Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 kwietnia 2012 r.

II UK 181/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II UK 181/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 kwietnia 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący)

SSN Bogusław Cudowski

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec (sprawozdawca)

w sprawie z wniosku A. B.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych

z udziałem zainteresowanych B. B. reprezentowanego przez A. R. oraz A. B.

reprezentowanego przez A. B.

o jednorazowe odszkodowanie dla członków rodziny po ubezpieczonym zmarłym w

związku z wypadkiem przy pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 4 kwietnia 2012 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawcy od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych […]

z dnia 28 marca 2011 r.,

oddala skargę kasacyjną.

2

U z a s a d n i e n i e

Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 4 marca 2009 r. oddalił odwołanie A. B. od

decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 30 czerwca 2008 r., którą

odmówiono wnioskodawczyni i jej synowi A. B. prawa do jednorazowego

odszkodowania z tytułu zgonu R. B. w związku z wypadkiem przy pracy w dniu 27

listopada 2007 r.

Powyższy wyrok został uchylony wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 6

sierpnia 2009 r. z uwagi na nieważność postępowania polegającą na niewezwaniu

w charakterze zainteresowanego drugiego syna zmarłego, B. B.

Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd pierwszej instancji wyrokiem z dnia

2 grudnia 2010 r. oddalił odwołanie. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły

następujące ustalenia faktyczne.

R. B. od 9 września 2007 r. pracował jako kierowca samochodu ciężarowego

w przedsiębiorstwie „P.” prowadzonym przez E. J. W tym samym dniu został

przeszkolony z zakresu b.h.p. oraz udzielono mu instruktażu dotyczącego pracy

kierowcy, w tym z zakresu przepisów dotyczących odpoczynku w czasie wyjazdów.

W dniu 10 września 2007 r. R.B. przeszedł badania lekarskie, w wyniku których

otrzymał zaświadczenie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na

stanowisku kierowcy z wyznaczeniem terminu kolejnych badań na 2 marca 2012 r.

W dniu 23 listopada 2007 r. R. B. wyjechał samochodem ciężarowym do Lien ST

Amand we Francji z ładunkiem akcesoriów samochodowych. Samochód - ciągnik

posiadał badania techniczne ważne do 3 września 2008 r., w dniu 19 listopada

2007 r. był serwisowany przez autoryzowaną firmę, a naczepa do ciągnika

posiadała badania techniczne ważne do 24 stycznia 2008 r. Granicę Polski

przejechał w dniu 23 listopada 2007 r. około godziny 15.00. W dniu 26 listopada

2007 r. naczepę załadowano pustymi zbiornikami i wieczorem w tym samym dniu

R. B. wyjechał w drogę powrotną. Około północy jechał autostradą w Belgii. Tą

samą trasą jechał J. O. z prędkością 70-80 km/godz. W okolicach Wanzel R. B.

wyprzedził ten pojazd i po powrocie na dotychczas zajmowany pas ruchu nagle

zjechał z drogi w prawo „bez widocznej przyczyny, ponieważ nikt mu nie

przeszkadzał". Ciężarówka wjechała w zarośla i zatrzymała się na polach po prawej

3

stronie jezdni. R. B., przypięty pasami bezpieczeństwa, był nieprzytomny. J. O.

wezwał pomoc z uwagi na „zasłabnięcie w ciężarówce i zjechanie z drogi". Około

godziny 0.17 przyjechała karetka pogotowia. Lekarz nie stwierdzając oznak życia u

R. B. (tętno, ciśnienie, oddech - 0) podjął typową akcję reanimacyjną - intubację,

masaż serca, defibrylację i wentylowanie. Trwająca około jednej godziny

reanimacja była nieskuteczna i lekarz w świadectwie zgonu wpisał, że „Pan B.

umarł śmiercią naturalną". Powołany przez pracodawcę zespół powypadkowy uznał

zdarzenie z 27 listopada 2007 r. za śmiertelny wypadek przy pracy, przyjmując, że

