Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 4 lipca 2012 r.

III UK 132/11

Wydział III

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt III UK 132/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 lipca 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Kazimierz Jaśkowski (przewodniczący)

SSN Jerzy Kwaśniewski

SSN Maciej Pacuda (sprawozdawca)

w sprawie z odwołania H. P.

od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

o emeryturę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 4 lipca 2012 r.,

skargi kasacyjnej wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 8 czerwca 2011 r.,

uchyla zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu

Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w R. z

dnia 17 lutego 2011 r. i przekazuje sprawę temu Sądowi do

ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania

kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Zakład Ubezpieczeń Społecznych, po wznowieniu postępowania w sprawie

emerytury, decyzją z dnia 8 stycznia 2010 r., odmówił H. P. prawa do emerytury z

tytułu opieki nad dzieckiem oraz uchylił decyzję z dnia 17 lutego 1998 r. W

uzasadnieniu decyzji organ rentowy wskazał, że z dokumentacji medycznej

dotyczącej przebiegu leczenia dziecka wynika, że stwierdzone schorzenie nie jest

wymienione w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 15 maja 1989 r. roku w

sprawie uprawnień do wcześniejszej emerytury pracowników opiekujących się

dziećmi wymagającymi stałej opieki (Dz. U. Nr 28, poz. 149), a analiza stopnia

zaawansowania i przebiegu choroby nie wskazuje na upośledzenie sprawności

organizmu w stopniu uzasadniającym uzyskanie emerytury - celem konieczności

sprawowania stałej opieki nad dzieckiem.

Drugą decyzją z tej samej daty, Zakład wstrzymał wypłatę emerytury na

rzecz ubezpieczonej, poczynając od dnia 1 lutego 2010 r.

Sąd Okręgowy w R., po rozpoznaniu sprawy zainicjowanej odwołaniem

wniesionym przez ubezpieczoną od pierwszej z wymienionych wyżej decyzji,

wyrokiem z dnia 17 lutego 2011 r. oddalił to odwołanie. Sąd stwierdził, iż organ

rentowy był uprawniony do weryfikacji przyznanego ubezpieczonej świadczenia w

sytuacji ujawnienia okoliczności istniejących przed wydaniem decyzji, a

nieuwzględnionych przez organ rentowy. Podstawę dawał Zakładowi art. 114 ust 1a

ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu

Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity: Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze

zm.), zaś takimi okolicznościami, w ocenie sądu pierwszej instancji, były dane o

stanie zdrowia syna ubezpieczonej.

Dokonując kontroli ustaleń dotyczących stanu zdrowia dziecka, Sąd

Okręgowy przeprowadził dowód z opinii biegłego dermatologa. Opierając się na

opinii sporządzonej przez tego biegłego, którą uznał za jasną, logiczną i w pełni

uzasadnioną, Sąd Okręgowy przyjął, że dziecko ubezpieczonej, zarówno według

stanu na dzień 31 grudnia 1998 r., jak i obecnie, nie wymagało i nie wymaga stałej

opieki i pielęgnacji lub pomocy w czynnościach samoobsługowych z powodu

jednego ze stanów chorobowych wymienionych w § 1 pkt 3 powołanego

3

rozporządzenia, a zatem ubezpieczona nie spełnia warunków do przyznania jej

wcześniejszej emerytury w oparciu o przepisy rozporządzenia. Sąd podkreślił, iż

biegły powołał się na wpisy figurujące w dokumentacji z leczenia dziecka, w której

nie zostało odnotowane zaświadczenie z dnia 10 lutego 1998 r., będące podstawą

przyznania emerytury. W dokumentacji wykazane są natomiast dwie wizyty tj. z

dnia 23 listopada 1998 r. i z dnia 15 listopada 2000 r., które nie świadczą o tym,

aby stan zdrowia dziecka wymagał stałej opieki i pielęgnacji, o jakiej mowa w

rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 15 maja 1989 r. Podobne wnioski wynikają z

badania przeprowadzonego w dniu 18 listopada 2010 r.

W apelacji wniesionej od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 17 lutego 2011 r.

ubezpieczona wniosła o jego zmianę oraz zasądzenie kosztów postępowania.

Sąd Apelacyjny - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, uznał jednakże tę

apelację za nieuzasadnioną, wobec czego oddalił ją wyrokiem z dnia 8 czerwca

2011 r.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, wbrew podnoszonym w apelacji zarzutom i

przytoczonym na ich uzasadnienie twierdzeniom, wyrok Sądu Okręgowego jest

orzeczeniem trafnym i odpowiadającym prawu. Sąd drugiej instancji stwierdził

bowiem, iż w okolicznościach niniejszej sprawy przede wszystkim należało odnieść

się do powtarzanego przez ubezpieczoną – tak w odwołaniu, jak i apelacji – zarzutu

bezpodstawnego wznowienia przez organ rentowy postępowania w sprawie o

prawo do wcześniejszej emerytury, przyznanej na podstawie przepisów

rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 maja 1989 r. Jak wykazało

przeprowadzone postępowanie dowodowe w niniejszej sprawie, organ rentowy miał

pełne podstawy do wznowienia postępowania i powtórnej analizy uprawnień H. P.

do wcześniejszej emerytury. Decyzje organów rentowych mają jedynie

deklaratoryjny charakter i pomimo swej ostateczności nie tworzą prawa, a więc nie

korzystają również z powagi rzeczy osądzonej, należnej tylko prawomocnym

wyrokom sądowym. W każdym więc przypadku wadliwości decyzji istnieją

podstawy do wznowienia postępowania w trybie wskazanego przez Sąd Okręgowy

art. 114 ust. 1a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. Wadliwa decyzja ZUS nie może

rodzić skutków prawnych i każda taka wadliwość, niezależnie od tego, kiedy i w jaki

4

sposób ujawniona - stanowi podstawę do wznowienia postępowania, w powołanym

wyżej trybie.

Sąd Apelacyjny zauważył ponadto, że – wbrew zarzutom ubezpieczonej –

organ rentowy, wznawiając postępowanie, nie ograniczył się do odmiennej oceny

zaświadczenia lekarskiego o stanie zdrowia dziecka, ale wydanie zaskarżonej

decyzji zostało poprzedzone pełnym postępowaniem wyjaśniającym. W trakcie

powyższego ujawnione zostały nowe dowody w postaci dokumentacji z leczenia

dziecka, których treść, w ocenie organu rentowego, wskazywała na brak spełnienia

przez ubezpieczoną jednego z warunków wymaganych przepisem § 1

rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 maja 1989 r. do skutecznego ubiegania

się o wcześniejszą emeryturę z tytułu opieki nad dzieckiem. W tej sytuacji, jak

słusznie uznał sąd pierwszej instancji, organ rentowy był w pełni uprawniony, z

mocy art. 114 ust. 1a, po wznowieniu postępowania w sprawie emerytury, do

ponownego rozpatrzenia prawa do pobieranego świadczenia. Wyniki weryfikacji

dokonanej w drodze analizy dokumentacji lekarskiej wykazały zaś, że stan zdrowia

dziecka nie wymagał sprawowania nad nim stałej opieki.

Sąd Apelacyjny podkreślił również, że nie można chronić praw niesłusznie

nabytych. Wyniki postępowania dowodowego jednoznacznie wskazywały na brak

uprawnień po stronie ubezpieczonej do wcześniejszej emerytury. Z prawidłowych

ustaleń sądu pierwszej instancji wynikało więc, że prawo do świadczenia nie

istniało, zaś wydana decyzja przyznająca emeryturę jako błędna nie mogła

korzystać z ochrony prawa i skutkować dalszą wypłatą emerytury. Jak słusznie

podkreślił sąd pierwszej instancji, celem rozporządzenia było udzielenie rodzicom

posiadającym ciężko chore dzieci, wymagające szczególnej opieki, daleko idącej

pomocy w postaci możliwości skorzystania z wcześniejszego przejścia na

emeryturę i tym samym zapewnienia środków finansowych na utrzymanie rodzin, w

miejsce utracenia zarobków, na skutek niemożności kontynuowania zatrudnienia.

Oznaczało to konieczność wyjątkowo starannego zbadania spełnienia warunków do

nabycia tego szczególnego rodzaju świadczenia, której to staranności zabrakło po

stronie organu rentowego w niniejszej sprawie.

5

Ubezpieczona H. P. wniosła skargę kasacyjną od przedstawionego wyżej

wyroku Sądu Apelacyjnego, zaskarżając go w całości i zarzucając mu naruszenie

prawa materialnego, tj.:

a) § 1 ust. 3 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 maja 1989 r. w

sprawie uprawnień do wcześniejszej emerytury pracowników opiekujących się

dziećmi wymagającymi stałej opieki przez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji

jego niezastosowanie;

b) art. 114 ust. 1a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach

Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przez jego niewłaściwe zastosowanie,

podczas gdy w niniejszej sprawie nie powinien mieć zastosowania;

- co doprowadziło do wadliwej wykładni powyższych przepisów w

okolicznościach niniejszej sprawy, a w konsekwencji do przyjęcia, że organ rentowy

był uprawniony do ponownego rozpatrzenia prawa do pobieranego świadczenia, a

stan zdrowia dziecka nie wymagał sprawowania stałej nad nim opieki.

W skardze podniesiono również zarzuty naruszenia prawa procesowego,

które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391

k.p.c. oraz art. 378 § 1 k.p.c. i art. 382 k.p.c., polegające na przyjęciu przez sąd

drugiej instancji ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego, bez merytorycznych

rozważań co do całości materiału dowodowego, w sytuacji, gdy zarzuty apelacji

obejmowały również sprzeczność poczynionych ustaleń sądu pierwszej instancji ze

zgromadzonym materiałem dowodowym, co skutkowało tym, że zarzuty apelacyjne

w ten sposób nie zostały rozpoznane, a ocena dowodów dokonana przez sąd

drugiej instancji była rażąco wadliwa i oczywiście błędna.

