Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 9 maja 2012 r.

V CSK 196/11

Wydział V

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt V CSK 196/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 maja 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Lech Walentynowicz (przewodniczący)

SSN Wojciech Katner (sprawozdawca)

SSN Anna Kozłowska

w sprawie z powództwa Z. K.

przeciwko Kompanii Węglowej Spółce Akcyjnej w K.

o zapłatę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 9 maja 2012 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 25 stycznia 2011 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w pkt 1 w zakresie oddalającym

powództwo oraz w zakresie kosztów postępowania w pkt 1 i 3,

przekazując sprawę w uchylonej części do ponownego

rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, z pozostawieniem temu

Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Sąd Okręgowy w K., wyrokiem z dnia 14 września 2010 r. zasądził od

pozwanej Kompanii Węglowej Spółki Akcyjnej na rzecz powoda Z. K. - właściciela

Zakładu Inżynieryjno-Wdrożeniowego „K." kwotę 9.139.332,45 złotych z odsetkami

i kosztami procesu, tytułem odszkodowania za utracone korzyści, polegające na

niemożności ukończenia prac likwidacji zalewiska „G" w P. Dalej idące żądanie

powoda, opiewające łącznie na kwotę 21.878.440,45 złotych zostało oddalone.

Rozstrzygając sprawę Sąd ustalił następujący stan faktyczny.

Powód zawarł dnia 5 września 1995 r. z poprzedniczką prawną pozwanej

umowę na wykonanie przebudowy 250 m linii energetycznej 15 kV i likwidację

zalewiska „G" w P. Roboty miały być wykonane do dnia 31 grudnia 2004 r., przy

czym za przebudowę linii energetycznej strony ustaliły wynagrodzenie ryczałtowe w

wysokości 37.000 złotych, a za likwidację zalewiska - wynagrodzenie wstępne w

wysokości 14.041.079,83 złotych, ale wynagrodzenie ostateczne zostało określone

jako kosztorysowe, na podstawie kosztorysu powykonawczego. Strony uzgodniły

także, że w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania przez strony

obowiązków umownych każda ze stron miała prawo odstąpić od umowy z winy

drugiej strony po upływie 30 dni od daty pisemnego wezwania do wypełnienia

zobowiązania umownego. W 2002 r. pozwana wystąpiła do powoda o renegocjację

ceny w postaci obniżenia stawki kalkulacyjnej kosztorysu, co nastąpiło aneksem do

umowy, obowiązującym do końca 2004 r. W grudniu 2004 r. powód złożył nową

kalkulację cenową, na którą pozwana nie wyraziła zgody i w dniu 3 stycznia 2005 r.

poinformowała powoda, że dalszą likwidację zalewiska zamierza powierzyć innej

firmie, którą od dnia 1 marca 2005 r. była PPUH T. sp. z o.o. w G. Firma ta jednak

nie dysponowała niezbędnymi środkami oraz sprzętem, więc powierzyła powodowi

podwykonawstwo. W międzyczasie, tj. na okres od dnia 9 lutego do 28 lutego

2005 r. strony zawarły dodatkową umowę na transport skały płonnej i rekultywację

terenów zalewiska, z wynagrodzeniem nie przekraczającym kwoty 143.000 złotych,

obejmującej także roboty wykonane od dnia 3 stycznia do 8 lutego 2005 r.

Dnia 15 września 2005 r. powód wniósł przeciwko pozwanej pozew o zapłatę

2.402.587,17 złotych, wskazując w uzasadnieniu na wygaśnięcie w dniu 28 lutego

2005 r. umowy stron z dnia 5 września 1995 r. Z kolei, pismem z dnia 7 maja

2007 r., a następnie z dnia 14 sierpnia 2007 r. powód wezwał pozwaną do

3

przekazania frontu robót określonych umową z dnia 5 września 1995 r. oraz do

przekazania dokumentacji technicznej. Pismem z dnia 24 września 2005 r. powód

na podstawie art. 491 § 1 k.c. odstąpił od umowy z dnia 5 września 1995 r.

