Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 września 2012 r.

SDI 24/12

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt SDI 24/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 września 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Przewodniczący: SSN Andrzej Siuchniński (przewodniczący)

SSN Barbara Skoczkowska

SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca)

Protokolant : Anna Kuras

przy udziale radcy prawnego- Zastępcy Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego

Krajowej Izby Radców Prawnych,

w sprawie radcy prawnego A. S.

obwinionej z art. 64 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (t.j. Dz.U. z

2010 r., Nr 10, poz. 65 ze zm.) w zw. z art. 6 ust. 2, art. 27 ust. 3 i art. 30 Kodeksu

Etyki Radcy Prawnego,

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 27 września 2012 r.

kasacji, wniesionego przez obrońcę obwinionej

od orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych z

dnia 30 marca 2012 r., utrzymującego w mocy orzeczenie Okręgowego Sądu

Dyscyplinarnego Okręgowej Izby Radców Prawnych z dnia 16 sierpnia 2011 r.,

uchyla zaskarżone orzeczenie i utrzymane nim w mocy

orzeczenie Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego Okręgowej Izby

Radców Prawnych w /…/ z dnia 16 sierpnia 2011 r. i sprawę

obwinionej A. S. przekazuje do ponownego rozpoznania

Okręgowemu Sądowi Dyscyplinarnemu Okręgowej Izby Radców

Prawnych w /…/.

2

UZASADNIENIE

Okręgowy Sąd Dyscyplinarny Okręgowej Izby Radców Prawnych

orzeczeniem z dnia 16 sierpnia 2011 r., uznał radcę prawną A. S. za winną użycia

w pismach z dnia 13 września 2010 r. i 15 września 2010 r. kierowanych do

Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, zwrotów i sformułowań

naruszających godność zawodu radcy prawnego przy wykonywaniu przez niego

czynności zawodowych, powagę organu administracji – Wojewódzkiego

Inspektoratu Ochrony Środowiska, przed którym występowała w imieniu klienta,

oraz sformułowań wskazujących na nietaktowne podejście do organu, to jest

przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 64 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6

lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2010 r., Nr 10, poz. 65 z późn. zm.) w

zw. z art. 6 ust. 2, art. 27 ust. 3 i art. 30 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego i za to, na

podstawie art. 65 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych,

wymierzył jej karę pieniężną w kwocie 2.000 złotych. Sąd Dyscyplinarny obciążył

ponadto obwinioną kosztami postępowania dyscyplinarnego w kwocie 656, 50

złotych.

Orzeczenie to zaskarżył obrońca obwinionej formułując następujące zarzuty:

- obrazę treści art. 11 ustawy o radcach prawnych przez naruszenie zasady

wolności słowa i pisma przejawiające się w podjęciu przez Okręgowy Sąd

Dyscyplinarny próby wprowadzenia pozaustawowych kryteriów ograniczających

swobodę wypowiedzi pełnomocnika;

- obrazę treści art. 11 ustawy o radcach prawnych przez bezpodstawne i

nieuzasadnione przyjęcie, iż zawarte w sporządzonych przez obwinioną pismach

sformułowania przekraczają granice określone przepisami prawa i rzeczową

potrzebą, w sytuacji, w której Sąd oddalił wniosek strony o dopuszczenie dowodu z

akt sprawy, co w efekcie przekreśliło możliwość merytorycznej oceny przesłanki

„rzeczowej potrzeby”;

- błąd w ustaleniach faktycznych polegający na bezzasadnym przyjęciu, iż

sformułowania zawarte w piśmie obwinionej naruszały art. 27 ust. 3 i art. 30

Kodeksu Etyki Radcy Prawnego przez bezpodstawne przyjęcie, iż obwiniona nie

dbała o to, aby jej zachowanie nie naruszało powagi urzędu w sytuacji, w której to

przedstawiciele Urzędu podjęli działania kompromitujące instytucję, którą

3

reprezentowali, ignorując zarówno obowiązujące przepisy prawa, jak i fakt

ustanowienia w sprawie pełnomocnika.

Obrońca obwinionej wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i

przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Okręgowy Sąd

Dyscyplinarny Okręgowej Izby Radców Prawnych.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny po rozpoznaniu odwołania wniesionego przez

obrońcę obwinionej, orzeczeniem z dnia 30 marca 2012 r., utrzymał w mocy

zaskarżone orzeczenie.

