Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 10 maja 2012 r.

II PK 215/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 215/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 maja 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Hajn (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Halina Kiryło

SSN Zbigniew Myszka

w sprawie z powództwa A. A.

przeciwko B. Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością o odszkodowanie,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 10 maja 2012 r.,

skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 14 kwietnia 2011 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w punktach: I, II i IV i sprawę w tym

zakresie przekazuje Sądowi Apelacyjnemu do ponownego

rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi orzeczenie o kosztach

postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE

A. A. wniósł o zasądzenie 351.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia

doręczenia pozwanej odpisu pozwu do dnia zapłaty tytułem odszkodowania za

2

rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy na podstawie

art. 943

§ 4 k.p. oraz o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa

procesowego według norm przypisanych. Powód wskazał, że na kwotę

odszkodowania, której dochodzi na podstawie art. 943

§ 3 k.p. składają się

odszkodowanie za 6-miesięczny okres wypowiedzenia na podstawie art. 55 § 11

k.p. (138.000 zł), odszkodowanie stanowiące równowartość półrocznej odprawy

przewidzianej na wypadek wypowiedzenia mu umowy o pracę (138.000 zł) i premii,

jaką by uzyskał, gdyby mógł świadczyć pracę (75.000 zł). Pozwana B. Spółka z o.o.

wniosła o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu.

Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 15 lutego 2008 r. postanowił uznać

swą niewłaściwość w sprawie z powództwa pozwanego (powoda wzajemnego) B.

Sp. z o.o. przeciwko A. A. o odszkodowanie z tytułu nieuzasadnionego rozwiązania

umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracodawcy i w tym

zakresie sprawę przekazać do rozpoznania i rozstrzygnięcia Sądowi Rejonowemu

Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Sąd Okręgowy - Sąd Pracy wyrokiem z dnia 31 maja 2010 r. powództwo

oddalił (pkt 1) i zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 8.160 zł tytułem

zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 5.400 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa

procesowego (pkt 2).

Sąd Okręgowy ustalił, że powód w pozwanej spółce był zatrudniony od 1

stycznia 2005 r. na podstawie umowy o pracę na stanowisku dyrektora ds.

sprzedaży. W dniu 9 sierpnia 2007 r. rada nadzorcza pozwanej spółki podjęła

uchwałę o powołaniu powoda na stanowisko członka zarządu (jedynego) oraz

uchwałę, zgodnie z którą dotychczasowe warunki pracy powoda pozostają bez

zmian do czasu zawarcia nowej umowy w związku z powołaniem go na członka

zarządu. Po podjęciu tych uchwał powód oraz rada nadzorcza prowadzili

negocjacje w przedmiocie warunków umowy o pracę na stanowisku członka

zarządu. Następnie, 30 sierpnia 2007 r. strony zdecydowały się zawrzeć umowę o

pracę na stanowisku członka zarządu. Umowa ta została parafowana ze strony

rady nadzorczej przez J. S. i J. W., lecz do jej ważnego i wywołującego skutki

prawne zawarcia nie doszło. Strony prowadziły dalsze negocjacje, których celem

było uzgodnienie nowych warunków pracy powoda na stanowisku członka zarządu.

3

Rada nadzorcza proponowała powodowi wynagrodzenie w kwocie 27.000 zł plus

premia roczna zależna od wypracowanego zysku netto oraz ubezpieczenie na

życie, co powoda nie satysfakcjonowało. W konsekwencji 17 września 2007 r.

złożył rezygnację z funkcji członka zarządu w pozwanej spółce. Tego samego dnia,

około godz. 19 członkowie rady nadzorczej: J. K. i J. S. dokonali zaplombowania

szafy zawierającej istotną dokumentację finansową spółki, która znajdowała się w

otwartym pomieszczeniu, w którym pracowało kilkanaście osób. Nastąpiło to w celu

zabezpieczenia dokumentacji, gdyż spółka chwilowo nie miała zarządu. Nie

oznaczało to automatycznego braku dostępu do tych dokumentów, gdyż były one

udostępniane na prośbę, w obecności asystentki. Nowymi członkami zarządu

zostali J. S. i J. K.. Nowy zarząd zaczął wprowadzać zmiany w działalności spółki

oraz prowadził postępowanie wyjaśniające dotyczące dotychczasowego

funkcjonowania spółki. Kondycja finansowa spółki uległa bowiem znacznemu

pogorszeniu. Bilans za 2006 r. wykazał straty w wysokości ponad 3 mln. zł, a z

analizy realizacji planu finansowego za siedem miesięcy 2007 r. wynikało, że

spółka nadal ponosi straty. W dniu 24 września 2007 r. uchwałą zarządu

zobowiązano powoda do przedstawienia informacji o działalności Spółki za okres

pełnienia przez niego funkcji członka zarządu oraz do przygotowania zestawienia

dotyczącego postępowania w sprawie dotychczasowych zamówień, zawartych

kontraktów i planów sprzedaży. W dniu 1 października 2007 r. zarząd odwołał

powodowi prokurę (był on prokurentem Spółki od 20 maja 2005 r.). W dniu 29

października 2007 r. na posiedzeniu rady nadzorczej wprowadzono nowy schemat

organizacyjny Spółki. Do innych zmian i wprowadzonych w omawianym okresie

należał również nowy sposób obiegu dokumentacji. Zarząd zaczął przekazywać

pracownikom polecenia z zachowaniem formy pisemnej, a nie za pośrednictwem

przełożonego. Powód nie zgadzał się z wprowadzonymi zmianami i kwestionował

ich racjonalność. W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami w procesie

