach dodatkowe wynagrodzenie winno być

podzielone na dwie osoby, nieuwzględnienie przez Sąd okoliczności, że to

powódka świadczyła u pozwanego pracę na podstawie umowy o pracę i to jej

przysługiwało dodatkowe wynagrodzenie z tytułu zasądzonych i wyegzekwowanych

kosztów zastępstwa procesowego na postawie art. 224

ust. 2 ustawy o radcach

pranych, natomiast mecenas C. R. jedynie na podstawie umowy zlecenia, a

ponadto nieuwzględnienie znacznej różnicy nakładu pracy powódki i mecenasa R.,

powódka była bowiem zatrudniona na pełny etat, natomiast mecenas Czesław R.

świadczył usługi w ograniczonym zakresie, uznaniu przez Sąd, że powódka nie

sprzeciwiała się podziałowi dodatkowego wynagrodzenia z tytułu kosztów

7

zastępstwa procesowego na trzy osoby, w tym osobę, która nie była radcą

prawnym, mimo, że świadkowie zeznający w sprawie przyznali, że powódka

wielokrotnie miała zastrzeżenia co do takiej metody podziału narzuconej przez

pozwanego. Powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w części dotyczącej

pkt II i pkt III wyroku poprzez zasądzenie dodatkowo kwoty 20.967,35 zł tytułem

wynagrodzenia wraz z odsetkami od kwot:

- 975 zł od dnia 29 września 2001 r. do dnia zapłaty,

- 325 zł od dnia 29 września 2001 r. do dnia zapłaty,

- 1.950 zł od dnia 23 listopada 2002 r. do dnia zapłaty,

- 1.950 zł od dnia 23 listopada 2002 r. do dnia zapłaty,

- 975 zł od dnia 15 marca 2002 r. do dnia zapłaty,

- 654,90 zł od dnia 12 grudnia 2002 r. do dnia zapłaty,

- 975 zł od dnia 12 grudnia 2002 r. do dnia zapłaty,

- 1950 zł od dnia 10 stycznia 2003 r. do dnia zapłaty,

- 2340 zł od dnia 22 października 2003 r. do dnia zapłaty,

- 1.170 zł od dnia 28 kwietnia 2006 r. do dnia zapłaty,

- 292,50 zł od dnia 28 kwietnia 2006 r. do dnia zapłaty,

- 780 zł od dnia 13 października 2005 r. do dnia zapłaty,

- 1.170 zł od dnia 13 października 2005 r. do dnia zapłaty,

- 1.170 zł od dnia 14 kwietnia 2006 r. do dnia zapłaty,

- 1.170 zł od dnia 13 października 2005 r. do dnia zapłaty,

- 780 zł od dnia 30 grudnia 2006 r. do dnia zapłaty,

- 1.170 zł od dnia 29 czerwca 2005 r. do dnia zapłaty,

- 1.170 zł od dnia 13 października 2005 r. do dnia zapłaty.

Ewentualnie powódka wniosła o uchylenie wyroku Sądu Rejonowego w

części dotyczącej pkt II i III i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, przy

uwzględnieniu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa

procesowego według norm przepisanych za obie instancje.

Sąd Okręgowy wyrokiem zaskarżonym rozpoznawaną skargą kasacyjną

zmienił zaskarżony wyrok i powództwo oddalił (pkt I), a ponadto oddalił apelację

powódki (pkt II) i nie obciążył powódki kosztami procesu strony pozwanej za obie

instancje (pkt III).

8

Sąd Okręgowy stwierdził, że na uwzględnienie zasługiwała apelacja

pozwanego i wyjaśnił, że spór sprowadzał się do rozstrzygnięcia czy dodatkowe

wynagrodzenie radcy prawnego, zatrudnionego na podstawie umowy o pracę, z

tytułu kosztów zastępstwa procesowego ulega przedawnieniu w oparciu o przepisy

prawa pracy, czy też prawa cywilnego. Jest to istotne, gdyż już w odpowiedzi na

pozew pracodawca zgłosił taki zarzut, a zatem jego ocena wywiera wpływ na

dalsze rozważania. Sąd Okręgowy za prawidłowe uznał stanowisko Sądu I

instancji, który stwierdził, że w sprawie doszło do przedawnienia roszczenia, gdyż

mamy do czynienia z zobowiązaniem pracowniczym, co uzasadnia ustalenie

terminu przedawnienia na podstawie art. 291 § 1 kp. Nie ma bowiem znaczenia

umiejscowienie prawa do dodatkowego wynagrodzenia radcy prawnego w innej

ustawie niż kodeks pracy. Ten fakt nie zmienia źródła pracowniczego

zobowiązania. Trafnie Sąd I instancji przytoczył brzmienie art. 224

ustawy z dnia

6 lipca 1982 r. o radcach prawnych wskazując, że powyższy przepis odnosi się w

całości do wynagrodzenia radcy prawnego. Analiza zakładowych źródeł prawa

(układ zbiorowy pracy) prowadzi do wniosku, że w pozwanej jednostce do

wynagrodzenia za pracę zostało zaliczone także dodatkowe wynagrodzenie radcy

prawnego z tytułu kosztów zastępstwa procesowego. Zgodnie z art. 20 UZP

pracownikom mogą być wypłacane inne dodatkowe wynagrodzenia lub dodatki

określone w załączniku nr 14 do układu. Załącznik nr 14 do UZP wymienia

dodatkowe wynagrodzenie dla radców prawnych. Zatem wolą układających się

stron dodatkowe wynagrodzenie radcy prawnego zostało zaliczone do szeroko

rozumianego wynagrodzenia za pracę. Stąd też nie może być uwzględniony pogląd

powódki, że Sąd I instancji nie dostrzegł różnicy pomiędzy wynagrodzeniem ze

stosunku pracy, a wynagrodzeniem związanym ze stosunkiem pracy. Powołane w

apelacji orzeczenie Sądu Najwyższego (z dnia 15 stycznia 2009 r., II PK 125/08) na

poparcie tej tezy dotyczy zupełnie odmiennej kwestii, a mianowicie prawa do

nagród wypłaconych członkowi zarządu na podstawie wewnętrznych regulaminów.

W powołanym orzeczeniu zwrócono uwagę, że pomiędzy pracownikiem a

pracodawcą mogą zachodzić także stosunki cywilnoprawne, do których w rezultacie

będą miały zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego. Jak dalej wyjaśnił SN ma to

miejsce w przypadku, gdy pomiędzy pracownikiem a pracodawcą nie doszło do

9

uregulowania w przepisach prawa pracy spornych należności. Reasumując, w

przedmiotowej sprawie prawo do spornej należności zostało ukształtowane w

układzie zbiorowym pracy, statuując dodatkowe wynagrodzenie radcy prawnego w

pozycji dodatkowego wynagrodzenie ze stosunku pracy, do którego w

konsekwencji należy stosować przepisy kodeksu pracy w zakresie przedawnienia.

Potwierdzeniem prawidłowości rozumowania Sądu Rejonowego jest treść ust. 2 art.

