Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 18 lipca 2012 r.

I UK 69/12

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I UK 69/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 lipca 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Bogusław Cudowski (przewodniczący)

SSN Zbigniew Korzeniowski (sprawozdawca)

SSN Maciej Pacuda

w sprawie z odwołania A.M.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych o rentę z tytułu niezdolności do

pracy w związku z wypadkiem przy pracy,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 18 lipca 2012 r.,

skargi kasacyjnej organu rentowego od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 26 lipca

2011 r.,

I. zmienia zaskarżony wyrok o tyle tylko, że prawo do renty

przyznaje od 14 listopada 2008 r., oddalając odwołanie za okres

wcześniejszy,

II. w pozostałej części skargę kasacyjną oddala,

III. koszty postępowania kasacyjnego pomiędzy stronami

wzajemnie znosi.

2

UZASADNIENIE

Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację ubezpieczonego A.M. i wyrokiem z 26

lipca 2011 r. zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Ł. z 24 czerwca 2010 r. oraz

decyzję pozwanego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 21 stycznia 2009 r. i

przyznał ubezpieczonemu prawo do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy

w związku z wypadkiem przy pracy na okres od 1 października 2008 r. do 31

grudnia 2011 r. Negatywna decyzja pozwanego i wyrok Sądu pierwszej instancji

wynikały z przyjęcia, że wyłączną przyczyną wypadku było naruszenie przepisów

dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane przez ubezpieczonego

umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa (art. 21 ust. 1 ustawy z 30 października

2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób

zawodowych; dalej także jako „ustawa”). Sąd Okręgowy ustalił, że ubezpieczony

był zatrudniony jako kierowca samochodu ciężarowego i 16 maja 2008 r. uległ

wypadkowi przy pracy. Przewoził ładunek o wadze 15 ton na naczepie o

ładowności 20 ton. Do wypadku doszło o godzinie 11.30 na zjeździe z autostrady.

Obowiązywało tam ograniczenie prędkości do 40 km/h. Ubezpieczony prowadząc

pojazd z prędkością do 57 km/h stracił panowanie nad samochodem i uderzył w

barierę energochłonną, uszkadzając ją na długości 36 m. Pojazd przewrócił się na

lewą stronę. Tuż przed wypadkiem wytracał prędkość z 80 km/h do około 40 km/h,

po czym zwiększył ją do 57 km/h. W wypadku ubezpieczony doznał poważnych

urazów i stał się niezdolny do pracy. Pozwany przyznał mu rentę z tytułu całkowitej

niezdolności do pracy z ogólnego stanu zdrowia na okres od 14 listopada 2008 r.

do 31 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy w K. uznał ubezpieczonego za winnego

wykroczenia z art. 97 k.w. W obecnej sprawie Sąd pierwszej instancji przyjął, że

opinia biegłego wykazała, iż wypadek nastąpił z wyłącznej winy ubezpieczonego,

gdyż nie zaistniała żadna inna przyczyna zdarzenia, poza rażącym naruszeniem

przezeń przepisów ruchu drogowego (art. 5 ust. 1 i art. 19 ust. 1 ustawy z 20

czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym). Sąd Apelacyjny, uwzględniając

apelację ubezpieczonego, stwierdził, że prędkość pojazdu nie była wyłączną

przyczyną wypadku. Zauważył, iż w protokole powypadkowym za przyczyną

współsprawczą przewrócenia się pojazdu wskazano między innymi przesunięcie

3

się ładunku przewożonego na paletach. Natomiast biegły, na którego opinii oparł

swoje ustalenia Sąd pierwszej instancji, przyjął, że przyczyną niestabilnego ruchu

naczepy była nadmierna prędkość pojazdu w stosunku do krzywizny łuku jezdni.

Ustalenie to oparte mogło być tylko na przypuszczeniu, gdyż w sprawie nie

wiadomo czy do wypadku doszło na krzywiźnie czy na prostym odcinku drogi. Na

podstawie zapisu tarczy tachografu możliwe jest jedynie stwierdzenie, że

ubezpieczony poruszał się z prędkością 80km/h i wyhamował do 40 km/h, po czym

nastąpił wzrost prędkości do 57 km/h i gwałtowny spadek do 37 km/h. Nie wiadomo

po jakim czasie i po przejechaniu jakiego odcinka drogi nastąpił wzrost prędkości

do 57 km/h. Biegły początkowo uznał, że wyłączną przyczyną wypadku była

nadmierna prędkość, jednocześnie wyjaśnił, że przy prędkości 57 km/h można było

bezpiecznie pokonać zakręt przy prawidłowej technice jazdy, gdyż przy ustawianiu

znaków ograniczających prędkość zawsze przyjmuje się zapas bezpieczeństwa. W

konkluzji uznał, że oprócz prędkości musiały w okolicznościach sprawy zajść inne

przyczyny, które doprowadziły do przewrócenia samochodu i ostatecznie stwierdził,

