Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 26 lipca 2012 r.

II CSK 759/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 759/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 lipca 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Jan Górowski (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Dariusz Dończyk

SSA Andrzej Niedużak

w sprawie z powództwa Ł. P.

przeciwko Skarbowi Państwa - Wojewodzie M.

o zadośćuczynienie i rentę,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym

w Izbie Cywilnej w dniu 26 lipca 2012 r.,

skargi kasacyjnej powoda

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 15 kwietnia 2011 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o

kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 8 listopada 2010 r. Sąd Okręgowy zasądził od

pozwanego Skarbu Państwa - Wojewody M. na rzecz powoda Ł. P.

reprezentowanego przez matkę R. P. tytułem zadośćuczynienia za doznaną

krzywdę kwotę 75 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 8 czerwca 2009 r. oraz

tytułem renty wyrównawczej: za okres od dnia 08 czerwca 2009 r. do dnia 18

listopada 2010 r. kwotę po 1 500 złotych miesięcznie, a za okres od dnia 19

listopada 2010 r. i na bieżąco kwotę w wysokości po 2.000 zł miesięcznie, płatne z

góry do 15 - go każdego miesiąca, do rąk opiekuna, z ustawowymi odsetkami w

razie uchybienia terminów płatności.

Sąd Okręgowy ustalił, że Ł. P. urodził się dnia 16 maja 1987 r., o czasie, z

porodu prawidłowego, siłami natury w stanie ogólnym dobrym (8 punktów w

skali Apgar). Do momentu podania szczepionki w Ośrodku Zdrowia w K. jego

rozwój psychomotoryczny był niezakłócony. W tym okresie stwierdzono u niego

jedynie nawracające zakażenia dróg oddechowych. Z tego powodu był wielokrotnie

hospitalizowany i skierowany pod opiekę Poradni Alergologicznej.

W dniu 3 grudnia 1987 r. Ł. P. otrzymał pierwsze szczepienie przeciw

chorobie Heinego-Medina. Podczas badania profilaktycznego przed tym

szczepieniem DiPer-Te nie stwierdzono przeciwwskazań. Kolejne szczepienie

przeciw tej chorobie otrzymał w dniu 19 stycznia 1988 r. Przed drugim

szczepieniem był chory, podawano mu antybiotyk, mimo to lekarz zdecydował,

żeby zaszczepić dziecko. Iniekcję wykonała pielęgniarka. Około 6 godzin po

szczepieniu Ł. P. zaczął być bardzo niespokojny, nie chciał pić, wystąpiła gorączka,

wymioty ze śliną. Rano w dniu 20 stycznia 1998 r. powód został przewieziony do

Szpitala w P. na oddział dziecięcy. Stan dziecka był ciężki i kwalifikował się do

umieszczenia go na oddziale reanimacyjnym. Dziecko było cierpiące, stękające, a

stan nie poprawiał się, pomimo podania leków. Powód oddychał samodzielnie, miał

wysokie ciśnienie tętnicze. Wobec pogarszającego się stanu zdrowia, został

przetransportowany do Państwowego Szpitala Klinicznego na Oddział Intensywnej

Terapii i Reanimacji w W. Po dwóch dniach pobytu w tej placówce doszło do

zatrzymania krążenia i dziecko było reanimowane. W szpitalu Ł. P. przebywał w

okresie od dnia 20 stycznia 1988 r. do dnia 7 lutego 1988 r.; rozpoznano u niego

3

zapalenie mięśnia sercowego, niewydolność krążenia, niedotlenienie mózgu i

obustronne zapalenie płuc. W epikryzie odnotowano, że dziecko zostało

przywiezione w drugiej dobie choroby, która rozpoczęła się po zaszczepieniu

DiPer-Te + Polio z objawami uogólnionej infekcji wirusowej, w stanie bardzo

ciężkim z powodu niewydolności krążeniowej oraz oddechowej i doszło do

niedokrwienia mózgu. Następnie został przewieziony do Wojewódzkiego

Szpitala Dziecięcego w D. i tam przebywał w okresie od dnia 7 lutego 1988 r. do

kwietnia 1988 r. Przy przyjęciu rozpoznano u niego uszkodzenie mózgu i stan po

zapaleniu mięśnia sercowego. Przy wypisie stwierdzono u powoda uszkodzenie

mózgu, zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie obustronne płuc, zapalenie

obturacyjne oskrzeli nawracające.

W okresie od 10 marca 1989 r. do 23 marca 1989 r. przebywał w Centrum

Zdrowia Dziecka na Oddziale Rehabilitacji Neurologicznej z rozpoznaniem:

mózgowego porażenia dziecięcego pod postacią czterokończynowego niedowładu

kurczowego, opóźnionego rozwoju psychoruchowego i padaczki.

