Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 22 lutego 2012 r.

IV CSK 276/11

Wydział IV

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Wyrok z dnia 22 lutego 2012 r., IV CSK 276/11

W sprawie o naruszenie dóbr osobistych skazanego sąd nie może

oceniać, czy dyrektor zakładu karnego, odmawiając skazanemu

przysługujących mu uprawnień, działał w sposób bezprawny.

Sędzia SN Krzysztof Strzelczyk (przewodniczący)

Sędzia SN Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca)

Sędzia SN Barbara Myszka

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wiesława K. przeciwko Skarbowi

Państwa – Aresztowi Śledczemu w B. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu

niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 22 lutego 2012 r. skargi kasacyjnej powoda od

wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 7 grudnia 2010 r.

oddalił skargę kasacyjną, zasądził od powoda na rzecz Skarbu Państwa –

Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kwotę 1800 zł tytułem zwrotu kosztów

postępowania kasacyjnego, przyznał radcy prawnemu Piotrowi B. od Skarbu

Państwa – Sądu Apelacyjnego w Gdańsku kwotę 1800 zł, powiększoną o należny

podatek od towarów i usług, tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej

udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu kasacyjnym.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 7 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku

oddalił apelację powoda Wiesława K. od wyroku Sądu pierwszej instancji

oddalającego powództwo przeciwko Skarbowi Państwa – Aresztowi Śledczemu w

B. o zasądzenie kwoty 200 000 zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych

przez nieudzielenie zezwolenia na posiadanie przez powoda w celi telewizora i

odbiornika radiowego.

Sądy ustaliły m.in., że powód przebywał w Areszcie Śledczym w B., gdzie

wyposażenie cel było zgodne z przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości

z dnia 17 października 2003 r. w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w

zakładach karnych i aresztach śledczych (Dz.U. Nr 186, poz. 1820). Odbiorniki

telewizyjne były w świetlicach, a radiowęzły w każdej celi, natomiast posiadanie

odbiornika telewizyjnego i radiowego przez osadzonego w celi wymagało zgody

dyrektora, którą wydawał po przeanalizowaniu zachowania osadzonego.

W dniu 25 czerwca 2009 r. powód dokonał samookaleczenia i w dniu 2 lipca

2009 r. wychowawca złożył do dyrektora Aresztu wniosek o objęcie powoda

stosownym programem wychowawczym oraz o pozbawienie go ulg związanych z

pobytem w areszcie śledczym. Wniosek ten zatwierdził zastępca dyrektora Aresztu.

Oceniając zarzuty powoda, że pozbawienie go możliwości posiadania w celi

odbiornika telewizyjnego i radiowego było szykaną i złośliwością, stanowiło

działanie bezprawne i naruszyło jego godność oraz – jako osoby ociemniałej – jego

prawo do pozyskiwania informacji i kontaktu ze światem zewnętrznym, Sądy obu

instancji uznały, iż nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, jak również

nie wykazał on, że w czasie pobytu w pozwanym Areszcie poniósł jakąkolwiek

szkodę.

Sąd Apelacyjny stwierdził, że powód nie został pozbawiony prawa do dostępu

do informacji radiowych i telewizyjnych, ponieważ mógł korzystać z telewizora

znajdującego się w świetlicy oraz radioodbiornika w celi, a art. 102 pkt 6 k.k.w.,