Kasację od tego orzeczenia wniósł obrońca obwinionej. Zaskarżył

orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych w

całości i zarzucił:

1. rażące naruszenie prawa, a to przepisu art. 11 ustawy o radcach prawnych,

przejawiające się w podjęciu przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny próby

wprowadzenia pozaustawowych kryteriów ograniczających swobodę

wypowiedzi pełnomocnika, poza korzystaniem przez radcę prawnego z

wolności słowa i pisma w granicach określonych przepisami prawa oraz

rzeczową potrzebą;

2. rażące naruszenie prawa, a to przepisu art. 11 ustawy o radcach prawnych,

przez bezpodstawne i nieuzasadnione przyjęcie, iż zawarte w sporządzonych

przez obwinioną pismach sformułowania przekraczają granice określone

przepisami prawa i rzeczową potrzebą w sytuacji, w której Okręgowy Sąd

Dyscyplinarny oddalił wniosek strony o dopuszczenie dowodu z akt sprawy,

co w efekcie przekreśliło możliwość merytorycznej oceny przesłanki

„rzeczowej potrzeby", przy jednoczesnym uznaniu przez Wyższy Sąd

Dyscyplinarny, iż obwiniona nie dopuściła się nadużycia wolności słowa i

pisma, gdyż nie zarzucono jej naruszenia przepisu art. 212 § 1 k.k., 216 § 1

k.k. czy art. 226 § 1 k.k.;

3. rażące naruszenie prawa, a to art. 6 k.p.k., gwarantującego prawo do obrony,

przez niedopuszczenie przez Sądu Dyscyplinarne obu instancji dowodu

zawnioskowanego przez obwinioną na okoliczność wykazania rzeczowej

potrzeby korzystania z wolności słowa i pisma, tj. dowodu z akt postępowania

administracyjnego;

4. rażące naruszenie prawa, a to art. 6 k.p.k., gwarantującego prawo do obrony i

udziału obrońcy w postępowaniu, przez pominięcie przez Wyższy Sąd

4

Dyscyplinarny wniosku obrońcy o odroczenie terminu posiedzenia

wyznaczonego na dzień 30 marca 2012 r. oraz usprawiedliwienia

nieobecności obrońcy;

5. rażącą niewspółmierność orzeczonej wobec obwinionej A. S. kary

dyscyplinarnej grzywny w kwocie 2.000 zł w sytuacji, w której obwiniona nigdy

wcześniej nie była karana dyscyplinarnie, a użyte przez nią sformułowania,

nawet gdyby przyjąć, iż naruszały zasady etyki zawodu radcy prawnego nie

zawierały w sobie elementów obraźliwych, dobitnych lub drastycznych.

Obrońca obwinionej wniósł w konkluzji kasacji o uchylenie zaskarżonego

orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wyższemu Sądowi

Dyscyplinarnemu Krajowej Izby Radców Prawnych.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zgodnie z art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (t.j.

Dz.U. z 2010 r., Nr 10, poz. 65 ze z.), radca prawny przy wykonywaniu czynności

zawodowych korzysta z wolności słowa i pisma w granicach określonych

przepisami prawa i rzeczową potrzebą. Regulacja ta w sposób jednoznaczny

przesądza, że wykonując czynności zawodowe, w szczególności zaś sporządzając

określone pisma w imieniu mandanta, radca prawny może w sposób swobodny

dobierać treść i formę wypowiedzi, byleby nie przekraczać granic wyznaczonych w

tym przepisie. Sąd Najwyższy w niniejszym składzie podziela pogląd wyrażony w

uchwale Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 marca 1993 r. (sygn. akt W 16/92,

OTK 1993 cz. I s. 156-165), w której stwierdzono, że nie można pociągnąć do

odpowiedzialności zawodowej za zachowanie „zgodne z nakazem lub zakazem

albo upoważnieniem obowiązującej ustawy”, choćby zachowanie takie formalnie

stanowiło naruszenie norm etyki zawodowej ujętych w kodeksie etyki zawodowej

przyjętej przez daną korporację zawodową. Odnosząc ten pogląd na grunt ustawy

o radcach prawnych, należy podkreślić, że wypowiedzi radcy prawnego zawarte w

pismach formułowanych w imieniu mandanta w ramach wykonywania przez radcę

prawnego czynności zawodowych, nie mogą stanowić podstawy odpowiedzialności

dyscyplinarnej, jeżeli pozostają w granicach prawa i rzeczowej potrzeby ocenianej

w kontekście całokształtu sprawy w której czynność ta była podejmowana. Dopiero

po przekroczeniu tych granic możliwe jest rozważanie odpowiedzialności

dyscyplinarnej radcy prawnego, o ile równocześnie oceniane wypowiedzi

5

naruszałyby określone standardy etyczne wynikające z Kodeksu Etyki Radcy

Prawnego.

Należy przy tym mieć na względzie, że nie można wolności słowa, o której

mowa w art. 11 ust. 1 ustawy o radcach prawnych, utożsamiać z konstytucyjną

wolnością słowa, gwarantowaną każdemu jako wolność osobista w art. 54

Konstytucji RP. Radca prawny sporządzając w imieniu mandanta pismo w

określonym postępowaniu, nie realizuje bowiem własnej wolności osobistej, ale

wykonuje czynności zawodowe. Gwarancje określone w art. 11 ust. 1 ustawy o

radcach prawnych mają za zadanie chronić swobodę i rzetelność wykonywania

zawodu radcy prawnego, co ma szczególne znaczenie dla interpretacji granic owej

swobody wynikające z tego przepisu.