R. B. jako kierowca pojazdu o masie całkowitej powyżej 16 ton i długości ponad 12

metrów, posiadający krótki staż pracy, wykonujący pracę w trudnych warunkach

(okres jesienno-zimowy, noc) narażony był na duże obciążenie psychofizyczne,

nadmierny stres, co spowodowało zasłabnięcie i wypadek. W celu sprawdzenia

„czy do momentu wypadku Pan B. nie miał za sobą za dużo godzin prowadzenia

pojazdu" policja belgijska przeprowadziła analizę zapisów na tachografie ustalając,

że kierowca w pełni przestrzegał wszystkich przepisów unijnych dotyczących czasu

pracy kierowców. Nie stwierdzono też naruszenia przepisów w zakresie prędkości.

Samochód kierowany przez R. B. był zaopatrzony w łóżko. Kierowcy zatrudnieni

przez firmę E. J. nocowali w samochodach, nie mieli potrzeby pilnowania ładunku,

który był zamknięty i nie brali udziału w załadunku i rozładunku samochodu.

W takim stanie faktycznym, powołując się na art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30

października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i

chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 2009 Nr 167, poz. 1322 ze zm.,

powoływanej dalej jako ustawa wypadkowa) oraz opinię biegłego z zakresu

kardiologii, Sąd pierwszej instancji uznał, że postępowanie dowodowe nie wykazało

zaistnienia jakiejkolwiek przyczyny zewnętrznej, która byłaby przyczyną sprawczą

zdarzenia z dnia 27 listopada 2007 r. R. B. po wyprzedzeniu pojazdu J. O. zjechał

na dotychczas zajmowany pas ruchu, „a następnie nagle, z niewytłumaczalnych

powodów, zjechał w prawo. Samochód wjechał w zarośla i zatrzymał się na polach.

Ubezpieczony był nieprzytomny za kierownicą, przypięty pasami". Z pisma policji

do Konsula Polski w Brukseli oraz z karty informacyjnej Szpitala Okręgowego w

Huy wynika, że zgon ubezpieczonego nie został spowodowany samym wypadkiem,

lecz było odwrotnie, zaś w świadectwie zgonu odnotowano, że ubezpieczony zmarł

4

śmiercią naturalną a nie gwałtowną (w wypadku „on sam był przyczyną"). W ocenie

Sądu pierwszej instancji, wnioskodawczyni nie udowodniła, by do zgonu R. B.

doszło na skutek doznanych w wyniku wypadku obrażeń zewnętrznych lub

wewnętrznych. W karcie informacyjnej pogotowia brak zapisów, aby ubezpieczony

doznał urazów głowy, kończyn, tułowia oraz organów wewnętrznych, a zasadnie

można przypuszczać, że gdyby takie miały miejsce, wówczas lekarz pogotowia

umieściłby o tym zapis w karcie informacyjnej. Biegła z zakresu chorób

wewnętrznych i kardiologii nie mogła jednoznacznie stwierdzić, co było przyczyną

zasłabnięcia, gdyż nie przeprowadzono sekcji zwłok, dokumentacja lekarska nie

daje podstaw do przyjęcia, że R. B. cierpiał na jakąkolwiek przewlekłą chorobę, a

przyczyn zatrzymania krążenia może być bardzo dużo (np. napięcie psychiczne

związane z warunkami jazdy, duże obciążenie psychofizyczne, pęknięcie tętniaka

mózgu, zaburzenia rytmu serca, perforacja wrzodu żołądka). Wcześniej

niejednokrotnie wyjeżdżał on w długie trasy poza Polskę, w tym w okresie jesienno-

zimowym i nocą i takie warunki nie były dla niego czymś nadzwyczajnym,

zaskakującym oraz wymagającym nadmiernego wysiłku psychofizycznego. Nie

doszło również do naruszenia przepisów z zakresu wymogów technicznych

pojazdu, jego prowadzenia i czasu pracy.

Wyrokiem z dnia 28 marca 2011 r. Sąd Okręgowy oddalił apelację

wnioskodawczyni od powyższego wyroku.