obiegu dokumentów w Spółce (między innymi brakiem niektórych dokumentów) na

posiedzeniu 29 października 2007 r. zarząd podjął uchwałę wzywającą wszystkich

pracowników Spółki do bezzwłocznego dostarczenia do Spółki dokumentów,

mogących rodzić skutki finansowe. W dniu 29 października 2007 r. zarząd

pozwanej Spółki wezwał powoda jako samoistnego prokurenta w okresie od 17

4

października 2006 r. do 9 sierpnia 2007 r. oraz członka zarządu w okresie od

sierpnia 2007 r. do 18 września 2007 r. do przekazania będących w jego

posiadaniu wszystkich dokumentów, z których wynika zaciągnięcie jakichkolwiek

zobowiązań przez pozwaną spółkę lub udzielenie pełnomocnictwa do

reprezentowania spółki lub udzielenia prokur i złożenia oświadczenia o dacie, treści

i zakresie pełnomocnictw. Tego dnia zarząd odwołał ponadto wszelkie

pełnomocnictwa udzielone powodowi, uprawniające go do reprezentowania Spółki

oraz wykonywania czynności faktycznych w jej imieniu, w tym również

upoważniające do prowadzenia rozmów i negocjacji z klientami. Jednocześnie

odwołano pełnomocnictwa wszystkim pracownikom, których poinformowano, że o

nowe pełnomocnictwa niezbędne do bieżącej pracy powinni wystąpić po

uzgodnieniu treści z działem prawnym. W odpowiedzi na wątpliwości powoda co do

odwołania pełnomocnictw J. S. w piśmie z dnia 22 listopada 2007 r. poinformował

go, że odwołanie pełnomocnictw związane jest ze zmianami organizacyjnymi w

zakładzie pracy i dotyczy wszystkich pracowników spółki. Ponadto wskazał, że

podjęte kroki są skutkiem stwierdzonych nieprawidłowości i braków w dokumentacji

spółki, istnienia wygórowanych świadczeń i przywilejów pracowników podpisanych

przez powoda w okresie, gdy piastował funkcję prokurenta spółki. Poinformowano

również powoda, że są to kroki podjęte w stosunku także do innych pracowników

spółki i ich celem nie jest ani nękanie, ani zastraszanie. Podkreślono, że posiadanie

pełnomocnictw nie jest niezbędne do wykonywania obowiązków pracowniczych.

Przejawem zmian w Spółce był również wprowadzony przez nowy zarząd

obowiązek sporządzania raportów z wykonywania swoich obowiązków. Zostali nim

objęci powód oraz pracownicy działu finansowego. Część poleceń zarząd wydawał

w formie uchwał. W dniu 23 października 2007 r. powód wycofał zgodę na

dokonywanie potrąceń z wynagrodzenia kosztów korzystania dla celów prywatnych

z samochodu służbowego użytkowanego na podstawie umowy z dnia 4 stycznia

2005 r. W związku z tym, 6 listopada 2007 r. zarząd złożył powodowi oświadczenie

o rozwiązaniu w trybie natychmiastowym umowy o użytkowanie samochodu

służbowego. W okresie od 3 października do 19 listopada 2007 r. powód korzystał

ze zwolnienia lekarskiego. Ze względu na wprowadzoną przez dyrektor działu

personalnego procedurę weryfikacji zwolnień lekarskich, powód obowiązany był

5

poddać się badaniom komisji ZUS. Po powrocie ze zwolnienia w dniu 20 listopada

2007 r. powód dowiedział się od swoich współpracowników, że mają zakaz rozmów

z nim i udzielania mu wszelkich informacji. Spowodowane to było utratą zaufania do

powoda między innymi na skutek podpisania przez niego dwóch sprzecznych ze

sobą umów stanu magazynu. Powód odbył rozmowę z J. S., w czasie której ten

ostatni wskazał na potrzebę wyjaśnienia pewnych kwestii i sporządzenia raportów.

Powód otrzymał skierowanie na badanie lekarskie, gdy sam się o nie upomniał w

dniu 21 listopada 2007 r. Powód odmówił jego przyjęcia albowiem było w formie

skanu, podpisane przez kadrową i antydatowane na dzień 20 listopada 2007 r. W

pozwanej Spółce, z uwagi na to, że działała zarówno w W. i B., zdarzały się

sytuacje, że umowy między spółką a pracownikami przesyłane były w w/w sposób.

Na żądanie powoda przedmiotowe skierowanie zostało podpisane przez członków

zarządu J. K. i J. S. Badanie miało odbyć się w dniu 22 listopada 2007 r. Było one

spowodowane tym, że okres nieobecności powoda w pracy z powodu choroby trwał

dłużej niż 30 dni roboczych. Powód nie stawił się na badania w wyznaczony dzień,

przełożył wizytę na dzień następny, jednak i tego terminu nie dotrzymał.

Ostatecznie w dniu 26 listopada 2007 r. powód - czując się osobiście dotknięty

zmianami zaszłymi w spółce - złożył oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę

bez wypowiedzenia z winy pracodawcy na podstawie art. 55 § 11

k.p. Jako

przyczyny rozwiązania umowy o pracę wskazał ciężkie naruszenie przez

pracodawcę podstawowych obowiązków. Wynagrodzenie powoda liczone jak

ekwiwalent za urlop wynosiło 23.000 zł miesięcznie.

Sąd Okręgowy nie dał wiary wyjaśnieniom powoda, że zmiany organizacyjne

w Spółce stanowiły przejawy ukrytego mobbingu wobec niego, ponieważ działania

polegające na zmianie obiegu korespondencji, kierowaniu poleceń przez zarząd w

formie uchwał, odwołaniu pełnomocnictw dotyczyły wszystkich pracowników

pozwanej spółki. Sąd uznał, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem

powód nie wykazał stosowania przez pracodawcę w stosunku do niego mobbingu.