Jednocześnie, wobec utraty możliwości wykonania pozostałej części świadczenia

wynikającej z umowy wezwał pozwaną do zapłaty kwoty 21.878.440,45 złotych,

stanowiącej równowartość utraconego przez powoda zysku, jaki osiągnąłby

w przypadku zlikwidowania zalewiska „G", wyliczonego według operatu

szacunkowego sporządzonego na jego zlecenie. Do zabudowy pozostało

2.307.869,05 m3

zalewiska, które powód usunąłby, osiągając zysk w wysokości

9.139.332,45 złotych.

Wskazana kwota została zasądzona wyrokiem Sądu pierwszej instancji.

Sąd ten uznał na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego,

że powodowi nie można przypisać winy za niewykonanie lub nienależyte wykonanie

umowy, poprzednik prawny pozwanej nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń

do wykonywania umowy przez powoda, nie są wiadome przyczyny, dla których

dalsze wykonywanie prac po 31 grudnia 2004 r. pozwana powierzyła osobie

trzeciej, nie można też przyjąć, że umowa została rozwiązana za porozumieniem

stron z dniem 31 grudnia 2004 r., lecz obowiązywała aż do czasu całkowitej

likwidacji zalewiska; powód skutecznie odstąpił od umowy po uprzednim

dwukrotnym wezwaniu pozwanej do przekazania frontu robót pod rygorem

odstąpienia od umowy. Podstawą prawną zasądzenia odszkodowania dla powoda

był art. 471 k.c. w związku z art. 361 § 2 i art. 455 k.c., z ustaleniem wysokości

odszkodowania uwzględniającej opinię instytutu naukowego powołanego

w charakterze biegłego, przyjmując szkodę zbadaną do wysokości kosztów

wytworzenia oszacowanych wyłącznie dla działalności będącej przedmiotem sporu,

a nie całej działalności powoda oraz z uwzględnieniem faktycznie osiągniętego

zysku, a nie zysku kalkulacyjnego i według cen, stosownie do współczynników

określonych w umowie.

W wyniku apelacji pozwanej, która kwestionowała odszkodowanie powyżej

kwoty 194.981,20 złotych Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji,

obniżając odszkodowanie do kwoty 7.426.320,71 złotych, stosownie też obniżając

zasądzoną kwotę kosztów (pkt 1), oddalając apelację w pozostałym zakresie (pkt 2)

4

i rozstrzygając o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt 3). W uzasadnieniu Sąd

wskazał, że Sądowi pierwszej instancji uszło uwadze postanowienie umowy z dnia

5 września 1995 r., z którego wynikało przewidzenie kary umownej w wysokości

10% ustalonego wynagrodzenia za odstąpienie od umowy z przyczyn zależnych od

zamawiającego (strony pozwanej), przy czym strony zastrzegły, że w razie nie

pokrycia przez karę umowną szkód wynikłych z niewykonania lub nienależytego

wykonania umowy możliwe jest dochodzenie odszkodowania uzupełniającego.

To oznaczało, według Sądu, że w rozpoznawanej sprawie powód mógł się

domagać jedynie odszkodowania ponad przysługującą mu karę umowną, a kary tej

nie domagał się ani w tym, ani we wcześniejszym pozwie; w orzeczeniu

rozstrzygnięto też o kosztach postępowania apelacyjnego.

W skardze kasacyjnej powód zarzucił zaskarżonemu wyrokowi naruszenie

przepisów prawa materialnego, tj. art. 483 § 1 w związku z art. 471 k.c. poprzez ich

błędną wykładnię, polegająca na uznaniu, że kara umowna nie stanowi

odszkodowania za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy; art. 361 § 2

w związku z art. 483 § 1 i art. 484 § 1 zdanie drugie k.c. poprzez ich błędną

wykładnię polegająca na przyjęciu, że odszkodowanie nie obejmuje kwoty

stanowiącej karę umowną. Naruszenie przepisów postępowania dotyczy art. 321

§ 1 w związku z art. 187 § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie

i przyjęcie, że zasądzenie odszkodowania w pełnej wysokości stanowiłoby

wyrokowanie co do przedmiotu nieobjętego żądaniem powoda. Skarżący wniósł

o uchylenie zaskarżonego wyroku w części oddalającej powództwo (pkt 1) oraz

rozstrzygającej o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt 3) i przekazanie sprawy

do ponownego rozpoznania, ewentualnie oddalenie apelacji, w każdym wypadku

z zasądzeniem kosztów postępowania.