Powód nie reaguje na bodźce zewnętrzne, nie zgłasza swoich potrzeb, nie

mówi, nie chodzi. Nie wykonuje samodzielnie żadnych czynności. Jest w gorszym

stanie zdrowia niż dzieci po porażeniu mózgowym. Karmiony jest przez matkę,

która go pielęgnuje. Wobec zaburzeń czynności fizjologicznych korzysta

z pampersów. Jest osobą głęboko upośledzoną umysłowo. Nasiliły się u niego

objawy padaczki - dziennie od dwóch do trzech razy. W chwili obecnej powód

wymaga intensywnej rehabilitacji, występują u niego zmiany wtórne stawów,

kręgosłupa, przykurcze mięśniowe, zaniki mięśni, brak kontaktu z otoczeniem.

Powód ma olbrzymi garb i zniekształconą przednią część klatki piersiowej.

U Ł. P. występuje ciężkie, nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu

nerwowego, które wystąpiło w bezpośrednim związku czasowym z wykonanym w

wieku 8 miesięcy szczepieniem ochronnym. Nie można jednak w chwili obecnej

stwierdzić jednoznacznie związku przyczynowo - skutkowego pomiędzy

szczepieniem, a następującą po nim chorobą skutkującą trwałym kalectwem z

nieodwracalnymi, ciężkimi konsekwencjami pod postacią uszkodzenia

ośrodkowego układu nerwowego. Dodatkowe okoliczności pod postacią zaburzeń

przebiegu ciąży i zaburzeń wzrastania płodu mogą stanowić o wystąpieniu

4

czynników ryzyka powikłań poszczepiennych, trudnych do identyfikacji. Jednak

wystąpienie choroby w bezpośrednim związku ze szczepieniem przemawia za tym,

że to szczepienie było przyczyną nieszczęśliwych jego następstw. Ponadto

bezpośrednio po przyjęciu powoda do szpitala lekarz anestezjolog stwierdził

wystąpienie u powoda powikłań poszczepiennych.

Ł. P. jest ubezwłasnowolniony całkowicie. Postanowieniem Sądu

Rejonowego z dnia 27 sierpnia 2007 r. ustanowiono dla niego opiekę prawną

powierzając obowiązki opiekuna jego matce. R. P. pozostaje w związku

małżeńskim z W. P. Z tego związku oprócz syna Łukasza mają dwie córki: M.

urodzoną w 1989 r. i J. urodzoną w 2001 r. R. P. pozostaje z mężem w separacji

faktycznej. Przyczyną nieporozumień jest między innymi wyczerpanie psychiczne

małżonków spowodowane beznadziejną sytuacją zdrowotną syna i brakiem

wsparcia ze strony odpowiednich władz: ośrodka pomocy społecznej i zakładu

opieki zdrowotnej. R. P. prowadzi dom i jest oddana synowi, czuwając przy nim

przez całą dobę. Wobec tego, że Ł. nie może samodzielnie zmienić położenia

swego ciała, także w trakcie snu, wyręcza go w tym matka, która śpi przy nim.

R. P. ma wykształcenie podstawowe. Nie może podjąć żadnej pracy

zarobkowej, ponieważ opiekuje się synem. Nie ma oszczędności, jak również

perspektyw na świadczenie emerytalne - rentowe (nigdy nie była zatrudniona na

podstawie umowy o pracę oraz umowy na zlecenie, z uwagi na stan zdrowia

kilkakrotnie ubiegała się w KRUS-ie o rentę, otrzymując decyzję odmowną).

Ponadto cierpi na zaburzenia depresyjne. W 1987 r. R. P. przebyła uraz mózgu, w

tym samym roku miała obrzęk mózgu i była wówczas hospitalizowana w Szpitalu

B. W 1994 r. wykonano u niej częściową resekcję tarczycy. Leczyła się przez

pewien czas psychiatrycznie.

Głównym źródłem dochodu rodziny są świadczenie przyznane na rzecz

powoda Ł. P.: zasiłek pielęgnacyjny w kwocie 153 zł, renta socjalna w kwocie

504 zł, zasiłek z pomocy społecznej w kwocie 420 zł. Mąż R. P. jest właścicielem

gospodarstwa rolnego o powierzchni 6,7 ha, z której osiąga niewielkie dochody

czerpiąc korzyści sezonowe ze sprzedaży zboża i ziemniaków; dodatkowo pracuje

u swojej siostry w piekarni w charakterze kierowcy. Za otrzymywane

5

wynagrodzenie W. P. reguluje opłaty eksploatacyjne wynikające z użytkowania

domu.

Według oceny Sądu Okręgowego, podstawą prawną odpowiedzialności

pozwanego jest art. 417 § 1 k.c., zgodnie z którym za szkodę wyrządzoną przez

niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy

publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu

terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa.

