Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 23 marca 2012 r.

II UK 152/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II UK 152/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 marca 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący)

SSN Romualda Spyt

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec (sprawozdawca)

w sprawie z wniosku W. G., T. K., S. P. i Z. N.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

z udziałem zainteresowanej "Z." Spółki z o.o.

o odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania składkowe spółki z

ograniczoną odpowiedzialnością,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 23 marca 2012 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy S. P. od wyroku Sądu Apelacyjnego […] z dnia 7

października 2010 r.,

oddala skargę kasacyjną.

U z a s a d n i e n i e

2

Wyrokiem z dnia 16 listopada 2009 r. Sąd Okręgowy oddalił odwołanie S. P.

od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (zwanego dalej Zakładem) z dnia 13

sierpnia 2004 r. stwierdzającej, że wnioskodawca jako członek zarządu Spółki z

o.o. Z. (zwanej dalej Spółką) odpowiada za zaległe należności z tytułu składek na

ubezpieczenia społeczne za maj, czerwiec i sierpień 2000 r. oraz od listopada 2000

r. do lipca 2001 r. w łącznej kwocie 203.613,36 zł, na ubezpieczenie zdrowotne za

sierpień 2000 r. oraz od listopada 2000 r. do lipca 2001 r. w łącznej kwocie

34.136,39 zł, na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń

Pracowniczych za marzec 2000 r. oraz od lutego do lipca 2001 r. w łącznej kwocie

8.355,66 zł. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia.

Z wpisów w rejestrze handlowym wynika, że w marcu, maju, czerwcu i

sierpniu 2000 r. oraz w okresie od listopada 2000 r. do lipca 2001 r. wnioskodawca

oraz T. K., Z. N., W. G. i E. D. sprawowali funkcję członków zarządu Spółki. Z

zawartych w odwołaniu od decyzji Zakładu twierdzeń skarżącego oraz jego

wyjaśnień wynika, że został powołany na członka zarządu w 1994 r., umowa spółki

nie przewidywała kadencyjności zarządu, a zgromadzenie wspólników w sprawie

czynności określonych w art. 196 k.h. odbyło się w dniu 30 czerwca 2000 r.

Rezygnacja z członkostwa w zarządzie złożona przez wnioskodawcę w 1999 r. była

nieskuteczna, gdyż nie została przyjęta przez radę nadzorczą. Wnioskiem z dnia 12

lipca 2001 r. Z. N. w imieniu zarządu Spółki w osobach wyżej wymienionych wniósł

o ogłoszenie jej upadłości. Wniosek ten został zwrócony przez sąd z powodu

braków formalnych. W dniu 8 sierpnia 2001 r. rada nadzorcza Spółki uchwałą nr 2

odwołała zarząd w osobach: T. K., Z. N., W. G., S. P. i E. D. oraz uchwałą nr 3

powołała nowy zarząd w innym składzie. Wszczęte przez Zakład wobec Spółki

postępowanie egzekucyjne nie przyniosło pozytywnego rezultatu, gdyż egzekucja z

jej rachunku bankowego okazała się bezskuteczna. Żaden z członków zarządu nie

wskazał innego majątku Spółki, z którego wierzyciel mógłby się zaspokoić.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że wnioskodawca

ponosi odpowiedzialność za zaległości składkowe Spółki na podstawie art. 116 ust.

1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (jednolity tekst: Dz.U. z

2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.) w związku z art. 31 ustawy z dnia 13 października

3

1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr

205, poz. 1585 ze zm., powoływanej dalej jako ustawa systemowa).

Wyrokiem z dnia 7 października 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację

wnioskodawcy.

