Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 17 października 2012 r.

II CSK 646/11

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II CSK 646/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 17 października 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Dariusz Zawistowski (przewodniczący)

SSN Marian Kocon

SSN Anna Kozłowska (sprawozdawca)

w sprawie z powództwa Z. K.

przeciwko Polskiemu Towarzystwu Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej

w W.

o ukształtowanie stosunku prawnego,

po rozpoznaniu na rozprawie

w Izbie Cywilnej w dniu 3 października 2012 r.,

skarg kasacyjnych powoda i strony pozwanej

od wyroku Sądu Apelacyjnego

z dnia 13 czerwca 2011 r.,

uchyla zaskarżony wyrok w całości i przekazuje sprawę

Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania

pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach

postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

2

Powód w pozwie skierowanym przeciwko Polskiemu Towarzystwu

Ubezpieczeń SA z siedzibą w W. domagał się (po modyfikacji żądania)

„ukształtowania na podstawie art. 3571

k.c. stosunku prawnego wynikającego

z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (polisa seria […]) łączącej E. D.

i pozwanego (dawniej Daewoo Towarzystwo Ubezpieczeniowe SA) i oznaczenie,

że odpowiedzialność pozwanego nie wygasa wraz z wyczerpaniem sumy

gwarancyjnej przewidzianej w § 10 ust. 4 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia

7 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia odpowiedzialności

cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z

ruchem tych pojazdów (Dz. U. z 1992 r., Nr 96, poz. 475 ze zm.), lecz trwa aż do

wyczerpania sumy gwarancyjnej przewidzianej w art. 36 ustawy z dnia 22 maja

2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu

Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r.,

Nr 24, poz.1152 ze zmianami, w tym ze zmianą dokonaną ustawą z dnia 24 maja

2007 r. o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych… oraz ustawy o

działalności ubezpieczeniowej, Dz. U. Nr 102, poz.691), zaś wykonanie

zobowiązania polegać będzie na dalszym wypłacaniu świadczenia rentowego

ustalonego tytułem wykonawczym tj. wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 7 grudnia

2009 r. (sygn. akt I C 2925/05) w kwocie 25.000 zł”. U podstaw tego żądania legły

niesporne miedzy stronami okoliczności faktyczne, z których wynikało, że powód, z

zawodu prawnik – adwokat, w dniu 15 maja 1999 r. uczestniczył w wypadku

komunikacyjnym, w którym doznał obrażeń ciała. Poprzednik prawny pozwanego

ubezpieczał odpowiedzialność cywilną sprawcy, zgodnie z umową z dnia 19 lutego

1999 r. zawartą z E. D., (polisa […]). Obowiązujące w dacie wypadku przywołane w

żądaniu pozwu rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 7 grudnia 1992 r. w § 10

ust. 4 stanowiło, że: „odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach

odpowiedzialności posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej

jednak do ustalonej w umowie sumy gwarancyjnej. Suma gwarancyjna nie może

być niższa niż równowartość w złotych 600.000 euro…”. Z niekwestionowanych

ustaleń Sądu wynikało, że była to kwota 2.430.960 zł. Po wypadku ubezpieczyciel

i powód zawarli ugodę, w wyniku której ubezpieczyciel wypłacił powodowi

odszkodowanie, zadośćuczynienie oraz wypłacał rentę, początkowo po 15.000 zł,

3

następnie po 5000 zł miesięcznie. Z uwagi na obniżenie kwoty renty doszło do

procesu, w następstwie którego w sprawie oznaczonej sygn. I C 2925/05 Sąd

Okręgowy, wyrokiem z dnia 7 grudnia 2009 r. zasądził na rzecz powoda 150.000 zł

tytułem odszkodowania oraz zaległą rentę w łącznej kwocie 1.008.515 zł z

ustawowymi odsetkami od poszczególnych rat rentowych płatnych poczynając od

października 2002 r., oraz zasądził rentę na przyszłość, od stycznia 2009 r. w

kwocie po 25.000 zł miesięcznie. Na skutek apelacji pozwanego, który wskazywał

na wyczerpanie sumy gwarancyjnej i wadliwość rozstrzygnięcia w zakresie renty,

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 11 lutego 2010 r. w sprawie I ACa 24/10, zmienił

częściowo wyrok sądu I instancji, w ten sposób, że rentę na przyszłość, w kwocie

po 25.000 zł miesięcznie, zasądził od 1 grudnia 2009 r. Nadto Sąd ten w sentencji

wyroku ,,ustalił, że pozwany ponosi w stosunku do powoda odpowiedzialność

odszkodowawczą za skutki wypadku komunikacyjnego z dnia 15 maja 1999 r. do

łącznej kwoty wypłaconych z tego tytułu należności głównych w wysokości

2.430.960 zł”. W sprawie niniejszej, w której pozew wpłynął w dniu 28 stycznia

2010 r., powód domagając się podwyższenia sumy gwarancyjnej w sposób

określony w przytoczonym na wstępie żądaniu, jako nadzwyczajną zmianę

stosunków wskazywał: 1. wejście Polski do Unii Europejskiej co spowodowało

obowiązek implementacji: a) dyrektywy 2005/14/WE Parlamentu Europejskiego i

Rady z dnia 11 maja 2005 r. zmieniającej dyrektywy Rady 72/166/EWG, 84/5/EWG,

88/357/EWG i 90/232/EWG oraz dyrektywę 2000/26/WE Parlamentu Europejskiego

i Rady dotyczące ubezpieczenia w zakresie odpowiedzialności cywilnej za szkody

powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych oraz b) dyrektywy

Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/103/WE z dnia 16 września 2009 r. w

zakresie ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w

związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku

ubezpieczenia od takiej odpowiedzialności; 2. wielokrotny wzrost średnich

wynagrodzeń netto, w szczególności prawników, czyli generalnie wzrost

zamożności społeczeństwa; 3. szerszą ochronę poszkodowanych wyrażającą się w

dodaniu do kodeksu cywilnego przepisów art. 446 § 4, a także art. 4421

§ 4.

zasądzanie przez sądy powszechne wyższych odszkodowań (jako stała linia

4

orzecznicza) stanowiące wyraz nowego spojrzenia na funkcje ubezpieczenia jako

chroniącej poszkodowanego, a nie ubezpieczającego.

