Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 27 września 2012 r.

SNO 37/12

Wydział VI

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt SNO 37/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 września 2012 r.

Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny w Warszawie na rozprawie w składzie

następującym:

Przewodniczący: SSN Zbigniew Puszkarski

Sędziowie SN: Jerzy Kuźniar (sprawozdawca)

Romualda Spyt

Protokolant Katarzyna Wojnicka

przy udziale Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym

sędziego SA

po rozpoznaniu w dniu 27 września 2012 r.

sprawy

sędziego Sądu Okręgowego

w związku z odwołaniem Krajowej Rady Sądownictwa

od wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego

z dnia 19 marca 2012 r.

1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że przyjmuje iż

czyn przypisany obwinionemu, Sędziemu Sądu Okręgowego, nie

stanowi przewinienia dyscyplinarnego mniejszej wagi i na

podstawie art. 109 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo

o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.)

wymierza obwinionemu karę dyscyplinarną upomnienia,

2. kosztami postępowania odwoławczego obciąża Skarb

Państwa.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 19 marca 2012 r., Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny

uznał obwinionego sędziego Sądu Okręgowego za winnego popełnienia

przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na tym, że będąc referentem w

sprawie […] z powództwa K. K. przeciwko S. E.-H. w S., prowadził postępowanie

od dnia 6 listopada 2008 r. i mimo stwierdzenia przez Sąd Apelacyjny […]

przewlekłości postępowania (postanowieniem z dnia 1 czerwca 2010 r., …9/10)

oraz zwrócenia uwagi w dniu 8 września 2010 r. przez Prezesa Sądu Okręgowego

w trybie art. 37 § 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów

powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm. - dalej p.o.u.s.p.), dopiero w dniu 12

grudnia 2011 r. wydał wyrok, czym oczywiście i rażąco obraził przepisy prawa - art.

6 k.p.c. i art. 2 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa

stron do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym, prowadzonym lub

nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej

zwłoki (Dz. U. Nr 179 poz. 1843 ze zm.) oraz § 8 zbioru zasad etyki zawodowej

sędziów, co stanowi przewinienie dyscyplinarne określone w art. 107 § 1 p.o.u.s.p. i

przyjmując, iż stanowi ono przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi, na

podstawie art. 107 § 1 i art. 109 § 5 p.o.u.s.p., odstąpił od wymierzenia mu kary.

Sąd Dyscyplinarny uznał, że niewątpliwie w sprawie objętej zarzutem doszło

do przewlekłości postępowania i nie podzielił stanowiska obwinionego, że było to

spowodowane zachowaniem stron procesowych. Sąd Apelacyjny - Sąd

Dyscyplinarny nie kwestionował, że obwiniony jako sędzia referent sprawy,

podejmował swoje czynności na ogół niezwłocznie, jednakże szybkość

podejmowania czynności często nie szła w parze z ich procesową celowością. W

ocenie Sądu na zarządzenia kilkakrotnej wymiany pism procesowych, począwszy

od doręczenia pozwu i odpowiedzi na pozew, prowadzące w rezultacie do upływu

ponad siedmiu miesięcy od wpływu akt do Sądu Okręgowego do terminu pierwszej

rozprawy, bez przeprowadzenia jakichkolwiek czynności zmierzających do

rozpoznania sprawy, w tym zwłaszcza bez rozpoznania wniosków dowodowych i

procesowych, zwrócił już uwagę Sąd Apelacyjny […] w uzasadnieniu postanowienia

z dnia 1 czerwca 2010 r., a także Prezes Sądu Okręgowego w uzasadnieniu

zwróconej obwinionemu w dniu 8 września 2010 r. uwagi w trybie art. 37 § 4

p.o.u.s.p. W uzasadnieniu postanowienia, stwierdzającego przewlekłość

3

postępowania, Sąd Apelacyjny uznał m.in., że do czasu rozprawy Sąd meriti

ograniczył swe czynności jedynie do wymiany pism procesowych między stronami,

nie rozpoznając ani wniosków dowodowych składanych przez obie strony, ani też

nawet wniosku strony pozwanej o zawieszenie postępowania do czasu

zakończenia postępowania karnego w sprawie sygn. …276/07 (...). Tym samym

Sąd Okręgowy nie podjął przez okres przeszło siedmiu miesięcy żadnych

czynności procesowych, usprawiedliwiających zwłokę w wyznaczeniu i rozpoznaniu

sprawy co do istoty. Sąd Apelacyjny wskazał dalej, że nie do zaakceptowania jest w

