Lexeva to wyłącznie wyszukiwarka aktów prawnych. Nie udzielamy porad prawnych i nie oceniamy spraw. Czym Lexeva nie jest

Sąd Najwyższy Wyrok · 14 listopada 2012 r.

II PK 92/12

Wydział II

Przepisy powołane w orzeczeniu

Treść orzeczenia

Sygn. akt II PK 92/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 listopada 2012 r.

Sąd Najwyższy w składzie :

SSN Zbigniew Myszka (przewodniczący, sprawozdawca)

SSN Romualda Spyt

SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec

w sprawie z powództwa M.K.

przeciwko Spółce Akcyjnej "C.W." z udziałem interwenientów ubocznych: Z.F. i

P.J.

o zadośćuczynienie, rentę uzupełniającą i zwrot kosztów leczenia,

po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń

Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 14 listopada 2012 r.,

skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 10 listopada 2011

r., sygn. akt […]

uchyla zaskarżony wyrok w pkt I (ponad zasądzoną kwotę

83.521,24 zł) oraz w pkt III, IV, V i VI i sprawę w tym zakresie

przekazuje Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i

orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

2

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 10 listopada 2011 r. Sąd Apelacyjny III Wydział Pracy i

Ubezpieczeń Społecznych, po rozpoznaniu apelacji obu stron, zmienił wyrok Sądu

Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 13 maja 2011 r. w ten

sposób, że zasądzoną od pozwanej Centrozłomu W. S.A. na rzecz powoda M.K.

kwotę 163.521,24 zł obniżył do kwoty 83.521,24 zł, „nie naruszając rozstrzygnięcia

o odsetkach” (pkt I wyroku), oddalił dalej idącą apelację pozwanej (pkt II wyroku), a

także oddalił apelację powoda (pkt III wyroku), a ponadto zmienił orzeczenie Sądu

Okręgowego o kosztach w ten sposób, że: kwotę 11.160,70 zł zasądzoną od

pozwanej na rzecz Skarbu Państwa tytułem opłaty sądowej, od której powód był

zwolniony, zastąpił kwotą 4.271 zł (pkt IV wyroku), a kwotę 1.224 zł zasądzoną od

pozwanej na rzecz powoda tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego

zastąpił kwotą 4.500 zł (pkt V wyroku) oraz w miejsce nieobciążenia powoda

kosztami procesu od oddalonej części powództwa zasądził od powoda na rzecz

pozwanej kwotę 7.560 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w

postępowaniu apelacyjnym (pkt VI wyroku).

W sprawie tej ustalono, że powód (urodzony w 1971 r.) był zatrudniony u

pozwanej od 1997 r. jako ślusarz - spawacz. W dniu 10 sierpnia 2001 r. uległ

wypadkowi przy pracy: „20 kg rozpierak spadł z góry na podłoże, odbił się od niego

i uderzył przechodzącego powoda w głowę”. Powód nie miał kasku ochronnego i

doznał wielomiejscowych obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy, złamania kości

czaszki z wgnieceniem, stłuczenia i obrzęku mózgu, krwiaka podtwardówkowego z

następową obustronną kraniotomią i zespołem psychoorganicznym pourazowym.

Konieczne było poddanie powoda operacji. Do chwili obecnej powód pozostaje pod

opieką psychiatryczną i z tego głównie powodu jest nadal (do kwietnia 2013 r.)

całkowicie niezdolny do pracy. Pracownicy pozwanej Z.F. (specjalista ds.

technicznych), P.J. (kierownik działu mechaniczno-energetycznego) i K.K.

(kierownik działu technicznego) zostali skazani prawomocnym wyrokiem Sądu

Rejonowego w O. z dnia 29 października 2007 r. za przestępstwo niezapewnienia

pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, przez co narazili ich

na ryzyko utraty życia i zdrowia. Wyrokiem z dnia 23 grudnia 2003 r. Sąd Rejonowy

3

w O. skazał W.W. i H.P., spawaczy zatrudnionych u pozwanej, za przestępstwo

prowadzenia prac w warunkach nieodpowiadających przepisom BHP i stworzenie

przez to bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia i zdrowia.