W ocenie Sądu drugiej instancji, podstawę prawną odpowiedzialności

wnioskodawcy jest art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej w brzmieniu sprzed 1 stycznia

2003 r. w związku z art. 31 ustawy systemowej oraz w związku z uchwałą Sądu

Najwyższego II UZP 3/08. Sąd Apelacyjny podkreślił, że odpowiedzialność

członków zarządu spółki określona w art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej ma

charakter subsydiarny w stosunku do odpowiedzialności samej spółki i może

wchodzić w grę pod warunkiem bezskuteczności egzekucji przeciwko spółce. Przez

bezskuteczność egzekucji należy rozumieć sytuację, w której nie ma jakichkolwiek

wątpliwości, iż nie zachodzi żadna możliwość zaspokojenia egzekwowanej

wierzytelności z jakiejkolwiek części majątku spółki. W związku z powyższym organ

rentowy ma obowiązek albo wylegitymować się postanowieniem komornika o

umorzeniu postępowania egzekucyjnego lub postanowieniem o umorzeniu

egzekucji administracyjnej z powodu bezskuteczności egzekucji, albo wykazać, że

faktycznie spółka nie posiada majątku, z którego mogłaby być skutecznie

przeprowadzona egzekucja. Przesłanka ta została przez Zakład wykazana

niemożnością egzekucji z rachunku bankowego Spółki (pisma PKO S.A. z dnia 27

kwietnia 2001 r. i z dnia 9 listopada 2001 r. o braku środków pieniężnych na

rachunku bankowym oraz zwrot w dniu 8 lutego 2002 r. zajęcia rachunku z

informacją o jego zamknięciu z dniem 5 lutego 2002 r.). Z kolei maszyny i

urządzenia Spółki zostały zbyte w dniu 11 sierpnia 2001 r. przez J. R., działającego

jako członek jednoosobowego zarządu Spółki, spółce cywilnej T. za kwotę 60.000

zł, a uzyskane ze sprzedaży pieniądze przywłaszczone przez tę osobę. Organ

rentowy - nawet w kwietniu 2001 r., kiedy rozpoczął czynności egzekucyjne - nie

miał zatem żadnej realnej możliwości skutecznego wyegzekwowania należności

składkowych Spółki poprzez egzekucję z posiadanych przez nią ruchomości, a

poza sporem jest, że innego majątku Spółka nie posiadała. Organ rentowy wykazał

zatem, że egzekucja prowadzona wobec Spółki okazała się bezskuteczna.

4

Dalej Sąd Apelacyjny wywiódł, że odpowiedzialność członków zarządu może

dotyczyć tylko tych zaległości, które powstały w okresie sprawowania funkcji

członka zarządu, przy czym ujawnienie w rejestrze handlowym zmian w składzie

zarządu nie ma znaczenia, gdyż zapisy te mają jedynie charakter deklaratoryjny.

Rzeczą drugorzędną jest również brak uchwały o odwołaniu z zarządu, czego

wymagały przepisy obowiązującego wówczas Kodeksu handlowego, w sytuacji gdy

zgromadzenie wspólników i rada nadzorcza rezygnację z pełnienia funkcji w

zarządzie akceptują, a członek rzeczywiście powstrzymuje się od jakichkolwiek

czynności w ramach sprawowanej wcześniej funkcji. Odnosząc się do podnoszonej

przez wnioskodawcę relacji pomiędzy mandatem członka zarządu i sprawowaniem

funkcji członka zarządu i do zarzutu niesprawowania przez niego funkcji członka

zarządu wskutek odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego

sprawozdanie za ostatni rok urzędowania, Sąd drugiej instancji powołał rozważania

zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 1997 r., III CZP 28/97

(OSNC 1997 nr 10, poz. 141) i wyprowadził z nich wniosek, że w sytuacji

rzeczywistego sprawowania funkcji członka zarządu - jak w przypadku

wnioskodawcy, którego rezygnacja nie została przyjęta i który nadal funkcję swoją

pełnił, co wynika z jego zeznań i przedłożonych dokumentów - odbycie zebrania

wspólników (walnego zgromadzenia) zatwierdzającego sprawozdanie, bilans oraz

rachunek zysków i strat za ostatni rok urzędowania nie pozbawiało wnioskodawcy

statusu osoby sprawującej funkcję członka zarządu Spółki, co nastąpiło dopiero

uchwałą rady nadzorczej z sierpnia 2001 r. W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie

można uznać, że pomimo rzeczywistego sprawowania funkcji i podejmowania

wszystkich czynności w zarządzie Spółka takiego zarządu nie posiadała, a jego

członkowie nie ponoszą odpowiedzialności za prowadzenie jej spraw.

