Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 24 września 2012 r.

I PK 94/12

Wydział I

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt I PK 94/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 września 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Maciej Pacuda (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Małgorzata Gersdorf

SSN Beata Gudowska

w sprawie z powództwa M. P.

przeciwko 1. Przedsiębiorstwu Usług Kolejowych "K." Spółce z o. o. 2. NSZZ

"Solidarność" A.M. Poland SA

3. NSZZ Pracowników A.M. Poland SA

4. WZZ "Sierpień 80" w K. Spółce z o.o.

o stwierdzenie nieważności Regulaminu Wyborczego i unieważnienie wyborów,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 24 września 2012 r.,

skargi kasacyjnej powoda na postanowienie Sądu Apelacyjnego

z dnia 26 sierpnia 2011 r.,

uchyla zaskarżone postanowienie oraz poprzedzające je

postanowienie Sądu Okręgowego w K. z dnia 29 lipca 2009 r. i

przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego

rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy - Sąd Pracy w K. postanowieniem z dnia 29 lipca 2009 r.

odrzucił pozew wniesiony przez powoda M. P. przeciwko „K." Spółce z o.o. i

organizacjom związkowym działającym w tej Spółce: /…/o ustalenie nieważności

regulaminu wyboru członków rady nadzorczej przez pracowników Przedsiębiorstwa

Usług Kolejowych „K." Spółki z o.o. i wyborów przeprowadzonych na jego

podstawie w kwietniu 2008 r. oraz - w razie uwzględnienia tych roszczeń - o

sądowe narzucenie zasad wyborczych w tym regulaminie, a także nakazał pobrać

od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego kwotę 500 zł tytułem

kosztów sądowych.

Motywując to orzeczenie, Sąd Okręgowy wskazał, że w sporze zachodziła

ujemna przesłanka procesowa pod postacią niedopuszczalności drogi sądowej.

Sąd pierwszej instancji podniósł przy tym, że ustawowym warunkiem

dopuszczalności drogi sądowej w sprawach cywilnych, czyli dopuszczalności

merytoryczno - prawnej oceny zasadności roszczenia procesowego, zgłoszonego

przez jakikolwiek podmiot prawny w sądzie powszechnym właściwym rzeczowo do

rozpoznawania spraw cywilnych, jest, aby sprawa była sprawą cywilną w

rozumieniu art. 1 i art. 2 § 1 i 3 k.p.c., do której przepisy Kodeksu postępowania

cywilnego stosuje się z mocy ustaw szczególnych. Natomiast o tym, czy sprawa

jest sprawą cywilną w świetle art. 1 k.p.c., decyduje przedmiot procesu i

przytoczony przez powoda stan faktyczny.

Tymczasem, jak wskazał Sąd Okręgowy, z przeprowadzonego

postępowania i pism powoda wynikało, że powód domagał się wydania przez sąd

orzeczenia stwierdzającego (ustalającego) nieważność regulaminu wyborów oraz

samych wyborów pracowników do rady nadzorczej pozwanej spółki jako

sprzecznych z prawem, mających w zamiarze obejść prawo, sporządzonych dla

pozoru oraz jako naruszających zasady współżycia społecznego. Powód podniósł,

że zapis „Regulaminu (...)" ustanawiający limit podpisów pod kandydaturą narusza

ogólne normy i zasady zbiorowego prawa pracy. Zdaniem powoda, „limity"

podpisów pracowników Spółki za kandydaturą pracownika do rady nadzorczej

ustalone w wyżej wymienionym regulaminie - naruszają ogólne normy i zasady

3

prawa pracy. Nadto podmioty, które uczestniczyły w opracowaniu regulaminu,

nadużyły swojej władzy, ograniczając uprawnienia bliżej niezdefiniowanej

zbiorowości pracowników.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy stwierdził, że powód nie

wskazał okoliczności faktycznych, które pozwalałyby na zakwalifikowanie niniejszej

sprawy jako sprawy cywilnej w rozumieniu art. 1 k.p.c. Nie było bowiem w

podstawach powództwa twierdzeń, że istnienie lub zastosowanie regulaminu

wyborczego spowodowało powstanie między powodem a pozwanymi podmiotami

sporu, podlegającego kognicji sądów powszechnych w postępowaniu sądowym,

regulowanym ustawą Kodeks postępowania cywilnego. Dlatego na mocy z art. 199

§ 1 pkt 1 k.p.c. Sąd ten odrzucił pozew.

W zażaleniu wniesionym od przedstawionego postanowienia ubezpieczony

M. P., zaskarżając je w całości, zakwestionował ocenę dokonaną przez Sąd

pierwszej instancji w zaskarżonym postanowieniu.

Sąd Apelacyjny – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych uznał, że zażalenie

w części dotyczącej postanowienia o odrzuceniu pozwu nie zasługuje na

uwzględnienie, wobec czego postanowieniem z dnia 26 sierpnia 2011 r. oddalił to

zażalenie we wskazanej części, natomiast równocześnie uchylił zaskarżone

postanowienie w części dotyczącej orzeczenia o obowiązku uiszczenia przez

powoda kosztów sądowych.