Przesłankami odpowiedzialności Skarbu Państwa są: bezprawne zachowanie

funkcjonariusza wystąpienie szkody oraz adekwatny związek przyczynowy

pomiędzy zachowaniem funkcjonariusza, a szkodą. Ciężar dowodu co do

wystąpienia tych przesłanek ciąży, zgodnie z ogólną regułą dowodową, tj. art. 6

k.c., na poszkodowanym (powodzie). Przesłanka bezprawności działania ujmowana

jest jednak w prawie cywilnym szeroko, tj. jako każde działanie sprzeczne

z normami prawnymi lub zasadami współżycia społecznego. Zachowanie osoby

odpowiedzialnej musi naruszać jakieś reguły postępowania, nakazy czy zakazy,

być obiektywnie nieprawidłowe.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji, odpowiedzialność pozwanego Skarbu

Państwa, reprezentowanego przez Wojewodę, w świetle wyroku Sądu

Najwyższego z dnia 9 listopada 2001 r., I CKN 561/99 (LEX nr 52693) nie może

budzić wątpliwości, gdyż odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez

pracownika zakładu opieki zdrowotnej jako funkcjonariusza państwowego przed

przekształceniem zakładu ponosi Skarb Państwa reprezentowany przez ten

podmiot.

Sąd pierwszej instancji podkreślił, że z opinii biegłych wynika, iż nie można

wykluczyć, że zastosowane wobec powoda szczepienie uaktywniło jakieś

zakażenie w organizmie, które było utajone. Ponadto, że skoro powód chorował

i przyjmował antybiotyki to w takim przypadku należało odczekać dłuższy czas po

zastosowanym leczeniu antybiotykowym, nawet kilka tygodni od zakończonej

kuracji i dopiero podjąć decyzję o szczepieniu. Decyzja o zakwalifikowaniu dziecka

do szczepienia była przedwczesna. Od lekarza kwalifikującego powoda do

szczepienia należało wymagać założenia, że u szczepionego mogą wystąpić

6

powikłania z tym związane, albowiem często chorował na infekcje górnych dróg

oddechowych i biegunki.

Poza tym Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę na to, że z dokumentacji

medycznej wynika, iż bezpośrednio po przyjęciu dziecka do szpitala anestezjolog

od razu stwierdził wystąpienie u powoda powikłań poszczepiennych. Z tych

względów uznał, że przyczynę trwałego kalectwa powoda z jego nieodwracalnymi

ciężkimi konsekwencjami pod postacią uszkodzenia ośrodkowego układu

nerwowego należy wiązać z jego szczepieniem w dniu 19 stycznia 1988 r.

Roszczenie o zadośćuczynienie w świetle ogromnej doznanej krzywdy Sąd

Okręgowy ocenił jako w całości uzasadnione. Oceniając roszczenie o rentę

podniósł, że w przedmiotowej sprawie schorzenia, na jakie cierpi powód, wymagają

stałego przyjmowania leków, długotrwałej, kosztownej rehabilitacji. Powód wymaga

również używania pieluch jednorazowych oraz stałej opieki i pielęgnacji. Łącznie

wydatki te wynoszą 2.000 zł miesięcznie. Świadczeń tych nie zapewnia Narodowy

Fundusz Zdrowia.

Sąd pierwszej instancji nie podzielił zgłoszonego przez stronę pozwaną

zarzutu przedawnienia. W tej materii wyraził zapatrywanie, że skoro 2007 r. powód

został całkowicie ubezwłasnowolniony, jego matkę ustanowiono opiekunem

prawnym postanowieniem Sądu Rejonowego w dniu 27 sierpnia 2007 r., a

powództwo zostało wytoczone w dniu 22 stycznia 2009 r., tj. w okresie krótszym niż

dwa lata od daty ustanowienia opieki to w myśl art. 122 § 1 k.c. przedawnienie

nie mogło się skończyć wcześniej niż z upływem dwóch lat od ustanowienia dla

niego przedstawiciela ustawowego.

Ponadto - w ocenie Sądu Okręgowego - uwzględnienie zarzutu

przedawnienia pozostawało w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.

Przyjmując bowiem nawet, że przedstawiciele ustawowi powoda dowiedzieli się

o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia zaraz po zastosowanej drugiej

dawce szczepienia, uwzględnienie zarzutu przedawnienia byłoby sprzeczne

z unormowaniem zawartym w art. 5 k.c., albowiem zaniechanie rodziców w tym

zakresie nie może obciążać małoletniego.

W wyniku apelacji pozwanej Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 15 kwietnia

2011 r. zmienił zaskarżony wyrok i powództwo oddalił. Zakwestionował stanowisko

7

Sądu Okręgowego dotyczące zgłoszonego przez stronę pozwaną zarzutu

przedawnienia. Podniósł, że do sprawy zastosowanie ma art. 442 k.c.

obowiązujący przed nowelizacją Kodeksu cywilnego dokonaną ustawą z dnia 16

lutego 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 80, poz. 538).