W skardze kasacyjnej wnioskodawca zarzucił: 1) naruszenie art. 116 § 1 i 2

Ordynacji Podatkowej w związku z art. 31 i art. 32 ustawy systemowej, art. 196 i art.

art. 615 § 2 k.s.h. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu do zaległości

składkowych powstałych po wygaśnięciu mandatu skarżącego jako członka

zarządu spółki oraz bezskuteczności egzekucji z majtku spółki; 2) naruszenie

przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik

sprawy, a mianowicie art. 328 § 2 k.p.c., przez niewyjaśnienie podstawy prawnej

5

wyroku w części dotyczącej skutków prawnych rezygnacji wnioskodawcy z

członkostwa w zarządzie spółki.

Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości

zaskarżonego wyroku w części dotyczącej wnioskodawcy i przekazanie sprawy

Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że pogląd Sądu

Apelacyjnego, jakoby skarżący sprawował funkcję członka zarządu do sierpnia

2011 r., a odbycie zebrania wspólników nie pozbawiło go statusu osoby

sprawującej funkcję członka zarządu jest błędny i nie znajduje uzasadnienia w

świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, w którym prezentowane jest stanowisko,

że tylko osoba, której przysługuje mandat może być uznana za członka zarządu

(tak w wyrokach z dnia 9 października 2006 r., II UK 47/06, z dnia 6 stycznia 2009

r., I UK 123/08 i z dnia 2 czerwca 2010 r., I UK 47/10). Skarżący wskazał również,

że Sąd drugiej instancji nie dokonał oceny prawnej złożonej w dniu 28 czerwca

1999 r. i w dniu 30 czerwca 2000 r. rezygnacji wnioskodawcy z członkostwa w

zarządzie. Ograniczenie się do stwierdzenia, że rezygnacje te były nieskuteczne,

gdyż nie zostały przyjęte przez radę nadzorczą i zgromadzenie wspólników, nie

daje możliwości dokonania kontroli kasacyjnej wyroku. Nadto, w ocenie

skarżącego, pogląd Sądu Apelacyjnego odnoszący się do wykładni pojęcia

bezskuteczności egzekucji nie znajduje uzasadnienia w orzecznictwie sądów

administracyjnych, w których przyjmuje się, że zachodzi konieczność wyczerpania

wszelkich możliwych sposób egzekucji, a egzekucja musi dotyczyć całego majątku

spółki (tak w wyroku z dnia 27 lutego 2007 r., I FSK 46/06). Skoro więc egzekucja

była prowadzona wyłącznie z rachunku bankowego, a maszyny i urządzenia

zostały sprzedane dopiero w dniu 11 sierpnia 2001 r., a więc przed wszczęciem

egzekucji do tego rachunku, to sposób przeprowadzenia egzekucji musi być

uznany za niewystarczający do przyjęcia jej bezskuteczności.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych zarzutów.

6

W pierwszym rzędzie niezasadny jest zarzut obrazy art. 328 § 2 k.p.c.

Przepis ten wymienia konstrukcyjne elementy uzasadnienia wyroku sądu pierwszej

instancji, a zarzut jego naruszenia wymaga dla swej skuteczności po pierwsze -

powiązania go z art. 391 § 1 k.p.c., poprzez który jest on odpowiednio stosowany w

postępowaniu apelacyjnym, a po drugie - wykazania, że obraza wskazanego

unormowania mogła mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.).

W judykaturze Sądu Najwyższego przyjmuje się jednolicie, że uzasadnienie wyroku

wyjaśnia przyczyny, dla jakich orzeczenie zostało wydane i jest sporządzane już po

wydaniu wyroku. Zatem wynik sprawy z reguły nie zależy od tego, jak napisane

zostało uzasadnienie i czy zawiera ono wszystkie wymagane elementy. W

konsekwencji zarzut naruszenia art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. może

być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych okolicznościach, w których treść

uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie

oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia lub w przypadku

zastosowania prawa materialnego do niedostatecznie jasno ustalonego stanu

faktycznego, a więc w przypadku, gdy rażące naruszenie zasad sporządzenia

uzasadnienia przez sąd drugiej instancji powoduje niemożność kontroli kasacyjnej

orzeczenia (por. np. wyroki z dnia 5 listopada 2009 r., II UK 102/09, LEX nr 574539

oraz z dnia z dnia 24 listopada 2010 r., I PK 107/10, LEX nr 737366 i orzeczenia w

nich powołane). Takich wadliwości uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera.