pierwszym rzędzie wyznaczenie pierwszej rozprawy dopiero po upływie siedmiu

miesięcy, tj. terminu przekraczającego rozsądne miary, konstytucyjne i

proceduralne dyrektywy osądzania w rozsądnym terminie spraw sądowych, tym

bardziej, gdy uwzględni się, że w tym czasie Sąd nie podejmował, poza wymianą

pism procesowych stron, jakichkolwiek czynności zmierzających do rozpoznania

istoty sprawy. Czynności tego rodzaju Sąd nie podejmował także i podczas

następnych rozpraw, odraczając je z terminem na piśmie - jak to było w przypadku

rozprawy z dnia 12 września 2009 r. - bez istotnego powodu - nie może nim być

bowiem samo złożenie wniosku o zabezpieczenie powództwa. Długie,

nieuzasadnione przerwy w wyznaczaniu kolejnych rozpraw i niepodejmowanie

przez Sąd Okręgowy czynności związanych z przeprowadzeniem dowodów

wnioskowanych przez strony czynią oczywiście zasadnym stwierdzenie

przewlekłości postępowania w sprawie.

Sąd Dyscyplinarny w pełni podzielił także ocenę dokonaną przez Sąd

Apelacyjny […] w postanowieniu o stwierdzeniu przewlekłości postępowania, nie

uwzględniając wyjaśnień obwinionego co do celowości tych czynności jako

„zmierzających do wyjaśnienia kwestii spornych", zauważając, że kolejna, trzecia

wymiana pism procesowych, nie wniosła do sprawy nic nowego, gdyż pisma te

zawierały jedynie powielenie dotychczasowych stanowisk w sprawie i ich

argumentacji. Należy natomiast odnotować, że pisma te (począwszy od odpowiedzi

na pozew) zawierały konkretne wnioski dowodowe oraz wniosek o zawieszenie

postępowania z uwagi na toczące się przed Sądem Rejonowym w J. postępowanie

karne przeciwko A. Z. (ubezpieczonemu u strony pozwanej), mające ustalić jego

odpowiedzialność za spowodowanie wypadku komunikacyjnego, którego

uczestniczką była małoletnia powódka. Żaden z tych wniosków do czerwca 2009 r.

(tj. do terminu pierwszej rozprawy) nie został rozpoznany, a Sąd Okręgowy nie

4

zażądał nawet od Sądu Rejonowego w J. informacji o stanie sprawy. Nie uczynił

tego także odraczając z powodu niestawiennictwa świadków kolejną rozprawę w

dniu 6 lipca 2009 r. Nieuzasadnione było także odraczanie rozprawy w dniu 12

października 2009 r. celem umożliwienia pełnomocnikowi powódki złożenia

wniosku o zabezpieczenie powództwa, gdyż wniosek taki w niczym nie sprzeciwiał

się możliwości kontynuowania postępowania dowodowego w sprawie. Po nieudanej

próbie ugodowej na rozprawie w dniu 17 marca 2010 r. Sąd odroczył termin

rozprawy na dzień 26 marca 2010 r., a na rozprawie tej - mimo uznania przez

stronę pozwaną swej odpowiedzialności co do zasady, wydał wyrok wstępny, w tej

sytuacji zbędny, po czym po raz kolejny odroczył rozprawę z terminem z urzędu,

tym razem w celu uprawomocnienia się wyroku wstępnego. Od wydania wyroku

wstępnego do momentu wydania przez Sąd Apelacyjny […] w dniu 1 czerwca 2010

r. postanowienia o stwierdzeniu przewlekłości postępowania w sprawie, obwiniony

wydał jedynie zarządzenie o wezwaniu placówki medycznej o dokumentację

leczenia, a następnie dwukrotnie doręczył wzajemne kolejne pisma procesowe

stron.

Pomimo orzeczenia stwierdzającego przewlekłość postępowania,

postępowanie dowodowe w sprawie nie zostało przez obwinionego bardziej

skoncentrowane, w szczególności dowód z opinii biegłych lekarzy, którego

przeprowadzenie strony wnioskowały już co najmniej w marcu 2010 r., został

dopuszczony nie na posiedzeniu niejawnym, lecz dopiero na rozprawie w dniu 11

sierpnia 2010 r. W ocenie Sądu Dyscyplinarnego nie zasługuje na aprobatę

wyjaśnienie obwinionego, że uczynił tak dlatego, iż Sąd Apelacyjny polecił mu

wyznaczenie terminu rozprawy w terminie jednego miesiąca od zwrotu akt, bowiem

dopuszczenie dowodu z opinii biegłych na posiedzeniu niejawnym w żaden sposób

nie pozostawało w kolizji z wyznaczeniem tej rozprawy i przeprowadzeniem na niej

dowodu z dokumentów, z których dowód Sąd wówczas przeprowadził. Ponadto nie

można nie zauważyć, że obwiniony a priori zakreślił każdemu z biegłych

trzymiesięczny termin na sporządzenie opinii, i to bynajmniej nie - jak wyjaśniał i jak

odpisał pełnomocnikowi powódki na jego kolejny wniosek o przyspieszenie

postępowania - aby umożliwić biegłym wspólne zbadanie małoletniej powódki, lecz

wręcz odwrotnie - wskazując biegłemu neurologowi, że ma sporządzić opinię w

terminie trzech miesięcy, licząc od doręczenia mu akt po ich zwróceniu przez

biegłego ortopedę. W ten sposób, mając świadomość skarg strony powodowej na

5

długotrwałość postępowania, z góry założył, że wydanie opinii przez dwóch

biegłych przedłuży postępowanie o kolejne pół roku.