Zauważył, że art. 4421

k.c. wprowadzony został tą nowelą do systemu prawnego od

dnia 10 sierpnia 2007 r. w następstwie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1

września 2006 r. (SK 14/05, Dz. U. Nr 164, poz. 1166), uznającego, że art. 442 § 1

zd. 2 k.c. jest niezgodny z art. 2 i 77 ust. 1 Konstytucji przez to, że pozbawia

pokrzywdzonego dochodzenia odszkodowania za szkodę na osobie, która ujawniła

się po upływie 10 lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę.

Według jego oceny, termin 10-letni przewidziany w art. 442 § 1 zd. 2 k.c.

biegł od zdarzenia wywołującego uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia (a tempore

facti), bez względu na to, czy i kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie

i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Znajdował więc zastosowanie, gdy

trzyletni termin przedawnienia określony w art. 442 § 1 zd. 1 k.c. liczony od chwili,

w której poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej

naprawienia, miałby się przedłużyć ponad 10 lat od daty zdarzenia sprawczego

(popełnienie czynu niedozwolonego). Skoro więc powód wystąpił z powództwem

w dniu 22 styczniu 2009 r., a więc po upływie 21 lat od zdarzenia wyrządzającego

szkodę (drugie szczepienie - 19 stycznia 1988 r.), a jego rodzice najpóźniej w dniu

23 marca 1988 r., tj. z chwilą wypisania go z Centrum Zdrowia Dziecka

z rozpoznaniem mózgowego porażenia dziecięcego pod postacią

czterokończynowego niedowładu kurczowego, opóźnionego rozwoju

psychoruchowego i padaczki, posiedli wiedzę o powstaniu szkody i w tej dacie nie

mieli również wątpliwości co do osoby obowiązanej do jej naprawienia

w rozumieniu art. 442 § 1 zd. 2 k.c., to roszczenie uległo przedawnieniu.

Sąd Apelacyjny nie podzielił zapatrywania Sądu pierwszej instancji

o możliwości zastosowania w sprawie art. 122 § 1 k.c. Podkreślił, że powód

wprawdzie uzyskał pełnoletniość w dniu 16 maja 2005 r., a dniu 27 sierpnia 2007 r.

został całkowicie ubezwłasnowolniony, niemniej przedawnienie jego roszczeń

nastąpiło w dniu 23 marca 2001 r. W rezultacie uznał, że skarżący trafnie podniósł,

8

iż fakt ubezwłasnowolnienia powoda nie miał żadnego wpływu na możliwość

dochodzenia przez niego roszczeń przed sądem. Jego sytuacja prawna była

jednakowa; początkowo powód jako małoletni nie mógł samodzielnie dochodzić

swoich praw na drodze sądowej i mogli to uczynić jedynie jego rodzice jako

przedstawiciele ustawowi, a po ustanowieniu opiekuna prawnego - matka powoda

R. P..

Nie podzielił też stanowiska Sądu pierwszej instancji, jakoby uwzględnienie

zarzutu przedawnienia w okolicznościach sprawy byłoby sprzeczne z zasadami

współżycia społecznego. Zauważył przy tym, że po nowelizacji Kodeksu cywilnego,

dokonanej ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny

(Dz. U. Nr 55, poz. 321), w orzecznictwie wyrażony został pogląd, iż sąd może

wyjątkowo nie uwzględnić upływu przedawnienia dochodzonego roszczenia, jeżeli

podniesienie przez dłużnika zarzutu przedawnienia nastąpiło w okolicznościach

objętych hipotezą art. 5 k.c.; innymi słowy, gdy nosi znamiona nadużycia prawa

(zob. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 1993 r., III CZP 8/93, OSNCP

1993, nr 9, poz. 153 oraz z dnia 11 października 1996 r., III CZP 76/96, OSNC

1997, nr 2, poz. 16). Kontynuując ten kierunek wykładni, Sąd Najwyższy

w późniejszych orzeczeniach podkreślał, że podniesienie zarzutu przedawnienia

może być uznane za nadużycie prawa zupełnie wyjątkowo a istotne znaczenie dla

oceny tego zarzutu z punktu widzenia zasad współżycia społecznego może mieć

czas opóźnienia w dochodzeniu roszczenia, oraz że stosowanie art. 5 k.c. musi

zawsze opierać się na wszechstronnym rozważeniu całokształtu okoliczności

rozpoznawanej sprawy (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 2000 r.,

III CKN 522/99, niepubl., z dnia 28 czerwca 2000 r., IV CKN 278/00, niepubl., z dnia

27 czerwca 2001 r., II CKN 604/00, OSNC 2002, nr 3, poz. 32, z dnia 8 listopada

2002 r., III CKN 1115/00, niepubl., z dnia 2 kwietnia 2003 r., I CKN 204/01, niepubl.,

z dnia 7 listopada 2003 r., V CK 399/02, niepubl.). Zauważył, że w wyroku

z dnia 16 listopada 2005 r., V CK 349/05 (niepubl.), Sąd Najwyższy przyjął,

iż powołanie się na zarzut przedawnienia może stanowić nadużycie prawa także

wtedy, gdy zachowanie się dłużnika nie miało wpływu na upływ przedawnienia.