Z uzasadnienia tego jasno wynika, że podstawę oceny, iż złożenie przez

skarżącego rezygnacji - zarówno w 1999 r. jak i w 2000 r. - nie pozbawiło go

statusu osoby sprawującej funkcję członka zarządu, nie stanowił sam fakt ich

nieprzyjęcia. Ocena ta została dokonana „w sytuacji rzeczywistego sprawowania

funkcji członka zarządu” przez skarżącego, który - wobec nieprzyjęcia jego

rezygnacji - nadal „funkcję swoją pełnił” i podpisywał dokumenty w imieniu Spółki.

Sąd drugiej instancji uznał zatem, że mimo złożenia rezygnacji skarżący nie

zaprzestał faktycznego pełnienia funkcji członka zarządu i nadal wykonywał

czynności z niej wynikające. W płaszczyźnie art. 328 § 2 k.p.c. nie leży ani

prawidłowość ustaleń faktycznych i oceny dowodów, ani oceny prawnej, do

podważenia których zmierzają w istocie wywody skarżącego w zakresie

rozpoznawanego zarzutu.

7

Bezzasadne są również zarzuty naruszenia prawa materialnego, które

skarżący upatruje w pierwszym rzędzie w obrazie art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej

w związku z art. 31 i 32 ustawy systemowej, poprzez ich „niewłaściwe

zastosowanie do bezskuteczności egzekucji z majątku spółki”. W tym zakresie

skarżący wskazuje, że egzekucja należności składkowych nie była skierowana do

całości majątku Spółki, a ograniczona została do egzekucji z rachunku bankowego,

podczas gdy „maszyny i urządzenia - majątek spółki, został sprzedany przez

zarząd dopiero w dniu 11 sierpnia 2001 r., a więc przed wszczęciem egzekucji do

rachunku bankowego”. Tak sformułowany zarzut jest oczywiście nieuzasadniony,

gdyż jeżeli wskazany przez skarżącego majątek Spółki został przez nią zbyty przed

wszczęciem przez Zakład egzekucji z rachunku bankowego, to nie istniał w dacie

wszczynania postępowania egzekucyjnego. Zarzut ten jest niezasadny również

przy przyjęciu, że skarżącemu chodzi w istocie o zbycie majątku Spółki po

wszczęciu egzekucji z jej rachunku bankowego, co - stosownie do ustaleń

faktycznych sprawy - nastąpiło w kwietniu 2001 r.

Rację ma skarżący, że dla stwierdzenia bezskuteczności egzekucji

niezbędne jest wykazanie przez wierzyciela zastosowania środków egzekucyjnych

skierowanych do całego majątku dłużnika. Bezskuteczność egzekucji w rozumieniu

art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej oznacza bowiem sytuację, w której nie ma

jakichkolwiek wątpliwości, że nie zachodzi żadna możliwość zaspokojenia

egzekwowanej wierzytelności z jakiejkolwiek części majątku spółki. Stanowi to

niezbędną gwarancję zabezpieczenia osoby trzeciej (tu: członka zarządu) przed

przedwczesnym i nieuzasadnionym orzeczeniem jej odpowiedzialności za

zaległości podatkowe (tu: składkowe) spółki. Ponieważ bezskuteczność egzekucji

jest stanem faktycznym, w którym z majątku spółki nie da się uzyskać zaspokojenia

całości lub części należności, przeto musi ona zostać potwierdzona przez organ

ubezpieczeń społecznych – np. na podstawie okoliczności wynikających z

czynności przeprowadzonych w postępowaniu egzekucyjnym - przed wydaniem

decyzji co do odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania składkowe

spółki. Inaczej rzecz ujmując, bezskuteczność egzekucji - jako materialnoprawna

przesłanka do obciążenia członka zarządu odpowiedzialnością za zaległości

składkowe spółki - musi być spełniona na dzień wydania decyzji w tym przedmiocie

8

(por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 13

maja 2009 r., I UZP 4/09, OSNP 2009 nr 23-24, poz. 319).