Wyrokiem z dnia 8 marca 2011 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo.

Wyrokiem tym objęto również rozstrzygnięcie odmawiające odrzucenia pozwu

orzekając w ten sposób o zarzucie pozwanego powagi rzeczy osądzonej w związku

z treścią wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 11 lutego 2010 r. sygn. I ACa 24/10, w

którym, jak wyżej wskazano, Sąd ten ustalił, że pozwany ponosi w stosunku do

powoda odpowiedzialność odszkodowawczą do kwoty 2.430.960 zł. W ocenie Sądu

Okręgowego wyrok sądu odwoławczego we wskazanej sprawie nie rozstrzygał o

tożsamym, jak w sprawie niniejszej, roszczeniu. Oddalenie natomiast powództwa

było następstwem oceny, że brak jest przesłanki ,,nadzwyczajnej zmiany

stosunków” w rozumieniu art. 3571

k.c. Ponadto Sąd zauważył, że na datę

zamknięcia rozprawy doszło do wyczerpania sumy ubezpieczenia, co doprowadziło

do wygaśnięcia zobowiązania ubezpieczyciela, a taki stan rzeczy powoduje, że

klauzula rebus sic stantibus nie może być stosowana. W ocenie Sądu był on też

związany formułą żądania, wobec przeto niemożności uwzględnienia powództwa w

żądanym kształcie i ta okoliczność prowadziła do oddalenia powództwa .

Na skutek apelacji powoda Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 13 czerwca

2011 r. zmienił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo w ten sposób,

że „oznaczył zmieniony sposób wykonania zobowiązania pozwanego wobec

powoda wynikającego z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z dnia

19 lutego 1999 r. polisa nr […] łączącej pozwanego i E. D. a stwierdzonego

prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 7 grudnia 2009 r. I C 2925/05, w

ten sposób, że ustalił granice odpowiedzialności pozwanego z tytułu należnej

powodowi renty odszkodowawczej do sumy gwarancyjnej 4.228.000 zł i zasądził od

pozwanego na rzecz powoda comiesięczną rentę w wysokości 8.000 zł począwszy

od miesiąca czerwca 2011 r., płatną do 15. każdego miesiąca z ustawowymi

odsetkami w przypadku opóźnienia któregokolwiek z comiesięcznych świadczeń”,

oddalił w pozostałej części powództwo i apelację oraz orzekł o kosztach procesu.

Oceniając żądanie jako uzasadnione Sąd Apelacyjny zauważył, że w procesie

o ukształtowanie, którego podstawę prawną stanowi art. 3571

k.c., sąd nie jest

związany żądaniem ujętym w pozwie. Jeżeli zachodzą podstawy do ingerencji

5

w stosunek zobowiązaniowy, powołany przepis uprawnia do podjęcia stosownej

decyzji, której konieczny zakres sąd określa samodzielnie, z uwzględnieniem

interesów stron i zasad współżycia społecznego. Nadto Sąd wyraził pogląd,

że oceny czy doszło do wyczerpania sumy gwarancyjnej co prowadziłoby do

wygaśnięcia odpowiedzialności ubezpieczyciela, dokonywać należy na dzień

wniesienia pozwu a nie na dzień wyrokowania; w sprawie niniejszej w tej dacie

suma gwarancyjna nie była jeszcze wyczerpana. Rozstrzygając o przesłankach

zastosowania art. 3571

k.c. Sąd Apelacyjny stwierdził, że pod pojęciem

„nadzwyczajnej zmiany stosunków” rozumieć należy wszelkie zmiany wykraczające

poza zakres zwykłego ryzyka kontraktowego, co pozwala dostosować

zobowiązanie do zmienionych okoliczności. W ocenie Sądu, po roku 1999

kontynuowane były, zapoczątkowane w latach 1989-1990, zmiany w sferze

ekonomicznej, społecznej i gospodarczej. Przeprowadzono szereg reform.

W 2004 r. Polska przystąpiła do Unii Europejskiej, co wiązało się z przyjęciem

uregulowań prawnych obowiązujących w Unii i dostosowaniem prawa polskiego do

wymogów unijnych. Przejawem zmian prawnych było zwiększenie sumy

gwarancyjnej w obowiązkowym OC, wprowadzono nowe uregulowania, tj. art. 4421

i 446 k.c., udzielając tym samym szerszej ochrony poszkodowanym.

W orzecznictwie pojawiła się tendencja polegająca na wzroście zasądzonych kwot

z tytułu odszkodowania. Jest to wynikiem z jednej strony wzrostu poziomu życia

i wzrostu zamożności, z drugiej strony, zmianą funkcji ubezpieczeń

komunikacyjnych. W chwili obecnej, wynikająca z obowiązujących przepisów

suma ubezpieczenia jest tak wysoka, że jej wyczerpanie jest praktycznie

niemożliwe. Okoliczności te prowadziły do oceny, że nastąpiła nadzwyczajna

zmiana okoliczności uzasadniającą podwyższenie sumy gwarancyjnej w stosunku

prawnym łączącym strony w związku z zawartą przez E. D. umową ubezpieczenia

odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego.

Decydując o sposobie zmiany Sąd wskazał, że nie jest dopuszczalne

podwyższenie tej sumy do poziomu wynikającego z obowiązujących przepisów.