Obwiniony nie wyjaśnił przy tym w żaden sposób, dlaczego faktycznie nie

zlecił biegłym wspólnego sporządzenia opinii czy choćby wspólnego badania

małoletniej, zaś wyjaśnienie, iż zakreślenie biegłym terminów trzymiesięcznych na

wydanie opinii wynikało ze znajomości ich obciążenia nie wytrzymuje krytyki, skoro

biegły neurolog, po ostatecznym skróceniu mu terminu do wydania opinii (na skutek

kolejnego wniosku pełnomocnika powódki o przyspieszenie biegu sprawy)

sporządził opinię w terminie dwumiesięcznym. Po złożeniu opinii przez biegłego

neurologa doręczenie obu opinii stronom nastąpiło dopiero na zarządzenie

obwinionego z dnia 1 marca 2011 r., (a zatem po upływie kolejnego miesiąca), po

ponownym wniosku pełnomocnika powódki o przyspieszenie postępowania.

Pomimo, że obaj biegli (i ortopeda i neurolog) sugerowali dopuszczenie dowodu z

opinii biegłego z zakresu rehabilitacji, a powołując się na ich wnioski - analogiczne

wnioski złożyli pełnomocnicy obu stron, obwiniony ponownie wniosku takiego nie

rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, lecz dopiero na rozprawie w dniu 6 kwietnia

2011 r. Mając też świadomość, że Sąd Okręgowy nie dysponuje stałym biegłym

takiej specjalności, zarządził poszukiwanie odpowiedniego biegłego w sąsiednich

sądach okręgowych drogą pocztową, co przedłużyło postępowanie o kolejny

miesiąc, choć z powodzeniem - przy świadomości długotrwałości postępowania w

sprawie - można było zlecić uzyskanie stosownej informacji przy użyciu innych

środków komunikacji, np. telefonu czy faksu, czyli niezwłocznie. Akta skierowano

do biegłego po upływie miesiąca, w dniu, w którym Przewodniczący Wydziału

udzielał Prezesowi Sądu Apelacyjnemu […] informacji o stanie sprawy.

Wreszcie, kierując akta do biegłego z zakresu rehabilitacji, obwiniony i temu

biegłemu ponownie z góry zakreślił trzymiesięczny termin na sporządzenie opinii,

godząc się z góry na kolejne znaczne przedłużenie postępowania. Biegły opinię

sporządził po upływie 1,5 miesiąca. W ten sposób postępowanie dowodowe

obejmujące przeprowadzenie dowodu z opinii trzech biegłych z zakresu medycyny

(nie licząc opinii uzupełniającej specjalisty z zakresu rehabilitacji) trwało rok, a od

złożenia stosownych wniosków dowodowych - niemal półtora roku (od marca 2010

r. do końca czerwca 2011 r.). Dopiero okres czerwca i lipca 2011 r. wpłynął na

przyspieszenie postępowania w sprawie i zostały przedsięwzięte kolejne czynności

dowodowe, zmierzające do wyjaśnienia sporu (zasięgnięcie informacji w NFZ,

6

uzupełniająca opinia biegłego z zakresu rehabilitacji, przesłuchanie rodziców

powódki). W dniu 12 grudnia 2011 r. zapadł wyrok. Analiza dokonanych przez

obwinionego czynności, aczkolwiek podejmowanych na ogół niezwłocznie,

wskazuje na fakt, że w rezultacie postępowanie w sprawie toczyło się co najmniej

niespiesznie i w sposób mało skoncentrowany, nie zmierzający do bezzwłocznego

rozstrzygnięcia sporu, w sposób nie tylko nieadekwatny do charakteru sprawy (a

przecież sam obwiniony, wyjaśniając, przyznał, że miał świadomość, iż rodzice

powódki nie posiadają dalszych środków na niezbędną jej rehabilitację), ale bez

uwzględnienia faktu, że postępowanie w sprawie zostało już w czerwcu 2010 r.

uznane za toczące się przewlekle i obiektywnie przewlekle się toczyło. Obwiniony w

żaden przekonywający sposób nie wyjaśnił przyczyny takiego procedowania w

sprawie. Sam fakt, że - jak ocenił - prowadził postępowanie w sposób

nieodbiegający od stosowanych przezeń standardów, jego zachowania w żaden

sposób nie usprawiedliwia. Nie sposób także podzielić poglądu obwinionego,

jakoby przyczyną przewlekłości postępowania było zachowanie stron procesowych.

