Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Uchwała · 20 czerwca 2012 r.

I KZP 8/12

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

UCHWAŁA SKŁADU SIEDMIU SĘDZIÓW

Z DNIA 20 CZERWCA 2012 R.

I KZP 8/12

Do znamion przestępstwa określonego w art. 226 § 1 k.k. nie należy

publiczne działanie sprawcy.

Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik.

Sędziowie SN: K. Cesarz, T. Grzegorczyk, M. Laskowski

(sprawozdawca), A. Siuchniński, B. Skoczkowska, J. Szewczyk.

Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Herzog.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w Izbie Karnej, na posiedzeniu w dniu

20 czerwca 2012 r., przekazanego na podstawie art. 60 § 1 ustawy z dnia

23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052 ze

zm.) wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia

2012 r. o rozstrzygnięcie przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

rozbieżności w wykładni prawa, występującej w orzecznictwie Sądu

Najwyższego w zakresie dotyczącym następującego zagadnienia

prawnego:

„Czy do znamion przestępstwa znieważenia funkcjonariusza

publicznego (art. 226 § 1 k.k.) należy publiczność działania sprawcy?”

uchwalił u d z i e l i ć odpowiedzi jak wyżej.

2

U Z A S A D N I E N I E

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, na podstawie art. 60 § 1 ustawy

z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym wniósł o rozstrzygnięcie

przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego rozbieżności w wykładni

prawa, występującej w orzecznictwie Sądu Najwyższego w zakresie

dotyczącym następującego zagadnienia prawnego: „Czy do znamion

przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego (art. 226 § 1 k.k.)

należy publiczność działania sprawcy ?”

W uzasadnieniu swego wystąpienia Pierwszy Prezes Sądu

Najwyższego zwrócił uwagę na zarysowujące się w orzecznictwie Sądu

Najwyższego dwa stanowiska we wskazanej kwestii. Pierwsze z nich,

wyrażone w wyroku z dnia 9 lutego 2010 r., II KK 176/09, OSNKW 2010, z.

7, poz. 61, odwołując się do treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z

dnia 11 października 2006 r., w sprawie P 3/06, OTK-A 2006, nr 9, poz. 121

i powołując na prokonstytucyjną wykładnię prawa karnego, przyjmuje, że do

znamion występku z art. 226 § 1 k.k. należy publiczność działania.

Stanowisko przeciwne wyrażone zostało w orzeczeniach Sądu

Najwyższego: z dnia 25 października 2011 r., II KK 84/11, OSNKW 2011 r.,

z. 12, poz. 109, z dnia 8 listopada 2011 r., II KK 93/11, R-OSNKW 2011,

poz. 2023, oraz z dnia 10 stycznia 2012 r., II KK 215/11, LEX nr 1108461.

W uzasadnieniach tych orzeczeń powołano się na wyniki wykładni

językowej, historycznej i funkcjonalnej, wskazano także inne, aniżeli we

wcześniej wskazanym judykacie, rozumienie wykładni prokonstytucyjnej.

Zaistniałą rozbieżność w wykładni znamion art. 226 § 1 k.k. w

orzecznictwie Sądu Najwyższego, dostrzeganą także w doktrynie prawa

karnego, traktować należy, zdaniem Pierwszego Prezesa Sądu

Najwyższego, jako rozbieżność w wykładni prawa, o której mowa w art. 60

§ 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym, co uzasadnia

3

wystąpienie z wnioskiem o jej rozstrzygnięcie przez skład siedmiu sędziów

Sądu Najwyższego.

W stanowisku Prokuratury Generalnej w sprawie wystąpienia

Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego wniesiono o podjęcie następującej

uchwały: „Do znamion przestępstwa znieważenia funkcjonariusza

publicznego (art. 226 § 1 k.k.) nie należy publiczność działania sprawcy.” W

uzasadnieniu tego stanowiska podkreślono, że wyniki zarówno wykładni

językowej, jak i systemowej oraz celowościowej przemawiają za przyjęciem

uchwały w zaproponowanym kształcie. Zaznaczono równocześnie, że

odwołanie się do wykładni prokonstytucyjnej w wyroku Sądu Najwyższego z

dnia 9 lutego 2010 r., II KK 176/09, nie było uzasadnione między innymi z

powodu zmiany brzmienia art. 226 § 1 k.k., którego obecna treść jest jasna,

zaś zastrzeżenia Trybunału Konstytucyjnego odnosiły się do poprzedniego

stanu prawnego. W stanowisku Prokuratora Generalnego zaznaczono

także, że wykładnia ustawy zgodnie z Konstytucją nie może prowadzić do

wyników contra legem.