Wskazując na powyższe zarzuty, ubezpieczona wniosła o uchylenie

zaskarżonego wyroku w całości wraz z poprzedzającym go wyrokiem Sądu

Okręgowego w R. z dnia 17 lutego 2011 r. oraz orzeczenie co do istoty sprawy

przez uchylenie w całości decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 8

stycznia 2010 r., znak: … oraz znak: …, ewentualnie o uchylenie w całości

zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi

Apelacyjnemu.

Zdaniem skarżącej, jej skarga kasacyjna zasługuje na przyjęcie do

rozpoznania, ponieważ w sprawie występują istotne zagadnienia prawne, istnieje

6

potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości, a także

skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.

Istotnym zagadnieniem prawnym wymagającym zajęcia stanowiska przez

Sąd Najwyższy jest dopuszczalność zastosowania przepisu art. 114 ust. 1a ustawy

z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń

Społecznych w sytuacji, w której dowody przedłożone w poprzednim postępowaniu

przed ZUS (w wyniku, którego ustalono prawo do emerytury) dawały podstawę do

ustalenia prawa do emerytury. Zagadnienie owo zrodziło się na tle stanowiska

Sądu Apelacyjnego, który w zaskarżonym wyroku uznał, iż wszczęcie ponownego

postępowania wyjaśniającego przeprowadzonego przez ZUS, w wyniku którego

organ wydał decyzję o odmowie prawa do wcześniejszej emerytury, było w ogóle

dopuszczalne mimo, iż nie zakwestionowano skutecznie dowodów będących

podstawą przyznania prawa do emerytury.

Kolejne zagadnienie prawne opiera się na potrzebie wyjaśnienia

dopuszczalności przyjmowania przez sąd drugiej instancji ustaleń faktycznych sądu

pierwszej instancji bez dokonania oceny całości materiału dowodowego, w sytuacji

zgłoszenia w apelacji zarzutu sprzeczności ustaleń faktycznych oraz czy w związku

z tym wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. nakaz rozważenia zarzutów apelacji, nie

skutkuje obowiązkiem przeprowadzania przez sąd drugiej instancji własnej oceny

całości materiału dowodowego w zakresie zgłoszonego zarzutu, która powinna

znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu wyroku.

Ponadto w sprawie istnieje potrzeba wykładni prawa, a mianowicie art. 114

ust. 1a z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń

Społecznych i zawartego tam wyrażenia: „jeżeli po uprawomocnieniu się decyzji

okaże się, że przedłożone dowody nie dawały podstaw do ustalenia prawa do

emerytury”. Zgodnie z opinią wyrażoną w skardze, pojawia się potrzeba

wyjaśnienia, czy organ rentowy może, nie kwestionując skutecznie w pierwszej

kolejności dotychczasowych dowodów, wznowić postępowanie w celu zebrania

nowych dowodów w sprawie. Następnie zaś, porównując nowo i uprzednio zebrane

dowody stwierdzić, iż poprzednio przedłożone „nie dawały podstaw" do ustalenia

prawa do emerytury. Według skarżącej, organ rentowy powinien uprzednio

7

skutecznie wykazać, że dowody rzeczywiście nie dawały podstaw do przyznania

świadczenia, a następnie wznowić postępowanie w trybie tego przepisu.

Wykładni wymaga również § 1 ust. 3 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z

dnia 15 maja 1989 r. w sprawie uprawnień do wcześniejszej emerytury

pracowników opiekujących się dziećmi wymagającymi stałej opieki - co do tego, o

jakich konkretnych chorobach jest tam mowa i czy można przy ich identyfikacji

posiłkować się listą schorzeń określoną w rozporządzeniu Ministra Zdrowia i Opieki

Społecznej w sprawie stanów zdrowia oraz szczegółowych zasad, warunków i trybu

wydawania zaświadczeń będących podstawą uzyskania zasiłku pielęgnacyjnego

dla dziecka z dnia 26 stycznia 1998 r. (Dz. U. Nr 15, poz. 70), a w dniu wydania

decyzji przez ZUS przyznającej emeryturę, czyli 17 lutego 1998 r. obowiązującego

rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej w sprawie stanów zdrowia, ze

względu na które przysługuje zasiłek pielęgnacyjny dziecku w wieku do 16 lat z

dnia 25 lutego 1995 r. (Dz. U. Nr 20, poz. 107). Równie istotna jest kwestia, jakie

elementy powinna zawierać treść zaświadczenia lekarskiego o stanie zdrowia

dziecka stwierdzającego schorzenie na podstawie przepisu § 1 ust. 3 pkt 4

rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 maja 1989 r. Zarówno w jednym, jak i w

drugim rozporządzeniu, w § 2 pkt 14 (pkt 14 starszego rozporządzenia) jest mowa

o schorzeniach, na które cierpi dziecko wnioskodawczyni, co Sąd Apelacyjny

zupełnie pominął w swoich rozważaniach w treści uzasadnienia wyroku.

Zdaniem autorki skargi, jest ona również oczywiście uzasadniona. Przede

wszystkim bowiem, zaświadczenie lekarskie z dnia 10 lutego 1998 r., będące

podstawą przyznania wcześniejszej emerytury, którego wiarygodność negowana

jest przez ZUS, spełnia wymagania, jakim powinna odpowiadać treść

zaświadczenia o stanie zdrowia dziecka, które nakłada na niego § 1 w/w

rozporządzenia. Pomimo że w zaświadczeniu tym lekarz nie zacytował dokładnie

słów z § 1 ust. 3 pkt 4 powołanego rozporządzenia, iż „jest to choroba

upośledzająca w bardzo poważnym stopniu sprawność organizmu dziecka", to

odniesienie do tego przepisu jest oczywiste. Po pierwsze, z treści powyższego

zaświadczenia jednoznacznie wynika, iż dziecko ze względu na stan zdrowia tj.

„rozpoznanego zaburzenia wchłaniania, atopowego zapalenia skóry, nerwicy

wegetatywnej, przewlekłego zapalenia krtani, wymaga diety leczenia i stałej opieki

8

osób drugich", a więc wymaga ono stałej opieki, co koresponduje z treścią § 1 ust.

2 powołanego rozporządzenia, według którego w razie sprawowania opieki nad

dzieckiem, które nie ukończyło 16 roku życia, nie wymaga się orzeczenia o

inwalidztwie, lecz stwierdzenia przez poradnię specjalistyczną lub oddział

sprawujący opiekę medyczną, że ze względu na stan zdrowia, spowodowany

jednym ze stanów chorobowych wymienionych w ust. 3, wymaga ono stałej opieki.

Następnie w treści powyższego zaświadczenia znajdują się słowa: „celem

wcześniejszego przejścia na emeryturę matki na podstawie Dz. Ust. Nr 28/1989

poz. 149 ust. 3 pkt 4", które stanowią jednoznaczne i dokładne wskazanie, iż lekarz

uznał stan zdrowia A. P. za mieszczący się w sformułowaniu: „choroba

upośledzająca w bardzo poważnym stopniu sprawność organizmu dziecka".

Należy również zaznaczyć, że Sąd drugiej instancji nie zakwestionował mocy

dowodowej przedmiotowego zaświadczenia lekarskiego, ponieważ dał wiarę

wszystkim zgromadzonym w sprawie dokumentom. Wynika stąd, że nie

kwestionując prawidłowości i wiarygodności przedłożonego dokumentu,

niewłaściwie zinterpretował i ocenił jego treść. Jeśli więc przyjąć, że zaświadczenie

lekarskie, o którym mowa powyżej, zawierało pełne dane pozwalające na

stwierdzenie, że choroba dziecka należy do chorób, o których mowa w § 1 ust. 3

pkt 4 rozporządzenia, to nie można równocześnie uznać, że przedłożone w

poprzednim postępowaniu (przed organem rentowym) dowody nie dawały podstaw

do ustalenia prawa do emerytury.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna jest oparta na obu podstawach kasacyjnych (art. 3983

§ 1

pkt 1 i 2 k.p.c.). W pierwszej kolejności należy zatem odnieść się do zarzutów

sformułowanych w ramach podstawy naruszenia przepisów postępowania, które

zdaniem skarżącej miało istotny wpływ na wynik sprawy.

Sąd Najwyższy uważa więc za stosowne podkreślić, iż treść oraz

kompozycja art. 3983

k.p.c. wskazują, że choć generalnie dopuszczalne jest

oparcie skargi kasacyjnej na podstawie naruszenia przepisów postępowania, to

jednak z wyłączeniem zarzutów dotyczących ustalenia faktów lub oceny dowodów,

9

choćby naruszenie odnośnych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik

sprawy. Inaczej mówiąc, niedopuszczalne jest oparcie skargi kasacyjnej na

podstawie, którą wypełniają takie właśnie zarzuty. Przepis art. 3983

§ 3 k.p.c.

wprawdzie nie wskazuje expressis verbis konkretnych przepisów, których

naruszenie, w związku z ustalaniem faktów i przeprowadzaniem oceny dowodów,

nie może być przedmiotem zarzutów wypełniających drugą podstawę kasacyjną,

nie ulega jednak wątpliwości, że obejmuje on art. 233 k.p.c., albowiem właśnie ten

przepis określa kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów (por. m.in. wyroki

Sądu Najwyższego: z dnia 19 października 2010 r., II PK 96/10, LEX nr 687025, z

dnia 24 listopada 2010 r., I UK 128/10, LEX nr 707405, czy też z dnia 24 listopada

2010 r., I PK 107/10, LEX nr 737366). Dlatego podnoszony w skardze kasacyjnej

zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (w związku z art. 391 k.p.c.) nie może być

rozpatrywany przez Sąd Najwyższy.