U powoda ustalono 60% uszczerbek na zdrowiu i decyzją z dnia 28 grudnia

2005 r. ZUS wypłacił mu jednorazowe odszkodowanie w kwocie 24.720 zł.

Udokumentowane przez powoda koszty leczenia, pomniejszone o jego 20%

przyczynienie się, wyniosły 3.521,34 zł.

W pozwie z dnia 23 lipca 2009 r., powód domagał się zasądzenia od

pozwanej: kwoty 500.000 zł z ustawowymi odsetkami tytułem zadośćuczynienia;

renty wyrównawczej skapitalizowanej w kwocie 97.000 zł za okres od 1 września

2001 r. do 30 września 2009 r., z ustawowymi odsetkami; renty wyrównawczej w

kwocie po 1.000 zł miesięcznie, z ustawowymi odsetkami; kwoty 3.521,34 zł

tytułem zwrotu poniesionych kosztów leczenia, z ustawowymi odsetkami; a także

ustalenia, że pozwana ponosi odpowiedzialność wobec niego za skutki wypadku z

dnia 10 sierpnia 2001 r., mogące ujawnić się w przyszłości; oraz zasądzenia

kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy, opisując dolegliwości, na

które powód nadal cierpi wskutek wypadku przy pracy, który wpłynął na zmianę

trybu życia i pogorszył sytuację rodzinną, zasadził od pozwanej na rzecz powoda:

kwotę 163.521,24 zł, w tym, kwotę 160.000 zł tytułem zadośćuczynienia, a

pozostała kwotę tytułem zwrotu poniesionych kosztów leczenia; ponadto kwotę

33.324,74 zł tytułem skapitalizowanej renty wyrównawczej za okres od 1

października 2006 r. do 30 października 2009 r.; rentę wyrównawczą w kwotach

wymienionych w pkt 2 wyroku za okres od listopada 2009 r. – nadal, płatnych

miesięcznie do dnia 10 każdego następnego miesiąca; a dalej idące powództwo

oddalił i orzekł o kosztach procesu.

W ocenie Sądu Okręgowego, dochodzone roszczenie nie uległo

przedawnieniu, ponieważ w sprawie miał zastosowanie art. 4421

§ 2 k.c. i 20-letni

okres przedawnienia roszczeń powoda. Posiłkując się opinią biegłego z zakresu

BHP Sąd uznał, że powód, który nie nosił kasku ochronnego, w 20% przyczynił się

do wypadku. Natomiast pozostałe okoliczności spowodowania wypadku przy pracy

leżały po stronie pracodawcy, który odpowiada na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1

4

k.c.), gdyż prowadzi przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody.

Jednocześnie Sąd oddalił wnioski dowodowe zmierzające do określenia stanu

zdrowia powoda przez uzyskanie opinii biegłych lekarzy specjalistów, uznając, że

zgromadzona w sprawie dokumentacja medyczna oraz orzeczenia lekarzy

orzeczników ZUS ustalające 60% stopień uszczerbku na zdrowiu oraz istniejąca

nadal całkowita niezdolność powoda do pracy były wystarczające do ustalenia

rozmiaru cierpień i krzywd spowodowanych wypadkiem i pozwalały ustalić

wysokość zadośćuczynienia w kwocie 160.000 zł, ze względu na rozmiar cierpień

związanych z leczeniem, utrwalone następstwa wypadku, skutki w postaci zmiany

trybu życia, młody wiek powoda oraz przy uwzględnieniu kwot wypłaconych przez

ZUS i ubezpieczyciela. Renta wyrównawcza została zasądzona na podstawie

art. 444 § 2 k.c. za trzy lata wstecz od dnia złożenia pozwu (art. 118 k.c.) i na

bieżąco, w postaci różnicy pomiędzy wysokością aktualnie uzyskiwanych zarobków

przez i pracowników pozwanej zatrudnionych na takim samym stanowisku pracy a

wysokością pobieranej przez powoda powypadkowej renty z tytułu całkowitej

niezdolności do pracy.

Apelacje od tego wyroku wniosły obie strony.