Ponadto, ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego w ten sposób,

że ubezpieczyciel będzie wypłacał dalej świadczenie rentowe ustalone

prawomocnym wyrokiem na kwotę 25.000 zł, byłoby przerzuceniem ciężaru zmiany

6

stosunków wyłącznie na pozwanego. Respektowania interesów stron

i uwzględnienie zasad współżycia społecznego prowadziło, zdaniem Sądu

Apelacyjnego, do podwyższenia sumy ubezpieczenia do kwoty 4.280.000 zł, przy

uwzględnieniu, że wystarczającym dla powoda zabezpieczeniem i rekompensatą

utraconych zarobków będzie miesięczna renta w kwocie 8.000 zł miesięcznie

świadczona przez 18 lat, przez który to czas powód mógłby wykonywać zawód

adwokata.

Skargi kasacyjne od wyroku Sądu Apelacyjnego wniosły obie strony.

Powód, w skardze kasacyjnej opartej na obu podstawach z art. 3983

§ 1

k.p.c., w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego zarzucił naruszenie

art. 3571

k.c. przez wadliwe rozłożenie ciężaru skutków nadzwyczajnej zmiany

stosunków, prowadzące do nienależytego rozważenia jego interesu, naruszenia art.

5 w związku z art. 3571

k.c. przez niewskazanie jakimi zasadami współżycia

społecznego Sąd kierował się nakładając na niego obowiązek poniesienia 73%

skutków nadzwyczajnej zmiany stosunków, naruszenie art. 5 pkt 1 zd.1 ustawy

z dnia 24 maja 2007 r. o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych,

Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli

Komunikacyjnych oraz ustawy o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 102,

poz.691 ze zm.) w związku z art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez

niezastosowanie i brak odniesienia się do stanowiska skarżącego, że przepis ten

ma zastosowanie w sprawie oraz naruszenie art. 3571

k.c. w związku z art. 9 pkt 1

i 2 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16 września 2009 r. oraz

pkt 12 i 13 preambuły przez przyjęcie granicy odpowiedzialności pozwanego

z tytułu renty na kwotę, która nie zapewnia mu pełnego i sprawiedliwego

odszkodowania.

W ramach podstawy naruszenia przepisów postępowania powód zarzucił

naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. oraz art. 217 § 2 , art. 227, art. 381, art. 382 k.p.c.

w związku z art. 391 k.p.c. przez pominięcie dowodów zawnioskowanych

w postępowaniu apelacyjnym bez wskazania czy wnioski te zostały uwzględnione

czy oddalone.

7

Zarzucając powyższe, powód domagał się uchylenia wyroku Sądu

Apelacyjnego w zaskarżonej części i przekazania sprawy w tym zakresie Sądowi

Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

Pozwany zaskarżając wyrok w części uwzględniającej powództwo

i orzekającej o kosztach procesu, w ramach podstaw art. 3983

§ 1 pkt 1 i 2 k.p.c.

zarzucił naruszenie art. 3571

k.c. przez jego zastosowanie mimo braku ku temu

podstaw w okolicznościach sprawy. W związku z tym zarzutem wskazał,

że oznaczenie granic jego odpowiedzialności nastąpiło w wyroku Sądu

Apelacyjnego z dnia 11 lutego 2010 r. w sprawie I ACa 24/10, wyczerpanie sumy

gwarancyjnej nastąpiło z powodu wypłaty świadczenia a nie z powodu

nadzwyczajnej zmiany stosunków, nie nastąpiła nadzwyczajna zamiana stosunków

ponieważ wadliwe jest objęcie tym pojęciem wszelkich wypadków zmiany

stosunków wykraczających poza zwykłe ryzyko kontraktowe, ponadto na datę

wyrokowania (art. 316 k.p.c.) doszło do wyczerpania sumy ubezpieczenia

ze skutkiem wygaśnięcia zobowiązania skarżącego. Skarżący zarzucił również

naruszenie art. 365 § 1 i art. 199 § 1 pkt 2 k.p.c. przez niezastosowanie w sytuacji,

gdy wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 11 lutego 2010 r. sygn. akt I ACa 24/10

rozstrzygał o zakresie jego odpowiedzialności .

We wnioskach pozwany domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku

i wyroku Sądu Okręgowego i odrzucenia pozwu ewentualnie zmiany wyroku Sądu

Apelacyjnego i oddalenia powództwa, ewentualnie uchylenia w zaskarżonego

wyroku i przekazania sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, w

każdym wypadku domagając się zasądzenia kosztów procesu.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

W pierwszej kolejności odnieść należy się do zarzutów procesowych

zawartych w skardze kasacyjnej pozwanego jako najdalej idących.

Skarżący nietrafnie dowodzi, że Sądy rozstrzygając sprawę niniejszą pominęły

wynikające z art. 365 k.p.c. związanie treścią rozstrzygnięcia zawartego w wyroku

Sądu Apelacyjnego z dnia 11 lutego 2010 r., pomijając, że rozstrzygnięcie to

przesądza o powadze rzeczy osądzonej, ze skutkiem konieczności odrzucenia

pozwu w sprawie niniejszej.

8

We wyroku wydanym w sprawie I ACa 24/10 Sąd Apelacyjny, rozpoznając

apelację pozwanego od wyroku sądu pierwszej instancji zasądzającego na rzecz

powoda odszkodowanie i rentę zaległą i na przyszłość, w związku z zawartym w tej

apelacji zarzutem o ograniczeniu odpowiedzialności ubezpieczyciela do wysokości

sumy ubezpieczenia, zmieniając zaskarżony wyrok ustalił, że, pozwany ponosi

w stosunku do powoda odpowiedzialność odszkodowawczą za skutki wypadku

komunikacyjnego z dnia 15 maja 1999 r. do łącznej kwoty wypłaconych z tego

tytułu należności głównych w wysokości 2.430.960 zł.