W toku posiedzenia Sądu Najwyższego w dniu 20 czerwca 2012 r.

prokurator Prokuratury Generalnej podtrzymał stanowisko przedstawione

wcześniej na piśmie.

Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów zważył, co następuje.

Na wstępie stwierdzić należy, że wniosek Pierwszego Prezesa Sądu

Najwyższego spełnia wymogi określone w art. 60 § 1 ustawy z dnia 23

listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym. Aby skutecznie wystąpić z tzw.

abstrakcyjnym pytaniem prawnym, wykazać należy nie tylko rozbieżność

istniejącą w orzecznictwie, ale również to, że rozbieżność owa wynika z

odmiennej wykładni prawa dokonywanej przez sądy. Drugorzędne

znaczenie mają ewentualne rozbieżności w tym zakresie pomiędzy

orzecznictwem a poglądami doktryny (zob. postanowienie Sądu

4

Najwyższego z dnia 25 lutego 2005, I KZP 33/04, R-OSNKW z 2005 r., poz.

1934).

Analizując orzeczenia Sądu Najwyższego zawierające wykładnię

przepisu art. 226 § 1 k.k. potwierdzić należy, iż w odniesieniu do tego

przepisu zarysowały się dwa przeciwstawne stanowiska.

Pierwsze z nich zaprezentowane zostało w wyroku z dnia 9 lutego

2010 r., II KK 176/09, OSNKW 2010, z. 7, poz. 61. Stwierdzono w nim, że

przestępstwo znieważenia funkcjonariusza publicznego lub osoby

przybranej mu do pomocy (art. 226 § 1 k.k. w brzmieniu nadanym art. 1

ustawy z dnia 9 maja 2008 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny, Dz. U. Nr

122, poz. 782) może zostać popełnione, jeżeli znieważenie nastąpiło

publicznie, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. W

uzasadnieniu tego orzeczenia zwrócono uwagę na treść wyroku Trybunału

Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., w sprawie P 3/06, OTK-A

2006, nr 9, poz. 121, w którym stwierdzono, że art. 226 § 1 k.k., w

brzmieniu sprzed dnia 25 lipca 2008 r., w zakresie w jakim penalizuje

znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu

przybranej dokonane niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie

podczas pełnienia czynności służbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w

zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Uwzględniając

stanowisko Trybunału, ustawą z dnia 9 maja 2008 r. nadano art. 226 § 1

k.k. nowe brzmienie poprzez zastąpienie w części zdania po przecinku,

słowa „lub”, słowem „i”, co oznacza, że zachowanie znieważające musi

mieć miejsce zarówno podczas pełnienia obowiązków służbowych, jak i w

związku z nimi.

W uzasadnieniu omawianego wyroku zauważono, że w

znowelizowanym przepisie ustawodawca nie stwierdza wprost, iż

zachowanie znieważające musi być dokonane publicznie, niemniej

uwzględniając stanowisko Trybunału Konstytucyjnego i stosując wykładnię

5

prokonstytucyjną, przyjęto, że do znamion występku określonego w art. 226

§ 1 k.k., w aktualnym brzmieniu, należy także „publiczność działania”.

Do stanowiska tego, jako „w pełni słusznego” odwołano się w wyroku

Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 2011 r., V KK 382/10, R-OSNKW 2011,

poz. 245, przy czym kwestia wykładni art. 226 § 1 k.k. w rozpoznawanej

sprawie miała charakter drugorzędny.

Odwołanie do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego miało miejsce

także w wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 14 marca 2007 r., II

AKo 73/07, KZS z 2007 r., z. 7, poz. 30. Z treści uzasadnienia tego wyroku,

którym wznowiono postępowanie, wynika konieczność rozważenia

prawidłowości przyjętej kwalifikacji prawnej przypisanego oskarżonemu

przestępstwa z art. 226 § 1 k.k. wobec niepubliczności jego działania, w

kontekście stwierdzeń Trybunału Konstytucyjnego zawartych w

uzasadnieniu jego wyroku.

Stanowisko przeciwne wyrażone zostało w wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 25 października 2011 r., II KK 84/11, OSNKW 2011, z.