że przyczyną wypadku był błąd kierowcy, który miał większe znaczenie niż

przekroczenie zalecanej prędkości. Sąd pierwszej instancji wyciągnął zatem

niewłaściwe wnioski z opinii biegłego i błędnie ustalił, że wyłączną przyczyną

wypadku było przekroczenie przez ubezpieczonego dozwolonej prędkości. W

okolicznościach sprawy nie udowodniono ubezpieczonemu, że wyłączną przyczyną

wypadku było naruszenie przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia,

spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. W

szczególności nie udowodniono, że wyłączną przyczyną wypadu było

niedostosowanie prędkości pojazdu do warunków panujących na drodze, czy też

przekroczenie dopuszczalnej prędkości, gdyż samo w sobie przekroczenie

prędkości nie powinno doprowadzić do kolizji i przewrócenia się pojazdu, a zatem

musiały zaistnieć jeszcze inne przyczyny, których w sprawie nie ustalono. Nie było

więc podstaw do pozbawienia wnioskodawcy prawa do renty wypadkowej,

albowiem nie zachodziły przesłanki z art. 21 ust. 1 ustawy.

Skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie: 1) art. 21 ust. 1 ustawy o

ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych

przez jego błędną wykładnię polegającą na błędnym uznaniu, iż w niniejszej

4

sprawie wyłączoną przyczyną wypadku nie było udowodnione naruszenie przez

ubezpieczonego, wskutek rażącego niedbalstwa, przepisów dotyczących ochrony

życia i zdrowia; 2) art. 100 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS polegające

na przyznaniu wnioskodawcy prawa do świadczenia od 1 października 2008 r.,

pomimo iż pobierał zasiłek chorobowy do 13 listopada 2008 r. We wniosku o

przyjęcie skargi do rozpoznania wskazano, że skarga jest oczywiście zasadna a

ponadto występuje istotne zagadnienie prawne: czy przekroczenie prędkości oraz

nieprawidłowa technika jazdy kierowcy samochodu ciężarowego mogą być

oceniane jako naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony

życia lub zdrowia, spowodowane przez niego wskutek rażącego niedbalstwa i

stanowić podstawę wyłączenia prawa ubezpieczonego do świadczeń z

ubezpieczenia wypadkowego (art. 21 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 r. o

ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych).

W odpowiedzi powód wniósł o oddalenie skargi i zasądzenie kosztów

postępowania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga jest zasadna tylko co do daty początkowej prawa do renty z tytułu

niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy.

Zasadnicza wadliwość pierwszego jej zarzut „wynika z odwołania się do

błędnej wykładni, gdy w istocie skarżący zarzuca niewłaściwe zastosowanie art. 21