Wręcz przeciwnie - obie strony od początku były bardzo aktywne w procesie,

składały wnioski procesowe i dowodowe (te ostatnie często nawet zbieżne). Fakt,

że wnioski te nie były rozpoznawane w rozsądnym terminie, obciąża wyłącznie Sąd

orzekający, a postępowanie w sprawie prowadził jednoosobowo obwiniony. Jeżeli

uważał, że konkretne wnioski dowodowe są obliczone jedynie na przedłużanie

postępowania, to dysponował przecież konkretnym instrumentem procesowym -

oddaleniem takich wniosków. Faktem jest, że obie strony procesowe składały wiele

pism procesowych, lecz nie można nie zauważyć, że obligowały je do tego kolejne

zarządzenia obwinionego o wzajemnym ich doręczaniu „celem ustosunkowania się

pod rygorem niekorzystnych skutków prawnych".

Nie można też podzielić oceny obwinionego, jakoby pełnomocnik małoletniej

powódki nie miał świadomości aktywnego działania jej matki poprzez składanie

szeregu skarg na przewlekłość postępowania i składał kolejne wnioski dowodowe

niejako wpływając na przedłużanie postępowania, ponieważ - co już wyżej

wskazano - obwiniony jako referent w sprawie dysponował instrumentami

procesowymi do weryfikowania takich działań, po wtóre - właśnie pełnomocnik

procesowy powódki co najmniej kilkakrotnie zwracał się do Sądu z prośbami o

przyspieszenie postępowania w sprawie.

7

Wprawdzie obwiniony w swoich wyjaśnieniach powoływał się na kilkakrotne

korzystanie z urlopu wypoczynkowego oraz na swój stan zdrowia, jednakże w

żaden sposób nie wykazał, aby okoliczności te miały jakikolwiek wpływ na szybkość,

a w szczególności na merytoryczną celowość podejmowania przezeń w sprawie

czynności, bo jak to już wyżej wskazano - braku niezwłoczności w podejmowaniu

czynności obwinionemu zarzucić nie można.

Zgodnie z przepisem art. 6 k.p.c. Sąd powinien przeciwdziałać przewlekaniu

postępowania i dążyć do tego, aby rozstrzygnięcie nastąpiło na pierwszym

posiedzeniu, jeżeli jest to możliwe bez szkody dla wyjaśnienia spraw. Z kolei

zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie

prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym

prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez

nieuzasadnionej zwłoki, strona może wnieść skargę o stwierdzenie, że w

postępowaniu, którego skarga dotyczy, nastąpiło naruszenie jej prawa do

rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, jeżeli postępowanie w tej sprawie

trwa dłużej, niż to konieczne dla wyjaśnienia tych okoliczności faktycznych i

prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (przewlekłość postępowania),

a dla stwierdzenia, czy w sprawie doszło do przewlekłości postępowania, należy w

szczególności ocenić terminowość i prawidłowość czynności podjętych przez sąd,

w celu wydania w sprawie rozstrzygnięcia co do istoty, uwzględniając charakter

sprawy, stopień faktycznej i prawnej jej zawiłości, znaczenie dla strony, która

wniosła skargę, rozstrzygniętych w niej zagadnień oraz zachowanie się stron, a w

szczególności strony, która zarzuciła przewlekłość postępowania (ust. 2). Wreszcie,

z przepisu § 8 zbioru zasad etyki zawodowej sędziów (załącznik do uchwały Nr

16/2003 Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 19 lutego 2003 r.) wynika, że we

wszystkich przydzielonych sprawach sędzia ma obowiązek podejmować czynności

bez zwłoki, bez narażania stron i Skarbu Państwa na niepotrzebne koszty. Jak

wynika z ustalonego wyżej stanu faktycznego, postępowanie w sprawie […] Sądu

Okręgowego toczyło się zdecydowanie dłużej niż było to niezbędne dla wyjaśnienia

sprawy, a przyczyną tego stanu rzeczy było m.in. długotrwałe okresy faktycznego

spoczywania procesu na skutek podejmowania przez obwinionego czynności

zmierzających jedynie do wielokrotnego wzajemnego doręczania pism

procesowych, bez podejmowania czynności dowodowych i bez rozstrzygania

zgłaszanych przez strony wniosków procesowych, a następnie brak koncentracji

8

postępowania dowodowego oraz odraczanie rozpraw z terminem z urzędu bez

wyraźnych wskazań w tym kierunku. Podejmując czynności we wskazany powyżej

sposób sędzia co najmniej godził się na fakt, że postępowanie w sprawie,

począwszy od dnia włączenia sprawy do referatu obwinionego, tj. od dnia 6

listopada 2008 r., aż do dnia 12 grudnia 2011 r., tj. do dnia wydania wyroku, toczyło

dłużej niż było to niezbędne, czyli przewlekle.