Odnosząc się z kolei do pozostałych zarzutów naruszenia przepisów

postępowania, tj. art. 378 § 1 k.p.c. oraz art. 382 k.p.c., Sąd Najwyższy uważa za

stosowne przypomnieć, że zgodnie z treścią art. 378 § 1 k.p.c. sąd drugiej instancji

rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, co oznacza, że jest związany apelacją w

aspekcie przedmiotowym i niedopuszczalne jest rozpoznanie przez ten sąd

niezaskarżonej części orzeczenia. Jak stwierdził przy tym Sąd Najwyższy w

uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07 (OSNC

2008, nr 6, poz. 55), sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji

nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa

materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa

procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę

nieważność postępowania. Ponadto wypada podkreślić, że wynikający z art. 378 §

1 zdanie pierwsze k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji

oznacza z jednej strony zakaz wykraczania przez sąd drugiej instancji poza te

granice, z drugiej zaś nakaz wzięcia pod uwagę i rozważenia wszystkich

podniesionych w apelacji zarzutów i wniosków. W konsekwencji, sąd drugiej

instancji może - a jeżeli je dostrzeże, powinien - naprawić wszystkie stwierdzone w

postępowaniu apelacyjnym naruszenia przez sąd pierwszej instancji prawa

materialnego, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod

10

warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia, zaś wynikający z brzmienia

art. 378 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach

apelacji powinien być rozumiany jako nakaz rozważenia wszystkich podniesionych

w apelacji zarzutów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2010 r., I PK

41/10, LEX nr 667488). Rozpoznanie „sprawy" w granicach apelacji oznacza, że

sąd drugiej instancji nie koncentruje się jedynie na ocenie zasadności zarzutów

apelacyjnych, lecz rozstrzyga merytorycznie o zasadności zgłoszonych roszczeń

procesowych. W uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 23 marca 1999 r., III CZP

59/98 (OSNC 1999, nr 7-8, poz. 124) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że jakkolwiek

postępowanie apelacyjne jest postępowaniem odwoławczym i kontrolnym, to

jednak zachowuje charakter postępowania rozpoznawczego, dodał też

równocześnie, iż redakcja art. 382 k.p.c. niewątpliwie wskazuje na brak związania

sądu drugiej instancji stanem faktycznym ustalonym w zaskarżonym wyroku sądu

pierwszej instancji. Z uwagi na merytoryczny charakter postępowania apelacyjnego,

obowiązkiem sądu drugiej instancji nie może być (zatem) poprzestanie na

ustosunkowaniu się do zarzutów skarżącego, lecz musi nim być - niezależnie od

treści zarzutów - dokonanie ponownych, własnych ustaleń faktycznych, a następnie

poddanie ich ocenie pod kątem prawa materialnego. Obowiązek dokonywania

ustaleń faktycznych w postępowaniu odwoławczym istnieje więc niezależnie od

tego, czy wnoszący apelację podniósł zarzut dokonania wadliwych ustaleń

faktycznych lub ich braku. Użyte zaś w art. 378 § 1 k.p.c. sformułowanie, iż sąd

drugiej instancji rozpoznaje sprawę „w granicach apelacji" oznacza w

szczególności, że sąd odwoławczy dokonuje własnych ustaleń faktycznych,

prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestając na materiale zebranym w

pierwszej instancji (art. 381 i 382 k.p.c.) i kontroluje prawidłowość postępowania

przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi

w apelacji, jeżeli są dopuszczalne - np. art. 162 k.p.c. (por. uzasadnienie uchwały

składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., zasada

prawna, III CZP 49/07, OSNC 2008 nr 6, poz. 55; Monitor Prawniczy 2008 nr 22,

s. 37, z uwagami M. Kowalczuk; Palestra 2009 nr 1, s. 270, z glosą G. Rząsy i A.

Urbańskiego). Art. 382 k.p.c. nie nakłada przy tym na sąd drugiej instancji

obowiązku przeprowadzenia postępowania dowodowego, ponieważ jest on władny

11

samodzielnie dokonać ustaleń faktycznych bez potrzeby uzupełniania materiału

dowodowego zebranego przez sąd pierwszej instancji, o ile nie zachodzi taka

konieczność. Może zatem zaaprobować ustalenia faktyczne stanowiące podstawę

wydania wyroku sądu pierwszej instancji, a także zmienić je, nawet bez

przeprowadzania postępowania dowodowego uzasadniającego odmienne

ustalenia, chyba że szczególne okoliczności wymagają ponowienia lub

uzupełnienia tego postępowania (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 17 lipca

2008 r., II CSK 102/08, LEX nr 447689 oraz z dnia 22 stycznia 2008 r., II PK

134/07, LEX nr 445447).

W ocenie Sądu Najwyższego, w postępowaniu toczącym się przed Sądem

Apelacyjnym nie doszło do naruszenia żadnego w wymienionych przepisów prawa

procesowego, zwłaszcza zaś w sposób, który miałby wpływ na rozstrzygnięcie

sprawy, a tylko takie naruszenie przepisów postępowania może usprawiedliwiać tę

podstawę kasacyjną (art. 3983

§ 1 pkt 2 k.p.c.). Wbrew odmiennemu stanowisku

skarżącego, sąd drugiej instancji odniósł się do wszystkich zarzutów

sformułowanych w apelacji, w tym także do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., a

fakt, iż nie przeprowadził dodatkowych dowodów i nie poczynił na ich podstawie

własnych ustaleń faktycznych, stanowił jedynie konsekwencję akceptacji ustaleń

dokonanych przez sąd pierwszej instancji, natomiast nie mógł świadczyć o

naruszeniu, zarówno art. 382 k.p.c., jak i art. 378 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny

zaaprobował bowiem ustalenia faktyczne dokonane przez sąd pierwszej instancji,

co oznaczało, iż przejął te ustalenia, nie modyfikując ich. Powołując się na

stosowną argumentację, wyjaśnił też przyczyny, dla których uznał trafność owych

ustaleń. Dokonując nadto własnej oceny przeprowadzonego w sprawie dowodu z

opinii biegłego lekarza specjalisty z zakresu dermatologii, potwierdził miarodajność

zawartych w niej wniosków oraz również odpowiednio to uzasadnił. Wnioski te

dotyczyły zaś nie tylko oceny obecnego stanu zdrowia dziecka ubezpieczonej, ale

także jego stanu zdrowia „na dzień 31 grudnia 1998 r.”. W tych warunkach należy

zatem przyjąć, iż sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia

wymienionych przepisów postępowania, uzasadniane niesłusznym – zdaniem

skarżącej – zakwestionowaniem w postępowaniu sądowym zaświadczenia

lekarskiego, będącego w przeszłości podstawą przyznania ubezpieczonej prawa do

12

wcześniejszej emerytury, w istocie zmierzają do podważenia owych ustaleń oraz

dokonanej przez sąd drugiej instancji oceny przeprowadzonych w sprawie

dowodów oraz stanowią próbę skonstruowania korzystnego dla skarżącej stanu

faktycznego, o czym świadczy zresztą powiązanie zarzutów naruszenia art. 378 § 1

k.p.c. i art. 382 k.p.c. z zarzutem naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Z przyczyn

wcześniej podniesionych takie zarzuty nie mogą być natomiast przedmiotem

rozpatrzenia przez Sąd Najwyższy, albowiem sprzeciwia się temu nie tylko

powoływany wyżej art. 3983

§ 3 k.p.c., ale także art. 39813

§ 3 k.p.c., zgodnie z

którym Sąd Najwyższy jest w postępowaniu kasacyjnym związany ustaleniami

faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia.

Nie jest uzasadniony również sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut

naruszenia § 1 ust. 3 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 maja 1989 r.

w sprawie uprawnień do wcześniejszej emerytury pracowników opiekujących się

dziećmi wymagającymi stałej opieki (Dz. U. Nr 28, poz. 149 ze zm.), poprzez jego

błędną wykładnię. Wstępnie należy bowiem zauważyć, iż powołany przepis nie

stanowi samodzielnej podstawy prawnej nabycia prawa do wcześniejszej

emerytury, gdyż wymienia jedynie stany zdrowia dziecka uzasadniające

wcześniejsze przejście matki na emeryturę, wskazując że należą do nich (poza

wymienionymi w pkt 1 – 3 stanami fizycznymi, psychicznymi i psychofizycznymi)

inne choroby upośledzające w bardzo poważnym stopniu sprawność organizmu.

Wykładnia § 1 ust. 3 pkt 4 rozporządzenia nie może być więc dokonywana w

oderwaniu od treści jego ust. 1, w myśl którego matce, która nie mogła lub nie

może kontynuować zatrudnienia z powodu stanu zdrowia swojego dziecka,

wymagającego - bez względu na wiek - jej stałej opieki oraz pielęgnacji lub pomocy

w czynnościach samoobsługowych, przysługuje prawo do wcześniejszej emerytury,

ponieważ ust. 3 (w tym także pkt 4) stanowi jedynie uzupełnienie

(uszczegółowienie) ust. 1 zawierającego konstruktywne przesłanki nabycia prawa

do wcześniejszej emerytury dla osób opiekujących się dziećmi wymagającymi stałej

opieki, wskazując na zamknięty katalog stanów fizycznych, psychicznych i

psychofizycznych, których wystąpienie u dziecka takiej opieki może wymagać.