Nie przedstawiono żadnych dowodów na nękanie lub zastraszanie powoda, ani nie

wykazano związku przyczynowego między postępowaniem pracodawcy a swoimi

problemami zdrowotnymi. Sąd Okręgowy podniósł także, że powód jako członek

zarządu nie pozostawał ze spółką w stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p. W

6

tej sytuacji, wszystkie pisma kierowane do powoda jako byłego członka zarządu nie

mają nic wspólnego z pracowniczym stosunkiem pracy. Także okres, na który

powołuje się powód jest zbyt krótki, aby działania pracodawcy można było

zakwalifikować jako przejaw mobbingu. W ocenie Sądu Okręgowego, powód

składając oświadczenie o rozwiązaniu stosunku pracy nie dał pracodawcy

możliwości wyjaśnienia wątpliwości związanych z dotychczasowym wykonywaniem

przez niego obowiązków służbowych, a nie składając zaświadczenia lekarskiego

sam uniemożliwił dopuszczenie go do pracy. Zdaniem Sądu Okręgowego, nie

można było przypisać pracodawcy chęci czy zamiaru poniżenia powoda,

wyeliminowania go z zespołu czy też nękania lub zastraszania. Członek rady

nadzorczej J. S. powołując powoda w skład zarządu przedstawiał go pozytywnie i

mówił o związanych z nim nadziejach. Mając na uwadze wskazane okoliczności

Sąd Okręgowy oddalił powództwo o odszkodowanie z tytułu mobbingu. Sąd

Okręgowy wskazał też, że z uwagi na niezaistnienie mobbingu ani uniemożliwienia

świadczenia pracy (powód po powrocie ze zwolnienia lekarskiego nie przedstawił

zaświadczenia lekarskiego umożliwiającego dopuszczenie go do pracy)

rozwiązanie przez powoda umowy o pracę bez wypowiedzenia było

nieuzasadnione.

Powyższy wyrok zaskarżył w całości apelacją powód, podnosząc między

innymi, że Sąd Okręgowy dokonał bardzo jednostronnej oceny zgromadzonego w

sprawie materiału dowodowego, pomijając okoliczności przemawiające za

zasadnością jego stanowiska bądź interpretując pewne okoliczności na korzyść

pozwanej Spółki. Strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od

powoda na rzecz pozwanej kosztów zastępstwa procesowego według norm

przepisanych.

Sąd Apelacyjny wyrokiem zaskarżonym rozpoznawaną skargą kasacyjną: (I)

zmienił zaskarżony wyrok w pkt 1 w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz

powoda 138.000 zł z ustawowymi odsetkami od 10 stycznia 2008 r. do dnia zapłaty,

oddalając powództwo w pozostałej części; (II) zmienił zaskarżony wyrok w pkt II w

ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powoda 4.284 zł tytułem zwrotu

kosztów procesu; (III) oddalił apelację w pozostałej części; (IV) zasądził od

pozwanej na rzecz powoda 5.940 zł tytułem zwrotu kosztów instancji odwoławczej.

7

Zdaniem Sądu Apelacyjnego apelacja jedynie w części zasługuje na

uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd uznał za uzasadniony zarzut

niedopuszczenia przez Sąd pierwszej instancji dowodu z zeznań świadków W. D. i

B. S. i dopuścił ten dowód w instancji odwoławczej. W ocenie Sądu drugiej

instancji, Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił wiarygodność i moc dowodów

zebranych w sprawie w zakresie, w jakim uznał, że powód w okresie od sierpnia

2007 r. do 26 listopada 2007 r. nie podlegał mobbingowi ze strony pracodawcy i w

rezultacie zasadnie uznał, że żądanie powoda zapłaty odszkodowania na

podstawie art. 943

§ 4 k.p. jest nieuzasadnione. Nie oznacza to jednak, że apelacja

jest nieuzasadniona w całości. Zgodnie bowiem z art. 187 § 1 k.p.c. oraz w myśl

zasady da mihi factum dabo tibi ius, na sądzie orzekającym spoczywa obowiązek

dokonania z urzędu subsumcji pod właściwą normę prawa materialnego roszczenia

procesowego powoda. Strona nie musi wskazywać podstawy materialnej żądania,

a gdy tego dokona sąd nie jest nią związany. Tymczasem Sąd Okręgowy, uznając,

że powód nie udowodnił mobbingu, uznał również, że rozwiązanie przez niego

stosunku pracy w trybie art. 55 § 11

k.p. było nieuzasadnione. Nie zgadzając się z

tym wnioskiem Sąd Apelacyjny zauważył, że powód za przejaw mobbingu

poczytywał również zachowania pracodawcy, które były naganne z punktu widzenia

obowiązków pracodawcy wskazanych w art. 111

k.p. i art. 94 pkt 10 k.p. Z zeznań

świadków (…) wynika, że działający w imieniu pracodawcy członek zarządu J. S. w

obecności osób reprezentujących klientów pozwanej Spółki, a także jej

pracowników pozwalał sobie na uwagi naruszające godność powoda jako

pracownika. J. S. kwestionował bowiem uczciwość powoda, zarzucając mu

nieuczciwe praktyki w sferze finansowej a także działania na niekorzyść pozwanej

Spółki, a w jednej z rozmów nazwał go złodziejem. Z oświadczeń powoda

składanych w pierwszej instancji wynika, że powód słyszał o negatywnych uwagach

J. S. na swój temat. Zdaniem Sądu Apelacyjnego ustalone obraźliwe i naruszające

godność pracownika zachowanie przedstawiciela pozwanego uzasadnia pogląd, że

doszło do ciężkiego naruszenia obowiązków przez pracodawcę (naruszenie

przepisów art. 111

k.p., art. 94 pkt 10 k.p.). W rezultacie Sąd Apelacyjny uznał, że w

niniejszej sprawie doszło do naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 55 § 11