224

omawianej ustawy. Radca prawny jest uprawniony do dodatkowego

wynagrodzenia w wysokości nie niższej niż 65% kosztów zastępstwa sądowego

zasądzonych na rzecz strony przez niego zastępowanej lub jej przyznanych w

ugodzie, postępowaniu polubownym, arbitrażu zagranicznym lub w postępowaniu

egzekucyjnym, jeżeli koszty te zostały ściągnięte od strony przeciwnej. W

państwowych jednostkach sfery budżetowej wysokość i termin wypłaty

wynagrodzenia określa umowa cywilnoprawna. Przytoczony przepis umożliwia

dualizm powstania prawa do dodatkowego wynagrodzenia radcy prawnego. W

przypadku państwowych jednostek sfery budżetowej wysokość i terminy wypłaty

wynagrodzenia określa umowa cywilnoprawna. Wówczas sporne wynagrodzenie

przysługuje radcy prawnemu obok należności opisanych w ust. 1 cytowanego

artykułu, niezależnie czy przepisy te w ogóle przewidują tego rodzaju dodatkowy

składnik płacowy. Umowa cywilnoprawna ma jednak byt samodzielny, a

wykreowany przez nią stosunek zobowiązaniowy nie wygasa wraz z ustaniem

zatrudnienia radcy prawnego (tak Sąd Najwyższy w sprawie I PK 70/08). Pozwany

nie ma statusu państwowej jednostki sfery budżetowej. Nie ma zatem obowiązku

zawarcia umowy cywilnoprawnej, co powoduje przeniesienie uprawnienia do

sposobu określenia prawa do wynagrodzenia na poziom zakładu. Innymi słowy

mówiąc, to same strony mogą wybrać, czy dodatkowe wynagrodzenie radcy

prawnego określi umowa cywilnoprawna, czy też wynagrodzenie zostanie wliczone

do pracowniczego zobowiązania. W pozwanym zakładzie prawo do spornych

należności określa zarządzenie nr 2/98 w sprawie zasad wypłaty dodatkowego

wynagrodzenia radców prawnych. Nie jest to rodzaj umowy cywilnoprawnej, lecz

przejaw dyskrecjonalnej woli pracodawcy, co po raz wtóry uzasadnia stanowisko

przyjęte przez Sąd I instancji. Sądowi Okręgowemu znana była publikacja

zamieszczona w czasopiśmie „Radca Prawny” z 1995 r. nr 5, poz. 117 na temat

10

„kilka uwag o dodatkowym wynagrodzeniu radców prawnych”. Przedstawione tam

argumenty autora, radcy prawnego, prezentują jeden punkt widzenia, oparty z góry

na założeniu cywilnoprawnego charakteru dodatkowego wynagrodzenia radcy

prawnego. Tymczasem gramatyczna wykładnia treści art. 224

ustawy o radcach

prawnych nie potwierdza założenia autora powołanego artykułu. Sąd Okręgowy

wywiódł, że jeśli zamiarem ustawodawcy było wyłączenie dodatkowego

wynagrodzenia ze sfery stosunku pracy, to nie byłoby celowe sformułowanie

zdania, że w państwowych jednostkach sfery budżetowej prawo do takiego

wynagrodzenia określi umowa cywilnoprawna, lecz sformułowanie, że prawo do

takiego wynagrodzenia określa umowa cywilnoprawna. Dopiero przy takim

sformułowaniu można by przyjąć założenie o istnieniu równoległego - obok

pracowniczego - zobowiązania o charakterze cywilnoprawnym. Skoro jednak treść

przepisu jest inna, to organ interpretujący sporny tekst ma prawo wywodzić o

racjonalności działania ustawodawcy, która sprowadza się do pozostawienia

możliwości wyboru radcy prawnemu, pracownikowi zatrudnionemu w innej niż

państwowa jednostka sfery budżetowej, sposobu powstania tego zobowiązania w

zakresie prawa do dodatkowego wynagrodzenia. Poza wspomnianą publikacją nie

ma w literaturze opracowań dotyczących omawianego zagadnienia, a zatem trudno

uznać, że ten jeden artykuł powinien zyskać miano argumentu przesądzającego o

sposobie wykładni przepisów ustawy o radcach prawnych, zwłaszcza że tak

naprawdę nie rozwiązuje to kwestii przedawnienia co do zasady. Jeśli powódkę

łączyła z pozwanym umowa cywilnoprawna, to powstaje pytanie z jaką umową

prawa cywilnego mamy do czynienia. Strona powodowa, reprezentowana przez

profesjonalnego pełnomocnika nie wskazała z jakiego rodzaju umową

cywilnoprawną mamy do czynienia w sprawie. Jedynie z treści apelacji można

wyczytać, że do radcy prawnego pozostającego w stosunku zlecenia stosuje się 10

letni okres przedawnienia oraz na k- 303 akt uwaga, że drugi pełnomocnik

reprezentujący pozwanego działał na podstawie umowy zlecenia. Jeśli przyjąć, że

powódka działać miała także na podstawie umowy zlecenia, to konieczne staje się

przytoczenie treści art. 751 k.c. Otóż zgodnie z powołanym przepisem z upływem

lat dwóch przedawniają się roszczenia o wynagrodzenie za spełnione czynności i o

zwrot poniesionych wydatków przysługujące osobom, które stale lub w zakresie

11

działalności przedsiębiorstwa trudnią się czynnościami danego rodzaju; to samo

dotyczy roszczeń z tytułu zaliczek udzielonych tym osobom. Zatem wykonywanie

czynności na podstawie umowy zlecenia wiąże się z krótszym terminem

przedawnienia. Jest to konsekwencja brzmienia art. 118 k.c., zgodnie z którym

jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat

dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z

prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. W ocenie Sądu Okręgowego

nie ma podstaw do przyjęcia terminu 10 letniego z uwagi na istnienie wyroku

sądowego, którego przedawnienie zamyka się takim właśnie okresem. Apelujący,

powołując taki argument, zapomina że w sprawie wszystkie należności objęte

przedmiotem sporu zostały wyegzekwowane. Dowodem potwierdzającym ów fakt

jest zestawienie na k-184 akt sprawy, gdzie zostały podane sygnatury spraw,

wysokość kosztów, w tym wyodrębnienie 65% oraz data spłaty tych kosztów przez

dłużnika. Okres spłat mieści się w przedziale czasowym od 22 listopada 2002 do 29

grudnia 2006 r. Skoro należności z tytułu wykonawczego zostały wyegzekwowane

przez pracodawcę to nie ma przesłanek do ustalania momentu przedawnienia

wykonania wyroku, gdyż jego skuteczne wykonanie niweczy zagadnienie związane

z jego przedawnieniem. W końcu o konieczności traktowania dodatkowego

wynagrodzenia radcy prawnego jako wynagrodzenia ze stosunku pracy świadczy

sposób jego wypłaty. W aktach sprawy znajdują się listy płac powódki z których

wynika, że pracodawca wypłacając dodatkowe wynagrodzenie dokonywał potrąceń

należności publicznoprawnych w sposób typowy dla wynagrodzenia pracownika.

Ponadto ocena spornego zagadnienia może być dokonana przez pryzmat

przepisów o czasie pracy. Zgodnie z art. 18 ustawy o radcach prawnych do czasu

pracy radcy prawnego zalicza się także czas niezbędny do załatwiania spraw poza

lokalem jednostki organizacyjnej, w szczególności w sądach i w innych organach,

oraz czas przygotowania się do tych czynności. W tej sytuacji czynności powódki

związane ze złożeniem spraw w sądzie i przygotowaniem się do nich są objęte

przepisami o czasie pracy, za który powódka uzyskuje wynagrodzenie ze stosunku

pracy. Stąd też jeśli miałaby ją łączyć z pracodawcą umowa cywilnoprawna, to

winna ona regulować problematykę czasu pracy odnośnie do tych spraw, za które

otrzyma wynagrodzenie z innego zobowiązania, niż stosunek pracy. Jest to

12

konieczne z uwagi na chociażby przestrzeganie przepisów o czasie pracy w

kontekście prawa do wypoczynku, prawa do wynagrodzenia za godziny

nadliczbowe, przestrzegania dobowej i tygodniowej normy czasu pracy. Zatem brak

w niniejszej sprawie stosownej umowy cywilnoprawnej oznacza, że wszelkie

zobowiązania wobec pozwanego mają swe źródła w pracowniczym zobowiązaniu

powódki. Okoliczności te świadczą o poprawności rozważań Sądu Rejonowego w

zakresie terminu przedawnienia spornej należności. Przy ocenie tego zagadnienia

Sąd I instancji prawidłowo powołał treść art. 291 k.p. w związku z art. 224

ustawy o

radcach prawnych, a argumenty uzasadniające dokonany wybór mieszczą się w

granicach swobodnej oceny dowodów. W rezultacie roszczenie powódki uległo

przedawnieniu, które w tym wypadku należy liczyć zgodnie z dyspozycją ust. 2 art.

224

ustawy o radcach prawnych od momentu ściągnięcia kosztów przez

pracodawcę od strony przeciwnej. Przeto wykaz (na k. 184) obrazuje upływ

trzyletniego terminu przedawnienia. W konsekwencji apelacja strony powódki

podlegała oddaleniu. Sąd Okręgowy zaakceptował natomiast stanowisko powódki

odnośnie do sposobu wyliczenia wynagrodzenia i w przypadku braku przesłanek do

podniesienia zarzutu przedawnienia powódka powinna otrzymać całość

dodatkowego wynagrodzenia. Jeśli Sąd I instancji ustalił, że dodatkowe

wynagrodzenie radcy prawego ma charakter pracowniczy to nie powinien dzielić

tego wynagrodzenia, tak jak przyjął to w zaskarżonym orzeczeniu. Ustalenia

między pełnomocnikami, jak dysponują otrzymanym wynagrodzeniem jest operacją

wtórną, która może mieć miejsce po otrzymaniu wynagrodzenia od pozwanego.