Tym samym, zdaniem Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego uznać

należało, że sędzia rażąco naruszył wskazane wyżej przepisy prawa, a także

przepis § 8 zbioru zasad etyki zawodowej sędziów, jest zatem winien popełnienia

przewinienia służbowego, o którym mowa w art. 107 § 1 p.o.u.s.p.

W ocenie Sądu Dyscyplinarnego, przewinienie służbowe przypisane

obwinionemu jest jednak, przewinieniem stanowiącym wypadek mniejszej wagi.

Taka prawna ocena czynu obwinionego uzasadniona była zarówno stopniem

zawinienia jak i okolicznościami wyznaczającymi stopień społecznej szkodliwości

czynu. Analizując stronę podmiotową działania obwinionego Sąd Dyscyplinarny

stwierdził, iż cechowała je nieumyślność i to w formie niedbalstwa. Brak podstaw,

aby przyjąć, iż okoliczności faktyczne, będące przedmiotem oceny Sądu, objęte

były znamionami winy umyślnej. Jednocześnie analiza szeregu elementów

przedmiotowych przewinienia uprawniała Sąd Dyscyplinarny do konkluzji, że

stopień społecznej szkodliwości czynu, nie przekroczył poziomu, który pozwala na

uznanie go za wypadek mniejszej wagi. Okoliczności przedmiotowego

postępowania cywilnego, stopień jego merytorycznego skomplikowania, stanowiące

tło niniejszej sprawy, skonfrontowane z przypisanym obwinionemu rażącym

naruszeniem prawa procesowego, uzasadniają ocenę o umiarkowanym stopniu

społecznej szkodliwości czynu. Skoro więc stronę podmiotową przewinienia

służbowego obwinionego cechuje nieumyślność, a stopień społecznej szkodliwości

tegoż czynu jest umiarkowany, konkluzja, że przewinienie to stanowi przypadek

mniejszej wagi w rozumieniu art. 109 § 5 p.o.u.s.p., jest uzasadniona.

Odwołanie od powyższego wyroku na podstawie art. 121 § 1 p.o.u.s.p.

wniosła Krajowa Rada Sądownictwa, zaskarżając wyrok w części dotyczącej

orzeczenia o karze, zarzucając zaskarżonemu wyrokowi, na podstawie art. 438 pkt

4 k.p.k. w związku z art. 128 p.o.u.s.p, uznanie przypisanego obwinionemu

przewinienia dyscyplinarnego za przewinienie mniejszej wagi i odstąpienie od

wymierzenia mu kary za rażąco niewspółmierne, nieodzwierciedlające stopnia

9

społecznej szkodliwości i nie spełniające w związku z tym celów, jakie ma

osiągnąć, oraz wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez orzeczenie wobec

obwinionego kary dyscyplinarnej upomnienia (art. 109 § 1 pkt 1 p.o.u.s.p.).

Zdaniem skarżącego odstąpienie od wymierzenia przez Sąd Apelacyjny - Sąd

Dyscyplinarny kary dyscyplinarnej jest rezultatem braku właściwego docenienia

przytoczonego nakazu rozwiniętego i skonkretyzowanego w ustawodawstwie

zwykłym (ustawa z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony

do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub

nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej

zwłoki). Wyrazem dążenia ustawodawcy do osiągnięcia trwałych rezultatów w

zakresie sprawności postępowania cywilnego jest nowelizacja Kodeksu

postępowania cywilnego dokonana ustawą z dnia 16 września 2011 r. o zmianie

ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw

wprowadzająca nowe mechanizmy w systemie koncentracji materiału procesowego

w sprawie. Realizacja tych założeń uwarunkowana jest, co potwierdzają

okoliczności tej sprawy, wypełnianiem obowiązków przez sąd orzekający. Obejmuje

to także - wbrew odmiennym twierdzeniom obwinionego - sprawne egzekwowanie

obowiązków i powinności nałożonych na strony. Liczne uchybienia, których

dopuścił się w tym zakresie obwiniony jednoznacznie przesądzają o naruszeniu -

wielokrotnie rażącym - przepisów ustawy.

Także według § 8 Zbioru Zasad Etyki Zawodowej Sędziów stanowiącego

załącznik do Uchwały Krajowej Rady Sądownictwa Nr 16/2003 z dnia 19 lutego

2003 r., sędzia ma obowiązek podejmować czynności bez zwłoki i bez narażania

stron i Skarbu Państwa na niepotrzebne koszty. Zachowanie obwinionego polegało

także, co jest bezsporne, na zaniechaniu szeregu czynności procesowych oraz

oczywiście wadliwym sposobie wyznaczania wszelkich terminów. Doprowadziło to

do stwierdzonej orzeczeniem Sądu przewlekłości postępowania narażając tym

samym istotne interesy stron toczącego się procesu cywilnego na różnorodne

dolegliwości i uciążliwości w niedopuszczalnym stopniu.