k.p., przez uznanie, że pracodawca nie dopuścił się wobec powoda ciężkiego

8

naruszenia obowiązków uzasadniającego rozwiązanie przez pracownika umowy o

pracę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego

należało uznać, że apelacja powoda w zakresie dotyczącym odszkodowania w

wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia z tytułu uzasadnionego

rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 55 § 11

k.p., jako uzasadniona podlega

uwzględnieniu. Dlatego w ocenie Sądu istnieją podstawy, aby orzec na rzecz

powoda na podstawie art. 55 § 11

k.p. odszkodowanie w wysokości

sześciomiesięcznego wynagrodzenia za okres wypowiedzenia określony w umowie

o pracę wiążącej strony, tj. w kwocie 138.000 zł z odsetkami ustawowymi zgodnie z

żądaniem pozwu od 10 stycznia 2008 r. (data doręczenia odpisu pozwu

pozwanemu) do dnia zapłaty, na podstawie art. 481 § 1 k.c. Z tych też względów na

podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w pkt. I wyroku.

Strona pozwana zaskarżyła wyrok Sądu Apelacyjnego w części, tj. w

punktach I, II i IV, wnosząc o jego uchylenie w tym zakresie i orzeczenie co do

istoty sprawy, przez oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od powoda na

rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa

procesowego według norm przepisanych. Ewentualnie skarżąca wniosła o

uchylenie zaskarżonego wyroku we wskazanej części i przekazanie sprawy Sądowi

Apelacyjnemu w tym zakresie do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o

kosztach postępowania.

Skarżąca zarzuciła błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisów

prawa materialnego, a mianowicie: (1) art. 55 § 2 w związku z art. 55 § 11

k.p.,

przez dowolne przyjęcie, co było przyczyną rozwiązania umowy o pracę przez

powoda, mimo niewskazania na taką przyczynę w oświadczeniu powoda o

rozwiązaniu umowy o pracę ani w pozwie i pismach procesowych powoda; (2)

art. 55 § 11

k.p., przez zasądzenie na rzecz powoda odszkodowania w wysokości

odpowiadającej okresowi wypowiedzenia wydłużonemu z woli stron, mimo że użyte

w tym przepisie kryterium okresu wypowiedzenia odnosi się do okresu

podstawowego, o którym mowa w art. 36 § 1 k.p., a nie do wydłużonego z woli

stron, czy skróconego z woli pracodawcy (art. 361 k.p.); (3) art. 55 § 11

k.p. w

związku z art. 2 k.p., art. 6 k.c. w związku z art. 300 k.p., przez dowolne i

nieuzasadnione przyjęcie za udowodnione okoliczności naruszenia godności

9

powoda, mimo niewykazania przez powoda, czy zdarzenia, które wskazywał,

pozostawały w związku z jego stosunkiem pracy (powód pełnił funkcję członka

zarządu oraz prokurenta pozwanej i obowiązki te wypełniał poza stosunkiem pracy)

oraz w jakim okresie czasu to miało się wydarzyć, w szczególności, czy było to w

czasie trwania stosunku pracy i w związku z tym stosunkiem pracy oraz zawinienia i

stopnia naruszenia tych obowiązków przez wykazanie, że miał on charakter

„ciężki"; (4) art. 55 § 11

k.p. w związku z art. 2 k.p., przez uchylenie się (pominięcie

w rozważaniach) od oceny, w kontekście przesłanek zasadności rozwiązania

umowy o pracę przez powoda, czy naruszenie dóbr osobistych (godności) powoda

pozostawało w jego związku z wykonywaniem pracy w charakterze pracownika; (5)

art. 201 § 1 k.s.h. w związku z art. 38 k.c., w związku z art. 2 k.s.h., przez

nieprawidłową subsumcję, sprzeczną z obowiązującą teorią organów osób

prawnych, a polegającą na błędnym uznaniu, jakoby domniemane wypowiedzi J. S.

były zachowaniem samej spółki, a nie jego prywatnymi wypowiedziami (opiniami).

Skarżąca zarzuciła także naruszenie przepisów postępowania, które mogło

mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: (1) art. 321 § 1 w związku z art. 391 § 1 i

386 § 1 k.p.c., przez wyrokowanie przez Sąd Apelacyjny co do przedmiotu

nieobjętego żądaniem powoda, gdzie Sąd uwzględnił apelację opierając roszczenie

powoda na art. 55 § 11

k.p. podczas gdy powód - expressis verbis - dochodził

roszczenia w oparciu o art. 943

§ 4 k.p.; (2) art. 378 § 1 i 162 k.p.c., przez

rozpoznanie na korzyść powoda jakoby podniesionych przez niego w apelacji

zarzutów naruszenia art. 232 w związku z art. 227 i 217 § 1 i § 2 k.p.c., które w

istocie nie zostały nigdy sformułowane przez powoda, a nawet gdyby zostały

podniesione w apelacji, to brak było wymaganego w myśl przepisu art. 162 k.p.c.

wniesienia przez powoda zastrzeżenia do protokołu. Wobec niewniesienia przez

powoda, reprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika zastrzeżenia w

przedmiocie naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 232 w związku z art. 227 i