Wynagrodzenie za pracę podlega ochronie i pracownik nie może zrzec się prawa

do niego. W sprawach, które stanowią o przedmiocie powództwa powódka

samodzielnie występowała przed sądami. Zresztą sprawy nie wykraczały poza

wydanie nakazu zapłaty, zatem problematyka proporcjonalnego rozdzielenia tych

kosztów w związku z udziałem kilku pełnomocników w toku procesu, o czym jest

mowa w powoływanym już wyroku Sądu Najwyższego (I PK 70/08) nie ma tu

zastosowania. Teoretycznie pogląd Sądu Rejonowego zaprezentowany w tej

kwestii otwierałby drogę do dochodzenia pozostałej części drugiemu radcy

prawnemu, który w sprawie w ogóle nie występował. Za wymagające

rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy uznał, czy w stanie faktycznym zaistniały przesłanki

13

do zastosowania art. 8 k.p. W rozważaniach Sądu Rejonowego stwierdzono, że ów

przepis upoważnia Sąd do oceny, w jakim zakresie w konkretnym stanie

faktycznym działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za

wykonywanie jego prawa i nie korzysta z ochrony prawnej. Sąd I instancji

uwzględnił, że powódka jako radca prawny nie może być wyłączona z możliwości

powołania się na art. 8 k.p., gdyż wyłączenia mają charakter przedmiotowy, a nie

podmiotowy. Po wtóre, po drugiej stronie także działał podmiot profesjonalny,

mający dużo silniejszą pozycję, który odmawiał wypłaty kosztów zastępstwa

prawnego. W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał, że pozwany nie może skutecznie

powołać się na termin przedawnienia. Z tak zaprezentowanym stanowiskiem nie

zgodził się Sąd Okręgowy, gdyż dokonana wykładnia prowadzi do naruszenia

dyspozycji art. 8 k.p., co słusznie zarzucił pozwany. Podniesienie zarzutu

przedawnienia podlega kontroli sądu pod kątem art. 8 k.p., a z samego statusu

powódki (radca prawny) nie wynika brak możliwości powołania się na nadużycie

prawa po stronie pozwanej. Jednakże okoliczności przedmiotowej sprawy nie

prowadzą do wniosku o istnieniu nadużycia prawa po stronie pozwanej. Sąd

Okręgowy miał na uwadze, że skuteczność tego zarzutu może mieć miejsce

jedynie w nadzwyczajnych okolicznościach, a takich w sprawie brak. Przyjęcie

odmiennego punktu widzenia podważałoby sens przedawnienia, skoro w każdym

wypadku subiektywne okoliczności strony usprawiedliwiałyby opóźnienie w

wytoczeniu powództwa. Odmowa wypłaty wynagrodzenia jest typową podstawą

wszczynania postępowania przed sądem pracy. Oczywiście podmiot odmawiający

wypłaty nie działa zgodnie z zasadami współżycia społecznego, lecz istota

przedawnienia obliguje wierzyciela do dochodzenia w określonym terminie swych

praw, tak by uniknąć ujemnych skutków w sferze swych praw majątkowych. Po

wtóre, Sąd Okręgowy nie zgodził się ze stwierdzeniem, że powódka w obawie

przed utratą pracy nie realizowała swego uprawnienia. Idąc tym tokiem

rozumowania, każdy pracownik może mieć taką obawę i zwlekać z wszczęciem

postępowania sądowego. Jednak w niniejszej sprawie uszło uwadze Sądu

Rejonowego, że okres oczekiwania od rozwiązania stosunku pracy do wytoczenia

powództwa wynosił trzy lata. Stosunek pracy powódki został rozwiązany w dniu 26

kwietnia 2007 r., a pozew został złożony do Sądu w dniu 23 kwietnia 2010 r. Należy

14

zatem ocenić, czy w okresie między rozwiązaniem umowy, a dniem złożenia pozwu

istniały jakiekolwiek przeszkody do wytoczenia powództwa. Oceniając materiał

dowodowy Sąd Okręgowy stwierdził, że takich przeszkód nie było. Wręcz

przeciwnie, powódka już w dniu 25 kwietnia 2007 r. wystąpiła z pozwem przeciwko

pracodawcy o ustalenie jej wynagrodzenia miesięcznego w wysokości wskazanej w

treści art. 224

ustawy o radcach prawnych, tj. nie niższej niż głównego specjalisty

(sprawa zakończona wydaniem wyroku przez Sąd Najwyższy w dniu 18 sierpnia

2009 r. w sprawie I PK 28/09). Taki stan rzeczy oznacza, że nie było przeszkód do

objęcia przedmiotem sporu również należności z tytułu dodatkowego

wynagrodzenia, skoro spór koncentrował się w oparciu o art. 224

ustawy o radcach

prawnych. Zaniechanie realizacji tego uprawnienia nie może być pominięte przy

ocenie nadużycia prawa przez pozwanego. Odnosząc się do argumentu o obawie

przed utratą pracy Sąd Okręgowy zauważył, że powódka pozostawała pod ochroną

przepisów kodeksu pracy, a mianowicie art. 39 k.p. Pracodawca nie mógł

wypowiedzieć umowy o pracę pracownikowi, któremu brakuje nie więcej niż 4 lata

do osiągnięcia wieku emerytalnego, jeżeli okres zatrudnienia umożliwia mu

uzyskanie prawa do emerytury z osiągnięciem tego wieku. Nadto ochrona stosunku

pracy radcy prawnego jest wzmocniona poprzez art. 19 ustawy o radcach

prawnych. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu rozwiązanie stosunku pracy za

wypowiedzeniem z radcą prawnym przez jednostkę organizacyjną z powodu

nienależytego wykonywania obowiązków radcy prawnego wynikających z

przepisów tej ustawy może nastąpić po uprzednim zasięgnięciu opinii rady

okręgowej izby radców prawnych. Opinia ta powinna być przesłana jednostce

organizacyjnej w terminie 14 dni od dnia otrzymania od tej jednostki zawiadomienia

o zamiarze rozwiązania stosunku pracy. Z tego względu powódka już od 2003 r.

pozostawała pod ochroną powołanej normy, co też w sprawie powinno być wzięte

pod uwagę. W kontekście obawy utraty pracy należy ów argument ocenić

obiektywnym miernikiem. Obawa utraty pracy może mieć uzasadnione podłoże w

przypadku pracownika niewykwalifikowanego, nieposiadającego odpowiedniego

wykształcenia, doświadczenia na rynku pracy. Natomiast w przypadku radcy

prawnego, osoby znającej przesłanki i podstawy rozwiązania umowy, taka obawa

nie może mieć decydującego znaczenia przy ocenie jego zachowania. Taka osoba

15

zdaje sobie sprawę z braku istnienia podstaw do ustania stosunku pracy z tego

powodu, że domaga się wypłaty należnych jej kosztów zastępstwa prawnego. O ile

pracownik nie decyduje się na samodzielne wystąpienie z roszczeniem przeciwko

pracodawcy ma prawo powiadomić Państwową Inspekcję Pracy o dostrzeżonym

zjawisku, które może zakończyć się odpowiednią reakcją tej ostatniej, a

nieuzasadniona odmowa wypłaty wynagrodzenia za pracę jest wykroczeniem

przeciwko prawom pracownika (art. 282 § 1 k.p.). Z treści zarządzenia nr 2/98 (k. 8

akt sprawy) wynika, że wypłata wynagrodzenia odbywa się na wniosek

zainteresowanego złożony w terminie do 20 każdego miesiąca obrachunkowego. W

przedmiotowej sprawie strona powodowa nie przedłożyła takich wniosków odnośnie

do okresów objętych przedmiotem sporu. W aktach sprawy znajdują się jedynie

dwa wnioski powódki z dnia 20 kwietnia 2004 r. i 20 kwietnia 2007 r., lecz nie

obejmują one podmiotów wskazanych w uzasadnieniu pozwu. Analiza tych dwóch

wniosków pozwala stwierdzić, że obejmowały one zwykle osoby fizyczne, czy też

podmioty prawne inne niż PKP czy szpitale, co do których jak twierdzi powódka

pracodawca nie wyrażał woli wypłaty dodatkowego wynagrodzenia. Osiągnięcie

celu, jakim jest przerwanie biegu przedawnienia nie następuje wyłącznie poprzez

wytoczenie powództwa. Taki sam skutek wywołuje uznanie roszczenia, co wynika z

treści art. 295 § 1 pkt. 2 k.p. Zatem powódka mogła podjąć kroki zmierzające do

uznawania wierzytelności przez pozwanego, tak by termin jego przedawnienia nie

wystąpił przed dniem wytoczenia powództwa.

Sąd Okręgowy uznał zatem, że brak jest podstaw do zastosowania skutków

wynikających z naruszenia art. 8 k.p. Sąd I instancji nieprawidłowo zastosował ów

przepis, niwecząc tym samym skutek przedawnienia. Ocena argumentów obu stron

nie prowadzi do uznania wyjątkowości opóźnienia powódki, a tym samym do

obalenia zarzutu przedawnienia.

O kosztach procesu orzeczono po myśli art. 102 k.p.c., gdyż w ocenie Sądu

II instancji sytuacja powódki, która jest emerytem, a jej sprawa zakończyła się

negatywnym rozstrzygnięciem wyłącznie z powodu przedawnienia uzasadnia

odstąpienie od obciążania jej obowiązkiem zwrotu kosztów procesu.