Wynika to jednoznacznie z treści § 1 ust. 2 rozporządzenia, zgodnie z którym w

razie sprawowania opieki nad dzieckiem, które nie ukończyło 16 roku życia, nie

13

wymaga się orzeczenia o inwalidztwie, lecz stwierdzenia przez poradnię

specjalistyczną lub oddział sprawujący opiekę medyczną, że ze względu na stan

zdrowia, spowodowany jednym ze stanów chorobowych wymienionych w ust. 3,

wymaga ono stałej opieki. Oznacza to zaś, że dla uznania, iż występująca u

dziecka choroba musi nie tylko upośledzać w poważnym stopniu sprawność jego

organizmu, ale także powodować niemożność kontynuowania przez matkę

zatrudnienia z powodu konieczności sprawowania nad takim dzieckiem – bez

względu na jego wiek – stałej opieki oraz pielęgnacji lub pomocy w czynnościach

samoobsługowych. Matka nie będzie zatem miała prawa do wcześniejszej

emerytury na podstawie przepisów wymienionego rozporządzenia, jeżeli choroba

dziecka nie upośledza sprawności jego organizmu w sposób wymagający jej stałej

opieki (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 1998 r., I UKN 95/98,

OSNP 1999, nr 11, poz. 376). Dodać też wypada, iż warunkiem otrzymywania

wcześniejszej emerytury jest występowanie wszystkich przesłanek określonych w

przepisach rozporządzenia (w tym także dotyczących oceny stanu zdrowia dziecka)

przez cały okres pobierania świadczenia (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia

2 grudnia 2003 r., II UK 199/03, OSNP 2004, nr 18, poz. 319 i z dnia 5 kwietnia

2011 r., III UK 90/10, LEX nr 852568), albowiem np. w przypadku poprawy stanu

zdrowia dziecka w takim stopniu, że zbędne jest sprawowanie przez rodzica stałej

opieki nad nim i pielęgnacji lub pomocy w czynnościach samoobsługowych,

zachodzić będą okoliczności powodujące wstrzymanie wypłaty emerytury z uwagi

na ustanie prawa do niej (art. 134 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 101 pkt 1 ustawy z

dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS). Wynika to stąd, iż prawo

do wcześniejszej emerytury dla pracowników opiekujących się dziećmi

wymagającymi stałej opieki nie ma charakteru nieutracalnego. Występowanie

zmiennego (dotyczącego okoliczności, które mogą ulec zmianie lub ustać) warunku

odróżnia wcześniejszą emeryturę z tytułu opieki nad dzieckiem od emerytury

przysługującej na zasadach ogólnych i już z tego względu świadczenie to nie może

być uznane za nieutracalne. Analogiczny pogląd Sąd Najwyższy wyrażał już

wielokrotnie, między innymi, w wyroku z dnia 2 czerwca 1998 r., I UKN 95/98

(OSNP 1999, nr 11, poz. 376); uchwale z dnia 28 listopada 2002 r., III UZP 9/02

(OSNP 2003, nr 12, poz. 296); wyroku z dnia 2 grudnia 2003 r., II UK 199/03

14

(OSNP 2004, nr 18, poz. 319); wyroku z dnia 25 listopada 2004 r., III UK 153/04

(niepublikowanym); czy wyroku z dnia 3 marca 2005 r., I UK 189/04 (OSNP, 2006

nr 1 - 2, poz. 23). W szczególności w uchwale z dnia 28 listopada 2002 r., II UZP

9/02, Sąd Najwyższy wskazał na nietrafne utożsamianie wcześniejszych emerytur

przysługujących pracownikom opiekującym się dziećmi z emeryturami

przysługującymi na zasadach ogólnych, tj. z tytułu osiągnięcia wieku emerytalnego i

posiadania wymaganego okresu składkowego i nieskładkowego. Emerytura

przyznana na zasadach ogólnych, przy założeniu, że wymagane okresy składkowe

i nieskładkowe zostały ustalone prawidłowo, stanowi świadczenie nieutracalne. Nie

dotyczy to jednak emerytury wcześniejszej, w przypadku której przesłanki jej

nabycia, w szczególności przesłanka niemożności kontynuowania zatrudnienia w

związku z poprawą stanu zdrowia dziecka, czy zmianą warunków rodzinnych, mogą

ustać. Przesłanki uzyskania prawa do wcześniejszej emerytury, tj.: niemożność

kontynuowania zatrudnienia z powodu stanu zdrowia dziecka, posiadanie

wymaganego okresu zatrudnienia oraz sprawowanie osobistej opieki nad dzieckiem

- muszą zatem zachodzić kumulatywnie przez cały okres pobierania świadczenia.

Brak jednej z wymienionych przesłanek powoduje, że prawo do świadczenia nie

powstaje, a w przypadku jej ustania – również ustaje (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 9 stycznia 2012 r., II UK 78/11, LEX nr 1129347).

Jak wynika zaś z wiążących Sąd Najwyższy ustaleń sądu pierwszej instancji,

opartych na wnioskach zawartych w opinii biegłego lekarza specjalisty z zakresu

dermatologii, podtrzymanych następnie przez Sąd Apelacyjny, dziecko

ubezpieczonej nie wymaga oraz nie wymagało „na dzień 31 grudnia 1998 r.” stałej

opieki i pielęgnacji lub pomocy w czynnościach samoobsługowych z powodu

jednego ze stanów chorobowych wymienionych w § 1 ust. 3 rozporządzenia.

Przynajmniej w od dnia 31 grudnia 1998 r. ubezpieczona nie spełniała więc

kumulatywnie wszystkich przesłanek niezbędnych do nabycia i dalszego

posiadania prawa do wcześniejszej emerytury, o których mowa w § 1 ust. 1

rozporządzenia, gdyż stwierdzona u jej dziecka choroba, nawet gdyby uznać, że

pierwotnie upośledzała w bardzo poważnym stopniu sprawność jego organizmu, to

jednak co najmniej od dnia 31 grudnia 1998 r. nie powodowała konieczności

sprawowania nad nim stałej opieki w rozumieniu powołanego przepisu.

15

Uzasadniony jest natomiast sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut

naruszenia art. 114 ust. 1a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. Przepis ten, poprzez

użycie w nim zwrotu: „przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio”, wyraźnie nawiązuje

do art. 114 ust. 1. Wypada więc przypomnieć, iż zgodnie z przepisem art. 114 ust. 1

powołanej ustawy o emeryturach i rentach prawo do świadczeń lub ich wysokość

ulega ponownemu ustaleniu na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, jeżeli

po uprawomocnieniu się decyzji w sprawie świadczeń zostaną przedłożone nowe

dowody lub ujawniono okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które

mają wpływ na prawo do świadczeń lub na ich wysokość, zgodnie zaś z ust. 1a

tego przepisu, przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio, jeżeli po uprawomocnieniu

się decyzji okaże się, że przedłożone dowody nie dawały podstaw do ustalenia

prawa do emerytury lub renty albo ich wysokości.

W dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się pogląd, iż

z art. 114 ust. 1 i 1a ustawy wynika jednoznacznie, że ponowne ustalenie przez

organ rentowy prawa do świadczeń, często określane nietrafnie jako wznowienie

postępowania przed tym organem, zarówno na wniosek osoby zainteresowanej jak

i z urzędu, wymaga kumulatywnego spełnienia następujących przesłanek

ustawowych: przedłożenia nowych dowodów lub ujawnienia (nowych) okoliczności

(1), tego, aby nowe dowody lub (nowe) okoliczności istniały przed wydaniem

decyzji (2), tego, aby nowe dowody zostały przedłożone lub (nowe) okoliczności

zostały ujawnione po dniu uprawomocnienia się decyzji (3), tego, aby nowe dowody

lub (nowe) okoliczności nie były znane organowi w dniu wydania decyzji (4), a także

tego, aby nowe dowody lub nowe okoliczności faktyczne miały wpływ na prawo do

świadczeń lub na ich wysokość albo przedłożone dowody nie dawały podstaw do

ustalenia prawa do emerytury lub renty albo ich wysokości (5).

Powyższe wskazuje, iż na podstawie art. 114 ust. 1 ustawy postępowanie o

ponowne ustalenie prawa do świadczeń może zostać wszczęte tylko w dwóch

przypadkach - przedłożenia nowych dowodów, czyli dowodów, którymi organ

rentowy nie dysponował w poprzednim postępowaniu, oraz ujawnienia okoliczności

istniejących przed wydaniem decyzji, a nieuwzględnionych przez organ rentowy.

Nie jest przy tym istotne, czy organ rentowy nie dysponował takimi dowodami lub

nie uwzględnił tych okoliczności z własnego zaniedbania czy też z winy strony.

16

Jeżeli nie pojawią się takie nowe dowody lub nie ujawnią się takie nowe

okoliczności, nie jest dopuszczalne wszczęcie postępowania na podstawie art. 114

ust. 1. Dlatego też na tle omawianego przepisu za w pełni aktualny uznać należy

także pogląd zawarty w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia

5 czerwca 2003 r., III UZP 5/03 (OSNP 2003 nr 18, poz. 442), stwierdzającej, że

odmienna ocena dowodów dołączonych do wniosku o emeryturę lub rentę

przeprowadzona przez organ rentowy po uprawomocnieniu się decyzji przyznającej

świadczenie, nie jest okolicznością uzasadniającą wszczęcie z urzędu

postępowania o ponowne ustalenie prawa do świadczeń (por. też wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 30 stycznia 2008 r., I UK 195/07, OSNP 2009 nr 7-8, poz.

105). Wedle stanowiska zaprezentowanego przez Sąd Najwyższy w cytowanej

uchwale nie jest więc dopuszczalne ponowne ustalenie prawa do świadczeń tylko z

tej przyczyny, że organ rentowy w wyniku ponownej oceny dowodu uzna go za

niewiarygodny, lub też poweźmie wątpliwości co do jego wiarygodności i

przeprowadzi postępowanie dowodowe w celu ponownego sprawdzenia

stwierdzonych tym dowodem okoliczności. Sąd Najwyższy w składzie

rozpoznającym niniejszą sprawę podziela ponadto pogląd, że określona w art. 114

ust. 1a ustawy „konstrukcja ponownego ustalenia prawa do świadczeń

emerytalnych lub rentowych w prawie ubezpieczeń społecznych umożliwia

weryfikację także wcześniejszych decyzji korzystnych dla ubezpieczonych, jeżeli po

uprawomocnieniu się takich decyzji okaże się, że przedłożone dowody nie dawały

podstaw do ustalenia prawa do emerytury lub renty, dlatego że nigdy nie zostały

spełnione przesłanki prawne kreujące nabycie takich uprawnień, które zostały

wadliwie stwierdzone wcześniejszymi błędnymi decyzjami organu rentowego o

deklaratywnych przyznaniu świadczeń, które ubezpieczonym nie przysługiwały i nie

powinny być przyznane" (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 7 października

2009 r., III UK 38/09, LEX nr 560872, a także z dnia 28 stycznia 2004 r., II UK

228/03, OSNP 2004 nr 19, poz. 341; z dnia 5 maja 2006 r., II UK 170/05, Wokanda

2006 nr 9, poz. 166, z dnia 4 kwietnia 2006 r., II UK 30/06, OSNP 2007 nr 19-20,

poz. 289 oraz z dnia 4 listopada 2009 r., I UK 141/09, LEX nr 564769). Nie oznacza

to jednak, że powyższy przepis może być interpretowany w całkowitym oderwaniu

od treści przepisu art. 114 ust. 1 ustawy, tj. jako samodzielna przesłanka

17

ponownego postępowania w sprawie ponownego ustalenia prawa do emerytury.