Sąd Okręgowy wskazał, że istotnie Sąd pierwszej instancji nie przeprowadził

wszystkich dowodów zawnioskowanych przez skarżącą, ale najistotniejszy dla

rozstrzygnięcia sprawy jest dowód z opinii biegłego z zakresu chorób

wewnętrznych i kardiologii. Biegły wskazał, że brak sekcji zwłok uniemożliwia

ustalenie przyczyn zasłabnięcia powoda i to nawet w zakresie stwierdzenia, czy

najpierw było zasłabnięcie a następnie wypadek, czy wypadek poprzedzał

zasłabnięcie. Tej kwestii nie można wyjaśnić ani w drodze przesłuchania członków

komisji wypadkowej, ani na podstawie dokumentacji policji oraz Szpitala w Huy.

Sąd Okręgowy stwierdził, że ani Sąd pierwszej instancji, ani skarżąca nie

powołują się w tych okolicznościach na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27

kwietnia 2009 r., I UK 336/08, w którym zajęto stanowisko, że w orzecznictwie Sądu

Najwyższego utrwalony jest pogląd o szerokim rozumieniu przyczyny zewnętrznej

5

wypadku przy pracy. Według Sądu Najwyższego, niedopuszczalne jest przyjęcie,

że jeżeli poszkodowany nie jest w stanie wykazać innej dodatkowej przyczyny

zdarzenia (wypadku komunikacyjnego), to wynika z tego, że wyłączną przyczyną

jest przyczyna tkwiąca w organizmie pracownika. Teza ta i motywy powołanego

orzeczenia powinny być punktem odniesienia w niniejszej sprawie. Ustalenia i

wywody Sadu pierwszej instancji dały mu bowiem podstawę do wyrażenia

konkluzji, że nie ma takich okoliczności, które wskazywałyby na zaistnienie

przyczyny zewnętrznej, a więc przyczyny te tkwią w organizmie ubezpieczonego. Z

wyżej cytowanego orzeczenia należy wysunąć wniosek, że w zasadzie konkluzja

taka nie powinna być wyartykułowana w podobnych wypadkach, jakie rozważał Sąd

Najwyższy i w wypadku analizowanym w niniejszym postępowaniu. Wskazać

jednak należy, że ze skromnej objętościowo dokumentacji lekarskiej pogotowia z

Huy wynika, iż lekarz podjął takie czynności, jakie stosuje się przy tzw.

zasłabnięciach, nie ma jakiejkolwiek wzmianki, że zastosowano unieruchomienie,

opatrywanie ran itp., co jest związane z typowymi skutkami urazów w ruchu

drogowym. Z tego względu nie może dziwić stwierdzenie, że przyczyny tkwiły w

organizmie ubezpieczonego. Sąd drugiej instancji zwrócił uwagę, że istotnie,

zeznania bezpośredniego świadka zdarzenia są bardzo lakoniczne, ale wynika z

nich to, co najistotniejsze, a mianowicie: R. B. nie jechał z nadmierną prędkością,

nie wykonywał niebezpiecznych manewrów, a po prostu po wyprzedzeniu pojazdu

świadka (jadącego 70-80 km/godz.) i po powrocie na właściwy pas ruchu zjechał na

pobocze. Te zeznania w powiązaniu z faktem, że uszkodzenia pojazdu nie były tak

duże, by można przyjąć, że stan R. B. w chwili udzielania mu pomocy był

następstwem przyczyn zewnętrznych, nie pozwalają zastosować w stanie

faktycznym sprawy tezy zawartej w powołanym wyżej wyroku Sądu Najwyższego.

W skardze kasacyjnej wnioskodawczyni zarzuciła: 1) naruszenie prawa

materialnego, a mianowicie art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej, przez błędne

przyjęcie, że stan faktyczny sprawy nie daje podstaw do uznania zdarzenia za

wypadek przy pracy, gdy z ustaleń wynika, że doszło do wypadku przy pracy, co

potwierdziła komisja wypadkowa prawidłowo sporządzonym protokołem; 2)

naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy i

powodujące, że sprawy nie wyjaśniono w dostateczny sposób do wydania

6

rozstrzygnięcia, poprzez nieprzeprowadzenie wnioskowanych przez skarżącą

dowodów szczegółowo opisanych w uzasadnieniu skargi, a bez przeprowadzenia

których nie sposób przyjąć, że nie doszło do wypadku przy pracy.