Z niekwestionowanych ustaleń faktycznych sprawy wynika, że Zakład

skierował egzekucję do rachunku bankowego Spółki w kwietniu 2001 r., zaś

informację o jej bezskuteczności z powodu zamknięcia rachunku przez bank

powziął w dniu 8 lutego 2002 r. W tym czasie Spółka nie posiadała już żadnego

majątku w związku z jego zbyciem w dniu 11 sierpnia 2001 r. W rezultacie na dzień

wydania decyzji obciążającej skarżącego odpowiedzialnością za zaległości

składkowe Spółki (13 sierpnia 2004 r.) nie posiadała ona jakiegokolwiek majątku, z

którego możliwe byłoby zaspokojenie wierzytelności Zakładu. Te ustalenia dawały

Sądowi drugiej instancji podstawę do zasadnego przyjęcia, że bezskuteczność

egzekucji została przez Zakład wykazana na podstawie niespornych okoliczności.

Dla stwierdzenia zaistnienia tej przesłanki nie ma znaczenia nieskierowanie przez

Zakład w kwietniu 2001 r. egzekucji do majątku zbytego przez Spółkę w sierpniu

2001 r. Skarżący nie twierdzi bowiem, że na dzień wydania decyzji przenoszącej na

niego odpowiedzialność za zaległości składkowe Spółki istniała jakakolwiek

wątpliwość co do niemożliwości zaspokojenia z jej majątku wierzytelności Zakładu.

Niezasadny jest zarzut naruszenia art. 116 § 1 i 2 Ordynacji podatkowej w

związku z art. 31 i 32 ustawy systemowej oraz art. „196 k.s.h., art. 615 § 2 k.s.h.”,

poprzez ich niewłaściwe zastosowanie do zaległości składkowych Spółki

powstałych po wygaśnięciu mandatu skarżącego jako członka jej zarządu. W tym

zakresie i z powołaniem się na orzecznictwo Sądu Najwyższego skarżący

prezentuje stanowisko, że wygaśnięcie jego mandatu jako członka zarządu

nastąpiło nie na podstawie odwołania go uchwałą rady nadzorczej Spółki z dnia 8

sierpnia 2001 r., ale wskutek odbycia (w dniu 30 czerwca 2000 r.) walnego

zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie, bilans oraz rachunek

zysków i strat. W ocenie skarżącego, po odbyciu walnego zgromadzenia osoba

sprawująca funkcję członka zarządu traci ten status i nie ma możliwości

podejmowania jakichkolwiek czynności związanych z prowadzeniem spółki, „co

bezpośrednio przekłada się na brak możliwości uwolnienia się od

odpowiedzialności za zobowiązania spółki”.

9

W świetle art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej w związku z art. 31 i art. 32

ustawy systemowej za zaległości składkowe spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością odpowiadają członkowie jej zarządu, przy czym - stosownie do

§ 2 powołanego artykułu - odpowiedzialność ta obejmuje zaległości z tytułu

zobowiązań, które powstały w czasie pełnienia przez nich obowiązków członka

zarządu. W tym ostatnim zakresie skarżący wskazuje na naruszenie przez Sąd

drugiej instancji „art. 196 k.s.h., art. 615 § 2 k.s.h.”. Tymczasem pierwszy z

wymienionych przepisów dotyczy udziału uprzywilejowanego w zakresie dywidendy

i nie znajduje w sprawie jakiegokolwiek zastosowania. Wydaje się, że skarżącemu

chodzi o art. 196 k.h., zgodnie z którym mandaty członków zarządu wygasają z

dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie, bilans i

rachunek zysków i strat za ostatni rok ich urzędowania. Przepis ten, po wejściu w

życie z dniem 1 stycznia 2001 r. Kodeksu spółek handlowych, znajduje

zastosowanie poprzez jego art. 615 § 2 stanowiący, że termin wygaśnięcia

mandatu członka organu spółki kapitałowej, który rozpoczął się przed wejściem w

życie ustawy, ocenia się według przepisów dotychczasowych. Rozpoznawany

zarzut został więc przez skarżącego sformułowany nieprawidłowo, gdyż art. 615 § 2

k.s.h. może być zastosowany wyłącznie w sytuacji rozpoczęcia mandatu w 2000 r. i

wcześniej i jego trwania w chwili wejścia w życie Kodeksu spółek handlowych.