który przewiduje prawo skazanego do korzystania z tych urządzeń, nie przesądza,

gdzie ma się to odbywać. Nie ma też podstaw do przyjęcia, że pozwany,

odmawiając powodowi zezwolenia na posiadanie w celi sprzętu radiowo-

telewizyjnego, postępował złośliwie, w sposób naruszający godność powoda, gdyż

wykazane zostało, że odmowa była reakcją na wcześniejsze samouszkodzenie

ciała. Przepis art. 110a § 2 k.k.w., przewidujący możliwość zezwolenia skazanemu

przez dyrektora zakładu karnego na posiadanie w celi m.in. sprzętu

audiowizualnego, jeżeli jego posiadanie nie narusza zasad porządku i

bezpieczeństwa obowiązujących w zakładzie karnym, nie zobowiązuje dyrektora do

udzielenia takiego zezwolenia, a jedną z przesłanek pozytywnej decyzji jest

zachowanie skazanego wskazujące na postępy w procesie wychowawczo-

resocjalizacyjnym. Przesłanka ta w odniesieniu do powoda nie została spełniona,

skoro dokonał samookaleczenia, w związku z czym wychowawca zgłosił do

dyrektora wniosek o objęcie powoda programem oddziaływań wychowawczych i

pozbawienie ulg, z których korzystał. Sąd Apelacyjny stwierdził, że wbrew

stanowisku powoda, nieudzielanie przez dyrektora zakładu karnego zezwolenia na

korzystanie z odbiornika radiowego i telewizyjnego nie musi wynikać z

prowadzonego przeciwko skazanemu postępowania dyscyplinarnego. Nie podzielił

również zarzutu, że zastępca dyrektora Aresztu Śledczego, który zatwierdził

wniosek wychowawcy o pozbawienie powoda ulg związanych z pobytem w

Areszcie, nie był uprawniony do podjęcia takiej decyzji. Stwierdził, że nawet w

przypadku prowadzenia postępowania dyscyplinarnego, inna osoba upoważniona

przez dyrektora, niebędąca jego zastępcą, może, zgodnie z art. 143 § 1 pkt 2 w

związku z art. 144 § 1 k.k.w., wymierzyć osadzonemu taką karę dyscyplinarną.

Nie doszło też – zdaniem Sądu drugiej instancji – do naruszenia art. 3

konwencji z dnia 4 listopada 1950 r. o ochronie praw człowieka i podstawowych

wolności (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm. – dalej: „konwencja”), gdyż

zachowanie pozwanego nie może być kwalifikowane jako przejaw nieludzkiego lub

poniżającego traktowania osoby pozbawionej wolności i niepełnosprawnej.

Wskazane przepisy kodeksu karnego wykonawczego realizują obowiązek

udzielania przez władze publiczne pomocy takim osobom w zakresie komunikacji

społecznej, jednakże osoby niepełnosprawne, skazane na karę pozbawienia

wolności powinny, tak jak pozostali osadzeni, liczyć się ze skutkami swojego

zachowania, a w konsekwencji z możliwością odmowy udzielenia zgody na

posiadanie w celi odbiorników telewizyjnych i radiowych.

W skardze kasacyjnej powód zarzucił błędną wykładnię art. 144 § 3 i 4 k.k.w.

oraz niewłaściwe zastosowanie art. 110a § 2 i art. 144 § 1 k.k.w. przez przyjęcie, że

został ukarany dyscyplinarnie zgodnie z prawem, a także niewłaściwe zastosowanie

art. 23 i art. 6 w związku z art. 24 § 1 k.c. oraz art. 3 konwencji przez przyjęcie, że

nie doszło do naruszenia godności powoda i jego prawa do dostępu do informacji

oraz że zachowanie pozwanego nie było bezprawne.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W sprawie, w której roszczenie oparte jest na zarzucie naruszenia dóbr

osobistych, sąd ocenia w pierwszej kolejności, czy doszło do naruszenia

określonych dóbr osobistych powoda. Powód zatem powinien, wskazać jakie jego

dobro osobiste zostało naruszone, a ocenie sądu podlega, czy dobro to jest dobrem

osobistym w rozumieniu art. 23 k.c. oraz czy rzeczywiście zostało naruszone przez

określone działanie lub zaniechanie pozwanego. Dopiero w razie pozytywnego

przesądzenia tych kwestii, konieczne jest podjęcie dalszych badań, w tym

bezprawności działania, objętej domniemaniem prawnym, które powinien obalić

pozwany.