Wskazując na powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego

wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, koncentrując się głównie na wadach

postępowania dowodowego, podniesiono również, że nie jest wykluczone, iż R. B.

wskutek wypadku doznał obrażeń wewnętrznych lub zewnętrznych, a przyczyną

jego śmierci „było zasłabnięcie, a następnie stres związany z wypadkiem, do

którego doszło i w wyniku którego doszło do zgonu. Wypadek zatem spowodowany

był czynnikiem zewnętrznym”, a „przyczyną zewnętrzną był fakt wypadnięcia z

drogi i urzeczenia w bariery a następnie w drzewa i zarośla otaczające autostradę”.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych zarzutów.

W myśl art. 3983

§ 1 k.p.c. skargę kasacyjną strona może oprzeć na

podstawach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub

niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) oraz naruszenia przepisów postępowania, jeżeli

uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Z tego względu

art. 3984

§ 1 pkt 2 k.p.c. nakłada na stronę skarżącą obowiązek przytoczenia

podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienia. Z kolei zgodnie z art. 39813

§ 1 k.p.c. Sąd

Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną w granicach zaskarżenia oraz w granicach

podstaw; w granicach zaskarżenia bierze jednak pod rozwagę nieważność

postępowania. Rozpoznanie skargi kasacyjnej w granicach podstaw oznacza

ograniczenie się do rozpoznania zarzutów naruszenia konkretnych przepisów

prawa materialnego lub procesowego. Sąd Najwyższy nie rozważa wszystkich

problemów prawnych, jakie ujawniły się na tle sprawy, w której wniesiona została

skarga kasacyjna, ani nie poddaje ocenie prawidłowości zaskarżonego

rozstrzygnięcia poza granicami wyznaczonymi przez podstawy skargi. Rozważania

przedstawione w uzasadnieniu skargi kasacyjnej mogą stanowić podstawę

weryfikacji wyroku sądu drugiej instancji tylko wówczas, gdy powiązane są z

7

zarzutami odnoszącymi się do skonkretyzowanych przepisów prawa materialnego

lub procesowego. Konkretyzacja przepisów stanowiących podstawy skargi jest

konieczna, a dla wykonania tego obowiązku nie jest wystarczające ograniczenie się

do powołania sformułowania z art. 3984

§ 1 pkt 2 k.p.c. w związku z art. 3983

§ 1

k.p.c. Nie mogą stanowić podstaw skargi kasacyjnej całe akty prawne ani ich

niedostatecznie zindywidualizowane jednostki redakcyjne. Konieczne jest również

uzasadnienie formułowanej podstawy kasacyjnej przez wyraźne określenie, jakie

przepisy - oznaczone numerem jednostki redakcyjnej (np. artykułu, paragrafu,

ustępu, punktu) - aktu prawnego (np. ustawy, rozporządzenia) zostały naruszone,

na czym naruszenie każdego z nich polegało (na błędnej wykładni czy

niewłaściwym zastosowaniu) oraz - przy naruszeniach przepisów postępowania -

jaki mogło mieć wpływ na wynik sprawy. W przeciwnym razie ocena zasadności

skargi kasacyjnej nie jest w ogóle możliwa. Podsumowując, przytoczenie podstaw

kasacyjnych (naruszenia prawa materialnego i naruszenia przepisów

postępowania) wymaga wskazania konkretnych przepisów, których naruszenie

skarżący zarzuca. W wypadku podstawy wymienionej w art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c.,

czyli naruszenia prawa materialnego, konieczne jest oznaczenie naruszonych norm

prawa oraz postaci ich naruszenia. Natomiast przy powołaniu podstawy skargi

wymienionej w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c., odnoszącej się do naruszenia przepisów

postępowania, należy wskazać konkretne przepisy postępowania, które zdaniem

skarżącego zostały naruszone i wykazać istotny wpływ, jaki mogło to wywrzeć na

wynik sprawy. W związku z treścią art. 3984

§ 1 pkt 2 k.p.c. należy także odróżnić

przytoczenie podstaw kasacyjnych od ich uzasadnienia. Nie stanowi należytego

przytoczenia podstaw skargi kasacyjnej powołanie się na treść art. 3983

§ 1 k.p.c.