217 § 1 i § 2 k.p.c., powód utracił prawo do zarzucania Sądowi pierwszej instancji

tego uchybienia procesowego w drodze zarzutu apelacyjnego, a tym samym

wyłączona została w tym zakresie kontrola przewidziana w art. 380 k.p.c.; (3)

naruszenia art. 382 i 386 § 1 k.p.c., wobec braku odpowiedniego materiału

(dowodów zgromadzonych w postępowaniu i twierdzeń powoda), które

10

umożliwiałyby wydanie wyroku reformatoryjnego, zasądzającego przeciwko

pozwanej; (4) art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c., przez sformułowanie

uzasadnienia niekorespondującego z wynikami postępowania dowodowego,

oparcie rozstrzygnięcia o jednostronną ocenę zgromadzonego materiału,

formułowaną pod z góry założoną tezę o naruszeniu dóbr osobistych powoda, co w

ogóle nie stanowiło przedmiotu postępowania; (5) art. 232 w związku z art. 391 § 1

k.p.c., w związku z art. 6 k.c. i art. 300 k.p., przez nieprzeprowadzenie dowodu w

zakresie istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy faktu tj. wykazania czy zdarzenia,

które wskazywał powód, pozostawały w związku ze stosunkiem pracy powoda

(powód pełnił funkcję członka zarządu oraz prokurenta pozwanej i obowiązki te

wypełniał poza stosunkiem pracy) oraz w jakim okresie czasu to miało się

wydarzyć, w szczególności, czy powód pozostawał wówczas w stosunku pracy z

pozwaną; (6) art. 233 w związku z art. 391 § k.p.c., w związku z art. 6 k.c. i art. 300

k.p., przez przyjęcie za udowodnione okoliczności, których ciężar udowodnienia

spoczywa na powodzie, a których powód nie wykazał, tj. związku zdarzeń

wskazywanych przez powoda ze stosunkiem pracy powoda (powód pełnił funkcję

członka zarządu oraz prokurenta pozwanej i obowiązki te wypełniał poza

stosunkiem pracy) oraz, w jakim okresie czasu to miało się wydarzyć, w taki

sposób, aby możliwe było ustalenie, czy powód pozostawał wówczas w stosunku

pracy z pozwaną oraz czy spełniony jest wymóg z przepisu art. 55 § 2 zdanie

drugie k.p., co oznacza wyprowadzenie z zebranego materiału dowodowego

nielogicznych wniosków, sprzecznych z zasadami doświadczenia życiowego i

skutkuje dokonaniem przez sąd drugiej instancji ustaleń faktycznych i

przeprowadzenia oceny dowodów z naruszeniem norm prawnych, przez wyjście

poza granice swobodnej oceny dowodów.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga jest uzasadniona w stopniu wymagającym jej uwzględnienia,

jakkolwiek nie wszystkie jej zarzuty są trafne.

Zgodnie z art. 55 § 11

k.p., pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez

wypowiedzenia, gdy pracodawca dopuścił się wobec niego ciężkiego naruszenia

11

podstawowych obowiązków; w takim wypadku pracownikowi przysługuje

odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, a jeżeli

umowa o pracę została zawarta na czas określony lub na czas wykonania

określonej pracy - w wysokości wynagrodzenia za okres 2 tygodni. Przepis ten za

przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy w określonej w nim

sytuacji uznaje rozwiązanie umowy o pracę przez pracownika bez wypowiedzenia i

dopuszczenie się (faktyczne) przez pracodawcę ciężkiego naruszenia

podstawowych obowiązków wobec pracownika. Jak trafnie wskazał Sąd

Najwyższy, wystąpienie przesłanek wskazanych w art. 55 § 11

k.p., a nie powołanie

się przez pracownika w piśmie rozwiązującym umowę o pracę na to, że

pracodawca nie wywiązał się wobec niego z podstawowych obowiązków, jest

warunkiem rozważanej odpowiedzialności (zob. uzasadnienie uchwały Sądu

Najwyższego z dnia 4 marca 1999 r., III ZP 3/99, OSNP 1999 nr 17, poz. 542). Co

prawda art. 55 § 2 k.p. wymaga, aby oświadczenie pracownika o rozwiązaniu

umowy o pracę bez wypowiedzenia nastąpiło na piśmie, z podaniem przyczyny

uzasadniającej rozwiązanie umowy, jednakże z naruszeniem tych wymagań

przepis ten nie wiąże nieskuteczności oświadczenia o rozwiązaniu (zob. wyrok

Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 1999 r., I PKN 614/98, OSP 1999 nr 11, poz.

208) ani utraty prawa dochodzenia odszkodowania, o którym stanowi art. 55 § 11

k.p. Innymi słowy roszczenie o odszkodowanie z tytułu rozwiązania przez

pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia

przez pracodawcę podstawowych obowiązków wobec pracownika przysługuje

pracownikowi, gdy takie naruszenie rzeczywiście wystąpiło, także wówczas, gdy

przyczyny uzasadniające rozwiązanie nie zostały prawidłowo określone w

oświadczeniu o rozwiązaniu umowy. Unormowanie to koreluje z regulacją zawartą

w art. 611

k.p., który przyznaje pracodawcy prawo do odszkodowania w razie

nieuzasadnionego rozwiązania przez pracownika umowy o pracę bez

wypowiedzenia, z wyłączeniem możliwości żądania takiego odszkodowania w

wypadku rozwiązania uzasadnionego, lecz dokonanego z naruszeniem wymagań

określonych w art. 55 § 2 k.p. Powyższa wykładnia ma także potwierdzenie w

poglądach wyrażonych w doktrynie prawa (zob. np.: M. Gersdorf, [w:] M. Gersdorf,

K. Rączka, J. Skoczyński, Kodeks pracy. Komentarz, Warszawa 2004, s. 281; W.

12

Sanetra, [w:] J. Iwulski, W. Sanetra, Kodeks pracy. Komentarz, Warszawa 2011, s.