12, poz. 109. Sąd ten uznał, iż dla realizacji znamion przestępstwa z art.

226 § 1 k.k., w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 9 maja 2008 r. o zmianie

ustawy – Kodeks karny, nie jest konieczne, by znieważenie funkcjonariusza

publicznego nastąpiło publicznie. Sąd Najwyższy przed dojściem do

powyższego wniosku poddał analizie zarówno argumentację zawartą w

powołanym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, jak i w wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 9 lutego 2010 r., II KK 176/09. Sąd doszedł do

przedstawionego wyżej wniosku na podstawie wyników wykładni językowej

i systemowej, uwzględniając dopuszczalne granice wykładni

prokonstytucyjnej.

Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8

listopada 2011 r., II KK 93/11, R-OSNKW 2011, poz. 2023. W wyroku tym

podkreślono, że w przeciwieństwie do przepisów art. 226 § 3 k.k. i art. 135

6

§ 2 k.k., przewidujących odpowiedzialność karną odpowiednio za

znieważenie konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej i

Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przepis art. 226 § 1 k.k. nie zawiera

znamienia publicznego działania jako warunku karalności za znieważenie

funkcjonariusza publicznego. Ponownie zaznaczono przy tym, iż

publiczność działania nie jest znamieniem przestępstwa z art. 226 § 1 k.k.

w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 9 maja 2008 r. o zmianie ustawy –

Kodeks karny (Dz. U. Nr 122, poz. 782). Sąd Najwyższy ponownie powołał

się także na to, że za powyższym wnioskiem przemawia zarówno

wykładnia językowa, funkcjonalna, jak i przebieg postępowania

legislacyjnego.

Takie samo stanowisko zaprezentowane zostało w wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 10 stycznia 2012 r., II KK 215/11, LEX nr 1108461. W

uzasadnieniu tego wyroku podkreślono, że wskazana wyżej nowelizacja

przepisu art. 226 § 1 k.k. polegała na wprowadzeniu do jego treści jedynie

warunku łącznego wystąpienia obu przesłanek prawnych, to jest „podczas i

w związku z pełnieniem obowiązków służbowych”. Nie wprowadzono

natomiast do zespołu znamion tego przestępstwa działania przez sprawcę

„publicznie”. Sąd zaakcentował przy tym, że nie podziela poglądu

wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2010 r., II KK

176/09.

Biorąc pod uwagę powyższe rozbieżności w orzecznictwie i fakt, że

do ich wystąpienia doszło na skutek stosowania tych samych metod

wykładni uznać należy, że spełnione są przesłanki z art. 60 § 1 ustawy z

dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym.

Nie można przy tym nie dostrzec, że do rozbieżności w wykładni prawa

doszło w Sądzie Najwyższym, którego zadaniem jest między innymi

dbałość o jednolitość orzecznictwa. Kwestia, której rozbieżność ta dotyczy

ma przy tym także istotne znaczenie dla praktyki wymiaru sprawiedliwości.

7

W zależności od przyjętego poglądu różnie kształtują się bowiem granice

odpowiedzialności karnej z art. 226 § 1 k.k., co ma bezpośrednie znaczenie

dla ogółu obywateli i ich równego traktowania. Okoliczności powyższe

przemawiają za przyjęciem, że złożenie wniosku przez Pierwszego Prezesa

Sądu Najwyższego jest uzasadnione, a przedstawione w nim zagadnienie

prawne wymaga rozstrzygnięcia w formie uchwały.

Przechodząc do rozważenia przedmiotowego zagadnienia rozpocząć

należy od analizy treści art. 226 § 1 k.k. W procesie ustalania znaczenia

treści przepisu pamiętać trzeba o zasadzie pierwszeństwa wykładni

językowej i subsydiarności wykładni systemowej i funkcjonalnej (zob. L.

Morawski: Wykładnia w orzecznictwie sądów, komentarz, Toruń 2002, s.