bez jednoczesnego określenia konkretnych przepisów czy to prawa materialnego

czy też prawa procesowego, które zostały naruszone, choćby skarga kasacyjna

zawierała formalnie obszerne uzasadnienie. Sąd Najwyższy nie jest uprawniony do

samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów ani też podejmowania prób

domysłów co do tego, jakiego przepisu dotyczy podstawa skargi kasacyjnej,

ponieważ działanie takie mogłoby być niezgodne z zamiarem, a nawet interesem

strony wnoszącej skargę (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego

2008 r., II UK 266/07, LEX nr 844741 i obszernie przytoczone w nim orzecznictwo).

8

Skarżąca - wyłącznie z powołaniem się na art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c. -

zarzuciła „naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik

sprawy i powodujący, że sprawy nie wyjaśniono w dostateczny sposób do wydania

rozstrzygnięcia poprzez nieprzeprowadzenie wnioskowanych przez powódkę

dowodów”. Nie wiadomo jednak, jakie - zdaniem skarżącej - przepisy prawa

procesowego zostały naruszone przez Sąd drugiej instancji, tym bardziej, że nie

prowadził on żadnego postępowania dowodowego, opierając się na ustaleniach

poczynionych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Ani w kasacyjnej podstawie

naruszenia przepisów postępowania, ani w jej uzasadnieniu nie zawarto zarzutu

naruszenia jakiegokolwiek przepisu prawa procesowego, co uniemożliwia Sądowi

Najwyższemu dokonanie oceny zasadności skargi kasacyjnej w tym zakresie. W tej

sytuacji - z mocy art. 39813

§ 3 k.p.c. - jest on związany ustaleniami stanowiącymi

podstawę rozstrzygnięcia Sądu drugiej instancji, a zawarte w uzasadnieniu skargi

kasacyjnej wywody odnoszące się do błędu w tych ustaleniach wskutek

nieprzeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącą dowodów, dywagacje co do

okoliczności zdarzenia, możliwości odniesienia przez R. B. wskutek wypadku

samochodowego obrażeń zewnętrznych lub wewnętrznych oraz przyczyn jego

zasłabnięcia i zgonu pozostają poza stanem faktycznym sprawy, który nie został

przez skarżącą skutecznie zakwestionowany podniesieniem stosownego zarzutu

(zarzutów) w ramach podstawy określonej w art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.

W ramach kasacyjnej podstawy naruszenia prawa materialnego skarżąca

zarzuca obrazę art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej polegającą na nieuznaniu

zdarzenia za wypadek przy pracy, „gdy z ustaleń wynika, że doszło do wypadku

przy pracy co potwierdzała komisja wypadkowa prawidłowo sporządzonym

protokołem”. Nie wiadomo więc, czy skarżąca upatruje naruszenia art. 3 ust. 1

ustawy wypadkowej w dokonaniu przez Sąd drugiej instancji jego błędnej wykładni,

czy też w błędzie w subsumcji (niewłaściwym zastosowaniu, a w istocie -

niezastosowaniu powołanego przepisu). Ze sposobu skonstruowania zarzutu zdaje

się wynikać, że skarżącej chodzi o tę drugą postać naruszenia, jednakże

poczynione w sprawie ustalenia prowadzą do konkluzji przeciwnej niż przez nią

sformułowana.