Wynikające z art. 365 k.p.c. związanie prawomocnym orzeczeniem oznacza,

że nikt nie może negować faktu istnienia tego orzeczenia i jego określonej treści,

bez względu na to, czy był czy też nie był stroną w postępowaniu, w wyniku którego

zostało wydane to orzeczenie. Żaden zatem sąd i organ nie mogą kwestionować

faktu wydania orzeczenia, istnieje bowiem obowiązek poszanowania

prawomocnego orzeczenia przez wszystkie sądy i organy państwowe co nie

pozwala tymże organom na bezpośrednią jego zmianę lub uchylenie przy okazji

rozpoznawania innych spraw. Faktu istnienia prawomocnego orzeczenia nie mogą

oczywiście kwestionować strony, które są związane jego treścią. W szczególnych

wypadkach prawomocne orzeczenie może dla innej sprawy stanowić prejudykat.

O prejudycjalności prawomocnego wyroku dla innego postępowania można jednak

mówić tylko w przypadku, gdy w postępowaniu tym występują te same strony albo

osoby objęte rozszerzoną prawomocnością orzeczenia, a ponadto gdy pomiędzy

prawomocnym orzeczeniem oraz toczącą się sprawą zachodzi szczególny związek

polegający na tym, że prawomocne orzeczenie oddziałuje na rozstrzygnięcie

toczącej się sprawy. W sprawie niniejszej nie mamy do czynienia ani

z naruszeniem obowiązku respektowania prawomocnego orzeczenia ani też nie

występuje kwestia prejudycjalności poprzedniego orzeczenia dla sprawy niniejszej,

stąd też zarzut naruszenia art. 365 k.p.c. jest chybiony. Nietrafnie nadto skarżący

dowodzi, że powołane rozstrzygnięcie tworzy dla sprawy niniejszej powagę rzeczy

osądzonej. Granice przedmiotowe powagi rzeczy osądzonej wyznacza przedmiot

rozstrzygnięcia w związku z podstawą rozstrzygnięcia. Przedmiot rozstrzygnięcia

zależy od żądania powoda, on to bowiem określa w pozwie żądanie i wskazuje

okoliczności faktyczne uzasadniające to żądanie ( art. 187 § 1 k.p.c.). Wskazana

9

przez pozwanego sprawa niewątpliwie toczyła się pomiędzy tymi samymi stronami.

Pod osąd zostało poddane roszczenie procesowe powoda, o zapłatę

odszkodowania i renty z tytułu szkód jakie powód poniósł na skutek czynu

niedozwolonego sprawcy, którego odpowiedzialność cywilną ubezpieczał pozwany.

Okoliczność, że roszczenie to powód realizował przeciwko pozwanemu

ubezpieczycielowi jest następstwem dopuszczonej art. 19 ustawy z dnia 22 maja

2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu

Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r.,

Nr 124, poz.1152 ze zm.), tzw. actio directa. Wyrok rozstrzyga o żądaniu powoda,

przedmiotem procesu jest bowiem jego roszczenie procesowe. W powołanej

sprawie, zarzut pozwanego zawarty w apelacji, o ograniczeniu jego

odpowiedzialności do wysokości sumy gwarancyjnej, można poczytać za zarzut

obronny, a o zarzutach obronnych pozwanego sąd nie rozstrzyga w wyroku.

Ustalenie dokonane przez sąd odwoławczy w wyroku z dnia 11 lutego 2010 r.

stanowiło jedynie odzwierciedlenie zarzutu obronnego pozwanego co powoduje,

że rozstrzygnięcie takie nie mieści się w przedmiotowych granicach powagi rzeczy

osądzonej, jako nie dotyczące przedmiotu rozstrzygnięcia w związku z podstawą

sporu. Ponadto ustalenie to, dotyczące wysokości sumy gwarancyjnej, do

wyczerpania której ubezpieczyciel ponosił odpowiedzialność, stanowiło powtórzenie

treści obowiązującego przepisu prawa inkorporowanego do umowy, w którą strony

były związane. Była to kwota 600.000 euro co odpowiadało kwocie 2.430.960 zł ,

zatem ustalenie dokonane przez Sąd odwoławczy w żaden sposób nie

oddziaływało na treść stosunku prawnego, o który chodzi. Okoliczność, że umowna

suma gwarancyjna w tej właśnie kwocie była zagrożona wyczerpaniem

spowodowała, że powód wystąpił z powództwem o zmianę umowy. Nie powinno

budzić wątpliwości, że mimo tożsamości stron, inny jest w niniejszym procesie

przedmiot rozstrzygnięcia (zmiana wysokości świadczenia ubezpieczyciela) i inna

była podstawa sporu (nadzwyczajna zmiana stosunków prowadząca do rażącej

straty). Stanowisko zatem sądów o braku podstawy do odrzucenia pozwu nie mogło

być poczytane za nieprawidłowe.

W związku z wyrażonym w skardze kasacyjnej powoda poglądem

o możliwości zastosowaniu się w sprawie art. 5 ustawy z dnia 24 maja 2007 r.

10

o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym

Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz

ustawy o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 102, poz. 691), że skutkiem

automatycznej inkorporacji do umowy aktualnie obowiązujących sum

gwarancyjnych, stwierdzić należy, że powołany przepis nie ma zastosowania do

umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartej przez E. D.

z poprzednikiem prawnym pozwanego

Wskazaną nowelą, z dnia 24 maja 2007 r., dokonano zmiany ustawy z dnia

22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu

Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, w tym jej art. 36,

który po zmianie, określił sumę gwarancyjną dla szkód na osobie na 5 mln euro

w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez

względu na liczbę poszkodowanych.