Katalog dóbr osobistych wskazanych w art. 23 k.c. jest otwarty, a zatem nie

tylko dobra w nim wymienione podlegają ochronie, lecz także wszystkie inne

wskazane w ustawach szczególnych oraz wynikające z praw człowieka i obywatela

określonych w Konstytucji i w konwencji. W literaturze i orzecznictwie przyjmuje się

jednolicie, że o tym, czy w konkretnym wypadku można mówić o naruszeniu dobra

osobistego decydują okoliczności sprawy oraz kryteria obiektywne, a nie odczucia

osoby żądającej ochrony prawnej. Miernikiem tej oceny jest przede wszystkim

stanowisko opinii publicznej, będącej wyrazem poglądów powszechnie przyjętych i

akceptowanych przez społeczeństwo w danym czasie i miejscu, a wzorców, które

powinny stanowić docelowy punkt odniesienia dokonywanej oceny, dostarczają

zapatrywania rozsądnie i uczciwie myślących ludzi oraz poglądy moralne osób

kompetentnych w tym zakresie i cieszących się niekwestionowanym autorytetem

(por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1989 r., I CR 143/89, OSP

1990, nr 9, poz. 330, z dnia 7 listopada 2000 r. I CKN 1149/98 i z dnia 4 kwietnia

2001 r. III CKN 323/00, "Izba Cywilna" 2002, nr 3, s. 47).

Odnosząc się zatem w pierwszej kolejności do zarzutów skargi kasacyjnej

kwestionujących stanowisko Sądów obu instancji, że nie doszło do naruszenia

wskazanych dóbr osobistych powoda trzeba stwierdzić, iż oba te dobra – godność i

prawo do pozyskiwania informacji i utrzymywania kontaktu ze światem

zewnętrznym przez możliwość korzystania z odbiornika radiowego i telewizyjnego –

należą do dóbr osobistych człowieka i jakkolwiek doznają ograniczeń w wypadku

obywania kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym, to jednak tylko w

zakresie określonym w przepisach regulujących wykonywanie tej kary, a zatem

podlegają ochronie w wypadku przekroczenia tych granic.

Zarzut powoda, że działania strony pozwanej odmawiającej zgody na

korzystanie przez niego z odbiornika telewizyjnego i radiomagnetofonu w celi

naruszyły jego godność i prawo do informacji oraz kontaktu ze światem

zewnętrznym jako osoby niewidomej, musi być zatem oceniany przy uwzględnieniu

zarówno ogólnych zasad określonych w art. 23 k.c. i przepisach Konstytucji

dotyczących tych dóbr, jak i przepisów odnoszących się do zasad wykonywania

kary pozbawienia wolności, a więc w szczególności art. 40 i 40 ust. 4 Konstytucji,

art. 3 konwencji oraz art. 4, 102, 110a i 135 k.k.w., regulujących zasady

obowiązujące przy odbywaniu kary pozbawienia wolności.

W świetle tych przepisów skazany zachowuje prawa i wolności obywatelskie,

a ich ograniczenie może wynikać jedynie z ustawy i wydanego na jej podstawie

prawomocnego orzeczenia. Każda osoba pozbawiona wolności powinna być

traktowana w sposób humanitarny, nie może być poddana torturom ani okrutnemu,

nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Prawa osadzonego

przewidziane w art. 102 k.k.w. obejmują m.in. korzystanie z urządzeń i zajęć

kulturalno-oświatowych i sportowych, radia, telewizji, książek i prasy, zgodnie zaś z

art. 135 k.k.w. w zakładach karnych stwarza się skazanym warunki odpowiedniego

spędzania czasu wolnego; w każdym zakładzie karnym prowadzi się wypożyczalnię

książek i prasy dla skazanych oraz stwarza możliwość korzystania z urządzeń

audiowizualnych w świetlicach i w celach mieszkalnych, przy czym korzystanie z

tych urządzeń przez skazanego nie może zakłócać ustalonego porządku w

zakładzie. Przepis art. 110a § 2 k.k.w. przewiduje możliwość zezwolenia przez

dyrektora zakładu karnego na posiadanie przez skazanego w celi m.in. sprzętu

audiowizualnego, jeżeli posiadanie tych przedmiotów nie narusza zasad porządku i

bezpieczeństwa obowiązujących w zakładzie karnym. Odmowa zgody na

posiadanie przez powoda w celi sprzętu audiowizualnego pozbawiała go zatem

jednego z uprawnień przewidzianych w art. 110a § 2 k.k.w., którego przyznanie

skazanemu jest uzależnione od decyzji dyrektora zakładu.