Sąd Apelacyjny stwierdził, że zgodnie z art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c. pierwotna

niedopuszczalność drogi sądowej powoduje odrzucenie pozwu. Jednak w

sprawach z zakresu prawa pracy - zgodnie z art. 464 § 1 k.p.c. - odrzucenie pozwu

nie może nastąpić z powodu niedopuszczalności drogi sądowej, gdy do

rozpoznania sprawy właściwy jest inny organ. Odrzucenie pozwu w sprawach z

zakresu prawa pracy jest więc możliwe tylko wtedy, gdy żaden organ nie jest

właściwy do jej rozpoznania (w tym zakresie Sąd drugiej instancji powołał się na

pogląd prawny wyrażony w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia

1975 r., I PZ 11/75 OSPiKA 1975, Nr 11, poz. 243). Z kolei, zgodnie z art. 2 k.p.c.

droga sądowa jest dopuszczalna w sprawach cywilnych, jeżeli do ich rozpoznania

właściwe są sądy. Sąd Apelacyjny przypomniał równocześnie, iż pojęcie spraw

cywilnych zostało zdefiniowane w art. 1 k.p.c. Chodzi tu zarówno o sprawy cywilne

4

w znaczeniu materialnym (wynikające ze stosunków z zakresu prawa cywilnego,

rodzinnego i opiekuńczego oraz prawa pracy), jak i sprawy cywilne w znaczeniu

formalnym (niewynikające ze stosunków z zakresu prawa cywilnego, rodzinnego i

opiekuńczego lub prawa pracy, podlegające jednak załatwieniu według przepisów

Kodeksu postępowania cywilnego, jak np. sprawy z zakresu ubezpieczeń

społecznych). Zasadą w świetle art. 2 § 1 k.p.c. jest, że do rozpoznania spraw

cywilnych powołane są sądy powszechne, z wyjątkami określonymi w art. 2 § 3

k.p.c. W orzecznictwie Sądu Najwyższego, zapoczątkowanym postanowieniami z

dnia 22 kwietnia 1998 r., I CKN 1000/97 (OSNC 1999, nr 1, poz. 6) oraz z dnia 10

marca 1999 r., II CKN 340/98 (OSNC 1999, nr 9, poz. 161), dotyczącymi

dopuszczalności drogi sądowej, stanowisko co do znaczenia art. 1 i 2 k.p.c. uległo

istotnej zmianie w tym sensie, że pojęcie „sprawy cywilnej" (art. 1 k.p.c.) rozumiane

jest szeroko. Przedmiotem procesu cywilnego jest roszczenie procesowe oderwane

od materialnoprawnego uzasadnienia roszczenia zgłaszanego w pozwie. Oznacza

to, że jeśli według zawartych w pozwie twierdzeń powoda istnieje między stronami

stosunek cywilnoprawny, to drogę sądową należy uznać za dopuszczalną.

Natomiast dopiero proces przed sądem ma wykazać, czy twierdzenia powoda

znajdują podstawę w przepisach prawa materialnego i doprowadzić do wiążącego

ustalenia istnienia albo też nieistnienia konkretnego stosunku cywilnoprawnego

między stronami procesu. Sąd drugiej instancji dodał też, że pogląd ten podzielił

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 16 marca 2000 r., PKN 723/99 (OSNAPiUS

2001, nr 17, poz. 535), wywodząc, że art. 2 k.p.c. ustanawia domniemanie drogi

sądowej w sprawach cywilnych w rozumieniu art. 1 k.p.c. Oznacza to, że każda

sprawa cywilna - w znaczeniu, o jakim mowa w art. 1 k.p.c. - podlega rozpoznaniu

przez sąd, chyba że przepis szczególny przekazuje ją do właściwości innych

organów. Za takim stanowiskiem opowiedział się Sąd Najwyższy także w nowszym

orzeczeniu - w postanowieniu z dnia 26 marca 2007 r., II PK 42/07 (Sł. Pracow.

2008, nr 8, z. 12).

Biorąc powyższe stwierdzenia za podstawę dalszych rozważań, Sąd

Apelacyjny przypomniał, iż zakres stosunków z zakresu prawa pracy wyznaczony

został w art. 476 k.p.c., według którego przez sprawy z zakresu prawa pracy

rozumie się sprawy o roszczenia ze stosunku pracy lub z nim związane, o ustalenie

5

istnienia stosunku pracy, jeżeli łączący strony stosunek prawny wbrew zawartej

między nimi umowie ma cechy stosunku pracy, o roszczenia z innych stosunków

prawnych, do których z mocy odrębnych przepisów stosuje się przepisy prawa

pracy oraz o odszkodowania dochodzone od pracodawcy na podstawie przepisów

o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Do zakresu

tak rozumianego prawa pracy należą sprawy o roszczenia posiadające naturę

zobowiązaniową. Charakteru takiego nie mają jednak stosunki zachodzące w

obszarze wewnątrzzakładowego („zbiorowego") prawa pracy. Zdaniem Sądu

Apelacyjnego, jeżeli przedmiotem sporu jest stwierdzenie nieważności regulaminu

wyboru członków rady nadzorczej przez pracowników i unieważnienie takich

wyborów, a następnie sądowe - sprawiedliwe narzucenie głównych zasad

wyborczych w tym regulaminie, to spór taki nie jest sporem ze stosunku pracy, a co

więcej nie nadaje się on do rozstrzygnięcia w drodze sądowej. Niniejszy spór nie

jest więc sprawą z zakresu prawa pracy w pojęciu art. 476 § 1 k.p.c. Przepis ten

bowiem dotyczy roszczeń typu cywilnoprawnego (zobowiązaniowego), a nie

wszelkich innych możliwych żądań, których podłożem są stosunki organizacyjne,

administracyjno-prawne, czy wynikające z wewnątrzzakładowych procedur

wyborczych członków rady nadzorczej przez pracowników. Regulamin wyborów nie

jest źródłem prawa i jego postanowienia nie mogą być identyfikowane ze

zobowiązaniami w rozumieniu cywilnoprawnym, a w razie powstania sporu na

gruncie jego postanowień, strony mogą same określić tryb (pozasądowy) ich

rozstrzygania.