W dacie zawierania umowy przez E. D. i pozwanego umowy obowiązujący

wówczas § 10 ust. 4 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 7 grudnia 1992 r.

stanowił, że odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności

posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym, najwyżej jednak do ustalonej

w umowie sumy gwarancyjnej. Suma gwarancyjna nie może być niższa niż

równowartość w złotych 600.000 euro, ustalona przy zastosowaniu kursu kupna

walut obcych Narodowego banku Polskiego według tabeli kursów nr 1 każdego

roku, w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte

ubezpieczeniem, bez względu na liczbę poszkodowanych osób.” Rozporządzenie

było wydane na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności

ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 59, poz 344), która została uchylona z dniem

1 stycznia 2004 r. przez ustawę z dnia 22 maja 2003 r. o działalności

ubezpieczeniowej (obecnie tekst jedn. Dz.U. z 2010 r. Nr 11, poz. 66). Uchylenie

ustawy stanowiącej podstawę wydania rozporządzenia skutkowało utratą mocy

przez rozporządzenie. Zmiana systemu ubezpieczeń spowodowała, że materia

dotycząca ubezpieczeń obowiązkowych objęta została ustawą z dnia 22 maja

2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu

Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (dalej jako

u.u.g.), która weszła w życie z dniem 1 stycznia 2004 r. W art. 36 tej ustawy sumę

11

gwarancyjną określono na 350.000 euro na każdego poszkodowanego. Art. 159

ustawy mający rozstrzygać zagadnienia intertemporalne, stanowiąc,

że „postępowania dotyczące roszczeń odszkodowawczych wszczęte

i niezakończone przed dniem wejścia w życie ustawy toczą się według przepisów

dotychczasowych”, niezależnie od wątpliwości interpretacyjnych jakie budził, o tyle

regulował sytuację powoda, że w odniesieniu do niego w toku pozostawało

postępowanie likwidacyjne, w którym ubezpieczyciel sukcesywnie likwidował

powstałą na skutek wypadku szkodę; pozwala to na gruncie tego przepisu przyjąć,

iż powoda obejmowała suma gwarancyjna wynikająca z umowy czyli 600.000 euro,

a nie kwota 350.000 euro wynikająca z art. 36 ustawy.

Kolejna zmiany ustawy u.u.g. została dokonana z dniem 1 stycznia 2006 r.

ustawą z dnia 8 lipca 2005 r. (Dz. U. z 2005, Nr 167,poz.1396), w następstwie

której minimalną sumę gwarancyjną w przypadku szkód na osobie ustalono na 1,5

mln euro ,,w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte

ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych – ustalana przy

zastosowaniu kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski

obowiązującego w dniu wyrządzenia szkody”. Zasięg czasowy tej noweli określał jej

art. 4 stanowiąc, że do zobowiązań wynikających z umów zawartych do dnia

wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Tym samym działaniu

nowej regulacji nie został poddany stosunek prawny łączący strony.

Obowiązująca od 11 czerwca 2007 r., wprowadzona ustawą z dnia 24 maja

2007 r. (Dz. U. Nr 102, poz. 691), kolejna zmiana ustawy u.u.g., w art. 36 określiła

sumę gwarancyjną w przypadku szkód na osobie na 5 mln euro ,,w odniesieniu do

jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę

poszkodowanych”. Jednocześnie ustawodawca w art. 3 postanowił, że do umów

ubezpieczenia zawartych przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej

stosuje się przepisy dotychczasowe. Zarówno ten przepis jak i przepis poprzedniej

noweli do u.u.g. nie nasuwają wątpliwości co do tego, że wypłata odszkodowania

w granicach podwyższonych sum gwarancyjnych ma miejsce tylko w odniesieniu

do tych umów, w których przewidziano te podwyższone sumy gwarancyjne,

a zatem w odniesieniu do umów zawartych poczynając od 1 stycznia 2006 r.

Powołane przepisy nie wskazują na dopuszczalność inkorporacji sukcesywnie

12

podwyższanych sum gwarancyjnych do umów zawartych przed ich wejściem

w życie, przeciwnie wskazują, że zastosowanie mają przepisy poprzednio

obowiązujące.

Wątpliwości podniesione przez powoda dotyczą art. 5 ustawy nowelizującej

u.u.g. z dniem 11 czerwca 2007 r. Powołany przepis stanowi, że w przypadku m.in.

umów OC posiadaczy pojazdów mechanicznych wysokość minimalnej sumy

ubezpieczenia wynosi równowartość w złotych (ustalaną przy zastosowaniu kursu

średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski obowiązującego w dniu

wyrządzenia szkody): ust.1) w odniesieniu do umów zawieranych w okresie do dnia

10 grudnia 2009 r. w przypadku szkód na osobie - 1.500.000 euro w odniesieniu do

jednego zdarzenia, którego skutki są objęte ubezpieczeniem bez względu na liczbę

poszkodowanych; ust. 2) w odniesieniu do umów zawieranych w okresie od dnia

11 grudnia 2009 r. do dnia 10 czerwca 2012 r. w przypadku szkód na osobie -

2.500.000 euro w odniesieniu do jednego zdarzenia, którego skutki są objęte

ubezpieczeniem bez względu na liczbę poszkodowanych. Zdaniem powoda,

uregulowanie art. 5 ust. 1) oznacza, że kwota 1,5, mln euro ma zastosowanie do

wszystkich umów zawartych przez 10 grudnia 2009 r. Przeciwko takiej wykładni

przemawia treść przytoczonego wyżej art. 3 noweli stanowiącego, że do umów

ubezpieczenia zawartych przed dniem wejścia w życie ustawy, to jest przed dniem

11 czerwca 2007 r. (art. 6 noweli) stosuje się przepisy dotychczasowe. Również

brzmienie samego przepisu nie dopuszcza wykładni proponowanej przez

skarżącego. Taką wykładnię należałoby rozważyć gdyby przepis stanowił, że ma

zastosowanie w odniesieniu do umów zawartych do dnia 10 grudnia 2009 r.,

tymczasem stanowi o umowach zawieranych w okresie do dnia 10 grudnia 2009 r.

Formuła ta wskazuje, że ustawodawca miał na myśli oznaczony przedział czasowy,

pomiędzy datą wejścia w życie ustawy czyli pomiędzy 11 czerwca 2007 r.

a 10 grudnia 2009 r. i dotyczy wysokości sumy gwarancyjnej, w tych umowach

które w tym okresie dopiero zostaną zawarte; nie dotyczy realizacji zobowiązań

wynikających z umów zawartych przed 10 grudnia 2009 r. Powyższe potwierdza

ust. 2 tego artykułu odnoszący się do umów zawieranych w kolejnym okresie, od

11 grudnia 2009 r. do 19 czerwca 2012 r. Ta etapowość dochodzenia do kwoty

5 mln euro jest wynikiem sukcesywnego dostosowania przepisów krajowych do

13

prawa wspólnotowego, którą ustawodawca unijny dopuścił w pkt 10 preambuły i art.