Odnosząc się do zarzutów kasacyjnych w tym przedmiocie trzeba przede

wszystkim stwierdzić, że wbrew stanowisku skarżącego, pozbawienie skazanego

tego uprawnienia nie stanowi naruszenia art. 3 konwencji o ochronie praw

człowieka, przewidującego zakaz stosowania tortur oraz okrutnego, nieludzkiego

lub poniżającego traktowania i karania więźniów. Nie wymaga szerszego

uzasadnienia, że takie działanie dyrektora zakładu karnego nie może być uznane

za torturę, jak również za okrutne lub nieludzkie traktowanie. Nie stanowi też

traktowania poniżającego. Jak wielokrotnie wskazywał Europejski Trybunał Praw

Człowieka, traktowanie poniżające to takie wkroczenie w sferę integralności

fizycznej lub psychicznej człowieka, które – w ocenie obiektywnej – wywołuje u

ofiary odczucie strachu, stresu i podporządkowania, zdolne do jej upokorzenia,

upodlenia lub zniewolenia. O poniżającym traktowaniu można mówić dopiero wtedy,

gdy ofiara traktowana jest w sposób przekraczający minimalny poziom dolegliwości

nieuniknionej w związku z odbywaniem kary pozbawienia wolności, oceniany w

odniesieniu do konkretnych okoliczności każdej sprawy z uwzględnieniem

elementów subiektywnych, odnoszących się do osoby ofiary, oraz obiektywnych,

odnoszących się do przyczyn i sposobu złego traktowania, legalności działania itp.

(por. m.in. wyroki Europejskiego Trybunał Praw Człowieka z dnia 7 czerwca 2011 r.,

S. Csüllög przeciwko Węgrom, 30042/08, z dnia 28 października 2010 r., B. Popov

przeciwko Rosji, 23284/04, oraz z dnia 11 marca 2004 r., M.P. Iorgov przeciwko

Bułgarii, 40653/98). Przyjmuje się zatem, że pewne zachowania funkcjonariuszy

publicznych wobec skazanego, nawet nielegalne, niedopuszczalne i zasługujące na

moralne potępienie, jeżeli nie osiągają pewnego stopnia drastyczności, nie

pozwalają na stosowanie art. 3 konwencji.

Oceniana według wskazanych kryteriów obiektywnych odmowa dyrektora

zakładu karnego zezwolenia powodowi na posiadanie w celi sprzętu

audiowizualnego nie stanowi traktowania poniżającego, nie jest to bowiem działanie

zdolne do upokorzenia, zniewolenia czy upodlenia ofiary, nie osiąga zatem poziomu

drastyczności wymaganego do oceny, że doszło do poniżającego traktowania

więźnia, w rozumieniu art. 3 konwencji.

Trafnie także Sądy obu instancji uznały, że działanie to nie naruszyło prawa

powoda do informacji i kontaktu ze światem zewnętrznym, nawet uwzględniając

schorzenia wzroku powoda, prawa te bowiem miał on zapewnione w stopniu

dostatecznym – uwzględniając ich naturalne ograniczenie zarówno z powodu

choroby, jak i odbywania kary pozbawienia wolności – przez możliwość korzystania

z urządzeń audiowizualnych w pomieszczeniach ogólnodostępnych oraz z

odbiornika radiowego znajdującego się w każdej celi. Zarzucane dopiero w skardze

kasacyjnej ograniczenie dostępu powoda do kultury przez pozbawienie go

możliwości słuchania nagrań książek musi pozostać poza oceną Sądu

Najwyższego jako nieobjęte żądaniem pozwu.