W ocenie Sądu drugiej instancji, stwierdzenie powyższe nie stoi w

sprzeczności z art 45 ust. 1 Konstytucji RP, ustanawiającym prawo do sądu.

Stosowanie tego przepisu nie może być bowiem oderwane od treści art. 175

Konstytucji, a więc prawo do sądu należy rozumieć jako prawo do rozpatrzenia

sporów indywidualnych, nie zaś rozstrzyganie o ważności wyborów członków rady

nadzorczej przez pracowników. Dlatego też art. 45 ust. 1 Konstytucji nie tworzy

możliwości rozpoznania przez sąd powszechny każdej sprawy, w oderwaniu od

art. 176 ust. 2 Konstytucji, według którego ustrój i właściwość sądów oraz

postępowanie przed sądami określają ustawy (w tym kontekście Sąd Apelacyjny

powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lipca 2000 r., I PKN 732/99,

6

dotąd niepublikowany). Taką ustawą jest Kodeks postępowania cywilnego z jego

uregulowaniami w art. 1 i art. 476 § 1 k.p.c., przy czym ten ostatni przepis należy

uznać za definiujący sprawy ze stosunku pracy, w której to definicji nie mieści się

przedmiotowa sprawa.

Reasumując, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, iż przy uwzględnieniu

przedmiotu sporu i charakteru stosunku prawnego, który stanowił podstawę

żądania pozwu, usprawiedliwiona była zatem ocena Sądu Okręgowego, że sprawa

nie jest sprawą cywilną w rozumieniu art. 1 k.p.c. (w znaczeniu formalnym lub

materialnym), co uzasadniało zastosowanie przez ten Sąd art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c.

Powód M. P. wniósł skargę kasacyjną od prawomocnego postanowienia

Sądu Apelacyjnego z dnia 26 sierpnia 2011 r., zaskarżając je w części, tj. w

punkcie 1 oddalającym zażalenie powoda na postanowienie Sądu Okręgowego w

K. z dnia 29 lipca 2009 r. odrzucające jego pozew.

Ponadto powód wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia oraz

poprzedzającego go postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 29 lipca 2009 r. i

przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do merytorycznego rozpoznania oraz o

zasądzenie lub przyznanie pełnomocnikowi powoda kosztów nieopłaconej pomocy

prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu kasacyjnym w kwocie1800 zł

powiększonej o 23% podatku VAT.

W podstawach skargi wskazano na naruszenie prawa materialnego, tj.

art. 45 w związku z art. 8 ust. 1, art. 77 ust. 2 i art. 177 Konstytucji Rzeczpospolitej

Polskiej, poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie tych przepisów,

skutkujące pozbawieniem powoda prawa do sądowej ochrony naruszonych praw.

Podniesiono również naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny

wpływ na treść orzeczenia tj. art. 1 i art. 2 § 1 k.p.c., poprzez błędną wykładnię i

niewłaściwe zastosowanie skutkujące przyjęciem, iż roszczenie powoda nie

stanowi sprawy cywilnej; art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c., poprzez błędną wykładnię i

niewłaściwe zastosowanie skutkujące przyjęciem, iż roszczenie powoda nie

stanowi sprawy ze stosunku pracy, a także art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c., poprzez

nieprawidłowe zastosowanie i odrzucenie pozwu w sytuacji, gdy powodowi

przysługuje droga sądowa.

7

W uzasadnieniu wniosku o przyjęcie skargi do rozpoznania skarżący

wskazał, że niniejsza skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona. Sąd

Najwyższy wielokrotnie wypowiadał się bowiem w przedmiocie wykładni pojęcia

„sprawa cywilna" i dopuszczalności drogi sądowej. W orzecznictwie, zarówno Sądu

Najwyższego, jak i Trybunału Konstytucyjnego, przesądzono, że pojęcie to winno

być rozumiane szeroko, mając na względzie kluczową w demokratycznym państwie

prawa zasadę prawa do sądu. Ma ona na celu ochronę naruszonych bądź

zagrożonych praw podmiotowych jednostki. Odmowa rozpoznania sprawy przez

sąd powszechny w drodze decyzji o charakterze formalnym (odrzucenie pozwu)

winna być stosowana wyłącznie w wypadkach, gdy sprawa w sposób niewątpliwy

pozbawiona jest cech sprawy cywilnej, bądź też, gdy przepis szczególny przewiduje

właściwość innego organu. Okoliczności te w niniejszej sprawie jednak nie

zachodzą.

Stanowisko sądu rozpoznającego sprawę, iż brak w podstawach powództwa

twierdzeń, że istnienie lub zastosowanie regulaminu wyborczego spowodowało

powstanie między powodem a pozwanymi podmiotami sporu polegającego kognicji

sądów powszechnych, jest nie tylko błędne, ale wręcz niezrozumiałe, a nadto

niekonsekwentne. Zaskarżone postanowienie stoi bowiem w całkowitej

sprzeczności wobec wcześniejszego postanowienia tego samego Sądu

Apelacyjnego z dnia 27 kwietnia 2009 r., wydanego w niniejszej sprawie pomiędzy

tymi samymi stronami, w którym ten sam Sąd Apelacyjny potwierdził wprost

dopuszczalność drogi sądowej.