Tymczasem skarżący został powołany na członka zarządu w 1994 r., umowa spółki

nie przewidywała kadencyjności zarządu, a zgromadzenie wspólników, po odbyciu

którego miałby - w ocenie skarżącego - wygasnąć jego mandat odbyło się w dniu

30 czerwca 2000 r. Nie ma to jednak wpływu na możliwość dokonania oceny

zasadności zarzutu obrazy art. 196 k.h.

W tym zakresie skarżący ogranicza się do przywołania wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 2 czerwca 2010 r., I UK 47/10 (LEX nr 653661), w motywach

którego uwypuklono trafną tezę, że członek zarządu spółki z o.o. odpowiada na

podstawie art. 116 Ordynacji podatkowej w związku z art. 31 ustawy systemowej za

zaległości składkowe z tytułu zobowiązań, które powstały przed wygaśnięciem jego

mandatu. Niewątpliwie wynika z niej, że tylko osoba, której przysługuje mandat

może być uznana za członka zarządu i z poglądem tym należy się zgodzić. Dla

rozstrzygnięcia sprawy istotna jest jednak inna kwestia, a mianowicie, czy mandat

10

członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością powołanego na czas

nieoznaczony wygasał na podstawie art. 196 k.h.

W uzasadnieniu powołanego wyżej wyroku Sąd Najwyższy - analizując

poglądy wyrażone w zakresie interpretacji art. 196 i art. 367 § 3 k.h. przez Sąd

Najwyższy w uchwale z dnia 19 czerwca 1997 r., III CZP 28/97 (OSNC 1997 nr 10,

poz. 141) i krytycznych glosach do niej oraz w wyroku z dnia 10 lipca 2006 r., I CSK

246/06 (OSNC 2007 nr 7-8, poz. 124) - uznał, iż „nie ma sporu co do tego, że

członek zarządu, nieodwołany z tego organu spółki, po skwitowaniu i wygaśnięciu

mandatu nie pełni żadnej funkcji, gdyż utracił upoważnienie do podejmowania

czynności, do których w czasie sprawowania mandatu uprawniała go ustawa i

statut lub umowa spółki”. Ta konkluzja stanowiła podstawę uznania, że mandat

członka zarządu spółki z o.o. powołanego bez wskazania końca okresu pełnienia

funkcji (na czas nieoznaczony) wygasa w dniu odbycia zgromadzenia wspólników,

o którym stanowi art. 196 k.h., a nie wskutek późniejszego odwołania. Sąd

Najwyższy w składzie rozpoznającym niniejszą skargę kasacyjną poglądu tego nie

podziela.

Pod rządami Kodeksu handlowego nie było kwestionowane ani w

judykaturze, ani w doktrynie, że członek zarządu spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością, w której umowa spółki nie przewidywała kadencyjności

zarządu (określenia czasu, na jaki jego członkowie byli powoływani), mógł zostać

powołany na czas nieoznaczony. Przyjmowano, że możliwość taka wynika z

porównania braku wymagania kadencyjności zarządu takiej spółki z jej ustawowym

ustanowieniem w odniesieniu do członków zarządu spółki akcyjnej (art. 367 k.h.)

oraz władz nadzorczych w obu typach spółek kapitałowych (art. 209, art. 210 i art.