Z treści uzasadnienia orzeczenia wynika, że Sąd Dyscyplinarny dostrzegł

liczne i powtarzające się uchybienia i wskazał na przepisy, których rażącej obrazy

dopuścił się obwiniony. Nie podzielił jego wyjaśnień i wprost kontrargumentując

zdyskredytował je podzielając pogląd o przewlekłości postępowania, odstępując

jednakże od wymierzenia obwinionemu kary. Powołanie się przez sąd orzekający

10

na długoletnią nienaganną służbę sędziowską obwinionego, jako uzasadniające

odstąpienie od wymierzenia kary jest zdaniem odwołującego się niewystarczające.

Dostrzeżone przez Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny wadliwe czynności,

negatywnie ocenione zarówno w postanowieniu z dnia 1 czerwca 2010 r. (…9/10),

stwierdzającym przewlekłość postępowania i zwróceniem uwagi w dniu 8 września

2010 r. przez Prezesa Sądu Okręgowego w trybie art. 37 § 4 p.o.u.s.p. uzasadniają

zakwestionowanie - w zaskarżonym zakresie wydanego orzeczenia, jako rażąco

łagodnego. Ponadto podnieść należy, że dotychczas podejmowane - w toku

postępowania środki - okazały się bezskuteczne.

Argumenty przytoczone w uzasadnieniu orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego

nie dają podstaw do uznania orzeczenia w części orzeczenia o karze za

prawidłowe. Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny przywołał okoliczności, które

zdaniem skarżącej Rady nie równoważą negatywnych elementów podmiotowo-

przedmiotowych przewinienia dyscyplinarnego, jakiego dopuścił się obwiniony.

Trudno bowiem podzielić ocenę niniejszego przewinienia dyscyplinarnego

(obejmującego szereg różnych czynności w ponad trzyletnim okresie), jako

wypadek mniejszej wagi, uzasadniający odstąpienie od wymierzenia kary.

Ponadto Krajowa Rada Sądownictwa zauważyła niekonsekwencję Sądu

Dyscyplinarnego, który analizując stronę podmiotową działania obwinionego, uznał,

że co najmniej godził się on na fakt, iż postępowanie w sprawie toczyło się

przewlekle i nie podzielił, już na wstępie, argumentacji obwinionego, a następnie

stwierdził, że stronę podmiotową działania obwinionego cechowała nieumyślność i

to w formie niedbalstwa. Podkreślenia wymaga także brak refleksji obwinionego

również na etapie prowadzonego postępowania dyscyplinarnego jak i wcześniej, co

rodzi wątpliwość w odniesieniu do możliwości uzyskania celów prewencji ogólnej i

indywidualnej przy aktualnej treści zaskarżonego orzeczenia.

W odpowiedzi obrońcy obwinionego sędziego na odwołanie wskazano, że

wbrew twierdzeniom strony skarżącej, obwiniony sędzia nigdy nie przyznał, aby w

realiach przedmiotowej sprawy doszło do przewlekłości postępowania w sprawie

[…] i to do przewlekłości przez niego zawinionej. Zarówno obwiniony sędzia jak i

jego obrońcy stoją na stanowisku, iż zasadniczym powodem tego, że postępowanie

w przedmiotowej sprawie cywilnej trwało 3 lata, były okoliczności niezależne od

sądu orzekającego - bardzo złożony i skomplikowany charakter sprawy, istotne i

usprawiedliwione trudności w zalezieniu odpowiednich biegłych sądowych,

11

przeciąganie postępowania w sprawie przez same strony (a w tym głównie właśnie

przez stronę powodową i jej pełnomocnika), które to strony permanentnie

rozszerzały roszczenia w sprawie (nawet na rozprawie sądowej kończącej sprawę).

Obwiniony w sposób przekonywujący wyjaśnił przy tym, iż nie odwołał się od uwagi

służbowej Prezesa Sądu Okręgowego z dnia 8 września 2010 r., zwróconej w trybie

art. 37 § 4 p.o.u.s.p., wyłącznie dlatego, aby swoim odwołaniem nie opóźniać

postępowania w przedmiotowej sprawie cywilnej, gdzie osobą pokrzywdzoną było

dziecko. Zebrany zaś w sprawie materiał dowodowy wykazał przy tym, iż same

strony swoją postawą, zwłaszcza strona powodowa, poprzez permanentne

rozszerzanie roszczenia w sprawie przyczyniły się do przedłużenia postępowania w

sprawie. Nie sposób podzielić stanowiska skarżącej, że sąd orzekający w

przedmiotowej sprawie cywilnej zbyt długo szukał stosownych biegłych sądowych,

wyznaczał zbyt długie terminy, czy też niedostatecznie dyscyplinował strony.