ust. 1 ustawy w ustalonym stanie faktycznym (art. 3983

§ 1 pkt 1 k.p.c.). Wszak w

ogóle nie przedstawia na czym ma polegać błędna wykładnia przepisu. Skarga

natomiast skupia się na analizie, która dotyczy stosowania a nie wykładni prawa,

gdyż odnosi się do stanu faktycznego, w którym według skarżącego, to

przekroczenie prędkości i błąd kierowcy uzasadniały wyłączenie prawa do renty

wypadkowej. Jednak stan faktyczny, na którym oparto zaskarżony wyrok wiąże Sąd

Najwyższy w rozpoznaniu skargi (art. 39813

§ 2 k.p.c.), przy czym konieczna jest

uwaga, że skarżący odwołuje do faktów, których nie ustalono jako podstawy

zaskarżonego wyroku. Nie chodzi o prędkość pojazdu, która została odczytana z

tachografu, lecz o „błąd” kierowcy jako drugą przyczynę wypadku. Tu zaś Sąd

5

zasadnie stwierdził, że skoro prędkość nie była wyłączną przyczyną wypadku, to

wykazanie innych okoliczności, w tym błędu kierowcy należało do pozwanego. Błąd

to element stanu faktycznego i może być odnoszony do stanu świadomości

kierowcy lub do techniki jazdy. Jednak w aspekcie art. 21 ust. 1 ustawy błąd tak

rozumiany ma znaczenie, gdy jest równoznaczny z naruszeniem przepisów

dotyczących ochrony życia i zdrowia. Innymi słowy w sprawie pozwany powinien

wykazać nie tylko stan faktyczny składający się na błąd kierowcy ale także

wykazać, że ten błąd wynikał z naruszenia tych przepisów, co było również

zawinione w kwalifikowanym stopniu (umyślnie lub z rażącym niedbalstwem) i

stanowiło wyłączną przyczynę wypadku. Tego zaś w sprawie brak. Samo

odwołanie się w skardze do wyroku Sądu Najwyższego z 4 grudnia 2008 r., II UK

106/08, nie jest wystarczające, gdyż dotyczy on innego stanu faktycznego i wyrok

ten nie zastępuje indywidualnego obowiązku wykazania przez pozwanego, że błąd

– nawet gdyby miał polegać na nieprawidłowej technice jazdy – stanowił naruszenie

przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia oraz był w określonym stopniu

zawiniony (art. 21 ust. 1). Błąd kierowcy został przyjęty na podstawie opinii biegłego

jako okoliczność wykluczająca tezę, że tylko przekroczenie prędkości spowodowało

wypadek. Wbrew twierdzeniem skarżącego nie ustalono jednak, że błąd kierowcy

polegał na nieprawidłowej technice jazdy (takiego ustalania nie zawiera

uzasadnienie zaskarżonego wyroku). W sprawie nie ustalono też w miarę dokładnie

miejsca i przebiegu wypadku, nie zabezpieczyła tego policja i brak było w sprawie o

wykroczenie oraz w aktach szkodowych ubezpieczyciela. Z tych względów

ustalenia w dużej mierze oparte zostały na przypuszczeniach (opinia biegłego), co

jest istotne w aspekcie ciężaru dowodu określonego w art. 21 ust. 1 ustawy,

zgodnie z którym to pozwany ma wykazać przesłanki negatywne wyłączające

prawo do świadczenia. Innymi słowy w sprawie nie ustalono – tak jak twierdzi

skarżący – że wyłączną przyczyną wypadku była nadmierna prędkość oraz błąd

kierowcy (w kumulacji), lecz tylko, że nadmierna prędkość nie mogła być uznana za

wyłączną przyczynę wypadku, gdyż sama w sobie by go nie spowodowała,

albowiem wystąpił jeszcze błąd kierowcy. Takie ustalenie stanowiło podstawę do

niezastosowania art. 21 ust. 1, a nie ustalenie, że wyłączną przyczyną wypadku

była nadmierna prędkość oraz błąd kierowcy. Z argumentacji skarżącego wynika,

6

że błąd kierowcy ma być następstwem przekroczenia prędkości, o czym

ubezpieczony jako kierowca zawodowy powinien zdawać sobie sprawę, gdyż błędu

znacznie łatwiej uniknąć poruszając się z dozwoloną prędkością niż ją znacznie

przekraczając. Czym innym jest jednak przekroczenie prędkości i czym innym błąd

kierowcy. Rozpatrywanie różnych zależności nie jest tu konieczne, gdyż Sąd ustalił,

że przekroczenie prędkości nie było wyłączną przyczyną wypadku, a nie że było

przyczyną współistotną i współsprawczą z błędem i w tym znaczeniu wyłączną

(w kumulacji). Granicę postępowania dowodnego wyznacza dwuinstancyjne

postępowanie przed sądem powszechnym (art. 3983

§ 3 k.p.c. i art. 39813

§ 2

k.p.c.), stąd przy braku zarzutów procesowych w skardze kasacyjnej (art. 3983

§ 1

pkt 2 k.p.c.), nie są uprawnione zarzuty, o konieczności uzupełnienia postępowania

dowodowego co do tego, czy samochód poruszał się po krzywiźnie, czy na prostym

odcinku drogi. Odnosi się to również do podanego w skardze przemieszczenia

ładunku na naczepie, gdyż z uzasadnienia Sądu Apelacyjnego wcale nie wynika,

iżby takie przemieszczenie zostało ustalone jako fakt, a już na pewno nie było

oceniane jako przyczyna (współprzyczyna) wypadku. Sąd zauważył tylko, że

przesunięcie ładunku zostało podane w protokole powypadkowym jako przyczyna

wypadku. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, iżby Sąd ustalił takie

przesunięcie ładunku i uznał je za współprzyczynę faktyczną wypadku. Tracą więc

na znaczeniu zarzuty skargi, że przemieszczenie się ładunku nie było przyczyną

wypadku, lecz efektem nieprawidłowej techniki jazdy ubezpieczonego oraz

przekroczenia prędkości oraz że nie doszłoby do przemieszczenia się palet, gdyby

samochód poruszał się po prostym odcinku drogi.