381 k.h.). Kontrowersje budziła natomiast relacja pomiędzy pojęciami mandatu i

kadencyjności. W uchwale z dnia 19 czerwca 1997 r., III CZP 28/97 Sąd Najwyższy

stanął na stanowisku, że nie istnieje konieczne powiązanie między mandatem

członka zarządu a jego kadencją. Wygaśnięcie mandatów członków zarządu nie

jest równoznaczne z zakończeniem kadencji tego zarządu, podobnie jak

zakończenie kadencji nie jest równoznaczne z wygaśnięciem mandatu. Jeżeli więc

w spółce z o.o. zarząd powołano na czas nieoznaczony, to wygaśnięcie mandatów

jego członków za ostatni rok ich urzędowania nie oznacza pozbawienia ich atrybutu

11

sprawowania funkcji członków zarządu (członków urzędujących). Takie

rozróżnienie mandatu i kadencji spotkało się z krytyką doktryny, jednakże zostało

zaakceptowane, między innymi, w wyroku z dnia 6 listopada 2002 r., I CKN

1279/00 (LEX nr 74506) oraz w uchwale z dnia 26 listopada 2002 r., I PKN 597/01

(OSNP 2004 nr 10, poz. 171). W wyroku z dnia 10 listopada 2006 r., I CSK 246/06

Sąd Najwyższy, rozpatrując to zagadnienie w odniesieniu do członków zarządu

spółki akcyjnej, odstąpił od powyższego poglądu, wskazując, że zgodnym z

przepisami Kodeksu handlowego jest rozumienie mandatu jako uprawnienia do

sprawowania funkcji piastuna organu spółki. Zawsze więc, gdy danej osobie

przysługuje mandat, oznacza to, że może ona być uważana za członka zarządu i

dokonywać za spółkę wszystkie czynności, do których członka zarządu uprawnia

statut lub umowa spółki. Natomiast kadencja oznacza okres, na jaki osoba zostaje

powołana do pełnienia funkcji w zarządzie. Tak pojmowana kadencja i mandat

pokrywają się gdy chodzi o czas sprawowania funkcji członka zarządu spółki. Od tej

zasady istnieją wyjątki, np. mandat kończy się przed upływem kadencji w razie

odwołania członka zarządu, jego rezygnacji lub śmierci bądź później - po upływie

kadencji w sytuacji odbycia zgromadzenia wspólników, o którym stanowi art. 367 §

3 k.h. Powołany na określoną kadencję członek zarządu, bez względu na określony

w powołaniu czas pełnienia przez niego funkcji w zarządzie, zachowuje więc

mandat do czasu odbycia walnego zgromadzenia (zatwierdzającego sprawozdanie,

bilans i rachunek zysków i strat za ostatni rok jego urzędowania) i przysługują mu

wszystkie kompetencje związane z pełnieniem funkcji członka zarządu.

W wyroku z dnia 2 czerwca 2010 r., I UK 47/10 pogląd ten - odnoszący się

do członka zarządu spółki akcyjnej zawsze powoływanego na określoną kadencję -

został wprost przeniesiony na sytuację członka zarządu spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością powołanego na czas nieoznaczony. Tymczasem - w ocenie

Sądu Najwyższego w obecnym składzie - znajdował on zastosowanie w sytuacji

kadencyjności władz spółki, gdy mimo upływu kadencji, a przed odbyciem

zgromadzenia wspólników, o którym stanowił zarówno art. 367 § 3 k.h. jak i

zawierające identyczne uregulowania przepisy art. 196, art. 211 i art. 381 § 3 k.h.,

nie dokonano wyboru nowych członków władz. Wskazuje na to wyraźne odwołanie

się w tych przepisach do ostatniego roku urzędowania członków władz spółki, a nie

12

do roku ich urzędowania. Z powołanych przepisów wynikała jednoznacznie ich

ochronna funkcja polegająca na zapobiegnięciu sytuacji, w której z powodu upływu

kadencji spółka pozostanie bez władz. Dlatego w takim przypadku, z mocy prawa,

mandat członków zarządu spółek kapitałowych powołanych na czas oznaczony

ulegał przedłużeniu na czas określony w tych przepisach. Takie niebezpieczeństwo

nie zachodziło w przypadku powołania członków zarządu spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością na czas nieoznaczony, gdy umowa spółki (jak w sprawie, w

której wniesiona została rozpoznawana skarga kasacyjna) nie zawierała

postanowień dotyczących kadencyjności zarządu. Mandat uprawniający do

posiadania statusu członka organu spółki trwał bowiem wówczas aż do momentu

skutecznego prawnie przerwania pełnienia funkcji (np. wskutek odwołania).