Z kolei w wyroku z dnia 16 lutego 2006 r., IV CK 380/05 (niepubl.), podkreślił

że jakkolwiek powołanie się w związku z zarzutem przedawnienia na art. 5 k.c.

9

może mieć miejsce tylko w wypadkach wyjątkowych, to wyjątkowość ta może być

związana z przyczynami dotyczącymi osoby dochodzącej roszczenia. Zwrócił

w końcu uwagę na stanowisko wyrażone w uzasadnieniu uchwały pełnego składu

Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2006 r., III CZP 84/05 (OSNC

2006, nr 7-8, poz. 114), zgodnie z którym przy ocenie, czy zarzut przedawnienia

stanowi nadużycie prawa, rozstrzygające znaczenie mają okoliczności konkretnego

wypadku, zachodzące po stronie poszkodowanego, bądź osoby zobowiązanej do

naprawienia szkody. W szczególności ma znaczenie charakter uszczerbku, jakiego

doznał poszkodowany, przyczyna opóźnienia w dochodzeniu roszczenia i czas jego

trwania. Możliwość zastosowania art. 5 k.c. nie zawsze jednak musi być związana

z negatywną oceną zachowania osoby zobowiązanej do naprawienia szkody,

przejawiającego się w utrudnianiu wcześniejszego dochodzenia roszczenia przez

poszkodowanego.

Sąd Apelacyjny nie dostrzegł jednak w ustaleniach faktycznych okoliczności

wskazujących usprawiedliwienie przyczyn opóźnienia. Podkreślił, że stan zdrowia

powoda został utrwalony od 1988 roku, a matka powoda nie wykazała, że w okresie

od rozpoznania u powoda porażenia mózgowego i innych schorzeń (marzec 1988)

występowały przeszkody do wytoczenia powództwa. Zauważył, że matka powoda

powoływała się wprawdzie na wystąpienie u niej stanów depresyjnych, ale

dotyczyło to 2006 r. i w zeznaniach ograniczyła się do stwierdzenia: „miałam obrzęk

mózgu i nie byłam wtedy w stanie dochodzić roszczeń", ale nie załączyła do akt

sprawy dokumentacji medycznej, z której wynikałoby, kiedy jej stan zdrowia uległ

pogorszeniu, w jakim stopniu i jak długo trwało leczenie. Wyraził pogląd, że rozmiar

doznanej przez poszkodowanego szkody nie może przesądzać (bez wystąpienia

innych szczególnych okoliczności w danym stanie faktycznym), że podniesienie

przez pozwanego zarzutu przedawnienia godzi w zasady etycznego i uczciwego

postępowania, a tym samym stanowi nadużycie prawa (art. 5 k.c.).

Jego zdaniem, powód nie wykazał, że postępowanie pracowników Zakładu

Opieki Zdrowotnej w P. było niezgodne z prawem w rozumieniu art. 417 k.c.

Zgodnie z tym unormowaniem, szkoda ma być wyrządzona przez "niezgodne

z prawem działanie organu władzy publicznej", tj. przez zachowanie sprzeczne

z porządkiem prawnym (obiektywna kwalifikacja zachowania - bezprawność).

10

W konkretnym przypadku przypisywania władzy publicznej odpowiedzialności za

szkodę, tak rozumianą bezprawność należy ustalić, rekonstruując normy prawne,

regulujące stosunek publicznoprawny, które organ naruszył swoim działaniem lub

zaniechaniem.

Podniósł, że Sąd pierwszej instancji nie wskazał do jakich ustalonych reguł

dotyczących wykonywania szczepień, czy też nakazów i zakazów w tym zakresie

się odwołuje i w jaki sposób te reguły, zostały naruszone. Jego zdaniem, w opinii

biegli nie wymienili uchybień, czy też błędów terapeutycznych personelu

medycznego, a jedynie wskazywali na powikłanie poszczepienne i podkreślali,

że każda działalność medyczna łączy się z ryzykiem. Jego zdaniem wbrew

przekonaniu Sądu pierwszej instancji opinia biegłych (pisemna i ustna) nie daje

podstaw do oceny, że podanie szczepionki w styczniu 1988 r. „było przedwczesne",

a więc za niezgodne ze standardami postępowania medycznego.