Sąd Apelacyjny uznał apelację powoda za nieuzasadnioną i oddalił ją w

całości. Natomiast apelację pozwanej uwzględnił w części. W szczególności

„słuszny jest podnoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczeń, ale nie

z przyczyn przez niego wykazywanych”. Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 16 lutego

2007 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 80, poz. 538) uchylającej

art. 442 k.c. i wprowadzającej art. 4421

k.c., nowe przepisy należy stosować do

roszczeń nieprzedawnionych wedle przepisów dotychczasowych. Skoro wypadek

przy pracy miał miejsce w 2001 r., to stosować do niego należało 10-letnie

przedawnienie według ówczesnego art. 442 k.c. Oznaczało to, że w dniu wejścia

art. 4421

k.c. (tj. 10 sierpnia 2007 r.) roszczenie powoda nie było przedawnione, co

z kolei sprawiało, że zastosowanie miały zasady wynikające z tego przepisu.

Ponadto powód doznał szkody na osobie, a zatem „zastosowanie będzie miał § 3

art. 4421

k.c. a nie § 2 tego artykułu, ponieważ jest przepisem lex specialis

wyłączającym stosowanie § 2”.

5

Sąd Apelacyjny wskazał, że już w chwili wypadku powód dowiedział się o

szkodzie i podmiocie zobowiązanym do jej naprawienia, a „skoro tak to w dniu

wniesienia pozwu roszczenie było przedawnione”, tyle że „w sprawie zaistniały

nadzwyczajne okoliczności pozwalające na uznanie tego zarzutu za nadużycie

prawa” ze względu na to, że ”powód w wyniku wypadku doznał ciężkich obrażeń

głowy skutkujących całkowitą niezdolnością do pracy z przyczyn psychiatrycznych,

fakt, że jest osobą nie nadmiernie wykształconą, że po wypadku on i jego rodzina

musieli dostosować się do nowych, całkowicie odmiennych warunków, że

postępowania karne przeciwko pracownikom strony pozwanej zajmujących

kierownicze stanowiska i odpowiedzialnych za organizację pracy i jej bezpieczne

warunki zakończyło się w połowie 2008 r.”. Pozwalało to uznać „za

usprawiedliwiony fakt tak późnego wytoczenia powództwa. Z drugiej strony

pracodawca, duży i prężny zakład przemysłowy, będąc odpowiedzialny za

wypadek (zasada ryzyka), wiedząc o jego skutkach, zdając sobie niewątpliwie

sprawę w jak ciężkiej sytuacji znalazł się wieloletni pracownik i jego rodzina, nie

uczynił nic by zrekompensować powodowi i jego rodzinie ten stan rzeczy”.

Następnie Sąd Apelacyjny zaakceptował poczynione przez Sąd Okręgowy

rozważania teoretyczne dotyczące zasad ustalania zadośćuczynienia, ale uznał, że

Sąd pierwszej instancji zasądził z tego tytułu zbyt wysoką kwotę. Tymczasem

powodowi należy się jedynie kwota 100.000 zł, pomniejszona o 20% stopień

przyczynienia się do wypadku przy pracy. Równocześnie żądana przez powoda

„kwota 500.000 zł jest stanowczo, rażąco zawyżona i odbiega od kwot

przyjmowanych za zasadne przez polskie sądownictwo w ostatnich latach”, w tym

od kwoty 250.000 zł zasądzanej w ramach ugód zawieranych przez Skarb Państwa

z rodzinami osób, które zginęły w głośnych katastrofach lotniczych - „Casy i

„smoleńskiej””. Ponadto powód nie przeszedł „żadnej długotrwałej, bolesnej kuracji,

nie był poddawany skomplikowanym, nużącym procedurom medycznym”. W tym

kontekście obniżone zadośćuczynienie do 83.521,24 zł jest należyte „biorąc pod

uwagę stopę życiową powoda przed i po wypadku, znacznie przecież niższą niż

stopa życiowa rodzin polityków czy wyższych oficerów lotnictwa”.