Z treści pozwu wynika w sposób jednoznaczny, że źródłem roszczeń

powoda jest łączący go z pozwaną spółką stosunek pracy, co niewątpliwie nadaje

sprawie przymiot sprawy cywilnej. Powództwo znajduje swoje oparcie w przepisach

materialnego prawa pracy, kształtujących prawo pracownika do równego

traktowania w zatrudnieniu oraz nakładających na pracodawcę obowiązek

powstrzymania się od podejmowania bądź inspirowania działań o charakterze

dyskryminującym. W przedmiotowej sprawie było to wydanie przez pracodawcę, w

uzgodnieniu ze związkami zawodowymi, regulaminu wyborczego do rady

nadzorczej, którego postanowienia w praktyce uniemożliwiały kandydowanie do

rady pracownikom niebędącym członkami związków zawodowych, w tym

8

powodowi, co bez wątpienia stanowi wyraz dyskryminacji pracownika, niebędącego

członkiem związku zawodowego. Powód w sposób wyraźny wskazał, iż żądania

pozwu oparte są na naruszeniu zasady równego traktowania w zatrudnieniu.

Sądy obu instancji, zupełnie nie dostrzegły ponadto (lub celowo pominęły), iż

powód obok stwierdzenia nieważności przedmiotowego regulaminu wyborczego do

rady nadzorczej i unieważnienia wyborów, zawarł w pozwie żądanie zasądzenia

odszkodowania z tytułu działań pracodawcy, które powód uznał za przejaw jego

dyskryminacji jako pracownika. Żądanie zasądzenie odszkodowania od

pracodawcy przez dyskryminowanego pracownika jest zaś bez żadnych

wątpliwością sprawą cywilną i z zakresu prawa pracy, podlegającą kognicji sądów

pracy.

W uzasadnieniu podstaw kasacyjnych wskazano z kolei, że w myśl art. 45 i

art. 177 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej każdy ma prawo do sprawiedliwego i

jawnego rozpatrzenia swej sprawy, bez nieuzasadnionej zwłoki, przez niezależny,

bezstronny i niezawisły sąd, przy czym każdej ze stron służy prawo do zaskarżenia

orzeczenia sądu pierwszej instancji. Stosownie zaś do art. 77 ust. 2 Konstytucji

Rzeczpospolitej Polskiej ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej

dochodzenia naruszonych wolności lub praw. Zgodnie z art. 2 § 1 k.p.c.

merytoryczne rozpoznanie sprawy przez sąd powszechny następuje pod

warunkami, że prawo nie przewiduje w danej sytuacji kognicji sądu

administracyjnego lub innego organu oraz sprawa odpowiada definicji sprawy

cywilnej wyrażonej w art. 1 k.p.c. O ile występują powyższe przesłanki, sąd

powszechny nie może odmówić merytorycznego rozpoznania sprawy.

Pojęcie sprawy cywilnej jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i

Trybunału Konstytucyjnego rozumiane szeroko. O tym, czy mamy do czynienia ze

sprawą cywilną, decydują takie elementy, jak istnienie zdolności sądowej stron oraz

treść żądania, z którego wynika, że powód domaga się określonej ochrony prawnej.

Nie jest przy tym istotne, czy roszczenie powoda znajduje oparcie w prawie

materialnym.

Kwestionując postanowienia regulaminu wyborów do rady nadzorczej spółki,

powód kwestionował działania pracodawcy oraz funkcjonujących w zakładzie

związków zawodowych, polegające na wprowadzeniu do regulaminu postanowień

9

dyskryminujących go ze względu na brak przynależności związkowej. Takie

zachowanie pozwanych narusza normę prawną wyrażoną w art. 113

k.p. Z tego

tytułu powód domagał się odszkodowania oraz stwierdzenia nieważności

regulaminu i przeprowadzonych na jego podstawie wyborów oraz zobowiązania

pozwanego pracodawcy do przeprowadzenia wyborów do rady nadzorczej w

sposób nienaruszający norm prawa pracy. Powód nie wywodzi zatem swoich

roszczeń z postanowień kwestionowanego regulaminu. Roszczenie powoda

znajduje swoje oparcie w łączącym go z pozwanym pracodawcą stosunku pracy, z

którego wynikają określone prawa i obowiązki stron. Jednym nich jest prawo

pracownika do równego traktowania w zatrudnieniu i korelujący z nim zakaz

podejmowania przez pracodawcę działań noszących cechy dyskryminacji. Pojęcie

to winno być przy tym rozumiane szeroko. Nie tylko jako prawo do jednakowych

świadczeń wynikających ze stosunku pracy, ale jako prawo do równego traktowania

przy wykonywaniu czy przyznawaniu wszelkich uprawnień, których źródło tkwi w

stosunku pracy. Jednym z takich uprawnień, w przypadku pozwanej spółki, było

prawo pracowników do czynnego i biernego udziału w wyborach członków rady

nadzorczej przedsiębiorstwa. Prawo to zostało względem powoda ograniczone

postanowieniami regulaminu wyborczego, które uniemożliwiały w praktyce

kandydowanie w wyborach przez osoby niebędące członkami związków

zawodowych. Wprowadzenie regulaminu doprowadziło zatem do dyskryminacji

powoda ze względu na brak przynależności związkowej. Tak rozumiane podstawy

powództwa prowadzą do jednoznacznej konkluzji, iż powód opiera swoje

roszczenie na zdarzeniu prawnym wywołującym skutki w zakresie stosunków

cywilnoprawnych, co czyni niniejszą sprawę sprawą cywilną w rozumieniu art. 1

k.p.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna powoda ma usprawiedliwione podstawy.