W skardze kasacyjnej, odniesionej do części wyroku Sądu Okręgowego

(dotyczącej punków I i II), pełnomocnik powódki zarzucił temu wyrokowi naruszenie

16

prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie:

art. 291 § 1 k.p. w związku z art. 224

ust. 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach

prawnych poprzez przyjęcie, że w przypadku dochodzenia na podstawie ustawy o

radcach prawnych dodatkowego wynagrodzenia z tytułu zasądzonych kosztów

zastępstwa procesowego zastosowanie ma 3 letni termin przedawnienia; art. 118

k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie, pomimo iż w ocenie powódki do

roszczeń wynikających z art. 224

ust. 2 ustawy o radcach prawnych zastosowanie

winien mieć 10 letni okres przedawnienia oraz jeden termin przedawnienia

odpowiedni do realizacji wyroku sądowego zarówno co do należności głównej jak i

kosztów sądowych, nie zaś termin 3 letni przewidziany przez kodeks pracy, z uwagi

na to, że jest to roszczenie nie ze stosunku pracy, a jedynie związane ze

stosunkiem pracy; art. 121 pkt. 4 k.c. poprzez jego niezastosowanie, w wyniku

przyjęcia, że powódka jak radca prawny zatrudniony u pozwanego do prowadzenia

spraw sądowych i bieżącej obsługi prawnej, mogła w okresie trwania swojego

zatrudnienia pozwać pracodawcę o zapłatę dochodzonych w niniejszej sprawie

należności i nie stanowiło to „siły wyższej” uniemożliwiającej lub niezwykle

utrudniającej w okresie zatrudnienia dochodzenia należności powódki; art. 224

ust.

1 i art. 224

ust. 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych poprzez

przyjęcie, że dodatkowe wynagrodzenie określone w ust. 2 powoływanego przepisu

jest zaliczane do wynagrodzenia za pracę, o którym mowa w ust. 1, a zatem skoro

zostało uregulowane w Układzie Zbiorowym Pracy pozwanego wolą stron było

zaliczenie go do szeroko rozumianego wynagrodzenia za pracę i wobec tego nie

może być uwzględniony pogląd, że zachodzi tu różnica pomiędzy wynagrodzeniem

ze stosunku pracy, a wynagrodzeniem związanym ze stosunkiem pracy. Ponadto

poprzez zróżnicowanie nabycia prawa do wypłaty dodatkowego wynagrodzenia i

przyjęciu, że w przypadku państwowych jednostek sfery budżetowej, gdzie

wysokość i terminy wypłaty wynagrodzenia określa umowa cywilnoprawna, sporne

wynagrodzenie przysługuje obok należności opisanych w ust. 1 art. 224

, natomiast

w pozostałych wypadkach jest ono zaliczane do szeroko rozumianego

wynagrodzenia pracowniczego; nadto, Sąd błędnie przyjął, że w przypadku, gdy nie

mamy do czynienia z państwowymi jednostkami sfery budżetowej, same

zainteresowane strony mogą wybrać, czy dodatkowe wynagrodzenie określi umowa

17

cywilnoprawna, czy też wynagrodzenie zostanie wliczone do pracowniczego

zobowiązania; art. 8 k.p. poprzez przyjęcie, że w sprawie nie zachodzą szczególne

okoliczności do jego zastosowania (trwanie zatrudnienia w okresie rozpoczęcia

biegu przedawnienia, brak informacji od pozwanego o wyegzekwowaniu

należności), bowiem indywidualne okoliczności sprawy nie prowadzą do wniosku o

istnieniu nadużycia prawa po stronie pozwanej.

Pełnomocnik powódki wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w pkt I i

II i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez zasądzenie od pozwanego na rzecz

powódki kwoty 41.934,75 zł wraz z odsetkami od kwot:

- „1.950 PLN od dnia 29 września 2001 r. do dnia zapłaty,

- 650 PLN od dnia 29 września 2001 r. do dnia zapłaty,

- 3.900 PLN od dnia 23 listopada 2002 r. do dnia zapłaty,

- 3.900 PLN od dnia 23 listopada 2002 r. do dnia zapłaty,

- 1.950 PLN od dnia 15 marca 2002 r. do dnia zapłaty,

- 1.309,75 PLN od dnia 12 grudnia 2002 r. do dnia zapłaty,

- 1.950 PLN od dnia 12 grudnia 2002 r. do dnia zapłaty,

- 3.900 od dnia 10 stycznia 2003 r. do dnia zapłaty,

- 4.680 od dnia 22 października 2003 r. do dnia zapłaty,

- 2.340 PLN od dnia 28 kwietnia 2006 r. do dnia zapłaty,

- 585 PLN od dnia 28 kwietnia 2006 r. do dnia zapłaty,

- 1.560 PLN od dnia 13 października 2005 r. do dnia zapłaty,

- 2.340 PLN od dnia 13 października 2005 r. do dnia zapłaty,

- 2.340 PLN od dnia 14 kwietnia 2006 r. do dnia zapłaty,

- 2.340 PLN od dnia 13 października 2005 r. do dnia zapłaty,

- 1.560 PLN od dnia 30 grudnia 2006 r. do dnia zapłaty,

- 2.340 PLN od dnia 29 czerwca 2005 r. do dnia zapłaty,

- 2.340 PLN od dnia 13 października 2005 r. do dnia zapłaty,”

oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego

według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w

pkt I i II i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania i

rozstrzygnięcia o kosztach postępowania.

18

Pozwana wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej oraz zasądzenie od powódki

na rzecz pozwanej kosztów postępowania kasacyjnego wg norm przepisanych. W

uzasadnieniu tych wniosków pozwana podała, że Sąd Okręgowy nie dopuścił się

naruszenia ani art. 291 § 1 k.p., ani art. 224

ustawy o radcach prawnych dokonana

przez Sąd II instancji analiza stanu faktycznego na tle określonych przepisów

prawa doprowadziła do uzasadnionego wniosku, że w spornej sprawie doszło do

przedawnienia roszczenia jako roszczenia ze stosunku pracy.

Pozwany podnosił zarzutu przedawnienia w toku postępowania obu-

instancyjnego. Powódka jako radca prawny, pełnomocnik profesjonalny mogła i

powinna była dochodzić swoich ewentualnych roszczeń przed upływem ich

przedawnienia. Powódka nigdy nie występowała do pozwanego z żadnym

wezwaniem ani nawet z wnioskiem o zapłatę żądanych pozwem należności.

Powódka już u kwietniu 2007 r. wystąpiła z pozwem przeciwko pracodawcy o

ustalenie jej wynagrodzenia miesięcznego w wysokości nie niższej niż głównego

specjalisty, zatem mogła korzystając z tej samej podstawy prawnej, objąć

przedmiotem sporu także należności z tytułu dodatkowego wynagrodzenia radcy

prawnego. W tych okolicznościach zarzut skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd II

instancji art. 8 k.p. poprzez pominięcie zasad współżycia społecznego przy

nieuwzględnieniu zarzutu przedawnienia, nie znajduje żadnego uzasadnienia. Jak

wywiódł Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 15 lipca 1999 r., II UKN

44/99, skorzystanie z zarzutu przedawnienia uznane może być za niedopuszczalne

w wypadkach negatywnej oceny zachowania dłużnika przed procesem, ale

wymaga dokonania bardzo wnikliwych ocen oraz dostrzeżenia wyjątkowych a

wręcz nadzwyczajnych okoliczności. Powódka nie starała się takich okoliczności

dowieść. Wnosząc powództwo po trzech latach od rozwiązania stosunku pracy nie

wskazała żadnych racjonalnych tego przyczyn. Argumentacja rzekomej obawy

przed utratą pracy jest nieprawdopodobna w okolicznościach istnienia od dnia

10 stycznia 2003 r. ustawowej ochrony powódki z mocy art. 39 k.p. przed

rozwiązaniem stosunku pracy. Powódka roszczenia zaczęła dochodzić po upływie

7 lat licząc tylko czas od którego nie groziło jej już rozwiązanie stosunku pracy.