Sąd Apelacyjny uznał za chybione formułowane w obu apelacjach wnioski o

przeprowadzenie postępowania dowodowego w celu oceny stanu zdrowia powoda

6

i następstw wypadku przy pracy, uznając za prawidłowe „poprzestanie przez Sąd

Okręgowy na istniejącej dokumentacji medycznej, skorzystanie z orzeczeń lekarzy

orzeczników ZUS, którzy uznali, że powód doznał 60% uszczerbku na zdrowiu i

jest nadal całkowicie niezdolny do pracy”. Dlatego powoływanie dalszych biegłych

nie miało uzasadnienia.

Zdaniem Sądu drugiej instancji, ustalony na 20% poziom przyczynienia się

powoda do powstałej szkody jest wystarczający, „jeśli jest on następstwem

niezałożenia przez powoda kasku ochronnego, jeśli dodatkowo brak jest pewności,

że ochroniłby on lub zmniejszył obrażenia”.

W skardze kasacyjnej powód zaskarżył ten wyrok w części: w pkt I ponad

zasądzoną kwotę 83.521,24 zł; w pkt III oddalającym jego apelację oraz w pkt IV, V

i VI, rozstrzygających o kosztach procesu. Zarzucił naruszenie prawa materialnego,

w szczególności: 1/ art. 445 § 1 k.c. w związku z „art. 444 1 k.c.” przez ich błędną

wykładnię i niewłaściwe zastosowanie wskutek przyjęcia, że kwota 100.000 zł,

pomniejszona o 20% przyczynienie się skarżącego do powstania szkody

(ostatecznie 80.000 zł), stanowi odpowiednie zadośćuczynienie za doznane

krzywdy, w sytuacji całkowitej i trwałej utraty przez skarżącego zdolności do pracy

oraz doznania przez niego długotrwałych cierpień fizycznych i psychicznych,

„rozmiarem wielokrotnie przewyższających zasądzoną kwotę, która w żaden

sposób nie stanowi sposobu naprawienia krzywdy w postaci doznanych cierpień

fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych zarówno istniejących w chwili

orzekania, jak i takiej którą powód będzie w przyszłości na pewno odczuwać”, 2/

art. 362 k.c. w związku z art. 445 § 1 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie i

pomniejszenie zasądzonej kwoty zadośćuczynienia o kwotę odpowiadającą

rozmiarowi przyczynienia się skarżącego do wypadku przy pracy, tj. o 20%, w

sytuacji gdy stosownie do tego przepisu przyczynienie się do powstania szkody

może zmniejszyć odpowiednio wysokość odszkodowania, ale nie

zadośćuczynienia. W skardze podniesiono też zarzut naruszenia przepisów

postępowania, w szczególności: 1/ art. 227 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c. w związku

z art. 378 k.p.c. i art. 382 k.p.c. przez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z

opinii biegłych sądowych z zakresu chirurgii, ortopedii, neurologii, psychiatrii i

psychologii, co prowadziło do nierozpoznania istoty sprawy „w zakresie ustalenia

7

uszczerbku na zdrowiu skarżącego, i rozmiaru doznanej krzywdy, w szczególności

wobec znacznego upływu czasu (10 lat) od wypadku:”, 2/ art. 316 § 1 k.p.c. w

związku z art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 382 k.p.c. przez ustalenie 60% uszczerbku na

zdrowiu w oparciu o decyzję ZUS z dnia 21 grudnia 2005 r., w sytuacji gdy stan

zdrowia skarżącego zgodnie z tymi przepisami powinien zostać ustalony na dzień

wydania wyroku, „wobec znacznego upływu czasu i dynamiki stwierdzonych u

powoda schorzeń o podłożu psychiatrycznym i psychologicznym”, 3/ art. 100 k.p.c.

w związku z § 11 § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia

28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz

ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę

prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.,) przez

zasądzenie od skarżącego na rzecz pozwanej kosztów zastępstwa procesowego w

postępowaniu apelacyjnym w wysokości 7.560 zł, podczas gdy maksymalna kwota

zasądzona z tego tytułu mogła wynieść nie więcej niż 5.400 zł, 4/ art. 102 k.p.c.

przez jego niezastosowanie i obciążenie skarżącego kosztami procesu, w tym

kosztami zastępstwa procesowego, co ze względu na jego sytuację materialną i

zdrowotną było to nieuzasadnione.