85; L. Morawski: Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 67; M. Zieliński:

Wykładnia prawa. Zasady. Reguły. Wskazówki, Warszawa 2002, s. 226). W

treści art. 226 § 1 k.k. niewątpliwie nie znalazło się znamię działania

„publicznie”. Zauważyć przy tym należy, że w § 3 tego samego art. 226 k.k.

ustawodawca, w odniesieniu do znieważenia lub poniżenia konstytucyjnego

organu Rzeczypospolitej Polskiej zapisał wprost, że działanie takie jest

karalne wtedy, gdy sprawca działa publicznie. Podobny zapis znalazł się w

szeregu innych przepisów Kodeksu karnego, w tym w art. 135 § 2, w

odniesieniu do przestępstwa znieważenia Prezydenta Rzeczypospolitej

Polskiej. Tę samą technikę ustawodawca zastosował m. in. w art. 133 k.k.,

art. 136 § 3 i 4 k.k., art. 137 k.k., w odniesieniu do przestępstw, w których

działanie sprawcy polega na znieważaniu. Trudno w tej sytuacji uznać, aby

brak słowa „publicznie” w art. 226 § 1 k.k. miał charakter przypadkowy,

zwłaszcza wobec dodatkowego zastrzeżenia, że do znieważenia

funkcjonariusza publicznego lub osoby przybranej mu do pomocy dojść

może jedynie podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.

Zapisu takiego nie ma w odniesieniu do znieważenia Prezydenta – art. 135

§ 2 k.k., czy znieważenia głowy obcego państwa – art. 136 § 3 k.k. Biorąc

8

pod uwagę ponadto, iż ustawodawca posługuje się znamieniem

publicznego działania także w innych przepisach części szczególnej

Kodeksu karnego (zob. m. in. art. 202 § 1, art. 241 § 1 i 2, art. 255 § 1, 2 i 3

k.k., art. 256 i art. 257), uznać należy, że brak tego znamienia w art. 226 §

1 k.k. ma charakter celowy, tym bardziej, że w tej samej jednostce

redakcyjnej, to jest w art. 226, znalazło się ono w paragrafie trzecim.

Respektując zasadę pierwszeństwa wykładni językowej nie należy

jednak poprzestawać na jej rezultatach, nawet wtedy, gdy uzyskane wyniki

wydają się jednoznaczne. Bez całościowego przeprowadzenia bowiem

procesu wykładni, a więc ustalenia między innymi celu, jaki przyświecał

ustawodawcy przy uchwalaniu danego przepisu, nie sposób stwierdzić, czy

nie istnieją podstawy do odstąpienia od rezultatu wykładni językowej. Aby

odtworzyć ratio legis obecnego brzmienia art. 226 § 1 k.k. przypomnieć

należy powody, dla których przepis ten został zmieniony z dniem 25 lipca

2008 r. (ustawa z dnia 9 maja 2008 r., Dz. U. Nr 122, poz. 782). Konieczne

staje się zatem ponowne odczytanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z

dnia 11 października 2006 r., P 3/06, OTK – A z 2006 r., nr 9, poz. 121, to

jest wyroku, do którego odwoływał się Sąd Najwyższy, stwierdzając, że

przestępstwo z art. 226 § 1 k.k. może zostać popełnione, jeżeli znieważenie

nastąpiło publicznie (wyrok z dnia 9 lutego 2010 r., II KK 176/09), jak i

wtedy, gdy uznawał, że do realizacji znamion tego przestępstwa nie jest

konieczne, by znieważenie nastąpiło publicznie (wyroki: z dnia 25

października 2011 r., II KK 84/11; z dnia 8 listopada 2011 r., II KK 93/11; z

dnia 10 stycznia 2012 r., II KK 215/11).

Trybunał Konstytucyjny stwierdził w części dyspozytywnej swego

wyroku, że art. 226 § 1 k.k. w zakresie, w jakim penalizuje znieważenie

funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane

niepublicznie lub dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia

czynności służbowych, jest niezgodny z art. 54 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3

9

Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Orzeczenie to odczytywać można w

dwojaki sposób. Po pierwsze, można przyjąć, że niezgodność z Konstytucją

dotyczy każdego znieważenia dokonanego niepublicznie, a także tego

dokonanego publicznie, które nie zostało dokonane podczas pełnienia

czynności służbowych. Po drugie zaś, że niezgodne z Konstytucją jest

karanie za znieważenie funkcjonariusza lub osoby przybranej dokonane

zarówno publicznie, jak i niepublicznie, ale nie podczas pełnienia czynności

służbowych.

Użyty w treści orzeczenia Trybunału spójnik „lub” w zasadzie odnosi

się do alternatywy nierozłącznej, choć trzeba przyznać, że zarówno w

mowie potocznej, jak i w języku prawnym nie jest używany w pełni

konsekwentnie w tym znaczeniu.