W skardze kasacyjnej powód, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku

i oddalenie apelacji strony pozwanej, bądź o przekazanie sprawy do ponownego

rozpoznania. Skarga została oparta na podstawie naruszenia prawa materialnego,

tj. obrazie art. 122 § 1 k.c., art. 5 k.c. oraz art. 417 § 1 k.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Na wstępie należy zauważyć, że z wywodów Sądów meriti nie wynika czy

miały na uwadze stosowanie w sprawie art. 417 § 1 k.c. w brzmieniu ustalonym

przez ustawę z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz

niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 162, poz. 1692, ze zm.), czy też stan prawny

poprzednio obowiązujący. Artykuł 5 tej noweli wyraźnie stanowi, że do zdarzeń

i stanów prawnych powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy

stosuje się przepisy art. 417, art. 419, art. 420, art. 4201

, art. 4202

i art. 421

kodeksu cywilnego oraz art. 153, art. 160 i art. 161 § 5 kodeksu postępowania

administracyjnego, w brzmieniu obowiązującym do dnia jej wejścia w życie (por.

uchwalę pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 2011 r.,

III CZP 112/10 (OSNC 2011, nr 7 - 8, poz. 75). Połączenie spójnikiem

„i” (koniunkcja) obydwu przesłanek stosowania art. 5 ustawy, tj. zdarzenia

prawnego oraz stanu prawnego oznacza, że muszą one zachodzić kumulatywnie

i brak chociażby jednej z nich wyłącza stosowanie tego unormowania. Także

11

conditio iuris hipotezy tej normy jest, aby zarówno zdarzenie prawne, jak

i odnoszący się do niego stan prawny powstał przed dniem 1 września 2004 r. (art.

6 ustawy). Hipotezą więc art. 5 ustawy są objęte tylko stany prawne obowiązujące

do dnia 1 września 2004 r.; przepis ten nie obejmuje nie tylko późniejszych „stanów

prawnych”, ale i stanu prawnego wprowadzonego ustawą z dnia 17 czerwca

2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (por. np.:

wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2010 r., II CSK 174/10 i z dnia 21

czerwca 2011 r., I CSK 601/10, niepublikowane). Niewątpliwie zastosowanie mógł

mieć zatem w sprawie art. 417 § 1 k.c. w poprzednim brzmieniu.

Poza tym przypomnieć trzeba, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 4

grudnia 2001 r., SK 18/00, (Dz.U. Nr 145, poz. 1638) orzekł, iż w świetle art. 77 ust.

1 Konstytucji przesłanką odpowiedzialności na gruncie tego unormowania jest

działanie, które jest niezgodne z prawem i nie ma znaczenia czy było zawinione.

W związku z tym do oceny deliktowej odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu

Państwa należy stosować stan prawny obowiązujący w dacie zaistnienia zdarzenia

wywołującego szkodę, do czynów niedozwolonych które miały miejsce przed

wejściem w życie Konstytucji, tj. przed dniem 17 października, art. 417-421 k.c. bez

jakichkolwiek modyfikacji. W istocie do tej daty brak podstaw do innego rozumienia

art. 417 § 1 k.c. niż jego wykładnia dokonana w uchwale Izby Cywilnej z dnia

15 lutego 1971 r., III CZP 33/70 (OSNCP 1971, nr 4, poz. 59; por. też np.

uzasadnienie uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia

2006 r., III CZP 125/05, OSNC 2006, nr 12, poz. 194 i wyrok Sądu Najwyższego

z dnia 18 lutego 2005 r. V CK 461/04, Lex Polonica nr 374069).

W sprawie więc pozwany mógłby odpowiadać na podstawie art. 417 § 1 k.c.

w poprzednim brzmieniu, o ile lekarz postawił nietrafną diagnozę co do możliwości

zaszczepienia powoda w dniu 19 stycznia 1988 r. z tego względu, że był chory

i zażywał antybiotyk. Na gruncie tego stanu prawnego zachowanie funkcjonariusza

jest bezprawne, jeżeli pozostawało w sprzeczności z obowiązującym wtedy

porządkiem prawnym, przez który należy rozumieć nie tylko obowiązujące

ustawodawstwo, ale również przyjęte w społeczeństwie zasady współżycia

społecznego. W procesach lekarskich niezachowanie najwyższego stopnia

staranności może stanowić podstawę do zaistnienia przesłanki winy (por. np.

12

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2003 r., III CSK 34/02, OSP 2005

nr 4, poz. 54). Poza tym przy ocenie istnienia związku przyczynowego nie można

się ograniczać do powiązań między zdarzeniami o charakterze fizycznym (por.

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 1976 r., IV CR 193/76, OSP 1977, nr

6, poz. 106).

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 września 2006 r. SK 14/05 (OTK-

A 2006, nr 8, poz. 97) orzekł, że art. 442 § 1 zd. 2 k.c. przez to, iż pozbawia

pokrzywdzonego dochodzenia odszkodowania za szkodę na osobie, która ujawniła

się po upływie 10 lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, jest

niezgodny z art. 2 i 77 ust. 1 Konstytucji. Skutkiem tego orzeczenia było uchylenie

art. 442 k.c. przez ustawę z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy- Kodeks

cywilny (Dz.U. Nr 80, poz. 538) i wprowadzenie do systemu prawnego z dniem

10 sierpnia 2007 r. art. 4421

k.c. Zgodnie z art. 2 tej noweli, do tych roszczeń

powstałych przed dniem jej wejścia w życie, a według przepisów dotychczasowych

w tym dniu nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art. 4421

k.c.