9

Stosownie do art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy wypadkowej, za wypadek przy pracy

uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub

śmierć, które nastąpiło w związku z pracą podczas lub w związku z wykonywaniem

przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych. W sprawie, w

której wniesiona została rozpoznawana skarga kasacyjna sporna była przesłanka

wystąpienia przyczyny zewnętrznej zgonu R. B. Odwoływanie się przez skarżącą

do ustaleń w tym zakresie zawartych w protokole powypadkowym jest

bezprzedmiotowe już tylko dlatego, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie jest

związany uznaniem wypadku przy pracy przez powołany przez pracodawcę zespół

powypadkowy i odmawia przyznania świadczeń, jeżeli uzna zawarte w protokole

powypadkowym stwierdzenia za bezpodstawne (art. 22 ust. 1 pkt 3 ustawy

wypadkowej). W takim przypadku weryfikacja zawartych w tym protokole ustaleń

następuje w postępowaniu sądowym wszczętym odwołaniem od decyzji Zakładu

odmawiającej przyznania jednorazowego odszkodowania (art. 15 ust. 4 ustawy

wypadkowej w związku z art. 83 ust. 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o

systemie ubezpieczeń społecznych; jednolity tekst: Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz.

1585 ze zm.).

W powołanym zarówno przez Sąd drugiej instancji, jak i przez skarżącą

wyroku z dnia 27 kwietnia 2009 r., I UK 336/08 (Monitor Prawa Pracy 2009 nr 8, s.

439-441) Sąd Najwyższy stwierdził, że niedopuszczalne jest przyjęcie, iż jeżeli

poszkodowany nie jest w stanie wskazać innej, dodatkowej przyczyny zdarzenia

(wypadku komunikacyjnego), to wynika z tego, że wyłączną przyczyną jest

przyczyna tkwiąca w organizmie pracownika. Wyrok ten zapadł w sprawie, w której

do urazu pracownika doszło wskutek wypadku komunikacyjnego polegającego na

zjechaniu z drogi i uderzeniu w betonowy przepust drogowy. Sąd Najwyższy,

powołując się szeroko na swoje poprzednie orzecznictwo, zakwestionował ocenę

orzekających w sprawie sądów powszechnych, że w takiej sytuacji decydujące

znaczenie ma przyczyna, w wyniku której doszło do zdarzenia powodującego u

pracownika uraz. W sprawie, w której wniesiona została rozpoznawana skarga

kasacyjna, pogląd ten nie znajduje zastosowania z uwagi na poczynione w niej

ustalenie, że wskutek wypadku komunikacyjnego (zjechania z autostrady) R. B. nie

doznał żadnych obrażeń ani urazów wewnętrznych lub zewnętrznych, które

10

mogłyby spowodować jego śmierć lub się do niej przyczynić (por. również w tym

zakresie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 2007 r., I UK 20/07, OSNP 2008

nr 17-18, poz. 265, w którym stwierdzono, że wypadkiem przy pracy w rozumieniu

art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej nie jest zdarzenie wprawdzie nagłe, lecz

wynikające z właściwości organizmu ofiary, pochodzące „z wewnątrz”, np. zgon na

skutek zasłabnięcia, jest nim natomiast doznanie obrażeń, które spowodowały

śmierć pracownika w czasie wypełniania obowiązków służbowych na skutek

zderzenia pojazdów mechanicznych, do którego doszło z tej przyczyny, że

samochód kierowany przez pracownika poruszał się po niewłaściwym pasie ruchu).

Pozostaje zatem do rozważenia kwestia, czy za wypadek przy pracy może

być uznana śmierć R. B. z przyczyny pochodzącej „z wewnątrz” jego organizmu, a

polegającej na nagłym zasłabnięciu i utracie przytomności, co mogło nastąpić -

zgodnie z ustaleniami poczynionymi na podstawie opinii biegłego z zakresu

kardiologii - wskutek nagłego zatrzymania krążenia spowodowanego napięciem

psychicznym związanym z warunkami pracy, dużym obciążeniem psychofizycznym,

pęknięciem tętniaka mózgu, zaburzeniami rytmu serca czy perforacją wrzodu

żołądka. W judykaturze Sądu Najwyższego przyjmuje się, że uszczerbek na

zdrowiu pracownika (jego śmierć) spowodowany czynnikiem samoistnym może

stanowić wypadek przy pracy, jeżeli został wywołany nadmiernym w

okolicznościach danego wypadku wysiłkiem lub stresem. Nadmierny wysiłek (stres)