Również w aktualnym stanie prawnym w orzecznictwie Sądu Najwyższego i

Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażany jest pogląd, że w razie powołania

członka zarządu na czas nieoznaczony zarówno przed (art. 615 § 2 k.s.h.) jak i po

wejściu w życie Kodeksu spółek handlowych nie znajdują zastosowania przepisy

jego art. 202 § 1-2, lecz § 4 tego przepisu, co oznacza, że członek zarządu

powołany na czas nieoznaczony będzie pełnić swoją funkcję tak długo, dopóki nie

spełni się którakolwiek z przesłanek wygaśnięcia mandatu w nim określona, w

szczególności zaś, dopóki nie zostanie uchwałą wspólników odwołany (tak np. w

wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2009 r., II CSK 423/08, LEX nr

527191 i z dnia 12 października 2011 r., II CSK 29/11, LEX nr 1043996 oraz w

wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia z dnia 10 marca 2010 r., I FSK

374/09, LEX nr 593946; odmiennie Sąd Najwyższy w uchwale z dnia z dnia 21 lipca

2010 r., III CZP 23/10, OSNC 2011 nr 1, poz. 6 odnośnie do członka zarządu spółki

z o.o. powołanego na czas nieoznaczony po wejściu w życie Kodeksu spółek

handlowych).

Powołane przez skarżącego wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 października

2006 r., II UK 47/06 (OSNP 2007 nr 19-20, poz. 296) i z dnia 6 stycznia 2009 r., I

UK 123/08 (OSNP 2010 nr 13-14, poz. 171) dotyczą innych kwestii i w ogóle nie

odnoszą się do zagadnienia, czy mandat członka zarządu spółki z ograniczoną

odpowiedzialnością powołanego na czas nieoznaczony wygasa na podstawie art.

196 k.h. Pierwszy z nich zapadł w sprawie, przedmiot rozstrzygnięcia której

13

stanowiło zagadnienie, czy samo formalne figurowanie w rejestrze jako członek

zarządu spółki z o.o. wskutek braku formalnego odwołania, przy jednoczesnym

odsunięciu od wszelkich obowiązków związanych z pełnieniem tej funkcji, decyduje

o odpowiedzialności, której zakres określa art. 116 § 2 Ordynacji podatkowej.

Wychodząc z przesłanki, że przepis ten stanowi o „pełnieniu obowiązków”, Sąd

Najwyższy stanął na stanowisku, iż chodzi w nim o rzeczywiste (czynne, faktyczne)

ich wykonywanie, a nie tylko o piastowanie (bierne) funkcji, z którą obowiązki te są

związane. Z kolei w sprawie, w której zapadł drugi z wymienionych wyroków,

przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego była kwestia, czy do obciążenia

odpowiedzialnością za zobowiązania składkowe stowarzyszenia na zasadach

określonych w art. 116a Ordynacji podatkowej wystarczające jest samo ujawnienie

w rejestrze jako członka zarządu, czy też konieczne jest dokonanie oceny

powołania zarządu w zgodzie z obowiązującymi przepisami. Opowiadając się za

tym drugim poglądem Sąd Najwyższy stwierdził, że o ile uchwała powołująca

zarząd dotknięta nieważnością aż do chwili jej uchylenia przez sąd wywołuje skutki

prawne, które muszą być respektowane, o tyle uchwała nieistniejąca takich skutków

nie wywołuje, co jest równoznaczne z brakiem możliwości uznania, iż wskazane w

takiej uchwale osoby w jakimkolwiek okresie były członkami organu zarządzającego

w rozumieniu art. 116a Ordynacji podatkowej. Ze stanu faktycznego sprawy nie

wynika, aby którakolwiek z wymienionych sytuacji zachodziła w przypadku

skarżącego.

Z powyższych względów skarga kasacyjna podlega oddaleniu na podstawie

art. 39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.