472-473). Wobec tego nieuzasadniony okazał się zarzut naruszenia art. 55 § 2 w

związku z art. 55 § 11

k.p., przez dowolne przyjęcie, że przyczyną rozwiązania

umowy o pracę było ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pozwanej

wobec powoda polegające na naruszeniu jego godności przez obraźliwe

zachowanie przedstawiciela pracodawcy, podczas gdy w pozwie jako przyczynę

wskazano mobbing i uniemożliwianie wykonywania pracy. Jak bowiem wyżej

wskazano, przesłanką rozważanej odpowiedzialności pracodawcy jest rzeczywiste

ciężkie naruszenie przez pracodawcę jego podstawowych obowiązków, nawet, gdy

nie zostało ono prawidłowo wskazane w oświadczeniu pracownika o rozwiązaniu

umowy.

Nietrafny jest także związany z tym zarzutem zarzut naruszenia art. 321 § 1

w związku z art. 391 § 1 i 386 § 1 k.p.c., przez wyrokowanie przez Sąd Apelacyjny

co do przedmiotu nieobjętego żądaniem powoda, polegające na tym, że Sąd

uwzględnił apelację opierając roszczenie powoda na art. 55 § 11

k.p., podczas gdy

powód - expressis verbis - dochodził roszczenia w oparciu o art. 943

§ 4 k.p. Należy

zauważyć, że powód żądał w pozwie odszkodowania za rozwiązanie umowy o

pracę bez wypowiedzenia, wskazując jako podstawę tego żądania art. 943

§ 4 k.p.,

a Sąd Apelacyjny uznał zasadność tego żądania na podstawie art. 55 § 11

k.p. W

tej sytuacji nie mamy więc do czynienia z wyjściem ponad żądanie powoda, lecz z

dokonaniem przez Sąd drugiej instancji innej niż w pozwie kwalifikacji prawnej

roszczenia. Należy w związku z tym przypomnieć, że zgodnie z ustalonym

stanowiskiem Sądu Najwyższego, dokonanie przez sąd drugiej instancji ustaleń

faktycznych umożliwia temu sądowi - stając się zarazem jego obowiązkiem -

ustalenie podstawy prawnej wyroku, a więc dobór właściwego przepisu prawa

materialnego, jego wykładnię oraz podjęcie aktu subsumcji. Innymi słowy, zgodnie

z podstawowymi zasadami procesowymi określającymi relacje między stroną a

sądem (da mihi factum, dabo tibi ius oraz facta probantur, iura novit curia), sąd

apelacyjny - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów - powinien

zastosować właściwe przepisy prawa materialnego, a więc także usunąć

ewentualne błędy prawne sądu pierwszej instancji, niezależnie od tego, czy zostały

13

one wytknięte w apelacji (zob. szczeg. uzasadnienie uchwały 7 sędziów SN z dnia

31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008 nr 6, poz. 55).

Bezpodstawnie też zarzucono w rozpoznawanej skardze, mogące mieć

istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie art. 162 k.p.c. Istotnie, Sąd Apelacyjny

uwzględniając apelacyjny zarzut pominięcia przez Sąd pierwszej instancji dowodów

z zeznań świadków zgłoszonych przez powoda, tj. W. D. i B. S. nie wziął pod

uwagę, że powód na rozprawie przed Sądem pierwszej instancji w dniu 20 maja

2010 r., (na której był obecny wraz ze swym pełnomocnikiem), podczas której

zapadło kwestionowane przez niego w apelacji postanowienie tego Sądu o

oddaleniu wniosków dowodowych dotyczących powołania dowodu z zeznań

świadków B. S. i W. D., nie wniósł o wpisanie do protokołu zastrzeżenia w tym

zakresie. Tymczasem uchybienia, na które nie zwrócono uwagi przed sądem

pierwszej instancji (art. 162 i 239 k.p.c.), uchylają się spod jakiejkolwiek kontroli

instancyjnej (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2005 r., III

CZP 55/05, OSNC 2006, nr 9, poz. 144). Naruszenie to nie mogło mieć jednak

istotnego wpływu na wynik sprawy. Wyłączenie spod kontroli instancyjnej

uchybienia Sądu Okręgowego polegającego na niedopuszczeniu wskazanych

wyżej dowodów, na które powód nie zwrócił uwagi przed tym Sądem, jako sądem

pierwszej instancji, pozbawiło bowiem jedynie stronę prawa powoływania się na to

uchybienie w dalszym toku postępowania (art. 162 k.p.c.), nie pozbawiło jednak

Sądu Apelacyjnego, jako sądu drugiej instancji, możliwości dopuszczenia tych

dowodów w postępowaniu odwoławczym. Należy bowiem przypomnieć, że z art.

382 k.p.c., który stanowi, że sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału

zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym

oraz z art. z art. 381 k.p.c., stanowiącego, że sąd drugiej instancji może pominąć

nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem

pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później, wynika,

co wielokrotnie było akcentowane w orzecznictwie, że polskie prawo przyjęło model

apelacji pełnej („z dobrodziejstwem nowości"), co oznacza dopuszczalność

powoływania przed sądem drugiej instancji nowych faktów i dowodów oraz oparcia

rozstrzygnięcia tego sądu także na nowych faktach. Możliwość i dopuszczalność

powoływania nowych faktów i dowodów jest więc zasadą. Wprawdzie art. 381

14

k.p.c., zgodnie z zasadą koncentracji materiału procesowego przed sądem

pierwszej instancji, pozwala sądowi drugiej instancji pominąć nowe fakty i dowody

zgłoszone dopiero w postępowaniu apelacyjnym, gdy zachodzą przesłanki

określone wymienionym przepisem (zob. wyrok SN z dnia 10 maja 2000 r., III CKN

797/00, Prok. i Pr. 2000, nr 10, poz. 42), jednakże nie wyklucza on uwzględnienia

przez sąd drugiej instancji nowych faktów, choćby strona mogła je powołać w

postępowaniu przed sądem pierwszej instancji (zob. wyrok SN z dnia 12 września

2000 r., I PKN 28/00, OSNP 2002, nr 7, poz. 161). Wniosku tego nie zmienia art.