powinien być przy tym oceniany przy uwzględnieniu indywidualnych właściwości

pracownika (stanu jego zdrowia, sprawności ustroju) i okoliczności, w jakich

wykonywana jest praca. Dopuszcza się wyjątkowo, że nawet codzienne czynności

wykonywane w normalnych warunkach przez pracownika o zmniejszonej

sprawności, czy to na skutek choroby, czy też w wyniku postępujących zmian w

organizmie, mogą być - w zależności od całokształtu okoliczności - uznane za

podjęte przy użyciu nadmiernego dla tego pracownika wysiłku. Generalnie jednak

przyjmuje się, że wykonywanie zwykłych czynności (normalny wysiłek, normalne

przeżycia psychiczne) przez pracownika nie może być uznane za zewnętrzną

przyczynę wypadku przy pracy. Musi zatem nastąpić szczególna (nadzwyczajna)

okoliczność w przebiegu pracy, aby czynnik samoistny pochodzący z wnętrza

organizmu pracownika mógł być uznany za skutek przyczyny zewnętrznej. Może to

11

być szczególny (nadmierny, wyjątkowy) wysiłek fizyczny, wykonywanie pracy przez

pracownika przemęczonego jej dotychczasową intensywnością i rozmiarem albo

bez odpoczynku przez dłuższy czas, nakazanie przez pracodawcę pracy bez

uwzględnienia treści zaświadczenia zawierającego przeciwwskazanie do jej

wykonywania, szczególne (nadzwyczajne, nietypowe) przeżycie wewnętrzne (stres,

uraz psychiczny) w postaci emocji o znacznym nasileniu powstałe wskutek

okoliczności nietypowych dla normalnych stosunków pracowniczych. Oznacza to,

że co do zasady wykonywanie zwykłych (typowych, normalnych), choćby

stresujących lub wymagających dużego wysiłku fizycznego, czynności

(obowiązków) przez pracownika, który zmarł w wyniku zasłabnięcia w czasie i

miejscu wykonywania zatrudnienia, nie może być uznane za zewnętrzną przyczynę

wypadku przy pracy, gdyż sama praca nie może stanowić zewnętrznej przyczyny w

rozumieniu definicji wypadku przy pracy, ale może nią być dopiero określona

nadzwyczajna sytuacja związana z tą pracą, która staje się współdziałającą

przyczyną zewnętrzną (por. np. wyrok z dnia 16 września 2009 r., I PK 79/09, LEX

nr 553670 i szeroko przytoczone w nim orzecznictwo).

Z poczynionych w sprawie ustaleń wynika, że brak jest okoliczności, które

wskazywałyby na zaistnienie przyczyny zewnętrznej zgonu R. B. Wręcz przeciwnie,

to wypadek komunikacyjny, wskutek którego nie doznał on żadnych urazów

zewnętrznych i wewnętrznych, był następstwem jego zasłabnięcia i utraty

przytomności. Nie wystąpiły również żadne szczególne, nietypowe, wyjątkowe

sytuacje, które mogłyby spowodować ujawnienie się w organizmie R. B. czynnika

wewnętrznego w postaci nagłego zasłabnięcia, utraty przytomności i zgonu. W

szczególności nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w procesie wykonywania

pracy zarówno po stronie pracodawcy jak i samego pracownika, przeciążenia

pracą, nieprzestrzegania czasu pracy kierowców oraz występowania jakiegokolwiek

przewlekłego schorzenia, które mogłoby stanowić przeciwwskazanie do

wykonywania pracy kierowcy w transporcie samochodowym. Natomiast

pokonywanie trasy nocą w warunkach jesienno-zimowych odpowiadało typowym

warunkom pracy R. B. w ramach wykonywanych czynności kierowcy w transporcie

międzynarodowym i z tego względu nie stanowiło dla niego szczególnego

obciążenia i nie wymagało od niego nadzwyczajnego wysiłku psychofizycznego.

12

Z powyższych względów skarga kasacyjna podlega oddaleniu na podstawie

art. 39814

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.