Trafnie Sąd Apelacyjny podniósł, że co do dochodzonych przez powoda

roszczeń termin 10-letni przewidziany w art. 442 § 1 zd. 2 k.c. biegł od zdarzenia

wywołującego uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia (a tempore facti), bez względu

na to, czy i kiedy poszkodowany, a w tym wypadku jego rodzice jako

przedstawiciele ustawowi dowiedzieli się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej

naprawienia. Znajdował on zastosowanie, gdy trzyletni termin przedawnienia

określony w art. 442 § 1 zd. 1 k.c. liczony od chwili, w której poszkodowany

dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia, miałby się

przedłużyć ponad 10 lat od daty popełnienia czynu niedozwolonego.

Skoro więc matka jako opiekunka wystąpiła z powództwem w dniu 22 styczniu

2009 r., a drugie szczepienie wywołujące szkodę odbyło się w dniu 19 stycznia

1988 r. to dziesięcioletni termin przedawnienia przewidziany w art. 442 § 1 zd. 2

upłynął w dniu 19 stycznia 1999 r., a więc przed wprowadzeniem w życie art. 4421

k.c. Termin przedawnienia 10 lat miał jednak zastosowanie dopiero wtedy, gdy

przedawnienie roszczeń z tytułu czynu niedozwolonego nie nastąpiło wcześniej

w terminie 3 lat na podstawie zastosowania art. 442 § 1 k.c. Ponieważ rodzice

powoda najpóźniej w dniu 23 marca 1988 r., tj. z chwilą wypisania go z Centrum

13

Zdrowia Dziecka z rozpoznaniem mózgowego porażenia dziecięcego pod postacią

czterokończynowego niedowładu kurczowego, opóźnionego rozwoju

psychoruchowego i padaczki, posiedli wiedzę o powstaniu szkody i w tej dacie

wiedzieli że pozostawała ona w związku z zaszczepieniem w Ośrodku Zdrowia to

roszczenia w zakresie szkody już wtedy powstałej uległy przedawnieniu z dniem

24 marca 1991 r. Wszystkie natomiast roszczenia wynikłe ze szczepienia z dnia 19

stycznia 1988 r. nawet ze szkód, które ujawniły się po 10 latach od zdarzenia

wyrządzającego szkodę przedawniły się na skutek działania terminu a tempore

facti z dniem 20 stycznia 1999 r.

Zarówno w literaturze jak i w judykaturze nie został zakwestionowany

pogląd, że przy ocenie istnienia bądź braku ochrony na podstawie unormowania

zawartego w art. 122 k.c. należy brać pod uwagę wyłącznie kryterium formalne, tj.

czy w tym wypadku powód - osoba nie mająca zdolności do czynności prawnej –

w okresie biegu przedawnienia miała przedstawiciela. Skoro rodzice powoda od

urodzenia byli jego przedstawicielami ustawowymi, a dochodzone roszczenia

uległy przedawnieniu jeszcze przed ukończeniem przez niego 13 lat, to fakt że

w okresie od uzyskania pełnoletności w dniu 16 maja 2005 r. do ustanowienia dla

niego opiekuna postanowieniem z dnia 27 sierpnia 2007 r. poszkodowany był bez

przedstawiciela nie miał znaczenia prawnego (por. uzasadnienie uchwały Sądu

Najwyższego z dnia 13 lipca 1987 r., III CZP 39/87, OSNCP 1988, nr 11, poz. 153

i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 1971 r., II CR 596/70, LEX nr

6989). Z tego względu nie mógł zostać uznany za uzasadniony zarzut naruszenia

122 § 1 k.c.

Nie można natomiast odeprzeć zarzutu naruszenia art. 5 k.c. Sąd Apelacyjny

pomimo przytoczonej judykatury nie wywiódł z niej należytych wniosków i nietrafnie

przyjął jakoby w materiale dowodowym brak okoliczności, które wymagałyby

bliższego rozważenia, czy zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia nie

mógł być uznany za nadużycie prawa podmiotowego. Przede wszystkim

zaprezentowane przez Sąd drugiej instancji zapatrywania nie uwzględniają

specyfiki szkody na osobie, która doprowadziła do zmian ustawodawczych,

a zatem są tylko adekwatne do innych rodzajów uszczerbków. Nie budzi

wątpliwości, że osoba ludzka powinna być w sposób szczególny chroniona, co jest

14

założeniem aksjologicznym systemu prawa. Za silniejszą ochroną

poszkodowanego, który doznał uszczerbku na ciele przemawia także „skok” jaki

nastąpił w rozwoju medycyny, nawet w okresie życia powoda, umożliwiający

w sposób dostateczny i pewny określić związek między odległymi w czasie

zdarzeniami, tj. między jakimś czynnikiem sprawczym, który wystąpił przed wielu

laty a szkodą ujawnioną u pokrzywdzonego stosunkowo późno np. po upływie

terminu przedawnienia. Poza tym wraz z nowoczesnymi metodami badawczymi

i leczniczymi niepomiernie wzrosły koszty zabiegów medycznych, których często

nawet przeciętnie zamożny poszkodowany i jego rodzina nie są w stanie ponieść.