Szerszego natomiast rozważenia wymaga, czy pozbawienie powoda

możliwości posiadania w celi sprzętu audiowizualnego stanowi naruszenie jego

godności, skoro – jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 kwietnia 1989 r., I

CR 143/89 – w zasadzie pozbawienie człowieka uprawnień mu przysługujących

narusza jego godność, która konkretyzuje się w poczuciu własnej wartości i

oczekiwaniu szacunku ze strony innych ludzi. Nie każde jednak pozbawienie

uprawnień jest naruszaniem godności, uzasadniającym zastosowanie

cywilnoprawnych środków ochrony dóbr osobistych, zależy to bowiem – jak

wskazano – od tego, czy w powszechnym odczuciu stanowi ono naruszenie

godności człowieka, czy też opinia publiczna nie wiąże z nim takich konsekwencji.

Dla tej oceny istotne znaczenie ma niewątpliwie rodzaj i charakter uprawnień,

których człowiek został pozbawiony. Nie ulega wątpliwości, że w powszechnym

odczuciu odmowa dyrektora zakładu karnego zezwolenia więźniowi na korzystanie

w celi z własnego sprzętu audiowizualnego nie narusza godności skazanego,

obiektywnie bowiem rzecz biorąc, takie działanie nie może mieć wpływu na

poczucie własnej wartości człowieka ani pozbawiać go należnego mu szacunku

innych osób, czy choćby narażać na taką utratę. Jedynie wówczas, gdyby tego

rodzaju działania stanowiły szykanę, ich ocena mogłaby być inna. Jednakże w

rozpoznawanej sprawie nie ma podstaw do przypisania dyrektorowi zakładu

karnego intencji poniżenia lub szykanowania powoda przy podejmowaniu decyzji o

odmowie zezwolenia na posiadanie przez niego w celi sprzętu audiowizualnego.

Ocena tej kwestii łączy się z oceną bezprawności działania, wykazanie

bowiem przez pozwanego, że jego działanie było zgodne z prawem, gdyż wynikało

z przyznanych mu uprawnień i obowiązku realizowania nałożonych na niego zadań

w zakresie wychowania i resocjalizacji skazanych oraz zapewnienia porządku i

bezpieczeństwa w zakładzie karnym, prowadzi do obalenia domniemania

bezprawności działania i nie pozwala na uznania takiego działania za szykanę.

Strona pozwana powołała się na działanie dyrektora zakładu karnego w

ramach uprawnienia przewidzianego w art. 110a k.k.w., realizowanego w celach

wychowawczych w związku z dokonaniem przez powoda samookaleczenia. Nie jest

to zatem, jak błędnie zarzucił skarżący, działanie w ramach postępowania

dyscyplinarnego przewidzianego w art. 142-148 k.k.w., lecz realizowanie

przewidzianego w art. 110a k.k.w. uprawnienia dyrektora zakładu karnego do

wydania zezwolenia lub odmowy zgody na posiadanie przez skazanego w celi

sprzętu audiowizualnego, które przysługuje dyrektorowi w każdej sytuacji, bez

potrzeby wszczynania postępowania dyscyplinarnego przeciwko skazanemu.

Zarzut naruszenia art. 144 § 1, 3 i 4 k.k.w., dotyczących postępowania

dyscyplinarnego, jest zatem bezprzedmiotowy i nieskuteczny, gdyż przepisy te nie

miały zastosowania, skoro wobec powoda nie toczyło się jakiekolwiek

postępowanie dyscyplinarne.

Jednakże, niezależnie od tego w jakim trybie powód został pozbawiony

omawianego uprawnienia, pozostaje do rozważenia kwestia skuteczności żądania

przez niego ochrony w postępowaniu cywilnym na podstawie art. 24 k.c. w sytuacji,

w której było to jedno z uprawnień przysługujących skazanym zgodnie z przepisami

kodeksu karnego wykonawczego, a pozbawiony go został decyzją dyrektora

zakładu karnego wydaną na podstawie tych przepisów, przewidujących uprawnienie

dyrektora do wydania takiej decyzji. Innymi słowy, pozostaje do rozważenia szersza

kwestia, czy jeżeli pozbawienie skazanego przysługującego mu uprawnienia,

stanowiącego również dobro osobiste, nastąpiło na podstawie decyzji dyrektora

zakładu karnego wydanej na podstawie przepisów kodeksu karnego wykonawczego

przewidujących takie uprawnienie dyrektora w ramach programu wychowawczo-

resocjalizacyjnego, może być skutecznie realizowana ochrona tych dóbr osobistych

skazanego przez sąd na podstawie art. 24 k.c.