Okolicznością uzasadniającą przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania jest

potrzeba wykładni art. 4421

§ 2 k.c. i art. 4421

§ 3 k.c. o przedawnieniu roszczeń

oraz wzajemnych relacji pomiędzy tymi przepisami, a także występujące w sprawie

istotnie zagadnienie prawne, dotyczące relacji pomiędzy art. 362 k.c. i art. 445 § 1

k.c., zawarte w pytaniu, „czy zasada pomniejszenia odszkodowania w związku z

przyczynieniem się, może mieć automatyczne zastosowanie do instytucji

zadośćuczynienia i bezpośrednie przełożenie na jego wysokość”. Ponadto skarga

jest oczywiście uzasadniona „z przyczyn wskazanych w jej uzasadnieniu. W

szczególności o oczywistej obrazie art. 445 kc stanowi ustalenie przez Sąd

Apelacyjny wysokości zadośćuczynienia na podstawie porównania stopy życiowej

powoda do stopy życiowej członków rodzin polityków i oficerów katastrofy

‘smoleńskiej’". Oczywiście uzasadniony jest też „zarzut nierozpoznania istoty

sprawy i zaniechanie ustalenia aktualnego stanu zdrowia powoda oraz rokowań na

przyszłość, co jest „możliwe do osiągnięcia tylko przy pomocy biegłych sądowych

posiadających wiadomości specjalne z dziedziny medycyny, w tym psychiatrii i

8

neurologii. (...) O oczywistej obrazie prawa stanowi ponadto dokonanie ustaleń

dotyczących uszczerbku na zdrowiu w oparciu o decyzję ZUS wydanej w 2005 r.,

która po pierwsze nie odzwierciedla stanu zdrowia poszkodowanego na dzień

wydania wyroku (rok 2011), przez co narusza art. 316 kpc, a po wtóre zgodnie ze

stanowiskiem Sądu Najwyższego nie powinna w ogóle rzutować na wysokość

zadośćuczynienia”.

Ostatecznie skarżący wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części, tj. w

pkt I, III, IV, V i VI i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie o

zmianę wyroku w tej części przez uwzględnienie apelacji skarżącego oraz

zasądzenie na jego rzecz kwoty 500.000 zł tytułem zadośćuczynienia; zasądzenie

od pozwanej na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa

adwokackiego według norm przepisanych; zwolnienie go od kosztów sądowych i

opłaty od skargi kasacyjnej w całości, albowiem nie jest w stanie ich ponieść bez

uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy. Odnosząc się do zarzutu

przedawnienia roszczeń, to ostatecznie Sąd Apelacyjny „nie uznał podniesionego

zarzutu przedawnienia za zasadny”, co skarżący miał na uwadze, skoro podkreślał

w uzasadnieniu skargi, że ta „kwestia nie miała bezpośredniego wpływu na

rozstrzygnięcie wydane w niniejszej sprawie”, tyle że Sąd Apelacyjny „wyraził

jednak interesujący pogląd, dotyczący zależności pomiędzy § 1 i § 3 wskazanego

przepisu (art. 4421

k.c.), który w ocenie powoda zasługuje na weryfikację przez Sąd

Najwyższy” i został wskazany jako jeden z wniosków o przyjęcie skargi kasacyjnej

do rozpoznania.