Stąd pojawiła się tendencja w krajach europejskich szerszego ujęcia

odpowiedzialności Państwa za działania niezgodne z prawem (por. Standardy

Prawne Rady Europy t. II, Warszawa 1995, s. 262).

Wychodząc z tych założeń, ustawodawca w art. 4421

§ 3 k.c. uprzywilejował

osobę która doznała szkody na osobie, normując, że przedawnienie w tym

wypadku nie może skończyć się wcześniej niż z upływem trzech lat od dnia,

w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej

naprawienia. Jeszcze dalej idącą regulację zastosował w odniesieniu do tych

roszczeń osoby małoletniej zastrzegając, że ich przedawnienie nie może się

skończyć wcześniej niż z upływem 2 lat od uzyskania pełnoletności. Zarówno treść

art. 4421

§ 4 k.c. jak i jego kontekst pozwalają przyjąć, że odmiennie niż w art. 122

k.c. unormowanie to dotyczy małoletnich, którzy w okresie biegu przedawnienia

mieli przedstawiciela ustawowego. Na gruncie więc obecnie obowiązującego stanu

prawnego roszczenie nie uległoby przedawnieniu.

Nawiązując do stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu uchwały pełnego

składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2006 r., należało przy

ocenie zarzutu naruszenia art. 5 k.c. wziąć pod uwagę charakter uszczerbku, tj.

że roszczenia dotyczą szkody na osobie, a przepis mający w sprawie zastosowanie

został uznany za niezgodny z Konstytucją, przy czym ustawodawca w obecnym

stanie prawnym wprowadził daleko idące uprzywilejowanie w zakresie

przedawnienia roszczeń osób małoletnich, które doznały szkody na osobie.

Oczywiście jednak przy ocenie, czy zarzut przedawnienia stanowi nadużycie

prawa, rozstrzygające znaczenie mają okoliczności konkretnego wypadku

15

zachodzące po stronie poszkodowanego lub osoby zobowiązanej do naprawienia

szkody. Omawiany wypadek, czego nie dostrzegł Sąd Apelacyjny, to jedyny

w praktyce niektórych lekarzy, dramatyczny i tragiczny w skutkach. Mieści się więc

w pojęciu „zupełnie wyjątkowego”. Co do oceny nadmierności opóźnienia, to przy

roszczeniach dotyczących szkody na osobie, której rozmiary ulegają ciągłemu

zwiększeniu nawet po upływie terminu przedawnienia, chociażby na narastające

z wiekiem koszty utrzymania leczenia i opieki poszkodowanego, nie wystarczy

porównanie czasu tego opóźnienia z terminem przedawnienia (por. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 17 czerwca 1969 r., II CR 168/69, OSNC 1970, nr 3, poz. 48).

Wielkość opóźnienia nie jest w tym wypadku przesądzająca.

Trafnie podniesiono w literaturze, że mogą to być okoliczności występujące

tylko po stronie pokrzywdzonego byleby dały się usprawiedliwić w świetle zasad

współżycia społecznego. Skoro powód po osiągnięciu pełnoletniości, przez blisko

2 lata nawet nie miał ustanowionego opiekuna, to niewątpliwie z ustaleń wynika

szczególna niezaradność i niedojrzałość rodziców. Ich problemy rodzinne,

wyczerpanie psychiczne małżonków spowodowane beznadziejnym stanem zdrowia

syna, zła sytuacja materialna rodziny, problemy zdrowotne, psychiczne i depresja

matki powoda, to dalsze okoliczności nieobojętne z punktu widzenia oceny

omawianego zarzutu. Poza tym, wobec stanowiska i postawy osób bezpośrednio

zaangażowanych w szczepienie powoda w dniu 19 stycznia 1988 r., mogła w tym

wypadku wchodzić w rachubę ze względu na brak wykształcenia rodziców

i zamieszkanie w środowisku wiejskim „strukturalna niewiedza” o możliwości

dochodzenia roszczeń. Brak takiej świadomości może także przemawiać za

uznaniem, że zarzut przedawnienia podniesiony przez stronę pozwaną stanowi

nadużycie prawa podmiotowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada

2002 r., III CKN 2002, Lex Polonica nr 377905).

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 39815

§ 1

k.p.c.).

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.