W odpowiedzi na skargę pozwana wniosła o jej odrzucenie, ewentualnie o jej

oddalenie z zasądzeniem kosztów postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna jest uzasadniona.

Podniesiony przez skarżącego zarzut dotyczy rozumienia i zakresu

odpowiedzialności dłużnika z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania

5

zobowiązania na podstawie art. 471 k.c., a także relacji między odszkodowaniem

należnym w oparciu o ten przepis, a karą umowną przewidzianą przez strony na

skutek odstąpienia od umowy ze względu na wystąpienie przesłanek

odpowiedzialności odszkodowawczej dłużnika. Rozważenia wymaga znaczenie

postanowienia umownego co do możliwości dochodzenia odszkodowania

uzupełniającego ponad umówioną wysokość kary umownej.

Sądy obu instancji przyjęły art. 471 k.c. jako podstawę prawną zasądzonego

odszkodowania. Nie ma więc racji skarżący, chociaż z treści zaskarżonego wyroku

można odnieść i takie wrażenie, że dokonana przez Sąd drugiej instancji wykładnia

tego przepisu w powiązaniu z art. 483 § 1 k.c. świadczy o przyjęciu stanowiska,

iż kara umowna nie stanowi odszkodowania za niewykonanie lub nienależyte

wykonanie zobowiązania. W orzecznictwie ani w doktrynie nie jest współcześnie

w ogóle reprezentowany pogląd, który odrywałby istotę kary umownej od

odpowiedzialności ex contractu. Zawsze wskazuje się na to, że żądanie kary

umownej, określonej w art. 483 § 1 k.c. jest możliwe, zgodnie z brzmieniem tego

przepisu, gdy strony zastrzegą w umowie, iż naprawienie szkody nastąpi przez

zapłatę określonej sumy pieniężnej, jeżeli szkoda ta wyniknie z niewykonania lub

nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego. Przepis ten nawiązuje

wprost do przesłanek wskazanych w art. 471 k.c. i mieści się wśród przepisów

działu kodeksu cywilnego o skutkach niewykonania zobowiązań.

Mając to na uwadze zupełnie nie jest zrozumiałe stanowisko Sądu drugiej

instancji, który w wadliwy sposób odczytał cel, funkcje oraz przesłanki

kary umownej. Jest to zastrzeżenie umowne, które ma ułatwić i przyspieszyć

uzyskanie odszkodowania tej stronie umowy, wobec której nie zostało w ogóle

wykonane lub wykonane nienależycie zobowiązanie polegające na świadczeniu

niepieniężnym. Uproszczenie dochodzenia odszkodowania w postaci kary umownej

dotyczy przede wszystkim braku potrzeby dowodzenia wysokości poniesionej

szkody, a nawet szkody jako takiej, należy dowieść jedynie, na czym polega

niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania i wystąpienie adekwatnego

związku przyczynowego między tą okolicznością, a założoną (nie ustalaną) szkodą.

Kara umowna należy się więc tylko wtedy, gdy poza przesłankami wymienionymi

w art. 483 k.c. zostaną spełnione przesłanki odpowiedzialności ex contractu

6

(z wyłączeniem wykazywania szkody, por. uchwała składu 7 sędziów Sądu

Najwyższego z dnia 6 listopada 2003 r., III CZP 61/83, OSNC 2004, nr 5, poz. 69).

Brak obowiązku wykazywania szkody sprawia, że kara umowna należy się,

co do zasady w zastrzeżonej wysokości, bez względu na wysokość rzeczywiście

poniesionej szkody (art. 484 § 1 zdanie pierwsze k.c.). Tak więc kara umowna pełni

przede wszystkim funkcję kompensacyjną, jako postać odszkodowania i dlatego

z reguły jest określana w umowach w wysokości zbliżonej do przewidywanej

szkody. To sprawia, że zasadą jest niemożność żądania odszkodowania

przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary umownej (art. 484 § 1 zdanie drugie

in principio k.c.), jak też dłużnik nie może się domagać zasądzenia kary poniżej

umówionej wysokości.