Niewątpliwie bowiem z zawartego w tym przepisie odesłania do odpowiedniego

stosowania art. 114 ust. 1 ustawy wynika jednoznacznie, że użyte w art. 114 ust. 1a

ustawy określenie „przedłożone dowody" oznacza nowe dowody w rozumieniu

art. 114 ust. 1 ustawy, a to z kolei jest równoznaczne z uznaniem, że w sytuacji gdy

po uprawomocnieniu się decyzji przyznającej prawo do emerytury, nie

przedstawiono nowych dowodów, istniejących przed dniem wydania tej decyzji a

nieznanych w tym dniu organowi rentowemu, to organ rentowy nie może z urzędu

wszcząć postępowania o ponowne ustalenie prawa do świadczeń w trybie art. 114

ust. 1a w związku z ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń

Społecznych. Odmienna interpretacja tego przepisu, a mianowicie przyjęcie, że

przepis ten nawet po upływie wielu lat, jak w niniejszej sprawie, przyznaje organowi

rentowemu kompetencję do wszczęcia postępowania z urzędu wyłącznie w oparciu

o odmienną ocenę wcześniej przedłożonych dowodów narusza zasadę zaufania

obywateli do państwa i stanowionego przezeń prawa, wynikającą z art. 2

Konstytucji RP. Zasada ta nie stoi wprawdzie na przeszkodzie ponownemu

rozpatrzeniu sprawy rozstrzygniętej prawomocną decyzją organu rentowego,

jednakże może to być uzasadnione wyjątkowymi okolicznościami, na przykład

wydaniem decyzji w wyniku przestępstwa lub na podstawie dowodów, które okazały

się fałszywe lub zawierały nieprawdziwe dane. Powyższą wykładnię art. 114 ust. 1a

ustawy wspiera też stanowisko Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który w

wyroku z dnia 15 września 2008 r., 10373/05 w sprawie Moskal przeciwko Polsce

sformułował uniwersalne kryteria sądowej oceny ponownego postępowania w

sprawie prawa do emerytury lub renty albo ich wysokości, zgodnie z którymi sądy

krajowe powinny sięgnąć do art. 1 Protokołu nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw

Człowieka oraz „ustalić, czy pominięcie dowodów lub okoliczności zostało

wywołane przez stronę, czy też stanowiło błąd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych,

a także wziąć pod uwagę czas, jaki upłynął od wydania decyzji stwierdzającej

prawo do emerytury lub renty oraz ocenić proporcjonalność skutków ewentualnej

ingerencji w świadczenie. W przypadku, gdy prawo do świadczenia zostało

ustalone niezasadnie, ale nastąpiło to z przyczyn leżących wyłącznie po stronie

organu rentowego lub innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne, a

18

ingerencja wiązałaby się z istotnymi, negatywnymi skutkami dla ubezpieczonego, w

szczególności gdy jest wysoce prawdopodobne, iż ubezpieczony nie mógłby

przystosować się do zmienionych okoliczności z uwagi na wiek, stan zdrowia lub

sytuację rodzinną, należałoby uznać, że nowe dowody lub okoliczności nie miały

wpływu na prawo do świadczenia i odmówić uchylenia wcześniejszej decyzji" (por.

też na ten temat wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 września 2010 r., II UK 94/09,

LEX nr 621346 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 kwietnia 2011 r., III UK

91/10, LEX nr 949032).

Zdaniem Sądu Najwyższego, rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonym

wyroku sądu drugiej instancji w oczywisty sposób nie uwzględnia przedstawionej

wyżej wykładni art. 114 ust. 1a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i

rentach. Przede wszystkim bowiem, potwierdzając prawidłowość jego zastosowania

w niniejszej sprawie, Sąd Apelacyjny nie wskazał, jakie to nowe dowody bądź

okoliczności istniejące przed wydaniem decyzji przyznającej ubezpieczonej prawo

do spornego świadczenia i mające wpływ na to prawo zostały przedłożone

organowi rentowemu lub ujawnione przez ten organ, poprzestając w tym zakresie

na lakonicznym stwierdzeniu, że „organ rentowy, wznawiając postępowanie, nie

ograniczył się do odmiennej oceny zaświadczenia lekarskiego o stanie zdrowia

dziecka, ale wydanie zaskarżonej decyzji zostało poprzedzone pełnym

postępowaniem wyjaśniającym. W trakcie powyższego ujawnione zostały nowe

dowody w postaci dokumentacji z leczenia dziecka, których treść, w ocenie organu

rentowego, stanowiła o braku spełnienia przez wnioskodawczynię jednego z

warunków wymaganych przepisem § 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia

15.05.1989 r. do skutecznego ubiegania się o wcześniejszą emeryturę z tytułu

opieki nad dzieckiem”. Tymczasem, co zostało już wcześniej podniesione, nie jest

dopuszczalne ponowne ustalenie prawa do świadczeń, na podstawie art. 114 ust.

1a ustawy emerytalnej, tylko z tej przyczyny, że organ rentowy w wyniku ponownej

oceny dowodu uzna go za niewiarygodny, lub też poweźmie wątpliwości co do jego

wiarygodności i przeprowadzi postępowanie dowodowe w celu ponownego

sprawdzenia stwierdzonych tym dowodem okoliczności. Taki był natomiast w

istocie sposób postępowania organu rentowego zakończonego decyzją z dnia 8

stycznia 2010 r. Niezależnie od tych spostrzeżeń należy podkreślić, że sąd drugiej

19

instancji, dokonując wykładni omawianego przepisu, nie uwzględnił tego, czy

zastosowanie go w niniejszej sprawie nie naruszy zasady zaufania obywateli do

państwa i stanowionego przezeń prawa, wynikającej z art. 2 Konstytucji RP, a także

wynikających ze stanowiska Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zawartego w

wyroku z dnia 15 września 2008 r., 10373/05 w sprawie Moskal przeciwko Polsce

uniwersalnych kryteriów sądowej oceny ponownego postępowania w sprawie

prawa do emerytury lub renty albo ich wysokości, zgodnie z którymi sądy krajowe

powinny sięgnąć do art. 1 Protokołu nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw

Człowieka.

Co jednak szczególnie istotne, art. 114 ust. 1a w ogóle nie mógł być

podstawą prawną, zarówno zaskarżonej w niniejszej sprawie decyzji organu

rentowego, jak i ostatecznie zaskarżonego wyroku, ponieważ został derogowany z

obowiązującego porządku prawnego. Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 28

lutego 2012 r., K 5/11 (Dz. U. 2012, poz. 251 z dnia 8 marca 2012 r.) orzekł

bowiem, iż przepis ten jest niezgodny z zasadą zaufania obywateli do państwa i

stanowionego przez nie prawa wynikającą z art. 2 oraz art. 67 ust. 1 Konstytucji

Rzeczypospolitej Polskiej. Uzasadniając to rozstrzygnięcie, Trybunał Konstytucyjny

zauważył między innymi, że prezentowana w najnowszych wyrokach Sądu

Najwyższego wykładnia art. 114 ust. 1a ustawy emerytalnej (wydanych już po

orzeczeniu ETPC w sprawie Moskal przeciwko Polsce) ogranicza dopuszczalność

ponownego ustalania prawa do emerytury lub renty na podstawie tego przepisu (ze

względu na art. 2 Konstytucji). Niemniej jednak nie wyklucza to, jak wynika ze

stanowiska Centrali ZUS z 7 grudnia 2011 r., użycia art. 114 ust. 1a ustawy FUS

jako podstawy weryfikacji prawomocnych decyzji rentowych na podstawie

odmiennej oceny dowodów. W swym piśmie Prezes Centrali ZUS poinformował

(bowiem), że od 1 lipca 2004 r. do 30 września 2011 r. wstrzymano wypłatę 203

świadczeń. Postępowanie odwoławcze zostało wszczęte w 82 sprawach.

Szczególny rodzaj spraw stanowią emerytury przyznane na podstawie

rozporządzenia z 1989 r. W 43 oddziałach ZUS – od 1 lipca 2004 r. do 30 września

2011 r. wstrzymano wypłatę 423 emerytur przyznanych na podstawie

wymienionego przepisu, w tym w Oddziale ZUS w R. – 420. Odwołanie wniesiono

w 207 sprawach, przy czym jedynie w 14 sprawach zapadły wyroki zmieniające

20

decyzje organów rentowych. W pozostałych wypadkach, a więc w ok. 90% spraw –

sądy potwierdziły prawidłowość wydanych decyzji. Z kolei, zdaniem Prezesa

Centrali ZUS, art. 114 ust. 1a ustawy FUS „uprawnia organ rentowy do wszczęcia z

urzędu postępowania w sprawach zakończonych prawomocną decyzją, jeżeli – w

wyniku ponownej analizy przedłożonych dowodów – organ ten stwierdzi, że nie

dawały one podstaw do ustalenia prawa do emerytury lub renty albo ich

wysokości”. Trybunał uznał więc, że w istocie art. 114 ust. 1a był traktowany jako

podstawa weryfikacji decyzji emerytalno-rentowych w sytuacji, gdy nie było nowych

dowodów ani nie ujawniły się okoliczności istniejące przed wydaniem decyzji, a

zatem na podstawie odmiennej oceny przedłożonych wcześniej dowodów.