Ponadto powódka objęta była szczególną ochroną przed rozwiązaniem stosunku

pracy z mocy Umowy Społecznej Nr 4 - G8/2004 z dnia 30 grudnia 2004 r. zawartej

19

między Związkami Zawodowymi działającymi w spółkach wchodzących w skład

skonsolidowanej Grupy G-8, a tymi Spółkami, która zapewniała pracownikom

objętym postanowieniami Umowy (w tym powódce) szczególną ochronę stosunku

pracy wyrażającą się w zobowiązaniu pracodawcy do podejmowania czynności w

zakresie jakichkolwiek zmian w stosunkach pracy, a w szczególności do

rozwiązywania stosunku pracy oraz wypowiadania warunków pracy lub płacy

jedynie na warunkach i w trybie zgodnym z postanowieniami tej Umowy, a

gwarancja zatrudnienia obejmowała 120 miesięcy od wejścia Umowy w życie, to

jest 10 licząc od dnia 30.12.2004 r. Naruszenie gwarancji zatrudnienia

zobowiązywało pracodawcę do zapłaty pracownikowi odszkodowania w wysokości

iloczynu wynagrodzenia miesięcznego pracownika i miesięcy kalendarzowych

pozostałych do końca okresu gwarancyjnego. W przypadku powódki takie

odszkodowanie przerosłoby wszelkie koszty zastępstwa procesowego, których

rzekomo bała się dochodzić obawiając się od strony pracodawcy zwolnienia z

pracy, za które to zwolnienie przysługiwałoby jej odszkodowanie w kwocie blisko

700.000 zł. gdyby pracodawca zwolnił ją w styczniu 2005 r. Zatem już w styczniu

2005 r. bez żadnego ryzyka mogła wezwać pracodawcę do zapłaty kosztów

zastępstwa procesowego, bowiem chronił ją przed zwolnieniem art. 39 k.p. a

Umowa Społeczna gwarantowała jej w razie zwolnienia wysokie odszkodowanie.

Pozwany wskazał, że nie miał obowiązku gromadzić dokumentów

potwierdzających wykonanie swoich zobowiązań względem powódki przez okres

dłuższy jak 3 lata z punktu widzenia przepisów prawa pracy oraz przez okres

dłuższy jak lat 5 z punktu widzenia przepisów finansowo - rachunkowych, bowiem

konstrukcja prawna instytucji dawności dawała mu gwarancję zamknięcia pewnego

etapu. Obowiązujące u pozwanej zasady wypłat dodatkowego wynagrodzenia

radców prawnych regulowało zarządzenie nr 2/98 z dnia 16.03.1998 r. Według tej

regulacji wypłata odbywała się na wniosek zainteresowanego. Pozwany

oświadczył, że zrealizował wypłatę wszystkich wniosków złożonych przez powódkę.

Wnioski te były ujęte w zestawieniu kosztów zastępstwa procesowego

przygotowywanym przez wydział prawny pozwanej. Po upływie jednak czasu

dłuższego niż 5 lat nie zachowały się wszystkie zestawienia i swoje racje pozwany

mógł dowodzić jedynie drogą dokumentów pośrednich. Żadne zwykłe, ani

20

szczególne okoliczności nie uniemożliwiły powódce zapobiec upływowi tak długiego

czasu, a odwoływanie się w tym zakresie do siły wyższej jest zwykłym nadużyciem.

Zgodnie z art. 224

ust. 2 ustawy o radcach prawnych, wysokość i termin wypłaty

wynagrodzenia dodatkowego z tytułu zastępstwa sądowego określa umowa

cywilnoprawna wyłącznie w odniesieniu do państwowych jednostek sfery

budżetowej. Pozwany nie mieści się w zakresie państwowych jednostek sfery

budżetowej i nie zawierał z zatrudnionym w ramach umowy o pracę radcą prawnym

żadnej umowy cywilnoprawnej, zatem nie ma podstaw do przyjęcia terminu 10 lat

przedawnienia z uwagi na istnienie wyroku sądowego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw.

Stosownie do art. 39813

§ 1 k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę

kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach jej podstaw, a z urzędu bierze

pod rozwagę tylko nieważność postępowania. Jest więc związany granicami skargi

kasacyjnej wyznaczonymi jej podstawami, co oznacza, że nie może uwzględniać

naruszenia żadnych innych przepisów niż wskazane przez skarżącego. Sąd

Najwyższy nie jest bowiem uprawniony do samodzielnego dokonywania

konkretyzacji zarzutów lub też stawiania hipotez co do tego, jakiego aktu prawnego

(przepisu) dotyczy podstawa skargi. Nie może także zastąpić skarżącego w

wyborze podstawy kasacyjnej, jak również w przytoczeniu przepisów, które

mogłyby być naruszone przy wydawaniu zaskarżonego orzeczenia. Sąd Najwyższy

może zatem skargę kasacyjną rozpoznawać tylko w ramach tej podstawy, na której

ją oparto, odnosząc się jedynie do przepisów, których naruszenie zarzucono (tak

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 listopada 2010 r., I PK 78/10, Lex nr 725005).

W świetle art. 3983

§ 1 k.p.c. skarga kasacyjna może być oparta na zarzutach

naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe

zastosowanie (pkt 1) oraz na zarzutach naruszenia przepisów postępowania, jeżeli

uchybienia te mogły mieć wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Zgodnie z utrwalonym w

judykaturze poglądem, pod pojęciem podstawy skargi kasacyjnej rozumie się zaś

konkretne przepisy prawa, które zostały w niej wskazane z jednoczesnym

21

stwierdzeniem, że wydanie wyroku nastąpiło z ich obrazą.

Skargę kasacyjną oparto jedynie za zarzutach naruszenia prawa

materialnego. Podejmując rozważania w powyższym zakresie należy zaznaczyć, że

zgodnie z art. 39813

§ 2 k.p.c. w postępowaniu kasacyjnym nie jest dopuszczalne

powołanie nowych faktów i dowodów, a Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami

faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia. Niedopuszczalne

powoływanie argumentów polegających na wskazywaniu okoliczności faktycznych

niepotwierdzonych podstawą faktyczną zaskarżonego wyroku nie może zatem

wywołać zamierzonego przez skarżącego skutku (tak Sąd Najwyższy w wyroku z

dnia 19 października 2010 r., II PK 71/10, Lex nr 687018).

Sąd Najwyższy był zatem związany ustaleniem Sądu Okręgowego, że

pozwany w okresie którego dotyczą przedmiotowe roszczenia nie był państwową

jednostką sfery budżetowej, a ponadto, że strony łączyła jedynie umowa o pracę i

nie zawarły umowy cywilnej której przedmiotem było wynagrodzenie odpowiadające

co najmniej 65% kosztów zastępstwa sądowego zasądzonych na rzecz strony

przez niego zastępowanej lub jej przyznanych w ugodzie, postępowaniu

polubownym, arbitrażu zagranicznym lub w postępowaniu egzekucyjnym. Jedyną

podstawą kreującą obowiązek powódki świadczenia pracy na rzecz pozwanego

była umowa o pracę. W ramach tych obowiązków powódka zastępowała też

pozwanego w postępowaniach sądowych.

Powódka swoje roszczenie o dodatkowe wynagrodzenie za pracę wywodziła

z przepisu art. 224

ust. 2 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (tekst

jednolity Dz. U. z 2002 r., Nr 123, poz. 1059 ze zm.). Przepis ten, dodany do

ustawy ustawą z dnia 22 maja 1997 r. (Dz. U. Nr 75, poz. 471), stanowi, że radca

prawny wykonujący zawód w ramach stosunku pracy, uprawniony jest do

dodatkowego wynagrodzenia w wysokości nie niższej niż 65% kosztów zastępstwa

sądowego zasądzonych na rzecz strony przez niego reprezentowanej lub

przyznanych jej w ugodzie, postępowaniu polubownym, arbitrażu zagranicznym

albo w postępowaniu egzekucyjnym, jeżeli koszty te zostały ściągnięte od strony

przeciwnej. W państwowych jednostkach sfery budżetowej wysokość i terminy

wypłaty wynagrodzenia precyzuje umowa cywilnoprawna. Warto zauważyć, że

sporne wynagrodzenie przysługuje radcy prawnemu obok (dodatkowo)

22

wymienionego w ust. 1 powołanego artykułu wynagrodzenia za pracę i innych

świadczeń określonych w układzie zbiorowym pracy lub w innych, obowiązujących

u pracodawcy aktach normujących problematykę wynagradzania pracowników i

niezależnie od tego, czy przepisy te w ogóle przewidują tego rodzaju dodatkowy

składnik płacowy. Zróżnicowano jednak sposób nabywania przez radcę prawnego

uprawnień w tym zakresie w zależności od statusu pracodawcy. W przypadku

innych niż państwowe jednostki sfery budżetowej podmiotów przepis art. 224

ust. 2

zdanie 1 ustawy ma gwarancyjny charakter w tym sensie, że radca prawny może

wprost z tego unormowania wywodzić swoje pretensje do dodatkowego

wynagrodzenia w wysokości co najmniej 65% zasądzonych lub objętych ugodą

kosztów zastępstwa sądowego. Natomiast w sytuacji, gdy pracodawcą jest

państwowa jednostka sfery budżetowej, może on dochodzić zawarcia określonej w

zdaniu 2 powołanego przepisu umowy cywilnoprawnej i dopiero po jej zawarciu

przysługuje mu roszczenie o spełnienie przewidzianych w umowie świadczeń.