368 § 1 pkt 4 k.p.c., wymagający powołania w apelacji nowych faktów i dowodów

wraz z wykazaniem, że ich powołanie przed sądem pierwszej instancji nie było

możliwe albo że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Niewykazanie tych

okoliczności umożliwia bowiem sądowi drugiej instancji pominięcie nowych faktów i

dowodów, jednakże nie pozbawia go możliwości uwzględnienia ich, jeśli uzna to za

potrzebne.

Nietrafny w ogólności jest także zarzut naruszenia art. 55 § 11

k.p. w związku

z art. 2 k.p., art. 6 k.c. w związku z art. 300 k.p., przez dowolne i nieuzasadnione

przyjęcie za udowodnione okoliczności naruszenia godności powoda, mimo

niewykazania przez powoda, czy zdarzenia, które wskazywał, pozostawały w

związku z jego stosunkiem pracy. Istotnie powód był zatrudniony w pozwanej

Spółce na podstawie umowy o pracę jako dyrektor sprzedaży. Umowa o pracę w

charakterze członka zarządu nie została zawarta. Poza zatrudnieniem w

charakterze dyrektora sprzedaży powód był od 17 października 2006 do 9 sierpnia

2007 samoistnym prokurentem pozwanej spółki, a od sierpnia 2007 r. do 18

września 2007 r. członkiem zarządu. W podstawie faktycznej zaskarżonego wyroku

brakuje ustalenia, czy prokura była wykonywana w ramach stosunku pracy, czy nie.

W ocenie Sądu Najwyższego dokonanie tych ustaleń nie ma jednak zasadniczego

znaczenia dla samej możliwości postawienia pozwanej spółce (pracodawcy)

zarzutu naruszenia podstawowego obowiązku szanowania godności powoda

(pracownika). To, że art. 111

k.p. nakazuje pracodawcy szanować godność i inne

dobra osobiste pracownika nie daje podstawy do twierdzenia, że tworzą one

odrębną kategorię, którą można wydzielić z pojęcia godności i innych dóbr

osobistych osoby, którą jest pracownik, i tylko w tym zakresie operować

15

przewidzianymi w prawie pracy środkami ochrony tych dóbr. Przeciwnie, zdaniem

Sądu Najwyższego w obecnym składzie godność pracownika, podobnie jak inne

jego dobra osobiste, jest pojęciem integralnym i przysługuje mu jako osobie w

ogóle, a nie tylko jako pracownikowi. Z przepisu tego wynika jedynie, że

pracodawca naruszający dobro osobiste pracownika narusza jednocześnie

obowiązek zapisany w art. 111

k.p., jak i powszechnie wiążący wszystkie podmioty

obowiązek szanowania godności i innych dóbr osobistych każdego człowieka (zob.

uzasadnienie wyroku SN z dnia 2 lutego 2011 r., II PK 189/10, LEX nr 811844). W

szczególności, ciężkie naruszenie przez pracodawcę tego obowiązku może być

podstawą rozwiązania przez pracownika umowy o pracę bez wypowiedzenia na

podstawie art. 55 § 11

k.p. Nie można stąd wyprowadzać wniosku, że pracownik nie

może skorzystać z tej dodatkowej ochrony w sytuacji, gdy pracodawca narusza

jego godność, np. przez nazwanie go złodziejem, tylko dlatego, że określenie to

odnosił do sfery działania tej osoby (pracownika) akurat niezwiązanej ze

świadczeniem pracy w ramach wiążącego te strony stosunku pracy. Oczywiste jest,

że w takim wypadku ma miejsce naruszenie godności danej osoby przez jej

pracodawcę, na które może on reagować rozwiązaniem stosunku pracy, zwłaszcza,

że po takim oświadczeniu pracodawcy dalsza współpraca może być niemożliwa.

Nieuzasadniony jest również zarzut naruszenia art. 201 § 1 k.s.h. w związku

z art. 38 k.c., w związku z art. 2 k.s.h., przez nieprawidłową subsumcję, sprzeczną

z obowiązującą teorią organów osób prawnych, a polegającą na błędnym uznaniu,

jakoby domniemane wypowiedzi J. S. były zachowaniem samej spółki, a nie jego

prywatnymi wypowiedziami (opiniami). Przede wszystkim należy zauważyć, ze

zarzut ten wiąże się z kwestią podstawy odpowiedzialności pracodawcy (spółki z

o.o.) za działania podjęte przez członka jej zarządu wobec pracownika spółki. Już z

tego względu został on sformułowany w sposób niepełny, bowiem niepowołanie

naruszonego zdaniem skarżącej przepisu mogącego stanowić podstawę

odpowiedzialności osoby prawnej (spółki z o.o.) za działania członka jej organu

wobec pracownika (np. art. 416 k.c.). Dopiero takie przedstawienie zarzutu

umożliwiłoby Sądowi Najwyższemu ocenę, czy w stanie faktycznym sprawy

przypisanie pracodawcy (spółce z o.o.) odpowiedzialności za naruszenie przez

członka jego zarządu godności pracownika było uzasadnione. Wobec tych braków

16

możliwe jest jedynie ogólne wskazanie, że zgodnie z ustalonym orzecznictwem,

pracownik może wystąpić z roszczeniami wynikającymi z naruszenia dóbr

osobistych zarówno przeciwko bezpośredniemu (faktycznemu) sprawcy

naruszenia, jak i pracodawcy (wyrok z dnia 12 października 2007 r., V CSK 249/07,

LEX nr 449837 i tam powołane orzecznictwo; także wyżej cytowany wyrok SN z

dnia 2 lutego 2011 r., II PK 189/10).