Tymczasem Sąd Najwyższy ma kasacyjny obowiązek dokonania wykładni

przepisów prawa, które zostały wskazane jako podstawy skargi kasacyjnej, jeżeli

kontestowana przez stronę skarżąca wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie

podstaw skargi doprowadziłyby do wadliwości zaskarżonego wyroku. Taka sytuacja

nie miała miejsca w rozpoznanej sprawie, w której Sąd Apelacyjny wprawdzie i

niejako wstępnie uznał za „słuszny” zarzut pozwanego przedawnienia roszczeń

9

powoda, ale następnie wykazał, że te roszczenia nie przedawniły w terminie 10-

letnim, licząc od dnia popełnienia przestępstw, które doprowadziły do wypadku przy

pracy powoda (art. 442 k.c. w związku z art. 300 k.p.). W konsekwencji do

nieprzedawnionych roszczeń miały zastosowanie „zasady wynikające z art. 4421

kc”, a ponadto „powód doznał szkody na osobie a w takim przypadku zastosowanie

będzie miał § 3 art. 4421

k.c. a nie § 2 tego artykułu, ponieważ jest przepisem lex

specialis wyłączającym stosowanie § 2”. Dodatkowo Sąd ten przyjął, że „w sprawie

zaistniały nadzwyczajne okoliczności pozwalające na uznanie zgłoszonego zarzutu

przedawnienia za nadużycie prawa”. Z ujawnionych okoliczności wynikało, że Sąd

Apelacyjny prawidłowo uznał, że roszczenia powoda nie przedawniły się, a ponadto

zgłoszenie takiego zarzutu przez pozwanego było „nadużyciem prawa”. W

konsekwencji Sąd Apelacyjny nie naruszył ani art. 442 k.c. (aktualnie uchylonego),

ani obowiązującego art. 4421

k.c., dlatego Sąd Najwyższy jedynie incydentalnie

wyraża pogląd, że liczony a tempore scientiae termin przedawnienia roszczeń o

naprawienie szkody na osobie, który nie może skończyć się wcześniej niż z

upływem trzech lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o

osobie zobowiązanej do jej naprawienia (art. 4421

§ 3 k.c.), wzmacnia ochronę

poszkodowanego i może prowadzić do „wydłużenia” terminów przedawnienia

roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, jeżeli do

ujawnienia lub dalszego zwiększenia się szkody na osobie dochodzi w związku lub

po upływie liczonych a tempore facti terminów tego przedawnienia, które co do

zasady biegną od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę (art. 4421

§ 1 k.c.), albo od dnia popełnienia przestępstwa, z którego wynikła szkoda

(art. 4421

§ 2 k.c.).

W sprawie nie występuje też rzekomo „istotne” zagadnienie prawne

sformułowane w pytaniu skarżącego, „czy zasada pomniejszenia odszkodowania w

związku z przyczynieniem się, może mieć automatyczne zastosowanie do instytucji

zadośćuczynienia i bezpośrednie przełożenie na jego wysokość”. Nie powinno

budzić jakichkolwiek wątpliwości, że przyznając na podstawie art. 445 § 1 k.c. w

związku z art. 300 k.p. poszkodowanemu pracownikowi odpowiednią sumę tytułem

zadośćuczynienia za krzywdę sąd uwzględnia „odpowiednio” stopień przyczynienia

się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody, ustalony zgodnie z

10

art. 362 k.c. Krzywda jej jedną z postaci (niematerialną) szkody, o której mowa w

art. 362 k.c., dlatego ustalony zgodnie z tym przepisem stopień przyczynienia się

poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody, w tym niematerialnej

krzywdy, wymaga uwzględnienia przy zasądzaniu odpowiedniej sumy tytułem

zadośćuczynienia pieniężnego za doznana krzywdę, którą pomniejsza się

odpowiednio o stopień przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub

zwiększenia także niematerialnej krzywdy.

Natomiast skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona ze względu na

oparcie zaskarżonego wyroku, w części obniżającej kwotę zadośćuczynienia, na

bliżej nieopisanej „istniejącej dokumentacji medycznej” oraz na orzeczeniach

„lekarzy orzeczników ZUS, którzy uznali, że powód doznał 60% uszczerbku na

zdrowiu i jest nadal całkowicie niezdolny do pracy”, choćby dlatego, że te ostatnie

okoliczności (ustalenia) zostały oparte na decyzji organu rentowego z 28 grudnia

2005 r., przyznającej powodowi jednorazowe odszkodowanie za 60% uszczerbek

na zdrowiu. Nie sposób uznać, aby tak wskazany materiał dowodowy przez Sąd

drugiej instancji był wystarczający do zreformowania wyroku Sądu pierwszej

instancji. Dyspozycje art. 316 k.p.c. i prawidłowe zastosowanie art. 445 k.c.