Lektura uzasadnienia wyroku Trybunału z dnia 11 października 2006

r. prowadzi jednak do wniosku, że orzeczenie to odnosi się do znieważenia

dokonanego zarówno publicznie, jak i niepublicznie, przy czym konieczne

jest, aby do znieważenia tego doszło podczas pełnionych czynności

służbowych i, jak należy wnioskować, w związku z pełnionymi czynnościami

służbowymi. Trafna zatem jest druga z przedstawionych możliwych

interpretacji, w myśl której zwrot „lecz nie podczas pełnienia czynności

służbowych” odnosi się do obu członów wcześniejszej alternatywy –

dokonania znieważenia publicznie lub niepublicznie.

Na wstępie odnotować należy fragment rozważań zawarty w punkcie

3 uzasadnienia wyroku zatytułowanym „Strona przedmiotowa i podmiotowa

przestępstwa zniewagi”, w którym Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że

„przestępstwo z art. 226 § 1 k.k. może łączyć się z zachowaniem zarówno

publicznym, jak i niepublicznym” i zauważył, że jest to istotny element

odróżniający analizowaną konstrukcję normatywną od przestępstwa

ujętego w art. 135 § 2 k.k. oraz art. 226 § 3 k.k. Trybunał uznał przy tym, że

intencje ustawodawcy co do objęcia penalizacją obu grup zachowań nie

10

mogą budzić żadnych wątpliwości, jeśli się zważy nieprzypadkowe

wprowadzenie wymagania „publiczności zachowania” w ramach

wskazanych przestępstw z art. 135 i art. 226 § 3 k.k. i rezygnację z tej

przesłanki w ramach art. 226 § 1 k.k. Niepubliczny charakter zachowania

sprawcy został zatem, co wynika zdaniem Trybunału z powyższego

porównania, intencjonalnie objęty przez prawodawcę zakresem ścigania.

Zapis w punkcie 12 uzasadnienia orzeczenia Trybunału dotyczący

wypowiedzi prywatnych odczytywany być powinien wespół z częścią

uzasadnienia z punktu 14. Trybunał, określając skutki swego orzeczenia,

stwierdził, że oznacza ono, iż „ …od momentu wejścia w życie wyroku

niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza

publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w

związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych

czynności. Utrzymany w mocy zakres kwestionowanego przepisu umożliwia

więc ściganie z oskarżenia publicznego zniewagi funkcjonariusza

dokonanej podczas wykonywania czynności służbowych. Poza hipotezą

tego przepisu pozostają natomiast znieważające wypowiedzi publiczne i

niepubliczne formułowane poza czasem pełnienia funkcji służbowych, bez

względu na to, czy pozostają one w związku czy też nie z pełnieniem tych

funkcji”.

W ocenie Sądu Najwyższego, lektura uzasadnienia wyroku

Trybunału, w tym zwłaszcza wskazanych jego fragmentów, wskazuje na

intencję Trybunału, który przyjął, że karalność znieważenia funkcjonariusza

publicznego jest zgodna z Konstytucją jedynie wówczas, gdy dochodzi do

niej podczas pełnienia czynności (obowiązków) służbowych, bez względu

natomiast na to czy do znieważenia doszło publicznie, czy niepublicznie.

Jednocześnie za niezgodną z Konstytucją uznana została przez Trybunał

możliwość karania za zniewagi funkcjonariusza, do których dochodziło

nawet w związku z jego czynnościami, ale w gronie zamkniętym,

11

niepublicznie i w czasie, gdy nie wykonywał on czynności służbowych, na

przykład w sferze prywatnej.

Tak intencję tę odczytano w czasie prac legislacyjnych nad zmianą

treści art. 226 § 1 k.k., na co wskazuje treść uzasadnienia ustawy o zmianie

ustawy – Kodeks karny (Druk Sejmu VI Kadencji nr 260) w odniesieniu do

art. 226 § 1, przy czym nie sposób nie zauważyć, że w trakcie nowelizacji

tego przepisu nie uznano za konieczne dopisania znamienia „publicznie” w

odniesieniu do znieważenia funkcjonariusza publicznego.

Także zapis dyskusji nad projektem w Komisji nadzwyczajnej do spraw

zmian w kodyfikacjach z dnia 10 kwietnia 2008 r. (Biuletyn nr 523/VI)

wskazuje na to, że członkowie komisji przyjęli, iż przestępstwo z art. 226 §

1 k.k. można popełnić zarówno publicznie, jak i niepublicznie. Można w tej

sytuacji uznać, że przedstawione wyżej odtworzenie woli historycznego

prawodawcy, przemawia za uznaniem, że do znieważenia z art. 226 § 1

k.k. może dojść zarówno publicznie, jak i niepublicznie.