Wstępnie Sąd Najwyższy uważa jednak za niezbędne przypomnieć, że w

myśl art. 39813

§ 1 k.p.c. rozpoznanie skargi kasacyjnej następuje w granicach

zaskarżenia oraz w granicach podstaw. Sąd Najwyższy w ramach postępowania

10

kasacyjnego jest więc związany granicami skargi wyznaczonymi jej podstawami, co

oznacza, że nie może uwzględniać naruszenia żadnych innych przepisów niż

wskazane przez skarżącego. Sąd Najwyższy nie jest bowiem uprawniony do

samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów lub też stawiania hipotez co do

tego, jakiego aktu prawnego (przepisu) dotyczy podstawa skargi. Nie może także

zastąpić skarżącego w wyborze podstawy kasacyjnej, jak również w przytoczeniu

przepisów, które mogłyby być naruszone przy wydawaniu zaskarżonego

orzeczenia. Sąd Najwyższy może zatem skargę kasacyjną rozpoznawać tylko w

ramach tej podstawy, na której ją oparto, odnosząc się jedynie do przepisów,

których naruszenie zarzucono.

Biorąc pod uwagę powyższe przypomnienie, Sąd Najwyższy jest zdania, iż

przedmiotem rozpoznania w niniejszym postępowaniu kasacyjnym nie może być

podnoszony jedynie w uzasadnieniu skargi powoda zarzut nieuwzględnienia przez

Sąd drugiej instancji żądania odszkodowania opartego na treści art. 183d

k.p.

Abstrahując bowiem od tego, że zarzut ten nie został wyartykułowany w

podstawach zaskarżenia, którymi, co wcześniej wskazano, Sąd Najwyższy jest

związany, należy stanowczo podkreślić, iż jak wynika z lektury akt sprawy, zarówno

w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, jak i w postępowaniu

zakończonym zaskarżonym postanowieniem, powód w ogóle nie formułował

roszczenia odszkodowawczego, ograniczając się wyłącznie do żądania uznania za

nieważny regulaminu wyboru członków rady nadzorczej oraz unieważnienia

wyborów przeprowadzonych na jego podstawie w 2008 r.

Zasadna okazała się natomiast większość zarzutów sformułowanych w

podstawach zaskarżenia. Choć bowiem trafnie przyjął Sąd Apelacyjny, że

orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące wykładni użytego w art. 1 k.p.c. i art. 2

k.p.c. pojęcia „sprawy cywilnej” opowiada się za jego szerokim rozumieniem, to

jednak nie uwzględnił poglądów tam sformułowanych w swoich dalszych

rozważaniach, które doprowadziły do rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym

postanowieniu.

Konstrukcja sprawy cywilnej opiera się na kryterium materialnoprawnym i na

kryterium formalnym. Pierwsze z nich dotyczy charakteru stosunku prawnego -

sprawami cywilnymi są więc takie sprawy, w których ochrona prawna wynika z praw

11

i obowiązków podmiotów o charakterze równorzędnym. Drugie kryterium wyraża

się w przekazaniu określonych spraw, na mocy ustawy szczególnej, do zakresu

działania sądów powszechnych. Sprawami cywilnymi, rozpoznawanymi według

przepisów k.p.c. mogą być zatem także sprawy administracyjne, jeżeli zostały

przekazane do rozpoznania sądom powszechnym. Pojęcie drogi sądowej należy

rozumieć szeroko, wobec czego w zasadzie prawie każde roszczenie procesowe,

sformułowane jako żądanie zasądzenia, ustalenia czy ukształtowania stosunku

prawnego, niezależnie od jego merytorycznej zasadności, może być zaliczone jako

należące do drogi sądowej - pod warunkiem wszakże, że dotyczy podmiotów,

których pozycja w ramach stosunku prawnego jest równorzędna.

Istota sprawy cywilnej wiąże się z równouprawnieniem stron występujących

w procesie. Ustalenie, czy sprawa ma cywilnoprawny charakter, a także czy należy

do drogi sądowej, wymaga więc odniesienia się do dwóch kryteriów, tj.

równorzędności stron, jak też do ekwiwalentności świadczeń. Odwołanie się do

tych kryteriów pożądane jest zwłaszcza wtedy, gdy w danym sporze nakładają się

stosunki cywilnoprawne i administracyjne, co może utrudniać właściwe

zakwalifikowanie sprawy. W sensie materialnoprawnym sprawami cywilnymi są

sprawy, w których ochrona prawna jest przewidziana ze względu na stan prawny

oraz prawa i obowiązki podmiotów stosunków prawnych o charakterze

równorzędnym. Sprawa nie będzie miała natomiast charakteru cywilnoprawnego,

jeżeli jeden z podmiotów wyposażony zostanie w funkcje władcze. Przyznanie

jednej ze stron władzy zwierzchniej w ramach działalności Państwa oznacza, że

sprawa będzie mogła być uznana za cywilną jedynie na podstawie kryterium

formalnoprawnego. Dlatego też nie jest sprawą cywilną na przykład sprawa, w

której pozew skierowany jest przeciwko organowi państwa w związku z jego

prawotwórczą działalnością (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16

lutego 1999 r., I CKN 972/98, niepublikowane).