2 (zmieniającym art. 1 dyrektywy 84/5/EWG) Dyrektywy 2005/14/WE Parlamentu

Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. zmieniającej dyrektywy Rady

72/166/EWG, 84/5/EWG, 88/357/EWG i 90/232/EWG oraz dyrektywę 2000/26/WE

Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczące ubezpieczenia w zakresie

odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów

mechanicznych (Dz.UE.L.2005.149.14) oraz w art. 9 dyrektywy Parlamentu

Europejskiego i Rady 2009/103/WE z dnia 16 września 2009 r. w zakresie

ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku

z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczenia od

takiej odpowiedzialności (Dz.UE.L.2009.263.11). Nie tylko przeto wykładnia

językowa, ale nadto wykładnia systemowa prowadzi do wniosku, że art. 36

w brzmieniu obecnie obowiązującym nie ma zastosowania do stosunku prawnego,

o który chodzi w sprawie .

Niemożność zastosowania powołanego przepisu do sytuacji prawnej

powoda nakazywała rozważyć jego żądanie na podstawie art. 3571

k.c.

Za dopuszczalnością stosowania przewidzianej w tym przepisie klauzuli

rebus sic stantibus do umowy ubezpieczenia Sąd Najwyższy opowiedział się już

kilkakrotnie (por. uchwała z dnia 26 listopada 1991 r. III CZP 122/91, OSP 1992, nr

7-8, poz. 170; uchwała składu siedmiu sędziów z dnia 29 grudnia 1994 r. III CZP

120/94, OSNC 1995 , nr 4, poz. 55; uchwała z dnia 31 maja 1994 r. III CZP 74/94,

OSNC 1994, nr 12, poz. 237; postanowienie z dnia 30 stycznia 2008 r. III CZP

140/07; wyroki z dnia 13 stycznia 2000 r. II CKN 644/98 , z dnia 29 grudnia 1994 r.

II CKN 266/99, z dnia 21 września 2011 r. i CSK 727/10). Sąd Najwyższy

w składzie rozstrzygającym sprawę stanowisko to podziela. Powołany przepis nie

wyłącza spod zakresu swego działania żadnej umowy, a zatem również i umowy

ubezpieczenia. Odrębność takiej umowy, polegająca na losowości

i nieprzewidywalności wystąpienia zdarzenia uzasadniającego odpowiedzialność

ubezpieczyciela, wpływająca na ukształtowanie obowiązków jej stron,

ubezpieczającego m.in. w postaci obowiązku zapłaty oznaczonej składki,

a ubezpieczyciela limitowanych suma gwarancyjną, nie jest wystarczającą

podstawą dla przyjęcia takiego wyłączenia. Niewątpliwie cechy szczególne umowy

14

ubezpieczenia, nie wyłączając jej spod działania powołanego przepisu, nakazują

jego stosowanie ze szczególną ostrożnością. Przesłanką zastosowania art. 3571

k.c. jest nadzwyczajna zmiana stosunków, której strony w chwili zawierania umowy

nie przewidziały. Rozważenia przeto każdorazowo wymaga spełnienie tej

przesłanki. Posłużenie się przez ustawodawcę pojęciem ,,nadzwyczajności”

(zmiany) nie upoważnia jednak do twierdzenia, że zmianę taką tworzą wyłącznie

okoliczności jednorazowe, dramatyczne spektakularne, zbliżone do wymienionych

w art. 269 k.z., który zastosowanie klauzuli dopuszczał „z powodu nadzwyczajnych

wypadków, jako to: wojny, zarazy, zupełnego nieurodzaju i innych klęsk

żywiołowych”. Nadzwyczajna zmiana stosunków może wystąpić w warunkach

stabilnego rozwoju gospodarczego, nadzwyczajną zmianę stosunków można też

tworzyć ciąg zdarzeń w postaci przemian społecznych, gospodarczych

i politycznych, które przez swoje oddziaływanie na treść łączącego strony stosunku

prawnego zniweczyły pierwotne kalkulacje stron, a które nie były, nawet przy

dołożeniu należytej staranności do przewidzenia w chwili zawarcia umowy.

Nie chodzi tu przy tym o efekty normalnego, sukcesywnego rozwoju

gospodarczego. W sprawie powód, jako nadzwyczajną zmianę stosunków powołał

wejście Polski do Unii Europejskiej i tego skutki w postaci nie tylko obowiązku

implementacji prawa unijnego dotyczącego poszkodowanych w wypadkach

komunikacyjnych i zagwarantowania im zabezpieczenia wysokimi sumami

gwarancyjnymi, ale nadto w postaci przyspieszenia gospodarczego skutkującego

wzrostem średnich wynagrodzeń, czyli wzrostem zamożności społeczeństwa,

zmiany postrzegania funkcji ubezpieczenia jako systemu chroniącego

poszkodowanych a nie ubezpieczających, dopuszczenia w obowiązującym prawie

szerszej ochrony poszkodowanych przez wprowadzenie do systemu prawnego art.

446 § 4 k.c. a także art. 4421

k.c. oraz zasądzanie przez sądy (jako stała tendencja)

coraz wyższych odszkodowań. Bogacenie się społeczeństwa to też wyższe

dochody poszczególnych grup zawodowych.

Przytoczone okoliczności jako ciąg zdarzeń mogą być traktowane jako

nadzwyczajna zmiana stosunków, której strony zawierając umowę nie przewidziały.