Dokładna analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego prowadzi do

wniosku, że sąd dobierał biegłych z należytą starannością, wyznaczając im

rozsądne terminy, uwzględniające złożony, skomplikowany charakter sprawy. Za

niezasadny uznać należy podniesiony zarzut niedostatecznego dyscyplinowania

stron przez sąd w zakresie składania wniosków i wykonywania zarządzeń sądu.

Każde tego typu działania muszą mieć bowiem zawsze rozsądny i wyważony

charakter, bez naruszania ustawowych praw procesowych stron. Odwołanie

niezasadnie też deprecjonuje w swojej retoryce dotychczasową, nieskazitelną i

przykładną postawę obwinionego, który jest sędzią z 26 letnim stażem, nie był

karany dyscyplinarnie, a przy tym jest osobą obecnie poważnie chorą (cierpi na

zaawansowaną dnę moczanową). Obrona, wbrew argumentacji zawartej w

odwołaniu, stoi na stanowisku, że również takie okoliczności jak dotychczasowa,

nieskazitelna postawa obwinionego, jego niekaralność dyscyplinarna, warunki

osobiste (obwiniony jest przykładnym ojcem i mężem), długi, nieposzlakowany staż

orzeczniczy, czy zły stan zdrowia - są okolicznościami, które zawsze mają wpływ

na ocenę stopnia szkodliwości społecznej czynu, a w konsekwencji na treść

końcowego orzeczenia. Słusznie zauważył to i uwzględnił w końcowym orzeczeniu

Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny, odstępując od ukarania obwinionego.

Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:

W związku z odwołaniem Krajowej Rady Sadownictwa, wstępnie należy

zauważyć - za wyrokiem Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 25

12

lutego 2009 r., SNO 4/09 (niepublikowany), że skoro wyrok Sądu pierwszej instancji

może być zaskarżony także w części (art. 425 § 2 zdanie 1 k.p.k.), to tym samym

zaskarżenie może dotyczyć części orzeczenia w zakresie wymierzenia kary, przy

czym, odstąpienie od wymierzenia kary na podstawie art. 109 § 5 p.o.u.s.p.,

którego przesłanką jest stwierdzenie przewinienia mniejszej wagi, jest orzeczeniem

o karze, co w oparciu o art. 425 § 2 zdanie 1 k.p.k. w związku z art. 128 p.o.u.s.p.

umożliwia odwołanie od tej części wyroku, uwzględniając, że art. 438 pkt 4 k.p.k.

umożliwia zmianę orzeczenia w zakresie kary, w sytuacji, gdy jest ona rażąco

niewspółmiernie łagodna lub surowa. Również wstępnie należy rozważyć, biorąc

pod uwagę z jednej strony przepisy ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na

naruszenie prawa stron do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym,

prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez

nieuzasadnionej zwłoki, z drugiej zaś postanowienie Sądu Apelacyjnego […] z dnia

1 czerwca 2010 r., …9/10, skutki prawne orzeczenia właściwego sądu

stwierdzającego tzw. przewlekłość postępowania, także dla toczącego się

postępowania dyscyplinarnego. Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 17 czerwca

2004 r. reguluje ona zasady i tryb wnoszenia oraz rozpoznawania skargi strony,

której prawo do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki zostało naruszone

m.in. na skutek działania lub bezczynności sądu, przy czym dla stwierdzenia, czy w

sprawie doszło do przewlekłości postępowania, należy w szczególności ocenić

terminowość i prawidłowość czynności podjętych przez sąd, w celu wydania w

sprawie rozstrzygnięcia co do istoty (…) uwzględniając charakter sprawy, stopień

faktycznej i prawnej jej zawiłości, znaczenie dla strony, która wniosła skargę,

rozstrzygniętych w niej zagadnień oraz zachowanie się stron, a w szczególności

strony, która zarzuciła przewlekłość postępowania. Zgodnie z art. 12 ust. 2 ustawy,

uwzględniając skargę, sąd stwierdza, że w postępowaniu, którego skarga dotyczy,

nastąpiła przewlekłość postępowania. Odnosząc te regulacje do stanu faktycznego

rozpoznawanej sprawy i uwzględniając orzeczenie Sądu Apelacyjnego w

sprawie …9/10, trzeba uznać, że zwłoka w rozpoznaniu sprawy […] była

nieuzasadniona, co niewątpliwie „obciąża” sędziego referenta i uniemożliwia

ponowną ocenę zachowania sędziego referenta w sprawie, w której stwierdzono

przewlekłość postępowania. Warto w tym miejscu przypomnieć, że wyrok w

sprawie […] zapadł w dniu 12 grudnia 2011 r. , a więc po upływie 18 miesięcy od

wydania przez Sąd Apelacyjny […] postanowienia stwierdzającego tzw.