Za jednostki sfery budżetowej w rozumieniu art. 224

ust. 2 zdanie 2 ustawy o

radcach prawnych rozumie się jednostki wchodzące w skład sektora finansów

publicznych. W świetle art. 5 obowiązującej w spornym okresie ustawy z dnia 26

listopada 1998 r. o finansach publicznych (jednolity tekst: Dz. U. z 2003 r. Nr 15,

poz. 148 ze zm.) oraz art. 4 obecnej ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o finansach

publicznych (Dz. U. Nr 249, poz. 2104 ze zm.) są nimi także jednostki samorządu

terytorialnego i ich organy oraz podległe im jednostki organizacyjne, działające w

formach organizacyjno-prawnych wskazanych w art. 18-20 pierwszej i art. 19-20

drugiej z powołanych ustaw. W myśl art. 33b ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o

samorządzie powiatowym (jednolity tekst: Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1592 ze

zm.) do tej kategorii podmiotów trzeba zaliczyć również powiatowe urzędy pracy,

będące jednostkami organizacyjnymi powiatu. W wyroku z dnia 4 listopada 2008 r.,

I PK 70/08 (OSNP 2010, nr 5-6, poz. 65) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że

unormowana w art. 224

ust. 2 zdaniu 2 ustawy o radcach prawnych cywilnoprawna

umowa o dodatkowe wynagrodzenie radcy prawnego, zatrudnionego w

państwowych jednostkach sfery budżetowej, z tytułu kosztów zastępstwa

sądowego jest ściśle związana ze stosunkiem pracy, albowiem zawierana jest

przez strony tegoż stosunku, a prawo do spornego wynagrodzenia przysługuje z

23

racji reprezentacji pracodawcy w postępowaniu sądowym, polubownym,

arbitrażowym czy egzekucyjnym, sprawowanej przez radcę prawnego w ramach

jego obowiązków pracowniczych. Jednak umowa ta ma samodzielny byt, a

wykreowany przez nią stosunek zobowiązaniowy nie wygasa wraz z ustaniem

zatrudnienia radcy prawnego, lecz trwa do momentu spełnienia przez strony

wszystkich świadczeń objętych jego treścią. Umowa o dodatkowe wynagrodzenie

radcy prawnego nazwana została umową cywilnoprawną. Wolą ustawodawcy było

zatem poddanie jej reżimowi prawa cywilnego z wszelkimi tego konsekwencjami,

także w zakresie biegu terminów przedawnienia roszczeń wywodzonych z tejże

umowy. Powyższy pogląd Sądu Najwyższego nie przystaje jednak do stanu

faktycznego niniejszej sprawy, gdyż pozwany nie był państwową jednostką sfery

budżetowej, a strony nie łączyła odrębna umowa prawa cywilnego. Wszystkie

obowiązki – w tym związane z zastępstwem sądowym pozwanego – powódka

wykonywała wyłącznie w oparciu o łączący strony stosunek pracy.

Skarżąca podnosi, że przedmiotowe roszczenia nie wynikają ze stosunku

pracy lecz są z tym stosunkiem związane, gdyż obowiązek wypłaty dodatkowego

wynagrodzenia nie wynika ani z umowy o pracę, ani z kodeksu pracy, ale z treści

art. 224

ust. 2 ustawy o radcach prawnych. Stanowiska tego nie można

zaakceptować. O rodzaju sprawy decyduje treść żądania pozwu, wynikającego z

podstawy faktycznej i prawnej roszczenia. Żądanie powódki zmierza do

zaspokojenie jej roszczeń o dodatkowe wynagrodzenie ze stosunku pracy.

O charakterze sprawy ze stosunku pracy decydują dwa kryteria, a

mianowicie: 1) materialnoprawne, jakim jest charakter stosunku prawnego, z

którego wynika roszczenie podlegające ocenie na podstawie norm prawa pracy; 2)

formalnoprawne, jakim jest art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c., który określa tego rodzaju

roszczenie, jako sprawę ze stosunku pracy. Roszczeniem „ze stosunku pracy” jest

każde roszczenie, którego podstawą jest stosunek pracy powstały na podstawie

umowy o pracę. W uchwale z dnia 19 lipca 1990 r., III PZP 13/90 (OSNC 1991 nr 2-

3, poz. 22) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że sprawy o roszczenia związane ze

stosunkiem pracy są sprawami, które wprawdzie powstają między stronami

stosunku pracy i dotyczą ich praw i obowiązków, ale które nie wynikają wprost ze

stosunku pracy, ale łączą się z zatrudnieniem pracownika. W wyroku Sądu

24

Najwyższego z dnia 15 stycznia 2009 r., II PK 125/08 (OSNP 2010 nr 15-16, poz.

180) wskazano, że ocena, czy dana sprawa jest sprawą ze stosunku pracy, czy też

inną sprawą jest uzależniona od tego, z jakim stosunkiem prawnym jest związane

dochodzone roszczenie. W uchwale z dnia 2 lutego 1994 r., I PZP 58/93 (PiZS

1994 nr 4, s. 63) Sąd Najwyższy wskazał, że decydujące znaczenie z punktu

widzenia kwalifikacji sprawy jako sprawy o roszczenia ze stosunku pracy, ma to,

czy podstawą dochodzonego roszczenia było niewykonywanie lub nienależyte

wykonywanie zobowiązania wynikającego z umowy o pracę lub przepisów prawa

pracy, w tym z układu zbiorowego lub regulacji zakładowych.

Na poparcie stanowiska powódki w skardze kasacyjnej przywołano

wymieniony wyżej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2009 r., II PK

125/08, ale uszło uwadze skarżącej, że w wyroku tym rozważana była kwestia

roszczeń z dwóch stosunków (organizacyjnego oraz stosunku pracy), łączącego

członka zarządu z pracodawcą będącym fundacją. W tamtej sprawie podstawę

wynagradzania członka zarządu fundacji stanowiły ustanowione wewnętrznie

regulaminy, a nie postanowienia umowy o pracę i wynagrodzenie przewidziane było

za realizację obowiązków organizacyjnych, a nie wynikających ze stosunku pracy.

Pogląd wyrażony w tym wyroku nie miał odniesienia do niniejszej sprawy, gdyż

powódkę z pozwanym łączył tylko stosunek pracy.

Wykładnia semantyczna i systemowa przepisów art. 224

ust. 1 i 2 ustawy o

radcach prawnych prowadzi do wniosku, że radca prawny, który wykonuje zawód

na podstawie stosunku pracy ma prawo do wynagrodzenia i innych świadczeń

określonych w układzie zbiorowym pracy lub w przepisach o wynagradzaniu

pracowników, obowiązujących w jednostce organizacyjnej zatrudniającej radcę

prawnego, a jeżeli radca prawny zastępował pracodawcę w postępowaniu

sądowym to jest też uprawniony do dodatkowego wynagrodzenia w wysokości nie

niższej niż 65 % kosztów zastępstwa sądowego zasądzonych na rzecz strony,

jeżeli koszty te zostały ściągnięte od strony przeciwnej. Wynagrodzenie dodatkowe

powódki stanowiło odpłatność za wykonanie jej obowiązków wynikających wprost

ze stosunku pracy. W wynagrodzeniu tym można dopatrywać się cech premii

wyrażającej się udziałem radcy prawnego w korzyściach pracodawcy wynikających

z pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy dla strony zastępowanej. Brak ścisłego

25

powiązania dodatkowego wynagrodzenia z czasem pracy pracownika, jak również

okoliczność, że o wysokości tego wynagrodzenia decyduje pośrednio sąd

przyznający prawo do kosztów zastępstwa sądowego, a nadto, że prawo do

wynagrodzenia powstaje dopiero po zapłaceniu kosztów przez dłużnika nie

oznacza, że wynagrodzenie to nie wynika ze stosunku pracy. Przepisy prawa pracy

mogą uzależniać nabycie prawa do dodatkowego (ubocznego) składnika

wynagrodzenia od osiągnięcia określonego wyniku finansowego przez pracodawcę

lub jego część (np. wydział), czy od ziszczenia się szczególnego warunku. Nie

zawsze też wynagrodzenie dodatkowe jest powiązane z czasem pracy. Pomimo

pewnych szczególnych cech odróżniających wynagrodzenie dodatkowe od

wynagrodzenia wynikającego z osobistego zaszeregowania (wynagrodzenia

zasadniczego) wynagrodzenie to jest świadczeniem ze stosunku pracy, a nie

jedynie związanym ze stosunkiem pracy.

Odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej należy wskazać, że prawa i

obowiązki stron stosunku pracy wynikają nie tylko z treści umowy o pracę (jako

jednej z podstaw nawiązania stosunku pracy), ale także z przepisów prawa pracy,

przez które – zgodnie z art. 9 § 1 k.p. – rozumie się nie tylko przepisy Kodeksu

pracy, ale między innymi także przepisy innych ustaw oraz postanowienia układów

zbiorowych pracy. Stosunek pracy radców prawnych jest regulowany ustawą o

radcach prawnych. Ustawa ta w art. 6 stanowi, że zawód radcy prawnego polega

na świadczeniu pomocy prawnej, a w szczególności na udzielaniu porad prawnych,

sporządzaniu opinii prawnych, opracowywaniu projektów aktów prawnych oraz

występowaniu przed sądami i urzędami. Radca prawny może wykonywać zawód

między innymi w ramach stosunku pracy lub na podstawie umowy cywilnoprawnej

(art. 8 ust. 1 ustawy). Zakres pomocy prawnej, terminy i warunki jej wykonywania

oraz wynagrodzenie określa umowa (art. 8 ust. 4 ustawy). W stanie faktycznym

niniejszej sprawy powódka opisane wyżej obowiązki radcy prawnego wykonywała

jedynie w oparciu o umowę o pracę. Tym samym roszczenia powstałe na tej

podstawie są roszczeniami ze stosunku pracy, a nie jedynie związanymi z tym

stosunkiem. Prawo do danego składnika wynagrodzenia może wynikać nie tylko z

treści umowy o pracę, ale także z układu zbiorowego pracy (jak ma to miejsce w

niniejszej sprawie), a także wprost z przepisu ustawy (a więc także z treści art. 224

26

ust. 1 i ust. 2 ustawy o radcach prawnych). W zakresie nieuregulowanym

przepisami ustawy o radcach prawnych zastosowanie mają przepisy kodeksu pracy

(art. 5 k.p.). Kwestia przedawnienia roszczeń nie została uregulowana ustawą o

radcach prawnych, zatem w tym zakresie stosuje się przepis art. 291 § 1 k.p., co

oznacza, że roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat

od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. W sprawie nie miał

zastosowania i nie mógł zostać naruszony art. 118 k.c.

Sąd drugiej instancji zasadnie uznał, że pozwany zgłaszając zarzut

przedawnienia roszczeń nie naruszył zasad współżycia społecznego ani zasad

społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa. W wyroku z dnia 12 stycznia

2011 r., II PK 89/10 (Lex nr 737386) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że klauzula

generalna, zawarta w art. 8 k.p., zwana niekiedy „klauzulą nadużycia prawa”, ma

swoje historyczne ugruntowanie, a jej odpowiedniki można znaleźć w systemach

prawnych wielu państw. Klauzule generalne nie są typowym przykładem

stosowanych przez ustawodawcę zwrotów niedookreślonych, ponieważ odsyłają do

systemu norm pozaprawnych, między innymi moralnych, o nieostrych - z natury

rzeczy - zakresach znaczeniowych. Klauzula generalna (klauzula nadużycia prawa)

„współistnieje” z całym systemem prawa cywilnego i - zgodnie z orzecznictwem

Sądu Najwyższego - musi być brana pod uwagę przez sądy przy rozstrzyganiu

każdej sprawy. Na podstawie tego przepisu każde działanie albo zaniechanie może

być uznane za nadużycie prawa, jeśli występuje jedna z dwóch przesłanek:

obiektywna sprzeczność ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa lub

obiektywna sprzeczność z zasadami współżycia społecznego. Z samej istoty rzeczy

- ze względu na przedmiot, którym jest nadużycie prawa podmiotowego -

zaskarżona norma ma charakter ogólny w znacząco wyższym stopniu od innych

instytucji prawnych, czym otwiera pole dla wykładni sądowej. Treść klauzuli

generalnej zawarta w art. 8 k.p. ujęta jest przedmiotowo, a nie podmiotowo. Nie

kształtuje ona praw podmiotowych, nie zmienia i nie modyfikuje praw, jakie

wynikają z innych przepisów prawa. Przepis ten upoważnia sąd do oceny, w jakim

zakresie, w konkretnym stanie faktycznym, działanie lub zaniechanie uprawnionego

nie jest uważane za wykonywanie jego prawa i nie korzysta z ochrony prawnej.

Stosowanie art. 8 k.p. (podobnie jak art. 5 k.c.) pozostaje zatem w nierozłącznym

27

związku z całokształtem okoliczności konkretnej sprawy (por. postanowienie Sądu

Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2003 r., I PK 558/02, OSNP 2004 nr 16, poz. 283).

W oderwaniu od tych konkretnych okoliczności nie można formułować ogólnych

dyrektyw co do stosowania tego przepisu (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28

listopada 1967 r., I PR 415/67, OSPiKA 1968 nr 10, poz. 210, z glosą Z.

Ziembińskiego oraz uchwałę z 17 stycznia 1974 r., III PZP 34/73, OSNCP 1975 nr

1, poz. 4; PiP 1978 nr 7, s. 161 z glosami S. Sołtysińskiego i Z. Ziembińskiego).

Ocena, czy w konkretnym przypadku ma zastosowanie norma art. 8 k.p., mieści się

w granicach swobodnego uznania sędziowskiego. Sfera ta w ramach postępowania

kasacyjnego może podlegać kontroli tylko w przypadku szczególnie rażącego i

oczywistego naruszenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1970 r., III

PRN 39/70, OSNCP 1971 nr 3, poz. 53; PiP 1972 nr 10, s. 170, z glosą K.

Piaseckiego; z 15 września 1999 r., III CKN 339/98, OSNC 2000 nr 3, poz. 58; OSP

2000 nr 4, poz. 66, z glosą A. Szpunara; z 4 lipca 2002 r., I CKN 837/00,

LexPolonica nr 376352 oraz z 30 października 2003 r., IV CK 151/02, LexPolonica

nr 1630441). Nie jest wykluczone - co do zasady - przyjęcie, że podniesienie przez

pozwanego dłużnika zarzutu przedawnienia roszczenia może stanowić nadużycie

prawa podmiotowego (por. uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z

6 listopada 2008 r., III CZP 104/08, Lex nr 478177). Orzecznictwo Sądu

Najwyższego nie sprzeciwia się, co do zasady, stosowaniu klauzul generalnych z

art. 8 k.p. nie tylko w razie podniesienia przez dłużnika zarzutu przedawnienia, ale

nawet w razie upływu terminu zawitego. Zasadnicza trudność polega jedynie na

subsumcji normy wynikającej z art. 8 k.p. do konkretnego stanu faktycznego. Nie

jest jednak przypadkiem nadzwyczajnym w praktyce wymiaru sprawiedliwości, gdy

dochodzi do zderzenia się wartości wynikających z bezpieczeństwa obrotu

prawnego chronionego terminami przedawnienia oraz wartości odzwierciedlających

przyjmowane w społeczeństwie zasady moralne, związanych z rodzajem

roszczenia, celem jego dochodzenia, konkretną sytuacją osób działających po

stronie powodowej, a także wagą przyczyn, które doprowadziły do opóźnienia w

dochodzeniu roszczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 sierpnia 2010 r.,

II PK 11/10, Lex nr 678011). Upływ terminu przedawnienia roszczeń ze stosunku

pracy uwzględniany jest jedynie na zarzut dłużnika (por. uchwały Sądu

28

Najwyższego z 6 marca 1998 r., III ZP 50/97, OSNP 1998 nr 18, poz. 534 i z

10 maja 2000 r., III ZP 13/00, OSNP 2000 nr 23, poz. 846). W rozpoznawanej

sprawie zarzut tej treści został podniesiony przez stronę pozwaną. Zarzut taki

podlega ocenie sądu w kontekście konstrukcji nadużycia prawa przewidzianej w art.

8 k.p. (por. uchwałę Sądu Najwyższego z 10 marca 1993 r., III CZP 8/93, OSNCP

1993 nr 9, poz. 153 oraz wyroki Sądu Najwyższego z 6 marca 1996 r., II PR 3/96,

PiZS 1996, nr 6, s. 63 i z 4 marca 2010 r., I PK 186/09, LEX nr 584198).