W tym przeto zakresie stanowisko Sądu Apelacyjnego w taki sposób kwalifikujące

15

okoliczności wskazane przez powoda, jest prawidłowe (por. też wyrok Sądu

Najwyższego z dnia 31 maja 1994 r. III CZP 74/94).

Należy jednak powtórzyć, że zmiana przepisów ustawy z dnia 22 maja

2003 r., prowadząca do wielokrotnego wzrostu sum gwarancyjnych

w obowiązkowym ubezpieczeniu komunikacyjnym, sama w sobie nie jest

okolicznością, która mogłaby usprawiedliwiać żądanie zmiany stosunku prawnego

łączącego powoda z ubezpieczycielem. Zmiany ustawy nie dotyczą powoda,

ustawodawca wyłączył bowiem ich działanie w odniesieniu do umów zawartych

przed wejściem w życie tych zmian. W relacji do nowego stanu prawnego mamy

przeto do czynienia z brakiem zmiany (stan constans), tymczasem art. 3571

k.c.

stanowi o zmianie i jej skutkach. Tym samym oddziaływanie wskazanej zmiany

przepisów można byłoby jedynie wiązać ze wzrostem świadomości prawnej

społeczeństwa.

Skutki stwierdzonej nadzwyczajnej zmiany stosunków oddziałują na

sytuację obu stron w łączącym ich stosunku prawnym. Niewątpliwie spełnianie

przez ubezpieczyciela świadczeń wynikających z prawomocnego wyroku wydanego

w sprawie I Ca 24/10 doprowadzi do wyczerpania sumy gwarancyjnej. Nie jest

jednak tak jak twierdzi pozwany, że skonsumowanie sumy gwarancyjnej, co powód

trafnie kwalifikuje jako swoją rażącą stratę, nastąpiło bez związku ze zmianą

stosunków, ponieważ wyczerpanie sumy gwarancyjnej nie jest okolicznością, której

strony w chwili zawierania umowy nie przewidziały. Nie chodzi o wyczerpanie sumy

gwarancyjnej jako takiej, ale o jej wyczerpanie w takim czasie, że przestała pełnić

funkcje ochronne. W okolicznościach sprawy niniejszej ubezpieczyciel spełnia

świadczenie w oznaczonej wysokości ponieważ wynika to z wyroku sądu.

Do zasądzenia natomiast wysokich kwot doszło dlatego, że nastąpił wzrost

wynagrodzeń oznaczonych grup społecznych, w tym prawników – adwokatów,

specjalizujących się w obrocie gospodarczym, do specjalizacji takiej doszło

natomiast na skutek przyspieszenia przemian społeczno – gospodarczych

wywołanych niewątpliwie przystąpieniem Polski do Unii, ale także, jak stwierdził

Sąd Apelacyjny, na skutek kontynuowania tych przemian, które zapoczątkował rok

1989. Jeżeli przeto do wyczerpania sumy gwarancyjnej doszło dlatego, że powód

uzyskał wysokie zadośćuczynienie i wysoką rentę, a stało się tak dlatego,

16

że w nowych warunkach społeczno – gospodarczych jego dochody jako adwokata

byłyby wysokie, to nie można wykluczyć wieloczłonowego związku przyczynowego

pomiędzy wskazywaną nadzwyczajną zmianą stosunków, a wyczerpaniem sumy

gwarancyjnej skutkującą rażącą stratą powoda.

W świetle powyższego nietrafne są zarzuty pozwanego co do braku podstaw

do stosowania w okolicznościach sprawy art. 357 1

k.c.

Pozostają do rozważenia przesłanki, którymi powinien był kierować się sąd

modyfikując treść łączącego stosunku prawnego. Powód dowodził, że sąd

nienależycie rozważył jego interes chroniąc w sposób nieuzasadniony

ubezpieczyciela, z kolei zarzuty skargi kasacyjnej pozwanego, negujące zasadność

zastosowania klauzuli rebus sic stantibus, uzasadniają wniosek, że skarżący ten

zakres udzielonej mu ochrony uważa za niedostateczny.

Ustawa przewiduje, że w razie wystąpienia przesłanek do zmiany umowy,

sąd może, po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia

społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia

lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Wykluczając rozwiązanie umowy, czego

powód nie oczekuje i co – wobec stwierdzenia, że poszkodowanym w wypadkach

komunikacyjnych należy się słuszne odszkodowania – byłoby rozstrzygnięciem

niczym nieusprawiedliwionym, należy rozważyć, czy przy żądaniu podwyższenia

sumy ubezpieczenia Sąd władny był ingerować w wysokość świadczenia, które

zgodnie z prawomocnym wyrokiem wydanym w sprawie I ACa 24/10 spełniał

pozwany. Wysokość tego świadczenia, niezależnie od tego, że podlegała we

wskazanej sprawie kontroli instancyjnej, odzwierciedla wysokość doznanej przez

powoda szkody z tytułu utraconej zdolności do zarobkowania. Uprawnienie

powoda do otrzymania od ubezpieczyciela odszkodowania odpowiadającego

szkodzie z tego tytułu (art. 36 ust. 1 u.u.g.) nie jest świadczeniem, które mogłoby

podlegać redukcji w ramach modyfikacji na podstawie art. 3571

k.c. umowy

ubezpieczenia. Ustalona prawomocnym wyrokiem wysokość renty może podlegać

takiej redukcji w trybie art. 902 § 2 k.c.