W zakresie pierwszego zarzutu skarga nie była więc uzasadniona.

Natomiast w odniesieniu do istotnego zagadnienia prawnego, to należy w

pierwszej kolejności rozważyć kolizję poglądu, zauważonego przez Sąd Apelacyjny,

że „naruszenie przepisów spowodowane umyślnie lub wskutek rażącego

niedbalstwa” dotyczy naruszenia przepisów ochrony życia i zdrowia a nie skutków

zdarzenia, gdy z drugiej strony w analizie rażącego niedbalstwa ujmuje się je

szerzej, czyli nie tylko w odniesieniu do przepisów lecz także do przewidywalności

skutków zdarzenia. Odpowiedź na pytanie czy samo przekroczenie dopuszczalnej

prędkości oznacza spełnienie przesłanek z art. 21 ust. 1 ustawy nie może być

7

kategoryczna i zawsze twierdząca, gdyż przekroczenie prędkości obowiązującej lub

niedostosowanie prędkości do sytuacji na drodze może być uznawane jako

naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia,

to jednak inną jest sytuacja, gdy wyłączną przyczyną jest tylko naruszenie

przepisów o ruchu drogowym - tak jak w sprawach zakończonych wyrokami Sądu

Najwyższego z 15 listopada 2000 r., II UKN 43/00, OSNP 2002 nr 11, poz. 273 i z

10 czerwca 1999 r., II UKN 687/98, OSNP 2000 nr 17, poz. 658 - i inną jest

sytuacja, gdy naruszenie tych przepisów nie jest wyłączną przyczyną wypadku -

wyroki z 30 listopada 1999 r., II UKN 221/99 OSNP 2001 nr 6, poz. 205 i z 15 maja

2001 r., II UKN 392/00 OSNP 2003 nr 2, poz. 46. Ostatnie dwa orzeczenia

potwierdzają, że niedostosowanie prędkości jazdy do sytuacji na drodze samo w

sobie nie zawsze jest uznawane za wyłączną przyczynę wypadku, zwłaszcza gdy

zachodzi błąd kierowcy, nawet w technice jazdy, który też wymaga ustalenia jako

faktu i indywidualnej oceny w sferze obowiązującej normy oraz stopnia winy. Nie

jest zatem uprawnione bezwzględne utożsamianie braku zachowania szczególnej

ostrożności, o której mowa w ustawie Prawo o ruchu drogowym (art. 19) z rażącym

niedbalstwem albowiem są to odrębne i samodzielne pojęcia różnych regulacji.

Pierwsza, czyli niedostosowanie prędkości jazdy do warunków na drodze i w ruchu

jest kategorią stanowiącą punkt odniesienia w ocenie winy, w tym rażącego

niedbalstwa, na gruncie ustawy wypadkowej, lecz nie tylko w odniesieniu do

samego przekroczenia prędkości. Naruszenie przez ubezpieczonego przepisów

dotyczących ochrony życia i zdrowia to też naruszenie przepisów o ruchu

drogowym. Brak zachowania szczególnej ostrożności w ruchu drogowym może być

uznany za rażące niedbalstwo w rozumieniu art. 21 ust. 1 ustawy. Jednak chodzi o

przekroczenie prędkości, które jest wyłączoną przyczyną wypadku drogowego,

który jest jednocześnie wypadkiem przy pracy. Ustawa wypadkowa oparta jest na

szerszym ryzyku niż w prawie cywilnym (art. 435, art. 436 k.c.). Świadczenia nie

przysługują tylko wtedy, gdy wyłączną przyczyną wypadku przy pracy było

udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony

życia i zdrowia spowodowane przez ubezpieczonego umyślnie lub wskutek

rażącego niedbalstwa. Zachodzi więc wyraźne zawężenie sytuacji, w których nie

przysługują świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego. Przekroczenie prędkości