Zastrzegając kary umowne każda ze stron umowy ponosi określone ryzyko

albo zapłacenia więcej przez dłużnika, mimo niższej szkody poniesionej przez

wierzyciela, albo uzyskania przez niego niższego odszkodowania umownego, mimo

że szkoda rzeczywiście poniesiona była wyższa, nawet znacznie. Dla uniknięcia

niesprawiedliwych rozstrzygnięć, zwłaszcza w sytuacji, gdy zawierając umowę

i zastrzegając karę umowną nie można było przewidzieć dostatecznie, nawet

dokładając wymaganej staranności zwykłej lub zawodowej (art. 355 § 1 i 2 k.c.),

jakie mogą wystąpić różnice pomiędzy określoną karą umowną, a rzeczywistą

szkodą, przewidziane zostały odstępstwa od zasady wyrażonej w art. 484 § 1 k.c.

Jeśli okaże się, że kara umowna została rażąco wygórowana w stosunku

do wyrządzonej szkody, to z mocy art. 484 § 2 in fine k.c. dłużnik może żądać

jej zmniejszenia (tzw. miarkowanie kary umownej). Podobnego przepisu nie ma

w razie niedoszacowania kary umownej, jednak zgodnie z powszechnym

stanowiskiem doktryny strony mogą zastrzec karę umowną, korzystając z zasady

swobody umów (art. 3531

k.c.), jako karę wyłączną (tylko kara umowna, realizująca

funkcję kompensacyjną kary, niezależnie od rzeczywistej wysokości szkody),

kumulatywną (należna kara umowna oraz pełne odszkodowanie, w takim wypadku

kara pełni funkcję represyjną; kara taka należy do rzadkości i jej dopuszczalność

bywa kwestionowana) oraz zaliczalną (kara umowna zaliczana na poczet

odszkodowania uzupełniającego, odrębnie dochodzonego). Kara zaliczalna

realizuje także funkcję kompensacyjną kary umownej i może pełnić rolę zaliczki na

7

poczet odszkodowania, dzięki której wierzyciel otrzyma z założenia szybko

i bez wdawania się w spór co do wysokości szkody umówioną z góry kwotę

pieniężną. Dopiero dalsza należna kwota może stać się przedmiotem sporu

i procesu sądowego, jeśli strony przewidzą roszczenie (odszkodowanie)

uzupełniające ponad karę umowną (art. 484 § 1 zdanie drugie k.c.).

Z taką sytuacją ma się do czynienia w niniejszej sprawie. Kara umowna

w wysokości 10% ustalonego wynagrodzenia pełniła rolę typowej zaliczki na

poczet odszkodowania, gdyż strony przewidziały możliwość dochodzenia

roszczenia (odszkodowania) uzupełniającego. Sąd drugiej instancji odczytał

to zastrzeżenie całkiem błędnie, jako możliwość domagania się przez powoda

jedynie odszkodowania ponad przysługującą mu karę umowną, a ze względu na

nieobjęcie pozwem żądania zapłaty kary umownej uznał, iż powód zrezygnował

z tej części odszkodowania, za którą kara umowna została samodzielnie

potraktowana. Jednakże kara umowna, w sytuacji w której przewiduje się

roszczenie uzupełniające jest częścią odszkodowania i albo uprawniony wierzyciel

skorzysta tylko z roszczenia o karę umowną, nie chcąc prowadzić sporu o dalsze

świadczenie, albo w ogóle z uprawnienia co do kary umownej rezygnuje,

a ze względu na wysokość poniesionej szkody występuje z pozwem o pełne

odszkodowanie, powołując się wyłącznie na podstawę z art. 471 k.c. i stosowną

klauzulę umowną.

Można sobie wyobrazić, że gdyby w niniejszej sprawie okoliczności

faktyczne sprawiły, iż szkoda wynikająca z odstąpienia od umowy przez powoda

byłaby niewielka lub wręcz symboliczna, co można było przypuszczać zawierając

z pozwaną wieloletnią umowę, to powód zadowoliłby się 10% karą umowną.