Przysługujące osobom odbywającym karę pozbawienia wolności uprawnienia i

ulgi określone w kodeksie karnym wykonawczym mają wprawdzie podstawę w

prawach i wolnościach przyznanych wszystkim obywatelom w Konstytucji i

przewidzianych także w art. 23 k.c., jednakże przepisy kodeksu karnego

wykonawczego przewidują szczególną drogę do dochodzenia ochrony praw

skazanych określonych w tym kodeksie. Zgodnie z art. 7 i 34 k.k.w., skazany może

zaskarżyć do sędziego penitencjarnego oraz do sądu penitencjarnego decyzje

wydane m.in. przez dyrektora zakładu karnego z powodu ich niezgodności z

prawem. W tym trybie następuje zatem stwierdzenie, czy decyzja dyrektora zakładu

karnego o pozbawieniu skazanego jakiegoś przysługującego mu uprawnienia była

zgodna z prawem. W tym trybie następuje także badanie merytorycznej zasadności

takich decyzji, które są wydawane w celu zapewnienia bezpieczeństwa i realizacji

zadań wychowawczo-resocjalizacyjnych ciążących na administracji zakładu

karnego.

Sąd cywilny w sprawie o naruszenie dóbr osobistych skazanego nie może

oceniać, czy dyrektor zakładu karnego, odmawiając przyznania skazanemu

określonego w przepisach kodeksu karnego wykonawczego uprawnienia, działał

zgodnie z prawem. Do oceny tej uprawniony jest sędzia lub sąd penitencjarny w

razie odwołania się skazanego od decyzji dyrektora lub podjęcia działania z urzędu.

Dopuszczenie badania tych kwestii przez sąd w sprawie o naruszenie dóbr

osobistych skazanego oznaczałoby nie tylko dopuszczenie dwutorowości

postępowania sądowego w zakresie nadzoru nad wykonywaniem kary pozbawienia

wolności, lecz także prowadziłoby do pozbawienia znaczenia przyjętego przez

ustawodawcę trybu postępowania i oddziaływania sędziego i sądu penitencjarnego

na skazanego osadzonego w zakładzie karnym. Gdyby skazany, pozbawiony przez

dyrektora zakładu karnego pewnych uprawnień przewidzianych w kodeksie karnym

wykonawczym mógł – bez zaskarżenia takiej decyzji w trybie przewidzianym w tym

kodeksie – skutecznie dochodzić ochrony bezpośrednio przed sądem cywilnym w

procesie o naruszenie dóbr osobistych, to przewidziany i uregulowany w kodeksie

karnym wykonawczym tryb postępowania penitencjarnego nie tylko nie mógłby

spełniać funkcji zakładanych przez ustawodawcę, lecz w istocie straciły rację bytu.

Jeżeli zatem skazany został pozbawiony decyzją dyrektora zakładu karnego

jednego z uprawnień przewidzianych w przepisach kodeksu karnego

wykonawczego i nie odwołał się od tej decyzji w trybie określonym w tych

przepisach, to w sprawie o naruszenie dóbr osobistych wytoczonej z powodu

pozbawienia go tego uprawnienia należy przyjąć brak bezprawności działania

pozwanego, chyba że niewniesienie odwołania przez skazanego wynikało z

uzasadnionej obawy przed represjami.

W rozpoznawanej sprawie powód nie wykazał, że odwołał się od decyzji

dyrektora pozbawiającej go możliwości posiadania w celi sprzętu audiowizualnego i

nie ma podstaw do przyjęcia, że wynikało to z obawy przez represjami, zatem

należy uznać, iż wydanie tej decyzji było zgodne z art. 110a k.k.w., a więc działanie

strony pozwanej nie było bezprawne.

Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814

k.p.c. oddalił skargę

kasacyjną.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.