13

przewlekłość postępowania. Pozwala to na ogólną konstatację, zgodnie z którą w

przypadku gdy w sprawie została stwierdzona tzw. przewlekłość postępowania i

zostało zasądzone z tego tytułu odszkodowanie na rzecz strony, brak podstaw do

uznania wypadku mniejszej wagi, gdy się uwzględni, że stosownie do utrwalonego

orzecznictwa Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego przyjęcie przypadku

mniejszej wagi jest rozstrzygnięciem, które nie może być związane ani uzależnione

od osobowości obwinionego, jego opinii, zachowania się przed i po popełnieniu

czynu, a także innych okoliczności mających wpływ na wymiar kary, lecz leżących

poza czynem (por. wyroki Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego: z dnia 18

września 2002 r., SNO 24/02; z dnia 24 czerwca 2003 r., SNO 34/03; z dnia 8

października 2008 r., SNO 75/08). Za wyrokiem Sądu Najwyższego – Sądu

Dyscyplinarnego z dnia 22 stycznia 2010 r., SNO 97/09, trzeba przypomnieć, że

zakres kryteriów ocennych wypadku mniejszej wagi może być dokonywany jedynie

w oparciu o elementy przedmiotowe i podmiotowe danego czynu, z wyłączeniem

okoliczności dotyczących samego sprawcy, chodzi więc tu o sytuacje, w których

występuje przewaga elementów łagodzących o charakterze

przedmiotowopodmiotowym, w szczególności niewielka szkodliwość zachowania

dla służby sędziowskiej oraz niewielki stopień zawinienia. Bez wpływu natomiast

dla zakwalifikowania przewinienia dyscyplinarnego jako wypadku mniejszej wagi

pozostają okoliczności leżące poza czynem, a więc dotychczasowy przebieg służby

obwinionego sędziego, jego poprzednia niekaralność dyscyplinarna czy

zachowanie po popełnieniu czynu (tak w wyroku z dnia 5 marca 2010 r., SNO 5/10).

Tym samym nie zasługują na uwzględnienie argumenty obrońcy

obwinionego zawarte w jego odpowiedzi na odwołanie Krajowej Rady Sądownictwa,

co do dotychczasowej niekwestionowanej nieskazitelnej postawy obwinionego i

jego dotychczasowej niekaralności dyscyplinarnej.

W ocenie Sądu Najwyższego - Sądu Dyscyplinarnego należy natomiast

podzielić podniesione w odwołaniu zastrzeżenia Krajowej Rady Sądownictwa co do

uznania przypisanego obwinionemu przewinienia dyscyplinarnego za przewinienie

mniejszej wagi i odstąpienie od wymierzenia mu kary jako rażąco niewspółmierne,

nieodzwierciedlające zwłaszcza stopnia społecznej szkodliwości czynu i nie

spełniające w związku z tym celów, jakie ma osiągnąć. Orzeczenie odpowiedniej

kary pozostawione jest ocenie Sądu Dyscyplinarnego, który powinien zachować

proporcje między rodzajem przewinienia a rodzajem kary. Wymiar kary powinien

14

być uzależniony przede wszystkim od ciężaru gatunkowego przewinienia

dyscyplinarnego – niższy w przypadku zawinionego lecz drobnego uchybienia w

czynnościach służbowych i wyższy w przypadku najcięższego przewinienia

dyscyplinarnego. Ewentualne okoliczności obciążające i łagodzące powinny być

uwzględniane w dalszej kolejności. W przypadku popełnienia przewinienia

dyscyplinarnego potwierdzonego postanowieniem Sądu Apelacyjnego […] z dnia 1

czerwca 2010 r., …9/10, stwierdzającym tzw. przewlekłość postępowania, zdaniem

Sądu Najwyższego - Sądu Dyscyplinarnego, odstąpienie od wymierzenia

obwinionemu kary i uznanie, że samo wszczęcie i prowadzenie postępowania

dyscyplinarnego i przypisanie popełnienia zarzucanego przewinienia

dyscyplinarnego (art. 107 § 1 p.o.u.s.p.), było dla obwinionego wystarczającą

dolegliwością, budzi uzasadnione zastrzeżenia.

Tym się kierując, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na podstawie art. 437

§ 2 k.p.k. w związku z art. 128 p.o.u.s.p., zmienił zaskarżony wyrok w części

dotyczącej orzeczenia o karze i odstępując od zakwalifikowania zarzucanego

przewinienia dyscyplinarnego jako przypadku mniejszej wagi, na podstawie art. 109

§ 1 pkt 1 tej ostatniej ustawy wymierzył obwinionemu karę dyscyplinarną

upomnienia (najłagodniejszą z kar przewidzianych w katalogu kar dyscyplinarnych,

stojąc na stanowisku, że będzie ona wystarczającą sankcją za stwierdzony delikt

dyscyplinarny, uwzględniając dotychczasową nienaganną postawę obwinionego

sędziego.

O kosztach postępowania dyscyplinarnego za drugą instancję orzeczono po

myśli art. 133 p.o.u.s.p.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.