Sąd Okręgowy ustalił okoliczności, a zwłaszcza: wyegzekwowanie kosztów

zastępstwa sądowego zasądzonych na rzecz pozwanego zastępowanego przez

powódkę nastąpiło w okresie od 22 listopada 2002 do 29 grudnia 2006 r., a obawa

powódki przed utratą pracy nie była powodem opóźnienia złożenia pozwu o

wynagrodzenie, gdyż już sam okres liczony od rozwiązania stosunku pracy do

wytoczenia powództwa wynosił blisko 3 lata. Ponadto powódka już od 2003 r.

pozostawała pod wzmożoną ochroną trwałości stosunku pracy z art. 39 k.p., a

dodatkowo podlegała ochronie przewidzianej przez art. 19 ustawy o radcach

prawnych. Sąd Okręgowy wskazał też, że o ile pracownik nie decyduje się na

samodzielne wystąpienie z roszczeniem przeciwko pracodawcy, może powiadomić

Państwową Inspekcję Pracy o dostrzeżonym zjawisku, a instytucja ta inicjuje

właściwe postępowanie mające na celu spełnienie świadczenia. Sąd Okręgowy

wskazał, że zgodnie z zarządzeniem nr 2/98 wypłata wynagrodzenia dokonywana

była na wniosek zainteresowanego. Sąd Okręgowy ustalił – a ustalenie to wiąże

Sąd Najwyższy – że powódka nie przedłożyła powyższych wniosków odnośnie

okresów objętych przedmiotem sporu. Sąd Okręgowy ustalił, że w okresie między

rozwiązaniem umowy o pracę a dniem złożenia pozwu nie zaistniały jakiekolwiek

przeszkody po stronie powódki do wytoczenia powództwa. Sąd Okręgowy wziął też

pod uwagę, że powódka już w dniu 25 kwietnia 2007 r. wystąpiła z pozwem

przeciwko pracodawcy o ustalenie jej wynagrodzenia miesięcznego w wysokości

wskazanej w treści art. 224

ustawy o radcach prawnych, tj. nie niższej niż głównego

specjalisty, co oznacza, że nie było przeszkód do objęcia przedmiotem sporu

również należności z tytułu dodatkowego wynagrodzenia. W skardze kasacyjnej

powódka podniosła, że występując z pozwem w 2007 r. o ustalenie jej

wynagrodzenia nie mogła połączyć obu żądań ponieważ miałaby trudności

29

opłacenia wpisu, a ponadto nie miała możliwości dochodzenia w terminie

wcześniejszym żądanych kwot, z uwagi na to, że nie miała wiedzy czy zasądzone

na rzecz pozwanego koszty zastępstwa procesowego zostały przez dłużników

zapłacone. Skarżąca akcentowała również to, że zasady etyki radcy prawnego

sprzeciwiały się wystąpieniu do sądu przeciwko pracodawcy w czasie zatrudnienia.

Zarzuty skarżącej nie były zasadne. Powódka miała możliwość zażądania

informacji od pracodawcy o wysokości kwot ściągniętych od dłużników z tytułu

zastępstwa sądowego, a w razie odmowy podania tych informacji służyło jej

powództwo o ustalenie. Słusznie też wskazał Sąd Okręgowy, że powódka mogła

też skorzystać z pomocy Państwowej Inspekcji Pracy. Pomijając, że powódka nie

wykazała okoliczności związanych z brakiem środków finansowych na opłacenie

kosztów sądowych związanych z objęciem przedmiotowych roszczeń pozwem

wniesionym w dniu 25 kwietnia 2007 r., to należy też zaznaczyć, że o ile nie była w

stanie ich ponieść bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny,

powódka mogła wystąpić o zwolnienie jej od ponoszenia kosztów sądowych. Nie

można też podzielić stanowiska skarżącej, że dochodzenie wynagrodzenia za

pracę pozostaje w sprzeczności z zasadami etyki zawodowej radcy prawnego. W

związku z powyższym powódka nie wskazała na żadne szczególnie doniosłe

okoliczności, które pozwalałyby na przyjęcie, że skorzystanie przez pozwanego z

zarzutu przedawnienia należałoby uznać za sprzeczne ze społeczno-

gospodarczym przeznaczeniem prawa lub z zasadami współżycia społecznego.

Pozwany wprawdzie naruszył obowiązujące normy prawa pracy i nie wypłacił

należnego powódce dodatkowego wynagrodzenia za pracę, ale powódka nie tylko,

że nie zwróciła się z wnioskiem o wypłatę przedmiotowych należności, ale nie

zgłosiła roszczeń z tego tytułu przed upływem okresu ich przedawnienia, choć

mogła to uczynić.

Terminy przedawnienia roszczeń służą zagwarantowaniu pewności obrotu

prawnego, stąd uznanie zarzutu przedawnienia za naruszający zasady współżycia

społecznego może nastąpić w sytuacjach usprawiedliwionych wyjątkowymi

okolicznościami (por. wyroki Sądu Najwyższego z 11 września 1997 r., II UKN

230/97, OSNP 1998 nr 13, poz. 406 i z 4 marca 1998 r., II UKN 536, OSNP 1999 nr

4, poz. 147). Długie opóźnienie w dochodzeniu roszczeń (nawet usprawiedliwione)

30

nie powinno prowadzić do nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia (por. wyrok

Sądu Najwyższego z 7 stycznia 1981 r., IV PR 411/80, Służba Pracownicza 1981,

nr 12, s. 14). Konstrukcja nadużycia prawa (art. 8 k.p.) ma charakter wyjątkowy i

chociaż może mieć zastosowanie w przypadku nadużycia prawa przez osobę

korzystającą z zarzutu przedawnienia, to istnieje domniemanie, że osoba

uprawniona korzysta z prawa podmiotowego w sposób legalny, zasługujący na

ochronę prawną. Kwestionujący takie uprawnienie obowiązany jest wykazać (art. 6

k.c.) przesłanki swojej kontestacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z 9 lipca 2008 r.,

V CSK 43/08, Lex nr 515716). Powódka nie wykazała, aby pozwany zgłaszając

zarzut przedawnienia roszczeń nadużył swego prawa podmiotowego.

Tym samym Sąd Najwyższy uznał, że również zarzut naruszenia art. 8 k.p.

okazał się nieuzasadniony.

Wskazywane przez powódkę okoliczności, które – według powódki -

spowodowały, że z roszczeniami w niniejszej sprawie wystąpiła przeciwko

pozwanemu dopiero w dniu 23 kwietnia 2010 r. nie stanowią „siły wyższej”.

W sprawie nie mógł mieć zastosowania art. 121 pkt 4 k.c., gdyż przepisy

kodeksu cywilnego mają zastosowanie jedynie w sprawach nie unormowanych

przepisami prawa pracy (art. 300 k.p.). Kwestia wpływu siły wyższej na bieg

przedawnienia została uregulowana w przepisach prawa pracy, zgodnie bowiem z

treścią art. 293 k.p. bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega

zawieszeniu na czas trwania przeszkody, gdy z powodu siły wyższej uprawniony

nie może dochodzić przysługujących mu roszczeń przed właściwym organem

powołanym do rozstrzygania sporów.

Na gruncie prawa cywilnego pojęcie siły wyższej ujmowane jest obiektywnie,

co oznacza, że siłę wyższą odróżnia się od zwykłego przypadku (casus) tym, że

chodzi tu o zdarzenie nadzwyczajne, zewnętrzne i niemożliwe do zapobieżenia (vis

cui humana infirmitas resistere non potest). W prawie pracy przyjęte jest takie samo

rozumienie siły wyższej (tak K. Gonera, Kodeks pracy. Komentarz pod red. L.

Florka, Lex 2011). Do zdarzeń takich zalicza się katastrofalne działania przyrody i

zdarzenia nadzwyczajne w postaci zaburzeń życia zbiorowego jak wojna, czy

zamieszki krajowe, a także w pewnych przypadkach akty władzy publicznej, którym

nie może przeciwstawić się jednostka (tak W. Czachórski, A. Brzozowski, M.

31

Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania - zarys wykładu, Warszawa 2002, s.

247). Takie też ujęcie siły wyższej przyjmowane jest w orzecznictwie na tle art. 121

pkt 4 k.c., choć z natury rzeczy - ponieważ ocena dotyczy „możliwości dochodzenia

roszczeń przez uprawnionego” - występuje tu pewna relatywizacja siły wyższej do

sytuacji konkretnego podmiotu (por. B. Kordasiewicz (w:) System Prawa

Prywatnego, t. II, s. 588). W wyroku z dnia 16 stycznia 2002 r., IV CKN 629/00 (Lex

nr 54332) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że siła wyższa musi być zdarzeniem

zewnętrznym w stosunku do powołującego się na nią podmiotu. Stan określany w

ten sposób powinien istnieć obiektywnie, a więc musi być widoczny i sprawdzalny

dla nieuprzedzonego obserwatora (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16

lipca 1998 r., II UKN 137/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 467). Siła wyższa jako

przyczyna powodująca zawieszenie biegu przedawnienia lub nierozpoczęcia jego

biegu, oznacza zdarzenie pochodzące z zewnątrz, którego następstwa nie można

było przewidzieć i którego następstwom nie można było zapobiec mimo dołożenia

największej staranności (por. K. Piasecki, Kodeks cywilny. Komentarz. Księga

pierwsza. Część ogólna, Zakamycze 2003). Wskazane przez powódkę okoliczności

nie mieszczą się w tak definiowanym pojęciu „siły wyższej”, co oznacza, że nie

mógł mieć zastosowania także art. 293 k.p. (nieujęty w skardze kasacyjnej), jak i

przepis art. 121 pkt 4 k.c. (w zw. z art. 300 k.p.).

Z powyższych względów skarga kasacyjna podlegała oddaleniu na

podstawie art. 39814

k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na

podstawie art. 98 § 1 k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.