Nie można jednocześnie pomijać faktu, że interpretacja wywodów

Trybunału Konstytucyjnego może mieć w odniesieniu do art. 226 § 1 k.k. w

obecnym brzmieniu jedynie znaczenie pomocnicze. Trybunał wypowiadał

się bowiem o niezgodności z Konstytucją tego przepisu w brzmieniu sprzed

nowelizacji. Znowelizowana treść art. 226 § 1 k.k. nie była zatem

przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego. Wykładnia

prokonstytucyjna, na którą powołano się w wyroku Sądu Najwyższego z

dnia 9 lutego 2010 r., II KK 176/09, nie może natomiast wykraczać poza

szeroko zakreślone rezultaty wykładni językowej. Gdyby sąd w procesie

wykładni doszedł do wniosku, że dany przepis narusza określone normy

czy wartości konstytucyjne, to konsekwencją powinno być wystąpienie do

Trybunału Konstytucyjnego ze stosownym pytaniem prawnym. Inaczej

wykładnia prokonstytucyjna zastępowałaby kontrolę konstytucyjności

ustaw, która zastrzeżona jest dla Trybunału Konstytucyjnego, na co trafnie

12

zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 października 2011 r., II

KK 84/11.

Przedmiotem ochrony normy art. 226 § 1 k.k. jest z jednej strony

prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych i samorządowych, czy

szerzej autorytet państwa, z drugiej godność funkcjonariusza publicznego

lub osoby przybranej mu do pomocy, przy czym autorytet danej instytucji

ma znaczenie pierwszoplanowe. Prawidłowe funkcjonowanie instytucji

chronione jest przez zapewnienie poszanowania dla funkcjonariuszy

podczas wykonywania ich obowiązków służbowych. Ze względu na rodzaj

wykonywanych czynności funkcjonariusze publiczni powinni mieć

zapewnioną wzmożoną ochronę, także w odniesieniu do ich godności.

Wykonywanie ich funkcji wiąże się bowiem z uczestnictwem w sytuacjach

konfliktowych, w których szczególnie narażeni są na agresję lub naruszenie

dóbr osobistych. Trudno znaleźć uzasadnienie dla zapewnienia tej ochrony

jedynie wtedy, gdy do znieważenia dochodzi publicznie. Funkcjonariusz

dokonujący czynności służbowych, który w związku z tym jest znieważany

niepublicznie, np. w trakcie procesowej czynności dokonywania

przeszukania mieszkania sprawcy, powinien korzystać z takiej samej

ochrony, jak w trakcie wykonywania obowiązków publicznie. Uzasadnione

jest natomiast pozostawienie poza zakresem ochrony art. 226 § 1 k.k. tych

wszystkich wydarzeń, które mają miejsce poza czasem wykonywania

obowiązków i bez związku z nimi. Wówczas funkcjonariusz ma te same

możliwości prawne w razie znieważenia go, jak każdy inny obywatel, może

zatem wnieść prywatny akt oskarżenia o przestępstwo z art. 216 k.k.

Rozróżnienie powyższe odpowiada woli ustawodawcy, jest zgodne z

rozumowaniem Trybunału Konstytucyjnego przedstawionym w wyroku z

dnia 11 października 2006 r. oraz znajduje uzasadnienie aksjologiczne, na

co trafnie zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w uzasadnieniach wyroków z dnia

25 października 2011 r., II KK 84/11 oraz z dnia 8 listopada 2011 r., II KK

13

93/11. Także zatem wykładnia funkcjonalna przemawia za uznaniem, że do

znamion przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego nie należy

publiczność działania sprawcy.

W piśmiennictwie omawiana problematyka poruszona została

bezpośrednio w komentarzu do art. 226 § 1 k.k. przez A. Barczak-Oplustil

(A. Barczak-Oplustil [w:] A. Zoll [red.:] Kodeks karny. Część szczególna.