Zarzut naruszenia art. 55 § 11

k.p. jest natomiast uzasadniony z dwóch

innych niż wskazane wyżej względów. Po pierwsze, jest oczywiste, a poza tym

wynika z literalnego brzmienia tego przepisu, to, że pracodawca może ponosić

rozważaną odpowiedzialność odszkodowawczą tylko za naruszenia swoich

obowiązków, które miały miejsce przed dniem złożenia przez pracownika

oświadczenia woli o rozwiązaniu umowy. Wobec tego wątpliwości budzi uznanie

przez Sąd Apelacyjny za takie naruszenie wypowiedzi J.S., skoro z ustaleń Sądu

Apelacyjnego opartych na zeznaniach świadków (…) nie wynika, kiedy te

wypowiedzi miały miejsce. Co więcej, w świetle ustaleń Sądu nie można wykluczyć,

że wystąpiły one już po rozwiązaniu stosunku pracy oświadczeniem z 26 listopada

2007 r. Sąd dokonał bowiem jedynie ogólnych i nieprecyzujących terminu tych

wypowiedzi (naruszających godność powoda) ustaleń, że wystąpiły one w

rozmowach J. S. z B. S. w toku trzech – czterech rozmów handlowych „w okresie

około pół roku, od jesieni 2007 (października, listopad, grudzień 2007 r.) i następnie

w 2008 r.”. W przypadku świadka W. D. Sąd Apelacyjny nie ustalił nawet w

przybliżeniu dat wypowiedzi J. S., słyszanych przez tego świadka. To samo dotyczy

wypowiedzi J. S. w obecności świadka S. P.

Po drugie, trafnie zarzucono w skardze kasacyjnej naruszenie art. 55 § 11

k.p., przez zasądzenie odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za wydłużony

umownie do sześciu miesięcy okres wypowiedzenia zawartej przez niego umowy o

pracę, a nie za ustawowy okres wypowiedzenia. Art. 55 § 11

k.p. stanowi, że „(…)

pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres

wypowiedzenia, a jeżeli umowa o pracę została zawarta na czas określony lub na

czas wykonania określonej pracy - w wysokości wynagrodzenia za okres 2 tygodni.

Wobec braku dodatkowych określeń należy przyjąć, że w przypadku umowy na

czas nieokreślony przepis ten odwołuje się do określenia okresu wypowiedzenia

17

ustalonego w art. 36 § 1 k.p. Poza tym, przepis ten przyznaje pracownikowi

odszkodowanie w ustawowo określonej i niezależnej od rzeczywistej szkody

wysokości. Nie ma zatem podstaw do personalizowania wysokości tego

odszkodowania zależnie od długości umownie ustalonego okresu wypowiedzenia.

Należy też zauważyć, że w przypadku odszkodowania dla pracownika

zatrudnionego na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy,

odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres 2 tygodni, tj.

ustawowej długości okresu wypowiedzenia tego rodzaju umów, nie jest więc

dopuszczalne przyjęcie, że mogłoby tu wchodzić w grę odszkodowanie uzależnione

od długości umówionego okresu wypowiedzenia. Potwierdza to więc wolę

ustawodawcy uzależnienia wysokości odszkodowania jedynie od wysokości

wynagrodzenia za okresy ustawowego wypowiedzenia. Uwagi te prowadzą do

wniosku, że użycie w art. 55 § 11

kryterium okresu wypowiedzenia, jako miernika

należnego pracownikowi odszkodowania, odnosi się do okresu podstawowego, o

którym mowa w art. 36 § 1 k.p., a nie do okresu wydłużonego z woli stron (art. 36 §

5 k.p.). Takie stanowisko zostało też zaprezentowane w doktrynie prawa (L. Florek

[w:] Kodeks pracy. Komentarz, red. L. Florek, Warszawa 2011, s. 313).

Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie

art. 39815

§ 1 k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego - na podstawie

art. 108 § 2 k.p.c. w związku z 39821

k.p.c. Sąd Najwyższy, zgodnie z żądaniem

skargi uchylił zaskarżony wyrok w pkt I, II i IV. Uchylając w całości pkt I tego

wyroku, w którym Sąd Apelacyjny nie tylko zmienił oddalający powództwo wyrok

Sądu Okręgowego w pkt I w ten sposób, że zasądził od pozwanej na rzecz powoda

138.000 zł z ustawowymi odsetkami od 10 stycznia 2008 r. do dnia zapłaty, lecz

także oddalił powództwo w pozostałej części, Sąd Najwyższy miał na uwadze, że w

tym zakresie wyrok Sądu Apelacyjnego nie ma treści normatywnej, skoro Sąd

Okręgowy oddalił powództwo w całości. W tej sytuacji skarżący zaskarżając pkt I w

całości nie wniósł zaskarżenia na swoją niekorzyść.

Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie

art. 39815

§ 1 k.p.c., a o kosztach postępowania kasacyjnego - na podstawie

art. 108 § 2 k.p.c. w związku z 39821

k.p.c.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.