Jeśli jednak kara umowna wynosiła, według obliczeń Sądu kwotę 1.713.011,74

złotych, a powód żądał w pozwie blisko 22 milionów złotych tytułem

odszkodowania, uzyskując wyrokiem Sądu pierwszej instancji ponad 9 milionów

złotych, to jest oczywiste, że nie mógł poprzestać na kwocie odszkodowania

wynikającej z kary umownej, a żądał od razu pełnego odszkodowania,

z dowiedzeniem szkody w wysokości ustalonej przez Sąd pierwszej instancji.

Przyjęta przez ten Sąd wysokość odszkodowania objęła sobą także kwotę, która

byłaby należna z tytułu kary umownej, ale stała się już nieistotna, wobec

8

dochodzenia przez powoda odszkodowania wyłącznie na podstawie art. 471 k.c.

Należy stwierdzić, że w okolicznościach niniejszej sprawy, w której powód i tak

musiał dowieść wystąpienia wszystkich przesłanek odpowiedzialności

odszkodowawczej pozwanego ex contractu, w tym pełnej wysokości szkody, byłoby

nieracjonalne zmuszać go do występowania przeciwko pozwanemu najpierw

o świadczenie z kary umownej, a potem dopiero o odszkodowanie uzupełniające.

Pozwany negował przecież od początku w ogóle swoje zobowiązanie wobec

powoda, w wyniku wyroku Sądu pierwszej instancji, od którego wniósł apelację

przystał na kwotę 194.981,20 złotych, powyżej zasądzenia której podważał

ten wyrok, powołując się na spór co do wysokości szkody powoda w innym

procesie prowadzonym między stronami. Można zatem zasadnie przypuszczać,

że świadczenie z tytułu kary umownej nie zostało by uzyskane przez powoda bez

postępowania sądowego, zwłaszcza wobec uwikłania się stron tej sprawy

w inne procesy sądowe.

Nie jest także zrozumiałe, na jakiej podstawie prawnej oparł Sąd drugiej

instancji twierdzenie zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku,

że dla zasadności roszczenia powoda odnośnie do całej kwoty odszkodowania,

przyznanej przez Sąd Okręgowy wystarczyło w pozwie w niniejszej sprawie

zażądać odrębnie świadczenia, wynikającego z kary umownej (10% ustalonego

wynagrodzenia), a następnie dalszej kwoty odszkodowania uzupełniającego.

Dochodzenie należności wynikającej z zastrzeżonej kary umownej (art. 483 § 1

k.c.) jest uprawnieniem wierzyciela i od jego woli zależy dochodzenie roszczenia

z tego tytułu; zrezygnowanie z dochodzenia kary umownej nie pozbawia wierzyciela

uprawnienia do dochodzenia pełnego odszkodowania z tytułu szkody poniesionej

wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy (art. 471 k.c.),

jeżeli zastrzegając karę umowną strony postanowiły o możliwości dochodzenia

roszczenia (odszkodowania) uzupełniającego (art. 484 § 1 zdanie drugie in fine

k.c.).

Z tego wynika, że powód słusznie zarzucił naruszenie przez zaskarżony

wyrok wskazanych w skardze przepisów prawa materialnego. Dotyczy to także

naruszenia przepisów postępowania cywilnego (art. 321 § 1 w związku z art. 187

9

§ 1 pkt 1 i 2 k.p.c.), gdyż żądanie przez powoda pełnego odszkodowania nie

stanowiło wyrokowania co do przedmiotu nieobjętego pozwem.

Mając to na względzie należało na podstawie art. 39815

§ 1 k.p.c. uchylić

zaskarżony wyrok w zaskarżonej części (pkt 1 w zakresie oddalającym powództwo

i pkt 3) oraz przekazać sprawę do ponownego rozpoznania, rozstrzygając

o kosztach postępowania na podstawie art. 108 § 2 w związku z art. 391 § 1 i art.

39821

k.p.c.

jw

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.