Funkcję świadczenia ubezpieczyciela w stosunku prawnym łączącym strony

pełni suma gwarancyjna, stąd też ingerencja sądu dotyczyć może wysokości tej

17

sumy. Rozstrzygnięcie w tym przedmiocie zależeć będzie każdorazowo od

okoliczności sprawy i nie jest możliwe sformułowanie reguł ogólnych. Modyfikacja

treści zobowiązania przez podwyższenie sumy gwarancyjnej może nastąpić,

zgodnie z przesłankami wskazanymi w przepisie to jest po uwzględnieniu interesów

obu stron i zgodnie z zasadami współżycia społecznego. Ochrona interesu

ubezpieczyciela oznaczać będzie potrzebę rozważenia, że funkcjonując na rynku

ubezpieczeń ma obowiązek profesjonalnie chronić swoje środki finansowe, co

zapewne czyni, ale nadto, że nie ma on możliwości żądania podwyższenia składki

równoważącej ryzyko ubezpieczeniowe. Podwyższenie przeto sumy gwarancyjnej

musi uwzględniać, że interesy ubezpieczyciela w takiej sytuacji doznają

uszczerbku. Dążąc do poprawy sytuacji powoda sąd winien działać w sposób jak

najmniej dotkliwy dla pozwanego. Natomiast interes poszkodowanego winien

podlegać rozważeniu nie tylko jako podmiotu, w zestawieniu z pozwanym,

ekonomicznie słabszego. W okolicznościach sprawy ocenie powinno podlegać czy

kwoty dotychczas otrzymane od ubezpieczyciela sytuują powoda w pozycji osoby

zagrożonej utratą źródła utrzymania, przy czym nie można pomijać, że wiedza

o limitowaniu odpowiedzialności ubezpieczyciela, jeśli nawet nie jest wiedzą

powszechną, to niewątpliwie była dostępna powodowi jako prawnikowi.

Dotychczasowe wysokie świadczenia pozwanego pozwalały niewątpliwie

na akumulację otrzymywanych środków, a zatem i na zabezpieczenie egzystencji

na czas po wyczerpaniu sumy ubezpieczenia. Rozstrzygnięcie, po rozważeniu

wszystkich okoliczności sprawy, winno odpowiadać poczuciu słuszności. Odwołanie

się do zasad współżycia społecznego wymaga ich skonkretyzowania.

Zarzut pozwanego naruszenia art. 316 k.p.c. wiąże się z zagadnieniem jaką

datę należy brać pod uwagę ustalając czy suma gwarancyjna została wyczerpana.

Wyczerpanie sumy gwarancyjnej pociąga za sobą ustanie odpowiedzialności

ubezpieczyciela i tym samym ustanie obowiązku zapłaty odszkodowania,

co powoduje, że stosowanie art. 3571

k.c. jest bezprzedmiotowe. Chodzi przeto

o wskazanie czy datą tą ma być data wyrokowania przez sąd (art. 316 k.p.c.), czy

też wystarczy, że zobowiązanie nie wygasło w dacie wniesienia pozwu. Dla oceny

tego zagadnienia można odwołać się do ukształtowanego na tle art. 3581

§ 3 k.c.

poglądu Sądu Najwyższego, że wierzyciel przez swoje zachowanie dające wyraz,

18

iż spełnienie na dotychczasowych warunkach świadczenia pieniężnego przez

dłużnika nie prowadzi do jego zaspokojenia (por. uzasadnienie uchwały Sądu

Najwyższego z dnia 3 kwietnia 1992 r. I PZP 19/92, OSNC 1992, nr 9, poz.166)

może spowodować, że zobowiązanie nie wygaśnie. Uzasadnione jest przyjęcie,

że wniesienie powództwa o ukształtowanie stosunku prawnego stanowi

przekonujący wyraz braku woli wierzyciela na spełnienie przez dłużnika

świadczenia w wysokości odpowiadającej dotychczasowej sumie gwarancyjnej.

Dla ustalenia przeto czy odpowiedzialność ubezpieczyciela wygasła wobec

wyczerpania sumy ubezpieczenia, miarodajna powinna być data wniesienia pozwu.

Wymóg istnienia niewyczerpanej sumy gwarancyjnej w dacie wyrokowania mógłby

w wielu sytuacjach okazać się niemożliwy do spełniania przez wierzyciela. Problem

byłby wyraźnie widoczny w przypadku trwającego wiele lat procesu. Nie można

wymagać od wierzyciela, aby przez czas trwania procesu zaniechał pobierania

świadczeń tylko po to, aby nie doprowadzić do wyczerpania sumy gwarancyjnej

i tym samym wygaśnięcia zobowiązania.

Odnosząc się do pozostałych zarzutów ujętych w skardze kasacyjnej

powoda, naruszenia art. 217 § 2, art. 227, art. 381, art. 382, a także art. 328 § 2

k.p.c., zauważyć należy, że w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego nie ma

wskazania przyczyn czy też okoliczności, które Sąd wziął pod uwagę decydując

o obciążeniu powoda, jak twierdzi się w skardze kasacyjnej, 73% skutków

nadzwyczajnej zmiany okoliczności; stan taki powoduje, że zarzut wadliwego

sporządzenia w tej części uzasadnienia jest trafny. Sąd Apelacyjny nie odniósł się

również do wniosków dowodowych zgłoszonych przez powoda tak w apelacji jak

i w toku dalszego postępowania odwoławczego. Rozstrzygnięcie o tych wnioskach

wymagało podjęcia decyzji procesowej w postaci albo dopuszczenia

zawnioskowanych dowodów albo ich oddalenia z podaniem w uzasadnieniu wyroku

przyczyn decyzji. Powyższe w konsekwencji powoduje, że uzasadniony jest zarzut

naruszenia art. 3571

k.c. w zakresie wyżej wskazanym z tym, że brak jest podstaw

do przypisania Sądowi naruszenia art. 5 k.c. (w związku z art. 3571

k.c.).

Wynikająca z art. 5 k.c. konstrukcja nadużycia prawa w żaden sposób nie pozostaje

w związku z uregulowaniem ujętym w art. 3571

k.c. Przewidziane natomiast w obu

tych przepisach zasady współżycia społecznego pozwalają sądowi na udzielenie

19

stronie ochrony lub odmowy jej udzielenia z punktu widzenia nie tylko zgodności

żądania z literą prawa, ale również z uwzględnieniem obowiązującego systemu

wartości jako dziedzictwa i składnika kultury europejskiej.

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39815

§ 1

k.p.c. i art. 108 § 2 k.p.c. w związku z art. 39821

k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.