Weryfikacja oznaczała ocenę prawidłowości ustaleń zawartych w decyzjach

rentowych i umożliwiała ponowne rozpoznanie prawomocnie rozstrzygniętej

sprawy. Kierunek interpretacji art. 114 ust. 1a ustawy FUS, wyznaczony w

najnowszych orzeczeniach Sądu Najwyższego, nie został natomiast uwzględniony

przez Centralę ZUS (w piśmie z 7 grudnia 2011 r. odwołano się do wyroku SN z 7

października 2009 r., sygn. akt III UK 38/09).

W ocenie Trybunału, stanowisko Centrali ZUS potwierdza zatem taki

kierunek interpretacji art. 114 ust. 1a ustawy FUS, który zakwestionował Rzecznik

Praw Obywatelskich. Okoliczności spraw sądowych, w których przepis znajdował

zastosowanie, wskazują, że świadczeniobiorcy ponoszą konsekwencje błędnych

decyzji organu rentowego (w sytuacji gdy nie pojawiły się nowe dowody ani nie

ujawniły się okoliczności istniejące przed wydaniem decyzji ustalającej prawo do

emerytury lub renty). Zasadnie można (zatem) twierdzić, iż praktyka stosowania

art. 114 ust. 1a ustawy FUS, a w szczególności praktyka organów rentowych,

dowodzi, że kwestionowany przepis stanowił podstawę ponownego ustalenia prawa

do emerytury lub renty wówczas, gdy po uprawomocnieniu się decyzji okazywało

się, że przedłożone dowody nie dawały podstaw do ustalenia prawa do emerytury

lub renty albo ich wysokości. W ramach tak sformułowanej przesłanki organy

rentowe dokonywały w istocie ponownej (odmiennej) oceny przedłożonych

pierwotnie dowodów. Okoliczności nowelizacji ustawy FUS w 2004 r. wskazują, że

taki był cel wprowadzenia kwestionowanej regulacji, a treść art. 114 ust. 1a

upoważniała do takiej jego interpretacji. Wykluczenie, także na gruncie art. 114 ust.

21

1a ustawy FUS, dopuszczalności dokonywania „odmiennej oceny” przedłożonych

wcześniej dowodów (gdy nie przedstawiono nowych dowodów), podważałoby

celowość jego wprowadzenia. Intencja ustawodawcy była jednoznaczna. Art. 114

ust. 1a ustawy FUS ustanowił dodatkową przesłankę weryfikacji prawomocnych

decyzji rentowych, niezależną od przesłanek określonych w art. 114 ust. 1 ustawy

FUS.

Uwzględniając tak rozumiany cel wprowadzenia kwestionowanego przepisu

oraz wskazaną praktykę jego stosowania przez organ rentowy, Trybunał

Konstytucyjny stwierdził, iż art. 114 ust. 1a ustawy FUS, jako przesłanka weryfikacji

prawomocnych decyzji rentowych, narusza zasadę zaufania obywateli do państwa i

stanowionego przez nie prawa. Nie można w każdym wypadku usprawiedliwiać

ingerencji w ustalone prawomocną decyzją uprawnienia jednostki potrzebą

przywrócenia stanu zgodnego z prawem. W świetle regulacji zawartej w art. 114

ust. 1a ustawy FUS deklarowana przez ustawodawcę prawomocność decyzji

wydawanych w sprawach emerytalnych i rentowych ma zaś w istocie charakter

iluzoryczny. Tego typu prawomocność nie jest żadnym gwarantem stabilizacji

sytuacji prawnej i życiowej jednostki, skoro organ rentowy w każdym czasie i tylko

na podstawie odmiennej oceny dowodów może pozbawić jednostkę

przysługujących jej praw. Trybunał przypomniał też, że trafnie podnosi się w

orzecznictwie, że przyjęcie, iż art. 114 ust. 1a ustawy FUS – nawet po upływie wielu

lat – przyznaje organowi rentowemu kompetencję do wszczęcia postępowania z

urzędu wyłącznie na podstawie odmiennej oceny wcześniej przedłożonych

dowodów narusza zasadę zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie

prawa, wynikającą z art. 2 Konstytucji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5

kwietnia 2011 r., III UK 91/10). Co więcej, okres pobierania odebranego

świadczenia emerytalnego nie jest ani okresem składkowym, ani okresem

nieskładkowym w rozumieniu przepisów ustawy FUS, co w konsekwencji może

stanowić przeszkodę w nabyciu prawa do innych świadczeń z systemu

ubezpieczeń społecznych, np. renty z tytułu niezdolności do pracy. W istocie więc

ryzyko ponoszone przez osobę podejmującą ważne życiowo i nieodwracalne

decyzje (jak choćby decyzja o rezygnacji z pracy) nie jest równoważone właściwymi

gwarancjami bezpieczeństwa prawnego. Ustawodawca, wprowadzając do obrotu

22

prawnego art. 114 ust. 1a ustawy FUS, przerzucił na jednostkę skutki wadliwego

działania organów rentowych.

Trybunał podkreślił równocześnie, iż prawo do emerytury nabywa się ex

lege, po spełnieniu ustawowych przesłanek. Przesłanki te co do zasady są

jednoznaczne (wiek, staż pracy, ustanie zatrudnienia), ale niekiedy ocenne (np.

„konieczność stałej opieki”). Osoba, która w celu spełnienia przesłanek

niezbędnych do uzyskania świadczenia podjęła stosowne działania (rezygnacja z

pracy, poddanie ocenie stanu zdrowia) i przedłożyła odpowiednie dokumenty,

słusznie spodziewa się, że pozytywna decyzja organu rentowego potwierdziła

spełnienie wymaganych warunków. Organ rentowy po zbadaniu tych okoliczności

wydaje decyzję deklaratoryjną, która ma zasadnicze znaczenie z punktu widzenia

realizacji nabytego prawa (zob. K. Ślebzak, Glosa do uchwały SN z dnia 5 czerwca

2003 r., sygn. akt III UZP 5/03, OSP nr 7-8/2004, poz. 84).

Trybunał odwołał się ponadto do poglądów doktryny, przypominając, że

„każdej decyzji rentowej, także wadliwej, przysługuje domniemanie ważności.

Konsekwencją tego domniemania jest konieczność wykazania w prawnie

przewidzianym trybie, że decyzje rentowe są wadliwe. Do czasu uchylenia lub

zmiany wadliwych decyzji rentowych, nieuprawnione podmioty korzystają na ich

podstawie ze świadczeń z identycznym skutkiem, jak gdyby prawo do nich zostało

im przyznane prawidłowymi decyzjami konstytutywnymi. Domniemanie to istnieje

jednak dlatego, że moc wiążąca aktów administracyjnych w czasie jest atrybutem

utrwalającym, umożliwiającym im realizację funkcji społecznych w postaci

ustanowienia pewnych nieprzekraczalnych granic, w ramach których zarówno strony

stosunku, jak i inne podmioty mogą korzystać z określonych uprawnień lub spełniać

określone obowiązki” (zob. R. Babińska, wzruszalność prawomocnych decyzji

rentowych, Warszawa 2007, s. 61).

Decyzja stwierdzająca nabycie prawa do świadczeń kształtuje sytuację

świadczeniobiorcy, który w związku z realizacją prawa do świadczenia podejmuje

zasadnicze decyzje życiowe. W szczególności taką decyzją, determinującą

sytuację życiową osoby zainteresowanej, jest rezygnacja z zatrudnienia. Osoba

ubiegająca się o świadczenie podejmuje stosowne działania w zaufaniu, że

przesłanką wydania pozytywnej decyzji jest stwierdzenie spełnienia ustawowych

23

warunków powstania prawa, a w konsekwencji jego nabycie. Potwierdza to

deklaratoryjna decyzja organu rentowego. „Autorytatywna konkretyzacja uprawnień

emerytalno-rentowych, wynikających z ustawy emerytalnej, rodzi określony stopień

związania organu rentowego i zainteresowanego wydaną decyzją” (zob. R.

Babińska, op.cit., s. 98). Prawomocność materialna decyzji, skutkująca jej

niezmiennością, powoduje, że wzruszalność decyzji powinna być sytuacją

wyjątkową wynikającą z precyzyjnie określonych przesłanek. Nie kwestionując co

do zasady potrzeby weryfikacji prawomocnych decyzji rentowych (bo ratio takich

regulacji istnieje), Trybunał stwierdził, że regulacja przewidziana w art. 114 ust. 1a

ustawy FUS określa podstawę ponownego ustalenia prawa (na niekorzyść

świadczeniobiorcy) w sposób, który pozwala organom rentowym w

nieograniczonym zakresie weryfikować prawomocne decyzje rentowe, także te,

które zostały wydane wskutek błędu organów rentowych. Konsekwencje ponoszą

wyłącznie świadczeniobiorcy. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, nie może być

tak, że organ, po upływie kilku czy kilkunastu lat (a nawet dwudziestu), w reakcji na

stwierdzone nieprawidłowości w procesie ustalania prawa do świadczeń uzyskuje

„doraźny instrument” umożliwiający weryfikację świadczeń. Taką rolę miał spełnić

art. 114 ust. 1a ustawy FUS, stwarzając swoistą pułapkę dla świadczeniobiorców,

którzy mają podstawy żyć w przeświadczeniu, że raz zweryfikowane dowody,

uznane za wystarczające, nie zostaną ponownie ocenione. „Pułapka prawna”

polega w niniejszej sprawie na tym, że obywatel, opierając się na dokonanej przez

organ władzy publicznej ocenie przesłanek nabycia prawa i działając w zaufaniu do

dokonanej oceny, podejmuje istotne decyzje życiowe (np. rezygnacja z

zatrudnienia), a następnie – gdy okaże się, że decyzje organu były błędne – ponosi

wszelkie konsekwencje tych błędów. Dzieje się tak również wtedy, gdy obywatel

swym zachowaniem w żadnej mierze nie przyczynił się do sformułowania błędnych

ocen. W rezultacie ponoszenia tych konsekwencji obywatel znajduje się często w

bardzo niekorzystnej dla siebie sytuacji – traci prawo do pobierania świadczenia i

nie jest w stanie, ze względu na wcześniejszą rezygnację, uzyskać ponownie

zatrudnienia. Taka sytuacja oznacza zawsze naruszenie zasady zaufania

obywatela do państwa, niezależnie od oceny dokonywanej przez pryzmat zasady

ochrony praw słusznie nabytych.