Sprawy cywilne wynikające ze stosunków z zakresu prawa cywilnego,

rodzinnego, opiekuńczego i prawa pracy, tj. sprawy cywilne z natury, zawsze

pozostają natomiast sprawami cywilnymi niezależnie od tego, jaki organ, jak

również w ramach jakiego postępowania, będzie władny do ich rozpoznania. W

wyniku przekazania ich do właściwości innych podmiotów sprawy te zachowują

12

swój cywilnoprawny charakter, zyskując jednocześnie formalnoprawny charakter

administracyjnoprawny czy sądowo-administracyjny. Z kolei sprawy cywilne

formalnie, w chwili ewentualnego następczego przekazania ich przez ustawodawcę

do właściwości innych organów (art. 2 § 3), tracą swój cywilny charakter. Są one

bowiem traktowane jako cywilne tylko wówczas, gdy podlegają rozpoznaniu na

drodze sądowej.

Jeżeli żaden przepis szczególny nie przekazuje sprawy cywilnej w znaczeniu

materialnym do kompetencji innego organu, to podlega ona - co do zasady -

rozpoznaniu przez sąd powszechny. Z kolei w wypadku innych spraw (niebędących

sprawami cywilnymi) niezbędne jest wyraźne przekazanie ich do kompetencji

sądów powszechnych. Możliwe jest także rozpoznanie sprawy na drodze sądowej

ze względu na domniemanie przyjęte w art. 2, jak również wynikające z unormowań

konstytucyjnych.

Przenosząc te ogólne uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy, należy

przypomnieć, że powód w swoim pozwie domagał się stwierdzenia (ustalenia)

nieważności regulaminu wyborów do rady nadzorczej pozwanej Spółki

oraz unieważnienia wyborów przeprowadzonych na podstawie tego regulaminu w

2008 r., podnosząc przy tym, że postanowienia regulaminu w części, w której

wymagają „limitu 300 podpisów pracowników Spółki dla kandydata nie mającego

poparcia związków zawodowych w wyborach na przedstawiciela pracowników w

radzie nadzorczej (…) w rażący sposób naruszają art. 8, art. 9, art. 111

, art. 113

,

art. 18 § 1, § 2, § 3, art. 182

, art. 183

Kodeksu pracy”. Wypada również podkreślić,

że jak zauważył Sąd drugiej instancji, kwestionowany przez powoda regulamin

wyboru członków rady nadzorczej – przedstawicieli pracowników miał swoje źródło

w umowie przeniesienia zorganizowanej części przedsiębiorstwa w celu pokrycia

udziałów, zawartej w dniu 30 listopada 2007 r. pomiędzy A.M. Poland S.A. a

Przedsiębiorstwem Usług Kolejowych „K.” Spółką z o.o., w której to umowie

zawarto również postanowienie, iż wspomniany regulamin ustali właściwy organ

„K.” w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi działającymi w tej Spółce. Zarówno

źródło owego regulaminu, jak i określony tam tryb jego tworzenia wskazywały

zatem, że regulamin był rodzajem porozumienia, a więc czynnością o charakterze

cywilnoprawnym. Już więc tylko to, wbrew odmiennemu stanowisku Sądu

13

Apelacyjnego, jednoznacznie wskazywało na cywilny charakter przedmiotowej

sprawy, o jakim mowa w art. 1 k.p.c.

Niezależnie od przedstawionej wyżej argumentacji, skarga kasacyjna

powoda zasługiwała na uwzględnienie również z tej przyczyny, że Sądy obydwu

instancji - odrzucając pozew - ograniczyły się do konkluzji, że sprawa wszczęta

żądaniem powoda nie jest sprawą cywilną w ujęciu art. 1 k.p.c. oraz sprawą z

zakresu prawa pracy w rozumieniu art. 476 § 1 k.p.c., natomiast nie wskazały, czy i

przed jakim sądem może ona być rozpatrzona. Ta kwestia ma zaś szczególnie

istotne znaczenie, jeśli zważyć, że - jak wyjaśniono w postanowieniu Sądu

Najwyższego z dnia 21 maja 2002 r., III CK 53/02 (OSNC 2003, nr 2, poz. 31) i co

potwierdzono następnie w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z

dnia 12 marca 2003 r., III CZP 85/02 (OSNC 2003, nr 10, poz. 129) - sąd,

odrzucając pozew z powodu niedopuszczalności drogi sądowej, nie może

poprzestać na stwierdzeniu, iż sprawa przedstawiona do rozstrzygnięcia nie jest

sprawą cywilną, lecz powinien w uzasadnieniu postanowienia wskazać sąd, do

którego właściwości rozpoznanie tej sprawy zostało ustawowo zastrzeżone.

Powinność ta wynika z art. 45 ust. 1 Konstytucji, gwarantującego prawo do sądu,

oraz art. 177 Konstytucji, w którym ustanowiono domniemanie właściwości sądu

powszechnego we wszystkich sprawach przedstawionych do rozpoznania, z

wyjątkiem spraw ustawowo zastrzeżonych do właściwości innych sądów (por. też

art. 77 ust. 2 Konstytucji). Szczególnego podkreślenia wymaga ponadto fakt, iż w

postępowaniu w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych,

zgodnie z treścią art. 464 § 1 k.p.c., powołanego zresztą przez Sąd drugiej instancji

w pisemnych motywach zaskarżonego postanowienia, odrzucenie pozwu nie może

nastąpić z powodu niedopuszczalności drogi sądowej, gdy do rozpoznania sprawy

właściwy jest inny organ. W tym wypadku sąd przekaże mu bowiem sprawę.