wymagają nie tylko ustalenia rozmiaru fizycznego (procentowego) uszczerbku na

zdrowiu, ale także rozmiaru istotnych cierpień psychofizycznych (krzywdy

niematerialnej), których skarżący doznał wskutek wypadku przy pracy i które nadal

trapią poszkodowanego pracownika, i wymagają przyznania powodowi adekwatnej

kwoty pieniężnej tytułem zadośćuczynienia za krzywdy na podstawie art. 445 § 1

k.c. w związku z art. 300 k.p., z obiektywnym uwzględnieniem stosunkowo młodego

wieku skarżącego, rozmiaru i intensywności cierpień spowodowanych wielorakimi i

rozległymi następstwami wypadku przy pracy w sferze pracowniczej i

pozapracowniczej (osobistej, rodzinnej, utraty perspektyw, itp.). Zadośćuczynienie

za krzywdę ma zawsze charakter i wymiar indywidualny, przeto wymaga

zrekompensowania skarżącemu realnych potrzeb (pomocy) w przezwyciężaniu

trapiących go psychofizycznych następstw wypadku przy pracy oraz potrzeby

adaptacji do nowej sytuacji. Ustalone zadośćuczynienie powinno adekwatne do

doznanego oraz utrzymującego się pokrzywdzenia, bez przesadnego podkreślania

wcześniejszej „stopy życiowej” poszkodowanego, który z pewnością nie mniej

11

cierpi aniżeli członkowie rodzin tragicznie zmarłych lotników, do których sytuacji

dowolnie i niezbyt „refleksyjnie” odwołał się Sąd Apelacyjny. Konstytucyjna zasada

równego traktowania wobec prawa (art. 32 zdanie pierwsze Konstytucji RP)

dotyczy także podmiotów, którzy zostali poszkodowani lub pokrzywdzeni w równym

lub porównywalnym rozmiarze, i podważa przyznawanie zróżnicowanych kwot

zadośćuczynienia ze względu na osobisty, rodzinny lub społeczny status

pokrzywdzonych w takim samym lub porównywalnym rozmiarze. Dlatego, na

przykład, pracownikom poszkodowanym w wypadkach przy pracy przysługują

„równe” jednorazowe odszkodowania, uzależnione wyłącznie od procentowego

uszczerbku na zdrowiu, bez względu na ich wcześniejszy („przedwypadkowy”)

status społeczny.

Sąd Apelacyjny nie powinien ograniczać materiału dowodowego do oceny

stanu zdrowia według „dawnych” dokumentów (z 2005 r.), ani zastępować biegłych

lekarzy sądowych, którzy mogą być pomocni w określeniu rozmiaru wymagających

kompensaty powypadkowych następstw wypadku przy pracy oraz nadal

utrzymujących się potrzeb adaptacyjnych. Wymaga to precyzyjnego wskazania

przesłanek przyznania odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia, które pozwoli

na możliwie adekwatne zrekompensowanie krzywd poniesionych i nadal trapiących

poszkodowanego powoda.

W ujawnionych okolicznościach sprawy Sąd Najwyższy uznał za

usprawiedliwione proceduralne zarzuty kasacyjne oraz zarzut naruszenia art. 445 §

1 k.c. w związku z art. 300 k.p. wskutek przedwczesnego i nieusprawiedliwionego

(już primae facie) obniżenia kwoty spornego zadośćuczynienia. Równocześnie do

suwerennej oceny tego Sądu należy zweryfikowanie rozmiaru żądania skarżącego

zasądzenia na jego rzecz zadośćuczynienia do nadmiernie wygórowanej (primae

facie) kwoty 500.000 zł.

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy wyrokował jak w sentencji na

podstawie z art. 39815

k.p.c.

/tp/

Lexeva pokazuje treść orzeczenia, nie udziela porad prawnych i nie ocenia, co z niego wynika w konkretnej sprawie. Moc prawną ma wyłącznie dokument wydany przez sąd.