24

Zakwestionowanie (w jednym oddziale ZUS) 420 decyzji o przyznaniu

wcześniejszych emerytur na podstawie rozporządzenia z 1989 r. wskazuje na

systemowe nieprawidłowości w procesie ustalania prawa do tych świadczeń

(organy rentowe akceptowały przedstawione zaświadczenia lekarskie).

Ustawodawca, umożliwiając usunięcie tych nieprawidłowości, stworzył instrument,

który wprowadzał jednostkę w swoistą pułapkę prawną. Na podstawie tych samych

dowodów organ rentowy podejmował odmienne ustalenia. Skutek działania w

zaufaniu do państwa i stanowionego przez nie prawa (nabycie prawa do świadczeń

potwierdzone prawomocną decyzją) został przełamany przez „nadzwyczajną

kontynuację postępowania”, opartą na odmiennej ocenie przedłożonych wcześniej

dowodów.

Trybunał Konstytucyjny uznał zatem, że kwestionowany przepis narusza

art. 2 Konstytucji i wywodzoną z niego zasadę zaufania obywateli do państwa i

stanowionego przez nie prawa, przez to, że dopuszcza bez żadnych ograniczeń

ponowną ocenę dowodów, które były podstawą ustalenia prawa do emerytury lub

renty albo ich wysokości.

Na marginesie Trybunał zwrócił także uwagę, że unormowanie zawarte w

art. 114 ust. 1a ustawy FUS jest niespójne z innymi regulacjami systemowymi.

Zgodnie z art. 83a ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie

ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585, ze zm.), prawo lub

zobowiązanie stwierdzone decyzją ostateczną Zakładu ulega ponownemu ustaleniu

na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, jeżeli po uprawomocnieniu się

decyzji zostaną przedłożone nowe dowody lub ujawniono okoliczności istniejące

przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na to prawo lub zobowiązanie.

Podstawę ponownego ustalenia prawa do świadczeń przewiduje również ustawa z

dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji

Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu

Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego,

Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby

Więziennej oraz ich rodzin (Dz. U. z 2004 r. Nr 8, poz. 67, ze zm.). Zgodnie z

art. 33 powołanej ustawy prawo do świadczeń pieniężnych z tytułu zaopatrzenia

emerytalnego lub ich wysokość ulega ponownemu ustaleniu na wniosek osoby

25

zainteresowanej albo z urzędu, jeżeli po uprawomocnieniu się decyzji w tej sprawie

zostaną przedstawione nowe dowody lub ujawnione nowe okoliczności, które mają

wpływ na prawo do świadczeń albo ich wysokość. Przytoczone regulacje są zatem

zbieżne z tą, jaka została zawarta w art. 114 ust. 1 ustawy FUS. Przepisy

wymienionych ustaw nie przewidują dodatkowej przesłanki, podobnej do tej, która

została przewidziana w zakwestionowanym art. 114 ust. 1a ustawy FUS.

Przesłanka ta nie może znaleźć zastosowania także w ramach procedury

weryfikacji przewidzianej w art. 114 ust. 2 ustawy FUS (kiedy prawo do świadczeń

ustalono orzeczeniem sądu). Organ rentowy występuje wówczas do organu

odwoławczego (sądu) z wnioskiem o wznowienie postępowania przed tym

organem, gdy z przedłożonych dowodów lub ujawnionych okoliczności wynika, że

prawo do świadczeń nie istnieje lub że świadczenia przysługują w niższej

wysokości. W art. 114 ust. 2 pkt 2 ustawy FUS znalazło się zatem odwołanie tylko

do przesłanek sformułowanych w art. 114 ust. 1 ustawy FUS. Nie jest możliwe

wystąpienie z wnioskiem o wznowienie postępowania, jeśli „okaże się, że

przedłożone dowody nie dawały podstaw do ustalenia prawa do emerytury lub renty

albo ich wysokości”. W konsekwencji w sytuacji analogicznej wadliwości decyzji

może dojść do jej wzruszenia lub nie, w zależności od tego, czy świadczenie

ustalono prawomocną decyzją organu rentowego czy orzeczeniem organu

odwoławczego.

Na koniec tego wątku rozważań Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że

nabycie prawa do świadczeń ex lege, konieczność ochrony praw słusznie nabytych

oraz naruszenie zasady sprawiedliwości rozdzielczej, w sytuacji gdy dana osoba

pobiera świadczenie nienależne, stanowi podstawę dla ustawodawcy do

wprowadzenia instytucji wzruszalności prawomocnych decyzji emerytalno-

rentowych. Przesłanki tej wzruszalności mogą być przy tym mniej restrykcyjne niż

przesłanki określone w kodeksie postępowania administracyjnego. Jednak

prawomocność decyzji z istoty swej zakłada ograniczenia wzruszalności.

Ograniczenia te służą przede wszystkim zagwarantowaniu zasady zaufania

obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa. W art. 114 ust. 1a ustawy

FUS mamy (natomiast) do czynienia z brakiem jakichkolwiek ograniczeń

wzruszalności: brak ograniczeń czasowych, brak wskazania rodzajów naruszeń

26

prawa mogących stanowić podstawę wzruszenia prawomocnej decyzji przy

równoczesnej możliwości weryfikacji ocennych przesłanek warunkujących nabycie

prawa. Należy zgodzić się z poglądem, że w pewnych wypadkach błąd organu

rentowego może stanowić podstawę wzruszenia prawomocnej decyzji. Jednak

art. 114 ust. 1a ustawy FUS wypadków tych nie precyzuje. Nieograniczona

możliwość rekwalifikacji dowodów, które stanowiły podstawę wydania pierwotnej

decyzji potwierdzającej nabycie prawa, nie spełnia standardu konstytucyjnego.

Dokonując oceny zgodności art. 114 ust. 1a ustawy emerytalnej z art. 67 ust.

1 Konstytucji, Trybunał podkreślił z kolei, że art. 67 ust. 1 Konstytucji wyraża jedno

z praw socjalnych – prawo do zabezpieczenia społecznego: „Obywatel ma prawo

do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracy ze względu na

chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Zakres i formy

zabezpieczenia społecznego określa ustawa”. Zdanie drugie art. 67 ust. 1

Konstytucji nie pozostawia wątpliwości, że ustrojodawca uznaje ustawodawcę

zwykłego za legitymowanego do wytyczania podstaw systemu zabezpieczenia

społecznego, w tym emerytalnego (zob. wyrok z 24 lutego 2010 r., sygn. K 6/09).

Zgodnie z ustabilizowanym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego,

postanowienie art. 67 ust. 1 Konstytucji stanowi podstawę do rozróżnienia: 1)

minimalnego zakresu prawa do zabezpieczenia społecznego, odpowiadającego

konstytucyjnej istocie tego prawa, który ustawodawca ma obowiązek

zagwarantować, oraz 2) sfery uprawnień zagwarantowanych przez ustawę i

wykraczających poza konstytucyjną istotę rozważanego prawa. W pierwszym

wypadku ustawodawca ma znacznie mniejszą swobodę wprowadzania zmian do

systemu prawnego; nowe rozwiązania prawne nie mogą bowiem naruszać

konstytucyjnej istoty prawa do zabezpieczenia społecznego. W drugim wypadku

ustawodawca może – co do zasady – znieść uprawnienia wykraczające poza

konstytucyjną istotę prawa do zabezpieczenia społecznego. W każdym wypadku

zmiany te powinny jednak być dokonywane z poszanowaniem pozostałych zasad i

norm konstytucyjnych, wyznaczających granice swobody prawodawcy

wprowadzania zmian do systemu prawnego, a w szczególności zasady ochrony

zaufania jednostki do państwa, zasady ochrony praw nabytych oraz wymogu

zachowania odpowiedniej vacatio legis. W konsekwencji Trybunał Konstytucyjny z

27

dużą powściągliwością wypowiada się na temat stosowania do ustaw określających

zakres prawa do zabezpieczenia społecznego przepisu art. 31 ust. 3 Konstytucji

(zob. wyrok z 11 grudnia 2006 r., sygn. SK 15/06, OTK ZU nr 11/A/2006, poz. 170 i

wyrok z 29 kwietnia 2008 r., sygn. P 38/06, OTK ZU nr 3/A/2008, poz. 46).