8

nie wystarczy, gdy nie jest wyłączną przyczyną wypadku przy pracy, gdyż

zawinione w określonym stopniu ma być nie tylko przekroczenie prędkości lecz

również sam wypadek (art. 21 ust. 1). Ocena winy umyślnej lub rażącego

niedbalstwa powinna być odnoszona nie tylko do naruszenia przepisów

dotyczących ochrony życia i zdrowia, lecz także do przewidywalności związku

przyczynowego pomiędzy naruszeniem przepisów i skutkiem (wypadkiem). W

przeciwnym razie, przy poprzestaniu na samym naruszeniu przepisów, pracownik

(kierowca) nie miałby prawa do świadczeń, choć wypadek wynikł z innych przyczyn

niż przekroczenie prędkości. Wszak nawet ze świadomego przekroczenia

prędkości nie musi wynikać, że kwalifikowany stopień winy (umyślność lub rażące

niedbalstwo) może być tak samo odnoszony do wypadku, wszak w orzecznictwie

definicję rażącego niedbalstwa ujmuje się zasadniczo jako świadomy

(przewidywalny) i ewidentny brak zaniechania narażenia na niebezpieczeństwo

(por. choćby orzeczenia podane w uzasadnieniu sprawy II UKN 221/99). Wypadek

przy pracy to zdarzenie przede wszystkim faktyczne, w którym po zmianie definicji

warunkuje je co najmniej wystąpienie urazu. Spowodować taki wypadek umyślnie

lub wskutek rażącego niedbalstwa, to znaczy nie tylko umyślnie lub wskutek

rażącego niedbalstwa naruszyć przepisy dotyczące ochrony życia i zdrowia, lecz

objąć także takim stopniem winy kategorię przede wszystkim faktyczną jaką jest

związek przyczynowy pomiędzy naruszeniem przepisów i zasad (reguł

bezpieczeństwa) a skutkiem w postaci wypadku przy pracy (urazu). Gdy zachodzi

tu nieumyślność, czyli stopień mniejszy niż rażące niedbalstwo, to świadczenia z

ustawy wypadkowej nie są wyłączone. Innymi słowy naruszenie przepisów może

być nawet rażące, ale o braku podstaw do zastosowania art. 21 ust. 1 może

decydować inny, bo mniejszy stopień winy co do związku przyczynowego wypadku

wynikłego z innej przyczyny niż prędkość (nie wyłącznej). Taka też po stronie

podmiotowej jest konstrukcja wypadku drogowego (komunikacyjnego) w prawie

karnym, w którym naruszenie przepisów może być nawet umyślne, lecz skutek jest

nieumyślny. Oczywiście paralela do prawa karnego może być nieuprawniona, gdyż

tam pomiędzy winą umyślną i nieumyślną nie ma winy w postaci rażącego

niedbalstwa (art. 8 k.k.). Ten stopień winny bliższy jest winie umyślnej niż

nieumyślnej, i jest na tyle duży, że gdy odnieść go do okoliczności sprawy, to nie

9

spełnia się w zakresie wszystkich przesłanek, czyli naruszenia przepisów,

wyłącznego związku przyczynowego pomiędzy tym naruszeniem i skutkiem. Na tle

takiej wykładni skarga nie podważyła zastosowania art. 21 ust. 1 ustawy.

Decydowały ustalenia stanu faktycznego, przy czym ciężar faktów spoczywał na

pozwanym. W tym zakresie nie było pewnego ustalenia co do przebiegu i miejsca

wypadku. Prędkość zarejestrował tachograf, jednak ta według ustaleń nie była

wyłączną przyczyną wypadku. Mimo jej zwiększenia do 57 km/h nie była nadal

znaczna, zresztą kwestię tę ocenił biegły i stwierdził, że takie przekroczenie

prędkości nie powinno samo w sobie doprowadzić do wypadku.

Skarga jest zasadna co do daty początkowej renty. Został naruszony art. 100

ust. 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS, zgodnie z

którym, jeżeli ubezpieczony pobiera zasiłek chorobowy prawo do renty z tytułu

niezdolności do pracy powstaje z dniem zaprzestania pobierania tego zasiłku. Z akt

rentowych wynika, iż ubezpieczonemu prawo do renty z ogólnego stanu zdrowia

przyznano od 14 listopada 2008 r., czyli po wyczerpaniu prawa do zasiłku

chorobowego. Ubezpieczony tego nie zakwestionował, choćby w odpowiedzi na

skargę kasacyjną. Z tych przyczyn uzasadnione było orzeczenie reformatoryjnie w

odniesieniu do daty początkowej prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy w

związku z wypadkiem przy pracy.

Z tych motywów orzeczono jak w sentencji z mocy art. 39816

i art. 39814

k.p.c. oraz art. 100 k.p.c. w związku z art. 39821

k.p.c.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.