Dlatego też w tego rodzaju sprawach odrzucenie pozwu w ogóle jest możliwe

wyłącznie wtedy, gdy do rozpoznania danej sprawy nie jest właściwy nie tylko inny

sąd, ale również żaden inny organ administracji publicznej (por. np. wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 20 marca 1970 r., III PRN 1/70, OSNCP 1970 nr 11, poz. 210

oraz postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 25 października 1974 r., III PRN

45/74, OSNCP 1975 nr 4, poz. 70; z dnia 15 marca 2000 r., II UKN 4/00,

14

OSNAPiUS 2001 nr 21, poz. 655, z dnia 28 września 2001 r., I PZ 58/01, OSNP

2003 nr 19, poz. 466 i z dnia 8 marca 2010 r., II PK 240/09, LEX nr 589975, a także

uchwałę składu siedmiu sędziów z dnia 9 czerwca 2005 r., II PZP 4/05, OSNP 2005

nr 23, poz. 367).

Sądem innym niż sąd powszechny, właściwym do rozpoznania sprawy, jest

w większości wypadków sąd administracyjny (art. 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia

2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. Nr 153,

poz. 1270), niemniej rzeczą sądu powszechnego odrzucającego pozew jest

wskazanie w każdym przypadku podstawy prawnej właściwości sądu

administracyjnego, bo tylko wówczas konstytucyjne prawo do sądu zostanie w

sposób konkretny i poddający się kontroli określone i zapewnione. Także tylko

wówczas w sposób dostateczny skonkretyzuje się ewentualny spór kompetencyjny.

Może się jednak zdarzyć, i takie wypadki należy brać pod rozwagę, że

sprawa przedstawiona do rozstrzygnięcia przez sąd powszechny nie będzie sprawą

cywilną ani w ujęciu materialnym, ani formalnym (ani też nie będzie sprawą toczącą

się według przepisów kodeksu postępowania karnego), ale jednocześnie ustawa

nie zastrzeże dla jej rozpoznania właściwości sądu administracyjnego. Może się tak

zdarzyć dlatego, że pojęcie „sprawa" w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji ma

charakter autonomiczny, a zatem swym zakresem znaczeniowym obejmuje również

sprawy, które nie są sprawami cywilnymi, sądowo-administracyjnymi lub karnymi

(rozpoznawanymi w postępowaniu karnym), a mimo to podlegają rozpoznaniu

przez sąd. Trzeba przy tym zaznaczyć, że każde żądanie przedstawiane sądowi do

„rozpatrzenia", z chwilą wniesienia do sądu, staje się zaczątkiem i podłożem

„sprawy" w znaczeniu technicznoprocesowym, jeżeli jego przedmiotem jest

poddany „rozpatrzeniu" będący przedmiotem twierdzenia powoda stosunek prawny

(wolność konstytucyjna) oraz wynikające z niego – również będące przedmiotem

twierdzenia- prawo podmiotowe.

Naturalnie, nie można wyłączać sytuacji, w których przedstawione zostaną

pod osąd żądania oparte na twierdzeniu o prawie podmiotowym, które nie istnieje

nawet w sensie abstrakcyjnym albo nie znajduje jakiegokolwiek zakotwiczenia w

prawie pozytywnym (w prawie cywilnym lub administracyjnym). Takie żądanie

będzie dla każdego sędziego - bez potrzeby głębszej analizy - oczywiście

15

bezzasadne, tym niemniej konstytucyjna gwarancja jego „rozpatrzenia" (art. 45 ust.

1) nie pozwoli na nieprzyjęcie go do rozpoznania (odrzucenie) lub inną aprioryczną

odmowę udzielenia ochrony sądowej, wyrażoną w decyzji sądowej o charakterze

formalnym. W każdym wypadku konieczna jest autorytatywna merytoryczna

wypowiedź bezstronnego i niezawisłego sądu, również wtedy, gdy

nieuwzględnienie zgłoszonego żądania było z góry całkiem oczywiste. Odrzucenie

żądania (sprawy) ze względu na bezzasadność, w tym brak zaczepienia w prawie

materialnym, oznaczałoby w istocie odmowę rozpatrzenia sprawy, a więc

naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji.

Nie można także z góry wyłączać z drogi sądowej żądań zmierzających do

dochodzenia naruszonych wolności, nie mieszczących się - z jakichkolwiek

powodów, np. na skutek niedostatków legislacyjnych - w definicji sprawy cywilnej

lub sądowo-administracyjnej. Zgodnie z art. 177 w związku z art. 77 ust. 2 i art. 45

ust. 1 Konstytucji, właściwym do rozpoznania takiej sprawy - w takim wypadku

„sprawy" w ujęciu konstytucyjnym - będzie sąd powszechny, stosujący przepisy

postępowania cywilnego.