Trybunał podkreślił jednak, że interes publiczny łączy się niewątpliwie z

przesłanką porządku publicznego, wymienioną w art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Porządek publiczny jako przesłanka ograniczenia wolności i praw jednostki

rozumiany być może jako dyrektywa takiej organizacji życia publicznego, która

zapewnić ma minimalny poziom uwzględniania interesu publicznego. Porządek

publiczny zakłada nadto organizację społeczeństwa, która oparta jest na

wartościach przez to społeczeństwo podzielanych (zob. M. Wyrzykowski, Granice

praw i wolności – granice władzy, [w:] Obywatel – jego wolności i prawa. Zbiór

studiów przygotowanych z okazji 10-lecia urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich,

Warszawa 1998, s. 50). Zakres ingerencji dopuszczalnej dla ochrony ogólnego

interesu publicznego, wyznaczać powinien każdorazowo postulat

proporcjonalności, który nie znajdując wprost oparcia w art. 31 ust. 3 Konstytucji

(odnoszącym się ze względu na usytuowanie tego przepisu w rozdziale II do osób

fizycznych i innych podmiotów prywatnoprawnych), może być poszukiwany w art. 2

Konstytucji, ponieważ stanowi istotny komponent zasad, składających się na

pojęcie demokratycznego państwa prawa. Gwarancją zachowania

proporcjonalności w ograniczaniu praw w celu realizacji interesu publicznego jest

za każdym razem właściwe zrównoważenie interesu prywatnego i publicznego

(zob. wyroki TK z: 25 listopada 2003 r., sygn. K 37/02, OTK ZU nr 9/A/2003,

poz. 96; 20 marca 2006 r., sygn. K 17/05, OTK ZU nr 3/A/2006, poz. 30; 8

października 2007 r., sygn. K 20/07, OTK ZU nr 9/A/2007, poz. 102; 26 listopada

2007 r., sygn. P 24/06, OTK ZU nr 10/A/2007, poz. 126; 26 maja 2010 r., sygn. P

29/08, OTK ZU nr 4/A/2010, poz. 35). Nigdy ochrona interesu wspólnego, nawet

najbardziej ewidentnego, nie może przybierać postaci, która polegałaby na

naruszeniu niezbywalnej godności człowieka (zob. wyrok TK z 20 marca 2006 r.,

sygn. K 17/05). „Realizacja praw człowieka jest podstawowym celem państwa,

prawa człowieka mają prima facie pierwszeństwo przed innymi wartościami

konstytucyjnymi, przyznanie pierwszeństwa tym ostatnim jest możliwe tylko w

28

szczególnych okolicznościach. W przypadku konfliktu praw człowieka i innych

wartości konstytucyjnych, podstawowym problemem jest zagwarantowanie

odpowiedniej ochrony prawom człowieka wobec groźby ich naruszenia przez

państwo, które dąży przede wszystkim do realizacji interesu ogólnospołecznego”

(K. Wojtyczek, Granice ingerencji ustawodawczej w sferę praw człowieka w

Konstytucji RP, Kraków 1999, s. 198). Nie ma podstaw do twierdzenia, że interes

publiczny zawsze jest przeciwstawny interesom jednostek, jednak do sprzeczności

pomiędzy tymi interesami może niekiedy dochodzić. „W takich sytuacjach zadaniem

władz publicznych jest dążenie do harmonizowania tych interesów, które nie

występują w stosunku nadrzędności i podrzędności, a w związku z tym konieczne

jest dążenie ustawodawcy i organów stosujących prawo do wyważania obu tych

interesów” (wyrok TK z 20 kwietnia 2011 r., sygn. Kp 7/09, OTK ZU nr 3/A/2011,

poz. 26).

Z punktu widzenia usprawiedliwionego interesu publicznego podstawowym

celem weryfikacji świadczenia w trybie art. 114 ust. 1a ustawy FUS jest

przywrócenie stanu zgodnego z prawem. Jednakże nie może to się odbywać przy

niewspółmiernej ingerencji w prawa jednostki. Zwłaszcza wówczas, gdy do

realizacji tych praw doszło wskutek błędnej oceny organu rentowego – co do

wystąpienia przesłanek wymaganych do nabycia uprawnień – konieczne jest

zakreślenie proporcjonalnych granic ingerencji.

W ocenie Trybunału Konstytucyjnego, kwestionowana regulacja,

skonfrontowana z zasadą proporcjonalności, potwierdza zarzut niewspółmiernej

ingerencji w prawo do zabezpieczenia społecznego. Zastosowana podstawa

weryfikacji prawomocnych decyzji rentowych nie spełnia przesłanki konieczności.

Ustanawiając dane ograniczenie prawa czy wolności, ustawodawca zobowiązany

jest za każdym razem badać, czy za pomocą danego ograniczenia uda się

osiągnąć zamierzone skutki, czy dane unormowanie jest niezbędne dla ochrony

interesu publicznego, któremu ma służyć, i czy efekty owego ograniczenia

pozostają w odpowiedniej proporcji do ciężaru nałożonego na obywatela (zob. m.in.

wyroki TK: z 29 czerwca 2001 r., sygn. K 23/00, OTK ZU nr 5/2001, poz. 124, 8

października 2007 r., sygn. K 20/07). Warunki te nie zostały spełnione w

odniesieniu do zakwestionowanej regulacji. Dodanie nowej przesłanki weryfikacji

29

decyzji rentowych narusza zasadę proporcjonalności sensu stricto.

Nieproporcjonalność ingerencji polega także na tym, że pozbawienie – na

podstawie przesłanki określonej w art. 114 ust. 1a ustawy FUS – prawa do

emerytury lub renty narusza równocześnie zasadę zaufania obywateli do państwa i

stanowionego przez nie prawa. Ustawodawca zbyt małą wagę przywiązuje do

socjalnej ochrony jednostki, a zbyt dużą do ochrony interesu publicznego.

Trybunał Konstytucyjny podkreślił zasadność szczególnie intensywnej

ochrony prawa do świadczeń z ubezpieczenia społecznego, a zwłaszcza praw

emerytalno-rentowych. Szczególna ochrona tych praw pozostaje w ścisłym związku

nie tylko z zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa,

ale także z zasadą wzajemności świadczeń z ubezpieczeń społecznych.

Ubezpieczony bierze udział w tworzeniu funduszu ubezpieczeniowego, z którego

wypłacane są świadczenia. Oczekuje, że w razie zajścia określonych zdarzeń,

uniemożliwiających mu działalność zarobkową, uzyska świadczenia określone

przez prawo (zob. wyrok TK z 4 stycznia 2000 r., sygn. K 18/99, OTK ZU nr 1/2000,

poz. 1, dotyczący nabycia prawa do wcześniejszej emerytury na podstawie

rozporządzenia z 1989 r.). Osoba ubezpieczona miała więc prawo oczekiwać, że w

razie niemożności kontynuowania zatrudnienia np. z powodu konieczności opieki

nad dzieckiem, po spełnieniu przesłanek określonych w odpowiednich przepisach i

po złożeniu odpowiednio udokumentowanego wniosku, uzyska świadczenie

emerytalne. Uzyskanie pozytywnej decyzji potwierdza te oczekiwania. Ujawniony

błąd organu rentowego (niezawiniony w żadnej mierze przez świadczeniobiorcę)

nie może prowadzić w nieograniczonym zakresie do weryfikacji i wzruszenia

prawomocnych decyzji.

Konkludując, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, iż nie doszło w praktyce

stosowania art. 114 ust. 1a ustawy FUS do ustalenia określonego rozumienia

przepisu, które mogłoby stać się przedmiotem oceny Trybunału Konstytucyjnego.

Organy rentowe, odwołując się do treści przepisu, upatrują w nim podstawy

weryfikacji prawomocnych decyzji na podstawie ponownej, odmiennej oceny

przedłożonych wcześniej dowodów. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego,

dochodzi w ten sposób do nieproporcjonalnej ingerencji w prawo do

zabezpieczenia społecznego, bo bez poszanowania zasady zaufania obywateli do

30

państwa i stanowionego przez nie prawa. W związku z tym Trybunał Konstytucyjny

uznał, że art. 114 ust. 1a ustawy FUS jest niezgodny także z art. 67 ust. 1

Konstytucji.

Skutki prawne orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego określa art. 190 ust. 3

Konstytucji RP, zgodnie z którym orzeczenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia,

jednak Trybunał może określić inny termin utraty mocy obowiązującej

zakwestionowanego przez siebie przepisu (bądź aktu normatywnego lub jego

części), z tym że omówiony wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 lutego

2012 r., K 5/11, odmiennego rozstrzygnięcia w tym zakresie nie zawiera.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, uznające przepis za niezgodny z

Konstytucją, nie burzy porządku prawnego ustanowionego tym przepisem przed

wejściem orzeczenia w życie. Akt normatywny (jego część) uznany przez Trybunał

za niekonstytucyjny traci moc obowiązującą na przyszłość, wobec czego moc

obowiązująca tego aktu normatywnego rozciąga się na stany faktyczne powstałe

przed ogłoszeniem orzeczenia. Nie oznacza to jednak, że akt ten (przepis)

powinien być bez zastrzeżeń stosowany do takich stanów faktycznych. Utrwalony

jest pogląd Sądu Najwyższego co do tego, iż przepis prawny uznany przez

Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją nie może być stosowany przez

sądy i inne organy w odniesieniu do stanów faktycznych sprzed ogłoszenia

orzeczenia Trybunału (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia

2000 r., III ZP 27/00, OSNAPiUS 2001, nr 10, poz. 331 oraz wyroki Sądu

Najwyższego: z dnia 5 września 2001 r., II UKN 542/00, OSNP 2003, nr 2, poz. 36,

z dnia 12 czerwca 2002 r., II UKN 419/01, OSNAPiUS 2002, nr 23, poz. 58, z dnia

27 września 2002 r., II UKN 581/01, OSNP 2003, nr 23, poz. 581, z dnia 18 grudnia

2002 r., I PKN 668/01, OSNP 2004, nr 3, poz. 47 oraz z dnia 21 listopada 2006 r., II

PK 42/06, LEX nr 950622). Podzielając ten pogląd, Sąd Najwyższy w składzie

rozpoznającym niniejszą sprawę zauważa więc, że skoro art. 114 ust. 1a ustawy

emerytalnej został uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z

Konstytucją, to nie mógł stanowić podstawy prawnej rozstrzygnięcia zawartego w

zaskarżonym wyroku, czego nie może podważyć fakt, iż w momencie stosowania

tego przepisu przez sąd drugiej instancji korzystał on jeszcze z domniemania swej

konstytucyjności.

31

Kierując się przedstawionymi motywami oraz opierając się na treści

art. 39815

§ 1 k.p.c., a w odniesieniu do kosztów postępowania kasacyjnego na

podstawie art. 108 § 2 k.p.c. w związku z art. 39821

k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł,

jak w sentencji swego wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.