Komentarz. Tom II, Warszawa 2008, s. 939-946).W komentarzu tym

stwierdzono, że po zmianie treści art. 226 § 1 k.k. dokonanej nowelą z dnia

9 maja 2008 r., uznać trzeba, że ustawodawca nie ograniczył surowszej

karalności tylko do sytuacji publicznego znieważenia funkcjonariusza

publicznego. Oznacza to, iż także niepubliczne znieważenie

funkcjonariusza publicznego jest surowiej karane, o ile tylko będzie

dokonane podczas pełnienia obowiązków służbowych oraz w związku z ich

pełnieniem (zob. op. cit., s. 946). Kwestią powyższą zajęto się także w

krytycznej glosie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2010 r., II

KK 176/09 (B. Stefańska, OSP z 2011 r., nr 2, s. 103-105), w której

zaprezentowano poglądy zbieżne z wyrażonymi przez Sąd Najwyższy w

orzeczeniach z dnia 25 października 2011 r., II KK 84/11, OSNKW 2011 r.,

z. 12, poz. 109, z dnia 8 listopada 2011 r., II KK 93/11, R-OSNKW 2011,

poz. 2023, oraz z dnia 10 stycznia 2012 r., II KK 215/11, LEX nr 1108461.

Brak jest bezpośredniego odniesienia się do rozważanego zagadnienia w

innych komentarzach do Kodeksu karnego, choć ich autorzy, dokonując

wykładni art. 226 § 1 k.k. i prezentując wyrok Trybunału Konstytucyjnego,

który stanowił podstawę nowelizacji tego przepisu nie akcentują

konieczności publicznego działania sprawcy, co czynią natomiast w

odniesieniu do art. 226 § 3 k.k. (zob. M. Szwarczyk [w:] T. Bolarski [red.:]

Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2012, s. 582-583; O. Górniok, R.

Zawłocki [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do artykułów

222-316, Warszawa 2010, s. 59; A. Marek, Kodeks karny. Komentarz,

14

Warszawa 2010, s. 501; M. Kulik [w:] M. Mozgawa [red.:] Kodeks karny.

Praktyczny komentarz, Warszawa 2010, s. 474-475).

Reasumując stwierdzić należy, że wyniki wykładni językowej,

systemowej, funkcjonalnej i historycznej wskazują na to, iż do znamion

przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego z art. 226 § 1 k.k.

nie należy publiczność działania sprawcy. Stanowisko to znajduje także

akceptację w literaturze. Brak przy tym podstaw do odstąpienia od wyniku

wykładni językowej. W szczególności podstawy takiej nie stanowi rezultat

wykładni prokonstytucyjnej, na którą powołano się w wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 9 lutego 2010 r., II KK 176/09, OSNKW 2010, z. 7, poz.

61. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 8 listopada 2000 r., SK 18/99,

OTK Z.U. 2000, nr 7, poz. 258 stwierdził, że wykładnia w zgodzie z

Konstytucją oznacza, iż „spośród kilku możliwych znaczeń przepisu

ustalonych za pośrednictwem reguł wykładni, poszukiwany być powinien

taki sens normatywny, który pozwala na uzgodnienie przepisu z

Konstytucją.” Podkreśla się przy tym stanowczo, że technika wykładni w

zgodzie z Konstytucją nie może prowadzić do wykładni contra legem (zob.

L. Morawski: Wykładnia w orzecznictwie sądów, komentarz, Toruń 2002, s.

171). Omówione powyżej rezultaty wykładni systemowej, funkcjonalnej i

historycznej oraz treść uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z

dnia 11 października 2006 r., w sprawie P 3/06, OTK-A 2006, nr 9, poz.

121) nie uprawniają do odstąpienia od wyniku wykładni językowej. Brak

jednocześnie innych podstaw do odstąpienia od znaczenia literalnego art.

226 § 1 k.k. Przepis ten nie prowadzi bowiem do rażąco niesprawiedliwych

rozstrzygnięć, nie pozostaje w oczywistej sprzeczności z powszechnie

akceptowanymi normami moralnymi i nie prowadzi do konsekwencji, które

ze społecznego punktu widzenia są absurdalne. Brak również przesłanek

do przyjęcia, że kształt art. 226 § 1 k.k. jest wynikiem błędu legislacyjnego.

Takie natomiast sytuacje uważane są za upoważniające do odstępstwa od

15

rezultatu wykładni językowej (zob. P. Hofmański, S. Zabłocki: Elementy

metodyki pracy sędziego w sprawach karnych, Warszawa 2011, s. 245-

246; L. Morawski: Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 78-79).

Z powyższych względów Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów

udzielił odpowiedzi, jak w uchwale.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.