Powyższe wnioski, oparte głównie na argumentach wypływających z

Konstytucji, pozostają w zgodzie z tendencjami zaznaczającymi się od ponad

dziesięciu lat w procesie cywilnym (co zauważył zresztą również Sąd drugiej

instancji). Współcześnie, począwszy od początku lat dziewięćdziesiątych, w

orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje bowiem koncepcja „sprawy" oparta na

idei tzw. roszczenia procesowego, co oznacza, że o dopuszczalności drogi sądowej

nie decyduje obiektywne istnienie prawa podmiotowego, lecz jedynie twierdzenie

strony o jego istnieniu (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 8

stycznia 1992 r., III CZP 138/91, OSNCP 1992, nr 7-8, poz. 128, postanowienia

Sądu Najwyższego: z dnia 22 kwietnia 1998 r., I CKN 1000/97, OSNC 1999, nr 1,

poz. 6, z dnia 10 marca 1999 r., II CKN 340/98, OSNC 1999, nr 9, poz. 161 i z dnia

22 sierpnia 2000 r., IV CKN 1188/00, OSNC 2001, nr 1, poz. 20, z dnia 19 grudnia

2003 r., III CK 319/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 31 oraz cytowaną już uchwałę składu

siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2003 r., III CZP 85/02, a

także wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2000 r., SK 12/99, OTK Zb.

Urz. 2000, nr 5, poz. 143). Konieczność szerokiego pojmowania dostępu do sądu

16

wynika także z art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych

Wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.) oraz z art. 14 ust. 1

Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych Wolności (Dz. U. z

1977 r. Nr 38, poz. 167). Wszystkie argumenty przemawiają więc za tym, żeby tak

samo pojmować „sprawę" w ujęciu konstytucyjnym, ponieważ wykładnia art. 1 nie

może kolidować z treścią art. 45 ust. 1, art. 77 ust. 2 i art. 177 Konstytucji RP, które

gwarantują każdemu prawo do sądu, stwarzając domniemanie kompetencji sądu

powszechnego we wszystkich sprawach, z wyjątkiem spraw ustawowo

zastrzeżonych dla właściwości innych sądów. Pojęcie sprawy w rozumieniu art. 45

ust. 1 Konstytucji RP ma szerszy autonomiczny charakter. Z tego względu pojęcie

sprawy cywilnej jest szeroko rozumiane w judykaturze. Ponadto nawet w sprawie

nie będącej cywilną, która podlega rozpoznaniu w postępowaniu cywilnym,

instytucje procesu cywilnego są, w zależności od przedmiotu i charakteru żądania

oraz konfiguracji podmiotowej, stosowane wprost, inne odpowiednio, a jeszcze inne

przy wykorzystaniu analogii (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11

kwietnia 2008 r., II CSK 646/07, niepublikowane). Uwzględniając powyższą

argumentację, Sąd Najwyższy jest zdania, iż usprawiedliwione są sformułowane w

skardze kasacyjnej powoda zarzuty naruszenia art. 1 k.p.c. i art. 2 § 1 k.p.c. oraz

art. 45 w związku z art. 77 ust. 2 i art. 177 Konstytucji RP, a w konsekwencji także

zarzut naruszenia art. 199 § 1 pkt 1 k.p.c.

Miał natomiast rację Sąd Apelacyjny, stwierdzając, że fakt powołania się

przez powoda na sprzeczność kwestionowanego przez niego regulaminu ze

wskazanymi w pozwie przepisami Kodeksu pracy na pewno nie przesądzał o tym,

iż wytoczona przez niego sprawa była sprawą ze stosunku pracy w rozumieniu

art. 476 § 1 pkt 1 k.p.c. Jak trafnie wyjaśnił bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z dnia

12 stycznia 2012 r., I PK 88/01 (LEX nr 1129308), o charakterze sprawy ze

stosunku pracy decydują dwa kryteria, a mianowicie: 1) materialnoprawne, jakim

jest charakter stosunku prawnego, z którego wynika roszczenie podlegające ocenie

na podstawie norm prawa pracy; 2) formalnoprawne, jakim jest art. 476 § 1 pkt 1

k.p.c., który określa tego rodzaju roszczenie, jako sprawę ze stosunku pracy.

Dlatego też roszczeniem „ze stosunku pracy" jest takie roszczenie, którego

podstawę stanowi stosunek pracy. Z kolei sprawy o roszczenie ze stosunku pracy

17

to sprawy, w których materialnoprawną (rzeczywistą lub domniemaną) podstawą

roszczenia jest stosunek pracy powstały na jakiejkolwiek podstawie (umowa,

powołanie, wybór, mianowanie, spółdzielcza umowa o pracę). Roszczenie

skonstruowane przez powoda w pozwie i jego uzasadnieniu nie miało zaś takiego

charakteru, gdyż nie było wywodzone z łączącego strony stosunku pracy (ani nie

było z nim związane), lecz dotyczyło stosunków organizacyjnych w spółce prawa

handlowego, a konkretnie zasad i trybu przeprowadzenia wyboru jednego z

organów tejże spółki. Oceny tej nie mogą zmienić argumenty podnoszone obecnie

w skardze kasacyjnej, gdyż na tym etapie postępowania muszą być one uznane za

niedopuszczalne, o czym była już mowa. Zważywszy na treść żądania pozwu oraz

jego uzasadnienie, sformułowana w skardze kasacyjnej teza, że „powód nie

wywodzi swoich roszczeń z postanowień kwestionowanego regulaminu”, a „jego

roszczenie znajduje oparcie w łączącym go z pozwanym pracodawcą stosunku

pracy, z którego wynikają określone prawa i obowiązki stron”, nie może być zatem

uznana za uprawnioną.

Dlatego też nie był uzasadniony sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut

naruszenia art. 476 § 1 pkt 1 k.p.

Kierując się wszakże wcześniej przedstawionymi motywami oraz opierając

się na treści art. 39815

§ 1 k.p.c., a w zakresie kosztów postępowania kasacyjnego

na podstawie art. 108 § 2 k.p.c. w związku z art. 39821

k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł

jak w sentencji swego wyroku.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.