Jak wynika z treści orzeczeń organów dyscyplinarnych zaskarżonych w

kasacji, skarżącą uznano winną naruszenia art. 6 ust. 2, art. 27 ust. 3 oraz art. 30

Kodeksu Etyki Radcy Prawnego. Podstawą przypisanej jej odpowiedzialności

dyscyplinarnej nie był więc zarzut naruszenia prawa. Wypowiedzi zawarte w

pismach skarżącej, skierowanych w imieniu mandanta do Śląskiego

Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, zdaniem Wyższego Sądu

Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych, naruszały natomiast regulacje

Kodeksu Etyki Radcy Prawnego.

W odwołaniu skierowanym do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Krajowej

Izby Radców Prawnych skarżąca podniosła zarzut bezpodstawności przyjęcia, że

przypisane jej wypowiedzi przekroczyły granicę rzeczowej potrzeby, określoną w art.

11 ust. 1 ustawy o radcach prawnych. Wskazała przy tym na fakt, że sąd

dyscyplinarny pierwszej instancji oddalił jej wniosek o dopuszczenie dowodu z akt

sprawy, w której sporządziła pismo zawierające inkryminowane wypowiedzi, „co w

efekcie przekreśliło możliwość merytorycznej oceny przesłanki <<rzeczowej

potrzeby>>”.

Wyższy Sąd Dyscyplinarny uznając za zasadną decyzję o nieuwzględnieniu

wniosku skarżącej o dopuszczenie dowodu z akt sprawy wskazał, że przedmiotem

postępowania dyscyplinarnego nie była ocena prawidłowości działania organu

administracyjnego ale wyłącznie ocena zgodności zarzuconego skarżącej

zachowania z Kodeksem Etyki Radcy Prawnego.

Stanowisko Wyższego Sądu Dyscyplinarnego nie jest jednak zasadne i

wynika – jak się wydaje – z błędnej interpretacji art. 11 ust. 1 ustawy o radcach

6

prawnych. Przesłanki przekroczenia granic „rzeczowej potrzeby” nie można bowiem

- co do zasady - oceniać in abstracto, bez odniesienia do realiów konkretnej sprawy.

Ocena zaś tej przesłanki jest konieczna, bowiem tylko w wypadku przekroczenia

granic rzeczowej potrzeby, określona wypowiedź sformułowana w piśmie

sporządzonym przez radcę prawnego w imieniu mandanta może stanowić

przedmiot oceny w perspektywie naruszenia określonych zasad zawartych w

Kodeksie Etyki Radcy Prawnego. Sama niezgodność takiej wypowiedzi z

Kodeksem Etyki Radcy Prawnego, o ile nie narusza prawa i nie wykracza poza

granice „rzeczowej potrzeby” w rozumieniu art. 11 ust. 1 ustawy o radcach

prawnych, nie może stanowić podstawy przypisania odpowiedzialności

dyscyplinarnej. Formułując wypowiedzi w ramach wykonywania czynności

zawodowych radca prawny korzysta bowiem z ustawowej ochrony wolności słowa

zagwarantowanej mu na mocy wspomnianego art. 11 ust. 1 ustawy o radcach

prawnych.

Tymczasem z uzasadnienia wyroku Wyższego Sądu Dyscyplinarnego

wynika, że powodem oddalenia wniosku skarżącej o dopuszczenie dowodu z akt

sprawy było przekonanie tegoż sądu, że badanie przesłanki „rzeczowej potrzeby”

nie jest konieczne w przypadku, gdy zdaniem Sądu wypowiedzi skarżącej miały

charakter zachowania niezgodnego z zasadami zawartymi w Kodeksie Etyki Radcy

Prawnego. Takie stanowisko jest nietrafne, a sąd dyscyplinarny zobligowany jest

merytorycznie rozpoznać zarzut nieprzekroczenia granic „rzeczowej potrzeby”, co

wymaga odniesienia określonych wypowiedzi sformułowanych w piśmie radcy

prawnego do realiów konkretnej sprawy. Ponieważ ani sąd dyscyplinarny pierwszej

instancji, ani Wyższy Sąd Dyscyplinarny tego nie uczynił, musiało to skutkować

uchyleniem orzeczeń obu sądów dyscyplinarnych i przekazaniem sprawy do

ponownego rozpoznania.

W tej sytuacji zbędne było rozpoznawanie zarzutu zawartego w pkt 4 i 5

kasacji.

W ponownym postępowaniu Okręgowy Sąd Dyscyplinarny Okręgowej Izby

Radców Prawnych zobligowany będzie do oceny tego czy, i w jaki sposób,

zarzucone skarżącej wypowiedzi, przekroczyły rzeczową potrzebę w kontekście

sprawy administracyjnej, w której zostały sformułowane a która toczyła się przed

Śląskim Wojewódzkim Inspektorem Ochrony Środowiska.

Mając to wszystko za uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

7

Przewodniczący SSN Andrzej Siuchniński

SSN Barbara Skoczkowska

SSN Włodzimierz Wróbel

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.